(navigation image)
Home American Libraries | Canadian Libraries | Universal Library | Community Texts | Project Gutenberg | Children's Library | Biodiversity Heritage Library | Additional Collections
Search: Advanced Search
Anonymous User (login or join us)
Upload
See other formats

Full text of "Bibljograficznych ksiạg dwoje: w których rozebrane i pomnożone zostały dwa dzieła Jerzego ..."

Google 



This is a digital copy of a book that was prcscrvod for gcncrations on library shclvcs bcforc it was carcfully scannod by Google as part of a projcct 

to make the world's books discoverablc onlinc. 

It has survived long enough for the copyright to cxpirc and thc book to cntcr thc public domain. A public domain book is one that was never subjcct 

to copyright or whose legał copyright term has expircd. Whcthcr a book is in thc public domain may vary country to country. Public domain books 

are our gateways to the past, representing a wealth of history, cultuie and knowledge that's often difficult to discovcr. 

Marks, notations and other maiginalia present in the original volume will appear in this file - a reminder of this book's long journcy from thc 

publishcr to a library and finally to you. 

Usage guidelines 

Google is proud to partner with libraries to digitize public domain materials and make them widely accessible. Public domain books belong to the 
public and we are merely their custodians. Nevertheless, this work is expensive, so in order to keep providing this resource, we have taken steps to 
prevent abuse by commercial partics, including placing technical rcstrictions on automatcd querying. 
We also ask that you: 

+ Make non-commercial use ofthefiles We designcd Google Book Search for use by individuals, and we request that you use these files for 
person al, non-commercial purposes. 

+ Refrainfrom automated ąuerying Do not send automatcd queries of any sort to Google's system: If you are conducting rcsearch on machinę 
translation, optical character recognition or other areas where access to a laigc amount of text is hclpful, pleasc contact us. We cncourage the 
use of public domain materials for these purposes and may be able to help. 

+ Maintain attributłonTht Goog^s "watermark" you see on each file is essential for in forming peopleabout this project andhelping them lind 
additional materials through Google Book Search. Please do not remove it. 

+ Keep it legał WhatCYcr your use, remember that you are responsible for ensuring that what you are doing is legał. Do not assumc that just 
becausc we believc a book is in the public domain for users in the United States, that the work is also in the public domain for users in other 
countries. Whcthcr a book is still in copyright varies from country to country, and we can'l offcr guidancc on whcthcr any specific use of 
any specific book is allowed. Please do not assume that a book's appearance in Google Book Search means it can be used in any manner 
anywhere in the world. Copyright infringement liabili^ can be quite severe. 

About Google Book Search 

Google's mission is to organize the world's information and to make it universally accessible and useful. Google Book Search helps rcaders 
discoYcr the world's books while helping authors and publishers reach new audiences. You can search through the fuli icxi of this book on the web 

at |http : //books . google . com/| 



Google 



Jest to cyfrowa wersja książki, która przez pokolenia przechowywana była na bibliotecznydi pólkach, zanim została troskliwie zeska^ 

nowana przez Google w ramach projektu światowej bibhoteki sieciowej. 

Prawa autorskie do niej zdążyły już wygasnąć i książka stalą się częścią powszechnego dziedzictwa. Książka należąca do powszechnego 

dziedzictwa to książka nigdy nie objęta prawami autorskimi lub do której prawa te wygasły. Zaliczenie książki do powszechnego 

dziedzictwa zależy od kraju. Książki należące do powszechnego dziedzictwa to nasze wrota do przeszłości. Stanowią nieoceniony 

dorobek historyczny i kulturowy oraz źródło cennej wiedzy. 

Uwagi, notatki i inne zapisy na marginesach, obecne w oryginalnym wolumenie, znajdują się również w tym pliku - przypominając 

długą podróż tej książki od wydawcy do bibhoteki, a wreszcie do Ciebie. 

Zasady uźytkowEinia 

Google szczyci się współpracą z bibliotekami w ramach projektu digitalizacji materiałów będących powszechnym dziedzictwem oraz ich 
upubliczniania. Książki będące takim dziedzictwem stanowią własność publiczną, a my po prostu staramy się je zachować dla przyszłych 
pokoleń. Niemniej jednak, prEice takie są kosztowne. W związku z tym, aby nadal móc dostEu^czać te materiały, podjęliśmy środki, 
takie jak np. ograniczenia techniczne zapobiegające automatyzacji zapytań po to, aby zapobiegać nadużyciom ze strony podmiotów 
komercyjnych. 
Prosimy również o; 

• Wykorzystywanie tych phków jedynie w celach niekomercyjnych 

Google Book Search to usługa przeznaczona dla osób prywatnych, prosimy o korzystanie z tych plików jedynie w nickomcrcyjnycti 
celach prywatnych. 

• Nieautomatyzowanie zapytań 

Prosimy o niewysylanie zautomatyzowanych zapytań jakiegokolwiek rodzaju do systemu Google. W przypadku prowadzenia 
badań nad tlumaczeniEimi maszynowymi, optycznym rozpoznawaniem znaków łub innymi dziedzinami, w których przydatny jest 
dostęp do dużych ilości telfstu, prosimy o kontakt z nami. Zachęcamy do korzystania z materiałów będących powszechnym 
dziedzictwem do takich celów. Możemy być w tym pomocni. 

• Zachowywanie przypisań 

Znak wodny"Googłe w łsażdym pliku jest niezbędny do informowania o tym projekcie i ułatwiania znajdowania dodatkowyeti 
materiałów za pośrednictwem Google Book Search. Prosimy go nie usuwać. 



Hganie prawa 

W ItEiżdym przypadku użytkownik ponosi odpowiedzialność za zgodność swoich działań z prawem. Nie wolno przyjmować, że 
skoro dana łisiążka została uznana za część powszecłmego dziedzictwa w Stanach Zjednoczonych, to dzieło to jest w ten sam 
sposób tralrtowane w innych krajach. Ochrona praw autorskich do danej książki zależy od przepisów poszczególnych lirajów, a 
my nie możemy ręczyć, czy dany sposób użytkowania którejkolwiek książki jest dozwolony. Prosimy nie przyjmować, że dostępność 
jakiejkolwiek książki w Google Book Search oznacza, że można jej użj'wać w dowolny sposób, w każdym miejscu świata. Kary za 
naruszenie praw autorskich mogą być bardzo dotkliwe. 

Informacje o usłudze Google Book Search 

Misją Google jest uporządkowanie światowych zasobów informacji, aby stały się powszechnie dostępne i użyteczne. Google Book 
Search ułatwia czytelnikom znajdowanie książek z całego świata, a autorom i wydawcom dotarcie do nowych czytelników. Cały tekst 
tej książki można przeszukiwać w Internecie pod adresem [http : //books . google . comT] 



^^ 



.'^^ffh'*^. 






ł 







KS^i^<^^^Wt 






<»^.,. '.<-i- 



. 



. •\, 







;*\ 



f^ 



'i^-'" 



DaiiraU tią <łruhow*C dticla pod (jtnłta: BikUogriCetnjcIi - 
Kłtąg dwoi*, icduki* iłchowniąe tu wubdiL, ik; po wydrake- 
waoic nie picrwaj wjdiwiĆ uca|ta, ■! bfdą iłelone w Komiucia 
Ccniurj citmpUtie li^lki tcj: iedco dU tegoi Koniittu, dwa 
dla Depurtamiala MinUtirigm Ołwitcenia, dwa ciemplatM dla 
liirBaATOKSKiiy pnblietMj filblilouki, Udan dla lMFtKAVOB«KilT 

^^Łademii aank i iadan dla iNraaATaauŁiBao DniwenjtatD w Ab*. 

^^Im doia 19 ŁutigD i8a3 raku. 

lonAcr RttKKA BadKci St i Kom. Ceiu. Cił. 







JOACHIMA LELEWELA 

BIBLIOGRAFICZNYCH 

KSIĄG DWOJE, 

w KTÓRYCH 
ROZEBRANE I POMMOiONB ZOSTAŁY DWA DZIEŁA 

JERZEGO SjŚMUBLA BANDTKE 

HISTORIA DRURAR* KRAKOWSKICH — TUDZIEŻ 
HISTORIA BIBLIOTEKI UNIW. lAGIEŁL. W KRAKOWIE 

A FRSTOAITY 
KATALOG INKUNABUŁÓW POLSKICH. 



KoB Imw in BottrU » «! ąttoadam* Kri* 



Tom /. 



WILNO. Nil KŁilDSM i DRUKIEM JÓSZFA ZaWADSKIBOO 
TTTOORAFA IKFBBATORSKIEOO UNIWZRSTTSTU 

1 8 a 3. 



z 




ABBGAINLOWS 8PI8ANIB MAZWISK: 

gdito drdbrai* hyij btrsyfpęt fiunjf łnkutwjf aiikt^rjck 
OftaUw du^ i okolksaofei, kt^ w^itrwnjek kMtgisk 
kiUaofnftcBajdi w9fomudU fnjtiA^ 



(ŁietKft MBMM p«ifraf , Uun ■, MUt it Jednak paragrafy aą 
■iakiadj doić roiciiągtay Baawbko do jago licakj odai l a— 
bjwa aUna i w aouak i w fnagrafio po raqr kilka wymio- 



64, AbrakaaiSS, Adamidat 56, aga^da ii a, So, aka* 

dmiiiTkit droki ftn ttaiwaraylaakia , JUaatoaa 27, s8 o, Aldi 6, 
Aloaadar 4o^ SS, 66> Alasaodra kitlarja a6, 61., Algoritkmiu po pol- 
aka Si, Al war 61, jiaułtfdam Sot 61, AndrjtSi, Aadrjtowica jpatrs 
2dttars, Aadraaj aKobjlioa 49, AadrsajowMi 61 o, Aaoj kUtorfa 45, 
Aaupatty Sa, Amim€nia 5o^ 69, apoaiot jS, Aradl 61 ■« ArUtolo- 
Im 49» 5i, ara moriaoai 4^ Arnama 6a, arjtmacjka 49. Aogtid 4o* 
5(y Amgnmrg 61, Aniadacki &5. Asogaidi 6. 

£bka i5, 65. Balboa Jan 7, 8» 9, kaaialnkii 6i, B«adckia Jam 
Winę. 58^ 45, Baadtkia Jctij Samaal i, 5, i4, 17, 53, 58, 46. Horn- 
jMir 68. Baraaowiaa 61, a, Barbara Wiatorowa 28, 54, Baraabata 5i, 
5a a, Bartala 60, Batkarrilla 62, baU o wjaalasieaia draka 5, i4^ 
BatśUm 5o. BaamgarUa 11, bamjijadski drak. 58, 61, Baajlik 55, 
56, 'Bockaaftaia 60, Badarmaa i4, Baatkowiki 1, i5, i4, 55, 58, 59, 
4o, 4a, Bsnfyci^óm 61, BmrUm 64, Baraard Maai^ 67, Bartatowica 5ay 
60, Biatobraaski 5i, Białysłoi 64, Bibija 4, i5o, braadia 47, 55, ba- 
daago 55 a, gdadtka 55, glaktberga 64, laopolitr 85, ottrogtka 58» 
radaiwittowaka 47, 55, waila 55; Bialaki 5i, 65, Birkowakl 5a, bUkn- 
pia dmk. 54, 61, Blaatai 56, Bobrowski 65, Bodoai 6a, Bogbiodar 

55, Bokam la, Bobómolae 6a, Bojaia5,5a, Bonawaaiaraa7,55, 56, 48, 
B^namia 5o, B6rnar 60, Bor*dorf i4, Boraekowiea 64, Bosdarsewtki 
4a, Br^dabo, Braitkopf 65, Braaojat 55, Braaa 61 a, Broaciai5a,59» 
Brorao 61 a, BnuUbtrg 60, 61, 6a, Brmm^Ua 5o, Br%»i6 55, Badaj 
55,96, Bak 60^ Bareaa 08, Baraiaa 55, Baiambaom 61, Bydgoncz^, 
Baowaki 5o. 

Catkolieoa 4, 7, 8, 9^ GrbM 49, caaiaaia kaiąg 47, Ceaiai 6, 
C«Taa 49, Gaaar Jaliaa 5i, Gaaar. 5a, 60^ Ckiaialowaki 61, Ckodkia- 
wica 55, Gkr7ntoporaki5i, CAnf^m.c 61, Cicaro48,49,55,56, Godez 
dipL 6a a, Oa^ 11, ejriliekia drak* 1, i5, i4, i5, 48, 55, 58, 61, 
60, ojataraka drakaraia 6i, Caaeki 65, C^aradaki 67, Caartoryiaki 65, 
Caaao^owiae i5, Caoakowies, CaaekoWłU 55, CMMmieekow 56, 61, 
CkoffocAoii^tt 61, fiiiiur a5* 

Dąbrowaki 64, Daaial a Łfcąjey 56, naabmaBa55, Dfbak64, 
Dfbot#eki 57, Daaiat 49, Dakicr 64, Damitrowiea 56, Dermau 58^ 
djariaaaa 6a a, Diaaakiawica 6a, Didot 6a, diaraal aa, Dtagoaa 57,61, 
Daoobowaki 65, Dcbrmmii 4a, 67, DMial 6a, Doliariaa vj , D^Ui: 

56, Dofludaki 60, doaiiaikadakia drak. 61, DrMBer5o,55, drakarstwa 
wjaalaaiaaia 5, 4, 5, 6^ wprowadaaaia do polaki 11, la, i4, aa, a5,48^ 
roakraawiaaia 5o---58, podapadaifeia 69 — oi. odijcie 6a— 64, Dafoar 
69, 65, Oworaaoki 69^ Djkcjoaarsa 6a, 64, DTBłowaki 5a, Djoa ii. 
Daaodaicki 60, 64. 

Blblągf 60. olaBMaUraa daiala 61, 63, Elart 57^61, 
Mr 4$^ Eafiropiaa aS^ 99^ 5a a, twaagaUą 59^ M lu 



Abriclati 5a, FaliMin, FaliannN ia, FaliMowiki^Sa, Falk** 
vm» SS, bmica pam Cerrna, Farbar bj, ^llki 5i, nuir ig. Fili- 
powaki i], Fliipp B4t łuj trijejSi a. Fioł i, iS, li, tS, 53, Ftonntja 
fil, ioraaj aS, 37, >S. patn rjroiBj, Florian paln Doglar, Florni 4i}, 
53, Focjliłła* 49, Fcmar 69, fTaMiiakaDłkia drak. 61, Frank Michał 
a5, PraitifitU S«, Fradro 5(), Fanka SB. Fi it 3. 

GaLtomki Gi B, Gileoila So, Gallu* irj, Girvolciirk Si, G>- 
wUnonraki 58 n, Gawidaki ba, Gdańtk 54. 55, Sg. 60. Gadclini 57, 
Gcraaaiaki 5a, GvŁacr 64, Gitow^LJ 56, GUhar -to, CIIobct 5i n, 
GlfikłbcTB 6i, GnaplMU 55 m, Gocbaliua 58 n, Gottbioinki Łakui 
4&, Gotfbiowaki 6^ Gamołka 5i, GorciTna 58. Górecki 60, Górka 
65, GóraiekiSa, Goraki 5i, G«aki44, Goitawiki 65. GoOicki 5o, 
GoaUBiak; 5i , irwkia.droki 49, 63, Grubcl 64, Groebawaki 5i, 5a, 
Graiao 60, 61, 6a, Gndiisk Sj, Groicki 5i, Gruli 6a, 63, GriiBancr 
U, GiTiDla 53 a, Gf3a|ari]Lowici 4a, 67, Gnapaki 5d, GatiaDbcrg 
3^ 6, GwagBio 5o, 5i, 5a, gii^uki aG, 38. 

Haaa Gd, Halict 58, H^la 61 b, Ililler 1, la, i4, a}— a6, 33, 
48,49,tfMiiołv'a5o,HartaBs Gib, Ha&aS3, BcbanowikiGo.UclboldGo, 
HridcBaUiB5(i,Hcl<l6o,Hel*Ba1lBglaTowa a6,3i, 3i, 4i, Hclici3i,bi, 
U. Harbort 3i, 4], 4^, 55, 67, Wbj pam rjcinf. Harkulca iław. 
43, Heaiod 49, HcwcIid* ig, HiaroBjiua jjwo^ 6ł o, pain Victor, 
Uuoria 9 S. Addic 43, o Alcundn* a6, Gi, o Jńicfia a6, Hlabowies 
M, Boehfeder aa, Ss, 48. HoffnaDn 45, 46, HolUndray 5(|, Horacina 
48, 49, faorał 11, BortariB Sa, Hoaaaa &5, Hnbonn 4o, Hujira 6ł, 
Hunbrccbt 3, Hnachld 55, 5g^ Hjbcr aa, 5a, 48. 

JabtoMwaki fil, 6a, Jah 5^ Jakób .iUyai, lobaUtTk 45,5ł, 
lakowiki Go, Jaa ■ flogow* i3, i5, bcrnaB 6a ■, 4« jaBtu 7, 8, g, 
BkoMjcićk 35, laopoliu 4g, ■ aandacia 51, amcr b, 
I, awiatie^ 56, JaBO* a8, Jaaniiowłki 5i, Jar«»l»m 
hj, Jato aa awinł 61 ■, laakJar 49, Jauy6i, Jaatntbaki 5a, 60, )«- 
drujowcHkS), Jmb So, Ibam Ga, Jarem iaaa 56, Jnoa lirach 33, 58^ 
Jrm S/8, JaiBłM 59. Gi, 63, 63, iadcz prohibitor. &9, iBtroli|ai«ntfra 
aa, Go^ lamBUn Ga, Jooatoa So, 68, Jaana ■ AoiOTi S3, jodkiniM 
■atroB.9o. craeonianaa ai, Jaditb w baranowia Sa, Jautv6, JoatioG, 
jMłia aKiacbowa So. Juatjńiki 4a, Iwan tbeodor. 53. 58, Iiuk 53. 

Kącki 65, ^8, K><:>ko»iki 5], k.dcck. .ictik. 63, 6i, K.dłubtk 
S7, 64, IŁ.jm ai, kłlendine ii, 3i. 5i, ig, So, Kilonim 55, k.aeioo.ł 
t. 55. K,»vcm 5C. k.rmtlkki. druk. 61. kutcbjiin lit. 5C n. pr.nkl 55, 



skoblu* 




Łcncscwilit Sa, Łcopolim 49, 55 n, Łern 29, a4, 48, hęik\ 55, Łetniowski 
^,64, Leiito58»€o, LcAscm^ńtkiśi, Libaniii 5i n, LląiowUeSS, Lrade 
i5, i5y 63, 64, Lippomau 5o, Lipput aurel 54 n, JUp»k łO, 10, 13. 48, 
&o, 61, Lob 53, Łomia 64, JŁopacki 04 n, Loricliiiu 55, l^o^i* 56. Lot* 
%mt 19, 30, 33,43, Łowicz 6i« LnbelezjiL 5i, Lubieezbi, 56. ^.nbieńiiKi 
60, 6%, J^lui 53,58, 6 1,64, Łuek 58, Oi, Lndolphui 61 n, Lugdun bo, 
Lakaa 40, ŁukMsa kftifgi 56, Lulławic€ 55, Lwów 53, 5/, 58, 61, 64. 




49, Macki 

60, 6fty ■ . 

6a, Mamoniea i5, 53, 56, Manet 64, Marcin s iinf<l. 5 1, Marcinowaki 64, 
Marek % liabonj53, patrsSurfenberff, Mariaoni oda.atanifł. 61 u, Mar- 
kowics56, Matacki 64. Mateuis z krak. 4, Matiaaowaki 64, Matiaizkiewics 
6o,Matbjoli49, Mcitel53, infkacbriftiiaowaSy, Melanchtbon 55, Melu- 
syaa 6i| MeBacb5S, Meatalio 6—10, /f(f/saa,48, Miatkowaki 43, 5i, 67, 
Michajto5o» Micbat 1 wroct, 14, 21, 37, 33, Miechowita 30, 33, 49, niie>ią« 
€• IV Mikelkj sasad* stołit. 31, x wilków. 43. MSntk oon. 64, intfsio- 
Barskie dmk. 61, 63, missna 53, Mitsicr 63, Mtodxiaoowaki 61 n, Mto- 
daieBtewiem 60, Modrsewtki 50, 56, Moguwja 48, MohiUw 58, moro- 
aopbna eomoed. 55 a, Momtjo 67, ilo£icki 60, Moakonewaki 56, Mo" 
#iara58»6i a, Moatowtki 63, iriksały ii, ]3,33,Muriuiaa53,Murinerni»55. 

Mafaum 53, Nakielaki5a, Nancy 61, Maramowaki 61, Nerinir 57, 
NciigcbaBcr 5o, Ńiecietkowaki 55, Mieroojowakt 5i, Niciiecki6i, A^/e- 
iwiH 53,56,58. 61, Miewict 53. NifieHius56,Nikiu 18, Niniński 55, No- 
chinowics 63, 64, Norimbcłga 33, 33, 37, 53, 55, 48, óo. 61 , Nowogródek 
HowUnki 61, NowojcrusaUnuki monaster 61. Nowikow 61 n, nowj 
teelaflieiii patrs tcaument. 

Oebin 56, Ocaterberiter 55. Okolaki 47, 63, oktoieb i3, Oliwa 
61, Olisarowina 69, Op^ć 27, 35, 36, 48, Orxecbowaki 4i , 43, 57, pa w^l 5o, 
«rUMrafja polaka 11 n, 26 n, Oai&aki aloitj 33, otfmiotlo^oiL i3, Oaa«>- 
1 iaaki 1, 16, 17, 3o,Oatro|6raki 48,Oacrog 53, 58.0atrogaki 53, 58. Ostmia* 
na 58» Ociaowaki 63, Owidints 48. 63, Ogjort 61 n. 

Famioweo 56, Paprocki 31 n, 5o, 5i, 63, Parma 61, Paryi 5o, paa- 
■ia 37, Patcorios 69, jpanliiiakie druki 61 , Pcrona^wna 5a, Peraiiia 49, Pe- 
#«r«*Mr# 61, 64, PfUowaka53, PeinU lombardua 380, Peirycy 5i, 53, 
Piater 6, Pbilomatbas 3o, rbtlovallenaU 37, Piaaecki 53, Piątko waki 
53, pMai 44| 45, Fietkiewica 56, pi jarskie druk. 6 1 , 63, 63, Piller 64, PiA- 
€M0w 66, Piotrkowcsyk 5o, 63, 58, 60, Piotrkowiiis ihomaa 3o, Piotro- 
wski 46, Piaeckt 56, Piikoraki 61 n, Piitoriuf 5o, pląiy anielskie 61, 
PliBÓM 33,49, Płock 57,64, Plnurcb 3o, Poczajów 58. 61, Pocsobut 
63, Poliaaki 45, Połock 63, polskiego jnyka pierwasy druk 36, rsadkie 
daicta49, polyclotty i5, Pomponius lactus 1, PoD9tow8ki3i, Poaiewm 
56, Potocki iao o 1 , 63, Poznań 67, 60, 6 1, 64, Praga 5o, 53, Presier 60, 6 1 , 
PrcCori«s6i, Proboascsowicz 3o, propaganda 61 n. Pruski 64, prywatne 
draki 54, 58, Przmmyil 64, Prseworaki 26, Prybyliki 63^ Przvtuski 4o, 
54| pnywileie 1 3, 3 1 , 33, 67, 60, 6 1 , paalmy 4, 43, 45, 49, litew. d8 n, paal- 
lan i3,i5,33,33,5i,55, Pułiiukbk, Pyihagoras 49. 

laesyński 64, Radom 64, Radomski 55, Radoszewaki 53, Radzi- 
witt 55, Sb, 61, Ragoczy 62, 63, Baków bO, Rakowiecki 63, redakcja 49, 
tegaltti 60^ Rej 33,43,45.5i,56.5ry, Rheus 58, RhetUisóo, Rhfgius4o, 
Ukodaa 55, Bimanow 13, Rodecki 63, 56, Rogaliński 61, roje ewangelij 
5i, Botsina 5i, Roeellus 5i, rossYJskie pismo i druk 61 n, 63, Rosso- 
wski 67, Roatowski 61 u, Roterodam 'H), rndimenta 61, Riitowjki 60^ 

?rciaj opisane 33, 34, 35, 37, 28, 35, 37, 3$8, Rzączyński 61, rządowa druk. 
i, Rzewuska 6i, Bzym 5o, 61, Rzymski 05. 

Sabollik 49,Sallnstius 49, Salomonowe księgi 35, Samuel 33, Sao- 
lig 61 a, 5ttrbicwtki 5o, sarmacja 39, 33, Sarnicki 5i. Scheurelio 35, 



aMOMf a, ScUkU^MUa 6a, SekwH* M. B^haittt S. 6, it, 
S«boM udiuj 46 a, SaWriUr 6ł, Stbwdaa ■ fnlnt. io, MImub 
*»,b&, Srafiwoj 5a, Smrarin InbiMil.Gł, SUrkemki Go, Si*MiitŁir 
5o,Si,S7 Si.SMMlairiute.Siiaiik 6i, SUalUi SC S^nsik 3i,4i. 
49, ii, SicTikoinki Mb. 64, Siaraida U, aairmiu 37, a8 «, 8vwk 
5ł,49,SimiDiiSi,Skilłki&i,SŁM<9a^S6,Skarsi&a.akar;ui6,&5, 
8kuiiBe*iDi 50^ Sknf ic^tkiS/ ■, 5<MM(f a Go, 51«^ K, ilaiTaik itiw. 
58, 8łMtŁ 60, S«lc M, Siner 4, Soitnkowia 60. Snntrkki iS, 6S, 
SMbola S7> Solii<Ai 69, SoboUwiki lwl*ik 4,30,53.58,46, BoUtSa, 
•akotowłki 5l, Sotowttw 63, Ssttuncnbnf 61, SÓyikow łS, iS, łf •- 
mb lo, SpicsjUi 49, Spira So. Sudiawiea Go, Sucb»iria Go, 64, 
StiButiw suklLcb i4, 3b, Staokw 53. Sutkowikl 64, fiutu larbaru 
56,57, bA- 38, 59,48, 49, liumU 1&.G5,6A, nnawiMiki 4o, r«Kw >G> 
MTBiekiMo 3i, łnodalac iG^ ao, ia, 5a, Sa, wtgMnki* tS, nfaHUa 
49, SucCsl u, StofiB 6, miMgo WMi. 61 ■, SMitMwiei 64, ftarHcki 
Ss, 56, St»eŁIMm 61 >, SfMiyii 58, Slfaatmrg ai, aS, 48, Smw 5a. 
- - • -^ w«ki S9,%Uk4nwki r -- 



Strjjkawłki 65, Stnck* 1: 



56, Supraii 6t, Snumaad ł3, Swaibald utn Fial, Swatów 49, 8wi- 
dnń^i koMUD.3i,45,S<rittoH|k 1, ł3,]4,aa.48,Sw■n«>«wAJ64,■v- 
bill> uriB, 49, Sjmoaewitta 61, sjaiuMaU 16, Sfztu 56, Suaotnl- 
•ki 4},5MMW(ji'^S5,SuTf«Bb«r|inarM iMaciq is,ai,33,«3,37 — So^ 
53,35,48, hiarao. aó, jłn Si, Criiapia Si, mikÓŁ So, 3i, 48, 49, 55, 
■UDut. 3o, 5i, 4^ 44, 48, 4«h Siadał Si, 6o,Stalic>4i, 5a, S7. Saakmik I a, 
93,48,>tkol}59,8ułr*T6,SiwaBt«p«łt 1, i3,i4, aa,SawajŁewtkiwojs. 
36 ■, StiBaBomki Jwiat.waa.Gi, Sijmaa ilawina 49. 

TalnodSS, Tiw omob 58, IVu-imiv64, Taaio &», TaitTeki to, 
Tanekaie 63, T*raały<wi«tajkaiM>6iB,Mitaa>aBtBawT 31,49, 55,56, 
TobiUB ag, Tafaaaw 58, TOntń £7, TraMarfił, TMpinaki 5^, Trwn- 



58, Tjlkawaki 61, Tym 



V Gi, naiw^ajtacki* 



WaU 3S, Walaatf i bnoiowa 4o, Vala>int mu. 5i, Wanoeki Si, 

53, VarioDł49, 7af-<ia<Mi5S,57, 50,60,63,63,64, Wamairicki chri- 

itof 5i, 5G D, Wechtcr ł rim. 11, i3. 17,3], 54, 48, W4oki64, W^gier- 

■kiSSn, Hijli w druk. bo. JTfsriwSb, Weinrciebi 55, Wciucnbiirger 

i. 47. WcRtc)a 43. 5o,6. b, Wtuef 58, .i.ticm u, -Wichm.i, 64, Wi«- 




BIBL JO GRAFICZNE 

KSIĘGI PIERWSZE 

&OXBIERAlĄ I POMNAŻAJĄ DZIEŁO 

JO SAMUELA BANDTKIB 

HISTOBII DEUKAlt KlilKOWSKICH. 



Sed mageam exercit«tioncm rtt flaj^itaiy 
»• <iuid comm , qai ganna hoe Mcnti nom 
tontaniBly timilc facUmui. 

CicRRo Orai» 6g, 



I. Roku 1812. 1 3 lipca, Jtrzy Samuel BandŁkU 
tiprasasając uczonych uiczow do czytelni przy biblio- 
tece krakowskiego uniwersytetu , czy tijl w języku la- 
cińiikini, rzecz o pierwszych szluki drukarskićj w Kra- 
kowie inkunabułach , i dinikiem ją <^g{o8iI. W nićj, 
opisawszy cyrilllckiemi czcionkami drukowany Oimio- 
gtotaik w krakowie 1491. u Szwantopolta Fioł, u-* 
trzymuje ie przed Hallerem rzeczony Fioł drukarnią 
swoję w Krakowie mając, był od Hallera dawnićj- 
szym. Przeciwko (emu, tegoż zaraz roku z końcem 
sierpnia, powstał FeUx Bentkowskie w dziełku o 
najdawniejszych książkach drukowanych w Polszczę, 
a -w szczególności o tych, kture Jan Haller w Krako- 
wie wydal. W dziełku tym drukowanym w Warsza- 
wie, przypisanym Jdnowi Wincentemu Bandtkie, Pro- 
fcssorowi Prawa, Notarjuszowi księstwa Warszawskie- 
go, przyfaczd wiadomości o pićrwszym druk a wyna- 
kziifriiu , po czym przystępuje do zaprowadzania go 
do Polski. Utrzymuje wszeikiemi silami, ze Hałler 
lim tylko był nijdawm^jszym drukarzem w Krako- 



lo Jf a t f p. 

wic , i* to QlwiL-rdxaf4 własne Hallera przcrliwt)>nia 
si^, powieść StarowoUkirgo oltumaczfniucli J^ina G(o~ 
gowccyka aa sfawitński język, i druki nf^wiamkie ..- 
Halleia wKi-akuwie, uauslalek, zbitg laki ukuhrziic- 
•ci , ie kiedy jnź i48i. w Lipnicy drukowuu niifiiir>, 
kiedy wiele dnikuw w Krakowie liex dały, ben dru- 
karza nysKlo, ifl to musz) być najdawniejsze flalle- 
rowakie. Hochfeder, ł'iol i jeżeliby się ktury znala^tl 
drukarz, byli to tylko zucerami w ullicynie Hallera. 
Na takich zaiadach tprzypuazczeniaeli przedsit^bieize 
wymienić dot^d jiimu znajome w$zeiiie itaroiylue dru- 
ki, które u oajpićrwsze w Polszczę drukowuae księgi 
uehodzą; co dopełniając, mniemd, ie wypicuje po> 
rządkiem lat wtulŁie księgi vr drukarni Hallera łult 
jego nakładem wydane, ile sig widzieć itli przytra- 
fiło, tudzież ile zdziel rozmaitych, klure nie kajdy 
mii na podoręczu , wiadomości o nich zasięgnąć móef. 
Dołączył tedy kstalog cyŁacjamilionmaiiiia, Junuckie- 
j;u, Paiizera i kilku innych wzmocniony, zWlku swe- 
jerai uwagami. Łatwo dzii ten katalog blisko utcr- 
dzieslu dziełami pomnożyć: łatwo w nim uchybienia 
wytykać, gdy naprzyklad pod t, iSoj, (p. 55.) w c 
pisie dziełka Traclatus de natura juriuin Aaboro^^skie- 
^o, muwiocyfrze Halterowskićj, chociaż Janocki nie 
«hybił wymieniając lylko rycinę; gdy podobnież na- 
przykład pod r. i6iS. (p. 71.) Pomponii l.aeli de Ro- 
inauorum magiilratibus n Hieronyma Yiclora druko- 
wanego wymieniając cyfrę 11. A', za Hallera znok nieo- 




w M t c p. 11 



Hallerze (p. 75.— 83.). Królica treść jego, ptn^wii 
już viiele, gdy pokąsało się nareszcie oczekiwani dzić- 
lo, to je^t: Historja drukarń krakowskich, odsapro* 
wadzenia druków do tego miasta, ał do czasów na« 
szych,wiadomoścją o wynalezieniu sztuki drukarskiej po-- 
]irz«dzona, w Krakowie i8i5. (w drukarni Groblowskićj 
Józefa Mateckićgo 8to stron 5o4. a ao nieliczbowt- 
nyrb). Przypisśl fiandlkie to dzieło sameoia wlaanie 
Felixowi Bentkowskiemu przyjacielowi swemu , prze- 
ciwko którenm wyrazy swe wymierzali. Gdym urny-- 
ślil bronić, mówi do przjrjaciela, zaczepionego Świę- 
topełka Fioła , nie sądziłem : ie mię to do usUowama 
jakiegokolwlekhądź w catój obszćrnćj i wainćj hi« 
storji drukarń Krakowskich wieku XVI i XVII. przy- 
wiedzie. Ja zaś z moiej strony dodim jaszczei id 
to dzieło nie Apodzićwaiosię, abv komu trzeciemu do 
pisania powód dało. Dzieła tego ł^Iistorji drnkarn Kra- 
kowskich rozbiór był w Leipziger ijiteratur Zeitung 
(i8i*^* Nr. 159. p. ia65. do laGS.) który raczćj treścią 
zajął się dzićn, aniżeli jego zgruntowaniem. Po pol- 
aku , ile wiem , rozbioru nic było , a gdy dopełnić 
{(O s^abieram się i uwagi nad nim czynione, przy- 
bytkiem wiadomości blbjjogralicznych wzrastaią, wtedy, 
nie mniej interesowno dli nos dzieło z tejie ręki w Kra- 
kowie r. i&ai. (nakładem Ambroiego Grabowskiego, 
drukiem Heleny Mecherzyńskiej w typografji akade- 
mickiej) wychodzi, fojesl: Hi.siorja bibijoteki uniwer- 
sytetu Jagiellońskiego w Krakowie, (stron aao. a nie 
libzhowanych 16.) Dzieła tego bardzo pochlebny roz^ 
biór znajdo wal się w GótlingJsche gelohrte Anzeigen 
(1831. p. 1060. io6a.) W języku Polskim ukazała się 
takie recenzja w Pszczółce krakowskiej. Powodowała 
nią nieznajomość i*zeczy, a złoic w potwarze unosząca 
się. Znalazło dzieło to obrońcę w najznamienitszym 
z naszych pisarzy, który (Ossoliński , Wiad. hisl. kryt. 
o pisarzach Pol. T. 111. nota 4i. p. 394 — a 19. (sic)) 
z prawdziwie życzliwą przychylnością, o wysokiej war- 
tości skrzywdzonego dzieła przeświadczony, szerzej 
ponowił obroną, jaką juz w Literackiej Warszawakiej 

Sazecie szczera wdziączuośc dla cnót fiandtkiego, po- 
jktowała. 

11. Z mojich czasowych, przez lata 18 18" 1821. 
iilmdnieńj gromadziło sią zwolna różnych wi2do- 



moioi bibljognficKnych i hiitorfcmycb , któri knj 
IUM| ■ po wielkićj cs^ci litcnŁur^ narodowa i na- 
rodowa osiajo obchodsit! mogljr. Byty oae róinćgo 
TodiaJD , muo ityczne s aobf , i cb^ odzielćau ich 
lab powtónćma wsrastala — Jeattouiet^ i ttadą dsi&I 
bibljograficmydi f is ai do anuieaia pneprowadsaj^ 
dytcloika i wiadomosŁki do wiadomosLki , dorywcso 
prsytykaj^, lub j«da« obok drugich notatki po- 
wtarsaif. Gdy vi^c wcraaUl sapas mojich notatek, 
rosła, i obawa, aW nie ijawilo u^ wjęsyku PoUkini 
podobne bibljogi-ancenych drobiazgów Dagromadzćaić. 
Kio >'ńedual«ni jaki im dać wqce{— •scaciciem pned- 
tł^wziccie ogIos/.enia tak rotsypanycfa literackicb okru- 
chów, połączyło gi^ z zainienMaym roishiorem działa 
Bandtkiego historji drukarń Erakuwakicb , do cz^o 
przybrany tosŁal roeblór łiiztor)i biblioteki ki-aku- 
wfibij. Nie bex tego, ieby załączono w tych roz- 
biorach wiadomości , nić miały wystawiać pewnego 
rouypania i mieszaniny bibljograficznym pismom tak 
dalece prsystojnój : lalwićjazo jednak znalazbm z je- 
dnego do drugiuEo przedmiotu przejście i piteprowa- 
dsenie. Chociaż tedy są na róiaych punktach małe 
traktaciki w całą osnowa powkladanć, chociaż na- 
•iane będą gdzie niegdzie ustronne drobiazgi, zawsze 
jednak wracając do roztaczanego wątku, do dnńl 
Jłandlkijgo, które ka£dy chętnie poznaje, w nich 
wsparcie znijduję, ca nich śsvia(lomą czylclaików ba- 
czność utrzymuję , niemi całość lęgu liititoiyczno bibijo- 




fF 9 i t p. i3 

w)ak mebespiaesoy npimcsaiD %\% s moffm pned« 
d^wsięcłcm sawód. Wyst^puj^ jetscie jeden w ewo« 
dy mi^iy tylu }ai na siebie s«j>rawionych , sim 
saimni^ w mbljocraficsnim piśnnenniclwie wprawy 
mający. Csyli wyjdę cały s pomi^sy Iwiadomycn, 
esy li raiem ujdę potiaków nieprsesornych ? Alb<o-> 
wiem balsie to pocBy tani sa rsecś mi^f dorywcsąi 
niedosfatecmną, niepnairawioną: ta Tsecs źle traklo^ 
waną, bes lada, aneho; bes naleśytego wyjaśnienia^ 
i ciemno: bes potrsebnych o autorach posaukiwań; 
bes nalezYtifo okolicsności wylotscsiniai ; s wido-- 
csnym brakiem napoaobićnia. ZiarsnŁy pospolicie bibljo- 
graficsnym pismom csynioni. Zarsuty, ktdre t\ sku- 
tkiem rsecs^wistych wad jakich bibljogtaficsne pisma, 
choćby najpilniej dopełnione, uniknąd nić mogą. 
Wasakie prses Jat kilka tego rodsaju satrudnieniami 
uplatany: wypadało mi jakiełkolwiek dowody złożyć, 
i«m rsecs , kołp którćj sią chodziło , starćł się* pozna* 
wad. Niech znawcy sądzą o mojich myilach: A ja« 
koikolwiek wyda się ninićjsze pismo , jakoikolwiek jest 
niedojrsałym owocem, bo gdy go przedsięwziąć mo- 
głem , wtedy jui inne obowiązki naciskały i ioie do- 
zwalały lepiei go uzupełnić: niech tasujący prace pi- 
śmienne pomni, łe to zawsze z pracą niemałą wygo- 
tować przyszło , i wiele trudów i czasu dla nićgo po- 
święcić wypadło. Bibijoteka przy uniwersytecie war- 
szawskim, przy kUSrćj publicznych obowiązków do- 
pełniałem, była dogodnym do pisania dzićła tego 
miĆĘJscem, jego plan rzuciwszy , i całą jego budowę 
skleciwszy, dlć niejakich uzupełnień, zbogacenia i 
większćgo doiwiadczćnia , umyślnie we wrześniu i8ai. 
odwiedziłem Puławskie zbiory, w których pięcie- 
dniowe bawienie, siało się bardzo posilnym. Jak zai 
dalece róinych dzićł bibijograficznyeh użyłem ? lo, 
przytaczanie ich udowodni. Ile pomocy od różnych 
uczonych naszych snalaztem ? to się w ciągu dzićła 
ic szi^ćrą wdzięesnoidą wymieni. 



ki 



|4 8»tuH dntŁartii^ wynalaaenie 

SITUKI DBUCARAICIEJ WTKA.ŁBZIEMB 
i FIBRWOTMB IBI PŁODT. 

Ilf. Wittlu hardso pisało o wynaleneDiu stŁuki 
drnkarskiij i prudmiot ten poniekąd uruntowany 
BosUI. Ale w jCKvku Potakim mało dotykany. Pićr- 
wany Bandikia wy)i>£yć praedsi^wziąf go w u^tkośri. 



dokładnie. Owu£, w oddaiale MUtorja wynal*~ 
Mienia a^tuki drulanltiej {od atrony i. do 8t>.) sa(a- 
twil to ze iwyktą aobia acisioicią. Wytkaąt najpnód 



rzecey*iatj wynalezićnio , pociym awrócit awagf na 
poalrooae w wyłzukiwatiiu aztuki WMpółnicIwo , oraz 
cazdroane afatsitywo przyćmienie prawdy, a rozmaite 
nieprawe przywłaszczanie loble wynalazku tego. — 
Lubo od iiiemafugo czasu cnane były atęple do od- 
eiakania ruinych znaków, lubo w wiekaco irodniclt 
doświadczano na drzawia a moie i metalu rycia, za 
pomocą któr^ffo, moini było obrazki na papierae od- 
ciskać , jednakże druk był rzeczą wcala inną i nie 
mało d\& wynalazców- skomplikowaną. Obi-aski le były 

riospolicie albo karlami do grania, albo wizerunkiem 
wi^lych. Jest obrazek Sgo Krysztufa datowany roku 
i4a3, (p. a5.) jest i więcć) owych starodawnych obraz- 
ków po róitiych mićjscacli przechowywanych, z któ- 
rych jeden Krakowska bibljoteka posisdi (p. alj. a^). 
Na obrazkach takich bywały wyrzynane napisy, która 
lalwo podały myśl, źe nsoznaby bez żadnego rysunku 
ratą talilirę piumcm r.apełriir. W picluaslym wieku 




i pitrwołne jij płody )5 

wyjaśniły pozbierane w Strasburga, Mognneyi lub po 
innych stronach dowody i dokumenta. Hennę czyli 
Jan mum GensefleUch (Ansicarus) genant Gutienberg 
von Scigślcoh czyli Sorgenloch^ syn Friele Gense- 
fleischa, szlachcic Muguncki (a) zprofessji wyrzynal 
szk<a i pieczątki. Od roku i434. bawił wStraiburgu, 
i tsm począł pracować nad wy należ eniem druku. Jan 
RifT i Jędrzej Heilmann weszli do wspólki, Konrad 
Saspach zrobił (r. i438.) prasę a złotnik Jin Duehne 
pracował nad cacionkamL Były już znane czcionki 
rachome, gdy się pomiędzy tyln osobami nieporozu* 
mienie wszczęło af powoda ciężkich nakładów, z kló- 
rycłi nie prędko korzyść nastąpić mogła. Odr. i436. 
Jiu Gattenberg zaległ w opłatach złotnikowi Janowi 
Duehne, a roku 1439. przycisnęło Guttenberga prawo, 
a w lat kilka (i443.} spółka rozerwała się i Guttćnberg 
prxeniósł się do Moguncyi miasta ojczystego, gdzie 
dom brata stryjerzn^o Orla Gutenberg zum Jungen 
r. i444. zamieszkdł. Nieopuszczając xylografowania, 
wszedł w związek z Jdnem FusŁ bogatym Moguncji 
obywatelem, który do związku r. i46o. przypuścił P/o. 
trd SehojfiT (Opiiio) de Gernaheim z professji kalli- 
grafa, klóry niedawno (r. i449). z Paryża do Moguncji 
powrócił. Schojfer stał się bardzo czynnym, mógł 
wpfywttć na lepsze ukształcenie stęplów (patronów, 
ponsoMÓw, bunzen, poincons, patrice) a prócz tego 
natrafił szczęśliwie na lepsze sposoby, któremi na wy-^ 
ciśnionych stęplami matrycach czyli materach , ru« 
cboroe czcionki odlewają się. Tak xylografowali i 
drokiem drukowali: druk, za rękopisma sprzedając. 
Druk bibiji z niezmiernym nakładem był dokonany. 
Koku i464. lub i455. była drukowaną bulla Mikołaja 
Vgo na ratunek Cypru odpust ogłaszająca. 'J*egoż 
csasu pracowauo nad drukiem Psałterza , i tegoż czasu 
^wiązek między wynalazcami zerwał się. Jan Fust i 
Sc-hojfler, który został zięciem jego przez poślubienie 



(ft) n«rb jego (mówi B«Ddtkic p. 6) bjt: sakoBui^ S. FraneiMla 
w ptatscsa w tjł ursncoBjm piefgrsjmoiący, z kotzturem 
pi«larxjnMliim idąc od lew^j w prawą. Na końesatjm ka- 
pCanc dswoneesek. Pole uresj cscrwon^, habit mm£ aakon- 
Bika tloty. Na bcłmio ukii aam lakonaik l»c« rąk. W iwojim 
■u«r jaca póiifti^j, t wrócimy na c«a kcrb awasf- 



)6 SttuH drutartHij 0iynateuMi 

jedyntctki Kryityny przycisnęli GatteDb«rga o od- 
dani* a030. cserwoDTch zloljch, i mimo eicepcii zs- 
brali mu r. i45S. drukarnia. Fsafterz ukończyli po 
raz pi4rwazy, na jago końcn wyraiając imiona swom 
Fosta i Schoifferi, oraz mińjaoo i datę drukn itSi^. ui 
rigilia Aasomtionia. JmI to pi«riraz« kaięga druko- 
wana z wyraianłeitt daty. — Prz«z powŁórnć podu- 
padttięci« Guttenbarga roJEdwojila si^ drukarnia, faat 
1 Schoiffer drukowali daUj; Po zgonie FuaU (t i466. 
1467.) aam pracował Scboiffar i z ich officyny bardzo 
wiele dmków i^azlo z ich imieniem hib znakiem. Jin 
Guttenberg po niejakim czaaie znalazł wsparcie od przy- 
jaciela awego Konrada Uomei^ ożyli Hurnbrechla pod 
warunkiem, iecaly drukarski apnarat po jego zgonie 
do Hnmbrechta przejdaie; znalazł oraz opieka Adolfa 
elektora Moguoclcićgo : i bez imienia drukował kaifń 
znaczne, jakiemi 14 naprzykiad CaŁholicon Jana de 
Janua. Guttenberg iy{ jesccze 1467. po czćm dru- 
kami^ tą Homerego obi^t i drukował Bechtermiiatze, 
a za pomoce imienia Bechtermiinlie druki Gatten- 
berga rozeznawali moiuA (fi). 

IV. Takie •% odkrycia azlnki drukarskiej daty, 
które Bandtkle (p. 3 — iz. et pasaim) nieco innym po- 
rządkiem wylnszcsi. Moina w nim dokładniejszą o 

tym wseystkim powziąć wiadomośr. — Pracowitość ba- 
daczy bibljogralicznycii obliczyła cxemplarze i ror— 
laitośri tioidawiiićjazycli drnku pomniŁó' " 




i pUrwoine jej płody ^7 

6. Eotkrist kart 39. jeden bes daty, inny w Norim* 

Do nAjpićrwasych «ai druków Fusta 1 j^choiffera ru- 
chomemi cscionkami licsą aif % kolaji datowane dzie<a 
nattfpnjąee: 

1..1457. Fsaloiorttm Codex« 

2. 1459. tenie. 

3. 1459. Durandi rationalis dinnorum codex oflS* 
cioroni* 

4. i46o* Clementia papę qninti constilutionum 
Godex (c). 

5. 1462. Biblia latiaa (c). 

6. 1 465. Ltibri, 8ex deoretaliam. 

2* 1465. Officia et paradoxa Ciceronia. 
o. i466. toż samo. 

Próes tych, a tych pierwaiych czasów, wiele jcAt 
niesmiernćj wagi drukowanych kodexów: wspoujnioiia 
bulla, bib! je o których nieco aię napomknie. Cal ho* 
Uooa Guttenberga r. i46o. i tym .podobne. BaudŁkic 
wyaaeiególnii xyIograficzne dzieła (p. ay — 38) a dla 
dokladnićjtzćj wiadomości powzięcia , odealal do dziel 
Heinike (d). 

JMiędzy temi jest dziełko arsmoriendi, czyli ten* 
tationes moribundi, albo tentaliones daemonis (p.3o. 
3i.) dowolnie przyznane Maciejowi de Cracovia bi-> 
skupowi Worms a cesarza Ruperla kanclei*zowi« IłoiiŁ- 
kr»waki klui*y z łlolloudrami , temu podsunionemu do- 
mysłowi dal wiarę , poszedł za poczytujęcemi tego Ma- 
cieja (Mateusza) za Folaka i nieskończenie się cieszy, 



(c) Są Mrgaminowe ex«^nip1afze yr kiiąloicy przy 17niw. Waru. 

Tali nempUn bibl)i j46a. ufjdnjt tif wDrcsnie, we Prankf. 
■ad MeDcm, zAicbalTeaburijsa w r. 1793. fi^MB gcatrala Kiiatinc 
wzif tj do Paryia , i u dal/j. 

(d) Calj wn^p do dzirta hittorji drukarń krakowakich jctc uboga- 

cony róineroi, ie tak powiem, uslroBuami wiadomoatkamiy 
która i w tezeie ■ w notacb tą rozproazon^* W akrócciuii po - 
wuizać ja ftat pnwic nicpodobDa. W aamym dzielą najlapićj 
aif z nimi Czytelnicy oewoją. Ififfdzy takimi wiadomoftkami 
test (p. 73—78.) o gramroatykacb łacinakicb w Rolazcze lub dla 
Polaki w^cbadzącYck. Do tycb aawiaiem przydajemy CerwoM 
Tucholczyta r. i53%- drukowaue grammatyki dzida , Jitóry«k 
oj»it w kaulogu inkonabnlAw tatyi— ly. 



18 Sztid-i ilruiarMkief aynaUsiente 

ia się od dmi:U 'prtez Polaka piaanćgo drukowanie 
(w Harlemic) rozpocz^o. BandUia iwawo przeciwko 
tnmu powstał, przytacsaj^c dis b» wielkicli pozorów 
dowody, ie Maciej de Cracorii hyl raczej Pomorczyk. 
Jakiekolwiek po dalszych sporach los na Macieja de 
CracQvia wypadnie, czyli oKaie się rodem zPomorza 
ety z Polski, to na zawsze najpewniejsza Kostanie, ie 
autor Artis moriendi jest zapeinie nieznany. Ludwik 
Sobolewski nic o tym nie wiedząc (w dzień, wileii. 1819. 
T. I. p. 446 — 44(}.) nie wątpi o Mateuszu (Macieju), 
łe b^'! z Krakowa, gromi Bentkowskiego za niedu- 
kladne użycie Dehura i % tegoi Deburt! poprawnińi 
wypisy czyni! (cf. ibid. p. 000. 601.) — Ara moriendi 
xyl ogra Fowa na jest płodem bezimiennym. Cienzy się 
Tytus hrabia Dziolyński (w Koaarzewie pod Pozna- 
niem piękne zbiory ksiąg posiadający) źe jeden «xem- 
^larz xylogra(icznćj artis moriendi posiadd. Są to 
uieslychane- rzadkości, mianowicie w sti-onnch n«- 
•zych. Ale nie malćj są osobliwości i ruchomemi 
czcionkami pużoiój powielę kroć po różnych stroiiacli 
)ćj przedi'uko\Tywaiiia, t powoda rycin do druku 
salączanych. JLiczne są ich opisy, nawet jedynie 
tym dziełem zajmajj^ce się pisma, jako napr^yi^Ind 
Zapfa, Mimo starań w tćj mierze podjętych, jednakie 
jeszcze brakuje dokładności 1 zupełności w opieacli 
wydań rozmaitych. Mim przed sobą w bibljotece przy 
uniwersytecie warszawskim dwa wydania podobno nia 
ror.rtizuioiib doiąi' 




i piśTiPotne jej płody 19 

wicy wagę i wniy małą figurkę dussjr ladzkićj se swia-* 
towcMcią i csartem. Tym sposobem wszystkich rycia 
jest i4. Rysunek ich z cieniami i napisami. Na o- 
statnićj signatury A karcie , czart trzy mi tablicę^ na 
której we trzech wierszach Omnia pre-|cepta domi-|tti 
fregifti. Forma 4to aignatur A, B, kart i4. druk go« 
cki JLottera JLipskiego. 

Ars Moriendi ex Tarysl Ccripturaru feu tecija col- 
lecta cii fignris ad relilledu m mortis agone dyabolice 
fngefii|oni yaiens Cuiiibet chriftifideli Ttilis ac| mul- 
tum necefliuria. Tak w pięciu linjach drukiem ma- 
łym takim, jakim sam text Pierwszy tylko wiersz 
większym. Format, liczba kart, signatury, druk, ry- 
dny, są jak w powyiszjrm exemplarzg. Dopiero na 
dwil przedostatnich kartach są odmiany. Na przedo- 
statniej ^uz jest rycina konającógou Coby zaś było na 
ostatniej powiedzieć nie umiem, poniewai w exem- 
plarzu który mara przed sobą, brakuje karty ostatniej. 

O jednym z tych wydań, jest podobieństwo, źo 
wspominał ućitzen Merkwiirdigheiten der kónigi. fii- 
bliotli. zu Dresden, Dresd. i744.4toT. I. p. i4. Nr. 8. 
o czym powtarzają Clement bibl. unirers. histor. et 
ciitique, Gotting. lySi. 4to T. II. p. i46. Heinike, 
Idie gónćrale d*une collection complette d*estampef 
Leipzig^ 1771* 8vo p. 4a3. Tegoż, Nachricbteu ron 
Kiinstleru und Kunst Sachcn, Leipz. T. II. p. aiy. 
Panzcr Annales Tvpogr. T. IV. p. 89. Nr 117. Zapf 
Ton einer hochstseftenen und noch unbekannien Aus* 
gabe der Ars Moriendi, Augsb. 1806. 8vo p. i4.'i5. 
Nr 7. — Jeden drugiego powtarzał rzędem: jeśli róini 
te wydania widzieli, poczytywali za jedno, bo Gota^n 
niedoiić wycharakteryzowdł. — -Ale oprócz tego po- 
strzeienia, jeszcze jedno sprawdzenie uczynić mi pr7y- 
szło. Panzer w dziełku Annalen der altem deulscheii 
Liłteratur p. 5. wsporonidł o wydaniu »i*tis moriendi 
Landshutskim i5i4. co Zapf von einer hochstseltenen 
Ausgabe p. 22. powtarzi, o czem sam Panzer w swojicłi 
Aunalea typographici zapomniał. IjCcz ich opisanie 
było z niecałego exemplarza, dla tego mając w ręku 
cały wbibIjoŁece przyuńir. waisz. znajdujący się, opi« 
Htiie odnawiam. 

Ars moriendi ex | Varys fenlentys collecta cum 
Figuris ad refi- 1 ftendum in mortis agono dyabolioe 



Ml SstuŁi druimrnkitj wjnaUuerU* 

rugg«rti|oiii Tslcna cnilibeŁ Chrittifideli vtilU|ac miiU 
lum DacefTam. Tak wpięciu uoraz ki-óUiycli liujaeh, 
druk drobay jak w leźcie. Pierwsza zaś liaja wicc^t 
jak jińlealowetni lilerami, takiemi, jakich i LoUer 
w Lipiku uiywal. Pod tyŁuIem i-yciiia ciiiałowBiit, 
wjobraia chorćgo, pnjr którego luia., kiiifdz, .me- 
dyk i inne oaoby, a niwatędse napis Yerfebiiag eioes 
iDenrchen Icih fel ere nnd gut. Na stronie odwrótućj 
Ui aima rycina. Nast^puńca karta po obu stroDacn 
mi text. Dalsce kart lo. uwierają ryciny z jednw;, 
tazt I drngiój strony, Uk, ie dwie pierwsze rycinr 
na stronie prswćj, dalsze na odwroloćj. Kyaunei: 
tylko w obrazach, bez cieni i beś napisów, obkla^ 
dany na czarnym dnie arabeskami. Format 4° kart 
t4.sigDatar A, B, C. Drukgockj, zatytu{awatiia dru- 
kienl większym. NaprzedosUtnićj karcie pod testem: 
ImprafTum in ciritata LanderuŁenfDucili: in olGcina 
dlii Joania WeyfTenburgur. Aitno falutia. i5i4. Ńa 
ostatniej karcie rycina cieniowana wyobraża anioła 
stojącego przed piaklum z mieczem i wag). Odwrd- 
Ina lojest ostatnia strona, biaja. 

V. Podawszy Baodlki* wiadomość o fi^wdziwym 
w Strasbargu i Moguncji drukarstwa odkryciu, zasta- 
nawii k% nad urojonemi druku wynaiaakarai, tudzież 
nad zabiegami lub okolicznościami, kłóre zdawały si) 
pierwszeństwo wynalezienia drukn odejmować. Po- 
nieważ JłentkowsKi w swojim o Hallera dmkcch pi- 




i pierwoinś jej płody 3t 

Doktor S m o r. 

Lubieniecki w rzadkim • nieosMCOwanym dsiele 
historia reformalionia Poloniae Freislad i685« byo Libro 
II. cap. a. p. 4 1. 4 a. lak z żółcią co następuje pisze.. 
Simile exempiuin, (zbićrania ksiąg i opini) religij* 
Bych , po co był wysiany Lismanin) reperimus m 
acriniia annalinm Russiae (quonim iamen potiora ini«- 
quitaa temporis nobis ioyidit^ de Yolodimiro prae«, 
polonii Kioviae reguło. Is enun cum nondum luce 
CTangelii coUustratus (quod demum circa annnm 983 
ducia in uxorem BasUii et Constanlini imperatorum 
orientis aorore facium est) in tenebris impielatis gen* 
tilis plos quam illis Cimmeriis Tulgo nolis, dilioni suae 
Ticinia, ageret, circa annnm 980 miserat Conslanli'- 
nopolin Joannem Smeram Poloveciuni^ medicnm 
doclum et probum.Tiram ad explorandas ecclesiarum 
christianarum in Graecia res. Hicce ad principein 
literaa Alexandria dedit, euroque certiorem reddidit 
de inullis cultoribus Teritatis et Sectatoribus religionis 
ab idololatria repurgatae, qui et receplis Tulgo er« 
roribns ac corruptelis se oppusnerint et muita acerba 
s Graecis passi loerint, nobis per omnia conformes: 
abi et praedictiones de ruina graecorum idoloialriae, 
hypocrisif superbiae, discordiae, crudelilati in eon- 
scienciaa bumanas obcoelibatum etciborum deleclum 
Romano mora saeirienli et alii yitiis deditorum: de 
coniunctione cum illis confessoribus yerilalis noTis* 
simae gentis SlaTonicae, id est nostrae ecciesiae, et 
cum hac reliquiarum populi Judaici ad Terum Mes- 
nam Dei Israelis conyersi conlinentur. Ita enim et 
Lismaninns... Tyle tylko Łnbieniecki. Ale pod ów 
czas ^uz w rękopismach tak u Lubienieckićgo jak i u 
Budziuiusa, wifcćj dokładnie o rzeczonym Janie 
Smera mówiono , jak o tym in appendice ad nucleum 
Chrislophori Sandii, p/61. — 65. dowiadujemy się. 
Jest przytaczany list Jaua Smera zAlexandrii pisany 

'go I 

X annOuj^) ■>^vt'vrj^) Ayui^ariili jltxczij«| i bąiiwuo państwo 

Wschodnie, Anatoiją i Jerusalem przebył, stanął 
nareszcie w AlezandriL Widział wiele przepysznych 
iwiątyii, W których modlili się Indzie do znu) i bazy- 



91 Stłuki ttruiartiUf nynaUmmU 

liaxków podobni, Al« opróos \jeh widail chna- 
icjao , podobnych do anioliiw. Modl^ u% oni tny 
ruy priOK dsień, iadajch baliranów ńtj majf, i bo- 
wi% Dowyin liiraelem. Eońcty >i^ lut wyrasami: 
Haec icripń ferraU literis, ascodoos in 13; Ubulis 
•ereis, Afarandriafl Ae^ypliacao 5687. Pbaraon. i>7g> 
Alexandri eelebria Rrgni cjn» annoS. Indirt. 1. Laiui 
7. Idibui i4. Hoo Łioi fideliter aignifico Medicus «t 
Rhetor tuna, Iwaoioc Smar* Poloudahia (alii habcnt 
JoaDDea Smera Ftilowuc^ quod idem oat (Append. 
1. c. p. 69—64). Tego lilia kilkanafcia litar dUwsom 
pncpisywano. Sa to nieagrabn* i duwaoania poła- 
mane Greckie (która iridiiej tnolna w Appendizte u 
SaDdjuaaa); Karanuia w Doeie awojćj hiitorji (T. L 
p. 173. wyraia je iwycMinenii greckiami literami. O 
trafooici tego decydować nie pnH)d*i»Ki«rsainy). Dość 
nam ta powtónwo ieatcze BudsIu^^Kiego dalsa^ o tym 
Ijlcie wiadomość. Zapewnii oa Chrooicoram morum 
capite tertio : itf llat len leżil w kłaaatoraa Zbawiciela 
waiemi PraemyakiAj bUako atarćgo Sambora aź w ro- 
ku t5f)7. Aadraćj Kótodyński Ruski djakoa, famalua 
postea Domini Sobek Tbesaurarii regni sfiulgarakiego 
na Ruaki i Polski jęayk prseioiyt. Tę csś całą Bu- 
dziQski6goiljubłenieci[iego wiadomoić, udaielil świata 
w lBciń«fcim jwkn Benedykt Wiaaowaty 1677. (Ap- 
nendis 1. c p. b4. 65. cf. 6a.) Wiadomoś); \% powta- 
rzali SandioB (I.c.) Andrsej Wigierski (Appendiarad 
łiist. erclt:s. provinc. ficlaronice p. 499). Adam Scl- 




ipiśTwotaS jej płody 93 

Niemiecki^o narodu w Rossy jskim exempUria xape« 
wnia, łe loaMs^ CMrp-b (imn CMepa)« jest, po^oiiB Ho* 
ju>B^aaBH%y w Niemieckim saręcza, ze Johanoes Smer 
▼oa Geburt ein Pole I Za nim mołe, nie wzdragał si^ 
Ewers w kióŁkim historji Rossyjskiój zbiorze (6e« 
schichŁe der Russen, Dorpat 1016. 8to p. 4a.) zna* 
leić miejsce na wspomnienie powieici, welche erzahlt» 
der polnieche Leibariit Wladimir*s Johannes Smera. 
Tak ^7« ów Smera na chrzcie Jin rodem z Polowców 
stai e\% Jpolakiem. Nis w tym mićjscn tyle obcho- 
dzi , ie łelaznemi literami dmiowal na blasze miedzią* 
nćj! ie śmieszna ta powieid po tylekrod dosyć po- 
wazi|io powtar^ną była. Karamzin w s^ćj nistorii 
pańatwa Rossyjskićgo (w nocie 44*7. do rozdz. g. T. I.) 
sprawiedliwie to dziwactwo całkiem odrzucd, nawet 
oczywisty fałsz, za fasz wyjaśnić umiłuje. Cała ta o 
Janie Smerze powiastka jest nie wątpliwie z XVI. wieku 
fiioecją reformujących się chrzescjan od Rzymu oderwa- 
nych « ieby prysnąć wyrazem znieważenia na obrzą- 
dek lacińaki a nawet i grecki. A mzy tym wylęgła 
iię myśl 9 ie Smera nadworny Włodzimierza wiel- 
kiego w X. wieku medyk, odlanelni z ielaza, w mosię- 
ioa tablicę literami, lis^ swe drukowaŁ I)alsze wy- 
iledsanietej anegdolki, szczęśliwszym poszukiwaczom 
zostawiam, do Bandtkićgo powracńm. 

YL Zatrzymuje się fi&ndtkie krćtko nad zabie- 
gami młodszych Schoifferów usiłujących prawo wy- 
oalezieoia drnku odjąć Gutlenbergowi (p. 63 — 66); 
oceniś dzićła Gesnera i Wolfa, w których o tym wia- 
domości zasięgnąć moina; wreszcie (P'4a — 63.^ wska-- 
10 jo tych, co istotnie w swojim czasie raogh nieco 
podzielać odkrycie drukarstwa , przez własne dokoń- 
czenia i inwencją. Od czasu bowiem jak Gullenbtrg 
s pi*zybranemi towai^zyszami w Strasburgu a potym 
w Moguncji drukować począł, nie tylko ze tajemNica 
częściami wyjawiać się mogła, ale nadto zachęcała 
niektórych artystów do dochod/ćoia tćj nowćj sztuki. 
Do tego najwięcćj pochopu znajdować mogli rytujący 
lub malujący obrazki, złotnicy, wyrzynacze kamienia 
W Strasburgu J«n Mentel czyli Mentelin (aurarius) 
tlotych liter pisarz i wybijacz, a kolorowanych ma- 
lii-z od r. 1447. łamał głowę nad drukarstwem, a gdy 



94 3Mtuki drukantiy tajmaUnenU 

wczeinter. i458. drnkowa^ pocsąl, mogli «f Strubar- 
łtnio cieuyó Uk w jednymi csasie ponowionym n 
■iebic wynalaikHin. Pierwm jego uulnojoi if diii- 
. kowaniu biblp nie hjrly uŁ gładkie iak od czwu 
■m klórym drukarstwo praeaUmlo bvi£ tajemnica. S^ 
X ofiicyny Mentelina osromne iolfafy. O niektórych 
soich niićj damy wiadomoid. Meatelia mnarl 1478* 
a Strasburg nie przeatal być aiedliakiem dmkarttwa. 
Z wieln Strasbargskich dmkarsy , Jan Kooblonch , i 
MaciiSj Schnerer, nio pomału Folakf interesują (Baodt 
p. 44.^ — Ze w Bambergn byli rytownicy obraskdw 
1 tamże quidam sculpsit integram bibliam (pAupemm) 
super lamellas etin ijuatuor leptimania toŁam bibliam 
•uper pergameno tublili pfeiignarit scnlptura, moie 
około r. i45o. jest rzeczi| pewną se świadectwa pne- 
atawnego rękopiamu encykiopodp w bibliotece krako- 
wskiej snaidującego si^. Powszechnie r^kopism ten 
był porxytTit;anv h piiimo cis rod ziej skie Twardo- 
wskiego : BabdLkie upewnia, £e jest dziełem Fa«4a 
E Pra^i Zidka. (JłandL hist. druk, p. 48. et seq. hiat. 
hihi. p. i3.) Rqkopi>m ten nie mało interesnje Pol- 
ską literatura, dla tego zyczyćhy trzeba, ieby rnógl 
być kiedy jak najdokładniej opiaany. Mylnie rozgto- 
S3!une z niego o łJambergslEim drukarstwie 'wiadomo- 
ści wytyka Bandtkie. Mówi wreszcie o Albercie Płister 
jednym z Bambei-gikicli rytowników obrazków, ktury 
chwycił siq drukarstwa bardzo wczeinie. Jego biblja 
łacińska we tr«ech roluminaob mizalowemi literamj 




t pUłWotne jfj płodf %S 

sKpanjiy i p6 ioiiych stronach sawsse Nienacy albo 
ciągali drakarslwii pocsątek, albo dopomagali 3o jego 
roswijania nif : poniewai druk b)rl wNiemczecb nad 
Renem wynaieziony. Bediko^^ski^ (o drukach Hallera 
Pf 6< 7-) '^y^'4g^%' starannie iyniona Adaitia s Polski, 
Skrselaskiego ? Władysława i Stanisława , którzy w 
Neapolu, Wiedniu i Sewiljt w pierwotnych drukar-^ 
niach, pracowali. Tak się to dżiślo i z innego na-^ 
rodu ludźmi ^ którzy Niemcom w drukowaniu dopo- 
magali. We Włoszech , lubo w nich Niemcy z nie-« 
naią trudnością prasy stawiali , we Florencji familja 
Ceninich usiłowała wynalazkowi Wspólniczyc. fier« 
nard Cenini złotnik r» i^yi. cieszył się le trafił na 
inany juź wyrtalazek. Tegoż czasu w fiononji ^er^ 
nard Atoguull lakze n pierwszeństwem się chlubiL 
Wreszcie sprawiedliwie przechwalać się mo^ą Włosi, 
ze n nich antykwa a kui*8ywa piękną italiką i po- 
czątek i wykszlaicenie wzięły« Tam Aldowie i Jun- 
tome pierwsze wieki drukarstwa swemi imiony na« 
pełnili dopóki tch Stefanowie we Francji nie zluzowali^ 
Cokolwiek więcej o tym wymienia fiandikie (p* 56-^ 
6o), z którego rzecz wyciągam^: wskazuje razem dzit;{a 
(p. 6i« 6a.) któro o tych omcynach najdokładniejszo 
podały wiadorooici. Taka jest osnowa tego, co ^ 
iiwojim dziele historji drukarń krakowskich pod za- 
tytuiowaniem historja wynalezienia sztuki drukar- 
skiej zamknął. Są to ogólniejsze data juł nie wątpli- 
we, o których każdemu do bibljograficznych trudów 
przystępującemu wiedzieć naleiy. Pomimo tylu je- 
(inalc usilności w wielu szczegułach nięzmietoie wiele 
niedokładności a niekiedy zamieszania pozostaje. E- 
xemplarze pierwszych druków stały się po większej 
części przepłacaną rzadkością: choć wiele miejsc nie 
małemi ich zbiorami cieszy się, te jednak zbiory nie 
bywają tak kompleftne^ ieby kto mógł podołać poró- 
wnaniu i wyjaśnianiu na wielką skallę. Dopeluia się 
io cząstkowie , a wzrastająca liczba postrzeźeń i z nie- 
mi ogromnć) liczby dzieł , pism i brożurek , nowesprs-^ 
wia utrudzenie. Niclatwiejszego jak w tym wszystkim 
obałamucić się ą nic łatwiejszego jak co wynaleść ,do 
ścigania niedokładności. Tego ieby dowieść przystę- 
pujemy do sprawy kilku z pięrWotnycb druków ko- 
dexów dzieł bardzo świadomych , o których tyle pi- 



96 S;ituŁi druharttitj wynałauanie 

stiKi! i która tak dalece- mtioioików ksi^g intero- 

CathoUcon JAna Balhiu dl Jtauu. 

YII. Ża Marchand nie dal czytelnikom nciod ni- 
lnicy mi^day Catholiconem Donata a Jana da Janna, ia 
rtSini muiejsi bibljografowie doitaJcili się niekiedy mie- 
szaniny, tolatwić) poniekąd przebaczone być moie, a 
niżeli meglejazyni abyt skwapliwe powstawanie na to 
czego nio widzieli, albo ich nieostriiine mieszanie je- 
dno z drugim, jak aię to Marchandowi, Denisowi, 
f anzerowi , x powodu Calholicona Jana de Janua 
przydarzyło. MaU Bandtkie (p. ir, i5.) odróinia to 
Calnulicony iosti-zcsa czytelników, my totaj do wiel- 
kiego Calhuliconu Jana Balbia przystępujemy. — Nia 
mam pod ręką Schlegeta dzieła Frolusio scbolasŁiM 
delibris quibusdam rarioribas bibliothecae Heilbron- 
nensis, w kt<irym, prol. 1. p. 18. 19. miał róine Ca- 
iholicouów wydania wylietać. Niepi-zy tacza! go Paa- 
zer, nie wiem tedy jak dalece mogłoby ruinę trudno- 
ści wyjainić. To jednak pewno, o czym wszyscy bi- 
hljugrafowie łacno pi-aeświądczćni by u mog^ , iz nie 
tylko. w wielu rękach Catholicon Jana de Janua by- 
wał, ale ło bardzo wiele wydań jego wycliodziło, 
których kompletem prawie niepodobna, aby jaka bi- 
blioteka poszczycić się mogła. Cieszy aię Marchand 
histoire oerimprlmerieT.I. p. 37. z dokładnych Quo- 
lifo i Echarda, Catholiconu opisów. Quclii w dnieia 




CaihoL Jana deJanua 97 

Augs. 1469. angefaogeDf lindeich bui ao. otigemerke|U 
Darunler aber nnd mir die mayiuilche 1^75. und dia 
iiuriibergiTchen i483. 1487. 1491. ligS. 1497. die in 
Bauera JBiblioiheca JLibb. ran*. fŁehen, Yerdachtig. 
Schwarz hat die erate, lAod Ruder die folgenden nicht 
gcnaniit, fondern allein die achte koburgische anf 
1486 angegeben. Wie, wenn Vogt, Bauem Terfdhret 
Łatle, der in leinem Catal. libb. rarr. p. i85. eodem 
anno i483. Norembergaę, impenlla Antb. Koburger 
1487. i4qi. 1495. 1497. gefetft bat, aber uuter den 
leUlem Jahren yielleicht eben niclit Niirnbereeraua- 
gaben Terllanden haben wollte? Ich wili meinen Zweifel 
mit Freuden ablegen, weon mich jemand Ton der 
wirklichen ExiAlens dieser Auflagen belehren kano. 
Miałby poniekąd jeszcze więcój powodów powątpi- 
wania Deuia, gdyby, te Yogta i Bauera podania po* 
równdl z Qnetifem, do którego zdaje slq w tym ra- 
aie nie zajrzał. Dziwnym albowiem przypadkiem zbic* 

B)ą aię Jata Weneckie Quelira z hforinbergskiemi 
uerB i Yogta i483. 1491. i4^. To zai leat pra« 
wdą, ie Jan Vogt, Catal. hiatouco critic. libb. raiior. 
Ilamb. 1738/ 8iro. p. i8o« nie tylko yielleicht eben 
nich Niirnbergeransgaben yerstanden haben wollte; 
ale owaxem, zdziel: Jana Diecmanna Specimen gloa- 
surii Lalino Theotisci p. 34. wspomnionego Quetifa, 
Jaua Alberta fabricjusza bibl. J^at. T. III. p. 670, te- 
goi bibl. mediae et lof. Lat. T. I. p. 437. z bibl jolheki 
Aprosjań^kjei p. 3i5y dowiedział się, ie w Wenecji 
wychodziły Catholicony i483. 1487. ^^9^* 1496. 1497. 
o Norinberskich zai nic nie w^pomniil. Jest podo«- 
bicńatwo, ie Jan Jakub Bauer bibl. libb. rarr. Nuremb. 
1771. 8yo. T. II. p. 166. wpisauiNzy te dały z Vogta^ 
(którego przytacza) Yenet i483. idalej rzędem: ibid... 
ibid... ie później wcianąl pomiędzy te ibid... ibid... 
Drzypadkiem jakim pod rok 1487. (zamiast i486) inną 
Norimbergską, a za tym wszystkie ibid.... stały ai^ 
niespodzianie Norimbergskiemi. Tym więcej zatym 
mówi gdy Weneckich pod tymi datami od Yogla wy- 
mienionych wydań, Bauer prócz jednego i483. nie 
powtórzył. Z tym wszystkirp trzeba przypadku, ze 
Bauera podanie w części sprawdzać się poczęło , a 
powątpiwanie Denisa , w uowe zamienia sie wątpli- 
woaciy ^yliy posądzone nie bez ważnej przyczyoy o 



>8 Stiait drukattiUj wynaUstenii 

t)i«e]cyst«ncjf od Bauera wywieduone wydania, czyK 
nie «xyalują wwystkie? fannr T. U. p. aprawdiiif 
byt wydauia Nurimbargafciego i48}. Mamy ao w<a- 
ŚDJa pnad okiem. Usnawaf byt edycji 1486. iicble 
IColiergariacłia , i my na uiq patrzymy. Jeat ogi'0- 
jnniejszego formatu od datowanej i483.' Mamy pn«d 
aobf i Weneckicb wydań próbki, Ala ciy były dal- 
sza 1487. 1491; i^gS. 1497. Norimheritłiliie? zamilkł 

Faozcr Jerzy Wolfgang Panzer |ło Maitlairse, De- 

nisio i iunycli aczoaycb, Annales typograpbici , Nó- 
piiaberga; 1793 — i8o3. 4to piszący^ pomioĄl owe 1487. 
t4Qi. i4q5. 1497. Norimbergikio wydania, poniiuąt i 
iA^ueckie lAoi. o wyliczył datowanycb doiSoo. roku 
wydań dziewiętnaicie. Aly opnszczaray- dalej Calłio- 
licony dzto\rane, ^rzyil^pujemy do tych, które a^ 
bez daty. 

VIII. Nie mógł Panzer wszystkiego co w )edó- 
nasla tomach wyliczył, widzieć, ale od niego zależało 
wystrzegać się mylnych prity wodzeń , nie upędzać ai^ 
)ca cuJzemi wątpliwościami, dopełniać liczbę wydań 
przytoczeniami, którehy, mający w jakim razie do- 
awiadczonie, zbijać mogli, czego wazyatkiegu w spra- 
wie CatbołicoDU Jdna de Janua w pewnym sposobią 
nie doalaje, a mianowicie co do wydań niedatowa- 
nych. We dwu tylko miejacacb T. i, p. 79, Nr. 43S, 
T. IV. p. 99. Ni'. i5o. i5i. Wylicza on bez daty wy- 
azłe wydania CathoUconuw. Denis we w^pomnionym 




CaihoL Jana dś Janua 39 

wal. Co zalym wprzód CreTenna, Cattlogne rairounó* 
1776. 4 to. T. 1. i>. 39. pierwssy opita!, co cajęlo ba-* 
daczy bibijografow i róinie stosowane było, u Pan- 
zera ocbropione zostało , od zmioazania jakiemu inne 
uległy. Wydanie to liczy w kolumnie po 56» lioij.— 
W tymże miejscu Nr i5i. Panzer opisuje inne wyda- 
nie i dobrze przytacza Denisa Merkwiidigheiten der 
garelL Bibl. p. aoa. i jegoi supplementów p. 533. Nr 
4595. Wydanie to liczy 58 linij..— Naostatek chciał 
Pauzcr T. I. p. 7^ Nr 4q8. wskazać wydanie Metite- 
lina i w tym razie chybił. Opis tegO wydania sk^d 
wziął Panzer? odgaduąć nie umiem. Przytacza JLairo 
Ind. 1. n. 111. Marchand hist. de Pimprim. 1. p. 3j. 
11. p. i34. Fourtiier origine de Tiroprimerie primitiro 
en taille de bois Paris 1759. 8yo p. 85. nareszcie De- 
nisa supplem. p. 53a. Nr 4594. chociai oni o różnych 
wydaniach mówili , i to łatwo dostrzegać się z ich o- 
nisow dawało. Panzer liczy w kolumnie po 67. lini). 
Mam to wydanie przed sobą, aie Marchand nie o tym 
pisał. Niezważał Panzer ie podług Marchanda T. II. 
p. i34. w kolumnie )est po 65. linij. 1 to jeszcze wy- 
danie mim przed sobą. Przytoczeń Laira, Fournier, 
nie mając ich dzieł pod ręką sprawdzać nie jestem 
W ztanie. Zdaje się )ednak ie Panzer wiadomość swoje 
o wydaniu Calholicouu o 67 lingach w kolumnie , % 
Laira powziął. Nakonlec muwi Panzer: eandem cdi. 
tionem iudigitare yidetur Denis , a to yidctur oparte 
jest na wątłym przypuszczeniu, ie jedynie trzy wy- 
dania bez dały ex yMowafy Co w tym razie Denis zo 
ŚeJrw^i*za mowl^ ro zapewnia nas o asystencji jakie- 
goś exo0plarza Catholiconn, który bvł w ręku in- 
troligatora i-okn 1475^ a pi*z^awany 1476 Wreszcie 
żadne; cbai^akuryMyki ezempldrmowi temu me dał,, ja- 
kiegoHy tedy wydania był-i o nim nic mówić nie mo- 
ina;. oą ivm aposobem nięjafct^ niezawodnie wiado- 
me czlerv bem^uky wydania, charakteryzowane szcze- 
gulutej liczba Imij w kólnmnnch 56, 58\ 65, 67. Tal 
się^ oknnife $ pbti^wnaiiiia opisów i cytacij, podobno 
ledkak rzecz inaczej ai^ ml, poniewai naoczne poró- 
wnanie exemp)ąrty9 rośne, wątpliwości nasuWa, jako 
wraz z tego apcai^e adam* 

IX* CyhntiiDOoy ittlNMi daty uważali bibijografo- 
w^i^ w powi4e<siW VI wielk* rzadkpić, oraz lako 



So SBtaH druianhiij wynaUKUnii 

wydani* pomi^sy najdAwniejsza druki licsyć aię mo- 
gące. Za tym Marchand,' Crersnna, porównywali 
s pnea{.iwnym wydaniom Mosnnckim- i46o. którego 
Gotthelf Fiacher w daielka fiaic-hreibung einiger Ły- 
pographiJchen SeltenbeiLen, Meins. 1800. T. I. p, 59— 
6a. Guttenbergowi oicEaprMcaenie poayakil — poró- 
wnywali je I nim, iakby bez daty, miaty x owym 
Mogunckim związek faki? Wazakie Ci-erenna oalńe- 
ga , iti drak cale inny, większy, a patrząc iia ten, kŁu- 
1'ego Marchand opiial, widzę, ie z Guttenbergowskim 
1460. ruku wydaniem iaduej atycznoici nia ma. Owói 
naoalatek co o wydaniach CathoUconn bes daty po- 
wiedu«<i mogę. 

i] 7'ytulowa karta biała. Na kai-cie naitępującej 
w pierwszej kolumnie; Incipit summa que Tocatur 
catholicon edita a fratra johanne de ianua ordinis fra- 
Łrnm predicatornm. we dwa i pul linjach czai-no. 
Karta trzecia ma, sigoaturę b, czwarta c, piąta iadntj. 
Taki jest qainlernion pierwszy. WraRZcie bez sigoa- 
tur; bez kustoszów; bez wielkich uncjalnych liter, na 
które miejsce zostawiane i w nim ma{a literka sadzo- 
na ; bez liczbowania kart , oprócz ie czwarta część 
grammalyki deTicijs et łiguris, zajmująca kart i3. ma 

liczbowania I Xli. Na kaidej karcie, zacząwszy' t>d 

pierwszej aą tytuliki: nad gramraatyką: prima para... 
sccunda... i tak dalej; po nnmerowanei zaś karcie 
Xniei zaczynając od nantępiijącej: De litera A aule 
It i tak dalej, aż do: De lilcra z anU' £. Oe lilera. 




Caihol. Jana de Janua 3i 

odcięcie w linjach czterecliy z których pierwsza dm 
ku większego. Odwrotna strona i ostatnia karta białe. 
Bez duty. miejsca czasu i drukarza. Format, wielkie 
foljo. Kart drukowanych 3ga. białych dwie (ze wszy- 
stkinn przeto, 5^]. Papier tęgi, niebai*dzo gładki, 
ma znaki albo roźę, albo literę, P, albo wolową gło- 
wę. Druk pół gocki we dwie kolumny tak, ie wka- 
łdcj prócz tytulików po 58. linij. Dwojaki mniejszy 
i więKszy: tytuliki, zatytułowauia i pierwsze od do- 

Eisywanej uncjalnej litery linje, są drukiem większym. 
Iruk ten jest Strasburski, jaki w bardzo wielu dzie- 
łach koło roku i48o — i5oo. bez wymienienia druka- 
rza widywać moiba. W druku jest spółgłoska y ; i 
zamiast et znak 7; bez akcentów, bez Kommatów tyl- 
ko puiikta. Z textu samego wyciągamy kiika wyra- 
zów temu wydaniu właściwych: Ćadibulus (zamiast 
Candiduius) — Cetarig rij. mat. ge. dicit' ille qui iriclu 
manibg Ijritat. a)^ Cenatonu in cenaculii exponit* 
cena dicit*--Coepi (zamiast Cepi}defecti. Tp oe fcribil* — 
Coeptg (Ceptus ma byó) p oe fciibit* — Coetg A coedo 
(mś być Cetus a cedo) — Cohibehte (ma być Conhi- 
betia) — Nie wątpię o tym, źe toź właśnie wydanie 
opisał Denis MerkwUrdigk. garell. Bibl. p. ao3. ao3. 
cliocioż w odliczeniu kart drukowanych znalazł ich 
39 i? kiedy z mojego obliczenia okazoło się 392. Ale 
sądzie się godzi , ze. od Crevenny opisany exemplarz, 
którego za inny Denis i Panzer poczytują, że jest 
tymże samym, ponieważ się całkowity jego opis nie- 
zmiernie z dopiero wyłuszczonym opisaniem zgadza: 
zgadza się nawet co do wymiaru liter. Cała różnica 
jest w liczbie linij w kolumnie: stanowiąca za pra- 
wdę , której jednak przyczynę znaleśćby można , po- 
nieważ na pierwszej stronie drukowanej Catholiconu, 
nie można więcej jak 56 liuij odliczyć w kolumnie, a 
to z tego powodu, że mają po dwie linje druku wię« 
kasego. Jeśli na tej pierwszej stronie liczył Crevenna 
T. 111. p. 3a. 33. uchybienie zaszło bard/.o łatwo , sna- 
dniej nawet niż policzenie kart u Denisa. Szloby za 
tym, że Denis supplem Nr 4593. 4S95 i Panzer za 
nim T. IV. p. 92. Ńr i5o. i5i. jedno wydanie obok 
siebie rozdwojili. Na exemplarzu Creyenny był rok 
i483. napisany, więcby druk mógł być koio i48o r. 
Jeżeli tak dwojiste opisy, za opisy jednego wydania 



3a S*tuJti deularttUJ ttynalśtitnU 

poecytjTwać oiaiuIattiT ń^ przystępnjeniy ttrut p«- 
wniejazym kr kńm ao rc«łwoj«iiM tvgo co Fnuer 
T. X. p. 79. N 4a8. w fM .0 apojili 

3) Tylulowft karta bu ■. N« kircte nasl^pojącói 
. w piśrwMCJ kolpmale we wa Kajach caarao: locipit 
fumma qao Toeat' oalhoUcon adila a fratra iohane d« 
łinua oraloia 6-at4 pdicatot. Bez signalnr, bas ku- 
atos»Sw, bes liccbowaola « bas t/luUków^ bez litar 
wielkich nncjalajrch , na fctura Zoslairiana miejaca pr<V^ 
łaa, niekie^ nawet na i, które na boku pray ko- 
iumuia indziei miejice znajdywać muiialo. Dt-uk p*^- 
gucki (MeDtallina) jednostajny. Weraaliki antykwą, 
niekiedy pótgockje. W tflowniku inicjalnych a capite 
nie ma. Składany we dwie kolumny w kolumnie po 
65. linij. Gramraatyka rajmuje kart 65. Na nastc- 
piijącej (66itej] kończy >i^ w kolumnie dmgiej i wraz 
poczynor siq słownik tak (A)alma- interptal* ▼ii';go 
abrcoudita. rei abrcoHo ▼ti*f{iuilalia . . . . linij i3, w któ- 
rych dzieai^d królezycb dla dorysowania wielkiej li- 
tery A. Następuje aioyruika kart i5a. które z gram- 
nialykf kart 317. wynosząc, z początkową białą, sta- 
nowią dzieła cząść pierwszą. Na ostatniej stronie tej 
części, to jest na stronia odwrotne) kaity ostatniej, 
jest jedna kolumna catkowita, w innej od (J;nxto... 
do in yxioD. liuij 16. — Droga czę jć poczyna nią od 
litery K, zloiona ze 181. kart drukowanych i osta- 
Iniej białej. Na przedohlaliiiej tedy im ntnioie odwru- 
Lnej w kolnmtiie pierwszej, w doi nv cli linjucli tr/.ech 




CaihoL Jana de Janua 33 

na wienchu koroną. Te;Kt bez kommatów tylko pan • 
kU; litera i, akcentowana i; et albo et, albo &; ▼ 

?iófg{o8ka snajdaje się. Pod wy rasem Abbatifla jeat 
i dicitnn (śamiast £t dicitur); pod Abfcondo jest 
tak rosdaiolone abib oiifus: pod Abfolntus, difcretina 
(zamiast diTcretina); pod.Abforplns eor nm tak roz- 
sadzone ; pod Achiai po dwakroć Achini ; pod Acro- 
cerannia po trzy razy C^srannia; pod AUeluia, łe wy- 
raz ten pocbodzi od Allelu, i od^ la (zamiast ia) ; pod 
Aniizpns jest q*braginta (zamiast qaadraginta),.opbendit 
(samiast comprebeudil), qno^ (zamiast qnó); pod An- 
tropomorpbite jest ab (zamiast ab); pod Apocalypfis 
jest eraut (zamiast erant); pod Apoltolns Incam (za- 
miast lucara). — Wydanie ta bardzo pilnie opisał Mar- 
chand T. 1. p. 37. T. II. p. i34. pomylił się tylko do- 
inyślaj«40 się, ie to jest Fusta. Że Panzer temu d<^ 
myślowi nie dowierzał, było bardzo słuszną rzeczą; 
•Ie źe nie d.owierzał lak dokładnemu opisowi, to po- 
dobno niedarowana. Słowem, Panzer chciał to wy- 
danie poczytywać za toz saJmOy o którym z koleji 
wraz mowie mamy. 

3. Karta tytułowa biała. Na karcie następującej 
wpierwsasa) kolumnie we dwu liujach czarno: Incipit 
lomma que yocatur catholicon edita a fralre iohanne 
de ianua ordTs fral4 pdicato4. Bez signaŁur; bez ku- 
stoszów; bez liczbowania; bez tytulików; bez liter 
wielkich nncjalnych, na które próżne miejsce zosta- 




okładany we dwie kolumny, w kolumnie po 67 linij. 
Grammatyka zajmuje kart 64. Na następującej (65tej) 
w pierwszej" kolumnie w 9 kończy się lin)ach, po któ- 
rych jedna linja próżno zostawiona a zaraz następuje 
[K) Alma. interpretalur virgo abfcondita. yl* ablcofio 
Tirginitatis. Pierwsze d/iewięc linij krótszych , dla 
Koślawienia miej.«ica na uncjalną A. Następuje ^Ić). 
^nika kart iSg, które wraz ^ grammotyka w liczbie 
3o3, i z początkową białą, stanowią częic pićrwszą. 
Na ostatniej tej części stronie jedna kolumna cała, inna 
od wyrazów paratiuuin irregulare. do wyrazów on 
^iponiiur ma linij 56. Tak się kończy na literze J. — 
Csfść druga poczyna się od litery K, złoiona ze 167. 

5 



34 Ssiuii drutarttit^ uynaUagnia 

Icarl drukowanycli; i ORtatniej bitlej. N* pnedoaU- 
tuioj tctiy, na odwrOtnej stronie, w jedifej kolnmoie 
końcEy 61^ słownik w 65. liniach, w drugiej koln- 
innie we ai linjach; Cioticluno libri. fJ)niitieuraaomDi- 
polenli deo... qui riosLruni csUioIicon ex ml'Ua & 
diuerfif doclorum (exturia elaboralum ab: contextuin* 
lic«t per mutta aiinoi'niii carricuia in millefimo du- 
centeUmo octogelimofexto anno domini nonia martjj 
ud finez urqz perduxit... wpada w modfę, aby, ad 
terram clyriam- id eft. estra leilonem po/iUi. ad para- 
difiridelicet ssadia rna Tobilcum Taleam pTcmre... 
Amen. Bez uaLy rzasu i miejsca, bez drukarza (Meo- 
loliii w Strasburgu). Format foljo wielkie. Fierwuy 
zpoazyt quiiiliira, oilnttii ąuatera. Pierwiza i osta- 
tnia karty biotę, drukowanych 370. (ze irszystkiiB 
3^3.) Pupier tęgi , nie tyle bręgowaty, co szorstki. 
Znaki jego nielorokie :' Pttlikan r7aaem wi^kwy, czq- 
aciej mniejszy i niewyraźny; róża bez korzonka mniej- 
aza lub uiększa ; niekiedy głowa wolowa z zatknioną 
pomiędzy rogami gwiazdą; inne znaki nic wyraźne 
na kszlaU liteiy T na bok położonej. Text bez kom- 
Biiitów tylko puiłkta; litera i akcentowana ; spójnik 
«t albo ^^ypisywany przez et, albo -wyraiany &; T 
spółgłoiko używano. Znak spajania pi-zelamanych 
wvrazów ^ bardso^ rzadko kładziony. Pod wyrazem 
Adzk delininotibus zamiast deHnentibas); pud Ceno- 
bium. cenubitfite (znmiosŁ cenobita et); Circundo (za- 
miast circumdo) — Oiv<J2 lo wydanie z Laira przylo- 




Speeuia Fint, Bęioc. 35 

necsacb jak sprawa wspomnionych Catholiconów do«' 
wodbri. £xeinplars6 opiaaae są w bibljoteoo przy aoi- 
wersytecia warssawskim. Jest w tej bibijoteoe iaka« 
nabalów sapas nie mały, asat^m podobae satradnie^ 
nie łatwo bibljotekarzy ncUnie. 

X. Owoi, do drogiej bardzo świadomej i na po« 
lor juz wypracowane! rzeczy przystępujemy. Ponie- 
wał s powoda Catholiooiia o MentelUnie i Strasburga 
mowa była, zatym ieszcze chwilę zatrzymaję się o- 
koło dwn wielkich Strasborgskich Meteflina foljałów, 
o których, czyli kto dał jal^ wiadomoić? nie wiem« 
Panzer ich nie wymienił. Wylicza on T. I. p. 18. ig. 
Nr 8^-1 a. p. ao.Nr 19. Specnia które zofficyny Men- 
telioa wyszły. Roku 1473. Vincentii Belouacenliz 
specnlnm natnrale, docirinale, morale, hlstoriale, 
ws^slkie cztery cbaractere rotundo. Patrzę na nie, 
• obok nich na Goilielmi Durandi speculum iudicialo 
od tegoi Paozera wymienione cbaractere gothico (se- 
migothico). W roku 1476 wyszło znowu speculum 
morale, jakim drukiem? nie wymienia, ale mam o« 
prócz tychy dwa przed sobą specula Yincentii Belo- 
uacenDs, cbaractere gothico (semigothico) o tych 
wiadomość niniejszą podaję. 

1) Speculum historiale, wielkie foljo. — Pierwsza 
tytułowa karta biała. Karta następująca tak się po- 
csyna: (S) Ecunduaugufliuu. XIX., llnij 17. Z^czym, 
lacipit taoula pimi volumis rpeclili hyftorialis. Na 
trzeciej karcie odwrotnie kończy się ten index we 27 
linjach w kolumnie pierwszej. Na następującej, to 
jsst czwartej z koleji karcie , w pełnych linjach trzech, 
jest: Speculu hyftoriale Yincentij beluacenlis fratriz 
ordinis pdicatorum incipit £t primo plogg de caufa 
rufceoti opis & eius materia. Primu../Na wielką li- 
terę Q dwanaście linij więcćj j«ik do polowy krótszych. 
Druk półgocki jednostajny. Wsxęd%ie na uncjalne zo- 
•liwiane miejsce próine. fiez liczbowania; bez tytu- 
lików; bez kustoszów i signalur. We dwie kolumny 
« w każdej po 68. linij. Kart drukowanych w jednym 
toinie 33 1 • w drugim 367. w całości więc zpierws74 i 
ostatnią białą wynoszą kart 700. Dzieło złożone ze 



36 SttmJki druiarsliśj MytuthumU 

czterech cc^ici — Cw%ii pierwsca; karU biaU idrnko- 
wiDych i55. . Na ottatnwi, jedna kolamoa cala, w 
drugiej pi^^ lioiji e we dwa krótszych Primu volu- 
men Tpecutl hiftorialu fiots , odwrótuie biała. -^ Cs^ 
druga: Ineipit tabala fecudi uolumiau Tpeculi hiflo- 
rialu. kart dwie, na trzeciej liuij 30. N« ■Irunie od- 
wrótaej karty tmciej Contineatla nobi libri. Na kar- 
cie nasl^paj^cej pierwsza kolumoa liczy linij 44. a 
w drugie; jest tak, I. Oe promoŁone cUadlj ad im- 

Eerium. Że wszystkim kart 176. Na uslataiej jednft 
oiumna pabia, w drugie) po 13 linjach, w jednej 
linji Ejtplicit fcd'a pars Tpepuli biftorialia Tincetlj. — 
Część tfzucia poczyna się (A)* fi leruet lector qd* ia 
ologo p'n)ł TolumTs... lioij 8; zaczyra, lucipiŁ ta- 
Dula tercij Tolumis Tpeculi biltorial*, kart 1 7(1. Na 0- 
•tatnicj odpróLDie, jedna kolumna cala, w drogiej U' 
nij 43; zacnym we dwu linjach Ter<Tium Tolamen 
^eculi hiftorialis Ticeńtij ordiuis prediuatorum. espU- 
ciL — Cz^ić czwarta (A)YgolandQ ipugnat xpianos 
(taksie MczypatabuUzsniiasŁAlgonindus). Kort dru- 
kowai^ch 191. Na osŁatmej farcie odwrulnie lioij 
19. po c*vni w iednej lini) Speculum Wucenlii hiiu*- 
riate flspficit. Ostatnia biała, — Forraot folio wieikie. 
Papier t^, znaki jego jak w Catholiconach : róie 
większe i mniejsze bez korzonków, pelikan mały, księ- 
życ z zaŁknion^ na nim gwiazda, najczęściej głowa 
wolowa, niekiedy monogram, w którym najwido- 
czniejsza litera P 




DrutarHwo w PoUmcm€ Zj 

• • 

konaboI^Sw liciono nie było. Mpg^o wreizcie mao- 
Łyć uwogi i postnełcaia nad specuUmi , srjwam to 
ponakiwanie , wracając do daidt fiandlkiego i rsecay 
narodowych. 

o DRUKARaTWIB W POŁ8ZCZB I RÓiNTCH DRUKAR« 
5TWO TO DOTYCZĄCYCH aZCZBGÓŁACH. 

XŁ Nimbj przystąpił do pięknych na miejscu 
w Krakowie poczynionycn postrzeleń awojtch Bandt- 
kie, załatwia uboczne niejako okoliczności żeby te 
w poazn kiwaniu pierwszych w Krakbwie officyn nie 
sawadzalj. A najprzód zastanawia sie nad książkami 
z wyrażeniem miejsca druku Cracis (o. 89 — 93). Jest 
do tego powodem dzieło Joannis oe Turrecremata 
explańatio in Plalteńum etc. Cracis foljo bez daty i 
drukarza, drukiem Giatera Zajner Szwaba z Reutliugen, 
który od roku 1469. stale i ciągle w Augszpurgu dru- 
kował, fiyło mniemanie przez Michała Denisa roz- 
głoszone, źe. <i|zieło to w uracis bez daty roku dru- 
kowane we dwu przedrnkowaniach, które na rok i4t>5 
i 1474. przypadają wyszło. Na wiarą powszechnego 
za przewodloictwem Czackiego przyzwolenia powló- 
rzyl o tiffl Bandtkie nim sią przeświadczył odwie- 
dziirszy Wiedeńską bibijoteką, że to mniemanie opie- 
rało sią jedynie na dopisanym w lednym exeroplorzu 
roku 1474. że jednak ten exempiarz jest tymże wy- 
daniem, klóre za druk roku i46S. uchodzi. (Baudlkio 
dzieje król. Folsk. T. II. p. 94.) Jest tedy jedna tylko 
księga Cracia dinikowana. Opisał ją najdokładniej 
Zapf, liber eine alte Ausgabe von des Johannls de 
Turrecremata explanatio in Pfalterium i8o3. 4 to. Du- 
nis pozwolił, że w Krakowie drukowana. Wyjaśniał 
to i popierał Zapf oznaczając czas pobytu Żajnera 
w Krakowfe i druku na rok i465. Za nim Panzer 
Annales Typographici T. XI. p. 519. Nr 6. toż samo 
powtórzył. U nas po Czackim, Bentkowski o dru-^ 
zach Hallerowskich p. 35. 66. z niejaką ostrożnością 
począł liczyć do Krakowskich druków. Bandtkie wy- 
mieniał dosyó mocne za tym powody zawsze powąlpi- 
wajao. Aż mu sią zdarzyło znachodzić wrękopismie 
z Xiv. wieku kalendarze w których Kraków uazy-- 



38 Druianttfo w PoUkm 

wanT JMt CncU. PrsycKyU u% « tym do 
ia Zajoirt^ «xplanatią Jana da TurrscrainaU 
Łowię kolo r. i465. drakowal (Dsiaje król Pola 
p. 94. q5,) Diioto to nie jeat takie) rudkoici 
•UH , jak ieat rsadkim la granicą (Girtler iv 
laoL uniT. JagelL CracoT. 1833.) fr Puławach i 
kowie snajdnle się : poaiada go Tytus hrabia C 
aki , a bibijotaka prsy. nniwomytecie warssatral 
brała ottery exempIarM, Na jednym % tych 
V^Ttjy na końAi asiela n dołu csytamj csar 
kolorem laki pnypis ; jś. t4yS.p0rfi-cUrmn ji. 
Crueiferwn Monatlerii 3fy9cnotH«n4U Ord. 
m»puŁeri dominia JaroMołimitani degentU łm 
poria in PrEmtvonto aub nguia S. ^aguttini 1 
CatUorU Chori n> MenaaltrU 31yacłu>vi»nai». P 
Mstanawia się Bandlkie nad pierwsaemi w 
dmkami, a munowicle Wrodawskiemi i Ligni 
ktdre od ińerwaiych krakowskich dmków są 1 
SM (p. g3C — 106.) WTJaiqia omyłkę , która J 
wdd, ia hil'i48i. w Lignicy drukowaną księi 



lesioao, chodai dopiero 1576, rokn Mikołaj 
rJBia b^ pierwsiym Który w Ijigaicy drakan 
MowauiŁ Opiauje i ocenia dsialo Gerohicl 
Seit dreihundert Jahren in Bresiau beBndlichea 
buefadmckerey , Breflaa i8o4. 4to przez kilki 
nych napisane a wielkie światło na pierwotii 
karstwa Siląakiego dtiejo , rzocająca. Dowiedsit 
■Uto, ie pierwize Wrocławskie di-uki są z roki 




DruiarHwo w PoUzese 39 

Wroclawskim Afsuleni jest drukowany w Mognncji 
j4gQ. a drugi x'fcoleji drukowany w Krakowie roku 
j5o5. Opiaal go Janocki Nachricbt. T. IV. p. i4a. i 
BenlkowaU o drukach Hallera p. 46. £xemplar£e jego 
okasuią aię być niesmiernej raadkosei: jest jeden w 
Oleinicy na Czląsku, inny w Warszawie w bibljotece 
prsy uniw. warsz. Wyszedł on staraniem Jana Tur-* 
sona rodem z Krakowa, wrodawskieffo biskupa, ró- 
wnie jaki statuta wroclawakie wNorimberdze i5ia(e). 



(e) Z powodu łe w tym statutów wydaniu znaj- 
duje się z roku i446. powtórzone Ojcmb nasz^ 



JBandtkie wypisując jego, załącza szeroki przy- 
pisek p. 110—116, w którym róine Polskiej 
ortografji przykłady przytacza. Za jego przy- 
kładem idąc nie powtarzamy tego, co tam wy- 
drukowanego czytelnicy znaleić mogą; nie przy- 
pominamy przykładów, jakie dalej w niniejszym 
piimie przytoczyć przyjdzie, ale w nocie tej za- 
mieszczamy jeszcze parę starodawnych ojcze 



1. Zrękopismu JanaSylwana Polaka pisanego 
roku i4oo. foijo, na okładce spodniej.=Oczcze 
nasz genze yelz na nyebyech ofphączy s^a ymyą 
twe przydsy twe krolewftwo bądź wa yola iaco 
na nyebye tako na z^emy. Chleb nafe pbfzedny 
dajr nsm dzjrsya y odpulcy nam nafze yiny Jeco 
my odpufczamy naszym yinouaczczomNyewuodzy 
naJz na pokulzenye ale naf zbaw odezlego Amen. 

Z drowa maria miloAjr pełna bog Aobą błogo- 
flawyonalŁhy myedzy nycw^aftamy f błogo- 
flawyon owocz żywotna twego ihus xpua Amen. 
(bez modlitwy). 

Wyerzą w boga oczcza phfechmogączego Itwo- 
rzyczela nyeba y zyemye y wiezucrifta lyna iego 
iedinego pana nafzego Jen fyą duchem fTyatim 
oarodzyl syą z marygey dzytuicze ymączon pod 
ponikym pylatem ykrzyzoyan ymarl y po- 
grzebyon Sltąpyl do pyecla trzeczyego dnya 
zmarlwych wAal wftąpyl* na nyebyofa fyedzy na 
prawfczy boga oce za wfzecnmogączego zyąd 

ydze lądzycz żywych y martwych wyerzą 



4o PruianttPo w Pol*wu» 

JKtaalf dfttttij f»ltti»k. 

XII. O {uerwotitych dla djeoesij Polikich dm- 
kowanych mntalach, dotychosaiowa wiadomoić )wt 
bardzo ograniczona , jakoilćolwiek co do ogromn prsod- 
fli^wsiccia b^Iy to w Polnrn )«dne 



w duehafwyąl^gorwyftbącKyrkyetr knarcijranftf 
TwjF^tyeh obcsowanyo gnacbom odpurczaaya 
csyala m martwych trftanye y wyakny cywotb 
Amen. 

a; Fray jedDym ezemplarao dziełka Modua 
Confitsntfi drukowanym w Norimbardzo oHoltze- 
ra z końcem XV. wieku, dopuana gockim pi- 
aniein ; 

()y cte oafch ^enlże yefz na nyebyaaijoch swjrącziya 
gumiia twa prz^dsy lwa kroleitwo bazdz twa wola 
yako W iijrsbya tako jr na ayemy Cbleb naacb 
powfchedny aaf nam dsyitaja Opiiaczy nam 
narcbe wjrnu yako f mii odpitiozamy naflchym 
wynowandzcom U newodcy nass w pokufchaniie 
ale nass sbawy odezlego Amaa. 

3. Z elementarza Jana Carvua Tacbolczyka 
QasBitionea al tabula elementaria, Cracor; ap. 
Ungler. i533. 8vo. 

Oyc£e nanz ienie iee w niebieaicb, Swięc sia- 
twe. Pi-7.\(ix krolegltro lliwe. Bgdz wola 




Jfi 9 M a iy 41 

niUiych antrepryz. Krakowskie są nieco więcej wy* 
jainione lubo nie trodno ich liozb^ pomnażać. Po> 
wtinamy te, o których wspomniał Bandikie i parę 
inoyeh prsydajemy. 



ieńatwa. Z tą Agendą « nie łatwo jest komu 
fpolkaćaię, dla tego te pytania i odpowiedzi po- 
wtarzamy^. 

(folio LXI. perso) Podlag Ytzadu kofczyola 
fw^ątego Fitam czyebye. N. f theTch czebye. 
£. reflly royjjsądaczire wftąpfcz wftadlo mai- 
benyfkye ~ Sządamy -^ N. J. K. wyedcz^e ifze 
wfchelyky czlowyek krsefczyanlky kthori chcze 
przij^ącz fwyatholz malbeinflwa Izwyątego ten 
ma m^ecz naprzód czVlle fomnyenye dla tlio 
przyczyny, fiowem cdifch bog (Jot. LXIJ.) 
wrzechmoczny daye lalką Iwoyą przy kafzde 
fwątbofczy. tnedi czlowyęk nyema myecz fzadne 
priekazy. ku prziyączu lalki ^ego. Alj^e ma bicz 
czistipd wfchelkyego grzechu imyertelaego wthora 
ma bicz wafch umylzr dobri thaJco iljfce wi w Ihem 
ftadlye thczeczye Izicz ku czczi f ku chwalye 
bolkye. f ku wafzemu zbawyenyu dufchnemn.— 
wthore Fium czyębye N. iefthlelz thi nyelzluhyl 
fzadne gynrche. krom the panni albo panye K. 
kthora podlye cs^yebye ftogy, Alboyeftbly thefcii 
nyemoczye rayedzy wamy nye które blirkofczy 
krewne — Jest Aibo« nye. — Takyefch czyebya 

|)itam. K. Jestlifz thi nyeflubyla kthoremu gjrn- 
cbemn kroir. N. kthori podlye czyebye Hegy.— 
Slubila. Albo (foL LXVlL perso) nyeslnbiia.. 
— N. widzifch ilze K« kthora podlye czyebye sloy 
z lalky bofze yeft fdrowa. Alye yeftliby pod 
czafem myły bog przepusczyl na nyą nyektorą 
nyemocz. Albo thefcn nyektory nyedostalek 
•Siiyubifch yąnygdir nyeopurzczycz.— Szlghyą _ 
K. Szlubnyefch thefch thi nygdy^iyeopnrcycz N. 
ieftliby bog wrchechmoczny najrn przepufczyi 
nyekthorą nyemocz. Albo thefch nyedoflatek-Szlii- 
bnyą. {foUo LXFI1L) Ja N. byorą czyebye. K. za 
moyą wlafną fzoną« y fzlubnyą tliobye chowa<:z 
wyarą malfzenllhwa Izwąlhego. Afch do mt 

6 



49 Drukaratum tv PoUecm 

i48y. Misal krakowaki w Moguncji u Pi 
Schoifior drnkowMijr , foljo (BtndŁ. p-,łi6. id. BU 
Cracor. fiucie. I. p. 3.) 

1494. albo 1495. Dwa msEiIy dmkowane w J 
rimbardM, fa nio wKrakowia jako to woet okałai 
pakladem Hallera pnes Jaraego Stucbia , jedet 
1 oljo j któngo ezcRifJars poaiada bibljoteka pny ui 



Tmarciy. Tako m^ bo£ pomolch panna mi 
f wrchithczi lxTryącx)'. — J«.K.fairorą cxyebye 

Dtbya aa wlaTnego m^iu. yDdubuya etc Bi 

wriecfamociny daf wam fcsy ąfcaya y duTciuie 1 
wyoD jro , w temi ftadl^c walchyny atc. 

Naoatatak praytaczamy jeizcze 1 r^kopii 
forami^ pnyaic^. W przealawnym rękopis 
Zamojakim, który poaiada kai^inioa Puław 
jwt jedna ctcii! piaana kolo r. i455. w tej es 
•ą dacjzja ijazdu roku i4o6. miedzy któremi 
•typująca pnakopjowana na karcie 55i. foro 



Jaramentumt Takotn^ pomolzi Bo^ 7 Tn 
_-y CrzyTch Yako pi-awe tby wachikhkj rze 
choelnrye tu Syemfkye dobrye wmowyonii 



choelnrye tu oyemltye dobrye wmowyooy 
pr^huamy thich nykonomn oyefy^ ^ny "* 

tłlicłlitiaiLn ofz llio wdzwyidzjmy y popyfze! 




MśMały 43 

warts*; inny iu qaarto..(p. 117 — 119. Mifcel. Crao. 
iascic. L p. a. 3. 4.) 

i5io. w Strasburga nakładem Mikołaja Schikewi« 
csa prses Knobloucha in 4io. exeinplars jego snaj^ 
daje 914 w bibL prsy uniw. warisaw. 

i5i5. i5i6. w Krakowie u Hallera iaioljo. (p^iig. 
laa) Jest w bibijot uniw. warsz. 

przed iSiy. wspominany w ugodach Jana Hal« 
lera sinnemi ksi^arzami pod tym rokiem, podobno 
Scharffenbergera nakładem, (p. lao. lai. MisoeL Crac. 
fiucie. L p. 5. 6. 7.) 

i525. Dla podroinych w Krakowie u Hallera in 
4to, (p. lai.MisceL p. 7.) jest w bibijot uniw. warsz. 

i533. W Wenecji nakładem Miobała Yechter 
sRimanowa fuljo. (p. lai. Miscel. p. 7. 8.) Jest w bi- 
Ujoteeer przy uniw. warsz. 

i54S. Dwa mszały dla podroinych-, pod tąi datą 
w Krakowie in 4to drukowane , jeden u Marka Szar- 
fenborgera, inny u Hjeronyma yietora. Oba znaj- 
dują aif w bibijot. przy uniw. warsz. 

Inne djecezje nie mniej mszałów potrzebowały i 
po różnych je stronach drukowały. Znany jest z roku 
i590. mszał Płocki od Janeckiego opisany Nachr. T.I« 

f. 44. — Z Gnieźnieńskich pod rokiem i5o6. w Kra- 
owie U Hallera in foljo posiada bibijoleka przy uni- 
wersytecie warszawskim; inna i523. u Hallera^ a i5&5* 
w Moguncji u Franciszka fiohema znane są z opisów 
Janockiego Nachr. T. IV. p. 181. T. I. p. 45. 

Posiada bibljoteka przy uniwersytecie warszawskim 
mszał nakładem Hallera i5a4. in 4 to drukowan^jT, 
tytułu w ex«mplarzu uiedustaje, ale starodawny napis 
zapewnia, ze je»t dla djecezji Poznańskiej. Posiada 
jeszcze inny dla djecezji Poznańskiej w Strasburgu 
pod rokiem 1491. in foijo wiclkiemi literami druko^ 
wany. Posiada nadto inne tytnze drukiem in foljo 
wydanie, ale niewiadomo dla jakiej djecezji, ponie- 
waż mocno uszkodzony exemplarz. Opis tjrch trzech 
w Krakowie i w Stiasburgu drMkowan^cb zualeió 
mosna w drugiej cząad mniejszego dziełka w kata- 
logu inkunabułów. 

Do mszałów i liturgicznych ksiąg liczyó jeszcze 
należy Ordo Mille , Agendki , fire^jarze^ Horsty, kto- 
rjfch znane mi róiue wydania znaleść moina w po- 



44 JDruŁarstwo w Pohiume 

nizflsym spisaniu iDkuoabuIów. Wspomnę In lyiki 
o bardzo ważnej w sporze Bandtkiego z lienikowskii] 
rzeczy: to jest o Diuroale Krakowskim 1494, kto 
rego uszkodzony nieco exemplarz znajduje się w bi 
bljotece Puławskiej: brakuje tytuja i po^ąlku. for 
mat iu iQmo, tytułu i kaleudarisa by{o kart i6. da 
lej signalur a,— o; aa, — mm. de sanctis; Aa— Be of 
ficia de commune sanctorum. Na końcu 6xplici 
diurnale Tm vlu eccPie Cracouiefis magna cii diligenti 
reuifii 7 fideli ftudio emendatum Imprelliim Nurmberg 
artc et impelis Georgij ftochs d*rulczbach Anno faluli 
łere incarnaliois dfii 1494. Wysz{a tedy prawda n 
wierzchy ie Sztuchs w Norimberdze drukował, w Kra 
kowie nie hyL — Wspomnę tu jeszcze i powtórzę ^ 
części opisanie dwu Horałów. Jeden z tych, o kto 
rych nie wieąi czyli juz kto jakę wzmiankę uczyni 
a którego w bibijot. przy uniw. warsz, widzieć roo 
zna ma tytuł : Liber horaru canonicarum fcd*m ver 
rubrica. fiue nolulam ecclefie Cracouienfis. Formi 
fol jo 9 tytułu, kalendarza et recommendationis kai 
13, dalej foljowane karły, 1 — 404, po których kai 
6., nie liczbowanych. — f. i38. odwrotnie Liber horar 
canonicaiu de tpe Tm yfura fiue Tera rubrica ecciefi 
Cracouiefis magna cu diligetia reuifum: et fideli Itudi 
emeudatu ftnit.. Anno falulis M. ccccc. vii. Die y% 
ociiij, Augufti. — Dalej zas f. 4o4. odwrotnie : Liber hc 
ram canonicaiil dictus yiaticus elucubratilTima prefTi 
opera. Ex officinafpectabilis. Tiri Johannis haller : ciu 
CJracouienfts: in caulelam fcite ac debite orandi. Jux1 
ritum etordinc catfaedralis ecclefie Cracouienfis. Cunct 
dyocefis eiufde prelbyteris in pałam prodijt. AnuK-^ fi 
lutiferi crif(iani natalis. lilillefimo (juingentefimo octau< 
DIe ylgefima nona menfis ianuarij. Jest przeto te 
hora( drukowany w latach i507 i i5o8« Na następi 
jęcej zaraz po tytule karcie czytamy w tym hora 
wiadomość następującą: Cum ex inordinata et ind< 
bita yariatione breyiariorum sen yiaticorum aliauoiief 
iam impre^sorum pro dyocefi Cracoyieufi piurimi 
error in dicendis horis canonicis fuboriretuif m eadei 
dyocefi. Clerusc|ue a yera rubdca et consucto mod 
ornudi fue matricis cathedralis ecclesie cernereti 
euidenter difcrepare, Reuerendissimus in christo pati 
dominus Johannes Conarfki episcopus Cracouienfia f 



M 9 K a ły 45 

officio enre paitoralis errorem talem elumińare et 
•xinde regulare cleram suam, coostituena ut eum 
prefala matrice faa ecclefia CracoaienG io ipCs horia 
canomicia dicendia ae omnino cooformaret : depuŁatua 
primom Tiria peritia in corfa eccleiie fae ad exemplar 
ydooeam diligenli et elucobrata caAigatioiie limatam 
difpooendiini : Iptam tandem apectabili iriro domino 
Jc^naoni Haller ciui CracoTienfi commifit imprimendum. 
Unirerfo igitur dero Tae dyocefia reuerendiIGma fua 
patemitaa patentibut litleria de confenfo Yenerabilia fui 
cmpiiuli emanatią diltricle precipit aub pena trium inar- 
carnm nt liajaTmodi rubro fiue noŁule in eifdem li- 
bria contentia in dicendia horia in oronibutle con- 
forment: Tel eoadem anod fe babeant, tt a6 alio 
nuiio impreśsore eos auoeant comparare preterquam 
a prefalo domino Johanne Haller, aut ab eo qui de 
(no confenfo eoa rendlderit* Podobne groźby akar- 
cenią na grsywoy) powiarsane aą dosyć częstd w łi- 
torgicsnych kaięgatb ; tym oatrzej ponawiane, że po- 
mimo jui drukowanych kisiąg a nalogo , trzymano się 
iipoi-a e mylnie przepisywanych ex9mplarzy, sna)- 
dują się równiei w dalszym czaaie podobne zawaro* 
wania i prsywiieje dla Hallera , dowodzące, ie bądź 
w samej rolszcze , bądź posti*onnie mogli się znajdy- 
wać ochotnicy do zajęcia się wydawaniem dziel litur- 
gicznych : ale w tym rozie to jeszcze zastanawiać po- 
winno, ie kiedy taka konkurencja w roku 1607. by- 
ła , że podówczas już wielkie horafy po kilkakroc dru- 
kowane były : aliquodens iam impreHi : a tych dotąd 
nasi bibljografowie jeszcze nie poodkrywali. 

Inny horaru canonicaro liber : Tm yeram Rubpi- 
cam infignis eCclefie Cathedralis Plocenfis, był ponie- 
kąd opisany od Janockiego , Nachrichten T. 1. p. 45, 
co Bentkowski powtórzył o drukach Hallera p. 79^ 
lecs w ojf>isie tyni zaszła omyłka , która ten. horal 
w lata późniejsze przeniosła. Na końcu jest tam wy- 
raźnie Aono incarnationis dńice Millellmo quingeu- 
tefimo Tigelimo. Octauo Jdusfebruarii, a zatym i530. 
okrągło f nie sai i5a8, W tym horale miesiące po 
Pokku są taką koleją i ortografją wypisane ! Styczeń, 
Loty, Marzeca,^ Kwiecień, May, Czyrwiecz, Lipień, 
Sirpiea, Wrseiień, Pasdziernik, Listopad, Grudzień, 
Podobniei we mszale Poznańskim i524. u Hallera dru« 



46 DrutartAwo w PoltKcte 

kowtaym: Sthicxan, l^aUii, Manecie Cw/ecsyiD, 
May , Czyrwyon , Lipyauy Syrpyao , YnufchycOt 
f audsyernick , Liltopad, Grndseń. Z pocB^Łkieia 
tedy XVI. wieka nazwiika miesięcy w języku Pol- 
skim , lubo jesccze dzitiejszych zakończeaiB nie se 
WBzyitkiot miały, jedaak jui niejako usutkowane by- 
ły. Dawniejsze roamaitoJci w ich nazwiskach aą po- 
iiiekąd wiadome ze starych kaiąg drukowanych. Do 
łych przytoczmy tn nawiasem przykład rozmaitości I 
zaszłych odmian z kalendarza pUaoego koto roka i45o. 
w rękopiśmie 4to w ksi^nicy uniw. warszawskiego 
cna)dującym się y w ktiirym s łacińskiemi Polskie tak 
idą: 
jannariiu Styczeń Jnlios Liyp^en 

Febrasrioa Łutłiy Augustns Sz^rp^en 

Martius Marzecz September Paszdsyernyk 

Aprilia Krz....TUSt alias Wrzebymu 

Maius May Octoher Ly^Lopadl 

Jiuiius Czyrwyea Nonember Payącznyk 

Docamber Grwdzen. 
Lecz za nadto oddaliliimy się od przedsięwzięcia na- 
szego. Tak moie nieraz jeszcze interes narodotTcgo 
języka niejakie roslargoicnie sprawiać nam będzie, 
pnerywać bihljof{raKczne posza kiwani a : zawsze je- 
dnak do dzieła Bandtkiego powracamy. 

Smitopęii Kol i fyriUeht druti. 




M 9 K a ł y 

dsi, le żadne nawet prsyklady, ani Skoiytiy, ani Trn- 
bera, nic stanowić nie niosą, i to co otarowolski o 
tlónoaczeniach na Slawiańskie przes Jana s Głogowa 
powiedsial, jest rzecsą do wiary nie podobną i Staro, 
wolski nie wiedsieć co widział. To nierozwaine i nadto 
nieograniczone na Starowolskiego i tych, co go do- 
tąd powtarzają powstawanie, zdaje mi się, łagodną 
uwagą swoją rozbraja Linde (Rozbiór Sppikowa w Pa- 
miętn. Warsz. 181 5. T. III. p. i^y.) gdy mowi^ **na 
wspomnionym miejscu Starowolski naroienia, ze w 
państwie Rossyjs kim i w malej Rossyi, widział wszę- 
dzie wiele ksiąg tlómaczenia doktora Franciszka Sko-^ 
lyny s Połocka, a to widzenie jego bynajmniej nie 
podpada wątpliwości, czemu tak£e i pierwszemu wie- 
rzyć nie mamy?,. Co do mnie przyjmuję, ze jak 
Skoryny wiele tlómaczeń poznać się dało, tak może 
sią luedy i Jana Glogowczyka tłumaczenia odkryją, 
moie nawet, jak Starowolski upewnia, u Hallera? 
drukowane. Gdy atoli nic podobnego dotąd się nie 
snalazło, nie widzę słusznych powodów, aby wma- 
wiać w Jana z Głogowa, źe Ośmiogłośnik lub Cza- 
soslowiec są jego prztkładem , a to dla tego , ie ta- 
kie mniemanie j^st Księgarza Sopikowa, a może wield 
w Rossji; powtarzane od Bentkowskiego (hist. druk. 
Hall. p. ai. a4.) od Lindego (Pamięln^ Warsz. i8i5. 
T. III. P. i45. 147.) od Marcinowskiego (posiedź, pub], 
tow. biolijn. w Wilnie 1819. p. 17. i8.) Zieby Fioł miał 
tłómaczenia Jana z Głogowy arukować, na to ża- 
dnych nie ma dowodów: ale ze Schwajboldus, czyli 
Szwantopolt, czyli Świętopełk fioł w Krakowie koło 
roku i4()0. i 1491. dzieła Slawiańskie kyrilicą druko- 
wał, o tym Wątpliwości być nie moie. 1) Oktoich 
ezyli ośmiogłośnik Jana Damaskina znajduje się we 
Wrocławiu w książnicy Redygerowskięj przy kościele 
świętey Elżbiety, (skąd dla braku miejsca z całym 
zbjorem ksiąg tfaeologicznych do tamecznej książnicy 
Borgowskiej przeniesionym został). Miał go w ręku 
awojicb Bandtkie i starał się opisać (p. ia6. 127. de 

r'mis Cracoylae incunabulis 4to p. o. 4). Sądzi on, 
drukowany r. 1491. lecz Dobrowski i Linde (pa- 
miętn. Warsz. i8i5. T. lii. p. i42. i43.) moie spra- 
wiedliwie UbŁo nie za rok, ale za letnią poczytując 
porę , czas druku na rok 1490. naznacza;^ — Inne 



48 DruJtarHtva w A2ucm 

d«fl(o w Krakowie n FioU drukowane nimieniają 
BackraeuteriDurichius. Backmeiater wymienił a)pBa{' 
ten i 3) Csasorfowieo w Krakowie 1491. wydany (f). 
Durichiui ui Csssostowiec kyrillłckiemi literami także 
i4qi. w Krakowie pitez Szwaapolta Fiot drukowany, 
ktury znajdował! Hę ma w biakupiej kii^nicy wMua- 
kacE (g). W książnicy hr. Totatoja jest takia n- 
szkodzony bardzo starodawny Csaaoslowca exemplan 
in 4lo, może i legoi itgi. roku? (h) Uczony Do> 
browski zapewnia, ie przy CzaBosIowca csyli noraU 
Kwykle w Slawlańikich czyli Raikich Cerkiewnych 
księgach , razem i Psałterz dokładany bywa. Za tym 
■duje *y% tłv(J pewną , ie Czasosłowieo Durichiuaa i 
Psalleri z Czatoslowcem BakmeUM'ał amoio Tobtojt 



(f) Easay snr la hibIioŁbei}ue de racademie de Petsb. 
p. 103. l^e lecteur peuŁ Atre ne me saura pas 
mauyais i;re de lui en oommuciqner one listę: 
Annćes i49i.ncaAniBp'fcCracori£, iSiy. AnocmoA-h 
Vilna, idig. nnm KRiir MoHclBUKii Progae , ijay. 
Kamu^RSHc-b VeDise, i56}. KanuccasHcii Nesritz, 

(g) iliblioŁli. Slarica p. 136'. 8ed quia non est buius 
luci criticum examen autiquarum editionnm Sla- 
TOnicarum, quo annus et locus editi Codicis 
Erangeliorum delegalui Łamen adincunafaalt ty- 
pographiaehuncaccedere moniiufliitumg^ue prae- 
stans essc aiiliqnitHti.'ł vel ob ielas raliones coaijcio 




8więiopM Fioł 49 



8Ą jednym i tyiii£e samym dsielem. Pff.yjmnje to 
i powtarza Bandtkia , toi Linde a sa nim Marcie 
nowski. Zastępujący rektora w uniwersytecie Ja« 
gieliońskim Krakowskim Sebastian Oirtler odWciując 
wią do pisma perjodjcsnego Wiestnika £uropy, Nro 
j8. R* j8iq« Kala)do wicsa , sapewnia, ie ćsasosio- 
wiec od PsMtersa jest dsielem osobnym.— Liczy nadlo : 
4) Triod cwietoaja czyli trjodjon od kwictniej niedzieli 
do oktawy zielonych świątek, znajdujący się w bibljo- 
tece kanclerza imperii Romanzowa, i 5) Triod postnaja, 
csyli Triodjon postny^ którego kartka znalazła się 
przylepiona do okladzi dzieła Piotra deApono Cen* 
ciliator Venetiis i583. ^ Krakowie^ (Index lectioiium 
an uniTerlitate JagielL 1 oaa. CracoYise.) — Te druki nie 
tylko łe są ze znajomych dotąd Krakowskich najdą* 
wniejaze, ale równiei są najdą woiejszemi z pomiędzy 

2cb, które gdziekolwiek kyrilicą dopełnione b^ly i 
iG| czasu oznaczone; nawet oprócz tych Fioła dru* 
ków, inne wieku XV. datowane dotąd ledwie są ja« 
kie. Drak Czerniechowski roku 149}, o którym Pan* 
zer a za nim zrazu ifiandtkie rosprawiali (i), a króry 
okazał się- być Oktoichem Jerzego Tzernoewika u 
Czemohorców drukowany (k), jest jeden z takich, lud- 
nym mają' byó Ewangelje znajdujące się w bibijotece 
professora Bąuze w Moskwie, nie najzgi*abniej5zerai 
czcionkami drukowane podług wszelkiego podobień*- 
stwa w Serwji jak sądzi Sopików (1^. O innym exero«- 
plarzH Ewaugeiij lezącym w Munkaczu, a drukowa- 
nym ku końcowi Xv. wieku przez Jana fiichnen 
B Kronstady wspomina zDorichiusza, Dobrowski (m)* 
Mogą te Ewangelij exemplarze, jednym być wyda- 
niem , mogą być wieku XV. potrzeba jednak wielu 
na to dowodów, dokładnego obu exeinplarzy opisa- 
nia. Nie łatwo podobno będzie upewnić się, czyli 
Fćolowskie druki uprzedziły? 



(■) Panscri Annal. typ. T. XI. p. 384. 7. S. Bandt. de primif Cra- 

coTiae in MttM tjpogr. incunahalit* p^ 5. 
(k) Baadt. kiit. drak. Krak. p. latt, Linde Pamictii. Waris. T.III. 

p. 149. 
(I) Jak o tjm Sopikow, — Linde pam. Warti. T. lU. p. i43. i44» 

(id) Stowianka p. i46.^LiBde ibid. p. i48. 



5o Jirutaralwo w PoUscze 

Xiv. K.i«dyunaa pociska się i-ozcliodiić wiado> 
moić, ź« prKbd Ualleiem był Świętopełk Fioł, ktury 
W Krakowie drukowat, wtedy razem rozgłosił Ccacki, 
łe za drukowanio ksi^g heretyckich ten Świętopełk 
fiwejbold był przed biskupa pozywany, iiandlkie wej^ 
rzat w oku biskupie i przekonał się, £e w roku 
1491. i i^ga. SwBJbold sUwać musiał i odprzysięgaćsi^ 
błędów awo)ich , ie chocioz uazywany jest StvayboU 
dua impreator librorum, ie Jednak najmniejszych za- 
rzutów o drukowanie herczij nie ma, jedynie zacho- 
dzi kwestja o wymówione słowa, których się odrzeka. 
(p. i3o — 134. Wenc. Alexan. Maciejowski de Sueboldo 
iu Misccllaneis Cracor. Fascic. I. p. 78. 79. 8a) Te 
akta dowodzą, ie był drukarzem zsiąg: akta za^ ra- 
dzieckie miasta Ktakowa mają pod rokiem 1491. ańte 
Dorotheam Virginera, w Niemieckim jijzykii umowę 
Sweybolla Voyi z Rudolfem Borodorf Hruaświczani- 
nem zawortą o rznięcie ruskiclt (kyrilickicb) czcionek 
(Kewsłche Schrilt oder Bucb ałaben) z uroczystym 
przyrzekaniem . że Biirsdorl nikomu więcej tych czcio- 
nek rznąć nie będzie i tajemuicy ich rznięcia nie wy- 
da (p. i35.— i.^o.) W dnlszym o Fiolu poszukiwania 
oka?:Bło siij z akt radzieckich j ie ten Fjol miał awoję 
faroilję w Krakowie, że w dalszym czasie przeniósł 
si^ do Wt;i>i>)r doLowoczy gdzie zostoł obywatelem i 
był w wielkiej powudTie roku i5ii, (p. i4o — 144. Ma- 
ciejowski Miscel. Croc. Fasc. I. p. Ro. 8t.) Wszystkie 
te druki i okta wynu>>iiaią Świętopełka drukarza sa- 




Sufięlopelk Fioł 5i 

tego śladów nie ukasuje : uie godzi się zalym bezdo« 
woduie coś na wialr sobie ro)ić, domysły bessasa- 
doe tworzy ćf ulowem podkomponowywac. Ktoby dzia 
po takim rzeczy wyjaśnieniu śmiał podobne urojenia 
popierać, dla tego, ie druki Fioła i akta o Hallerze 
milczą, a przez to urojeniom podobnym wyraźnie si^ 
nie przeciwiają, oczywistą obrażałby prawdą. Wolno 
było Bentkowskiemu i jego poprzednikom coś na do- 
mysł o Hallerze i Fiolii mówić póki pewnych wiadomości 
nie dostawało , dziś jednak juz więcej tego utrzymy- 
wać nie godzi się. Cnociai tym sposobem razem z Je-* 
rzym Samuelem Bandtkie mocno jesli^m przeświad- 
czony, łe domysły, jakich się przy braku wiadomo- 
ści dopuszczono, są niewczesną dokom pozycją, uie 
ze wszystkim jednak zgodzić się. mogę na jego z po- 
wodu rzeczonych aktów rezonowania. Albowiem cdy- 
by nawet czeladnikiem i chłopcem w ofiicynie Hal- 
lera był Fioł, powołanego za wyrzeczone słowa przed 
Kąd biskupi, nie miał obowiąsku protegować sam dru- 
karz, ręczy łi za niego ci, zklóiremiów czeladnik czyli 
chłopiec miał poufalsze zwiąski, chociaż jest impres- 
aorem nazywany, mógłby tak uczczonym być czeladnik, 
dyrektor, prot: takim naprzykjfad był w ofBcynio 
Unglera Stanisław z Zakliczyna (Uandt hisl. druk, 
Xrak. p. 97Q.), takim w tejje oflicyuie Grzegorz z Prze- 
worska jak się o tym niiej wspomni, którzy nazy- 
wani byli drukarzami, impressor, typographus; a na- 
wet Zawierający przez się umowy o czcionki, mógłby 
być drukarzem sługą, zawiadowcą, nie zaś właści- 
cielem bezwarunkowym drukarni. To jest najwa- 
żniejsza dla miłośników jasnej prawdy , ie w dru- 
kach Fioła i aktach jego imienia dotyczących, żadnej 
o jego zwiąskaclt ż Hallerem poszlaki. Ale tworzący 
za podnietą Hoirmana , Janeckiego, Józefa Załuskiego, 
Minasowicza , dziwną Hallerowskiej officyny hjerarchją 
Bentkowski, na przypuszczenia i domysły pozorów i 
dowodów wyszukać usiłował! Domysły prawie nigdy 
dowodami wyrażnemi zbić się nie dają, ponieważ do- 
mysłami będąc, naturą swoją z udowodnieniem naj- 
mniej zwiąsku mieć mogą: ale słabość i nicestwu 
niedostatecznych dowodów wyjaśnić, nieraz się udaje, 
jakożkolwiek nieraz samo ucznie krytyczne w tyrtt 
stanowi. Bierze tedy Bandtkie pod rozbiór te oko- 



lionio4cif ktdn %ylf powtatniM jako ndowodnujące 
b« wanmkowe Hatlani piannse^hro. ZaiUaawia aif 
(p. i54 — i5g.) oad wynmami Totnasu Bsdermaaa w r. 
i5o5. piuoflim, oras nad wyraiami Michała s Wro- 
olawM w Tokn iSog. ie ta sniMioae s iaoemi naau 
owwo wiadomoicuau, okazują ii (aros, to jast wo- 
w« lata lAoSi i5oo. Jia Haller drakarstwo w Kra- 
kowi* 0iii \nt aw3j iBa^<«) piarwasy amocowai i byt 



owaso 1 
w« lata 

"• O , , „ , . 

Mgo upownilf cffioyn^ awo]9 nafatarauniej i i wUl- 
kim wsnouao daUladem. Odwołaj* ń^ wraaiaia do 
' samego -Bentkowskiego nmiajf cego ocaniad pi-aeofawaU 



cn wieku wyraaj i ńperlatpra lacińskia. Tak wifO 
i wlaaiM Hillwp piWhwalania nq i powieM SUro- 
wolakiego o tlómactoniacl) Jana s Głogowy, i iitora- 
ckim obalamaocDien urojona i i48i. roku Ugnickw 
draki i Krakowskie draki , bas daty caaau i drakaraa, 
fctdremi ai^ wawojim caaaie Jataoaki,i Bentkowakt la- 
•tawiali^ jui diii nio nie mogi|, akoro aiq Wyjaioify 
Giotera ^njaer w i465. a Świętopełka Fioł 1^90 i4gi. 
draki w Krakowie dopdmanef a to bet takich % Hal- 
lerem Kwięfików, w jakicli ł^U-póioiej Hochfeder, 
Hyber, Uoglor, Inb niektddw sagr«iuo«n« HaUero- 
waki* praedai^wai^a , które albo wyraioia o nakła- 
dach i wspólnictwia Hellera wsmiankają , albo ocsv- 
wiate togo maki na lobia noisą, chociai aaiHochfe- 
deTf ani Hyber, ani Ungler, sa jakich Hallarowakich 
sicMiłW pccaytant być nie mogv 




ff#piflopftt FM 53 

dany sostal Apostoł csyli dsioje apostobkjlo. B^em* 
piane tych druków mesmieniej rtadkoici , ' 9% Jtoran- 
nie oblicsaao. Bandlkie (biat drak.,fijrak> p« laAf 4a5^ 
o Skorynie i exenipUirMoh 4utl\UgO salcfdwie^ na-^ 
pomkofi miał apoaobaoad. Najdókladniejasą wiado-- 
moić podał Sopikow , w dmhh Opyl RoITyjakoj bU 
bliografjif w Peterab. którą tak gmatownie i dokla-- 
doie roswija ncsooy Linde w rosbiorse tego dnefa, 
^pamift waras. 181 5. T. UL p. ^JJ-^^^ 00 Antoni 
Marciuowaki w praemówienia awóndći na :|iierwasynl 
poaiedienin pnblicsnym ' oddiiala WileAaluęgo Roa- 
ayiakiegó towarsyalwa biblijnego 'r. 1819. {p. i8. 19. aa) 
po krotce prsypomniaŁ Do tych wiadomości to do-> 
daó moiemy, se bibijoleka prsy uoiweraytecie war* 
asawakim poaiada s pnekladu Skolyny kaiąg króle* 
wakioh oitery, kai^i Josue , Sędsiów , Eater , £ccle- 
aiaatea , Rąth , i Pieiń pieanL Z ich sai powcŃla ros- 
wiedsione wiaprawianie o dawiańskim Ńzyka w po« 
ly^oltach latraymują naa kolo błędów, które aic w pi- 
arna btbljograficsne wkradają. Dopóty, dopóki kto na 
ocsnie nie pncawiadesy sią na exempiarsa polyglotty 
Httttem s textem djalekta alawiańskim patrząc, ie 
w nim dialekt Slawiańaki lacińakiemi jeat slośony li* 
teramif dopóty próina rsecz o tym roaprawi.ać. Co 
aaa do textów Slawiańakicłi w polyslotlach Hiaspań- 
akich i nigdy nie exyatującycn Weneckich , napę- 
dził naasych piftaniy w błądy Stanialaw Siestrceńce- 
wtcs Bohuas. Caylamy w roabiorze Literatury Roa* 
ayjsiuej Lindego **Co piaarz dzieła Recherchea aur 
Torigine dea Siarmatea (Feterab. i8ia. 8) (Jan hr. Po« 
tod^i) na k. 535. utrsymnje, jakoby aię tlómacsenie 
ałowiaiakie snajdowalo w Uiaspańskiej polygloŁcie od 
kardjrnala Ximeneaa w Kompfacie i5i5. wydanej, a 
w Wenecji i5i8. powtórzonej, abija P.Sopikow mii- 
eseniem o tym le Longa, który co do innych języ- 
ków polyglottę tljs dokładnie opiauje, Lecs najlepiejby 



i5a5. tą p«wi^njt Maremowiki p. 19. — W tpnie rot- 
btoTM (p* aga. 996*) jctt l«p>^ wjmietiioiM data, mana od 
Dobro wiki^ąo , Andtkiogo i Sopikowa. Mato nebjbionie spo^ 
woda ktilffiao «o oatrólnoici nuoć aif potrseba, ithj kiedy 
dal fĘfwim bibljogralam do pounkiwaBU dwu Apostola 



54 Druiarttwo w PoUkob 

było widzieć samemu t^ tak oiezmiernie rzadka i ko- 
wlowoą polyelott^ — „(pamiętu. Waruz. i8i5.T.lII, 
p. a84. 385.) Przamawiaj^cy na pUrwszyi^i poaiedzeDia 
pabliczaym biblijnego Łowarzystira w Wilaie, 1819. 
nis wchodząc w zbijania Sopikowa bez iadaych za- 
■ti-zeień powtarza : (p. 9i.)« Jan hrabia Polocki w ba- 
daniach o początku Sarmatów, donosi, że tlómecze- 
nie słowiańskie znajdowaCo aią w liiupańsklej poly- 
glotcie od kardynafa Xymeneaa wKomplucie r. ł5i5. 
wydane) a w Wenecji powtórzonej. " W catej Łoj 
aprawie najdziwniejszym aposobem jest przyplątany 
Jan Potocki, który tyle zasług piśmiennych mając, 
tyle precyzji i pilności w pismach Awojicb , nie za- 
Mniyl na to, aby jego imieniem bibijograficznie blq- 
dy , w któro wpadać sią wydarza , osłaniane były* 
Jan Potocki iadnego dzieła z ^tulem przytoczonym 
nie pisał, dzieło to Recherchea hisłoriijues sur I'ori- 
gine des Sarmatos , dea Esclarons et dea Slares t et 
sur les ćpo<]uea do la co^rereion de eea peuples au Ghi'i- 
Mianisme, St. Fetersboui-g derimprimerie deTluohart 
et comp. iSis. 8vo. T. I. — IV. jest dziełem Stanisława 
Siestrzeńcewicza Bohusza arcybiskupa metropolity Mo ~- 
hilewskiego, i przytaczana karta 535. (raozey 534.) 
znajduje się w tomie trzecim dzieła tego. Polygloita 
XymeueEa de Cisneroi we czterech językach w Alcała 
de Uenares czyli w Komplucie iSiy. ukończona jest 
nadto dokładnie od bibijografów znana, aby potrzeba 
bjlu naocznie ją widzieć iLelongowi luK jakiemu bi- 




SmęŁopelh Fioł $5 

tych kiedjrm nie znalazł, sądzf , ze powie Jć o prze- 
drukowaniu wynikła z niewyrozumieoia słów SiesŁrzeń- 
cewicza, który wcale o przedrukowaniu nie mówi. Skąd 
zaś uczony autor, w dziełach swojich tak ogromne 
oczytanie swoje i tak niezmierną pisarzy znajomość 
ukazujący, skąd mówią wiadomości o Slawiańskich 
i5i5. i5i8. r. drukowanych bibljach powziął? wiedzieć 
jest trudno. W roku i5i8. wychodziły w Wenecji 
po raz pierwszy bibije w Hebrajskim , w Greckim i 
Włoskim języku (jak to z Panzera widzieć można. 
T. VIIL p. 45o. 45i. 447. 44i. 44a. T. XI. SaS.) ale 
nie w Sławiańskim. Zeoy 'Aui dziwną gmatwaninę, 
która nas zatrzymała do reszty rozpoznać i w zmia- 
nach, jakim w powtarzaniu i^zecz ulega, rozpati*zyć 
siQ , załączamy wyrazy samego Autora (p. 534.) „La 
Bibie polyglotte, en septlangues, parmi les quellesse 
trouve ie slavon, impriroće en Espagne l-an ]5i5. a 
Alcala des Uenares, ou Complulumy et celle deVe- 
nise de Tan i5i8. sont d^une datę plus ancienne'^ a 
niżeli Ostrojgska. Lecz dosyć już o tym — Nie będę 
ta mówił oTrubęrze, oklór}'m też wspominał fiandt- 
kie, (p. 1^5.) o którym uczony Linde w pamiętniku 
warszawskim o literaturze Rossyjskiej pisząc tak na^ 
uczającj podał wiadomość. Ani tez przedsiębiorę za- 

fuszczać się w wyliczanie druków sławiajLikich , o 
tórych ogólną wiadomość we wspomnionym piśmie 
Linde rozwinął, ani myślę poszukiwać wileńskich, 
których dotknął fiandtkie Qp. i46. 147. i48.) wyniie- 
niaiąc Fsallerz Dawida iSyo. u Mamoniczów druko- 
wany; Ewancelje niedzielne i568; i Modlitwy po- 
wszednie iSgb. wszystkie trzy dzieła , znajdujące się 
we Wrocławiu w bibljotece Redygierowskiej u 8. El- 
żbiety : ale mi przypomnieć się godzi Slalut JLitewaJti 
i588. po Rusku po dwakroć drukowany o którym tak 
ważne, tak głębokie i uczone dzieło Lindego posia- 
damy; godzi się także przytoczyć, że książnica uni* 
wersytetu warszawskiego posiada : kazanie S. Cyrylla 
Patriarchy Jerozolimskiego o Antichryście po Pol« 
sku gockim i po Rusku kyrylickim pismem , w Wil- 
nie roku od stworzenia świata 7104. (i5g6). 870 przy- 
pisane Konstantemu Konstanty no wieżowi, we chrzcie 
świętym Bazyiemu książęciu Óśtrozkiemu woiewodzie 
Kijowskiemu , od Slełana Zyzana Didaskała — Do 



56 Druiaratwo «> Potausś 

rudkoici kyrilickich druków pnyUcsa Bandtkie (p, 
lAt.) grammatykę SfawuńskąMalticjuaEaSniotrickic^o 
wel^wowie i5gi. in 8to drakowin^ Mj; kyrylic^ jui 
opuazczamy , a prcybliiamy aic ivi^c«i ' do iatotnogo 
praedsi^wżiccia naszego. Co aJJacdtkiegó twony do* 
datki (p. (73. 178.) to zdaje ai^ nam bardzo być iato- 
tnym przedmiotem , to jest wiadomości o Statncie 
1491. Gzyii 1496. dmkoffaDym, i wiadómoić o Kra- 
kowskich kalendarzach. Druk pierwaie^, a po csq- 
ici i drugich, uprzedził wiaddmo Ualierowakie ii nim 
Bwiąski mające druki. O pierwizym coi wi^j po- 
wiedzieć zdołam, o drugicn niechaj czytelnik prawie 
niczego więcej oieoczekuje, nad proste krótkie po- 
wtórsenie tego co o nich mówiono. 

O najdawitiejw^th drukach ttiumiJm. 

XVI. 8tatuta, o których mówió mamy, sf dru- 
kowane bez daty czasu, i bez roku ; S4 zai dwojakie: 
jedne ttatuta regia, czyli ayntagmata, drugie »totuta 
tynodalia. O liczbie ich wydań , o czasie, o druka- 
rzu, i o miejscu; rosprawiauo juź wiele, a nncane 
na los szczęścia domysły, winnym razie próine nie- 
dowiarstwa i pnwątpiuwania, mąciły ich spraw-, ie 
nie powiem utrudzoly poszukiwania. Do statntia re- 
glin wzmagała się powieść, źe są podwójne. Wiele 
osób cieszyło n% z posiadania obudwu : za czym Da- 
«ta(y ich opisywania. Posiudal obie weteran wiekiem 




{% 



NajdiBumu^9WB ^aiuia 

sagsmieznej drnkarm sa panowania Olbrachta w ros«> 
prawie sai a Zasadach Fraw Polskich p. 78. 79. prsy- 
•tafe na-Saebaldową* Elrichs takie je odnosił do po- 
mieńionej epochyokotor. i4g6; wszakże Hoffmann (w 
dadele de tTpographiis PoL, wydanym wGdańsku r. 1 740. 
^. 4.) dorzecsy nwaia : łe najpoiledniejsze statata, 
ire ezempiarse te lawiertją, są Kasimirza I V. Niesza« 
Krakie r. i4M. ate nie w kształcie, ani z dodatkami, iakie 
się snajdoją wjiotwierdzeniu Olbrachta roku 1496. a 
łiiiakiege pag. XClIl. et Leg. VoL 1. pag. a46. Dobrze 
i enl&r rospra wy de primis Craco?iae arti^ typogra- 
phicsa incnnabniis', pierwszym oka rzntem postrzegał 
}e być z jakiejś przedhallerowskiej prasy, jeszcze za 
panowania Kazimirza zmarłego w r. 1492 ; omjrliaie 
cudzym mniemaniem dał się z tom sprowadzili w hist. 
dmkarń Krak. k. 174^ tak się tłómacząc: Gdy kroi 
na obrazku jest młody , kt6remn dwaj doktorowie 
Łaięgę prawa podają, nie moie to być Kazimirz iV. 
JagieUończyk r. 1491., lecz Jan Olbracht zapewne: a 
BatTm odmieniam zdanie moje i trzymam teraz z Oal- 
richaem^, Łt ta ksiąlka wyszła t. 1496, albo moie i 
trochę wcześniej, zawsze jednak jui nie zapanowania 
Kazimierza IV., który r. 1491. un^aii. Wniosek, łe 
kiedy ruakie ksiąłki r. 1491. były drukowane wKra« 
kowie, to^ i łacińskie musianr być drokowane; u- 
wiodl mnie do zdania tego, zem ów Statut miał ze 
równoczesny oktoicbowi ; ale ten wniosek lubo podo- 
boy do prawdy, nie jest koniecznym. Ująć się muszę, 
mówi dalej^ Ossoliński , za tego zacnego mego przy- 
jaciela prawy płód, którego omamiony pozorną po- 
demknionego sobie układnością, niesłusznie wyrzekł 
siq. Gzemnłby młodego króla wizerunek , nie raczej 
Kazimirza^ ojca, niieli Olbrachta syna jego cechował? 
Kazimirz wstąpił na tron r. i444. mając lat 17; za 
tym nie miał jak 17 , kiedy r. i454. w Nieszawie u- 
ebwalał prawa • Olbracht zaś w daleko starszym , bo 
jnł lat 39. Uezący, do panowania przyszedł. Jeieli o 
wieko wydania zbioru tego mamy sądzić z młodości 
wyraion^ przy nim osoby, wypadnie je ile moino- 
ici do r. i454. zbliiać; a ffdjr % tego co JP. fiandlkie 
^ Świętopełku czyli SwejboTdzie FioT, Fey 1 , ilbo Fejel, 
(ktdn^ Czecki . niedorzeczy na Sewalda przerobił,) 
przywodzi , nie zawiązuje się niepodobieństwo , iftby 

8 



fl8 DruŁarsiwo w BoUttu 

tenże, chociai clirzci się Frankiem, to jeat Niemcem 
srodsiców, był w Krakowie osiadłym, urnym nie 
odtimiemy jego prasie statutów , csyni^o je nawU 
daleko wcześnicjssemi od r. 1491.,, To mówi Omo- 
lia>ki, a % tego widać, że pomimo wskelkich niesgo- 
dnoici zdań, przyczepiły się oasaych pissray ascze- 

Solne przypuszczenia, źe te statuta spolaczaly Fiot 
rokował, ponieważ utrzymują, że Fioł maj^c kyry- 
lickie druki munial mieć 1 łacińskie, a to utrzymają 
ciź sami, którzy nie wierzą i niepi-zypuazrzaj) , sbj 
Haller mając łacińskie drnki, mógł mieć i kvriUckie? 
tak często bez zasad wsteczny bieg myśli łódzkie bio- 
rą! Był czas żem Utkże * aczonemi męiami nie 
wątpił, że slstuta te w Krakowie drukowane? (Śpie- 
wy hist. pod względem bisŁorji uważane p. ao.) Liecs 
teraz nie wdając się w to, cMgo nie wiemy równiai 
wątłe widzimy rozumowania ó dawnoici drukn tycb 
Błalutew z twarzy królewskiej na rycinie! Nawet Or-" 
aoliiiski nie nclironit się od wyszukiwania dań histo- 
rycznych, aby dawuość wydania podnieić. Z kopii 
tej ryciny do niniejszego pisma naszago zalączooei 
może sobie czytelnik sądzić, jakittgo wieku są marszcsk! 
na twarzy królewskiej, o pewnie nie zechce w żyją- 
cych usubacb poszukiwać podobieństw do doktorów, 
którzy wychudłemu asystują królowi, których imiona 
odgadł Hippolyt Kownacki (pam. Warsz. loai.T. XX. 
p. 398.) Dajmy pokój niezgrabnym rycinkóm, któ- 
rych nalurn wnet lepiej się wyjaśni, a utyskujmy, że 




Najdawniejsi siaiuia 5^ 

W bscjj csęici o rsadkich książkach (Nachr. voo 'rai*en 
pohla. buchern) p« 35. obiecywał opisać ją w drugiej, 
ale tego ani w lej, aoi w trseciej nie ujscii, chociaż lu (IV. 
TheiL)p. lOg. jeszcze o niej uamienia. Podobno nawet nie 
wiedziała że było dwie różnych (q). Hoffmann miał je 
przed oczyma. Opisał ią drugą , lecz opuścił karty 

£>orachowad; omylił się względem jtj kształtu, jakoby 
yla w ćwiartkach. Czacki szczyci się posiadaniem 
ich 9 nie wchodząc w wyszczegulnienia , (są dziś w Pu- 
ławach, posiada obie Działynski). JP. Beiitkowskie« 
ma nie podpadły pod rękę; na słowo Hoffmanna i 
Czackiego zapewnia o drugiej, a JP, Bandtkie dokła^ 
dniejazego oo do powtórnej , objaśnienia żąda , i zdaje 
się nie być o nie] zupełnie przekonanym. (Ob. hisL 




•mendatiaairoe fmpressorumy może być przyłożeniifm 
na dmkarskiej prasie do niektórych exemplarzy« Opi* 
anjacy to wydanie Ossoliński chwaJi, że piękniejszym 
nad. inne ceinje drukiem. Hippolyt Kownacki zape- 
wnia nawet, że słusznie wydawca dodał emendatis- 
zima, ponieważ poprawne nie ma tyle omyłek i ab- 
hrewjacij drukarsKicn. Wszyscy iakimi uczuciem po- 
wodowani, wydanie to za przedrukowanie tego, które 
s ryciną wyszło, poczytują. **Ani mniej, ani więcej 
jak tamta w sobie nie mieści, mówi Ossoliński, zgoła, 
prostym jest przedrukowaniem i snadno zgadzam się 
s Czackim, że Lipskim. ^^ Jakie do lego wszystkiego 

Kwody ? nikt o tym nie przemówił, fiandtkowie 4)- 
icnją ogłosić rMnice texlów tych ważnych wydań. 
My je tymczasem jak posiadamy, na końcu załącza- 
my. I^orównywałem obu wydćiń texla i nie umiem 
»ą zdecydować, który jest poprawniejszy. Oba isto- 
tnie mieszczą toż samo. I3ruk bez ryciny bujniej- 
szy s więkazemi między rozdziałami odstępami , może 

(p) Hippolyt Kownaeki w pami^tn. wartt. T. XX. p. 597. x tyck 
ejfat^w Janockiego oczeknje znalesienia trzeciego jeszcze wy- 
dania. Jaaocki liezy w ezemplarzn bitkapa Krakowskiego razem 
•prawBO kai^gi Statnta jpronintialia toti pronintie Gnezii. wie 
aoeh eioige aiidere den Poloiachen Staat. angeheude Werke, xa- 
tja jednak aie idzie^ aby miały być jednego x ayntagmaia- 
■u, u jcdMgol dmkanu wydaaieniy jak. zbyt skwapliwie aą- 
dń Hif p. Kow«Mki.j 



6o Druk<uratwo w PoUkmę 

•if pięknieJBzjrm w^dać od Mgo, klórym wydani* 
s ryciną drukowano. Czytelnik Mchce rxaoi^ okica 
aa doIącEon« wzory i awojim gnatem » tym udecy- 
dować. Statut i rycina w n«czy wmej w wiem 
miejscach ietit nic aiykowaT, priwalankowanie nie- 
dokładne iitery wielkie oiekiedy nie wawojim miej- 
•CD używano , a CK^aty ich brak ; M^dy aą raiące. 
Lecz zwierzchnie statutu boa ryciny pozory i mpiej- 
sza nieco liczba skróceń, nie uczyniła so latwiejazym 
do uiycia; przestankowanie \r nim niegodsiwe, li- 
tery większe bez wzfil^du na przestankowanie , do- 
wolnie, wwielkie) Iic%l)ie używane; wiele błędów wy- 
dania X ryciną, w tym wydaniu bez ryciny nie In* j- 
dojąsic, za to, w tym wydaniu bez i-yciuy, bezkońoa 
ociylek litei^owYch, zamian mi^zy Iitei'ami c, t; r, Ł; 
D, T; n, u; Nie umiem tedy decydować^ ktiireby 
poprawoiejaze było, Z tego atoli porównywania, da- 
wniejszoBt! wydania z rycina oxu<! si^ 'nia)ako d«)« 
w tym, ie ukazuje wady grubszych uchybień; wy- 
danie zaś bez i-yciiiy, mając ta uchybienia poprawm, 
■ przy tym moc literalnych Uędów dmkarakich noai 
na sobie znamię poprawności, jakiej iądać p« po- 
nowionym wydania przyzwoita była, a razem ma 
charakter niedbatatwa, jakie swykle powtarsanych 
przadrukowań nieodslę pnje. Te powody skłaniają mnaai 
to baz ryciny wydania awaźaó zaprzadrukowanie, wy- 
danie Kaś z ryciuą, sa wytianie oryginalne, chociaż 
oba czas druku mó^l l»yc nader bliaki. 'Tak tedy ~ 




wdsić, to co sarai powiem i o necsywistolci pne* 
koDać sif naocinie. Mam sai poasakiwać ^dsie i u 
kogo rsecsone ttatata cayli ayntagmata regm Polonie 
dopeloioDe były? do csego ieby pewnym dojić kro- 
kiem : sacsmemy od opisania statutu Wę^erakiego 
krdb Madeja, o którym stalucie csvli gdsie wiado- 
moic jaka drukiem ogiosspną bylar nigdaie żadne} 
poeslaki wiiąć nie mogłem* 

XVI1L N|i ciele, na pierwsiei karcie tytułowe} 
rycina: król chudy, w krótkiej po ko)aua odsieły ft 
ft rf kawami aierokiemi, 9 koroną na głowie i w trse-i 
wikach bardso- k^czatych aiedsi na tronie, s ber- 
łem wjiniwe) ręce, lewą saś położył na ksiąłce, która 
'tr^^ma na prseciw stojący doktor w odsieży^dlugief 
i w birecie.^ W głębi sa ksiągą stoji podobnież ubra-^ 
ny doktor. Wrogu u dołu przy nogach doktora, na 
przeciw konczatego trzewika króJewuuego herb Sn%^ 
gierski we cztery pola podzielony, po irodku którego 
w sercu herb JfLorwina (króla) kruk z pierideniem 
w dziobie. Karty tej strona odwrotna biała. Karta 
następująca druga z koleji, ma signaturę aj, na 
nie| po jednej i drugiej stronie czytamy, co nastą- 

Cuje. Eifi Bibliopole iampridem sepiua atque ilerum 
landiti fint: pro iftarum Conltilntionum inclili Regni 
Ungarie accoroodatione : Tlqz eardem: caltigatas. li- 
matas et pumicatas traderent ^ auo opera et impenia 
ebrum acceptior : maionraue penu haberetur : qui pfer- 
tiro in fingulis iroprimendis Codicibus hoc fibi potiTIi- 
mnm confulerunt: curarenŁ pro yiribus. Morem ge« 
rendum eJTe cenlni: cum amore et fauore ingeniorum 
et Iludiorum: tum conflilutionum etLegum predicta- 
rum preclaritate et excellentla : quas profecto yiro pa- 
tritio (Et quidem patrie fue conftituliones) ignorare 
turpe elŁ Quin prefertim fumma et eminentillima 
auctoris preclaritas : opus hoc clarum efilciat Mathias 
nempe Rex et ille fane Tirtutum princeps: Temper 
innictus: femper interritus: parua manu maximas res 
perficere Tolitus Qui (Ut ceterorum pace dixerim) inter 
alioa predpuos et primarios homines dluofąz reges et 
Jmji^tores: quafi niatulinum quoddam fidus efiulget: 
£a Tite lanctimonia : ea iotegritate: ea religione: ea 
Jnria Cefarij etiam et Ponlificij cognitione : Ea de- 



6i Dntiaratwo <p PoUmck^ 

niqz *xiniu et mtterne et listie flIoqDflntie: aliaruqi 
jdiomatum; et quidem plurimorutn copia ac ruauilałe 
predictus Iii inąxin)łs deiiiqx quiburqz serendis rrbui 
ąnam aptiflimus. Et qut nunquani aubia rictui-ia ho-. 
ftem reliquit : fataiper ricit : omni bellica et ciuili 
laode. omnem aatiąoitatem ; «ut equBuit: aUt fnpe- 
rauit: Et.vl ceteraa eiua laudea etpruft»cto innumeras 
tranream. Quia nobilitate: vel probitate rei rerum 
[tudio optiinarum: rei clementia: vel quoTisalio laudit 
Łitulo eo preftantior : QuiB clarilTimarum reram: ma- 
gnitudine bellorum preliorum numeroi rarietate vi~ 
cŁoriarum Celeritate conficiendi: mentii amplitadine: 

Iiertinatia in rebelles: clementia in fubditos; Jiben- 
itate in ogu?ei qiii Hb! cooferre poSit. Sed de kia 
hsctenua.' Quanta ij^itur potelŁas legum atque rit exi[tat 
Sine quŁbus: nec rrbs aUqua nec locus conftare po- 
taft: nemo ambigit: Non enim maiori egeot com- 
meadacioue: prout JurifcoiirDltui Ulpiauus inqiiitUti- 
litas cum por te pattit commandatioDe non aget Qu«re 
omnet et finguloa prefertim qiubua intereft hortor: 
moneo et pro Jare amicitie r«qairo et obteftor at illa 
'Synlagmata barqK palne ordinatioi}es nauit«r luTlreat: 
legent; rolutenf et amplectentur Sicutiqz legea So« 
lonis et Licurgi renerentur. Po skońoieniu takim po 
matym oditęple aą litery *B:-R"Li* pod któremt 
w krótazych nieco ośmiu linjacłi : Humanitate qaa- 
dam : et profeclo inaata bonitate non mediocri Ma- 
gnifici AmbroHi w^dflj de Mahora Uicecomilia Comi- 




UajdawniejsKe siaiuia 65 

£ 'nosie sbreegu, wyciśnięta mensnra, ćwierć łokcia: 
ta menfura Sedenes fumpta facit unam icenfuram 
Regalem. — Statutu tego pisanego przez króta Macieja 
i48ti. dwa esemplarze zdarzyło mi się widzieć. Jeden 
bez pierwsze) karty , to jest z odartą ryciną u Józefa 
hrab. Sierakowskiego radzcy stanu; inny całkowity 
z ryciną dobrze zachowaną u męża tyle ojczyźnie 
zasłużonego Juliana Ursin Niemcewicza. Jest to iak 
widzimy pierwsze statutów króla Macieja za jego ży- 
cia drukowanie. Umarł król Maciei i^cjo. w przeciągu 
fedy lat czterech ich druk mieście należy. Poszuki- 
wałem jakichkolwiek o tym statucie , o jego diniku, 
o Ambrożym Wydfiusie de Mohora wiadomości w ró- 
żnych historycznych dziełach i księgach o bibljogra- 
łji i literaturze Węgierskiej , jakich cokolwiek Warr- 
ssawska przy uniwersytecie biblioteka posiada , i nic wy- 
Dalesć nie mogąc, wdałem się w niniejszy szczesu- 
lowy opia, który stosuję teraz do naszych statutów. 

XIX. Statut ten Węgierski króla Macieja , nie- 
zmierne ma podobieństwo ze statutem naszym z ry- 
ciną. Nie tylko £e oba statuty są syntagmalami , ale 
druk jest zupełnie ten sam, jak o tym obok położone 
próbki przeświadczą ją naocznie ; powture przy tej je- 
dnostajnoici już nie zawodnej, na czele obu statutów 
Polskiego i Węgierskiego jednostajna i taż sama ry- 
cina. Ow tedy król jest równie dobrze podobnym do 
króla Macieja, jak do Jagiellończyka Kazimierza, lub 
jego syjia Jana Alberta. Jest słowem królem tych 
statutów, na czeleby których drukarz chciał go umie- 
ścić. JLiecz ważniejsza dla nas oczywistość, której ża- 
dne powątpienie, ani zachwiać, ani zamącić nie mo- 
że , że Polskie i Węgierskie statula w jednej dru- 
karni drukowane, w jednym miejscu i u jednego dru- 
karza, a do tego dodam, jednegoż czasu. Za jedno- 
czesnością najmocniej przemawia naczelna rycina. Była 
ona przygotowana do obu Polskiego i Węgierskiego 
statutów, nie dla tego, że jest na ich czele, ale 
że herb przy niej będący nie z jednej sztuki rznięty. 
Przy nogach doktora a na przeciw nosa trzewika kró- 
lewskiego, wycięte jest miejsce na włożenie, raz Pol- 
skiego, drugi raz Węgierskiego herbu , przygotowane 
zostało razem, tak dla •Węgierskiego, jak Polskiego. 



C4 Drukarttwo w PotaMo* 

Pewnie tedy od ma był kamiar drakowanu ^edoego 
i drogiego atalatu : jeBU nie w jednym rokn, przy- 
najmnia} bardzo blUko po sobie jedvD po di-upni wy- 
drukowana soataly. — Ponieważ Loiaamość druków jeat 
Bderzająca, a do tego w pewnym apoaobie charakte- 
rystycsna, tak^ ie podobnego U z góry d« dół pne- 
kreilonago nie łatwo gdzia znajdzie, sądziłam przeto 
pOflsaknJĄc mi^zy księgami uaanaatego wieko, ie 
wynajdywanie tymże drukiem drukowanych dzie^ 
naprowadzi narencie na coj staaowcsego. Ślepy traf 
mugi na to odkrycie spieszno naprowadzić, atradnui^S 
w odkryciu tednala zaufanie , £e gdy po wielu pró- 
łnych nsilnościach , toisamoić schwycić aif dała, ie 
yuK niazawodna. Po nie małym tedy przeglądaniu pło- 
dów rolnych oflicyn i pilnym liter porównywaniu, 
znalazłem ia druk jest Melciijora Lottera lyposrafn 
Jjipakiego. Porówuy wanie kilku dzieł jego z tymi zta- 
tutami najmocniej mnie o tym przekonały (t[j. Z t^o 



(q) Dzieła u Melchiora Lotlar drukowane, Łlór* mi 
porównywać przyszło były nastf pojące: 

i) Ars oficictfi epIW | eleganuUime Tulliano 
morę no- | uiter in lucem redacta. 4to, signat. 
A. B. C. karl 16. Na końcu Yale lector Im- 
preHu Ityptzik per Melchiar LoLter Anno do- 
mini M. CLXC. xcvij. (1497.} O tym Panser T. %. 
. 487. 




Nąydaumiejate siaśuia 65 

iei porównania przetwiadcsylem się, Ź6 Melclijor Lot- 
(er wymieniając czas druku, miejsce i siebie, ie w da- 
wniejszych drukach, raz swoje przemilczał nazwisko, 
inny raz i siebie i miejsce, a często, siebie miejsce i 
czas druku. StaluU Węgierski i Polski są bez wy- 
mienioDia drukai*za, bez miejsca, bez czasu ,. druko- 
wane przed 1491. bo za iycia króla Macieja, drukiem 
Melchjora liOlter w Lipsku. A ze Lotter koto 1489 
roku znanym być poczyna, więc druk tjrch statutów 
będzie jednym z najpierwszych jego oHicyny płodów, 
jest ft roku 1489. albo i4qo. Jeiełi to prawda źe sta- 
tuta, syntagmata. Węgierskie, o których mówimy, 
wcale nie są znajome, łe za tym zniszczeniu i zapo- 
mnieniu jakiemuś uległy: druk ich musiał pi^ypaśc 
mafo co przed zgonem króla Macieja , tak, że nie 
miał jni nory król Maciej cieszyć się tym jpłodero, 
rozsławiać go po świecie uczonym, i nasycać nim pró- 
żność swoje. Tak więc syntagmata Węgierskie ukryte 
zostały, Polskie przedrukowane. — Właśnie znajduję 
jedno dzieło drukiem Lotlera drukowane Jana de 




:owany statut rolszi z ry- 
ciną , przedrukowany został bez ryciny (r). Ponieważ 



ceptione vii*ginis gloriofe Inflorentillime ftudio 
liptzenfi Uie martis poft festu fancte Lucie yir- 
ginis infcholis iurifta4 publice lacta el ^nun- 
ciata. Anno dfii 7Ć lxxxix. (1489.) 4to, kart 
cztery, po klorych: In hijs cartis determiatio 4 
de immaculata conceptione... signat. a, b, kart 
1^. Na końcu Telos -J- B- coniT Panzer T. I. 
p. 476. Nr 27, 

Wszystkie tymże drukiem co slatuta Wl;g. i 
PoK z ryciną, 
(r) Dopiero co w powyższej nocie wymieniona 
Dispotatio breyilTima, znajduje się w bibljotece 
uniw. warsz. drukowana innym drukiem, tym 
właśnie, którym statut Polski bez ryciny wy- 
drukowany jest. Tytuł tej innej edycji {est: 
Repeticio difputationis de immaculata coceptióe 
▼irginis gloriole iu ilorćtiffimo fludio lipzenfi die 

9 



66 Drulantwą w RUmcms 

łs dyspoUcja wMciwte jodynłs Lipik intemowdt: 
apodzuswaó aif oaleiy , u )aV dmkuwana Uk i prse- 
drakowywani w Lipska. A jel«li to inne jej dm- 
kowania jest Lipskie, Lipskim tti hyi miuł drofc»- 
ireaia aUluLu Polskiego .baz ryciny. Druk tej ion^ 
edycji dispgtacji i tegO atatutn bez ryciny, jakwimy 
wspomnieli jest bujniejszy: gdy jednak rozpatnijaaiy 
się w litery wielkie, w wersaliki tego druku , inajnnja- 
my wielką ci^tć liter, ie są lei same co w statatach 
I rycinami i innych jjottera drukach. U innych ów- 
cnesnycłi drnkarzy Lipskich, (chociai nie o wasysŁkirlt 
ruwme pewny jestem), podobnego druk a ni* snajdy- 
walem. Zostaje tylko udowodnić, ie ten bsjnieiazy 
statutów bez ryciny druk , jest równiel LotŁerowafcim 
jak druk statutów a rycina. Wybadać to i udowa- 
dnia nie zdołałem i więcej jai niiec\srqczności nia 
spodziewam si^, innych pośsakiwanin goauwiaia. 

XX. Jul Janocki (Nacfar. T. IV. p. ło6.) piM- 
mówił, ie przy statutach syntagmatach widział prsyo- 
prawione atatuta synodalia. Bandtkie (bist druk. Krak. 
p. (75.) chociai powąlpiwał nieco o dwojlslotó wy- 
dań ayntagmatów, zapewnia, ie priy obudwu exempf*- 
rzach,Elrychsowym i tym', na który patrzał są przyopra- 
wionę Statuta provin\ dalia toti prouiada (rnamnenai. 
i*oznan.elc. Z pomiędzy kilka axemplarzy syntagmaŁów, 
które, mi widzieć się zdarzyło, były takie pny ni*- 
których przyoprawiane atatuta synodalia, ale nietęgo 




NajdawnUjiM ftaUiia 67 

itta ioii pro- Imniie GnsMnensi. paUniia aueio^ 
^»'otc. 84 tedv dwa wydania synodalnych atatu« 
kldre niiej w (ataloga inknnabniów Polfkieh opU 
fp a do pisemka niniejszego wzory tytuiu i po- 
ły oras uiytych w obu wielkich liter wersa- 
i uncjalnycb safącaamy. Ooklsdaiem nie msfo 
ici, ieby wyiledsić a druku drukarza ioiemaio 
apcblo czasu I a wszystkie usilnoid i trudy da- 
mi sif dotąd stafy* W powszechności druki są 
podobne do druków nadneńskich, gdy atoli do 
nania wszystkich szczegiSfdw, kaidej litery przy^ 
» toisamoici nigdzie zapewnić sią nie udało, w^m^^ 
I- jedną lub dwie litery zahaczało się. Te ti'U- 

i próby tym większą wzbudzają pewność w ta- 
tMzukiwanin drukarń i drukarzy z czcionek, po- 

tylko wielkiej pilności, dostatku i zupełności 
nianowicie większych, i doskonalej 4>dpowie- 
iśei kaidej, ieby o tożsamości zadecydować, 
flem obu synodalnych statutćw litery wielkie 
tychowalem je, może z tych co widzieć statu- 
myeh nie mogą , będzie kto szczęśliwy, patrząo 
itery« w odgadnieniu idi drukarza. Widzim^y 
sn statut ma tytuł krótszy i pierwsze S mniej- 
m i miejsce zostawione, druk bujniejszy, w a- 
I wersałowym od A do U, litery F nie znala- 

w uncjainycfa ośm tylko liter jednostajnego 
; drugi statut, ma tytuł dłuższy, pierwsze 8 
riększe, przv nim T wielkie, J Wielkie, druk 
y, w abecadle wersafewym od A do U, litery 
inalaziem, a do ich liczby należy N innego 

wuncjalnych prócz trzech 8, J« T, bardzo 
h, innych naliczyć się dało jedensście, między 
i dwie są innego druku. Druk mały i wersa« 
h dwu statotćw.są między sobą bardzo różne, 
niędzy niewielu uncjalnemi znajduję D, N, 
Tlk w jednym i drugim też same:, może tedy 
'dania z jednej oflBcyny vfywly ? Cóżkolwiek 
izskotecąpe były moje poszukiwania w odkry- 
karzą, miejsca lub czasu. 8ą jednak te sy- 
I statuta bardzo dawne. Mam exemplarz, wy- 
wielką literą S , w którym , na końcu gockim 

dopisano 1711 (i5ii) in die transalctione (sic) 
Itaniflai Finia. są tui i inne tego czasu ootaty 



6ft Druiarttwa w PoU%ta^ 

Był frif o atstut aynodoloy z wielkim na tytule S. dra- 
kowaoy przed rokiem i5ii., moia naw«t piftnutego 
jtszcze wtoku. Jiiimo tycii fttatatów przyoprawiani* 
do lyntagmalów za X\ ich wielka dawDoioą przema- 
wia. Kazem oprawne poapolicie z oprawy aamej no- 
azą cechę najdawniejszą. Najdawoiejaze naazych dru- 
ków ia 4to uprawy t\ na grzbiecie raz tylko po arodkn 
do podwójnego rzemienia przymocowaue, deaki bneh- 
ciaato powleczone, całkowicie gładką ciemną akórą, 
klameAa jedna. Frócz poiredoiego podwójnego rze« 
mienia, bywały na bnsegu u góry i u dołu pojfr* 
dyncze. W nieco młodszych oprawach po dwa i po 
trsy podwójne rzemieuia wydatnie gi-zblatapajają, ze 
wazę w deski zapuszczone ; zbicie mocne i oŁwerla 
księga pi'zaz się uie utrzyma się, klamry dwie aą wa- 
rownit żłobka. Ku środkowi szesnastego wieku córa. 
gęstszo rzemienie grzbiet sLrbjiły, i nn nim sterczały, 
skora niecu jaśniejsza liipiej nadesco wyciągnięta, wy- 
ciskami ozdabianą być poczęta. Wtedy tei czoata 
grzbiet tylko i przez połowę deski akórą pokryte by- 
wały, Tcazta desek naga: obei-zuięcie ilobka gładkie. 
Im dalej w lata asesnaatego wieku, tym więkaza w wy- 
ciskach wyaada, a żłobek niebiesko lub lielouo ma- 
lowany. Nietiedy poczynała się ukazywać skóra biaja, 
W drugiej już pulowie szesnastego wieka wzrastała 
wielka w introligatorstwie cmiana, a z początkiem 
aiedninaslego biała skóra zupełną uzyskała przewagę, a 
z nią wcnio inny lodzaj opiswlknia, który mogę i 




Kal9ndart9 6g 

było własnością klasztornych isalrudnień, cTiociai z u* 
powasechniaoiem druka przecbodziio w ręce świeckie, 
jedoakźe nigdy go klasztory nie opiiści{y. Zastana- 
wiać aic nad odmianami introligatorskiej roboty czysto 
nie obojętną jest dla bibljografów rzeczą. Lecz to nie 
naszym jest przedsięwzięciem. Przypadkiem w to się 
wpadio, rzuciło się myili kilka , ktorehy nie trudna 
było rozciągnąć i nieco uzupełniać, wszakże lepie j, 
kiedy się doczekam , ze ta rzecz od bieglejbzych tra« 
ktowaną będzie* 

O kalendarzach. 

XXI. Wcale innym od statutów drukiem są 
dwa kalendarze starodawne zapewne w roku 1493 i 
1494. wydane, na rok 1^94 i 1495., moźa pierwsze 
Krakowskie, drukowane, bo dawniejsze tylko pisane 
bywały. Te kalendarze Michała z Wrodtawia, na-' 
zywają się Judicium Cracouiense i zaw erają stosowne 
do wieku owego wróżby^ a to nie tylko o przyszłej 
pogodzie i słocie, lecz lakze i o wypadkach polity^ 
cznycb t chorobach i rozmaitych czasn okoliczno* 
ściach. Oba opisane są od Baudtkiego (p, 160 — 166), 
Cdaieby drukowane były ? nic o tym same kalenda-* 
rze nie powiedziały. Wreszcie oprócz tych dwóch, 
inne kalendarze Michała z Wrocławia /-J-. i533,) nie 
są snane, chociaż nawet Krakowskie kalendarze na 
bardzo długi czas stały się postronnie wielkiej wzię^ 
toici, zasilały Wrocław i Wiedeń (i dotąd jeszcze 
imie krakowskiego kalendarza Wiednia nie opuściło) 
jednak od ukazania się owych dwu na i*ok 1494, i 
1496. kalendarzy następne az do roku iSiy są nie znane 
(p. 167 — 169, 178), Ze jednak poznać się dadzą, nie 
trzeba tracie nadzieji. Jui datę idiy. nieznajomości 
odBandtkiego podaną możemy pomknąć do roku i5ia. 
Posiadający wielkie nadzwyczajności dla bibljogralji 
ojczystej Konstanty Swidzinski, udzielił mi tej wia-t 
domości, przy wielu innych, któremi wzbogacił moje 
aotaty, jaz to dalsza niniejszego pisma osnowa wyja« 
śni. Pokazywał mi dwie tytułowe korty kalendarzów 
w roku i5i3, z tytułem Judicium Crucouienfe, które 
przypadkiem nalepione na okładkach książek wyna- 
lazł. Kalendarze te były pet* mogistrum Jacobum do 



fO J}ruŁarttM>o w PoUmcmś 

IaiIm dla Polali i, W^ar, Auatrji, CkcIi, Stzonji i 
innych itrou Niemiec obliczone. Ryciny tytułowi 
dowodzą, ie jedno Judiciuni o Hallera, dmgie nUn- 
glora drukoirane było. UokladnieJMa tytnlSw opiac- 
nio saaidue aif w katalogu iiikaushuluw Pol<kicli, J«- 
kóba ui m Uiy zosUwu)q do poasukiwania nieaikań- 
com Krakowa. Kalendarty Mikołaja zToUakowa ina- 
nych iesl U-icy (p. 179 — 180.) liczniejasy •aereg i ni* 
pnerwany oid i5ia, do iSSa. kaleodariy Mikołaja m 
Ssadka, która w Krakowie wychodaily fp. iSo — 183). 
Z nich widać r. 1S36. wydawana pnywileja Yjatoro- 
wi, klóre póaniej i538. poaladat Maoiej Ssar&aberg. 
Wynikła wielka nięday kai^arcami i drukarseini 
aprawa, międay SzarfFeniiergoraml i Yjelorcm, (która 
podobno na zawue icb dawne przyjazne zwitki ro- 
Mrwała), lecz król Zygmnnt starjr doswalal druko- 
waó co aif komu podoba (p. i83— ■i85). Jakoł dm- 
kowano w Rakowie rosmute kalendarza, dmkowano 
}e i dla Szlaka. Były one palott przepowiadzeń : inrch<M 
dzily lei oaóbne liczoe prognostyka. H. tS3i. Marek 
Htarffenberg w drukarni Macieja wydawał, progno- 
atyki w języku Czeakim (a), (p. iS5 — i89.)~Oprócs 
kaleodarzów (Judlcia), i prognostyków, były (^S)o> 
^ny, % odr y wczych sylla.h i pojedyńcsych wyrazów 
akladana . na kaidy miesiąc wiersze , która porządek 
lwiąt i iwi^ych pamiątek przypominały, Oafe o tym 
Wtaaomoić Handtkie (p. igS.— aoo.) a pomknąwszy aią 
tak daleko od dwu pi«r<Tszych kalendarzy, kLiii-o były 




Hfdlgr. UngUr. 7 1 

cboddfy , Be yf Krakowie wydawanie kalendarz- by« 
walo w trudnych razach profea«orów akademickich 
Baaiikiem i wsparciem; daje przykłady jak nie oho«i- 
jftoą jest wiadomość o kalendarzach dla miłośników 
rzeczy narodowe!, ile waiuemi bywają w nich znaj-> 
dujące się rękopiśmienne notatki , cieszy się, ie do- 
kasat akompletowania Wrocławskich kalendarzy we 
Wrocławiu w bibijolece 8, £lźbiety, oczekując, ze 
moie podobna staranność ziomków zechce krajowe 
wzbogacać bibljoteki. Lubo juz z lemi uwagami do 
koBca aię bierze, raiło jeszcze dla nas zatrzymuje go, 
niepospolitego w Europie arlysly Danjela Chodo^ 
wieckiego oświadczenie , ie chociaż na ziemi Obcej 
w Berlinie pracuje, ze się być Polakiem najuroczy- 
iciej uznaje. Odsyła wreszcie do dzieła Sołtykowicza 
o Stanie Akademii,, dla powzięcia jeszcze niejakich o 
Krakowskich kalendarzach wiadomości, a przytacza- 

E' o niektóre data o szczególnych Sałtszewicza, Micha-> 
Lwakiego, wzmiankuje z nich o dacie założenia mia- 
sta Warszawy r. ia5i. kib ia53., icby więcei nczo« 
nych tej stolicy baczność na kalendarze zwrócił. Oży- 
wiają go nadzieje, ze sprawa kalendarzów zajmie kie- 
dyś krajowców, ożywiają jego pióro życzenia i we- 
zwania 9 śeby zapominaną nie była. 

Jan Haliśr^ 

Kttcper Hathftdtr ^ 8^aśtjan Hyh^r, Wolfgang Letn^ 

Florian UngUr% 

XXII. Wstępujemy nareszcie do officyn i przed- 
sięwzięć Jana Hallera. — Drukował w Krakowie i465. 
Ginter Zajner, zęby z kim w zwiąsku? na to żadnych 
śladów; drukował w Krakowie i4go i i4gK Świę- 
topełk fioł kyrilicą w swojim imieniu, ieby z kim 
w zwiąsku? także żadnych na to śladów. Tegoi czasu 
i4oo» 1491. wychodziły staluta regni Poloniae w Lipsku 
H Melchiora Lotter, ieby z kim w zwiąsku jakim? 
takie śladu na to nie ma. Wkrótce i4q4. nakładem 
Jana Hallera, drukował Jerzy Slochs wNorimberdze 
dwa mszały, a swojim nakładem Djurnal Krakowski. 
W tym czasie niewiadomo gdzie i4g3. i4q4. wydane 
były dwa Michała z Wrocławia Krakowskie kafenda- 



7% X>ruhar»t(Vo w PoUmcu 

rzB — Z Łoleji ff niBtf pnych lstacb'drii1iuw □» wi- 
tłić ti 1^99- i5oa., w Rlurych Jana łJalkra nokfa- 
dem drukufe.Wulfgang Steckeł x Monachium w L>i- 

Słku. W roku i5oi, takie Jana Hallera 'nakładem 
i-ukowal Kacper Hochfeder w Metzu. W roku cai 
i5o3. EfawU lic ten Hochfeder x drakaroi^ w Krako- 
wie. To jest co aię b^dź z powyiazyrb awag wy- 
{'ofnito, bądź z kalalu^u iiikuuabotuw Polskich tu na 
:ońeu zatacKonych oczywiście okazuje, Z tąd Jana 
Hallera widzimy, jako zamożnego Krakowianina, który 
ua drukowanie dziel loiy jui od i4q4. i pewny ro- 
dzaj handlu księgowego utrzymuje, jest księgarzem^ 
bibijopolą. Uaudtkie nieprzestal na lym i wejrzat 
w arcliiwa mittj«kie poszukując pilniej ciym był i jak 
aię obracał ian lialler? i szczęMiwym poBzukiwaiiiem 
Awojim i-zucil wielkie na łę ciąió dziejów drukarstwa 
iwiallo. Jan Haller był wiiiiarzem i handlu swojego 
winem do zgonu nie zaniechał; handlował przy tym 
iimemi towarami, a gdy jego nakładem mszały wNo- 
rimberdze drukowane były, nazwał się księgarzem , i 
w daltzych laUch bihljopolą jeat nazywany. Handlo- 
wał tedy ksiąikomi. Tymczasem Kasper Hochfeder 
przeniÓ!<I nią z. Mtrtzu do Krakowa, i w roku i5o3. 
pierwszą vr niej kiięgę driikował£^»foiam Caii Plinii. 
ad Tilum f^etp. sam swoje imie wymieniał, albo bez- 
imiennie drukował, albo nakładem Hallera. Duacze- 
wski (w kalend, na rok 1749. fol, sign. F. o. 4a.l za* 
■- .ie le drukarni i5o3. w Krakowie założenia 




Haller. Ungler. 7} 

i» fuew i jcdnoroieo obok siebie , jednorożec 
riowi| kil iwowi zwrócony, róg na dól pochylony, 
DbadwA zasionieni tarczami, które przed sobą Lrzy- 
nają: lew tarczę z orłem , jednorożec z jeźdźcem 
!8yli pogonią. Lew jest po lewej patrzącego, jedno* 
*ołee po prawej stronie. Spodem tych taixzy po 
trodkn, tarcza z bramą, nad którą ti*zy wieie. Wszy- 
itko to bez źadnei oDwódki, Jnjs roku i5o3. oiy- 
iraf tej ryciny łiocnfeder: uiywat jej sam jeden. A 
eatyra w klorym dziele ta rycina znajdzie się^ to 
iziefo jest drukiem Hochfedera. 

a. iednorołec i lew obok siebie , jednorożec głową 
:il Iwowi zwrócony, róg nie wielki poziomy, Obadwa 
Mlonieni tarczami, które przed sobą trzymają: je« 
łBoroiec tarczę z jeźdźcem czyli pogonią j lew z or* 
eoi. Jednorożec jest po lewej patrzącego, lew po 
mwej stronie. .Spodem tych tarcz, posrodka tor- 
!ia m bramą, nad którą trzy wieże. Wszystko to 
lafą na cztery boki obwiedzione. Już roku i6o4. u- 
:asQJe się ta rycina i znajdowałem ją do i5i5. Jest 
la takich księgach, ktorc i nakładem i drukiem Ja* 
la Hallera drukowane były, jest więc Hallerowską. 
rsli się przeto znajdzie gdzie, gdzie drukarz i czas 
liepewny, druk a przynajmniej nakład Hallera udo- 
rodnia, i czas raięuzy i5o4. a l5i5 rokiem wskazuje. 

3. W czworobocznym oblinjowuniu , w górnej czę* 
ci siedzi od lewej strony patrzącego lew, od strony 
rawej jednorożce z poziomym rogiem: trzymają po- 
itędzy sobą tarczę z orłem. W dolnej części są 
wie tarcze: ta, która jest pod lwem, wyobraża bra- 
aę nad którą są trzy wieże ; ta zaś która jest pod je- 
noroicem, ma na sobie leźdźca czyli pogoń. Po- 
liędsy temi tarczami u dołu mała tarcza czarna, 
a której biała cylra Hallera, litera h z krzyżem, a 
a niej poziomie położone i. Nad tą czarną tarczą 
Dcfaa gałązka między tarczami wznosi się. Tę ry« 
inę znajdowałem na drukach Hallera od r* i5o8. do 

4. Jan Wejssenburg drukując woNorimberdze na- 
ładem Marka Szarffcnberga , 4*. i5ii. umieszczał ry- 
inę na wzór poprzednich. Dwa Iwy trzymają mię- 
ty sobą z wygioanemi bokami tarczę z orłem. Spo- 
yam inne dwie tarcze także z bokami wyginanemi 

10 



^4 DntlartttPo w Ai«eu 

m nkot piJoioDft w gumym rogu po irodfca utkuioiM, 
t;la« łapy Iwdw oahoian- Tarcu ktćra jeat po 1«- 
w«j stroma patnącego, ma oa aobio bram^ w mil* 
ne, tud którą tray wi«i«; ta ui, kuira jett po pra- 
wej, ma jcidźca cx;łi pogoń. Pomi^zy nimi, gdsie 
aiq rouuwaj^ u dołu mała Łarcsa s cyłr^ Morka Saarf- 
faubersera, to jett litery M, S, i kreyl mi^diy ai- 
mi ^wdem aapU: Marcua Scfaai-pffunberg Biblio- 
pola Ci-acoaieaaia. Wasyitko to na cstary boki li- 
ii jami obwieduoafl. 

5. Podobnia drukujący w Strasburgu r. i5i5. na- 
'ftladem Urbana K.ajni ksi^garaa Budsyńakiago ^ pol- 
akia daida JanKnoblouchf umiesicaal rycina nawaóc 
poprzadnich. Jednoroiec i lew ku aobia (wróceni, a 
jednorożca róg pochylony i wygięty, są po wielki^ 
czyści przysłonięci tarczami. Od lewej strony pa- 
trzącego uraed jedoeroźcem na tarczy jest jesozipc; 
od prawe; prcrd lwem na Larczy orzei nieco na ukos 
skręcony, jjpodam po arodku Urcza s braną > ŁrM-* 
ma wieżami ; cale dno obliajowanego ctmQf^g(VOM. 
ryciny, i okres kowane. 

Takie aą ryciny, którym Hocbfeder dal pocs^ 
tek (t). IIochfeHer drukował artn sua, in etwoa, in 
domOf Jana ilallera r. i5o3. "iSof. i jaszcM 160$. Od 




Haller. UngUr, 75 

t^o etain Wi^^j nacwUka jego nie widacS, ał* kolo r. 
1609. snowU się % powrotem w Metsu ukasal. Druk 

a {O sostal w Krakowie, poniewai w Metsa innego 
jwafy w Krakowie saj wychodzące w i5o5. i5o6. 
dsiela, a w wielkiej csę^ci i dalszych lat, aą tymże 
aamym drukiem* Porównywałem wszystkie, które w 
ręka miałem z tych lat Krakowskie, Hallera, Hoch- 
ieidera , nakładem Hallera i Hybera uskutecznione 
draki, i poicialjrm porównywaniu, przeświadczyłem 
sif, łe kllkorakiej (sseściorakiej) , wielkości alfabety 
przes Hocbfedera do Krakowa (moie Hallerowskim 
nakładem) zaprowadzone, stały ni% zakładem tej dru- 
karni, która w domu Hallera pracując, pod jego imie« 
niem ncbodsila, a pewnie jego własnością była* Ta- 
kim tedy sposobem roku i6o5. po ustępie Hochfe- 
dera, Hallerowska drukarnia początek swój wzięła, 
chociai i Hocbfedera Hallerowska nazywaó moioa. 
Wyciągn^em pnibki tych pierwotnych Hallerowskiej 
officyny między i5oo a i5oiS rokiem, druków, i po- 
zbierałem siedmioraki alfabet wersalików, które w 
Tospoznawaniu rzeczy najpewniej kierować mogą, które 
wreascie mogą niekiedy dogodzić poszukiwaniu tym, 
co nie mając sposobności posiadania lub przeglądania 
wielki^ liczby pierwotnych krakowskich druków, cieszą 
się ^Iko pojeaynczemi exemplarzami przestarzałych 
rudKoicL Porównywanie tych alfabetów z jednym 
exemplanem moie wyjaśniać rzeczywistość zabiegów 



GcgeuUade bat. FioriHo II. jSS. Schnudł Phiseld. EinMł 
I, S3S, la den BcsebreibiiD^ dei Tbroaei wird bier der vor 
doa aalbcB ■agebracbtea Łówen nod Greife gedacht, wi« 
maa dmm aneb aaf dem Bilde wiederlindst. Da* voin Gmfen 
Carlule besebretbeae Tbron dei Z«rt A1exiej war acboa aadcrf. 
Et mU diMM fTir RuMlaad aichi nointeresMnU Gcinilde, wie 
aiir Hr. ▼. JankoYief tagte, eas der Fuggeriecben Saromluag 
ia Aagibarg berrnbrea , nad bej der Herielscben Liciutioa far 
iba Aafekauft 1vordea eeja.,, Tyle Kuppen. 14 1« rotm diieta 
Fiorilla but. ittok w Bouji pod r^k^. FioriUo wjciągat wia- 
domość ewolf t Sebmidt Pbiteldeka. W tego dziele : Małe^ 
rialł^n zu der JttMtch^n Geteh,' Riga iyyy. 8po I. ThsiL 
Bimińiung p. iX> t na jdajf opisanie potolttwa i atowa Car- 
liala, ale te aie odpowiadają temn , co ta Kuppen inuwi. 
Moie K^pea o iaujrm Kiulejtnng 'mówi ki^rc;go nie toam. 
Odwotwje aif Scbinidt Pbi». , do Oiear tusza S. /. S. fg» gdii« 
(w podróij do Rossji) catj dwór , iiudet joan in Knpferaliebe 
TprgtMfUtU I tcfo pod r^ką nie mam. 



mojich luh ich tnylnoić. BnrdEo wielkich i itroio- 
nych uncjalnych czcionek nie poiJedzi w tych per' 
wuych drukacli, FierwsK tego pnyklady doatne- 
s{em w r. (iSofj) 1507. zawsze Diezmiernib Txedfcie. 
Od r. iSog. cokolwiek cz^ałate, ■ dalej bardzo p»- 
wssechne. Niektóre Dajwicksze a^ wleane IlaU«rowŁ, 
łnne znajdu)^ aiq zaruwDO n Haller*, Ungleraj, Vj«> 
torą , Sza 1'ffen ber cerów. Nie zd^iylem doay^ prM- 
hY*6, po którychby oRicyiiy odróinia^ moina. Moii 
kiedy itu iooy tym zabawić ai^ zechce. 

XXia. Nie Mm Haller bvl w Krakowie kajf- 
garzem. Nie liczę who Ralata Malanczyókieso, ktO' 
fr jeidzil po iarmsrkach, po Mbzuwkd, Polsscza, 
Rusi, bo ten był zawisłym od Hallera, ale kaidy 
wie, le Marek Szorfenberg jako biłiljopola csynil r. 
i5ii. nakłady na drukowanie w N orimberdze ; pad«> 
bnie Mikołaj Scbikewicic hibtjopola łoiyt roku i5io. 
na druk mszału wStraaburgu u Knoblucha} pdaniei 
nieco Michał Weobter ■ Rimanow księgarz r. i53a.Ba 
Hiazsf w '\A''enecji : Zdaje ai% tedy, ie obywatel Kra- 
kow.iki Sebastjan Hyber swojim nakładem r. iSoi. 
w \Veneeji br<iwjarz dla diecezji Wroc{awakiej dru- 
kujący, źe musiał takie hyc kstęgarzem. Z nim Hal- 
ler V. \bo5. wspólnie {ożyli na druk mszału dla leiie 
djecezji Wrocławskiej. Nie bez przyczyny tedy Hal- 
ler w i5oo. jtti zastrzegał sobie przywilejem , aby 
Exercitium super omnes tractaliit parTorum logJca- 




JSattet^ Uhgkr. 7I 

cm) oflBdnam lihrariam jak wymienia iSia (w), Wirdd 
licinfch praedai^wsięć , winiars, handlai-z, kai^garst 
drakan i papieru fabrykant— Jui od niemałego csasu 
byty papiernie w Krakowie. R. i5o6. papiernikieiii 
był Fawc^ Cnaer (Ciser)« Inną papiernią posiadał ua 
Frądidka Fryderyk Schilling : tg od jego diiedzicó w 
knmliSiO— iSiafiallen Zgodail zatym JenegoCsiser 
% ReuUingen. na papiernika , s klórym jui od nieja* 
kiMO Gsaan miał jakiei układy, i ten więcej lat diie- 
aiąULa w Sfibryce Hallera pracował* Fodobniei po- 
trzebował Haller pomocy w kaięgami i drukarni, 
W €sym mu więcej pomagał jeden % cięoiów Jan Hel-> 
bingr osnaciyd nie podobna. Sam Haller jak ofii« 
cynQ awoje kai^gamią lub drukarnią nasjrwał, tak 
aasywany Kaięgansem bibljopolą, aam niekiedy dru« 
kaiakich tytnłow używał. Si lector ipaius Eutropii 

Cblicatione proficiaae intollexeria: id ipPum gratum 
MM Uito de Fnrlt utriu^^ue iaria doct. e^uiti aurato, 
Cebreae maiesU consiliano atque oiSciali ac Johaoni 
KnchenmaiOter de Bamberg legom doct. Moguntini 
arduepiTcopi confiliario. Qui cum hac hieme transacla 
et bic Cracouiae el Pragae apod Huog. et Pol. regea 
lagatipnia munere fungerentur iprnm Eutropium le- 
ctitare coniuenemnt elaborarunt^ue ut eundem ehalco^ 
grmphuM ipse Jobannea Haller litŁeria excudendum 
aOamplerit (x).,, r. i5io,~«Nieras r. i5i4. i5i5 saa 
orle, i5i6 opm*a, Ktteris acformis drukował; nr osę- 
ilo pśr Joannem Haller, — mjcy^iciei jednak in do«* 
mOi in aedibua, impenlis: ponieważ łożył bardzo 
wiele , drukarzom biedniejszym swojich czcionek u« 
łyczał, miał we własnej drukarni wyrcczycieU^ po 
eadzydi drukarniach swojim nakładem pod swoją 
firmą dzieła drukował. Sprowadził ze Strasburga W olf- 
ganga htm iPfaffenhoftn, który od roku i5ia. pra^ 
cająe, w tym roku wysilił z officyny Hallera, i 
drukował bada w kompan ji z Unglerem , bądź nie« 
kiedy aam cnod bardzo rzadko. Z owym zai druka- 
nem Florianem Unglerem od samego pocsątku (tou 
•nbeginne) miał zwiaski Haller, 



STEphtmtridet— Bpitkalamiani In »iijptiłt laeljti SiglmiBiidl. 
Entropii deem libri kiftioriar. iSio. editio prinoopt. Bandt* 
kjsu dmk« Krak p. lAu 



7^ Dmianttpo w AiJmcm 

Janocki (Jaoooi. T. L p. 997) upewnia. Aa Fl*- 
rjan Uaglerjuss byt rodem z fiawarji (jr). Zoaiw aą 
jego draki sd ruku i5ii. Fierwasa bardio a% nia 
ksŁtaltae , a ehociti Uaglerjaai nie był w ałaiiM ol 
razu ^e sanncić , wida^ jedoak a'ą^e oiilaoiei nle- 
pssania, srównania ionym Ejakowskiin typognfbin, 
■ przy tym sLroieDia dmkdw airopch. Żadao s dm- 
karty JCrikowafcich im tyle rydn wi^kazyoh i mmc^ 
szych nia zdobył aii;, ladan po tyle kroeicfa nie od- 
niianial, co Uaglerjusz, Rotpozaajfc dopiero to ry- 
ciny, cslą pracfi jago poznać moina , bas tago pracą 
ta po wielkiBf csęjci ukrytą i niedoatarsc^ną Dyla: 
Jau Haller drukował u Florjana wiele, iTlomn w 
domu Hellera pracował. liecz owemi niezgraDoemi 
czcionkamit baaźgockiemi, bądź antykwą, z któremi 
wpierwasych latach wystąpił U ngler, dia HaUcw* ołtt 
dostrzegłem, żeby co robif: zawsze leptiemi, (lawaia 
Hallerowskiemi?) R. ijia. mieszkał in platea Yioli- 
ceult, r. i5i3. jeszcze cieszył się, ia miot swoj^ of- 
ficyn^. Łaci w tym roku, zwiąski jakie od poes^tka 
utrzymywał zUallerem, acijlejszemi si^ stały. WaMdl 
w kompanią % Wolfgangiem Lern i wiele nakładem 
Hallernwskim drukowali. W lataLh i5i3. i5i4. jest 
to głojao, a w następnych zanikała niejako imiom 
tych drukarzy (z). Lern nareszcie przestaje być dAi- 
karzem , tytułując się tylko (r. i5a4) księgarzem (BandŁ 
fa. d. Krak. p. aŚi. aSa.); tTuglerjusz zaś po upłynie- 
niu lal kilku znowu jaPco typogrsf, przez się dzia- 




HM9r. UngUr. 79 

llargaretha 9 był rosraehunek międsy Hallerem i 
C/nglerem, chociai prsy nim m warowanie nowych 
la dal rachunków uczyniono (Bandt hiat druk. Krak* 
1. 268. 969.) W tym przeciMu jest pewna , ie Unglt* 
jfotn drukował inaedibuB Hauerli od tego cśasuamie« 
lial awoje pomieszkanie. 



XXIV. Przy vyUczeniu ii 
Bołna MutJM opisanie tych rycin , które si^ rządzie} 
ab s mniejszym interesem ukazuje: w tym tu mie)* 
len satrzy mujemy się nad tal^imi . które na wyrozu« 
nianie natury starodawnych druków, pierwotnych 
w Polszczę oflBicyn, wpiywa<! mogą. ftozwaiamy 
Jnglerowskie , których do roku i5ai. uiywal, po* 
liewai do wielu służą kombinaoij, 

1) Do najpierwszych Unglerowskićh rycin liczy si^ 
ivypbraiająca świętego Stanisława, przed Piotrowinem 
liedsącego. Umieszczony on jest w wieńcu: na czte* 
rech ro^ch na ukos pomieszczone herby ; orła , po«> 
{oni, trzech wiei nad bramą i dwu bereł; u dołu 
irie&catf na małe} tarczy, znak planety Marsa na odcięć 
\pn trójkącie (Bandt. bist. druk. Kr. p. 971.) Uka« 
ni|6 aię^ta Rycina w roku iSia. na drukach opera 
Uogleri^ a czasem i r. i5i4* 

s. Na czarnym dnie z dwu wazonów wychodzą 
inbeski i stykają sią z innemi rozwinictemi z góry 
e4 tarczy mającej na sobie orła. Między wazonami 
pospolicie wkfadana |est na czarnym dnie z nokrą- 
conemi bokami tarcza mająca na sobie trzy wieże nad 
bramą. Wcałości ryciną tą znajdowałem r. iSia. 
w drukach in edibus proTidi« nri FI. UqgL (a) znaj* 
doje sią jeszcze r. i5i5. Z nią razem wspomniany 
to herb miasta Krakowa na czarnym czworogranie 
unieazczony, okazuje si^ byó Unglęrowskim i w dal- 
szych latach od Unglera osobno uiywany bywa. 

3.) Podobnie na anie czarnym: 1I góry wHąga roz- 
toczona ; po bokach winne grona ; u dćin pod nimi 
dedzi anioł i dmie w trąbą, którą siedzące dziecko 
iitrs]rmnje. Tak czarną widywaó moina w roku i-5i3. 
Lecz juz wjroku i5i4. dno czarne wy dale zostało. 



(a) lalrodzctia iadostrinazi dectorb tiibt. iSia. ąniiite ktL JuUai. 



8o Druiantipo w PoUecm 

i cah 17 tioa ]h*no na bulym iwobodaia nkau^ •!& 
'Widywać ją di wspólnych Florjans Unglera i Wolf- 

{;anga Lem di-ukach, na tych, na których niepo- 
ledzi imiania Hallera , nie poiladsi 'ieby do ich dro- 
kowania Haller miał »i% praycsynuii (lA TymcBaaaih 
\Mi sama rycina anajduie się na drukach inedlbua do- 
mini HolUrf gdzie najmniejsBego wyrasU Florjana lub 
Fol^anga nie doitneo (c), koniecanie tadv in edibua 
Hallerl drukował Florjan Uoglerjaa , drulicwal beii- 
niennie iwój tylko snak potoiywaay. Po roka 1517. 
wifcej ryciny tej nie snalaalen). 

4) Na cateroduelnej , i bneeamł pokr^ coaemi tar- 
czy na ukos Irsy berby, poiróa w sercu na malej lar- 
c»y orsol, po rogach w pierwsiym i cawartym pola 
pogoni*. Nad Larca^ wielka korona , po bokach oaie- 
cka nagie, jedno z królewskim jabłkiem ^ innezborlem 
w rękn; pod tarczą rok i5ia. a pod tym rokiem 
mniejsza tarcza z gryfem. (BaudL bist. dr. Kr. p. 371.J 
Tak tedy ukazała »i% ta rycina r. i5ia. i znajdować 
ją moioa i5i3. Jesl oda Aotyi nieagrabna, popra- 
wił się tedy Unglcfjus i na jćj miejica % inną wy- 
stąpił, )ak naslępuje 

A) Na czterodzielue) z pogiętemi brzegami tircsy, 
X%ij oa ukos małych tarcz trzy: irednia wicrcu lor- 
lem, naroioe z niewskiemi herbami, górna na dro- 
gim polu z pogonią, dolna na trzecim pola 1 tak 
swanemi wieiami[jy](d<. Nad tarczą korona, po bokach 
skrzydlatych, jeden z berłem, drugi 




HalUr^ UngUr. 81 

aniołów, dwie mniejsze tarcze nagięte ^ wierzchem ka 
sobie pochylone: na jednej dwa beHa^ na drugiej 
trzy wieie nad bramą. Wszystkie ze czterech sŁron 
iinją obwiedzione. Ta rycina znana jest najwięcej w 
latach i5i4. i5i5. na drukach florjana samego, na 
drakach wspólnych Fiorjana i Wolfganga, na dru- 
kach nakładem Hallera , przez nich dopełnionych. Je- 
śli tedy rycina taka na dziele in edibus lab impensis 
Halleri drukowanymi lub na takimi na którym są 
Hallerowskie ryciny znajdowała się: chocfby tam 
wzmianki Unglera nieb^IO| dzieło takie jest, źe tak 
powiem wspólue, itaramem Hallera ^ a pracą Unglera 
drukowane. 

6) Święty Fiorjan stoji nad miastem i gorejące za- 
lewa. Ze ta rycina jest Fiorjana Unglerjusza, spo- 
dziewam się I M nikt wątpió nie moie. Była ona tak 
wymiernie zrobiona « ie się wkładała w rycinę na- 

7) U dołu parę wschodów, po bokach wznoszą się 
ai do góry oa linji brzeżnej w V7jększej połowie wy- 
dane słupy, pośrodku i u góry przewiązane; do nich 

Erzyczepione arabeski u góry kłosowe obwód żamy- 
aią. Rycina ta razem ze o. Florjanem ukazała się 

r. i5i5. i znajdywałem ją k*ówniei i w roku i5i6. 

S. Fiorjana dłużej, ho jeszcze wrokuiSai* — Czy li ją za 
Uoglerowską czy Hallerowską poczytać , niecom się 
wahał. Ze jednak znajdowałem ją na dziełach, na 
których o Hallerze nic nie ma, na których (Jngler 
wyraźnie się oświadcza: per me Fiorianum impres- 
sum (e), a zatym kiedy ta rycina, te słupy, znajdują 
się na dziele in edibus, lub impensis Halleri drnkó« 
wsnym , takie dzieło drukował Ungler (f)« 

W roku i5i3. przeniósł się Ungler z Lemem do 
doma Hallera i bardzo często dla Hallera drukował. 
W roku tym wymieniane znajdujemy wyraźnie im- 
pensis Halleri per Fiorianum. Lecz w dalszych latach 



(•) Modnt epistolandi MiigUtri JoaBoU EatieaiiipUBi. i6l^. 

Hcroicmn M acirii MntU de triuraplio ChrUti i5i5. 
(I) NafNTSjklad : Albcrti magai pkiloaophie Matmlis Isi^ogtt, aa* 

p«Mia HallcrL 29 aprilia i5i6. 4to. 

C Criapi Zaloatij btlloiii. in acdibas J«uuua Hailtr l5i7« 

ia 4to. 

11 



8i Vrutarit*t>o tP PóU%CKt 

td ffyraźnoić nlkl«. Jeiteli czego procto na ałebi* 
Uitgler nie diiikowal Łyiko dla Hallera, Um naswi- 
aka Unglera nw byto, lam ta cdibua lub impeiuis 
fisllert wyrażono: a kto dmkowal? lo wakaaywalj 
anafci. Kiedy aam Haller, bywało niekiedy opara at 
•rte, albo sama tytko Hallera rycina trsech herbów 
od góiy pogoni i orta , od do(u Łruch wiei nad bra- 
nia ; lub nowa (od i5i6) % jego cyfrą u góry. Kwdy 
ni Uiigler dla niego pracował, wtedy proca Halle- 
rowskicfi napUów i znaków kladl Unglar awoje, to 
jest nspomnione więkaze, lub o których wnat inó> 
wit! mamy mniejaze ryciny, Jeat to koaieatoie, bo 
akoro UEtawaly wyraźne wymieniania ciyjim nakładem 
a czy)iuł drukiem, zastąpić ja muaia{y jakiełkolwiek 
suaki. Tym jedynie sposobem zdaje mi m% niejaki 
iiens znajdować .moźaa wytłumię ryciQ, jakio, druki 
Hallerowskie z wierzchu i od spodu obciążają , tym 
je sposobem wyrozumieć. Ża pomocą tego irodka 
wiele druków Halłerowskicb staja si^ Unglerowskie- 
mi, przy Hallerze zAszczyt nakładu, przy Ungleraa 
zasługa pracy zoaleje. Moie znajdzie lic ktokolwiek 
w cAaach nastąpnych, co wykończy ta rozpocs^ta 
uwagi, jut bowiem wiącaj jaszcza rycin wielkich po- 
wtarzającydi się, które jakieguby drukarza, Hallera 
czy Unglera były? nie byłem w stanie rozwiązać. Nim 
jednak rzecz tą zdam na los przyszłości, jeascm kilka 
myśli do tego rzuc^ pi-zedmiotu. 




JBaUer. UngUr. 83 

toa, to j«tt to, li Haller między i5t5. a i5i6. svo|q 
ycifię, którą własna druki osnacsal, smieniŁ Za-^ 
ladl owe lny herby, a natomiast były w ram* 
:ach: 

Od dola jakby % pod kosayka dwa rogi, po bo« 
:arli dwa rółne, a pokr^ona slapy; od góry wy- 
t^ na csarnym dnia arkada % Wici i owoców, nad 
ią po rogach smoki, w jej środka glob, pod nią i 
mkI tyra globem, miądzy dwoma rosami na białej 
aircsy HaTlerowskie monogramma esy li cyfMl Uęm 
loasedl, ryciny tej aiywal {{aller od toka i5l6 dP 
69 !• Ten jest Hallerowski snak obok któi*ego nie 
Jiętnio-Unglerowskie pokąsają się , P^>y którym nie 
is Haller popisnjesif , 2e drukuje sam: arte, ijUeria 
o formis. 

PrÓGS rycin wielkich, o których dotąd 



ią, miał Unfflerjuss nie mały sasób pomnieissych 

.oresóWy Haller, ledwie 2e me p<^wiem, ładnych. 

99 •■•» • • 



K 



^aimitny wspomnieli, ie na csarnym csworograoie 
ifGsa s pokręconemi brsegami , mająca na sobie herb 
siasie Krakowa , była od Uoglera uzyi^na. Prócs 
liej były podłuiae floressyj które bardso często się 
ikasoją. Hallera jest imię, ale ten csarny z herbem 
sworogran , te podłużne floressy dowodzą, ie tylko 

k napisano niekiedy) impiensis, albo iuaedibnu, ale 
rakiem i pracą Unglera. Nie mało H"^ takich p^y^' 
Mdków od roku 1616. do i5ad« nawet: bo ten rok 
nusi być jakąś dotąd nie dobrze rozwidnieną w dra- 
Urstwie Krakowskim katastrofą, — Oprócz dopiero 
nripomoionych: koło roku 1517. nżywai Ungler her« 
bów niewielkich, orła, pbgoni, wśtód podłużnego' 
irtbesku i tym niekiedy odznaczał swój druk \m\t^ 
niowi Hallera użyczony. Ukaznją się jeszoze UrrgU* 
rowskie słupy pojedynczo do przystrojenia kart, wstę- 
H>w, przypisiińy uiywane. Dziwnej one są formy, 

pstrocizuy na nich zawieszane, kutasy i dzwonki. 
Mniemałby kto, ie płód Indijski! 

Z pewnością to mówię mogę , ze takich floresów, 
ikich małych drukarskich strojików Haller ^r ciągu 
wiąsków swojich s Unglerem nie miał, a£ chyba 
od koniec. Moie jui 1619. był jaki przypadek, że 
m ^TzytLtlo pokazać się ze swojim floresem , bo 
ie śmiem pi*zy puszczać, aby w dziele na czele kló- 



84 Drutarttwo «p JPoUtCM 

rego iainteje cyfra Hallera, cndsa lycinka poilać mia- 
ła (g). Dopiero w roku i5ai. w Utach przewraca- 
jącego ai^ 1 zmieniającego między dnikaraami Kra- 
Łowakiemi porządku, soiejakąf pewnością powiedzieć 
mog^ o użyciu maleńkicli łierbow i floretiów w oiE- 
cyni* samego Hallera (h). Leci to jak Icrćlka bty- 
SKający meLeor, kt<Sr7 pokąsał »ią , i więcej nie od- 
nawiał. Ale koto roku iSi8. wicksce ryciny Unglera 
poszły w zarsucenie , wiete tnałycli przestawało się 
ukazywać; roku i5aO. nastał rozrachunek Hallera 
sUnglerem, ■ imię Unglera, ktdre od roku i5i8. źo 
tak powiem saniklo w doma Hallera > saown wyra- 
śoi* i OBfibno występować poosęlo: rok iSai. ilem 
doatrugi, był ostatnim rokiem dla znaków S. Fio- 
rjaua i białej pod arkadą i'glob«m ballerowskiej cy- 
fry. Od roku iSaa. i w następnych wcale innego ro- 
dzaju poczęły się ukazywać ryciny, miedzy Unglerem 
i Hallerem zupełna rozłączenie, Ungler ze swoją dru- 
karnią ■ miejsca Da miajice przenosił się , a Haller 
sbliźal tię do kr«m iyćia swojego. 

XXVE. Jan Haller był wielkiego znaczenia w 
atoHcy Krakowie, ■ być może uczony. Rokn i5i9. 
obrany był sam pitty między oimiu prezydentów. 
Uman rokn iSiS. caociai i od tego jeszcze pod jego 
imieniem szło drakowanie a£ do iSsS. Czyny kyri- 
Jicą drukował? czy całe dzieła po Polsku drukował? 
nic jest dotąd wiadomo, Ułamkowo tyfko Polszczy- 




HaUsr. Ungler. 85 

S) Ortograf]) Zaborowskieego i5i8 (k)* Haller so- 
ilawil licsne potomstwo , które wyśledził Bandtkie, a 
któro w salfcsonej tablicsce powtarzamy. 

Jan HmiUr f iSiS. I. BarbaraKnoott 

tjmmjńm córki 

y^— CMifk Sufam SuaUihw BarlMrałai)Ja- KatanjiM Anna xa 
f Min mirj kniniars ■•m Helbling xa Janem Walen- 
akl od iSaai i kmpiae ł iSai a)Mikot. Łembotcli lymGro 
do i5a8» i56oradft- Subo kopcem kapcem eiem. 
ifcedfcyy ca miejski I radxcą» 
deltcr. lytiSyS . 

JaB nr. i&S5« radxca Olkoalii Knjaiftof wr. iS5jm 

i. ZnsaiiMk KmpcYanka radsfta w Olknam 

Aaim P«wet 

FIorjaB Ungler po iwojim roil^caeiiiu aic z HaU 
lerem w roku i5a3, wszedł byl w jakiei przemijająca 
zwiąski zHjeropymem Yletorem. Straoiwszy wtymzo 



(}l) Słaniała w Zaborowski, ojczystych rzeczy znawca, 
cnipwiek ;iiie pospolity, prawozoawca i gramma- 
tyk, pisał o ortogral^ Folskiej. Dziełko to po 
wielekroó dmkowabe było. i) )5i8 n Hallera 
wydanie na jpoprawaiejsze. a) i5a6 uHjer.Yietora, 
p«lno skróceń z niektóremi omyłkami, z któ« 
remi łatwo sobie dać radę. 3) i^m. razem 
z grammatyką łacińską u Macieja Szartenberga* 
4) i636, takie razem z grammat. lac. n tegoż 
Macieja Szarfenberga, wydanie pełne błędów, 
brak polrzeboych liter, stąd niemoinoió wy- 
rażenia przykładów, 5) i56o« n Mateusza Sie- 
beneichera.*-a dzii wartoby jeszcze raz '1ę orto* 
grafją przedrukować, bo wszystkie tamte wy- 
dania stjly się niezmiernie rzadkiemi, a dziełko 
to ukazofo Zaborowskiego , głęboko myślącego, 
trafnego obserwatora i naturę rzeczy rozpozna- 
wać umiejącego: wreszcie sama rzecz w tym 
dziełka zawsze nad ięzykiem Polskim pracują- 
cemu użyteczną byc może* Tymczasem mozo 
zar złe nie wezmą czytelnicy, gdy parę kawał- 
ków wyciągniemy. We wstępie jestr 
Polonis tamen illitł»ratis, quibus diffidle foret 



86 Dn^rtlwo w PtiUua* 

csuie Migdalmy Wf luwn^ , oiwiil uf ■ dragą mi 
jaką Uaicną, Pracowni eiągl« po róinych miejacad 
Do tjrcfaczaa nbogi od iJallera uwial/, od t^o csai 



tradere regnlaa profodie , opns aft at et in Tcri 
bando ąliua et ałiua aoaiu IłŁeraa ątuntum pot 
aifaila aft denóletur , mazinie cnm litara a propri 
Cgoificato diacadat) qaid ■aepenamaro iu Po 
lonicia cootingit dictioniboa in łalinii non. Vi 
dcmna ontmgua una et eadam litera Taldo di 
Yerfain bąbel aonnm: qai pleramąde dictiooi 
Tariat signifioatam axeiiipl. I, nt «(a^ id oft ca 
libs f »tai id aft stetit. £cce eia4«in literia hae 
Tulgaria •cribuntur; ■oniis tamen et llgnificatui 
Tariatur. Si addideria poft 1, i, erit aliud C 
gtiificatnDi eqaidem atduplez acilieet conatabar 
et f^Łernnt. Sic huiui noiaioaliDi manoa I 
ialiaa ablatiri mann, Tnlsaria eiadem literia fori 
bautur. Simililer Tulgana illamm dictionnm la 
lioarnm , poeua et fanna , et nmltanun aliamn 

Suarum tamea aonua atrenauaauat direrG. Uad 
orumdifferentiaaai ąois ponere rellet, uoo pa 
ram difficultatia haberat, ii nuUaa, multum erfo 
ria fequi neeesae eft. Antłqui autem Poloni diclio 
nnm differenliam faeere Toleatea, aex Tocalibm 
eL septima gracca uti funt, quartim longaa gc 
minanant, brnYcs aimplicibua pingebsnt łiguri 




Ball&r. Ungl^. 87 

mestif csynny i zdaje nic corat . tnoimeifliy. Dra* 
Kowal niewiadomo w którym csaaie (kdto r. i5ai.) 
in domo epbcopi Ploceuaifl \ r. i523. ia pktea Sti 



morum ia guUure formatum habet, rei ąaaii a 
maium n aeąuente ut quidem antiąuorum acri* 
ptitare tolebant, maxime in primia ayllabis Tel 
mediis. Ila et modo antiąaorumy n aequente 
acrihi 'polfit , ut aanctus id eat Swyanii. Cum 
iiitegra Tero Tirgula yidelicet huiuamodi ą qua«i 
oblusum vel raucum habet aonum. Uerbi gratia, 
8iquis aeribere yelit Polonicum huiua dictionis, 
manu: hac in oralione poiite manu percullity sic 
acribat ratą {czy\i r^/tą , jak u Wjetora, ^^^i ^ 
Saarffeob.) rraefatos autem boa duoa aonoa fio* 
bemi per u acribere folent elexprimere ut, ruiu^ 
id est manu, budu id cii liam. Id tamen non 
in omnibua dictionibua facinnt nam Yulgaria iU 
larum dictionum latinaruro, aanctus, maledlctua 
et multarum aliarum, per a acril|>unt et non 
per u. A autem cum puiicto aeu aemi Yirgula 
superlori, yldeilcel huiusmodi a, ^atupentia sea 
admirautis habet lonum labris expen8i8 prolalum, 
ut palet in hoc yulgari mdŁ id est papauec. Est 
et quarlua sonus quem habet in ordine alphabeti 
laliui 9 qui etiam patet in his Tulgaribus pan id 
est, dominus; Jan id est, Joannes. £cce huius 
literae a, quatuor notabiles aunt aoni aliquando 
etligniiicatum dictionum variantes. Accipe exem« 
plum de his ultimis sonis in hoc Polonico iierci-* 
mat (fiercimak u Yietora) in quo si a cum punclo 
superiori scribatur erunt duae dictionea latinae 
secantes terę Tel terit papauer. Si cum simplici 
a, erit uiia diclio, qua latine dicitur tribulum 
alias iiercoh. Sic droga si scribatur per a, pudctó 
superiuri dicitur via latine , si yero sine puocto 
significabit idem quod praeciofa latine. o etiam 
in primo yulgari est durum et licet plures sint 
soni huius literae a, Polunis tamen praefertim 
illileratis, hi ąuatuor fufficiunt, qui sunt magis 

Erincipaies adquos alii reducuntur. Ztegokrot- 
iego wypisu widac, ze przed XVI wiekiem były 



88 DraŁarttufo «* PoUut* 

Stephan! ; 1599. • direoto minorii coll^ii ■rUatarnm; 
i5^. ax fldibus collegti artisUrum. Hyl sawas* dra- 
karzem, i nigdy kaicgarsam nie mianował li^, cho- 

niina usilnoici pisania (m Polaku t róŁnjch na 
to apoaobuw doiwiadczano , i pomi^da?' Łakicb 
)eat Ła , któr^ nam Jarzy Samuel Baiidtkie w pa- 
mięlniku wanzawakim r. 1816. T. Yl. p- Sig. 
oglosif. Wlaiuis jeat Ła ortograCaf przeciwko 
której powalaje Zaborowski. Z tego tei wypisu 
widzimy, ie do głosu i znaku a, odaoaiona 
byle wszelka wymawiania nosowoji! i te cztery 
glosy litery a, odpowiaduly dzisiejszym znakom 
ą, Ą, e, d; £e jui w wieku XVI. jak dzii tylko 
grammotyczDie o literze ^ aa koóetl wiedziano, 
w wymawianiu mafo j^alychaii byt»: ie otwarte 
i icilotone a, dawało się czu<! mocno: źe ziitym 
Kopczyński dobrze nas o tym zapownil, ii a o- 
Łwarte (wrzaskliwie wymawiane] kreskowane' hy~ 
walu. Nie żebym się chciał upierali przy dzi- 
siejszym litery a kreskowauiu, ale wysoko ceniąc 
trafne rekt. uniw. naraz. Stwejkowskiego postrze- 
ieiiia W jego rozprawie o znamionach pisarskich 
nad samog^otiami , względem iunych li(cr, nie 
rnspaczam z nim, żeby się jakie prawidła oie 
odkryły starodawnego a, krakowania (majęc 
wszakże wzgląd na omyłki druku) — Wiele nam 
.Zul)oi'<.wsLi i co Jo innych liter 1 




Haller. UngUr. 89 

ciai na niektórych drakach swojich roku i5i3« 1 534. 
wymiefiial, yenimdatur a Floriano, Po jego sgonie, 
klóry przypadł koio roka i536. inne onoby dru- 
karnią kierowały, chociaż )tf panią była Helena wdo- 
wa. Juf tedy r. 1537. drukował lypographus Ungle- 
lianae ofBcinae (I), liył to Stanisław % Zakliczyna 
Hbroinam impreasor. (Bandt. hiat* druk. Krak. p. 972.) 
A chociaż od r. i542. yldua sama podpisywać się po- 



kłady królewieckiej czyli Seklucjana ortografji: 
żeby wiąc oie nadto trudzić tym ustronnym za- 
miarowi naszemu przedmiotem, załączamy tu 
tylko przykład Zaborowskiego ortograf)! , to jest, 
z jego o ortografji dzieła pacierz (prostując o- 
czywiste wydań omyłki). 

Oyee nik ienźe ies w ńebeśech. Swącśą iffią 
twe. Pfyd*' królestwo twe. Będ* yola twa: iiko 
wńeKe talco y nd źemi. Chleb nds powfscdni (czyli 
powifodni) day nam d^isa; y odpuść nam ndse 
▼ini: iiko y mi odpuscami ndśim yinoTiicom 
(czyli Tinoyaycom , bo y greckie podług Zabo- 
rowskiego jest w Polskim za konsonę ya, ay,) 
y ńe w Tod* nas w pokusseńe (czyli pokuseńe}. 
Ale nas sbaw od słego. Amen. 

Sdroyd maria miłości pełna , bog stob^. Bło« 
£osłiiionds ti ihed'i ńeiidstami y błogosłdiioni oyoc 
ziyota twego Jesus Chriftus. Amen. (bez mo- 
dlitwy). 

Uyerf ą (raczej iiefą) w bogii oycd wssechmo- 
gccego stwofićeld ńeba y źeiiie , y w yesu Crista 
itini iego iedioego, Pdnd nassego ien ^ poccł 
8 ducha siiątego: Ndrod'ił są smdriey d*eyice. 
Umącon pud Pontskem Piłatem ukiiioyan: umdrl 
y pogieUon. Stopił do p'ekłow ti*ećego dńd 
smartwich wstał. Wstapit nd ńełiosd: śed*i na 
pravici bogd oycd wssecn mogącego. St^d prid*ió 
ią^zM iiye y martwe. Wyefą (raczej iiefą) wduchd 
siiątego stiątc cerkę w kresciaosk^, siiątich opco- 
uańe, odpusćeńe grechom , cała smartyi wstdńe 
y źiyot iiecui. Amen. 

(1) PrecMtnt Jurit brpyior Joaonit Aodr. per Greg. Shimomliam* 
l557. 8to. 

12 



90 Druiarattvo w J^lttau 

esfla, jednakie obok niej roku i546. wjmieoMl u^ 
GrAguniu Przewornceut ŁypograpbuB officina* Uiigle- 
lianae (m). Niebcaklo Uligwrowi i wdowej, odotrego 
roku i533. Da inweucji rjrdD wi^j jednak myiloho 
florasaofa i rycinoph do sielnikuw. Od r. i53o. nka- 
sują si^ na dzietacfa in Sto wydawanych, wieńeen 
obwiadśione herby lub cyfra s liter V i w aim nniie* 
•zcsonego F. Roko i53^ lUiUly wofficynie Uaalent 
giygMki na wiór znanych mi po innych typograijach 
Krakowakicb tworcone, jednak mające drobnoatki of- 
licyuc Uuglers charakleryiujące. Fo Lyob i innych Ao- 
reMch, poj^gsakach, poacficznychcsterowiarauch: 
Huao leri foUrs.... Sit libi fructua.'... można tego csasa 
Uuglerowakiej ofiicyny druki roipoznawat!, — Fłoó*- 
nowa wdowa iyla i drukowała at do roku ł553. źe 
laciiukie i polskie daiefa jeat dobne wiadomo, Z PoU 
akichf Bandtkie (f. 380) niektóre nieanane prsytacia. 
Niech i nam ńą godci wspomnieć podobno IjMaeie 
niewiadome, naprz<id; latoria o SwieLym Josofie Pa- 

triarJae iMo powtóre Hiatorie o aiwocie yinamie- 

nitych rprdwacli Aleiandra wjelkief[U. których uaiko- 
dawnych exeniplarz widaialem wkti^aioy praynniw. 
waras. Zdaje iiiq jeit to pierwsae wydanie t^ daiwnej 
lui^i. Przypisuje go Helena Florianowa Annie Bo- 
huazuwDJe T^oiyńnkiej ataroicinie Lubelikiej , do któ- 
rej mówi: "Wielkie ilrie y waitie prziciyny Wiel- 
można aMilofćiwa pani przywiodły mi^ ktcma, abych 
t^ historia o żywocie y Iprawach Alezaadra wielkiego 
króla zMaoedoniey W.M.prsywiarzc£y(a, Albowiem 
tżem s dawna pragnęła W. M. za tym boi^ym de 
"-S przyiechaDim witać, aiź do wielkich panów i!go- 




DrukarttuH^ w PoUtCMe 91 

JUarśk Szar/fembtrg 

MJnw^m Futor ^ JHiehał MFeekłśr a Rimanop, MoaeJ 
SMarf(mb9rg i mmm Suw^€nb€rg9mi€. 

XXVIL Blarek SiarfFenberger, był z pocs4|tka 
ksifganem i to nie bardso bogatym , mówi JBandt- 
kie (p. 983.)' s tym wtsyatkim bardio czynny i mo« 

fą/cy wspierać drukarzy Krakowskich przedsięwzięcia, 
^lerwsze jego o druk starania byfy za granicą w No- 
rimberdze. Tam r. i5ii. n Jana Weissemburger pod 
swojim trzech herbów znakiem, o którym ($ aa.) wy- 
żej aię powiedziało » wydal dzii^o Michała z Wrocła- 
wia. Cfhociai dotąd nieznane są wielu dalszych lat 
Marka przedsięwzięcia, nie ustawały jednak lak na- 
stępujące daty nieco przeświadczaó mogą. Koło roku 
i5i5. wydany był j^o nakładem mszał mały (Bandt. 
bisL druk. Krak. p. 984.) a od roku i5ig. liczyć mo- 
icmy ciągły juz szereg lego nakładem o Krakowskich 
drukarzy wydawanych dzieł, i drukarzom tym udzie- 
lanych rycin i floresów , które wczesoiej juź poczęsci 
musiał mieć przysposobione, które ąie tak ogromne 
jak Unglerpwskie , lecz najczęiciej daleko delikatniej 
zdziałane były, które naostatek z Norimbergi dosta- 
waL Drukarze, którzy jego zabiegom wspólniczyli, 
i którym Mai*ek dopomagał, byli, Uierooym Yjetor i 
tegoi co Marek nazwiska Maciej Szarfenberg. — Hje- 
ronym Vjelor z miasteczka de Liebentlial , Doliarius, 
Philorallensis ze Szląska był księgarzem Wiedeńskim, 
i tam drukować począł. II. i6og. drukował w cudzej 
drukarni, a i5iO. miał juz swoje wlasuą, i zaraź po- 
czął używać herbów Polskich. Tegoż czasu wstąpił 
we współkę z Janem Sin^i*eu juszem , która wspólka 
trwała do iSi4. tak, że między wrześniem a grudniem 
tego roku rozdzielili się. 'Toki wspólka obudwu księ- 
garzy, Wjetora i Singrejnera trwała, poty mianowali 
się oni: Chalcographi , socii, sodales, librornm et 
lucri socii; a kiedy Polskich nie kładli herbów, to 
mieścili ną tytułach lub w końcu druków swych orła 
wielkiego cesarskiego dwugtownego, z herbem Austrji 
na piersiach. Czasem tci i Polskie i cesarskie Au- 
strjackie herby razem na jednym druku są wyrażone^. 
Wcześnie tedy z Polską Yjotor wiązał swe iuteresa. 



91 Druiarttwo i» PoU%ct» 

Jakiejkolwiek jednak mogą się iawić ilady, ie looza 
wcześnie) byls drukarnia Yjalorowika w Krakowie, 
iłikl jednak dotąd prsed r. i5i8. jej pfodów w*kaz.ić 
nie może (n). W Lym roku dopiero i5i8.' drukuje 
w Krakowie i wymienia ie wtotnym oaktadem.Wazakźe 
w następującym i5iq, miał zdaje ń\ drukarnią w do- 
mu Mai-ka (o). Drukował nie mafo nakładem jego, 
a gdy znajdii]^ już w tym iSig. roku r^Tiuę wyo- 
brsiającą Sgo Stanisława, którą mógł Markun w dal- 
szycłi czasach dziełom, na które wpływ miał udeie- 
l'(^ (p); gdy wnet na drukach Yjetora mnoiyto się 
fizarteobergeruwskich podłuinycb floresów ; sądzę te- 
dy, źe od początku prawie Marek, Yjetora zasilał, jak 
Ło iv dalej było. Ze Marek był w tej mierze czyn- 
nym, dowodzi i Lo, £e z tymi osobami, które z da- 
wna na druki Yjetora nie mało dKiałsty, miał niejaką 
zażyłość. Tak tedy r. imieniem Aiaotsee , klóre tyle 
ua drukowanie w ołticynie Wjetora Wiedeńskiej lo- 
iylo, księgarz Marek utrzymywał stosunki, i tego aą 
ślady widoczne po przypisania dzieła rozmyitań u 
męce pańskiej : Marcus Scharfehberg fiibtiopoui Cra- 
couicosis Solerti Tiro Joanni Alantaee Yeneto; ciui el 
Arometario Ploconsi.... Cracouiae Anno iSig. (al 
Mieustały , jak mówię Marka z Wjetorem zwiąsii, 
lecz nie długo pod dachem Marka gościł Wjetor i 
w oddzielnym miejscu pracował, z czym się niekie- 
dy oświadcza, w r. idao. lÓai (r). Nie dość jednak 




SsLarfenberg. yjeŁot. 93 

b^lo Wjetorowi wypisywać się* ze swoją pracą , 2wy« 
czajem czasu dąwai Lego znaki przykładanemi ryci- 
nami. Mniejsza była rycina wyobrażająca Janasa, 
i^iękaza lormowala ramki. W górnej ich cząści wa- 
zon między polwurnemi ogonami, na jednym boku 
fęk ffaięzi i liści , na drugim wstęga, na której litery 
V N A M K. W części dolnej między arabeskowe- 
mi osóbkami tarcza z Yjetora monogrammem czyli 
cyfrą s krzyiem. Ryciny te) używał od poorąlku 
zamieszkania swego w Krakowie (s), a na niej znaj- 
dujące ni^ litery zamykają nazwisko Rimanu. Michał 
Wcchter • Rimanow był bardzo uczciwym człowie- 
kiem 9 zraza czeladnikiem u Marka SzariT. potym 
księgarzem, (Baudt. hist druk. Krak. p. 377). Tego 
tedy imię na rycinie Yjetora znajdujemy, a razem 
s jego nazwiskiem nowy dowód powiązania się osób, 
których duszą niejako stawał się Marek. Po nieja- 
kim czasie, Yjetor zdobył się na inne przystrojenie 
iwojich dmków, a pewnie i na dźwignienie tak dru- 
kiiroi, jak nakładów na druki z końcem roku i5au 
Do tego pewnie czasu należy 

1) Bożek Terminus z podpisem TERMINYS, koło 
głowy jego CONCEDO N YLU. W koło tej rycinki 
pospolicie szykowane były w różnych drukach , po 
iacinie, po grecku i po hebrajsku ^odla. Znak ten 
najczęściej dostrzegałem w i5a3. 

a) firama ubrana kolumnami, na wierzchu na brze- 

!;u aziecka z ptaszkami, u doln na boku od sti'onjr 
ewe| patrząrego na korcie znak ^ na bok leżące V i 
na nim w poprzek pochyło położona strzałka. Zna- 
laclem ją użytą już w grudniu |5ai. i znajdowałem 
do i524. 

3) Ze czterecli części złożona. Po bokach sa od 
dołu do góry słupy mające u dołu i u góry po ner- 



(•) Kleina u uległt gdsie^ i prietrwuta długie wieki ti do wirku 
aVIIL ZDtUiłera ią bowiem % wyciętym Yjetort monogrtm- 
matcin ntcmele duete: Ftcecjae Polskie Abo iartowne k Trafne 
Powieeei Biesiadne, tek s roimaitych Authorow , iako lei y 
s powieki Indikiey lebrene. Terai snowii poprawiono, xprxy- 
dediiem. 4to kart 5a- bet miejsca i d»ty. 7» druku papieru i ne 
wsiyetkiej^o widocMia jeAi nie w XVIII. ju2 wirku, to w sa* 
Ajm końcu XViJzo wyssto. Exemplars widiiatem w Puta- 
weclu 



9* Drukarstwo m Polamcu 

bie: jeden u gdry oWa, n dotn dwa benl; innj n 
gury pogoni, u doJu tn«ch wiei ntd bramą. Po 
niędiy nimi , a góry miMscBon* niby maUa , na 
której w rogach liedsą d«ra ainoki,- n dola wcawo- 
ruhoka kr^u biata tarcM poiród rogów, ftyeinf tq 
snaidywalem od roka iSaa do i5a6. 

LiócK nio Mme t« rycinv, aamemo tylko V)eŁoro- 
wi wtafciwe , (uigdy od Marka lufa Macieja Ssarfen- 
bergi«*uw oie »^t«), pewaaj wi^kaaej Kabiesnotó V)a- 
tora dowodzą. Ta dwie dopiero wapomniaaa tydnyi 
bramy, i ilupów i herbami, w tym iSsa. roku nad- 
apodsiewaoia dają aic w nioktórych dsiolach n Flu-^ 
rjana Unglera drukowanych doitrcegać (t), jakoikol- 
wifk Yjetor k Unglorem nie miewał iwiąaków. Nie 
podobna prsysuici<Ś, aby te ryciny tak łatwo si^ do- 
atatS mogfy, zęby nawet prsyiąte do iunej oflicyByt 
■ którą trwdia emulacja, a DajcBciciaj nie najlopna 
sgoda. Tego »jawiaka inacaej nie roiuraiem, lylko 
tym aposobem, ie w tych latach i w roka samym 
1639. masialo naatai! jakiei sbliienie ai^ s aobą Un- 
glera z Yjetorem , ie Utigler wtedy nakładem Yie- 
torą drukował, na znak cieeo V|etor awoje pololyl 
ryciny. Wtedy to ciaano było Yjetorowi we właaocj 
cjrukarnl, aankal innych. Poocynejąc drukować płsa* 
■ny daiejów Polskich , praedai^witąl druk jęiykicm Pol- 
akim i wtedy wyszła pierwsia kii^a po Polaka to 
jest iywot (jiirystnaa prtes S. Bonaweular^ piaany 




8%arf(Bnb§rg. Fjęior. gS 

lą (Norimbergskie) SsarifenbergierowtkM i ryciny i 

resy. 

XXVIII. Scista była międsy Markiem i V)eto« 
B prsyiaźń, cscili się iSoii. wyraaeem coiuobrioi: 
f do wielkiej Marka ataranaoici przybył iniieoiuk 

Maciej Szarffenberg. Potrzebował Maciej wapar- 
więcej a niieli Yjetor. Był lai Maciej jedyoio 

ikarsenii chociai niekiedy utawiał body dla prze* 
irania książek w czasie jarmarku. Z drukarnią swoją 
isuje się dopiero i5a3 (u). Maciej bardzo wiele dla 
irka drukował, a w roku i5a7. in SBdibus Marci. I 
początku u Macieja pełno jest rycin i floresów, 
iro chciałbym poczytywać za naleiące do Marka, 
drukach compulusów astronomicznych wida<S sferę, 

1 którą dwu aatronomów, jeden z astrolabem, in- 
s księgą siedzą , a po między nimi tarcza z gwia« 

^ Jest to rycina wcale różna od tych, których 
srierjusz i ilaller uiywał. Nieznala^em nigdy na 
ikach Macieja tych rycin, które są wyraźnie Vje- 
owskie: owej z cyfrą Yjetora, owego Janusa lub 
rminusa, owej bramy lub slupów z herbami, uio 
ilazłem ich, ponieważ te są Yjetora oznaką, jego 
tka lub jego na druk jaki (u Unglera) wpływu. 
» pełno jest takichie innych u Yjetora , któi*e u-> 
ira Maciej. Takie są: 

1. Floi*esy podłużne około ti*zech cali długości trzy- 
iące, które od r. i5ao. i w dalszych latach na Yje- 
owskich drukach uiywane były, kióremi wspól- 
śuie zdają się dzielić i nawzajem ich sobie uiyczaó 



b] B«ttdikie hUt. druk. Krtk. p. 335. nU wi«m xa eo odwotnjąc Aię 
do Paasera sUdowi rok iSai*, w którjm Macie] miat roipo- 
caąć clruki. Moaial Bandikie ebybić okiem w regeatraek i chwyci! 
rok Marka aa rok Macieja. Panscr pierwtaj raa Maeieja pod r. i5i3« 




Jeat to w daiele Sacratiasinia aententiarum thcologiae qiiadri- 
partita Tolumina . . . edita Petro Lombardo. Teztoa priini aeu- 
teatiamin 1619. 19. dccembrit. Sccandus liber aeotcntiar. i53o. 
37 Jnnii. Tcrtiaa liber tententiar i53o* 6. doccmbr. LUtcr 
(piartua acnuntiar. i5iQ. We waayatkicb csteracli csfaciack su- 
»etaie jodnosujaj dnik i paDier; rok tcd^ ponawiasy iSig. ma 
bjfć 1529. ''Jeat BJepodobienatwo t« dwie ćsfiet odaadsać o 
tyle lal i w lau lak oderwane od wiadomej datj IfacMJa druków. 



^ DriUartttwt tp PoUzet* 

Vjclor E Maciejem. Podobnym ipoiobem dziaje 
X (JtuźsMmi llur«!iami do wysokości kolumn rwiarl 
wych dochodząremi, klurorai zarówno brzegi drul 
wanych texluw Vielor i Macie) ozdabiają. 

3. Gzygzaki, (klui-e puźuiej Uagler naśladował) 
się od r. \5it. u Yjetora pokazywać poczuły, tak 
niego umywane, równiei i Macieja druki pi-zeplaŁ 

3. Ryciny na formę osmkową, wyobrażające ju 
tyr.h lub śmęle rzeczy. Sgo Staaiiifawa, za ktur 
Pioirowin lefy. Matkę Chrystusa z pięcia lEpadi 
w piersiach i tym putlohne, są znane przy drukach V 
torą i Macieja. Są mówię Marka i ukazują sif 
dzietacli na druk klurych Marek loiyl, albo szc 
gulny wptyw lub opiekę rozciągał. Łatwiej się z 
r:£y komu bądź, widzieć staiula synodalne roku iS 
per Malhiam Scharlłenhcrger, in domo ipectnli 
viri domini Marci hihliopole ciuis, alme ciuitatis C 
couiennis drukowane, a niieli żywot Chrystusa a V 
torą iSas : niech sobie wystawi, że patrząc aa 
brazkiświęlycli, na przykładane do icli krawędEi, 
po bukach indexów, krutsze i dłuższe floresy, i« | 
ti-zy na też same, kture w żyworre Chrystusa u: 
wane były — Od cza.<<u jnk Marek Macieja opiekov 
się począł i swojim nakładem if Macieja drukować, 
tego rziisu nie widać wyraźnego wyzoania, żeby 
Yjetor Marka nokładein drakowal, ale się snują n 
kiedy te ryciny, klóre sprawiedliwie SzarfTenber 
ruwskiemi, rycinami M^irka, nazwać możemy. 'J 




SMorfmJMrg* Fj€iar. 97 

nom 9 }«fc tjrm jedynie •potobem, ie Bierek byt nie 
jakim w^em dwu officyn Uk snemienilej Yielore i 
skromaie|tsej w prsedaafwiifde, ele csynnej Meoieie. 
Moiem do «ryjainieoi« tego nie doeyć jesscse diiel wi- 
deial, moiem nie ląmial aif doataleesnie rogpatriyć, 
moiem aif pozorami i^belamacil : oaobom , które ma j^ 
spoaobnoic w wielkiej iloici pierwase deuki Krako^ 
wakie poaiedeć lub ogifdeć , soataje to do aprawdsa- 
nie. Wreascie moie aif dociekamy ponewieiiycli co- 
ras ataraoniejasycb opisów tYcb pier wolny cb droków, 
ores prseasty chowy wenie różnych rycin inlerea bada- 
esy wsbndsająeych 9 e pries to nbiwień, ie wielu 
będsie w etanie nawet s csąstkowyeh preypadkdw ca- 
faiść -ndowckinia^ 



[jeroojrni Yietor nie mały esaa ntrsymy wal swoje 
dro karnie i w Wiedniu i W Krakowie, wiedeńskie 
)ego druki nąne a^ do roku i53i (w). Od tego czasu 



(w) Kilka druków Yietora WiedeńsUch, których 
w Panzeree nie dostrzegłem, wymieniam; 

Hic habentur hsDC. Tetri Pauli Yergerii Ju- 
itinopolitani de morlbus liber rnus. Basilit Magiii 
Casfarienns epifcopi de gentilinm poetarum le- 
gendis libris liber ynrs. Isocratis Atheoienfis 
rhetorjs et philofophi parsenefis ad^demonicum 
Uipponid nlium Ubellus uuus. L. Arretino et 
K. Agricola inlerpretibus. Lectori. dwu wiersz. 
Na odwrotnej stronie Joachimus Yadianus Si- 
girmundo de Puechaim, Ydalrico de £yzing, et 
Yaoiniardo Strein primse in Pannonia nobilitatis 
adiilefcetibtts. 4tosignat a — g kart 38. Na końcu 
Yiennse Pannoniae per Hieronymii Philoiiallem 
et Joaiinem Siiigreniu focius. Ezpefis Leonardi 
Alantfee XIII. Kaleu. Februarii. Anno. domini, 
M. D. Xl. (i5ii.) 

QuiDti Horacii Flacci de diuina Poetanim Arte 
non miaus elegaus quam omni erudłtione re- 
fertum opus ad Pifones cunctis adprime ne- 
cefTarium. Einldem Carmen feculare peix[uam 
iucundum. Adrianus Wolfliardus trans lylra- 
nus. Ad Leclorem « czternaście wierszy. 4to 
kart 10. antykwą. Na końcu ViennQ Austria 

13 



g8 Druiaratwo i» PolstcMe 

iuł w samym tylko Krakowie drakuje. Udowoi 
Isndtkie (p. aSo. aSi.) )«go dalsi^ zwieileńikim t 
venj\uzem pnyjaźó, MłUiuwta li^ oad tyJuIuni j 
iypografa królewskiego, ktiiiy i w Wisdaiu i wl 
kowia przybierał. Mało eo przed zgonem i536. 
trzymał Wjetor w darzo oa króla plac na labii 
winie. A wkrótce iSSy. jego orfficyaf Barbara 1 
torowa wdowa Mwiidywalii. Jak tnugo ona drn 
wala o tym Bandtkie nie wie, óatatnu atujdom 



Kr Hieronymu Yietorc et Joannę Siogn 
ibus Septembi-es. Anno dfii. iSia. Na odn 
incj stronie, poiród , tarczę z białym oifeoi ti 
ma dwu lwów; od góry porogacn nieco z at 
herhy litewskie pogoń i kolumny)^; od c 
Krakowskie, trzy wieie nad brarn^ i dw« b« 

Dialogus Philosopłiie de ntu o! Terbo4' 
iłuftata editus. Codms et Matolalam perCone 
gociates , t^aof^z n5 ydoaeoa a lapunlie rept 
tentorłjs. Tetrartichou Georgii Ebner Altd< 
fenlsi... 4to kart 6. sockim. Ntkońon: imp 
sum Viehne Pannonie per Hieronyknfi Yieloi 
et Joennem Siagreoiu Die XXV. Jnoił. Ai 
M. D. XIII. Ci5i3.) 

Eluridariua dyalogicus Theologi» tripertii 
inłi nita rum ąniellionum refolntiuas. Vfdei 
cum Kudolphus Agricola Junior, wierssy ośm 



Starfenberg. f^jełor. 99 

irokiom iS^g. chociai jedno dziełko z Ukim rokiem 
mi uft csele poźniejaty ruk iS5i (x). Jednego s naj- 
nadszycb druków, to jest: sŁaiuta regni PolonisB me- 
Ihodka diabosiŁiooe, Przyliukiego i548. apud Yiduam 
Uie^ony. Yiet doklóregó najmnle) crfficyna jej przy- 
loty lai aif, ale pewnie całkiem sama nań Ipzyla, nie 
powtarsamy opisania , które znajdzie się w poniłftzym 
iakonabnlów Polskich katalogu. Bandtkie chwali się 
fp. a55. 335.) ie ma przed sobą w liczbie dwudziestu 
&|lktt nieznanych Yjetorskich drukuw, ze mógłby 
siiaczn§ Uoibę. dodatków dó Szarffenbergowskich po- 
moióy łe jednak niewyiąienia ich, poniewai sąła- 
eanskie^ (i s tego powodu, wyprysnął przeciw zarzu-* 
€enin bcinjr w Europie^, oświadczając , źe je zacho- 
wuje doawojego lub czyjegokpiwiek łacińskiego dzieła. 
Wierzemy ze kiedyi słowa dotrzyma , tymczasem je- 
dnak niemały czas wrzuci jesteimy z wiadomości, 
która *choo łacińska me byłaby nas odstręczyła od 
ety tania i ^ębiauia bistor)i dijukarń Krakowskich, a 
silimi rzeozy 1 prac narodowych. 

XXIX. Maciej drukarz trochę przeżył Mtfrka 
biegana. Markus zaś z ubogiego dorobił się dosyó 
snacznego majątku, który w ciągłym ruchu utrzy- 
mywał. Prócz księgarni , miał papiernią, domy, mły- 
ny, hiCndlpwe w Niemczech rozpłaty, a nareszcie i 
drukarnię: o ozymi wszystkim najmocniej poświadcza 
deUamcja wdowy po nim^ którą Bandtkie całkowicie 
mnieścil (p. 985 — 091.) Nie wątpliwie tedy Marek 
własną troograficzną officynę , mało co przed zgonem 
otworzyŁ Ztfon jego przypada na rok i545. Bandtkie 
nie snalazl Mdnych śladów w księgach drukowanych, 
iaby sam Marek miał drukarnią, ^powinien był po- 
wieosieó , ieby niył swojej drukar m) i nie wie ^ żeby 



(s) Panittttit ClimtU«« es ineomiptis dWiiiaruni* litcnirtim mo* 
— B UMli i f guomodo ia Ulb orbis Christiaui procellu , Diui- 
■MB Bamm iratam, uara poeaiUotU ac lupplicibus precibo* 
i^lteaadan sit. Aac Mat. Fraueoaii. ad lectoreni, dwu wienatf 
trij godła. CraeoTic, MDLI. (i65i) Mensa noTemb. 4to, kart 
16. "^iBcsaaom oa koAca: -Craccouif «pud Yidium Hiero. Yieto* 
Aaao M. D. XLIX. (iMg). Mnti to bjć praedrukowanie iSSi. 
s drakowaaago i549. cjumplana. 



loo Dńtkantwo w PoUmoM 

jakie PoUkie ksiijgi wjidawci. Jednik podswUt (iak»- 
imy uwaiili nie MUrte tego iUdy}, drukowcaie pier- 
wszego dsiele Polikiego iSaa. Łe jeit iywola Cfanr- 
łtoM. Wretscie, ieby Bandlkiemu doctamyć śladui 
wfaaneso Marka dmkoweaia prsytaciainy trsy dxicla, 
Jedno jest wbibljoŁece pny nniw. Warts. Mincie prt 
itinorantibiu i54o. 4to ex officine Marci bibliopole 
ImpreOam perMarcum hibliopolam, opera etimpenBi 
propriii.— Drogie wi^ej jencze iuleranuj^ce, ktdrtigi 
ezemplarz w bibliotece Puławskiej widjuMem: Wy- 
piRńnie Owoiey Siirniatskiey krainy: Jedney ktor* fe- 
zy w Aiyiey , Tćiągiiąc iie ku wfchodu neńci. Dni- 
ftiey kthora w Europie ku polnoey : k ko zachodowi 
He rćł^gti^c. Prtet doktor- MiiHeiA Miechowita li> 
^\n\ wypinine a ku porpolitego czIowickA poiylkn nj 
pointą rcecz wyloioue, 8ro. Na końcu: Koniee wypi- 
funid oboiey S^roidtiey. Prdfowaoo w Krakowie przei 
Mdrkfi Scbarficnbergi Bibriopolc Krikow. \A\k Bo- 
żego i5lS. — Trzecie o którym wiadoninić wyciągni^U 
X udzielonych Chl^dowskienu notat Franciszka Mi> 
reckiego, dziś artysty muzyka, kompozytora, ktun 
w bjjiliolece Mucimiljana Ossoiińiklego jpocsyuil: nia 
zaś tytuł: Tobiasz % łacińfkieso i<;Kyka na Poliłi 
przełożony, (Niiej czytamy): Wybijano wKr&kowie 

Crzez M^k4 jfcharSennergu nibliopol^ iCrikow. Lali 
oźego i545. Tei sama wyrazy ston no końcu dzietts. 
Cale wynosi a^ arkusze kart nie liczbowanych. 8re. 
Druk gocki. Dnie strony następujące po tytule —' 




Swarfanberg. yjeion loi 



StarffiBsbcrg. 



Maciej tmuij i547. Eurtloinicj tlu- JMh ■ta« 
lirakars. L Hciciui ijt u Mjr- iylallMr- 

GM^wmm t iS5i, k«, U. 



Afcr^B^milrakando Ueleaa mrodso- 

rokii I&53. ś. N. Ml i5^7. 



Po sgonie Macieja uwiadywala dmkamią i roka je<- 

iicfa i548. wydawała pod imieniem sesstego męża (y). 

Biodlkie pnytacsa pod tąi datą druki samego ]uŁ 

Hjeronyma, który jtii s opieki wyssedl (p. 34 1) (x). 

Od roku i553. jui więoej Ujeronyma druków nie aua. 

Wjisakie jeaateae csaa jakiś, uflicyiia jego nie usiała i 

otrsyroywMa ją jego wdowa. Mdm przed sobą: Ari« 

thmeliees introductio ex rariis aullioribus concinnoUi. 

Nunc denuo reuifa. Cracoui«« Apud Yiduara Hiero- 

oymi Scbar. Anno ab orbe redenipto M. D. L. VK 

(i556.) Sto, kart 90 kursywą. — £fncłiiridion aljqiiot 

Jocorum communium Jnris Msydeiiburgeiu Per Ju- 

sonom Kirsteyn Cerasłiium...<}racoTiiu, Apud Yidiiam 

Hieron. Schar. Anno Christiana Saluiis: M. D. L. 

VL (i566) Sto, kart 66. Ale więcej interesuje olli- 

cyna dsiedsiców Marka do niej pospieszmy. 

XXX. Marek SćharlFenberg księgarz a na końcu 
i drukarz liczne mia< potomstwo. Z akt miasta Kra- 
kowa WY jasnH Ba ndtkie to potomstwo, które tu wta« 
blicy załączamy: 

IElibieu ta Sunittawem 
Jedwath kupcem 
Mikotaj f 1606. drukara 
Andnai 



bcrc ł 1M6. 
i. Ąsmcaaka 



Staniataw dntkan je- 

aacae 1577. i584. 
Walenty 

Anna Asnieamka aa i.Mar- 
eioem Siebeneicber kaię 
Saraem -f i643. a. Kle- 
caewakim. bcoejeki 



Matenas / Jak6b ilra- 

Siebeuejcber ckarailoiSot 

drukara i563. (i. Anna 

+ if>8a. .... 

' daietlaice 

.Wacław Sie- 



(j) JoanBia Honteri Grani ma tir a. Cracoris Maubiaa SctiarlTeobcrana 
XLVIII. (i548) 8to. 

(a) Dotjcb dopisojemy jeaaese jedno, pooiewai na nim rok drMk« 
smylony. Oratio Ponebria in moriem diui principia ci do* 
mini do: Siciainuudi primi inviclimmi opUroi«jtic Polonia, cic, 
rcfia. Mauh. Franconij. W okrv8V s legaBdą iwan S^ygiiiuuUy 



lU Drularttfpo «* PolnCMś 

'WyjaioH t«i Bandtkis dtial, jaki nastąpił r. ł54g. 
Wióni s t«gQ wszystkiego , is wdowa AgiiMuka di« 
dala spoc^wtć robolom w papiernia w handlu kaiQ- 
garikioi , ani w drakami; ;eHli tedy w blukich ód 
csatu BgoDu Marka latach dokowanych kaiąiek nio 
snaray, oczakiwać trxaba, it zoottiiGai^ nogą. Tym 
więcej to ocB«klwaQi« ni« płonnym si; wydais, iaimy 
byli juł w atanio wskazać dmci samogo Marka , o 
czym Baadtkte nia wiedual; ie sdanania podafe oam 
■rodki do pomieazani* kombiaacij Bandtkiago w^[f- 
dom dalszych officyny te) losów, kt^ra ze snanych 
aobie dmkdif chdal stanowić. "Zdaje aie, U z lej 
drukami od r, i3i6. do r. ifM^. (działu), oic nio wy- 
aalo.^ Czyli co wyszło? rzouiywijeie wakata^ nie 



Umiemy. "Przad rokiem i556. ładna nie josŁ mi wia^^ 
doma ksiąika i officyny dziedziców Marka.„ A pier- 
wsza jemu pod r. i556. znajoma jest bibija , którą < 



fcbdnie opiaaje i ryciny rozbiera (p. aoS — 3oo.] Po- 
dotbiiei pilnie opiaiue drogie i56i. tej nibjii wydanie 
(!». 301—308.) Wypinta razem , ie Mik«>Iał se Sta- 
nulawem oieowaką drokamia sawiadywali. Ze je- 
dnak przed oińm rokiem i556. ci dwaj d--"* 

drukowali. Jas to jest wiadome z tego , cc 
■nilian fan OssoliAiki wylicaająo dzieła Rniza pr«yto- 
csyi (a)f 90 Ludwik Śobolewaki powtórzył (b), ie 
Jiaeredi " ' '"* ' * ■• « - 



l«a Marci iSiS. dmkowali. Do tego jei 
przykładów pr«r tacza my. 

•marici Cofóruarini Philorophiae rt Blo^oentiae 
de Tarnoyjeonbua otipUia Oratio. — Cra- 




Ssarfefiberg. yjeior. io3 

Agenda J&cclefiae Calhedralis Ploceofis rana du- 
bioruiD 7 caTuum refolutionibua Cura ReuereSi. ia 
Chriflo.patiis D. Andree EpiTćopi' Flocenlis imprefla 
II. D. Lim. (iS54.) In Slemma eiusdem ranerendini- 
ni D. Epifcopi Plociefi. rycina herbu i disUch. Na 
idwrólne) rycina zwiastowania z datą iSSg. 4 to drak 
{ocki, ff. 1 — aag. nie liczbowanych 8 i tny indexu, 
Ml końcu którego: Agenda inlignis ecclelise Calhe* 
Iralia et Diocoeus Ploceń. Imprefla Anno Dni. i55o« 
JraconisB: opera ac induftria ramatoru fratrum Ni- 
lolai ac Staniflai Schai*ffenbergoruni , Calchographo- 
um & ciuinm CracouieiL Iropefa Reuerediffimi In 
/hrifto Patria D. Andreae Nolkowiki Eptfcopi Pio- 
en. Congelta rero & confecta per Yenerabilem Lau- 
enttii Zambrzufki Prsepofilu 8. Catherinse: Veuera« 
ilia Capituli Ploceń fećretariufti : Pollitioria litl«ra« 
ime, Juritqs Pontificij fcientiUf Tluąs rerum magnaru 
IluArCf & amabili morum fuauitate humanitaleqa 
lerpolitu. Zarobrauskiego herb i wierazy ośm. Exem« 
lan jest w ksiąin. przy uniw. warsz. 

Apologia, Tho iest Obronienie wiary awiętey krze- 
MÓIkiey kofciold pofpolitfgo przeciw naukńra kacer- 
um % pifrod fwiętego zebrdue , przea Sldnilldwd ze 
4WOwa. Drukowano w Krakowie r dziedziców Murka 
(charffenbergerd. Roku i564. 8vo. if. i — i44. prócz 
egestru i tytułu , druk gocki. Exemplarz znajduje 
\% w Puławach, inny w ksiąźn. Ossolińskiego. 

Jodicii astrolegici summariu in annu Chrisli i555. 
uctore Yalćtino Arnoldo Philomathe Prśctorij Craco- 
iefi. Preefecto diligenter etfuctin(ctimlucubrali.) (tak 
Mt) Eciipfis JLuuie notabilia ad 4uinta die Juni) Tub 
rtu folia futura. Qua Cracouieies talifper videhuut 
onec Liia fuo lumine penitus priuata lub iionfunlć 
lergetur. Cracouite In officiua Hęredu Marci Scliar* 
snbergi]. Anno Dfii i55S. 8vo kart 8 antykwą. 

Niezawadfei podobno wymienić tu kilka mnieizna- 
imych dziełek z ufficyny dziedziców i dalszych je- 
lcze lat y dla pomnożenia wspomnień Bandtkiego. 

Wypisanie Ćomety widźidney w Krdkowie, y oko* 
leśnie, Ldtd bożego i556. Kthora ndstdla we wtorek 
o niedzieli fuchey. Tesz drngiey, kthora ndsidlu po 
wietniey niedzieli. Przez MiUrza Piotrd Proboflczo- 
'ićd, AfUrologu Nauki Krakowskiey. WKrdkowie: 



io4 DruŁantwo <c PoUtctm 

i; Dxi«dxieow, Marki SUrffanbergari. 8ro kart S. 
goekioi (d). 

Pni.YHCicU od Pochlebcie I«ko roiema^ s Plu- 
tircbi Greckiego pbilocouhj. (Roka 155;. wydana jak 
o tym naiitępające dsielko praefwiadcu) tytuł ten 
w rycinie Uoglerowikiej mającaj W'guntei niasjr herb 
Orta Zygmnntuwsktego po bokach hurby od aniołków 
trzymane pogoni i Irsech koron ajeduej atrony, Wfift 
Słurcjiuzuw i dwu bereł a drogiej stroaj. U dołu 
herb trzy wiele na murze nad braiuf. Ifa odwro- 
tnej herb Prserębikich. Na karcie naatMuj^cej przy- 
Einaiiie kai^zu PrzerębikiemaPodkanclerzenin. 8ro, 
srt 4a. gockim, tylko kilka wieraiy kuraywą; dwie 
kariy oitalnie białe, 

Poiytek z nieprzyjaźni z PlntArcb^ Greckiego 
phiłoKo^hi. Rycina Uiiglerowaka jak w diielkn po- 
wylwym. Na odwrotnej herb RadaiwiKowakt. Na 
karcie następującej Ksiąi^cin na Olicze, y NieTwi- 
cxu. Je" M czi paun Radziwilowi woiewooiie Wil- 
iiieńłkiemu MarAzalkowi j Canc^rzowi wiełkirgo 
kxifrtwa LitewftiAgo , Sro kart la. druk socki, tylko 
kilka wieraay karaywą — Na koAou: W Krakowie 
V dziedticzow Mirkii SzirffeDberg Roku. M. D. LVII. 
(1557.) 

Z łych dwu d^iielek Płatarcha, które poaiada bi- 
bljeteka przy tmiwersytecie wamz. okazuje ais, i% 
Unglerowaka drukarnia roseaslaiiif portkach, 1 nie- 
które Unglerowikie ryciny przeniosły aię do offieyo 




Witeranek Faleckaego y Ducfai, y nauki, y 

Eilmi^ lyclito od Luteri pociąwtgy ai do dsifiey* 
ych nowo Ewdngielikow: w którym tfko we iwier- 
ćaodle iiioie obeyrsyts, ooę Belthyą s widą glow o 
iodnym ciele , co ją wykonterfelowal Twifty Jan w 
rwym obłowieniu. NaatQpu|ącycb kart piec, ku krte- 
scjjaAskiemn Ciythelnikowi rrsemowa. Foesym po- 
nowione tytuły, godła Gallatas 5. RsymU : 8. Roku 
i56i. Format Sto kart 56« druk gocki, signatttr A, 
A--0. Na koAcu: W Krakowie w offieynie Ssirf* 
fenbergierow. i56i. Bxemplars widaialem w ataco- 
wnych sbiorach Referendarsa Hni Cby Ucskowikiego. 

XXXŁ Sądsal Bandtkie, le roku 1 568. tosdsie^ 
IQi aię od wspólki bracia Mikołaj i Stanisław, na do- 
wód cs^o MUiyły pospolicie druki sielnika Sienni- 
kowego i568. u Mikołaja, a Ponętowskiego krótki 
necsy Polskich Seymowych Commelars i5^ u Sta- 
niała wa: ale nie tylko, łe jui i568. osobny druk 
Stanisława nie trudno jest wskasa<i : raoina rasem do* 
ttrsegad niejakie wcsesniejsse ich rosdsielanie się. Byd 



Roye Ewangelicy nńfzego wieku po Kraeididństwie 
rosmnoioney* Kfiąfski wisem milofnikom prawdy y 
słowa Boiego poźylecsne* Vidi pi*a}uaricantes et ta* 
bercebam 8vo Karl 94. gockim Na końcu: W* Krako- 
wie w Drukarni Mikołaia Szarffenbergera Roku i566« 
Exemplars widsiany snajduje si^ w Puławach^ 

Nowy ITeftiment. | (czerwono) To test | (csamó) 
Święta PAni Jezutt ChriCLufa £wan-|(czerwono) gelia« 
od Ewinge- | liftów y od innych | (czarno) Apoftołow 
ni^ I pilśna. W linjach dziewięciu wśród ryciny. Na 
odwrotnej herbKsi^siSymondLugowfkiego, i dzie- 
si^ wierssy. Następuje przypisanie temui kart 3. 
datowane w Krakowie dnia 2. Stycsoi4 Roku od w({ie- 
lenia Syni Boiego, i568. Następują przemowy Sgo Hie« 
ronyma. Dopiero signat A. Lift i. Święta Pdnś Jezu 
Chri^ Ewangelia 8ro signat A^Z, a— z, Aa_Zs, 
Aaa-^Ddd; liczbowanie od sicnatury A. tak: Lift i — 
563, resztę nie licsbowanych od signatury Bbb iiii 
Reaestr. Signatnra Ddd ij Liąkiiwemn C|yC«fntkoWi 

i4 



io6 DriiŁnntwo i» PoUzete 

Nipomindoie . wiersze; signat Dddiij odwrulnie an- 
^kw^ Ciutnm elt Priuiiegto SEKeniltimi R£GI8 
JPOLonic... Da następującej a oatalniej karcie herb 
Scharff. Cum Gralia & Pnuilegio S. R. M. W Krako- 
wie , W Drukarni SldnisUwd Schai-ffeubergń. Kokn 
Piiiiikiego, i568. Druk gocki po ij linji na atro- 
nie. Format 8to. W ewanneljach i dciejach lycinki 
większe lub mniejaie. WięJcKe naprzyklad i, 216. 
ChrifLD* obmywający nogi, Ł 343. odwrótdie, Ana- 
niuB iawnie jkazaay, f. aSa. ChriTtusa chrseat. Wic~ 
k»e tt;i Bsjmające cate ilrODki aą: f. 70. odwrotnie 
S, Marek w kapeluicu, f. 111. odwrtiLnie S. Łukaaji 
w atroju biitkupim, f. iSa. odwrdtoie S. Jan łakoi, 
f. 998. S. Paweł, f. 44i. S. Jakób, f. 46i. odwrotnie 
S. ian * kiaUchem, w którym wąz, f. 472. S. Juda. 
— Folio 476. zaczyna ńą Objawienie Jana; £ 5o6, 
Poczynają aiq Łiekcye y ProrocŁwJl, na nidcŁóre y 
Awi^lA s Slarćgo Tenimenta wyjęte y przy{ącion« 
ŁnNAwemu. £xemplarz tego Dowege testamenta po> 
•iada kaiąinica uniw. wartz.; w Puławach jeat nwK«- 
lUoay. Spodziewać się ponowienia o nim wiadomo- 
iei w bliif a jakim fianotkiego dziele , bo )ni od te- 
go bibliografa jest tosuy- 

Opisdl Hi Bindtkie kilka calniejazych i offiwDT 
3tSikoIajndzi^, jako to: Zielnik Siennika,(p.3io^i3i^ 
Uerburta Matut po Po If ku iSjo.^p. 5iti. 617.); wspo- 
moial o drukowaniu Koiutylucij (p. 3)8. 3ig); o dru- 
karni Mikoiaja w Warszawie (p. 319 — 33i.}; opisał 




SMarfenberg» f^jetor. 107 

nie ŁyŁ Opisał Bandtkie s jego officyny wspomniono 
wyłej dsielko Fonętowskiego (p. Sag. 33o); pomi)ając 
łacińskie, wymienił Polski Algorilhm 1574. podobno 
samego Stanisława dzieło (p, 33o. 33 1). Ponieważ wiele 
jest Polskich dzieł z officyny Stanisława 1 wspomniał 
przeto o Krescentyna pomnożeniu i rosklrzewieniu 
wssełkicli pożytków (p. 339.), o czym dobrej wiado- 
uoici nie miał, o czym dokładniej w starannym i 
uczonym dziele Arnolda , de knonumentis historise na« 
taralis Polonse literariis (Yarsay. 1818. Sto. pag. 66. 




Janie Szarffeobergterze mających w drugiej połowie 
iirieka XVI. drukarnie swoje we Wrocławiu i nie|a« 
kia swu|ski w Krakowie (p. 333. 334.) Tyle o Szar- 
fanbergach n Bandtkiego^ Zdarzy się nam nieco ni« 
imi wspomnieć o kilku małych z officyny Stanisława 
dsiełkech, tn nadmienimy jedynie to , żeluboBandt* 
kie widział łacińskie jego dinjki dochodzące tylko do 
1577. r.^ ie jednak są późniejsze. Main włainie. przpd 
•obą w bibliotece przy aniw. warsz. dziełko El nfchono 
Lere, mit kurczen finnen begriffen, Deutfch md 
Polni fch beidęr Spirach su r^en. Nauka cudna 1 k 
krotko wypili na, kl rcienin ti% Niemcowi Polfkiego« 
Ł Polakowi Niemieckiego. W Krakowie , Drnkowal 
SUmUaw Szarffenberg. Roku Pińfkiega. 1684. 8to, 
kart i3« druk Gocki, na stronie odwrotnej karły o- 
statnie| tarcza z pół kozłenu wkoło Wieniec— Z offi- 
cynami ScharlFenbergów , same pokrewieństwo , zwią- 
zki niejakie officyny Siebenejcberowskic] tworzyło , ie 
tal Szarffenbergowskie były starodawne i znamienite^ 
roiiiejsze przeto ich pomocą niekiedy zasilały się. Tak 
może HeliczoWy o których ciekawą wiadomoió ma- 
my u Bandlkiego (p. 36b — 369.) Do sądzenia , że He- 



w% t^s€efc ifłjkaek iSto. drukowanym « o kt&rrm podał wia- 
domo*^ kanooik Saaniawtki w Fam. łf^arsz. 18 ff* T. XV. p. 
4Sf, — 484. Ez«iDplan« ugo kauchbnm snajdoją się w hikl. 
«Aiw. WartSi 
(f) Fiaaąc to Jfkafcm ti^ wdawać w apraw^ litlników i Kraaeoo* 
Uaa. Jakie ai^ p^nicj nadarzjrło w tej niierae pocaynić uwagi, 
powia «oU pnj § 49. tjclue pierwaajch kaiąg bibijograi- 
canyeb. 



io8 DnUantufo w AImom 

lici 'Jan yrsYiujrani^ Die bri wolan odoAii^ Snrf- 
finbwguw , daje mi powód Ssufieobwgowski gsjgsak, 
fctóngo w H«UcM (HsaBcB) dnikaob naJdyiralMi (lij, 

XXXII. iDaym porsądkiem wipoiaoiOBTcfa d»- 
tfd typografuw wymteiiil Bandlki*. Mdwit w od- 
diielaych artykułach po kola^ o Hallane, o Vj«to- 
i-n, o Unglene, oiiemia, o Maifcn SurSaafaCTgSł 



(h) i)o wapomnioiiych od BandtUago Halicu J«m 

druków doluimy. 

Aediloqułam b«u difUcha, partibna 0dłum 
▼rbanarum «t nilUcarum fuU aiiKi<|ae looii ad- 
Icńbenda. Aulhora Gotofrado Torino Btltirgi«v 
4to kart lo. Na ostatniej stronia : Sententia in. 
qoaqne Domo literis Hainrenlis •cribenda.^. P» 
cxym; Irapralsain Cracouis Per Joaanen Ha— 
lycz neocnriftianum, Anao M. D. XXXIX> 
(1539.) 

De MuGcte laudłbns Oratio bn adhortatio 

iteda , ad muGcie ftudiofos i (któr^ miał Gt«e^. 
■ibani. w Krakowie iSsS.) cui annexa aft, 4 in 
fcalts et mufica tractanŁai', maltorum tocsdu- 
lorum grecoram intarpratatio, cu octotonorii 
jłpriatatibus et totidem aomm melodijs tatrapbo- 
nia haad inc5cinaia Atqi alia uOunoUa, ąuf 
fequena oftedit paginula. His octotonia, tatt(|a 
a\ictarium additur. 1'eregnnus, quali poft li- 




DndanUś Mpory. fVróbA 109 

^ iH9 dmiwiemch^ Bfikolaju i SUniabwiei o Ma- 
eieju i dsiedsicaeb Jwo. luoym wjrloiyliimy to po« 
rsędkiem: nie tylkosmy więcej te imiona smięasali, 
aleśmy we 'dwie wiatki lebrall, i rosdsielili nie jako 
międsy Jana Hallera i Marka Ssarffenberga. Jui te- 
dr tvm apoaobem dala lię niejako csuć prsycsyna, 
dla której namaayliiiny asyk macsnej csęici dsiela 
Bandtkiego. — Dwojaka ta w Krakowie s pocsąlkiem 
wiekn Xv. drukarska, ie tak powiem, hierarchja, daje 
aię mocno posna wad, roecsytawazy się dobrse wdiiele 
Bandtkiego. Chcieliśmy atbli wytknąć te^ ślady, ka-> 
idema ociywiste, nigdy nie utarte, sda;e misie nie- 
nawodne*. Spodsiewam aię, ie swrócę bacsność bi- 
bljografdw na rycinne drobiasgi, ie bibljografowio 
wesmąsię dodalssego ich rospbsnawania, suich Jilbo 
poparcia, albo obaleoia mojich kombinaci) possuki- 
wacsechcę. Cokolwiek nastąpi, gdyśmy widsieli , Hal- 
lera s Hocbfederem drukarsem, s Hy berem księga- 
nem, s Unglerem drakarsem drukorskiemi apeku- 
lacjami sajętego : widzieliśmy podobnie Marka Ssarf- 
ienberga s Vjetorem drakarsem, Wechterem m Rł- 
mann i Janem Bojem księgarsami s Maciejem Szar- 
łenbergdrukaraem, równiei priedsięw^ięciami swojim 
dworem trodniących się; gdyśmy tak oddaielnie obok 
aiebie roawijajace sią i postępujące drukarskie dzia« 
lania prsesierali, dostraeglo się, ie kolo roku idai. 
i i5d9« sjawily się więksse usiliiości , w których imię 
Yjetora i Wechtera a Rimanu wciągnęło na chwilę 
do niejakiego wspólnictwa imię Unglera, ie to wnet 
prseminęCo i soowu Unglera officyna jest ustronnie 
dnialająca^ gdyśmy nakoniec statecanie wyraźny od« 
dsial, obok wyraanych swiąsków wyjaśniali: należy 
aię tedy spodziewać pewnych po między dwiema dni- 
karakiemi partjaroi zatargów, a tych przykłady z akt 
miejskich Bandtkie przytacza* Jaki skutek byl z po« 
stronnego w Norimberdze przez Marka drukowania 
dzieta Michała z Wrocławia, które pospolicie w Kra- 
kowie drukował Haller, nie jest wiadomo. Począł 
tei Marek drukować mszały, któremisię Haller zaj. 
anowal, a zatym Haller wyjednywał sobie szczególno 
przywileje od biskupćw na te księgi, które ducho- 
wieństwo ich djecezij niywaó miało. Lec&b na inno 
dzieła takich przywilejów trudniej było, O tych przy- 



iio DruŁarąłwo w PoU%e%iB 

wil«]acli mozaa by{o miti autentycso^ wiadomoi 
gdyby ąję nie było podobało Bandtkiemu owieśćswoji 
esy Celników. Jest w aktachmiasta Krakowa ugoda Hi 
lara s inaemi księgarzami r. i5i7. sawarta o jej w 
sności po wielokroć Bandlkie nadmienia (p. 317. afl 
37 7O *xlórą w dodatkach całkiem kładaiemy, (mó 
aara), gdyi nie mało z niej nancsyć ai^ mózna ok* 
licznoici, które się handlu ówczesnego tyczą^ A 
dodatków, ani tej ugody nie mar widać jakiii nov 

1>rojekt przyszedł do rnWlT, a my czytelnicy nie m 
y zawód mamy. Tmciao dolegliwszej igraszki. < 
bądź, przychodziło między Krakowskiemi bibljop 
lami i lypografami do otwartej wojny, .Nawet nkii 
dzy samemi do nieporozumienia pr;iyszło. Księgar 
i drukarze* swobodnie sobie kalendarze drukował 
gdy Maciej wyjednał u króla przywilej dla siebi 
Niedogodnie to było innym: w roku tedy i538. i53 
poszukiwał Maciej na samym Biarkui Yjelorze, sp(rz< 
daiyi drukowania pokutnego.. Marek ze nie przedi 
wał odprzystęźenie się ofiarował, Yjetor ze dnakc 
wano ęxemplarze do koilegium większego artysto 
wzięto, oświadczał. Wnet król ogłosił iSSg., i 
wolno wszystkim drukarzom drukować co im a 
podoba , więc i sprawa ustala , i swobodniej * szi 
przedrukowywanie (Bandt* hist. druk. Krak. p. i83- 
i85). Jakoi' między inszemi dziełami podwakroć i53i 
i538« w officynie Unglera drukowany w polskim jf 
zyku iii^t rabi Samuela był od Macieja Szarfenber| 
w i55g. przedrukowany. Jest podobieństwo, ie tłc 
maczenie Jezusa Syracha ksiąg i536. i przekład t 
Polski język Miechowity ksiąg o dwojej Sarmacji i53. 
ze były własnością Unglera oScyny przez Yjctora i54 
i Szarłenberga j5ą5. przywłaszczoną. Równie się dzid 
z psałlei*zem Wróbla. Roku i54i. Helena Uuglerc 
-wa zaniosła obwałowanie przeciw Maciejowi i Yjetc 
Xowi o przedrukowanie Psałterza Polskiego. Prz< 
drukowy wali w ów czas Maciej, i Yjetor zgodnie. 2a 
łoba zas Heleny Ungler była ' daremna , gdyi prze 
di^ukowy w:anie' Dyło wolnym wtedy od r. 1639. dm 
ł^arstwa- rzemiosłem (p. 276.). Roku i549. znowu H^ 
leną podała przeciw Maciejowi zażalenie, ze jej poc 
chwycił exemplarz Farrago iuris citiIłs, które dziel 
m» dawno wydrukowane jeszcze nawet na lwiąt m 



DrukarwŁie Bpory^ WrobeL iii 

2 dala y • oti 7ui powtóniie wybija na wielka jej 
odę , gdjz nie maiym kosslem toi dsielo od autora 
cupila : nie sprzeciwia się ona wyrokowi króiewskie- 
nii 1539. chociaż ani sama, ani jej mąi Łam. nie wy- 
raiony: lecz rozumie 1 ii wolą króla nie jest, aby 
ito tajemnie podchwytywał i przedrukowywali dzieła 
jeascse nie wydane. Kzecz tę odesłano do króla. Ta- 
kie były spory obok emulacii Hallera z Markiem ; tu- 
Iziei officyn Unglera z Wjetorowaką i Madejową. 

XXXUL Z okoliczności tych sporów zastanów- 
Bjaię chwilę nad owym psałterzem. Polskim. Bandtkie 
sprawiedliwie poczytuje gó zaZołiarz Wrobja, który 
irlainie w latach i53q. i54o. pc drukihrniach nkazy- 
iraó aię począł. Benuowskl dał o tym Zołtarzu nie 
aką wifdomosc » a razem o wydaniu Vjetora i54o. 
majdującym się w Puławach , którego opisanie miał 
(obie udzielone (Hist. lit. Pol. T. I. p. 3ai.) Niewiele 
Ul to względów dający Aloyzy Osiński (rozu i8ia. 6 
iycin i pismach Skargi 4t6, p- 67.) swójim dworem 
ipewnia o dwu wydaniach, jednym Macieja Scharf- 
bnberga i539; drugim o którego drukarzu ple śmie 
itanowló, z rokiem 1567.1 a które znajdować się ma 
r bibljolece Poryckiej, AzM PułjBWskiej. Poszukiwa- 
em go nadaremnie w Puławach, zdaje się tedy, ze 
udacie roku 1567. ^a^^I* omyłka « albo druku , albo 
>rzepisy wania y albo samego wyczytania, ie to musi 
lyćSzarffen berga 1547. wydanie. Ta jedynie w tym 
jodejrzenio zachodzi trudność , łe Osiński zanotował, 
Ł wspomnione od niego wydanie jest bez liczbowa- 
lia kart ^ kiedy 1547. ma liczbowune. Trzeba , ie parę 
iralata tego dzieł tak ważnych dla bibljografji i li-^ 
eratury Polskiej mało są naszym piszącym literatom 
:nane, (do czego nie mało się przyczyniały trudno 
:sięgarskie zwiąski , a qiedbałośc księgarzy Wołyń- 
ikieh) , trzeba tedy , ie i staranny JLudwlk Kossiicki 
; notat Wacława Sierakowskiego wiadomoici o Zolta- 
na poszukując 9 wspomniał jedynie Bentkowskiego, 
^odał jednak okwitszą o wydaniach Zołtarza wiado- 
pość: quadruplex editio hujus interpretationis nobia 
nnotuit mówi on*, scilicet a. iSSg. die 94.Maji apud 
■'lorianum Ungleriuna , id est apud yiduam ejus Ife- 
enam. Deinde apud Hieronymum Yietorem a. i54o* 



111 DruŁanhPO w JMneM* 

I to wydmie dekladiiiaj • Diieli itontkowaki < 
Tandem apad Matiłiiam Schai-ffflabergemoi «. iS43. 
et 1547. (Breria biblior. Folooicor. conrpecltu in Mi- 
■cell. CracoT, i8i4. p. 86 — 93.) Bandlkie nie nul ia- 
nych wydań, ŁyJko te od Eoaaickiego itapomnione 
(hiat. druk. Kruk. i8i5. p. aM. 276. a4a. 344.) <^ 
tcf^o csaau, gdy tanie Baodtkia wskeiel Uoglerowskłej 
ofllcyny w r. iMi. saialepia o pnedrokowuiM we 
dwu iDiiych olfioyaach Faaltermaf nalelalo ocmekł- 
wać: najpnód, pned tym rokiem wiatach iS4o i 
i53g. wiefe takich pod jednąl datą Wróble wydań; po- 
wtiire f w tyuh wuystkioh wydaniach , gdy one prae- 
drukowante Zoftarza Dawida ponawiały sawaae jedno 
1 toi aamo tfómacKeiiie powtarune. Tymcteaem fiandt- 
kia aam niesdaw«Isiq doayif pr«ciuwa<i )*^^j Surf- 
fanberga edycii, zaapokojony Unglera idSo, rokiem, 
a YieLora iMO. prwdru kowaniem. Lodwut lai S«- 
bolewaki lualaztazy Ssarffenbergerowakle r. i54o wy- 
danie, BWątpil o Bentkowakfm , ^a racsej o udiielonei 
mii a Pnław wiadomoKi o -wydaniu Yietorowym i540. 
gdy o wiadomoici przaz Koaaickiego udzielonej, adajr 
aię wcale nie wiadziaf)) i chciał, wruinyoh wjednyn 
roku Zoltarza Wiubla wydaniach, znalwt! rókan Ui>- 
maczenia (Ueieanik Wilen^iSig. T. II. p. 55 1.) o jedno- 
alajuości których, juz rzecz sama, i Konaj cki zapewnił. Ile 
mi wiadomo tyle do tych ciaa o psałterzu Wróbla w 
druku wspomnittii było, które z aoh^ porówuane, wai^- 
dzie nieuzupelniema wiadomości, jakie o oirh mieć było 




Druiar^Łie ^pory. Wróbel. 1 1 3 

kowjwaŁ Wyszedł tedy Wróbel. 5) u Macieja i54if. 
6) u iegoi Macieja 1547. 7) officyna Unglerowuka po- 
nowiła jeszcze wydauie, które nastało kolo i55i. po 
śmierci Kmity, Widziałem tedy wydań siedm, je- 
dno yjetora, dwa Unglera ołEcyny, cztćry Macieja 
Ssarffenberga. Prócse jedne) Vjetorowskiej inne sztii 
posiada bibljoteka przy uniw. warsi. Yjetorowską zu^ 
pełnie calf , (jak o tym Bentkowski jaź doniósł), przy 
innych 1 widzieć moioa w Puławach. Nie zatrzymu- 
jemy sif nad żmudnym ich opisem i-wskazaniem mię- 
dzy nimi róinic , po którychby łatwo było rozpo- 
sneiS obdarty nawet laki bądź exeroplarz tych doić 
licznych a zawsze wielkiej rzadkości początkowego 
drukarstwa Polskiego pomników^ poniewai to usku- 
tecsniiS wypadnie w katalogu inkunabułów Polskich, 
do którego zawsze się odwołujemy* Czyli zaś wyda- 
nie 1567. istotnie exyśtuje7 wyjaśnienie tego, zosta- 
wojemy prałatowi Osińskiemu, który, jeśli nie zdoła 
esemplai^za ukazać, na nowo go dobrze rozpoznać, 
cofnie się ze swojim 1567. rokiem. Wszak ubytek 
jednego wydania z bogatprch zapasów przytoczeń, i 
rozległych jakie posiada wiadomości, ładnego nie spra« 
wi uszczerbku. Złotem szafujący, chętnie zaniedbuje 
lichego grosza. A kiedy prałat hojnie nas wiadomo- 
ściami swemi obdarza , przebaczy, ze marnotrawimy 
Wróbla 1567. r. wydanie ? — Mówiliśmy tu zawsze o je- 
dnym i tymie samym Wróbla zołlarzn, w którym 
tedy jest jedno i toi samo tłumaczenie. Wszakże zda- 
rzyło się w te czasy, kiedy Wróbla psałterz po tyle 
kroć był przedrukowy wany^ łe inne psalmów, jeszcze 
sa iycia Zygmunta starego, ukazało się tlómaczenie. 
Są jetfo exempUrze w.bibljotekach przy uniw. warsz. 
1 w Puławach. W obu nie mało uszkodzone. Jaki 
z nich opis dałfię wyeiągnąć, taki tu załączam, dla 
wzbudzenia poszukiwaczy ksiąg naszych do wybada* 
nie i tłómacza i drukarza. 

FEiłterz D.'*widow , który fnadz ieft prdwy funda- 
ment wfTytkiego piTma krzefćiańtkiego , teraz nowo 
Iirawie na Polfki lęzyk przełoion, dcź nie iedndko- 
Oą flow, co być nie moie, ćle yfz widy połoienie 
rzeczy w k4źdem wierlTu według ł4eińfkiego ięzyki 
fie zimyka. Przy tym tei Argument to ieft wyrozu- 
mienie rzeczy, o czym Prorok mówił ieft, przed kt- 

a5 



i 



114- Drukartłtffo *p PolMCMt 

idem Pralmem kroloze ndpifaii. Pray tom tes u ka- 
zdein Fralmem ieft nipifaiia niodliLwa krotkiemi llowy 
wudtug pudobieoftwa oDegoź Ffalmu. Regellr lycb 
kftiąg nd końcu aaidzieb czćicSielu Tcx(iiwy, tobie po- 
trzubnyrh. Taki i«sŁ tytuł, N« stronie odwróŁuei; 
Niiaftiieyrramu Ksiąifciu k P&ua, Piny Sygmanto- 
wi z bożego miloCierdzia , Kralowi PolTkiemu.... nie- 
który poddany iego , K.. M. wieczną & powoloft 
fluźhc fwą wfk^Oie. FnypiTaaie przyCtug Króla Da- 
wida, która Bogu czynił, teru^olTkiai iqtykicni wy- 
łożone. Format 8to. Do plaLma i48. ieat aignator 
A— Z, Aa—Ft; liczbowanie kart tak, Lift i — aaS— 
nie liczbowa ny eh cdajo u% i9. (Poniawai exeDipłana 
w początkach i w końcu ubkodzona, a prseŁo lici&r 
kart, sigiiatur i liczbowania oznacRyć niepodobna). 
Druk gockiYzdsje się Yjetora a|bo Szarffenbei^ów) \ 
V signituracn i kustoszach i we wszystkim- gucki. ^- 
goment-i psalmy iednymie drukiem; Modltlwyibo- 
cicne dopicki drohnie]sxym, zatytułowania zai i tytu- 
liki więłcszemL Tytulik wsz^zie jednostajnj: rU' 
terz Dawidów — Tali jest Psałterz,- który ze nie iest 
Rejowakim, jakby mógł kto domyślać siq, pneiwiad- 
cssją pojedyncze niże) wspomnioue psalmy (| 43.45.) 
ilittromi M. R. około tegoi «tbs«, co nwcwsoy psnl- 
lerz drukowsuy. Zdają się )^i wyraźnie Mikolsja 
Reja, a są zupełnie inae od psalmów psałterza. 

tFolnoić drutu. Żywot Chrfiliua. 




Żywot Cfurisiuia i]5 

iCrony ^duchowieństwa. We dwanasŁym wieku po 
tacinie pisane prsez Gallusa krajowe disieje, były po 
okoiach na Polski fęsyk wykładane. Działo się to 
w dalssych wiekach % kroniką Kadłubka. W trzjr- 
iMtym i csternaszym wieka duchowieństwo edukacją 
larpdową kierujące wymagało po szkolnych nauczy- 
mlach gruntownego posiadania języka Polskiego (Ty* 
{odnik Wileński T. Ł p. 5i. 86. 87.) w XV. wieku 
ńaano róiną orŁograiją po Polsku , ieby dobrze wy^ 
■Mj wypisywać, tworzono nowe liiery czy|i znaki 
liaarakie i czterdzieści z okładem różnych liczono (Za* 
Knrowaki De ortographia). Ponikly te tak ważne po- 
Dniki, starodawne tlómaczenia nabożeństwa lub re- 
igijnego zbudowania; ustały dawne o utrzymanie )ę« 
lykji narodowego duchownych usilnoici. Tak czas i 
oterea zmienia gust i dzisfanie. Sąsiedztwo Polski 
fslrząinioue zostało kaznodziejstwem , przez co cięż- 
kiego uszczerbku we władzy swej duchowieństwo do- 
Ria%yało. Nauka Hnssa, z któremi sie inne wiązały, 
rciskała się do Polski i nieustawała obawa , aby nie 
dała aię powszechną. Język żyjący mógłby ją w lu- 
Isie prostszym rozsiać, ułatwić jej krzewienie się, 
ttąd wzrastająca* do żyjącego języka oziębłość i nie- 
chęć. Haller y który wyjednywał sobie od biskupów 
przywileje, nie posięgai do języka narodowego, ale 
irspółsawodnicy jego, uie mając tych co on powodów 
io takiego stronienia, zaprobowali drukowania nim i 
doznawali przeszkód, ciężkich nieraz, a w powsze* 
chuosci różnych zawad, ponieważ przy nowym po- 
ruszeniu religijuych widoków przez JLutra, duclio- 
irieństwo a mianowipie biskupi zaostrzyli baczność 
iwoję na wszystkie po polsku czy po łacinie druko- 
wane dzieła. Michał W ech ter a Rimanu r. i53o. 3 
marca pozwany był do sądów biskupich oprzedawa-. 
sie jednego dzieła Sgo Chrysostoma > które miało być 
ir treści sw«j przez różnowierców zmienione ; inny 
księgarz Piotr tegoż czasu był zapoiwany o przodaż 
kstechismu Lutra i wykład a 1. psalmu. Wymawiali sii^ 
siewiadomością (Bandt. hist. druk. Krak. p. 378. 38o). 
Vjetor Polskie drukujący, wzywany bywał i536. przed 
biskupa (Bandt hisl. druk. iCrak. p. a63). Nie widać 
se strony władz świeckich ścieśnienia lub utrudzenia 
akiego, nawet wyłączue przy wileje przemijały, i z cza- 



1 16 Drukar^uHt i» PoUmou 

tern iedyoia do dmkowiń konstytucij pnywiąnne 
bywały. Opiewało diploma ki-ulewikic sit Ulia libe- 
rum , «iaidquid reliat et posaint, imprimen , Teuun- 
dare^ne, (Mlcell. CracoT. fascic. p. 89). Obojętna 
były myśli politycxqe , można było groźnie i oati-o 
na aame awobody narodowe powalawac, ale ti-zeba aą 
było oglądał!, at^ się podobały, eoruro Taltul critico 
qutrei Mci-aa Ternacula lingua imprimi debere negant 
(Andreas Cubylinui, Mcrm Theologiis profeJToribna, 
opera Pfallerii Yalentini F^flerii, Wróbel); truba 
było wreszcie obawiać iię, aby nie popn^ w podei- 
nenie o herezją. MagiaterJan z Kobylina roku i543, 
chciał ń% wdawać w aprzedai kalendarzy., ale magi- 
strat Krakowski oświadczył, ie do rektora drukowa- 
nie judiciorum astrologicorum, kalendarzy, wcale nie- 
naleźy, maxime, cum illa minime sapiant hnrelim 
(Bandt. hiit. drak. Krak. p. i85. 186.) Roku 1647. 
wzywane były Barbara Yjetorowa i Heleny Unglen- 
wa i Szarffenbergierowa prsed sądy radzieckie , i łe 
aądy zakaiywały^ aby aiq nie waiyły pod ładnym 
pozorem lub wybiegiem na nowo wydać moderalio 
sumptuam indicianorum , które dziełko u Heleny Un- 
glerowej wyszło , a to pod karą 5o złotych urzędowi 
radzieckiemu, fp. 379.) Tak w tym razie sąd mieiaki 
Wstrzymywał drukowanie pomimo pozwolenia króle- 
wskiego w 1539, wolnego wszystkiego drokowania. 
Tymczasem w tymże roku 1547. g6. kwietnia biakup 
Samuel Maciojow^ki wezwał przed sitbie, Unglero 




Żywot CłiriUuMa 117 

XXXV. Nadzieja korsysci i piękne tislagi pa- 
blietnej powody, podnieciły yjetora , ie pnelamywal 
irodnosci i w Polskim języku drukować poesę{. Ż por 
międsy najpiękniejszych jego przedsięwzięć Jest druk 
Żywota Chriltufa pisanego przez Świętego Bonawen- 
turę a przełożonego przez Baltazara Opeoia; przed- 
zie wzięcie, z przedmiotu, z opifu , z tlómaczienia , zda- 
wności i exekuc)iy nareszcie z niesłychanej dziś rzad- 
kości , zastanawiające. Rzadki jest pomnik , o którym 
s takim interesem mówić mołna, a który jest spra- 
gniony wielkich wyjaśnień nie tak moie trudnych 
|ak aię w pierwszym doświadczeniu wydaje. Wszy- 
stkie nawet wydania iywota Christusa przez Bona- 
wenturę pisanego , nie są pospolite i do rzadkoid aię 
Kczą , nie mnie) interesują szesnastego wieku tego ro- 
dzaju, lub o męce pańskiej mówiące, dzidka. O tych, 
któro przed sobą mieć przyszło tu wymieniamy. Za- 
trzynaal nad tym uwagę t^Iu rzeczy dotykający nie 
zmordowany Bandlkie , me będziemy powtarzać jego 
wahania z powodu omyłki od Kuropatnickiego kom- 
uunikowanej , ale z koleji wydania ły wota Ghristu- 
sowego wyliczając , wcielemy jego wiadomości w je- 
den szereg , ieby niemi ile można całość uzupełniać.-— 
Najpierwszego wydania nieco uszkodzony exemplarz 
posiada bibijoteka przy uniw. warszawskim. Tytuł 
oddarty; Format fol jo, pierwsze cztćry karty nie li- 
cibowane, po tym signat. A — Z, i foliowanie tak List 
l7CXXX« regestr jeszcze jddnę zajmuje, reszta od- 
darta, zdaje się, ze ze wszystkim kai*t i38. Druk go- 
cki bujny, na stronie po 39. linij litery początkowe 
uncjalne pospolicie nad texl wystają. Między uiicjal- 
nemi S, P, M, J, K, G. szczególnej są wielkości, w 
text zapuszczoue, na wysokość 10. linij trzymają; są 
one na dnie czarnym pięknie arabeskowami ustroione. 
Na każdej prawie stironie u dołu do pojedynczych li- 
ter aą pi7.yłożone wąsy, czyli ogony. Ryciny mniej- 
sze są: na czwartej karcie- Maria z dzieciątkiem stoji na 
księżycu; na odwrotnej Christus stoji przed krzyżem i 
przed narzędziami męki swojej ; List VI. rycina zwiallo- 
wania; List X. rycina: Marią ze złożonemi na piersiach 
rękami klęczy po środku przed dzieciątkiem , za nią 
stoji Józef, nad dzieciątkiem anioł, wyżej obok ÓMchu 
stajenki gwiazda. (Ryciny te znane są w drukach 



ii8 DruŁantmo op PoImmcmś 

WjetoM lub Surfeobergów). Od Łiata XLU. stro- 
ny odwrotnej pocsynaj^ii^ pólarkmiowe rymay Jaua 
SchenFelina niyta niegdyś w Norimberdia, poraź pier- 
wszy r. 1507. w dtiele Specalnm paflionu domioi 
noitii leta ChriiU, (które dślelu uwkodsoD* soejdnte 
»i% tei w ksiąin. uaiw. waru.) Jeat ich astok 34. mię- 
dzy kfórcmi trzy aą powtarzane; JezoTa wydanie dwa 
razy naliicieLXVŁ l.XVll.,- Jenib sbioioi, s pchd- 
nim , do miaata prowadzenie na IJieie ULV11L 
l.XXyiI. LXXXII; Pibt poilal Jeaufa do Heroda 
L,»tLXXX. LJtXXL{ rfwaU rółna. Po reg«aŁrw 
•becadtówym na lońcii ; Koniec. Cbwalabogu. Ra- 
nty kart niedoilaje. T>le s exemplarza uazkodio- 
umo cokolwiek ootat wyci^gająo apedziewam siq, i» 
najlepiej czytelnik ubjainion^n będzie, gdy aię oal- 
fcowłoie powlónsy co na karcie dmgic) aignatura a , aam 
drukarz mdwii — "WITalkiemn wieraamu krseroiiani- 
nowt klorego kolwiek ItadU będącemu , Jeronim Wietor 
Imprefor woaym który ie/t prawe zdrowie, dawa po- 
■drowienie. — Żadnemu mniemam łiyii niewiadomo, 
■ iikimi trudnofri&mi, y znakł^dy niepoapoUtego prze- 
inoienia wlafnemi moimi , (y Dinieyn'e nioguniwjona 
xięgi o iywocie p&ńfkim, tymi Jiterdmi nowu nile> 
śiou^mi, owdayki wkriinach' Niemieckich ślicbetna- 
mi, y tudiiell ku okraGe ięzykd lago nśwęłneeo (ii- 
koiem to ITorzey przy zięgach Satomonowycn roi- 
wodził) nieco tci nowego przydawfiitic, pilnie z wiel* 
kim polera & Dconiiiiiai pr^fómi nullunii f^ wyrobiony. 
"■ ~ L-J-- cgj(ną,jp|^ fam pQ fobifl 




Zywoi ChrUiiaś 119 

lyAi mie6 niegdy dobre bydło. A wlTakoiein Ul nie- 
Iko wiele dla poiyiku fwoiego, iako dla necsy po« 
»olit«y to cięllkie brsemię n& Ce wIozyŁ Ymyimem 
ricow<6 iakoby wżdy polfkie xięgi bjrly, iie by li) 
'olacy wmądrofći mnoży. Pńnie Kryite ienie Ce- 
nił ni wyrokorći, dayby & wffylcy prsyiaciele y 
liloanicy df^bra porpolitego, swefoljrin oblicsyin prze- 
syłali ^wot pinś fwoiegOy i wdzięcsni byfi od Je- 
»niina diro takowego. Niechay Ce jni prsechwalńią^ 

awoję chelM isa rolkoCT fobie pokiddiuf, ii Jeleuyi 
irowali królowi' Polfkyemu. Aleć ia owfleyki s wie- 
boym Pńwlem fwiflym będę Ce chełpił wpinu y 
worzy cielą moiemu, ś słdlki boiey o.ffiiraię, y P^^* 
(miępiui niflego miłolćiwego, SygmuąiU krolń PoU 
jego, y tey to przeaallawoey & krsefćijśiukiey Ia« 
icy iego , jelenia Itokroć cudnieyllego. 7eo<$ ieft 
MwąŁpienia jeleń niewymowney cudnolći « ktoryć był 
tasan EuIUchiorowi rycerzowi bożemu , ktoryu mie- 
ey orołym fwoim chor^giey męki pdńakiey trzymał, 

ka oAiiadowiniu żywota zbńwicieM fwoie<^ wzywał, 
jpotym do mieści zywoid wiecznego, chwały kro- 
Ilwi niebiefkiego. Śą lepak niektórzy, jenże Ce ni 
rny zdobywdi^, i to domniminie o fobie mśi^, ił 
: poezefn^ obiitę rśdźie miilti dawśi^. Niewątpię 
iifte ridzie tego miifti główne^ , i&ć poddrzenii 
uITnieyllego. Dam onym midAo fdrny bdrdnkd pdni 
łzafa niewinnego, ud krzyżu fwięlym ypieczonego, 
;Qrego fefłi doftoynie w rozmyśldniu żywotd i^o 
>zywd<S będą, mądrofći, rpfprdwy, rozumu dofldte- 
;nego ndbędą. Niemnieybych też podarował ftd- 
(go y młodego y -ieduo że Ce pilduia telkliwego nie 
ko.wftydam. Dałbych ifcie fleremu kofcienek ku 
Mlpierdnin iego, klorego by fię podpierał wpodole 
z awiald tego. Bowiem kto ne podpiera lalka ziwotd 
•zoId miłego^, nie obrdzi nd wieki koldnd * iwoiego, 
ałbych zdlie młodeiłiu wieniec zielony ikwitnącego 
{bu, dby Hę Tpodóbali , y w nabożnym rozwyśldnim 
rwofd pdnu Twemu. Aleciem iuż temu liftowi midrę 
Tefiąpił, dczbycli chciał ieflcze podarowdć nieco 
bbnego ftadłu wlfclkiemu dle Ce iuż boię bych 
czyce długim przcczyianim nieuczynif. Ndofldtek 
otkiemi fiowy r/.ecz ndflę zdwięzuiąc. Ten żywot 
ogolliwiony pański , wiTeikiemu krzefcijdninowi, kto- 



■ao Drukantwo w PoUmcm* 

ngo kolwiftk [tedtti hedąoemn zilecamy, ktoryfr Bil- 
tńzar Opoc , milŁrs iCrńkowiki , dobrey pimiętSi ali- 
chetiwy Fioiii* oBwiecoDey iflźbiecie , Królewnie Poi- 
Aiey, wyloiyl, Aczkolwiek niemdly poiytek y pie- 
ui4aEe fobie %&n.uxyL PrryóUitmy leź wam modli- 
twy prsy Tmcczeniu ptińlkim burso rofkoHaef i 
t znacDienilych xiąft , to ielt s iwiercilidU TmQCt«iiia 
puńlkiego wyi^. Co wam wlCytko zi mile pi«ni^ 
dze ofHuruiemy, sabyrcie nas ildTką prsjiaźni yritttij 
ndłladowili. Dan w Krikowie cKwartego dniś Miia. 
IjH& boicfio narodsenia. M. D. XXII. (i62a)„ — N«- 
iLęptije: '*Nipomiainye nairwy^Łlfey Maricy, mitu- 
cliuy boiey do krzefcijiaiiii wierpego, w naboinym 
rozpdrnicliniu dobrodzieylLwi Tynd Iwego pTMz tegoż 
Jei-oninii. „ Na karcie tnecićj lignatura 3, Pokorne 
wlpomaienie iywoUi pńni JesuTowego. y przemówi do 
piiii JezuŁI od Jiui bakuUrxi zKoITyctek, rozciuB 
fłc na obie strony, poczym, na odwrotnej, do tatci- 
ciela włerfsy cztery, po których: "Wybijano wlafnym 
naktadem Juronima YieŁora impreforu Hiiwnego mja- 
sU Krakowa ku cećI i kn chwale oiprzod bogu wfroGli- 
mociiemu, i potym królestwa poKkiemu. Srcsego 
bądź cliwafu bogu wtroycv iedynerau. Liti boiego 
M. D. X. X. 1. 1. (iSfta). Onii pifUgo Milowego^ 

XXXVI. Tak tedy b;ć mole ii kii^ Salomo- 
nowe, piKcd ktuicmi o nowo wyfialezionym drukar- 
slwie w.sp'ininiat, że byty po Holiku jak iywot ni- 




Zywci Christma Dl 

po trsykroć dnikowaiL^— W dalssych csasach odno- 
wiły UĄ pn«drnkowywaiiU s wydania roko i538. Po- 
nieważ międacy i5a3. a i538 rokiem jest lat i6. a xa- 
tym wypada ów i538 rok la trsacie wydanie pocty^ 
iywać, dopóki co nowego ai^ nie odkryje. Nieprędlco 
tnowa pod koniec XVII. wieku mamy alady nowo 
rozpocsętych pnsedrukowan. Z tych pierwace wypa- 
dło roku 1687. wkrótce wtÓre, a ledwie pięć lat do- 
cbodsilo roku i6gd. wyaato ti*zecie, które naa o tym 
szeregu dopiero wspomnionych wydań najlepiej upe- 
wnia. Mam przed sob^ exemplarz lego trzeciego Wy^ 
dania z drugiego wydań azeregu, znajdujący się wbi- 
bijolece uniw. wąraz. i ten opisze , poniewał fiandlkie 
zaledwie o nim mógł wspomnieć (p. 961). 'JTyluI jest: 
Żywot Pana i Boga oalzego Je%ufa Chryfiura^ 
to ieat droga zbawienna, którą P. Zbawióiel y Odku- 

Jjciei n&h Jezus Chrystus, za Przyściem swoim nń 
wiat dla Odkupu y Wybdwienia z mocy SzAtdńfkiey 
Rodzńiu ludzkiego, (będąc iakofię fam mianował Joan: 
i4) Drogą, Prawdą, i Żywotem, nas do Nieba pro- 
widziły Naaczal, y OzywiaL Według Historycy Cwan- 

Ssliltów Świętych. Przez S. Bonaweutnrę Zakonu 
raci Mnieyszych Fraucifzka S. Doktora Seraphickie- 
go, Bifkupa Albdńlkiego, Kardynała kościoła 8. Kzym^ 
fkiego« Przez nabożne Rozpamiętywania i Rozmyśla- 
nia Taiemnic Bolkich Prawowiernym Pdau Chryftu- 
fowym dla pożytku Duchownego i codźienney Swią- 
tobliwey zabdwy, opisana. Niegdy w Krdkowie wDru« 
kdriii Hieronyma Wiktora, Roku Pańikiego. M. D. 
XXXVIII. Wydand. A teraz z nowu za Powodem 
Y Sumptem iedney Osoby, Trzeci raz Przedrukowana. 
Ż Dozwoleniem Starszych w Krakowie , w Drukarni 
Akademickiey, Roku Pańfkiego, 1691. 4to pp« 344« i 
szeikS kai*t nie liczbowanych. Druk gocki.— Po przy- 
pifaniu samemu Chrystulowi , — *Trzemowa do łafka- 

wego Czytelnika Juł to trzeci raz w piąóiu lat , z pra- 

[y Drukirfkiey , Żywot Pdnd Jezufa Boga y Zbawicieli 
na/zego wychodzi: a to dla wielu dufz pobożnych 
Chrześćiańtkich tak duchownych, idko y świetckich..« 
Ciefzyl się niegdy Bdltuzdr Opeó flawney Akidemiey 
Krakowfkiey Doktor, że przetlumdczywszy z Bona- 
wentury S. Kdrdynafu y Bilkupu AIbdnikiego Zakonu 

Braci Mnieyfsey Fsincilzka S. ten Zywot^ ofiarował 

• fi 



133 Druharttwo w Pobtege 

fo NciaBoieyfMy Pannie ElźbińciaKróloiraiA PoUkiej, 
Córce ZygmuDtu Wielkiogo Łlóra go aad wrsaUłua 
podarki bogate wdźiqcziii« pnyi^^^y w roxniyitaaiu 
lego dlugifl godiiay trawUa. To iróiomuiirlsy Hi*- 
• I Wik- " "^ " " ' "• ■ 



roDim Wiktor Drukara.flaway Krakowfki, iiko tylko 
litery Drukarfkia nallaly, dla poiytku poTpoUUgo: i 
ludźi pobołnych Dabołcnilwi, firoim Kolttom, pol- 
Itczysaf na ten czis prolt^ wydrukował Rokn rii- 
Ikiego i5a3. Co tdk^ wpoboitaych FoUkich wizd- 
kiego Stanu wsbudsilo iaKiwoec do osytuiia, łe w 
krutkim cs^ie nie stało £xempIanow, maiial ona 
w kilki lat po U-sykroć dmkowac. Tai iarliwoić wsbn- 
dzona y teraźnieyliych os^ów doczytania y oailada- 
wśaia Żywot* Piofi JesuToweffowcsytaiąoycb, ietned 
ras w kratkim csśiie, (w pi^n lat jak było wyiejj 
s prafy Drukarlkiev wychodsi.^ Tak tedy to nueJHt 
nocDD wereg wydań wyiainia. Naatfpowaly dale). 
wydania w drugim aseregu k koleji cswarta irai. o 
ktdre) BaudLkie także tylko oo wsmiankuje, ' m j*) 
excnipl3rjE z powyiuym znajduje we Wro<j«wia w 
bibijoteee centralnej u Panny Marji na Pialku (p. a6i- 
aSa.) Mam przed sob^ «xempUrz niakodsoDj jut 
takie 4Ło po. 349, aignatura pierwau A kart 4 iiie 
liczbowaaycD. Druk gocki, liczbowano strony, etrona 
w strona z wydaniem trzecim zgodne , tylko na końca 
dodano wiersz : Pobudka do placco nad Grobem Pini 
JeiuTowym. Przemowa taka! sama ze stosownenii 
odmianami, "iui lo ctwarty raz s prdfy Drukarfkiey 
" " " - ■■ 'lodzi. ■" ' • 




Zytpot Chrisiuia ia3 

■ taienmio Bonkich , Prawowiernym Pana Chryslu- 
wym dla poiytka Duchownego i codsienoey iwiąto- 
Lwey satiawY opisana roku Pańskiego MDXXXVII1. 
• druku pouna , a teras snowu przedrukowana % do- 
rabniem Starssych w Krakowie w drukami Akade- 
idLiey roku pańskieąo 1731. 4to, Tytuł typami Rsym- 
i«mi, cala saś ksiij^a, prócz westchmenia krótkie- 

do Najśw. Panny, co prsed obraskiem na stronie 
wttStnej stoji i prócz dedykacji do Pana Jezusa sa- 
Igo siffuat. A , oraz listu roncjusza Piłata i tytułów, 
t dnaiem gockim. Od arkusza B ał do Uu stron 
Q» Resztę arkusza pod signaturą A, zajmuje po- 
bna jak wvłej przemowa, po której list Poncjusza 
bla, o cudach śmierci i zmartwychwstaniu Zbawi- 
ła. W przemowie zaś stoji na samym wstępie: Jui 

piąty raz z prasy dmkarikiey Żywot Pana Jezusa 
■ga 1 Zbawiciela nafzego wychodzi , — a dalej w dwu- 
•lym wierfzu następują słowa o sukcerGe pracy 
Mcia . jak w powyifzy eh wydaniach. To tedy pi^te 
rdanie musi być karta w kartę z czwartym. Czyli 
1^ przedrukowywania następowały ? niewiadomo 
ląd i ale z zebrania wymienionych wiadomoici oka- 
la aię. 1) Wjetor między i52a. ai^38. Żywot Chry- 
aa przez Opecia pi*zełozony po trzykroć drukował, 
I pierwszy i5aa. i to jest pierwsze dzieło w jęzj^ku 
lakim druko%yan6, drugi raz w roku..... trzeci w 
iS. a to jest pierwszy szereg 'wydań Żywotów Chry- 
aa. a) Drugi szereg tych wydań rozpoczął się r. 
iy. byi zawsze w formacie 4toipięćkroó ponawiana 
(odrukowywania były: napi^zód w roku 16871 po- 
Sre w roku 1688 (h), potrzecie w 1699, poczwarle 

■701 9 popiąte w 1731 (i). Te ostatnie wydania 
niezbyt pospolite, ale łatwo się nadai*zaji|, pier- 
la zaś WietoroWskie niesłychane) rzadkości, z tych 
no posisda Kuropatnicki , inne , to' jest pierwsze 
danie bibIjoŁeka przy uniwersytecie warszawskim, 
irięoej ejcemplarzach podobnych nic dotęd. nie wiem: 

mają Puławy, ani Lwów, am Kraków, amSzczerfe, 



1) F#diag. up«WQi«»iji Bout' CklfdowtkMgo, które mi 

w. tĘ& « SMdila. 
I J«it |«dMk p«w«o ie pnsdmkowjwaBui j«mcm ponawuB* 

bflj antjkw%» 



1X4 Druiartttpo w PoUtaa 

nls uM KwUtkowaki, nie miń Dri«{yibki , SwicluA- 
ski » ChjUoEkowtkł nie imonfowani eUrodownycli na- 
•«ych ikąrbiiw lotloloicy i ponukiwacu. 

XXXVII. Foniewal w tq rzect o Żywocie Chry- 
»taM pixn Bpoawentur^ pUanym Uk ueroko ww 
ai^ przy>s{o, a satym potwalimy aoble jcMCMLna chwila 
padpodobnago rodtaju Płodami drukarstwa naazagff 
sXvI, wieku, aerpliwoićcaytelnikasatnyinai^ Mam 
prsed sob^ w kusznicy pny uniwersytecia włr aa ł 
wskim 

Figury i Modlitwy o Ym^CBenia PAnA nifiego Ja- 
snKrilU, które wbelki clfowiek cłiraeićiAAIki, prted 
ocłyoid ma mietS, ku rotpamiętywAniu dobi-odkiay- 
riwa iego najwi^trzego , klore nam wfzyftkim racijFl 
Tcźynic prMs Twe z naiwi^ifiey Pinny u^rodsenie, / 
no krayiu preez doryć Tcźynienie. W ko{o obramo- 
waoe doać azeroko drobnetui floresikami. Na odwro- 
tni:; itronie rycina twiastuwania c rokiem 1539- For- 
tnat 4to, siguaLury antykwa A— Y, kart 88. Rycina 
dziejów Chryflura 38. na kaide) odwrotnej alronie. 
'£, koleji na przeciw patrzącej stronie* cytowany ato- 
■owny z ewangelji te^Ł drukiem gockim i modlitwa 
kursywą. To się kończy na kaixie signatnry K iii| 
' tia której odwrotnie, cKtery małe ryciny alronq sar 
petniaj^ : narodzńuia , nawiedzćaia, s martwy chwale- 
nia i ukrzyiowania, Signatura K iiij iJiatorya M^ki 
pjiiia Clirillufowey, e EnaiigeUItow, r.loiona. Texl 




Żywot ChrUtuaa laS 

emi floresikatni, co powyisM Figury i Modlitwy 
DQCseiiiu..«. Na stronie odwrótuej Cbrystos na krsy- 
Maria z Janem pod krsyżem i goato : do Rsy- 
now w viii— Następującej karty Signatury Ss a, p. 
Przedmowa f i« to jest do rospa mięty wania na 
Iki piątek 9 kazanie w dziewięciu częściach. Dalej 
478^—555. Historia męki i ryciny tti same, co 



i Figury i Modlitwy o vmęcseniu.«. Takt jest 
ittc Trzeciej części Poftille Catholiczney W ktorey 
iaro\kdią kazania nd swięld Pdnny Mariey, Apo- 
ow« Męciennikow y innych Świętych^ których 
;li kośćiul zwykł obchodzić przez cały rok. Przy* 
e Tą, y źywoly niektórych z pewnych Historyi ze- 
ne. Przydana ieft y Pdrfia, to iest Historya męki 
li Zbawiciela nafzego Przez Doktora Jakuba Wuykd 
/ągrowcd Theologa Societatis Jefu cum Gratia et 
iiiiegio S. R. M. W Krakowie M&ttheus Siebeuey- 
r 1675. foh*o. 

Żywot Pana Jezusowego. To ieft, Rozmyślania 
olne & gruntowne, przednieyfzych fpraw Źbdwi- 
i sdfzego: na dwie cięśći rozdzielone. Teraz no^ 
% rozmditych Doktorów Kdtbolickich , ó ofobli- 
z ksiąg Ludwikś z Grdndty, y Ldćinfkich y Wio- 
h zebrdiie. Przez Jdna \\Tchali¥sza Leopolite, 
>Iand Societatis J£SV. (Rycina oblicza Jezusa). — 
Krako%vie, W Drukarni Jdkubd Siebeneychera, 
lu Pańikiego, M, D. XCII. (1692) Na odwrotnej: 
herb Anny z Gulczewa Zlotkowfkiey Kafztelanki 
chowfkiey.... i dalej przypisanie; przemowa do 
pteluika; regestr i rozmyślania. Format 4to druk 
ki, signatur A — D (antykwą), A — Z, Aa — Zz, 
i<— Zzz, Aaaa— Gggg; kart liczbowanych 1 — 307. 
ostatniej sironie Cum gratia et priWlegio S. R. M. 
Krakowie W Druk. Jdkubd Siebeneycliera. Boku 
a., — Ryciny są lei same co w dziele Figury i Mo- 
wy o ymęczeniu, tudziei w Parrji będącej w Po- 
I Catholiczney Wuyka. Tak różnie Siebenejche- 
ie tych rycin uiy^alif a spodziewać się , ze więcej 
^I z nimi da się rozpoznać. Następujące nie są tak 

?ciny zamożne. 
a/Tia To ieft, Hiflorya męki Pdnd ndfzego Je- 
I Chryfturd , ze czterech Ewangeliftow krotko ze^ 
oa y nd Redm części, y zwyklddy fwymi, rozdźie^ 



lonŁ. Aycioka wyobraia ChryiUifa a* krsyiu. Awio 
Dumini iSSa. W kolo ryctos mająca ewangaliftów i 
ryetnj. Na atronia odwrotnej Chryftua i <oU-sy oa 
krzjiu. Format foljo pp. i. — 85. próci tytułowej 
karty i ostatniej atrony, wi^c kart 44, Druk K**'ki. 
Na końca na karcie oalatniej: Pofnanin. £z officina 
Joannis Wolrabi, Anoo Oomiai, MOLfXJŁXII' 

iiSSa) Di« aa. Octobria Impenria £xcelknŁi[i : D. Adami 
'auliai PobiedzifceD : Dectoria Medici PoruaaienAi. 
Cum Gratia & Priuilegio 8. H. M. ad decennium. 

Żywot y oauka Pana nafzego luFu Cbrifta Albo 
Ewangelia M oslerech iedua. Na Ito y pic^dśieiiąt 
Aoadzialow z Modlilw^mi porządnie rouozooa. Ka- 
idemn KrEO^ćidninowi ku TMwicanemu roscsytinia 
y rocmyildaia aia tylko bino poiyteoiaa, ale y po- 
trzebna. Nowo icbrioa y wydiiia prcea D, Jakuba 
Wuykd Tbeologa Socjet. Jesu. Z doKwoleuiom fUr- 
ftycli Cum Gralia et PriTilesio. S. R. M. W Kra- 
kowie, W Drukarni JikubaSiMneycheri, Roku P4ń- 
rkiegoiSgy. Na odwrotnej popiersie ChryIŁuaa. Pray- 
pifanie Wuvka, Durocie zZoJrzunowdBarsyney, wo- 
iflwodainey Krakowskiey. Poczym do czytaloika.— 
8ro pp. I — Sga. a kart nie liczbowaDychao. (so waty- 
atkim 316.) druk gocki. — Tyle o żywotach Chryalusa 
i pafifaob , o którycb nic w disiele Bentkowskiugo 
hisL lit. Polskiej nie znajduję (k). O iywolach i pa>- 
ajach w XVIII, wieku wydawanych, o których mógł- 
bym lakże cokolwiek mówić, zostawiam bieglcjszyiu. 




Statut Łaskiego idj 

lie bogatjm sbiorem występować, bo do tego ani 
csasu Kostanie, aniby tak wielka koray^ć, była £ma« 
lego prscysporzenia tych wiadomości, które w innych 
iojrzalazydi i dokladniejaaych przedsięwsięciach, przez 
bieglejsse pióra, pocsekąwszy nieco udzielone zosta^ 
ną. Do kilka tedy redukujemy się daielek do wspo- 
mnienia których chęó wzięta. A naprzód obróćmy 
Uf do statutu Łafkiego w i5o6. u Hallera drukowa- 
nego. Trzeba szczęśliwego zdarzenia^ie Janocki (Nachr. 
T. I. p. 3q.) dosyć dokładnie i tytuł i koniec statutu 
Lego wypisał; trzeba znowu nieszczęścia, ie Iłentko- 
araki szukając błędów tam, gdzie niebyło, chciał ni- 
by poprawiać Janockiego : po własnym tedy rozpo- 
Enanin zmienił rzeczony Janockiego opis, i tę, jaka 
była poprawność, nad psuł (o najdawniejszych drukach 
Hallera p. 478); trztba jeszcze, ie nowym tego po- 
irtórzeniem w głównym dziele swojim (Hisc. literat. 
Polskiej T. II. p. i3i) uchybienie to upowainial: po- 
aiawai tego ani Jan Wincenty Bandtkie nie sprosto- 
wał , choć do tego wydziału pracy Bentkowskiego 
irapólniczył. Janockiego dzieło niemieckie, a przy 
tym rzadkioi mało od kogo znane; Bentkowskiego 
eaś do rąk wszystkich dostało się , a tym sposobem 
i zaszłe względem statutu uchybienia, oobolewski u- 
aralnia nas od wyjaśniania zaszłych uchybień i wyro- 
Euraienia tytułów statutowych , poniewai to roztrzą- 
mąl ze zwykłą sobie iywością, łatwością, jasnością 
i ścisłością (Dzień. Wil. 1821. T. II. p. 483. £4.), zo- 
itaje' nam zastanowić się nad tym , czyli istotnie dwo- 
jakie zjednąz czasu datą, statutu tego wydanie za- 
izto, jak to Bentkowski utrzymuje , ^dyz prk^eciw zda- 
niu Bentkowskiego nie dość zaspakaiaiące powody So- 
bolewski wymienił. Nim atoli wyjaśnią się owe imio- 
aa licsbowe Rzymskie w jednym wydaniu Łacińskie- 
mi, m drukim gockiemi literami wybite, które tyle 
Bentkowakiego (p. 49.) kłopocą: wprzód uczyńmy 
[ipis statutu i pozornych różnic. 

Cdmune incliti Polonie Rerai priliiłegium cdfti* 
Lutionii 7 indultuii publicitus deoretorum approbato- 
ruqz. cum nonuliis iuribus ta diuinis uz humanis p 
Sereniffimum principe et diim dominii Alexadrum dei 
ip^aliaRegem polonie magnum duce Lithwanie Ruffie 
PruIIieąz dńm et herede etc. Non tamen in illud ipf um 



laS Druiarttwo it> PoUumm 

firiuilegiu Ted motii jiprió regio reniiiUtir fiie p ad- 
lorUtionc ^T/trurtioeRegaicolaru. protjB regai uurdj, 
ac iuniLie futu feliciter dirigcndis eiac priuilegio ai>exU 
7 «rcriptis. MaDdatr>qx facra eadem Maielbita aocnra- 
tirnme canigalis Drukiem gockira w i4 łiujach, wi^kasf 
polowa k"i'ly, Mjfnaje, miiie}iKej czyści dolnej ryciM 
wyobraia króla aa majcitacie i beriam i jabłkiem « a 
kancłafza z inaigniami >wego urzędu, do niecu idą- 
cego: międzY nimi u dołu herf) na lodil kołamna. 
Na odwrotne) na caiej stronia wyiokia poitaei czle- 
rei-li Polskich patronów; Wacława, Wojciacfaa, tka- 
iiiWawB I Florjana — Format fuljo ; drukiem gockim, 
przy marginesie Summarium literami drobni«iszemi, 
bez iinciolnych Uter na które próżne do ich doryso- 
wania miejsca; bez kustoszy, a karty foljoWane i sj- 
f-natnrowaaa częściami; sij^natury gookio , ffyrai Fo., 
klory nie Wizędsie jest wyraion, gocki, lińba ko- 
icielna antykwą. — Składa się to d»elo s części lak: 
karta tvluIowa jakoimy ją opisali. Od signatuiy 1 1 Jo- 
anna* <le Laflko Canoellarius do prałatów duchownych 
i świeckich, baronów, patrycjaszuw, rycerstwa i 
aziachty wst^p, tudzież Canticnm Bogaroosijeza gaj- 
moją kart 6. Kegiftrum kai-t 7. przy klórycłi jedna 
cało arkuszowa, a na jednej stronie tej arkuasowej 
rycina -. król na majestacie s berłem i jabłkiem , oto- 
czon senatem i straią; kanclerz z pieczęcią i li/lem 
po prawicy przystopuje, przy jego nogich herb lodź. 
) kolumna. Nad tronem dwa Iłerby, orła bis- 




Statui Łtutiego 1^9 

ni infereiidaiD.... mandat, po csym rycina jak na 
lale. Karla z sigiiaL s iil RegifŁrum Juda Maydeb. 
rt 5, po nieb iedna biała — Prawo Magdeburgakie 
feudalne, signat. A—L, Ff. CLXXVI_CCLXI11. 
tt 88. Dalej: Megirtrum Tabula in Kaymundi par- 
inopei Snmma kart 3, pocsym jedna biała. — Snmma 
ymundi aignal. Aa— Ji, fi. 1— LXV, kart 65.— 
mplemeniii fen coduHo comunia Priuilegij FiF. 
LVL-LXV11I, kart 3.— Ze wazysikim kart 354. i 
na cało arkuszowa. Prócs. tych powinna aię znaj^ 
mm6 oddzielna karta , po jednej stronie biała , po 
igiej (pdwrótnej) : Alexander Rex.M. continuat pro- 
Tuni ruum prefcribendo prluilegia yetufliora ibfra 
ipta, Zalecenie kanclerzowi: tytułu linij ic, zalćće- 
iini) i3.rbywa pof. I34). Na końcu na ostatniej Itronie 
ojakie zaKończenle. Po siedmiu linjach textu, w exem- 
rsach pergaminowych, jest w pięciu linjach: Ex« 
sit dextro lidere : Comune incliti Regni Polonie pri-^ 
sgiiim : omni fludio ac diligentia Cracouie in edi- 
I Johinis Haller ad cdmillione Reueredi pfis dńi 
lanis de Lalko: eiufde Regni Cacellarij imj^lTum. 
no dńi. M. CCCCC. vi. (i5o6.) yicelima feptima. 
marij, potym następuje: Deo gratias reszta bia- 
[m). w clrukowanych zaś na papierze exempla- 
ch , daleko liczniejszych ; po owycfi siedmiu li- 
ch textu, jest lak: £xplicit dextro ndei*e: Cómune 
liti Regni Polonie priuilegium: orani ftudio ac di- 
fiitia Cracouie in edibusJohanis Haller ad comif- 
ie Reuerendi pris diii Johanis de Lalko; eiufde 
;ui Cacellarij impreffuz. Que quidć lib4 7 alioa 
r(|S no/Te debet: vt nemo ilios alibi gentium exa- 
la: Regno inti*oducat £orqz yenales habeat graui 

Eena : ac ^orunde librorum ammidone yigore 
5gii: ipfi Haller per Eacram domini Regis Polonie 
ieftatć defuper graliofe ex Confilio fue Serenitatis 
iliariorum concelTi: prout hoc idem priuilegium la 



1) Wudomc dsi< exemplane paraąminowe poiiadają: i. Impera- 
tonka w Pctertburgn* a. DibljotekA priy oniwerayteeie war- 
•sawakim , 3. Pulawaka , 4. Chreptowiesa w Sscsoraach , 5. Za- 
■loiakiego ordynata wojewody, b. Diiatirńakiago Tiioaa w Ko- 
B«n«wic, 7. ikn Winctntj Basdtkia, o. Dtierigowski. 9.ka- 
•sulaa Jm Taroowiki. 

»7 



i3o Drutarttwo. to PoUbck* 

lim rontlnet. Jut to w i5, rorak krótszych Jinjach. 
Foczym, aa doilolu rycina ryfry Hallera, kolo ktv- 
twj, * jednego boliD; Anno domini XXTij. Januarit 
s drugiego fi rok:.M. ccccc. ri. (i5u6). 

XXXIX. Róinicf w tym ukońcnniu ctatałB 
trafnie wylainia Lndwifc Sobolewaki, "tyle lylko, mó- 
wi on, sróioiry końco«ycii podpfauw wiiatncie Ła- 
skiego móglbyn] vnioskova<i, ieUałler pncznacsajte 
w mitej lickbie ezcmplarze pargaminowc di* pierwuycii 
w kraju osób, mugl w nieb bfśpiecznie opuarić oalnc- 
ienie o przywileju: dodat sas to oitrteienie w esen- 
plai-ZHcb papiernwYch, jako do liandlu prteznacif- 
nych.„ Leń zdaizejąai^ iiine róźnire tt exeiDplarsacłi, 
kluru na pierwsze wejrzenie wsaiecać isog^ podejrze- 
nia o wielkości wydań. S^ jednak te- odniiaDy wtó- 
inych exeinplarzacb różne: carat fol i. linja i3, by- 
wa albo et preięrtim circa, albo ac'circa\ fo. gŚ. £t 
in Oppoii conałiluit , albo Kazimirut Jtigellonia \ fo. 
III. odwrotnie , j1lexander Bex , -eibu Prelatorum 
Pijothriouie; fo. i4i. odwróinie, w jednych AsetD- 
pUrzach, Catttllatii Całiachien. LeopoUen, ■ win- 
nych i Cattelłani aą przy vyrazit: LeopoUen, i fo. 
84. jest notowana, atfoó c. SŁii. albo l,XXXiiił.; fo. 
163. albo CLXTil, albo CLXli. Na tylnie mi^d^.tfe- 
idu lub siedmiu, kióre widziałem nie udało nq ia- 
dnej dostrzec róimcy. Nie wątpliwie jednak są i iattt 
podobne różnice, klóie uszły baczności, klórs ds- 
— --- — nadaty mi w oko, dtia a' '- ''" 




SiaiiU ŁoiŁięgo i5^ 

s oddzielają; pray wyrasie Joaaaes jest znak a 
— a) Zatytułowanie w niecałych linjach sieioia, 
■qR, sosta wionę miejsce prseś pięć linij, tak, 
la iinja oddziela się od wyrasu Joannes , prsjT 
I nie ma znaku a capite. — 3) Zatytułowanie 
ijąc (w poprzednich skracany wyraz) Chrislo, 
ilych sześciu linjach, na literę R, zostawia 
I przez wszystkie sześć linij, i otwiera bezpo-^ 
zatknięcie z wyrazem Joannes , ktdry jest bez 
a capite. — 4) naostatek zatytułowanie sześć li<« 
aowypelniając i wypisując Wyraz crifto zosta- 
L ową literę R , prze^ caler te sześć linij ał do 
i Joannes, który i tu nie ma znaku a capite 
»larze pergaminowe na taką formę odbite zosta- 
yhociai takie dostrzegam różnice , nie sądzę je- 
Aieby ten wstęp miał ulec różnemu pkrzedruko- 
ponieważ odpowiedni półarkuszek drugi, na 
i właśnie przypada pieśń Bogarodzica, wszędzie 




ie znajdzie ktokolwiek i w tym półarkuszku, 
B gdzie exemplarzu poruszone, przerzucone li- 
kie. Te więc odmiany zachodziły na prasie, 
wiek pochodzi kolo pras drukarskich , wie do- 
k się to d^icjo. Wieleż to arkuszy schodzi z pra* 
których zabrakło iitor, bo je iwawość nada- 
wyciągnęła, z literami przerzuconemi , bo je 
ih pif es.s jera na los szczęścia nie w miejsce wIo« 
§ tychże początków , bywały niekiedy podobne 
szach odmiany w pierwotnych drukach* Gdy 
r pierwotiiydi drukach z medostatecznej wpra- 
stokrod zdarzały sią liczne uchybienia, z nie- 
sancj sztuki liczne nie^grabności, panowała 
nrszechnie cbwolebna usiiność poprawiać i strojio 
ece można , a ztąd mianowicie w dziełach zna-i 
zych ukazały się liczne różnice w arkuszach. 
[U bowiem odciskania powieiekroć jeszcze rzecz 
jTwano, dla przyjemniejszego wejrzenia, poru- 
kolnmtiy, usuwano i łamano inaczej linje, dla 

które mitffy być odręcznie dorysowane, roz- 
zeniano miejsce , dostrzeżone omyłki popra«- 

stąd tylorakie zmiany, jedne kilkadziesiąt ar<^ 



i3a Drutaratwo w Pot»Mea4 

kuaty I jedne mi odmUnamitiane kilkaiłtieii^ % m- 
nemi, i inoa sto }e»cze z odmionneini w axemplarx 
namięsMly si^. Tak li^ działo % arkuszapii stalutii, 
które pilnie peprawiać i starannie i pięknie wydru- 
kować iui|uW«no. Na różnych tedy punktach nie xu- 
pelnie będ^ podobne do siebie esemplarze statata, 
ohociai wwsłe jedno wydanie.— Fny wielu e^empU- 
rx«ch bywa dotącionyćh kart 4, ustaw Zygmunto- 
wakich, AcŁum Cracodie in couentiBe generałi felicis 
(joronaciois noftre Feria tertia jisima poft dfiicam R»- 
miaiTcere Anno dfil Millerimo Quiget«nmo feptimo. 

Ł1S07.) S\ one innym obyosajom wydrukowane, bo 
les prserwy, zacieśniono , a na pocutkn saras jest 
obok textn wieUa litera J, w djui wt^j jak polo- 
wa karty prsemiei-śająca. Druk ten sam. l)ossywa- 
nia teso druku póiniejssego , naleiy do introligatora, 
a nie do dowodów nowszej edycji, 

i^eoz pomiędzy sseaoaatu ezemplariami, które ni 
siq w bibljotace pray uniwerBytecia warssawskim po- 
równywać zdarzv<o, ukazał k% jeden mnóstwem kart 
przetfrukowanycn nader daiwny. Między szesnastu je- 
den.' Przedrukowanie tych kart jest niezawodne, bo 
to uderzi w oczy z wejrzenia ogólnego i z rozpozna- 
nia róinic w szczegółach, bo skoro różnym ukazuje 
si^ jeden półarkuszek , zaraz tak równym jest i dmgi 
tegoż arkusza. Wnoszą stąd , iż musisla znaczna li- 
czba ezemplarzy mocno zdefektowany eh pozoatati, 
które kompletowano dodrukowaniem brakiijących ar- 




Druk AL Aug%%d i33 

MiXka mmifj uumych hńąitk PoiskUh* 

XL. Zalatwiwssy waiaą 8 tyln wsgl^ów kwe* 
I o sUtucie Ł«iki«go , swraoamy się ku dsietkom 
iej snanym a bibllograficsnie intttreaować mogącym, 
ycb posiada bibIjoŁeka pny uniwersytecie warss. 

następuje: 

Ijekarftwo Dufsney a prsyprawienie myfli etio- 
caei ku śmierci Vrb: Regi: Powtore w Drukarni 
tioozone. (godio s Matth, x?i.) Mieiiaoa Maia etc. 
I kart 1 88. signat. A, — Z. Aa, lit. Gockie.^Na 
>oie Aij csytamy: **Nauczt'iwrxemu w panie Chri- 
ne Oswiecomęmu Ksiąźęóin i tefs Pinu, Pinn £- 
BoCowi Bifkupowi KamieniefifkienMi ....,,- n» stro- 

At, **Ktepau6 yżylku pocieisąnia fumnieu luds- 
h, tyto ksiąr^ki po Niemiecku wydal mafs barso 
iciony Vrh€Ln RnegiuM tkorym ie to ksiąfskam sa 
rafsną rddą napis ucay nil (Liekarfthwo dufisue) kto- 
B U wyioiyl na Laćińlki iężyk , dla te*' ie nie* 
tpię ii tyto ksiąfzki wielu ludziom sboznym te<^ 
prseTpiecznegu czafu, w dalekich Arenach naro- 
ach, ktoreito po Nieiniecku nierozuroieią « owoc d 

:ytek znamienity przyniofą W. M. N. wielmi 

if olny Jan Freder.,, — Dalej od strony Ayi, **Przed- 
wa ku czcicielowi.,, — na stronie A viii, rycina dwa 
slety rudzkie, jeden z młotkiem, drngi z{ukiem — 
stronie signatury B , zaczynd się : **ijekarflwo Du- 
e,, — od strony sign. J, **0 wierze i dobrych u- 
okach (tegoi Urn. Rhegi),, na stronie odwrotnej 
lat P VI. rycina skieletów ponowiona, — sign, P vii. 
lofob pocielzenia w niemocy nieprzierpiecżnei leżące. 
EO^ Kaaprd Huberyna popisany, z Łaćiiifkiego nd 
Ifki i^zyk wyłożony,, -na odwrotnej stronie signat« 
» rycina wyobraża niewiastę na łożu oddającą do^ 
wnicy dzićoię. — na stronie Sij, **Kazanie o smier- 
lOscŁ Dlogoflawionego Csciliusa Cypryiana Byskii- 
iCarlhainefiśkiego.,, — na stronie \,\}^ **Modlit«va do 
la Boga która przy niemocnym gdygo nawied/a- 

mowiona być ma.;, — na odwrotnej stronic X v« 
odlitwa do Pana Chriftura która w cierzkiei nie- 
cy mówiona być ma.,i— na odwrotnej Xvii, ryci- 
wyobraża mężczyznę w stroju obzuwiftym z fe- 
puszem na głowie. — na stronie X riiii **Kazanie 



iM SModtMe dŁiela PoU 

BlogoIUwioii«)(o Jana KiyKOMtoma Klbo ilotonftego. 
Patriarchy K.on[UaŁiaopolitafl[kiago O oierpliwoacŁ 
j o lkD&cxeiiia te" iwiaU Pnaz Jna*. Tbeophlla wjr> 
loioae cGrecluBgo n« Laćiniki- iq>yk, terM oowo na 
FoUki Trytołono.,, =: Takiego j«sŁ składa i porsfdkn 
ku^ka drukowana drukiam gookim, jaki w Krako- 
wia nia był umywany, bai wyrażania miaJMa i druka- 
isa , oglossoaa , dla tych oo po Niamwckn nis o- 
niajf, a prieto w okolicach, gdsie doayi£ Niamtaeki 
Ksyk paauj^cy bywaŁ Ta awagi skhaiajt ^^ POMu- 
KłiraiiU iniv|sca draku w Fruiiech. Potwierosa to 
ortograCa , która }eit Soklncjanową , o któr«j w tymie 
csaflia iSSi. przy nowym TeaUmanoie w Króuwca 
roapisal ai^ Seklucjan. Wtymie nowyna teitamancia 
Saklucjana , po różnych miejscach widsieć moina UA 
sama druki, kturomi jast drukowano Lekarrtwo dn^ 
»snB.=:Takii druk i ortosraffa doatrzogai! si^ dają w 
kaucjonale i554, który także w bibijotece waraaawakiaj 
mam praed aobą. — Ponlewał QloĆ (Liederselbh. 37. 
at36S.) i Załuski (BibL poct. Polon. 3i.) jak widać 
» dsielB BanŁkowakiego (hiat liL PoL T. L p. »3a,) 
niodokladnia tan Kaucjonal opiaali , s tego powoda 
nad nim aatniymnjemy się. X'yŁuI j^o bnoii tak; 
Cantional Albo kliegi chwal HoflEych , to jeft PiaTid 
Duchowne. Kościoła świętego, podług Ewai^eliai y 
Prawdsiwego Pifma iwi^tego nożone A tarat a C aa 
fkiego iezyka na PolTky, prsex Xiędza Walantego a 
Br7.ozowa , Nowo przHużone , A ktemu od iosych 




KoneiL Tridenł^ i55 

dtony pod koniec, jednak licssy mgnalanr A, A — Z, 
Aa,'... ile mogę wymiarkownć to drugie ąbecadio szio 
do U u, jeaii nie więcej. Więcej ttdy nii 44. arku- 
sze naliczyć moina. Nie mając całego exeroplarza, 
niepodobna mi zapewnić, czy nazwisko drukarza 
Angezda obok jego imienia Aliixandra było przy tym 
kancjonale WHpomnione, jak wymieni! go dobituie 
fieolkowaki (n. a32.) Przy now}m testamencie Seklu- 
cjana ]eftt lyJko imię AIexanclra bez jego nazwiska. 
Tenie Sekiucjana testament w częściach swojich do- 
wodzi , ie Alejfandt^r Augezd nie zawsze na tytułach 
kiiąg wymiinidny bywa! (n). A gdy Łiekarflwa .Du-^ 
fznego, Nowego teslamenln Sekiucjana i Kancjonału 
Walentego z Brzozowa, jedenze jest czas ijednoKtaj- 
ny druk, za pewną poezji tac się godzi, ze jak tp^a- 
ment i kancjonał w Królewcu* u Augezda, ze takoi 
i lekarstwo duszne ii tegoż Aiigezda w Królewcn dru-> 
kowaae było. 

XLL Nie wiem czyh' komu wiadomo , ie usta* 
wy koncylinm Tridcnckicgo, które tak dalece kraj 
intereaowac miały , ze od razu dosyć Mfiadome były 
w Polszczę , ie o nich więcej moie po domach pry- 
watnych rozmawiano , niż na sarnie kiedy nuncjusz 
i>a|maki Zygmuntowi Augustowi ustawy*^ tego koncy- 
joBi wręcsaL Że nie byiy obojętne świadczyć niioźe 
wielkiej rzadkości dziełko, które mam przed sobą, m 
która posiada bibljoltfca przy uniwersytecie warsza- 
wakim : 

Konciliuro Trvdentrkiego , Nowolkończonćgo Wy* 
roki y Yftńwy (tore b/Jo poczęto Rokq i545. dniii 
święjti^JLucyćy : alkończyło fye dniń czwartćgo Gru- 
doiii, Roktt i563. Wyddnć przez Jani BiptyAę Bo- 
solf Lśćinfkim językiem : ś Marcin Siennik , firny 
Yftiwy tylko nA Pollkie przełożył, dla luda poCpoli- 
i^o co nakrocey h^ć mogło. *W Krikowie, Roka 
M. D. LxT. (i565.) 8to kart 66. drukiem Gockim zdaje 
sif Łazarsowskim — Na ostatniej karcie jest naatępnjąr 



s 



(■) Oloff M kircic 57. mówi o Walfatym s Bnoiowi, m karbie 
S68L • icgo kancjonale, ^iadoktadnia ob ijtitt wyauaaił, a 
gdj o drukarm Altuadrzc wtoomina, dają f^kĄ jtf an- 
ftwiakoy który « kąd inąd fitauowiki wjaągm^ 



ł36 Jlsadau dd«ia Fól. 

c«i oiDOWj; "Fneemowa dq Ccj-telnika: forpolidie 
gdy We co Nowego sA^ais, nic iedniko wfzyflkiin 
do ouu przychodzi, idko Tye wfzccyDa ilbo dokona- 
wa: ikąa więc rozrańithć nowiny Albo jwwiećći rusnć 
pochodna. Równia lye l&kia s tym pnelilym Kod- 
cylium afUiIo, o kturym ii [udzie rictźi Uylaali, 4ich 
żądze rusoć bdy, prseto tći różne plotki o tym ple- 
ciono: akąd pocK^ói próżne ctiklinia roflj. Bowiem 
6i co fye nowym rzccum ridowńli, ói o nich i ri- 
dźi slybeli, y lathwie ini *.-i«!rząe f^mt o tym twi^ 
dźili: owi %oi co fyc w zwykłych ■wjątOMiach ko- 
chńią z przeciwnych Tye powici^ &-<rowiIi y nitedy 
fwary r.&czynali , z tymi co im ty nowiny opowiauli. 
Ja podrzds liikowć cekt^nić nyfząc, ii /yacrzccs nie- 
wiadomą dźtalu, bacząc źe im tylko o VItawy Mo, 
klói-« lye porpolitbf>o fianu ikną, wyiąfem zŁićińAich 
powieści, ile fye Iśkim wiedżińć godźifo tylko aimy 
Wpruwy, co ie Lńcinnicy Kanony sową, ni^diie ić 
wedliif; huw Lućinfkich, niegdzie krócćy i iafnićj, U- 
ho iltiizćy rzecz tlumdcząc, tiik iŃkoby iudźióm lA' 
ćiiilkićgo nieumittięlnym , naporozumniey być mogfo, 
dicąc thym ich leńcnuaćrlpoKoić, a rektame nićktu- 
rych vtiilłd. Jefliżem tym wielam poHniyl, ntewićm, 
memui nikogo thym giiiewtić nie myilil. Przeto ko- 
inu bądźie przyiemno nie bąd^e mi Iiiial, & komu 
nie gwoli, ten nie liądźie c/,ytB{. Z thym iye Li- 
Hciwym przyi^iźni zólicim , i z& Nuwć Lidio to wy- 
purzczam. W Krókowie wdźień Młodzianków, Rokn 





wyzo.nie w/ary C2v^- '^"*' ktmv /V? P'*«y- 



i38 SModua dMtHa Fot. 

Uy^ ItncrAńńTkich bdrzo pilnego..., Dsn w Kriko- 
wi* I Kolegium wielkiego, dnia oniilnicgo Września 
Boku PJmTkiego i56t.„ — Na odwrotnej atronio Uiii. 
"SUni^wOrzech. Jego Mit. K/y^dznAodrzeiowiPru* 
chwskiemu.... Dan wfi^riauycacb, xv. DniiCcarw- 
c&. Rokn psńTkiogo i56i.„ Na •Łronie D ii, po> 
csyna aią; Wyananie wiary. 

Przy tych wspomnieiJ mogę nie znane dudko , «lóre 
« zbiorze swojim poriada i'cferendarz Cfayliczk owaki. 

l^it do Oświeconego Pini, pśnA Mikolaii Ridżi- 
wiU, wOIyce j Nieiwieia klyążęćid Woiewodj Wh 
lenlkiego , Wielkiego KTy^IŁwd Liitewlkiego Nay wy- 
bego iA&rMIk&. yKśnclerUi. elcet. ^ Od StJmitJwi 
Oczechowfkiego Okizycd z Frzerayfkiey ziemie, przy 
ConcloOadi przeciwko Heretykom wydńnycti. ZŁi- 
^ofkiego w Follki ięzyk przeloiony. (Rydna herba 
topor.) Na odwrotnej zaraz stronie list zaczyna si^ 
8to kart i3. signalurA— C. Druk gocki — Na ostatniej 
karcie: "Popitinć fą ty Artjkniy w Orzecfaowcich w 
Huii, nad Frr.emynem a pdnń W^enŁego Orzecliow- 
Ikiego 8cdzie.i;o źiemrkiego Przemylkieeo, i potya 
Trzeduie otwi^dczonćl^ ni Przemy fkim Zamku , piM 
Wielmożnym Pńncni, pńnem Spytkien JordaiMiD, 
Woiewodą Kr&kowikim, y Sriroltą Frzamyflum, y 
przed Yrzędetn iego M. Stirorćiem, w Niedłielę po 
5. Jikiibie, Anno Domini , M. D. LXij. Pr^ cijnB 
byli»..„ Tyle o dzielacfa Orzecfaowskłego (p). Tom 
Wiutią stronę. 




w Dobrom. Szeliga iSg 



ficyoie Sseligi ^wyszła. Wiadomych jest tegorodiaja 
kilka dsiel {acińskich; wiadomych podobnie paręPol- 
•kicfa. Jest wroku i6i3. Nauka DobromiUka wDo« 
bromila drukowana, której widzie<S nie 7.darsy{o się. 
lest inne, o którym z Załuskiego i Juszyńskiego 
nadmienia Bentkowski (hisL. lit. Pot T. L p. a88). jest 
UerknleaSIowieński, Sam Juszyński (Djkcjonars poe-> 
tów'PolakiGhT.1. p. 991O daje o tym wiadomoić, al« 
nikt s niego pomiarkowad nie zdoła, ie to ma zwią- 
nk z tym, co ó Grzegorzkowicu po wy ze} T. I. p. 
195.) mówił, i zt]^ch wiadomości tak Bentkowskiego 
jak Joszyńskiego iiikt dosyó zaspokojonym nie zosta- 
nia, i nigdy by s tych opisów kompletnego exempla- 
rza HerkuJasa Słowiańskiego nikt nie znalazł, albo- 
iriam chociai o nim mówią jak o dziele oddzielnym, 
Berknles Slowieński , jest tylko do innego przylączo* 
ay. Nie odrsecsy mołe o nim wcześniej , tu zaraz 
ramiimkf nczyntc. Ma się rzecz następującym spo- 
lobem, jak mnie objaśniają exemplarze Puławski, i 
w Wileńskiego nniwersytetu bibljotece, a uszkodzony 
j^y uniwersytecie warszawskim. 

Wiaemnk Ftrapionei rzeczypospoliteL i naprawa. 
Piotra Grzegorzkowica. Z ksiąg Sldnifliw4 Ocza« 
Dhowskiego wzięta. Przy tym« Hercules Słowienski, 
Kaspra Miaskowskiego^ Penie DO. (są to litery dziel 
irycnodzących staraniem Herburta u Szeligi) W Do- 
lilu. Roku Pńnikiego, ł6i3. 4to kart... W War« 



izawskim exemplarzu nie całym podkoniec, widzę dwie 
karty nie liczbowano, dalej strony liczbowano i — 6(>. 
Signatury i, A— J.... Gdzie przypada a3 strona (signa« 
Inra Ciiij^, na tej karcie tytuł Hercules Słowienski« 
Łaapra Miaskowskiego. Tenże DD. w Dobroroilu, 
Elokn Pińfkiego 161 2. i dalej paginacja a5. a6... nastę-> 
puje. Druk ffocki. 

Wtzerunk ytrapioney rzeczyporpolitoy. y naprawa 
Piotra Grzegonekowica z ksiąg Slńnilldwd Orzechów- 
[kiego wzięta. Pi*zy tym Hercules Slowienlki, Ka-« 
ipra Miaskowskiego. Tenże t).D. wDobromilr, Ko- 
ka Bożego, 1616. 4to kart' 33. liczbowanie ii;h od i. 
io58. — Gdzie przypada strona ao^ na Lej karcie tytuł 
Hercul. Słów. ponowiony jak w pierwszej edycji. 

Widziałem tedy Grzegoi*zkowica i przy nim MiA« 
ikowskiego Herkulesa dwa wydania. Juszymki znal 



\Ąo REodate dtUla pol, 

trteoie i Łsk o Grzflgonkowicu piaxe: "Grcagorafcowic 
J*iotr Utrapioney RtepUay poUhity wUerunei i alu- 
t«ctna naprawa, x piam Staniaiawa OrKachowaiiega 
l(>39. 4to. Pierwssa edyc. w Dobro mil u r. i6i3 uvd 
wfasnyni Autors imieoieni, powtóraa r. 1616. -^ Jut 
to sen na lawie Orzecbovskiego oa wieras pnwioia- 
ny, w 10 Aozdz. samkni^: na końcu praydana !>«• 
fcaratwo na uzdrowienie^ Kzeczyptley, Gnegorsowici 
wydal to Pismo pod imieniem Hien Bosdanewskie* 

50. Wierst lichy.^ (q). Ze ta wiadomość nie mogli 
ofć objaśnić o Dobromilskicli wydaniach, £a nawei 
\r bl^d wpędzić mogta , ktui bowi«m a lego nia wy- 
rozumie, źe wydanie 1616. było pod imieniem Boada- 
newskiego? Każdy to łatwo widaf, Leci ieaacai 
więcej traeba się mieć na ostruiaońci ae waslgdu tyct 
JDobromilkkich druków, caylaj^c Juszyóskwgo co c 
Miaakowskim pisze. Wspomdia{ Herkulesa Śiowień- 
skiego z r. i6i3go, wycytowal czternaście pocz^tko- 
wrcb wierszy i zapewnia , £e "Tan sam wiersz wieli 
odmienny, iest wedycyiPoznańsk. n Jana Kossowskie- 
go r, i6aa.„ fCtuź main wiedzieć i doroaumieć si^ 
;a ta edycia Posnońska ikak Rossowskiego jest pO' 
wtórnym Zbioru rytmów Miaskowskiego wydauiemi 
Jeaacze pilni szperacze porównywaj^c t{ wiadomośt 
a tym, co Bentkowski powiedział, raog^itę tego do- 
rozumieć. Czylii jednak zawsze trzeba dla powsięcii 
wiadomości jakiej wiele ksiąg przewracać? a mozoluii 
~ii-2ewraca}ąc , niepewne, nemne i opaczne wyobra 



f; 




«p Dobrom. Szeliga i4ł 

I Fortuną i Cnotą, i Pieśń końcowa nie znajdują sią 
w tym sbiorse zapewne dla tego, ie wiersy prozą 
prttplatany (r). Na te niedokładności z powodu Wi- 



(r) Poaicwai U cUidta , o kt^eb •tę wspomina nailkic lą, nic 
•dnaeiy moi* wicia zdawać tif bftlsi^, gdj powtórxtmj 
fnmmowę przy Uerkalaalc Stowieńakim. =: iCatprowi Miatko- 
wakianm •Uacoeicowi. enolą i nauką atawnemn. Zwykt bjt 
Zaiooiaki GiBclerz i Hetman nietfmicrMlnci pamięci, cokol* 
wiak mn esaia od praw i apraw potpolitjcb atawato , naukom 
i Indiiom nanczonjm darować: albo racaei od nank ocbtodfy 
od Indti TCłonjeh podporę bra6. Ten wiała o głębokie b , alo 
iMwięcai , i prawią koidcmn » o potnebnycb wiiklomotfóiacb, 
wasTstkieao łwiata i waajackieb wieków powiedaiąc , do two- 
icb rolakieb apraw i otob , iako do wtatnago domn m wielką 
nciaiebą wiebodiil. Bo ktosm iett, ktobj prsairaawazy Cesar-* 
akio i Krolawakio paltoe, nio inilci sobie wawjm, cboć nie 
tak w kwietnym, ale poććiwjm domn odpoesąt? gdy tedy 
o Polakacb ycionjeh mówił, wspomina! ie bjł w młodości 
swot mk iednjm zioid^ie w Sędomirskiei Ziemi, gdiie przvia- 
ćielo Jana Kocbanowakiego , na ten czas w Paryin na nanco 
będnMgOy ykazili go^om tamecznjm, pidii od niego posła- 
ną, ktoroi iost początek* Czego cbceaz po nas panie, fiji ui 
tam llikola« Bei, którego naród niisz ma mice w tei eanie, 
iako Grekowie Besioda, Rzjmianie Enninsza* bo 6i trzei na- 
rodom awjm cbogę do naqk pokazilli. Wiiąt tedj Rai tę 
nieAiKoeb4nowskiego« h pilnie onoi przypatrzywszy się, zwo- 
|il tamlyeb wszystkich goaei , i powiedziawszy nieco o swoich 
pracach w naukach, wielce dowei}» i wymowę Kocbinowskiego 
chwalący zaw4rł mowę «wą temi wierszami: 

Teara w nince dlnk przed sobą dswam » 
I pietfn Bogini Stowienskiei oddawam* 

Tak Reit przy dowcipie i n&nce atawę ieszoze dobrotliwości 
wielką otrzymał, która dotąd powielćii^, 4 odtąd pismem 
wiekopomnem nie nstinie. Namniei w tym nie wątpię, by 
Jan ILochanowski pbmi twoie był poznał , ieby z tąil skro- 
mnoićin i ałoaznoecią tobie tę Pannę oddał* Pisma i^o i 
twoie mech kto weteie Jeśli naboine ? rzecze ie t4mte Da-> 
wid, 4 twoie Aoyoł piaał* Jeśli mądre? 4 ktoresz? o oby- 
czai^eh? y niego Ciceronat Maroni i Naaona poazlaknie: y 
cioblo nikt inasy* iodno Homer aCato mieaakat którego, o ia- 
km wierazem, i wiek, i śmierć opisałeś, i opłakałeś A kto- 
yyas? Wisemnk iycia i Imiar^* 4 ktorysz? co ymrze^ wolał, 
■li pffienmaz4&i A ies|i o Rzeczyp. obii ? tam Ak4demia , y 
eiobio Stan, i diicAąci Wonockich Męiow Swięu Rada, A ie- 



i iiriiy? i to potrzebno Indiiom. Ł4^innicy sowią ie aolą, bez 
klorei &4ko potr4w4 nieemiczna , t4k niemniel i przesolona. Są 
y Kochinowakiego , wiom ie i n4 tym przysmaku nie trsiło 
fobio ^ 41o pierwni zdrowemi potrawami cbciałetf nan yczętto- 
w4i , 4 fotjrBK aie wątpię io i wety będą. A iesli akąd słów? 
t4m piękni, tą diiwne; um przechodzą awoieh, rownaiąobee, 
|ą w siy ik i ch wieków, wtzjaikia dewlipj ystąpiiS araszą. Co? 



i49 RmoSok tUi^a Al. 

saruokn Gnagorakowioa i Uei:Łul«M MittkowsŁiofo, 
■ JBdoego dtiala w Dobromila drnkowKnwo awagf 
swracaiąc, Uei-semy «q skoleiidoiafiego faJus wl)»^ 



Ktoby tropem Piadarowyn 
lić cnćłiJ, ielŁ podobiea owym 
Co piord workiem ilepiwaiy, 
I do rimioD przypriwiwrsy 
Chc) prsyroduaiD piie^iwnym 
Krovn&ć lotem ptakom dziwnym 
A ledwie Gq z mtailcd niby, 
AUć Ut4cx ini bez dony. 
Da prśeźwiTIto albonemi 
Albo morzu , kojćmi fwemi. 

PrSMiadtel t«Ka, irawiuitcj Bomira, & iwlł kw łr f ii* 
■i*ah *tf oehłddii aMmiartalajin inMlIem, Arntar«Lu a JM 
kntitMni, w którj twai wicrai weiraj, TwUnr> HiiMU •!>■- 
Ut prawdi nikego. Mitui« iiRria, ekwaIt.K.M!UB«nkMS^ 
diiwniff aif tobie. PoiriciliUt inlap, ucajr Ri«iB , ■■«•■ Wa- 
B«lii, i pntcii podobieńitwa ia Rijm ufoljli Indfia , fc* nf 
mA ficmi bnitaią. ■ Wimoti^ Bogowi*, bo prud tjoi oiawiik 
w «rodii* Bi« budoWiŁ Coh ta vitta obioma t;« MinMt? 
ińAcaw«< t«d} Łct nam tf Diicwołf Stowianaką Utk MMia* 
ybrał. A ni« iodno iiitą Jwiatnt iako Rai, nia iads* alMaai 
pnotalj iaka JCochuMWłki: ilt aokalwiak' Ml w P«nui ka- 
mieni, w Imllei peret, w Aijce itroiuw, w Rijntie icdwa- 
biow, wnjitkiei u aif luk boiaie włoi;) oiilubjr , ' 
T puarcdnicb ifijLot ' ' 




«p Dobrom^ Ssetiga i48 

milu wydanego 9 to jest do dsiela Macsnaliego o 
yiaŹDiach i prsyiacioiach, którego exeniplars sDa)^ 
D się w bibljotece uniwersyletii wileńskiego. Ten 
m exeinplars widzieć, o nim jedDym slysseć roi 
xdarxylo. 

przyiaEoiach i prsyiaciolącti pismo W^dal An* 
ey Macsuski (Pod tym tytułem iuqieasezoDa kwa* 
Iowa rycina ; wyohraia trzy slnpy, środkiem wstc« 
przeplecione 9 na której wstędze napis: Prawdą li 
icą. taky ze spójnik a, znalazł się na pośrednim siu- 

U góry średniego słupa tego pod gómemi li-> 
imi zwitszonA tarcza hernowa kształtu niemieckie- 
% herbem Herburt. Podobnie u góry bocznego od 
my żłobka, zawieszona podobnego kształtu z ber- 
D X Herby te są herbanri wfaścicieli drukarni, 

1 ^ w Pobromilu między' 1611 k 1616 exystowała, 
której Jan Szeliga drukował. Spodem tej ryciny): 

Dobromilu — Na odwrotnej stronie, cztery wier- 
: **Prawdll » praca Ta nie f traci, I nie omyli 
naygorszey chwili.,^ — Na karcie następującej: Zg- 
ięcia cnotami godnością męstwem pnedniemu w 
lacze Jo<^ M. Pśnu Janowi Mieleckiemu z Mielca.^ 
lypisanie i razem przystęp do osnowy dzieła. wktó« 
n przełożone są nu Polski dwie cząstki ż rozmów 
Ilona, cała niemal Cycerona ksiąieczka Leljus i 
kczne wypisy ze ti*zech pism Piutarcfaa. — Format 
i , karty liczbowane zaraz od tytułowej 42; signa« 

A — L; druk gocki kaida strona linijkami obwie-* 
ona, pdfna, po 33 wiersze liczy. Na* ostatniej stro- 



jnnyUifiotoiii rotnądtenit f troiow zleca* Co wicdiieć i^li w 
Dołtromiltkini ogrodiit, pnjiuiiniilti kwiiuk na Ycli« ai* oi- 
Uadby tif bjł ooei. Z«prawcl« gniewam aif naSki^iakieso, k%6^ 

%k micpilDotfcią awoią, ucaoDjm wasjatkim ma byc mie mi^: 
Itakoniec iroirnia iwcgo nie wiediiał? dla tego to pmpomi- 
sam, khji dalaiym awym piamom iDaaaa loioice krom Dobro- 
mili HM aaakat, o raciei tamte z pierwaaemi dtąeajwaij do- 
swolit mnie weacle im anowii apriwić. Teram csąatkf twoicli 
siaai tobieaa daimif. Pneca? i dla UKo' com raekl, i dli lego 
iti wapomnial i ypomniał. . Cbowai 6ę Boie dltago, oidobo 
— ifBjka i atawj Stowieńikiei. Twoi ^ y r aoimy, PD.^ Tad Mmo 
prsedmowa leai i w drogim w^danio* a tą w optogralji ró- 
inicą, Ae ik uk iiaawanyeb djftongacb nio i, ale ^^^tdsioae. 
Jttt icdj : "Stowieńakiej. Twoy Tprtejaąyy DOt^ 



]44 JlModtu dEiśta PoL 

nie prócs tytulika', texla linij lo, wosUtnuj Hnji wy- 
raz uijrwaiii , autykwą, jak tytni 

Ktui moia wąlpić, ie to x offioyny Herbnrtowej 
n Sieligi międiy ibii a 1616 wyialo? Tym tmdiuej 
wątpić o tyrn, gdy s!^ rsuci oko na Grugonkowica 
iMacxutki«go htrrkulesa Oobromibkingo drokn, któ- 
ry kubek w kubek laŁii aam ukąsiła ai^, ■ któiy 
w tej chwili w' )ed[>ejia kai^dzc % Maccuakim opra- 
wny w bibljotece uaiw, wit. inajdnje ajq. Ale naaz 
filolog Symon Zukowalił ponawiając w 1817. nakladein 
i drukiem Jucefa 'Zawadzkiego wydanie Maouakiego 
"nie upatrując (rudnoici co do pOBtanowJenia o cia- 
aie, w kturym to piiino wyizło w Dobroiniln„ o tyta 
czasie, z dedykacji wróiyć przedai^bierze i aUnowi 
czia druku między i53o. a i54o. poniewai w Nie- 
aieckim nnjsnaniienitezego Jana Mieleckiego w Łych 
etatach znalazł,. poniewai i kai-t po jednej atronie U- 
ctbowanie jest tez dowodem dawności, kart, których 
nalicsyl (omyłką druku) 48. zamiast 49. — W)ak wiele 
iłiebacznofci i uchybień popadł 2ukowaki, soatewnjf 
kaidemu do roiwef^i. Przypusieczać z taką latwumą 
ugtroDuy Krakown kolo i63o. druk, nie swróoit! a- 
Wagi na charakter typów atem jaty tolodazych , na 
iQ;tyk Polaki i ortografią, jakiej wpierwasej polowie 
XVlgo wieku niepoaledzi , na stupy i herbowe znaki 
drukarskie , (które por.amieoial na slupy Egyptakie), 
na lo, ie rzeczywiście w swojim czasie exyslowaJia 
bardzo wiadoma Dohromilska drukami*: jeaŁ bez- 



w Dobrom. Szeliga i45 

trznych , juz zewnęlrznych , dawnosci pisma tAtL'^ 
czuskiego gładko przypaść i tak szykownie z nimi 
pogodzić 8iq nie da, jak len Wojewoda Podolski , sio* 
slrzeniec Tarnowskiego hetmana.,, Wszakże^ gdy w 
Niesieckim (T. 111. p. q55.) znajduję wielu Janów: 
Jana syna Jana dzieoziea Trzciany i Katai-zyny Pro- 
chańskiej w drugiej polowie XVL wieku źyjących| 
który Jan z Fredrównej miał trzech synów Jana , Ja- 
cka i Marcina ; a Marcin z Zofji Stanisławskiej zo- 
stawił takie też trzech synów SUnisIawa, Marcina i 
Jana, Yióry z wziętą w i6ao. małżonką Popowską sta-* 
rośeianką Będzińską spłodził prócz córek trzech także 
ajnów — (lękam się jakiego w Niesieckim uchybienia« 
albowiem od zgonu Walerjana ojca Jana dziedzica 
Trsciany w i563. do małżeństwa Jana i Popowskiej 
w przeciągu lat niecałych ^o. upływałoby cztery ro- 
dnie coby dowodziło , że nit czekając lat 30. ]Vuelec- 
ejr watan małżeński wchodzili — ) zdaje mi się, iż naj- 
pawniejaze znamiona tak wewnętrzne, jak zewnętrzne 
poaiada Jan syn Marcina i Zofji Stanisławskiej , albo- 
wiem w tym właśnie czasie^ kiedy miał drukarnią Do- 
bromilską Szeliga , żył ów młodzieniec koniecznie pię- 
knych nadziej! , jak dedykacja poświadcza ^ zacnoicią 
imieniai cnotami domu, godnością urodzenia, mę- 
stwem atanu rycerskiego koniecznie w Polszczę przed- 
niemu , ponieważ mu dzieło to zadedykowano. Zdaje 
mi się tedy, że bardto gładko i szykownie ten Jan 
mąż staroscianki Będzyńskiej Popowskiej, ojciec dal- 
szego Mieleckich pokolenia « pogodzić się daje z tym« 
co oczywistość exemplarza oku pokazuje i mniemam, 
że nasz uczony i zacny filolog, sercu naszemu naj- 
droższy, od domysłu swojego odstąpi i pana wojewo- 
dy Podolskiego lilerackiemi interesami więcej kłopo- 
cić nie zechce. — Tymczasem dosyć o Dobromilskich 
drukach, przystąpmy do dalszego przyrzeczenia^ do 
niektórych Stanisława Szarfenberga druków. 

XL1IL Kiedy mówić mamy o małych Stanisła- 
wa SzarfFenbergera drukach, bierzemy się znowu do 
czasów dawniejszych , z których czasów liczne jjsszcze 

C>zostałości liczyć się dają, a kto je pihiie rozważy, 
cno aię przeświadczą, że niezmiernie większa liczba 
istotnie w awojim czasie exystowała. Czas poniszczył, 

*9 



i46 Jt%adtt« dsieła PoL 

sostaty mila wipomnisniat WipomnicnU iłrobnj-ch 
dziełek, którami. Kraków i sKrakuwa, czytająca Pol- 
aka zasypaof była. Dziatek {aciń:<Łich i polskich we 
wszelkim rodzaju. Pogin^lT tak, it zaladwitf tu i 



ówdzie po jednym esemplarzu znajdują aią. Tak 
naprzykCad posiada z offioyny SUnisfawa Szai-fEen- 
bergera bibLioleka przy uaiw, warsz. 

f Finie £o£e w Jmią Iwołe. Historya O Swi^y 
Annie: f^DDy Mivyvy, MćLki PAnii JI!:zu^owey,Mitc•: 
d Pand ChriRufowey SUrce. Przez Kiiędsi Mtko- 
iiiła z Włlkowiecka : Zakonaikd Piiwta S. Poftttlniki 
pierwszego, i Profelu Klalzlord Cz^ftochowlkiego. 
Z własnym dozwoleniem Przełożonego fwoie° : Pol- 
fkim językiem według Hiftorly Łńćińncich nipifina. 
Cum Gralia et Pririlegio. S. H. M. Drukowano. WKrś- 

kowie T JJtdmHiiwd Szarffenbergii. Roku 1577 Ma 

sti-onie odwrotnej rycina wyobraia Marją, dziććiąlko 
i Anną- Na stronie A ij zaczyna sią dzieło : "O Matce 
Anny Swiętey, Emeiencyey. format 8ro signatnr A — (£ 
po dwie liczby, kart ao , Diuk gocki , w kolumnie po 
37. Unij, kuslosie tylko we czturech miejscach po- 
mini^le; modlitwy diukiem tnniejsEym. — Porządek 
rozdziałów jest następujący: O Matce Anny Swicley, 
Emerencyey. O Oycu Anny Swięley. O narodzeniu 
iey : y Siollry iey Efraerycy. O wychowaniu Anny 
Swiętey; y O wydaniu w Malżeńrtwo iey. O Niepło- 1 
dnobci Joacbymd y Anny S. w MalżeńUwie: y o icli I 
u plod naboźcnftwie. O Joachymowey w kościele zel- 




SŁan. S^arfenberg ^k^ 

SwieŁey y o Tmierci iey. — Poszukiwałem oryginału 
lacinfkicgo żywota tego i dotąd nolrafić nie mogłem. 
Osnowa jodnak żywota tego jest taż sńmi, jaką csy- 
tamy w dziele: legenda fancUrfime matrone Annę ge- 
nilricia Marie matris : et JETu Chriiti anie , w którym 
na końcu : Liplie ex OiCcina Melchioria Lottheri Anno 
dominico M. D. XVi/. (1617^ 4 to. Są jednak nie małe 
róinioe: w rolfkim wysłowieniu pomijane cytaty; w 
Łacińfkim , nić ma modlitew ; wreszcie w drukowa- 
nym łacińrkim cały żywot jest tak krótki , ie zajmuje 
tylko arkusz A : dalsze B, C, D, są o cudach i dowo- 
dach iwi^tosci iwiętej Anny, dowodach czerpanych w 
czasach Iwieższycli. . 

Stanisław SzarlTenberg bezwątpienia wiele druko- 
wał, cz^to' jednak nie wymieniał ani imienia, ani 
nazwiska swego, ani nawet wyraźnych znaków druku 
swojego nie kładł. Wiele jednak z owego czasu po- 
zostałych dzitłek , posądzać możemy, że są z Szarf- 
fenbergowskiej officyny. W następnym liczeniu dro- 
biazgów, będziemy rzucać podejrzenia i dorozumie^ 
wanie się, chociaż przyjdzie pi*zytym mieszane ró- 
żnj^ch officyn drobiazgi wyliczać. 

Od Arcybifkupow, y Birkupow, Kady Korony 
POLTkiey fnadż przed nieyfzey, Stanifldwowi Semickie- 
mu, Jakubowi Sylwiufzowi, Andrzeiowi Przafzni- 
kowi, Kryfztophowi Treckiemu , y infzym im równym 
obłfdliwym Kacerzom. 8vo. signut. A — G; kart 32. 
ostatnia biała; druk gocki Szarffenberbowski; łaciń- 
skie cytaljr antykwą, na stronie po 93. wierszy. £- 
xempfarz jest w bibljot. uniw. warsz. 

O widzeniu Komety, w tym ninieyfzym prze- 
szłym Roku Pańskim iSyy. mieśiącd Łiftopadd y 
Grudnia od wiela ludzi widziane. (Spodem tego ty- 
tułu, rycina czworogi*aniasla wyraża-kometę i wkoło 
kilka gwiazd;, po środku zdała miasteczko, z lewej 
ręki Astrolog w birecie i todze ze strefą w ręku, z pra- 
weyrękiy dwoje rozmawiających lodzi.) Z Niemieckie- 
go ni Polskie pi*zetożono. Strona odwrotna biała , 8fo 
kart 8. Kdrly siódmej strona odwrotna ma rycinę; 
która wyobraża : u góry słońce, gwiazdy i księżyc; 
człowiek z kijem w ręku wskazuje na sionce, z in- 
nej strony po 'prawej inny cz{ek uwinięty w habit i 
kaptur, prawą ręką bierze za rękę wskazującą, a le-: 



l4$ JtModtte duHa Pot. 

W4 trsyma pried aobą masskarkf. Karla ósn 
Di-uk gocfci Stanisława Siarftonb. Esemplaii 
bibtjot. aDiff, wąrie. 

Pralni Uawidow CXIII. Inesiru Ifrafll da 
H. R, (Mikołaj Hej) (Hycina wyobraża osobę 

Eidi priy draewia nagą, nogi tylko w wodaie 
a tntyma naczynie; duniej pt-sjcbodzi ajuźąci 
nym na lewicy pólmiaklem , a z dzbanem w p 
n gtify pnea okno wyg[lfda Oawid i Arfa; 
parę budynków; u dołu data ryciny i. 5, 33.) 
kowie 8taiur{,(aw) Sair,(fenb«rgO — Pfalm poci 
nraa na odwrotne) alronie. JÓruL Gocki 81 
cat^y. Ostatniej odwrotna biaia, — Exeinp|i 
w bibijot. uniw. wana — O ikiaym tego paaln 
daniu wamiankuje Adam T<N>iaBS Ch{ędowsk 
daid polakicb. p. 107,} WylicM wiale innyc 
dynnych psalmów i małych pieini i krutkict 
asy pi. lOt — III.) które rsadkiemi bardco 1 
Takie »% pospolicie nieamźeruei rsadko^i caq 
}sdyaie drukowane w wielkiej itoici n Łaaan 
drysowifiia. Do policsonych pnw Chlędowkkiej 
ft^njąca prsydB9 moieny, 

XLłIV. Pyefn o fwi^Mrm KrybtoforM 
piękna. (Rycina wyobraia ^rylstofora brnat 
wodaia i aasaduMcego wielką g'^V »vch%. N 
itgo aied«i dzieciątko jeaus, bjogoalawjąca, 
promienie kolo głowy ; na pi<£eciw niego u gór 
' ' ■ laty w kapturzą » ' " ' 




Sian. Starfenberg 1*9 

Tak pan Bog poznał Iwą rolkofs w człowieku , 

rozlicznie go przeyrzal &i od wieku, 

fknffdifc rodsiiu kńźdego 

H z plemienii obrzymikiego , obrał Kryftophi 

fwiętego. 
Tik gdy ten był od Bogi przeyi*ziny, 
pylał lie gdźieby był tdk pan moiny, 
coby inffe wriytki rządził; 
A nadeń uioźneyfly niebył, ał na CeCurlki dwór 

trdfil. 
Jednąc gdy iim przed CeMrzem ftaU 
z ii Ul ayabU błazen mldiiował, 
Cefarz znak ftrichow ykazał, 
widząc Kryftof że (le go Cesarz bał, hnei lic diabła 

ffukiiS wezbrał. 
Czdrt mu He wielmi moiny y kazał, 
chodząc fnim krzyżowy znak yyrzał, 
Dyabeł iiko zwykł yćiekał, 
widząc Krystof źe lie go Dyabeł bał, mołnieyflego 

pini ffukał. 
Z przygody n& pufŁelnika ygodźil, 
wUylko mu oznaymil oczym dawno chodził , 
pnltelnik mu to wf Pytko riawil^ 
ni dobrą go mirą niprdwil, tam go przy fobie 

zorUwil. 
A tim rzekd wielmi byflra byld, 
która wiele ludzi potopiła , 

IiuIŁelnik Kryflofa profil 
by ludzie przez rzekę przenosił, by to Bogu ku 

czci czy nit. 
Fan Jefus nd brzegu dzieciątkiem itanął, 
Kryftof go nd fwoie ramiond wźiąf , 
tdm (trdchu z wielkiey ćięfzkofci, 
pi^zyfzedł ku prdwey zudiomofci ^ ii to był pan 

wffey moinolci. 
Potym moc Bofką idwnie wyznawał, 
ii ktemu przyffedl o co dawno ftał, 
potim go Cefarz iąć kazał, 
chcąc aby go kfobie ndwrócić miał, do ciemnice go 

wfadźić kazał. 
Dwie pdnnie piękne kniemu pofłali, 
aby go tdm namawidly 
panny fkoro go yyrzdly 



iSo JtModtM dtieta BtL 

pnyfrcdl ni uie firach nie m&Iy, Iinet ku i<go Bega 

pnylUy. 
Kaul i« C«r«n nt&raie poti-Aćić, 
cfaey: K.rjito{& mękiinii odhrittyć, 
hflitn itlŁtay roliialić dal, 
ni gIowQ ma y mloiyi kazól , rorplyu^ Im br toiU 

łbil. 
PoŁjm R.<Ą itUzay rofpaloao 
Kryltofi ni aim pololono 
A timo dziw bolki flynąl, 
ii fic IŁoI ako woIk rofpfjrnąl, s rwi^«go j wIm 

Dte tgiii^ 
Kazał potym by go Tftn«ldl(, 
hczaly Ge ni powielrsu wwITalj, 
itóni Rv nil t»d obrodl*, 
C«rirsowi oko wybild, cndć ii Um bofka noc 

hyU. 
Swifty ii iui ka bogu ch^ć mtal, 
Cefarsowi ni He ridy dodał, 
Uty mn gtow^ Ici^ć kasal, 
A krwi% oko fwe |jonidEaI, iefliby chći«[ by sdnnria 

lDia^ 

PoWtn mu nitiwinnie glofff fci^Ło, 

e»Iinowi iegu krwie wzięto, 

celan gdi ią oko pomizaf, 

wielkim glosom ie[t zdwolal, iawaie moo boftf 

wyznawał. 
Bo mn f^ nadine takie- mocy 
kto go widzi wediiia ulbo w nocy. 




Sian. Ssarfenberg i^\ 

cina wyobrazd , arkę na wodzie ; stćreEf dneira i gó« 
ry; desscs padd, a z drugiej strony gołąb s róazcską 
oliwną leci) 8vu kart 4, druk gocki i końcowy figiel 
drofcartki, arabeskowy, Sbnistawa Szarfenberga* £- 
xeniplarzjest w bibijoL uniw. warsz. 

Pies fi O Plagach cżdfow terdźnieyfkych nd Pol- 
fkę przypuliBcionycb. (rycina: śmierć z cosą, bieży ku 
Boga bądącego w obłokach, w kapie, w kołpaku, a 
rfk^ na kuli opierającego , w daU śmierć dogania i 
chwyta ręką i kosą człowieka: widać góry, zamki i 
miasla.) Rokn Pdńskiego 1673. Na stronie odwrotnej 

Sodia z Gersona , Esaia. Na drugiej karcie Pieśń o 
trdCzliwym Morowym Powietrzu — 8yo kart 4ry,- Druk 
gocki Szarfenberga. £xemplarz jest w bibljot. uniw. 
warsz. (s). 



(s) Opilzdnie krótkie Kafpru Goskiego wLiekariŁwiech 
Doktora, iefliźcRok Paufki Al D. LXV. Po- 
wietrza morowego wolny będzie. Następują go- 
dła z Matth. XXIlIL Marka XIII. Lukafza XXI. 
Sic nos non nobis. — Druk gocki taki, jak w pie- 
śni o plagach, 8ro sigriat. A, B quaterniowy, 
kart 8, na stronie pełuej po 26 wiers/.y z ku- 
stoszami; ostatnia sti'ona biała. £xemplarz le- 
ży w bibljuL przy u niw. warsz. Załączamy 
z niego ułamkowe wyciągi. ''Wielki dniezniier« 
ny Ludzie wizytki wobecz lirach zdiął, dla po- 
wietrza morowego ) klorego fię ledwie ieden 
yltrzedz może.... Takież lię naprzód od ptaków 
poczyna, kiedy pthacy na powietrzu pod obło- 
kami lataiąc nd ziemię zdechwlzy fpadaią, ale 
thskowe powietrze ielliże dobrze pomnifz ttfk 
dwie scie y ośmnaścćie lat, mnoft^o ludzi za- 
raźiwlzy prawie po wfzyftkim świecie pomordo- 
wało: A w Rzymie onym zaczuym y wielkim 
mieście, które ,przed łaty Caput totius orbis- by- 
lOy ledwe dziesięć olob wnim zostało.... z ob-» 
cowania z ludźmi zarażonemL... boiaźń- Ikmk 
gladżL O takie zarażenie nam Poznańczykom 
przefłegoroku Anno Domini M.D. LXlIlI.(i564) 
nie trudno było , by hyl Pan fiOG... obronić nie 
raczył. A wizakoź iefzcze nie koniecz, quod fu- 



i5a Rtadtte daela Poi. 

Pyeió nowa o Gdońrku Ihem Enown DciynioDa, 
Roku fioiego li^^. Nolfai iey iako: WeMe chwile 

ku D»in fi^ nawróćcie: eice 8vo dnik gocki, kart 

4ry. CswarU ostatnia mi arabaiikowy fleron nairod- 
ku samym, a na stronie odwrotnej, w cxworoKr«naa| 
obwódcs kolo , w którym tarcu x wykr^canemi hne- 



torum fpflcta Thjrnići powietrsym Fralzacj, a 
od nich inne siemia 1 krainy podlegle Nayia- 
inieyfzemu i meswyći^ionemuZygaiuntowiAu- 
giilŁowi królowi PoiTkiemu, Earazoai byli* yie- 
Ascse saraienia Twego końca nie mdiĄ. — Ciwarte 
dli głodu wielkiego , albo kiedy ludiie rmako- 
wi Twemu folgiiiąc: rzeccy grubych Iprofnych 
uiywaią, wrsczyna fic.... Byl6ł teł n nas nie 
mały glod Koku Boiego M. U. XXXV. ktho- 
rego lud pofpolity chleba a dobowego lifcia y 
a porzy6ia TlomiiiDego przyfypawrzy ihroch^ otrąb 
ólbo ofypki riywdli, y harso wiele aporpoITtwi 
od lak ro£kofziiey potriwy pomiirto, k pinom 

Koronnym thez [iq byto dfomello Ala uf po- 

wietraa Tpodiiewamy dla Mkomftwi które zawzdy 
mnoflwo ludu pobtiato..., aby fakomftwOf albo 
nasze iako ie aow^ dobre mienie nam niaprsy- 
nioftlo csego fzkoditwego, CKegoby potomkowie 
nalsey dbo y my fami i wielkim ialem riywać 
-logli..,, CduńlEczanie , Thoruiiczjcy y iiiTze 




Pieini i i. d. w Pułatpuch i53 

gatni, naktórei podkowa a w jej środku krzyż. Exeiti- 
piars jest w bibljoU przy uniw. warsc. 

'XIjV. Jeżeli bibljoteka przy uniw. warszawskim 
dostarczyła tych kilku pieśni do wspomaienia^ gdziei 
ai% obrócifS do pomnożenia podobnych wspomnień, je- 
śli nie do Puław? Tdm nabyte Poryckie skarby i 
zloione 4>bok dawnych familijnych zbiorów « oook 
ci%gte wielkim staraniem zewsząd gromadzonych, u-- 
mieszczone w miejscu, gdzie budowa świątyni 8} billi 
kryje narodowe pomniki, a domek gotycki obsypany 
ułomkami s różnych stron świata sciągniętemi, taji 
różnego rodzaju zebrane Europejskich dziejów pt*zy^ 
poranienia. Gdy tam drogie te skarby oglądam i oj« 
czystych resztek poszukuję, dośledzilem w domu go- 
tyckim złożoną księgę, tak nazwane kantyczki, zbiór 
pieśm rozmaitych. Łukasz Gołębiowski zostaiący przy 
Puławskiej bibliotece, odklórego potyle kroć już do- 
znałem pomocy w różnych naukowych potrzebach^ 
opisanie ich wygotował i udzielił mi, a to s listu jego 
(i8ai. r. 5. paźdź.) w całości wypisuję. 

**Przec]eż wyszperałem (mówi Gołębiowski) owe 
kanty czki, w gotyckim domu : oto ich opisanie. Książka 
ta in 8vo w starożytnej oprawie, z wyciskami naskó<« 
rze ozdób, mieści w sobie* 

i) Krotka odpowiedz, przez Andrzeia Bifkupd 
Krdkowskiego nń artykuły oblędliwe Maróind Kro- 
wickiego. Zamykśiąc w sobie prawdziwą y potrze- 
bną ndukę, o tem zwłaffczd, o czym dziś roznicu iest 
uawięthssa w Zakonie Krzesciśńskiem. Cum gratia 
•t priyilegio impressum eft LVI Przedm. do Zygm. 
Aug. i czytelnika, pierwfza trzy, druga cztćry karty 
B III. Dzieło sdme od a, do Ggiu. Na końcu.' Dru- 
kowano w Krukowie przez Ldzdrza Andrysowicd Ldtd 
od narodzenia Pdńpkiego MDLVL (i556.) 

a) Rodzay dlbo potoraftwo Mdrcind Luteru, piąte-* 
go Ewdngyelisty y Oycd, który wsplotlźił ty Ewd- 
nyeliyskie Syny, d ciomy w krześćidństwie, którzy 
y s kościołem Bożym y sami s sobą walczą. a..Petri a. 
Ci są studnie przes wody,*y obłoki które nawulnośó 
pędzi , którym mgid ciemności na wieki iest zdcho- 
wana 1 56 1.^ Kończy się na F iij. 

3) Rzecz którą uczynił do namocnieyszego Krold 

20 



i54 Ittadtse dmula Pol. 

ZjrgDunlhii Augnftliń, v do wizylkiey TCiAj Koron- 
ney, ui-odxooy pao Huptia(Leixczyńiiki, Adasisiowiki 
■y Zolddwski SiiroAthń imitiDiem wacytki^y SJicbthy, 
w Piotrkuwie ud walnym S«ymie, dnia xxx liuto- 
pdd, Roku MDLxu (i56a) nck •4. i kart a. 

4) OraŁio Dominica Toyyeat Modlitwil pAAski po- 
dług sBczyt*ego Łexlu na pouk^ Pyoankq piMloionś. 
A knyey yest przyd^e WysniDye VVyity &ne- 
sciyiińskyay. (KycinaF. Juaa i neasa); no^ dUnaat. 

eraów: daatus, alt, tenor, baaaj n apodn wierlia. 
rt 4r|r. 

5) Trzykazanye Bo^ (Rycina , UoyioiE taUioa, 
łialwan na tltipie i tny figur pod nim] w Kiikowyo 
Hyerottim Vietor FrdsonaŁ Miuyka na cst^ry glo- 
sy, pod m\ fpi«w. Pići-wua au-ofa: "Dzyoaic^oro 
prsykazdnye, oat nam pan Bog ni chowin^o, <by- 
uny go w tym ntćili , tn wol^ yego oxynili, potym 
anim w królestwie iyli. Zdars to nam aiim Pinyc^ 
(Strof treynaacle). Na końca; w Krdkowye Uyeronim 
Vietor priaowat MDXLV (i545)-(t) 

6) Pyesń o !Narodxenyu Pdnakim J, Jl (rycina) w 
Krdkowye Ldzars Andryaowio wybiyaŁ Motyka na 
cfttiry gloay, przy tenorso tylko wieras picrwaitł 
atrofy: 

' "l'ochwalmyax watytcy apolem Pini Bog^ z ^*tfit 
2e ni awyit zeaUo raczył 8yni yedynego. 
Tegoż piani JMiryi, wBeLłiieem porodiili, 
Jezusd miłego, I w piluchy powili,* 




i i. d. w Puławach i55 

Bo prse nille zbiwienie, s stanu PinieńskiegOi 
DźieiSię syę narodziło , 
Proroctwo tye spelnUo, 
W iłbgo nirodzenia 
Dziwne to 



Bo aye sttla zliczenie 

Bóstwo m dowieczeńitwem.^ Slrof i a; 
Mazrka na tenor i baas , pod nią wiersze kolędy : 

**Noi my dziatki zispiewaymy ż wesele. 

2e Pan Krystas iest niflym zbńwićiele.n 
wierszy oimnaicie* Wszystkiego kail 4ry. 

8^ Grat^ to iest Dzi^ow&nie z Narodzenia na Swiit 
SyBA Boiego (?inietta) Łazarz Andrysowic wybia{ 
mDIjYI (i556).^Cantus na dwie strofy tenor , bass, 
alt, kaide na t. strofy wierszy u spodu. **Nuź teraz 
wOyscy dzięki czyńmy Pinu Bogu ie nam przez swe 
nirodzenie nczymć raczył z mocy Dyabelskiey wy« 
biwienie. Yemui jprzyslulb spiewńć z Anioły w ra- 
dości, ChwalA ziwue nd wysokości.,, prócz tej strofy 
szeić podwójnych , Dokończenie , kart 4ry B iij. 

9) Chrilte qui lnx es et Dies po Polfku M. R. (Mi- 
kołaja Keja?) (rycina) w Krakowye Lizai*z Andry- 
sowic wy biyal. — Muzyka na cztóry tony, pod nią 
witoze: 

**Kryste dnyu ndfrey śwyallosci, 
Nocne odkrywasz cyemnosci, 
Zi iwydtlosc ćyę prdwą znamy. 
Gdy twey nduki słuchamy,, 
strof siedm, kart 4ry A iij (w). 

10) Pieśń o Bożym Umęczeniu bdrzo nabożna, y 
waselkiemu krzesciydaiaowi polrzebua (ozdobka) w 
Krakowie Ldzarz. Andrysowic Drukował. — Noty ną 
cztćnr glosy i wiersze u spodu. 

** Wszechmogący ndlz Pduie, dźiwnoś swoy Swidth 

sprdwił, 
A swą niezwykłą miłośó, człowiekowi wzidwił^ 
Nd kiktałt swey swiątey Twarzy raczyłeś go stworzyć, 
A ndd wszytkim stworzeniem przednieyszym prze- 

Ioiyć.j| 



(w) ir GU^dowiki^e* f. 108. MrarM. 



lS6 JtMadtte djiuia Pot. 

fłrof tnydsieici cetery, k«rt 6, A v M, 

it) Piesn o cmartwych waUniu Fińakłm, We- 
sel flye teyto chwile, InoKkie pokoleoie etcet. Onigi 
KiysŁus Pan z martwychwatsl, Zw^ći^slwo oŁrsymal 
IL (winietU) Muzyka na czUry tony i wieraz: 
"Weael >ye tey lo chwils ludzkie pokolenie, 
Sław apimiątką mile Kryatowo wakrzerTonie 

Bowiem gdy zmartwychwstał. 
Jak Fau wUechmogący, wieczny nam fywot dit.„ 
•Łrof ojmaaście. Druga piejń o ZmartwychwaUnin 
Fńńakim Ut: Lab: 

"Kryilus jPao emartwychwatat i 
Zwycięstwo otrzymał 
Bo zborzyt fmiercE arog^ 
Swoią śmiercią drogą. Alle, Kttye|.„ 
•troi piąi Kart 4ry Aiij. 

19) Prośbu o duchi Świętego. Druga pieiń o S, 
Duchu. Veni creator Spiritus etcet. 1 Fiafm xlvi — 
przy koidej strofie muzyka na tenor tylko i wieras; 
"Jroproimy Swyctego Duchi 
Byśmy byli prawey wiary Uko£ to slufltlt 
Ai>y byl Fan Uog przy tey chwili 
Gdy aię DuUi s ciaien dzieli. 

Tako Boie day.„ 
prócz tej trzy strofy. 

"Święty Duchu zawitay knam , 
SercA nilTe ndwiedzi sam 
Twą Miką ie racz nupelnit! 




PieirU i U d. w Puławach iSj 

meprzyiaćyelom koscyoU Swyętego. (Rycina 
'8., na niej u góry rok i53a.) wKrdkowye u 
ly ero. Yiet. xlix* ( 1 549.) — Musy ka na cstery 
wiersse: 

**Bołe oycse przy słowie tw^, 

RAcs nas zachować prawdziwem 

SUam Turki y Heretyki, 

Syna twego przećiwniki,,, 
»y ; kart 3. , A ii j (y). 
Pyefó nowa, w ktorey iest Dziękowanie pinu 
tllechmogąceinu , ie malulkim i prostakom ra- 
bidwić taiemnice krole^twi swoiego. fwinietta) 
VL (i556.) Muzyka iwiei*aa jak wszi^azie. 
chotnym sercem Ciebie wysławiam moy Pinioi 
ty okiem Ulk&wym raczył weyrzeć na ttue, 
Bgirdiiieś pokora służebnice swoiey 
*a się wITylhką ddie w moc opiece Twoiey.,, 
Iziewięć, których pierwsze litery okazuje napis 
a. O. le, a. nic. ka; a w oslatniej stc^e w cste- 
ićrszach: Z. pye, sko. wey — 8. ka. Li. • u spo- 
KHikpwie L&zarz Andiysowic wybial A iij kart 
Opisał Joszyński T. IL a. 19. (z). 
Pyesń nowa o krewkości wyelkyey k&zdego 
eki, Aktorem obycziyem przyió moie ku łisco 

(Rycina) W Krdkowye Lśzarz Andrysowicz 

— »Ćztćry tony muzyczne i wiersz: 
*l4t«k wszeidkiey sprńwy, w imię Pónń swego, 
wiek krześciydaski prńwy, ma czdsu k&zdego 

Naboźnem sercem poczynió, 

Dia dńi*u duchd swyętego.,, 
zesnaicie, druk kursywą. Pierwsze litery tych 
ryraiająi Po, moz. Pa.nye. Siu. szce. twe. mu. 
ze. y o. wi. Trze. cyes. kye. rou. — kart 4ry A iii 
iuszyński T. II. 's. 273.) 

Pieśń nowa o nawróceniu grzeffnego człowie- 

Pdnu Bogn. Druga pyesń o Smierói. O ddre* 

vieckie ucieszenie, elcet (wioietta) W Krdkowie, 

Andrysowic wybiał Lvi. (i656) Muzyka obu 

na tenor tylko i wiersz pod nią: 



2i"£ 



■iej Chł^owtki p. io8« Kro 10. 

t}n fif y ie toi tsBio opiiuje Cyfdowtki p. iio. Nro a?* 



i58 Jlsadsu dxUta PoL 

"Pomołyiz mi 2grz«chu mego wtecaajr miły Boi«, 
Fomoiyw mi a niego wybrnąć. 
Ni* day w nim tiginąć. 
Wyzwól mię z mocy dyabelakifl)-, 
W Ktorąm wpadł w sgltrdsenie lUyski*.,, 
Strof pi^oaicia. Druga: 
"B d^ńmao awitokio nóissMiii* , iikoi ty prsomi- 

Dioaz wrichloaci. Aep. 
Nad iuu9v6 nia mamy nic pawDi«ysaflgo , ti.6 umia 
zMwić wffech ridofci* 
Csamni ni to nie chcemy pomnietii, 
A nie pneatAniemy grceasyci, 
Wifldiąc ii mamy wffyscy umrzećł.w 
Strof aiedm, kart 4ry Aii^ (a). 

1 7) Piean przy pogrzebie CtlowiekA krzeacijańakift- 
go. rrzyloion lei iett Psalm Pierwszy, Beato* nr 

Jai non abiit io coasiiio impiornm. (winieta) Laaan 
.ndryaowio wybiyil — Muzyka na kant i tenor i 
wiersze: 

"Nni my wierni Kneiciyaaie, 
Przez ialosne rozmyaldnie, 
Smierói czlowiakd wrielkieg* 
Bądźmy ser ej nabożnego 
Strof dwanaście. Pu czym powtói-zony ŁytnI psalmp 
pierwsztłsOf litery T. A. Winieta. Muzyka na tenor, 
kant, alt, bas«. Na końcu muiyki lit. lać. V. S. 
"Blogoddiwiony czlowiuk co aye li\ sprawnie, 
2e wridę iiiepoboznych Indzi nie wstąpnie. 




IHeini i i. <?. w Puławach iSg 

Stan czlowiecasy, yiko miał £yć ku wiecsnciy Caći 

iego." 
Strof dwadciaJcia , kart 4it A iii. 

1 9) Pieiń Augofllynd y Ambroiego Biaknpow Swi^^ 
tych. Te deam laudamas po Polska. N< tę notę, co 
w kościele apiewńią. (bes not muaycsnycli). 
**Cyebie bogk chwaiemy, Cyebie rink awego wy- 

znawamy. 
Cyebie Okrąg awiitd wITego, wysnawa być Oyck 

wiecznego.^ 
kart 9. Aij. 

Aliejsce próżne dowodzi, it wycięto kart dwa- 
dbieacia kilka. Naostatek 

ao) Lfekarstwa kpnikie do$kontfe doświadczone od 
wiela atalmistr^owi ktema nowo przydano, i^ko koft 
mm byc aprawion kn z&woda , y inych wiele rzeczy 
nowych i sprawnych przydano kjtemu. (Rycina, Jeździec 
na koniu.) Na stronie drugiej bez przedmowy: Naukd 
i&ko ma być poznań dobry koń. Dalej, O sierści y 
cndności konia dobrego. Na stronie 4 i Stej nastę- 
pująco wiersze: 

**Te wierfse mieyćie w pamięci. 
Które w sobie zśmykdią przerzecone 

k^pilulum. 
Kofi sachey głowy, uUy kofTmńtich, 
Rogu czarnego, kopyt glęhokych. 
Wzrok oftry, i\k\k twdrdedo 
Syie mięlTey , w piersiach tłustego 
Suchych nog, polTladku fferoziego 
Ten znśk miey konin dobrego. 

Drugie rymy: 
Koń bialy wrony y rydzy wffytek 
Tiki bywń dobry robotniczek. 
Albo który ińblkowity bidłiwy. 
Ifiilo srokśty czarno pięgou&ty. 
Aczkolwitrk niecierpliwy ku wsiadania 
Ale duży bywa ku iezdzenio. 
Który kofi tw&rdę grzywę miewa 
A wąski pod ogonem Dyv&. 
Taki się rychło poprawy rad. 
By teł nab&rźiey w robocie spadł. 
STtory wesołe oczy k ostre miewa 
rriL.; \i^xzo czerftwy i gotowy bywi 



■6o Stadatś dtięła Pol. 

Alt ocsu głębokich i uIeu powilflycih 
'l'ea iut %nlk. koni wHcch leniwych. 
Który ko!i bywA deńkiey llyie. 
W bocech cali iako który *tyie , 
Poslodnie nogi idko airo gdy cbodsj. 
Na atiniu gdy ma pnednie nachylona nogi 
Która długie kopyta y głębokie miewa 
Tiki pewny y prątki pi-sednie bywi 
Który occy y Qo:tdru wielkie ma. 

Taki wlrelki amiiily bywa, 
A gdy go sd ogoa pociągnie 
A koił si^ t^sie mocnie odwiediie 
Taki mocay trwały bedsie,,, 
Koacty ń% na karcie Fiij. Reasly braknie. Ostatni 
pnepii jest: 

Gdy Kenii chceis wprdwiti w iizd^. 

Olai całkowite opisanie te) ksiąlki ciekawej , była 
ona niegdyi wlaanoicią Mon. BledaoTienfia CUt«rcien« 
sinm.„— Tyle z lislu Łukasza Gof^biowakiegof tyU 
o kantyczkacłi zachowanych w Puławach w gotyckim 
domu. Ooayć toż nam za i'zadkoiciaiiil księgowych 
zbiorów Pulawskicli i przy uuiwerfiytecic warasawakim 
uganiać aię. Na pe{niejsxa i dojrzalase przedai^wzi^- 
cia oczekiwać nalepy, czyli one w saczegulaoh c*y 
w ogule zamierzone. Dorywcze wyakoki nuże lub 
okazujące aiQ od czasu do cusu po pismach perio- 
dycznych osób różnych; do żywotów Skargi lub 
Czackiego dołączane, lub w recenzjach dii-' 




HUi. druk. w PóUmcmb i6i 

go literatury : pracuje sieroko nad bibljografią Fol« 
ski: JL«eGs nim olbrzymiego przedsięwsi^cia dopełnia 
oa co nie mato csasu trzeba i cierpliwości, dobrzeby^ 
izeby na tymczasowe lata, któikolwiek wziął śiq do 
dopelnieoia, ile można, i wydania w całym ogule 
literatury Polskiej. Dopełnione to Zostanie, i dzieło 
Bentkoarskiego mocno ubogacone ^ bez wątpienia « nie 
zadługo ukaie się. A kiedy iA rozmaite oczekiwa* 
nia w blisko następujących czasach zaapakajane być 
mają, zbyteczne wyprzedzanie się zprzypadkowiepod* 
chwyconemi wtadomostkami , nie wczesnym się sta* 
wa. Kładziemy więc naszemu polotowi koniec. L«eez 
gdy mamy powrócić do Bandtkiego dzieła, dohistorji 
drukarń iLraKOWskich, gdy znaczna jeszcze częić księ* 
gi do rozwagi pozostaje, (p. 345,— 5oo«) w której Bandt« 
kie officynę Sjf beoeycherów i wszystkie inne z poste* 
pem lat otwierające się aż do dni ostatnich , w coraz 
to krótszych wzmiankach, wylicza i ich zmiany i 
przemijanie , opisuje : bierze nas chęć le wiadomoici 
o Krakowskich drukarzach, zBandtkiego, w krótkich 
wzmiankach do ogólniejszego załączyć planu« 

Historyczny obraz drukarz i drukarstwa 

w Polszczę* 

XLVT. Jerzy Samuel Bandtkie mając udzieloną 
pomociwspółpracownictwo od Stanisława Piotrowskie- 
go, przy bibljotece Max. Ossolińskiego będącego, 
przedsiębierze dzieło Hoffmanna o drukarniach w Pol* 
szcze, sfcommentować , w języku Polskim zupełnie 
przerobić, zachowując Hoffmanna plan, dzieło dale- 
ko obszerniejsze wydać* Jui to szotowe Ie2y« My 
króciej ogół dotknąć chcemy, a jeżeli jeszcze jaka u- 
waga nad dziełem Bandtkiego hist drukarń Kra- 
kowskich przyjdzie , s tą wytniemy się w przypi« 
sach. Zamierzając zaś zamknąć mysi w obszćniieyszy 
ogół, całego kroju i całkowitego w nim trwania dru- 
karstwa, winnym cale planie obraz krćślemy. — Jan 
Iffaniel Hoffmann w dziele swojim de Typographiis 
earumque initiin et iucrementis in Regno Poloniae et 
Maguo Ducatu Li(hvaniae, Oantisci 1740. 4to pp*7i. 
wylicza drukarzy, drukarnie i główniejsze ich płody 



ł6s Hittoryesny obraz drutarń 

porządkiem miejtc. PnEunosi sit; kuleją % miejsca do 
mieisca, Mcuwuy od Krakowa, iatotownia do tego 
jak w klóryco miejscach w bingu csaaa drakować 
wprsud Mcz^to wraz wszjilkie zmiany 'dmkaratwa 
yi tyra miejsca opowiada , i tak dalej do długiego i 
trseciego miejica przenosi siq. W takim porsądku 
jest podanie wiadomuści o drukarniach Krakowa Inb 
Wilna, jest wszystkich miejsc w Polszczę, a w o- 
gólności razem całkowicie wziętej Polski, nia na. 
"W tymże Hoffmannie jest wiele płodów liczonych of- 
ticyn wspomnionycli, ale bez doboru, rzadko glówae 
ich pras owooe wymienione, bo te nadto zdarzają aif 
pospolite, a cEcatu drobiazg wjrsypany przed octy 
czylelnikn, bo Len śtcpym ti'ah)m nasunął aiq pod 
pióro Hoffmanna. Waza|tże diii jakieikolwiak udcH 
syć ucxyriienie lehiu niedostatkowi, nawet w planie 
Hufffnannowym dokonane być moie.— Mnieniam , Ae 
ponii^Kanie zioian miejscowych, w jedność i ^ól^ 
w całufici kruj i naród dotykający i olłchodsącr, obo- 
jętnym być nie powinien , a wymienienie wiadomoici 
o drukarstwie i drukarniach więcej historycznym u- 
vzyiii. Wielkąliy przysługę sądzę, dli ojczyatej li' 
teratary zdzialuł ten, ktony przedsięwziął napiaama 
hłsluryi drukarstwa i drukurń w Polszczę, ktoby 
uchwyciwszy ogólny wątek smiBn, śledził wasoaegn- 
iach zdarztn, wyjasuist sprzężyny wpływające napo- 
wEzechne zmiany, poszukiwał ogólnie przyczyny i 
szczególne zdarzenia, i pojedynezjch osób dziułanis, 




i drukarstwa w Polszczą i63 

. Godzi 9\^ pragnąć go : do niego powoływać. Wnie- 
•lu wy razach , na dwóch lub trzech karlkach, chcie* 
yśmy w podobnym spo^iobie drukarskiej rzeczy w 
Incse dotknąć, nie w zaufaniu jakim, ie sio zda- 
f co zaniedbanego spojić, zbogacić, ale ie ch^ 
^rie z Hoffmanna znanym datom inny azvk na- 
L Prócz nie wielu bardzo ułamkowych drukar- 
ra dotyczących się wiadomości, nad to, co Hoff- 
inn powiedział , co się z pism Bandtkiego i fient« 
wakiego wywięzuje, nic więcej powiedzieć nie u- 
em^ na iloffosannie przestając, chcę historyczny 
ras krtslitl Niedostateczności i miejsca próżne, brak 
borii, s) w tym krótkim przedsięwzięciu nieodzo- 
le: a biegły bibljo^af, nie tylko niedostateczności, 
moie i uchybienia , błędy i nieświadomość w nie- 
oym razie wytknie wsKakze ośmielamy się sil 
ajich doświadczać (b). Lecz ieieli nie możemy się 
szyć jaką zupełnością i należytą wymiernością w 
kzim pr/edsiewzieciu nabzym, załączane do niego 



i) Do ucsTiuciiM doboru w wtHcMnin plod^nr Datseąo knjit 
dmkarn, tą jai niejakie tfroriki w «loł6 licsnjch duetach o 
biblio^afii u«Mei iraktującyeh, jakolkolwiek w nieb sawie- 
rnnn wiadomości nie zawase doi^ ^aapa kajające podają notaly. 
Wret&cie uctjaić dobór jet» ci^iki tnoiót, którego podołać lak 
prfdko nie było w nastrj mocf. Cóikolwiek bądi: ieieliUoff* 
manna i Bandtkiego diieła o ittnkaruiach atały aię nrsewo- 
dnikami , dopełniały wiadoinoaci ctcrpaue, w ptainacn Benl- 
kowski^o, Lindan, Oi.iiUkicj;o Aloiscgo, OaaoUńakiej^o « Ja- 
liockiego, Cbt^dowakiego , Stycajńftkiego , Arnolda, Sobo- 
lewakiego « oraz notaty Aiidrzeja Scbotta ławnika atarcgo mia- 
sta Gdańaka, które znalazłem przy c\emplarzu Hoiruijiuua dn 
l^pograiit nabytym rok^ i8ai. w Elblągu na licyucji po ago* 
tum JaaaScbmidt Polizeibiirgermeiatera , który e\empliirz przed 
^mio laty, r. i564. był podoboic po zgonie rzeczonego Aą- 
drzefa Scbotta ławnika aajpr^ód sprzedawany : jak o lym po-> 
świadczą wapółczeaoy w czemplarzu iiapia. — Ten Aotb*zej .Scbott 
jnal pewnie ten aam , który przekładki Kromera poloniam na 
jfzyk niemiecki : Cromeri Beacbreibuug de» Konigreicbn Poblen, 
sut einigen AnmerkuDgen , beranagegeben vou A odreaa Scbott. 
Dantzig bey Georg MarkiMKnocb 1741. 8vo. pp. :ł86 •■-Naosta- 
tnk oprócz tycb wapomniouycb środków, które dopełniały wia- 
domości do obrazu drukarstwa PoUkiego przjpomuicó ma wy- 
pada imiona : Konstantego Swidzińi^kiegu , Jana Ch^ liczko wakio- 
^0 i inno w tym dziele wapomittane . któie wiróźnycb ra- 



b pomoe mi niosły, « w azczcgulnt*»ci dopiero wspomnienia 
którzy aiebie i swojicb akarbów z przykładną gorliwością (;bt* 
tftie ndzleUli. 



]64 HiatotycMny obras drukarń 

nelfcł i pntpiiki o £«dne uiapelnwnia upotninad alf 
ni« b^^. Prsypadkowfl uwaip, tn i ówdzie wyda- 
rzające aię cytacje i do oiekturycfa piam odwoływania 
•ie, twrócona c»ęaU> baćiQuić na pwaiciiia naduych 
duol ocrfaieme, będą tylko dorywcseini nolatkani. 
Waiakie m wsgl^n oceniania upnedoio klika 0^1- 
B^cfa myia otwonyć wypada, 

XLVII. RówDia jak towar jakikolwiek ta aklapa 
yakapiony, skoro poszedł po r^kecb, traci aklepowf 
wartość swoj^', iniiazej jest ceny, tak i kii^ki skttf- 
gami wychodzące, przestają być ceay katalogownj, 
czyli tej, w,ktorej były w haodla kaięgai-skłm od 
czasn ukazania się swego ua świecie. Tyjn sposobem 
wszelka cena ksiąiak za księgarnią ^dących* jaki 
Łychf które, chociaiby poksicgarniałłi jn-zypadkowo 
fenajdowaly sią, ale juz do zwykłego lundlowego bie- 
ga niabyły liczone, wsselks takich kniąiak cena wy- 
mierza ń% od niższej nii hyla aiegdyś katalasowa> 
Can* takowa jeat bardzo niestateczna, pospolicie nią 
mato- oiisza , i bardzo zniisua, nieraz jednak roslt- 
CUe ókoliczaoici podnosaą t^ cenę tak» ii nie tylko 
dawnot katalogowej równa sią, ale ją przenosi i nia- 
zmieraia wyźasą się staje, Ti*udno ją cząato wymia- 
rzyd, jest polubowną, imalorską, pretium affactionis. 
Rzadkość dzte{, mała ilość po rękach znajdających 
się exemplarEy, cenę tę poduoszą. Wszystko niszczą- 
' czas koniecznie wpływa na izadkość ksiąg: w pO' 




i druiiursiwa w TolsKCte i65 

1^ hy6 mtejpbconemi osobliwościami, co u nąi w® 
)OsL— ŁfOCs bardso roalicsne przypadki i okolicsaości, 
rsadkość lub pospolitość dsida staaowif. Mała lab 
wielka licsba odbitych exemplany; małe lab sbyt po« 
waiacboe dsida uiy waoie, która koniedinie tyla exem- 
plarsy niwecsy; mała objętość pisma, ułatwia, pr^- 
mm aponiewieranieisarzucaiiie; tói przypadkowe soi- 
sacsenie przez ogiań, zatónieDie^ niedbalstwo i zmar^ 
nowanie: jak przeciwnie zaniedbanie handlowa, « 
przechowanie pokątne exemplarzy bardzo diugo po- 
tym pospolitym i niskiej ceny dzieło czynie. Nao- 
statek prześladowanie pisma, i usilne jego niszczenie 
mesmiernie na rzadkość wpływają. Gdzie przeważyło 
wij^suanie Rzymsko klalolickie, tom innych wyznań 
k«Qgi są rzadkością, jak przeciwnie w krajach ewan- 

Eilickich, rzymskokatolickie nie są pospolitemi. Po- 
tycztie pi*syczyny i rożne przypadkowe okoliczności 
tAmn^y się niekiedy powodem do niszczenia dzieł i 
te przez miłośników ksiąg , w miarą trudności ich 
nabycia, poszukiwane są i dobrze opłacone. Piękność 
druKU f dobroć papieru ^ poprawność wydania , pod* 
noasą cenę. Dobranie ezemplarza całkowitego, z do-^ 
brego odcisku; exemplarza czystego « zdrowego, df»- 
brze zakonserwowanego, w oprawie współczesnej, jak 
Mjmiiiej oberzniętego, albo woale jeszcze nie rozcię- 
tegu, wiele na wartość wpływają: chociaż -i uszko- 
dzone exemplarze zbyt rzadkich dzieł wielką wartość 
euewafą i sowicie bywają opłacane. Nieraz z innych 
jai powodów wysokiej wartości księga, nie wiele swe- 
npi wewnętrznemi zaletami poszczycić się może, wszak* 
ie jest poszukiwana i przepłacana. Choć szpargał ja- 
ki, z rzeczy, o której traktuje płód jałowy, wyrzut 
Bieamaczny i zapomnienia godnyi jednak od miłośni- 
ków ksiąg, z powodu swej rzadkości poszukiwany i 
przepłacany bywa* Nieraz dostrzeżona szczegulność 
|ske w exempltfrzu, jaki w nim defekt, przydatek, 
cenę jego podwyższa, i bardzo od zwyczajniej roz- 
maitą czyni. Uszkodzonych exeroplarzy wartość, nie- 
zmiernie mniejszą bywa. Wszakże pomimo tak roz« 
maitej komplikacji okoliczności, które wartość ksiąg 
podnoszą lub zniżają, w każdym razie należy mieć 
wigląd na przedmiot dzieła, na jego użytek i isto- 
tną wartość wewnętrzną. Stąd^ prawne, historyczne 



i66 Hiat. drui. w PoUtez* 

dfiela nasM, niosmiornia w^ituj bą ceny od intro- 
dukcij lubexei-cycyj tilowilicEiio scholutycińych. W)c- 
zyka Polakim , mocno wyżsiej od facinnkicn, Z tych 
róinych względów renione kii^gi Knajdue caytalDik 
w naatępuj^cych notkach gdsie niegdEie wymieaion*. 
Ociei-aifc si^ nieco około prawdziwych miłośników 
ksiąg, a mianowicie ksiu narodowych i TMdkich, 
waparLy paradą Ma t«u»a Kozłowskiego biegłego bi- 
bljografa n«az«co, takiego oceniania doiwiadcum. Ce- 
ny U jednak me wiąią do tej jcislości, aby ai^ ich 
bazwirnnkowie radxi<! i trzymaó. Są pomyślaoe pnez 
wzgląd D« Wariiawę, w innych stronach róznjm 
modyfikacjom ulegać maszą, uUgaią nadto w róinych 
czasach, konkurrencji i przypadkowej tak zbywające- 
go, jak i nabywającego potrzebie. Od czasu do czara 
smieniają si^: natężone poszukiwanie namnoiy licsb^ 
0xempUrxy i zniiy cenę. Uibija Kadzitnllowaka nie 
noże joi byd tyle dsjsiaj cenioną co przed niewielą 
laty, kiedy mniemano zChrooiińiikim, ze jej laledwte 
kilka exemplsrxy pozostało. Biblj. Ostrogska, alatuDi 
Ijitewskie Maraoaiczów tak Rnskie jak pierwsze po 
Pobku koniecznie w tych czasach w cenie swojej spa- 
dać bądą: Uk jak gdy zapomniany aklad otwarty 
zostanie. Lecz po uplynienin pewnego czasu znowu 
wartofć podskakiwać mosi. Jcieli niektórych ceny 
w łych czaaich będą tpadać, w powsKochiiuści Wizy- 
atkich innych raczej wtrastsć powinny, bo ubieganie 
siq o nie, mnoiysic, a zapał railuśników często inia- 




1. fVxrośt do 4SS0. 167 

naksionym został. Na odgłos tego czarodsiejskiego 
wynalaska, po różnych miejscach usiłowano odgadnąć 
sposoby, gdy zdohycie w wojnie domowej roku i46q. 
Moguncji y pracujących przy drukarni, z tego miasta 
rozpędziło. Odtąd świadomi drukarstwa Niemcy, roz* 
biegli się po świecie. Z miejsca na miejsce przeno- 
sząc aię, doświadczali dorywczych lub stałych przed- 
sięwsi^ swojich, a w tym, Niemcy ciasnym dla nich 
obrębem były : stąd , krótko trwale w różnych miej- 
scach ukazujące się drukarnie, zatym poszło, ze po 
ionych stronach świuta, drukarnie zjawiać się po- 
csęly, a do ich' tworzenia i mnożenia, wszędzie, czy- 
to aa Alpami czy koło Karpatów, czy za Pyrenea- 
mi, Niemcy uajczynniejszemi i przodkującemi byli. 
Tym sposobem roku iąH5. GiiUer i&ainer z Reullingen 
drukował w Krakowie (d), kiedy Schweinhejm i Pan- 
nars w Subjako pod Krymem : Lecz kiedy Schwejn- 
hejm i Pannarz wnieśli się do Kzymu i w tym głó- 
wnym chrześcjaństwa miejcie, drukarnia ustaloną zo- 
stała, drukarstwo z Krakowa na jjkiś czas z Zajne- 
rem wyniosło się. Zajnerojiiadt w Auf^sburgu. Wśród 
nie małych trudności pod koniec w XV. wieku mno- 
żyły się drukarnie i coraz drukarze przybywali, a 
handel księgarski wzrastał. Od roku mianowicie 1470. 
wiele officyn w Niemczech i we Włoszech zjawiło 
się. Niemcy, Polacy, Włosi zecerowali, drukarskie 
tnłactwo wzmagało .się, pewnie przez obowiąskowe 
w terminowaniu majstrowskim pielgrzymowanie zje- 
dnane. Polska polrzebowata dla siebie ksiąg druko- 
wanych, jednakże zbieg jakiś okoliczności, stało w niej 
otworzenie drukarni , odwlekał , a chociaż i te zało- 
ione zostały, jednakże poszukiwane bywały inne za- 

Kniczne drukarni. W Moguncji 1487. ^ Nońm* 
dse 1494. lóii. w Lipsku 1490. 1499. i5oo. wMetzu 



iobj u period. AIa iadigenowane wyrasj nabjwują rodzafn, 
jaki ma nadaje ic»>k, do którego prcywotaoj soatat. Jui aif 
■ic kłopocą iicaeni tejto wieka prawaicjr o Wjri'ax panditkłóm 
iakibj bjrl? jakiego rodsajii? Francuz bes sacifcia aif mówi U 
%/ycika\ i roku iSSy. w PoUsczc piaano ta kometa^ (jakoioy 
widzieli powyiej p* loS.); i ttn period alaasnc pobtaloBie, 
•podziewam aif posjazcze. 
(d) Joaania de TnrrecremaU csplaBalio ia psalt«ri«Biy Gricity b«B 
datj roku. 



i68 Hiat. drul. w PoUtcu 

i5oi. i w Wenecji iSoi. drukowali awojim Dakbdfln: 
winun Haller, kgięgarse Marek S;!arf«nberg, HyW, 
Scbtkawick i inni ; drukowali kai^i lilurgiczoa, syn- 
Ugmata czyli sUluLi legnj, dzieła o filozofji, kaleo- 
darse (e). Tytnczaneni i wsarnym Krakowi« ukazała 
sif drukurnia , lecz tu wraie iiin^ bylu od w»ze)kich 
podówczai wEuropie esysLująrych, poniewai tu była 
drukarnia do drukowania kai^g Slawiańskicb literami 
cyrylickiemi, którą załuiyl w 1491, Świętopełk Fioł 
B Niemiec rodu Frunk (f). Zdaje si^, i% nie długo 
trwała la drukarnia, ai dopiero Jana Hallera stara- 
nia slalaae drukowanie do Krakowa wprowadziły. 
Przedsięwzięcia tego kupca , winiarza i księgarza , by- 
ły wielkie: swojim nakładem papiernie, intraligato- 
i^w, kaięgnrzy i drukarzy utrzymywał (g), W jego 
domu przez lat purq od iŚo3. do i5o5. drukował Ka- 
sper Hochłader, przeuiósl aię on na tenrzaa z Metza 
do Krakowa i drukując sam lub wspólnie z Hallerem, 
nazad do Melzu powrócił, ale druki, które w Kra- 
kowie u£ywal zostały przy Hallerze. Imię Hallera 
coraz czyniiiejazym się ukanywało, wyjednywało so- 
bie i5oo, łSo;. pr:£ywileja oa pojedyncze dzieła, wy- 




1. Wzrost do iS5o. 169 

tftąpile w druku statulu Łaskiego Commune i5a6, 
prowadzało drukarzow, % pomiędzy których i5ia. 
Wolfgang Lern i Florjan Uugleri otworzy u wtasną 
»fficyaę , choć Uogleri niekiedy w domu Hallera ze 
iwo)4 drukarnią przemieszkiwał. — Lecz obok Hallera 
rozwijał swą usiluość księgarz Marek Szarfenberg 
palrogórski). Wnet wszedł on w zwiąski z Ujero- 
symem Vj^or^ który mając swoją oiiicynę w Wie- 
ioiu, inną otworzył w Krakowie i5i8. poszukując 
tytułów królewskiego drukarza* Prócz Yjetora dla 
lifarka, drukował w jegodonra od iSai. Maciej 
Ssarffeuberg. Druki Marka, Macieja i Y je tera były 
jedooatajne. Ich usiiności wzi*08t brały, pociągnęły 
lo wspólnego działania, Wechtera a Rimanow, a na- 
iret i aamego Unglerjusza w roku i5aa. Do tych czas 
Saller z Unglerjuszem drukowali księgi liturgiczne, 
Slozofje^ kalendarze., i poraź jeden statuta; druko- 
Rrali drukiem gockim, chociaż nawet niektórych sta. 
rożytnych pisarzy na prasę wzięli, ułamki Cicerona, 
EJoracjusza, Owidjusza, trzymali się jednak gockich 
charakterów, przebijająca się antykwa u Unglera by- 
[a niezmieraie niezgrabna ; drukowali nareszcie samą 
.ylko łaciną, tak, że ledwie gdzie. Polskie, Niemieckie 
ab Greckie nawijały się termina: dopiero Yjetorowfko 
Szarfenbergowskie przedjiię wzięcia zmieniły i rozprze- 
>lrzeniły o1)róŁ drukarstwa w Krakowie. Zjawiła się an- 
lykwa a z nią i kursywa , poczęło w polskim języku 
:alc księgi drukować, na co na pierwsze świetne przed- 
sięwzięcie piękniejsze litery, bo w zagięciu tresowniej- 
ise , tudzież drukarskie ozdoby i liczne rycinki i flo- 
resy czyli kwiatesy przyrządzone. Wyszedł ]532. na 
widok publiczny żywot Christusa z Bonawentury na 
Polski język przez Opecia przełożony, a za nim li- 
CEne z jednej i z drugiej strony usilnoJci różnych (łu- 
UBaczen na ję7'yk polski i drukowania we wszelkim 
przedmiocie pism krajowych lub obcych. Z oba stron 
takie zjawiły się usiiności, albowiem wspólnictwo Un- 
glera nie długo z Szarfenbergiem trwało, a chociaż 
Haller umarł i5a5. i firma jego ustała ]5^8« jednakże 
sam Florjan Ungler do zgonu swego iS37, a po nim 
wdowa jego i553. świetnie utrzymywały officynę, która 
s iSzarfenhergowskiemi w ciągłej emulacji i walce zo- 
stawała* Z«ecz i na drugiej Slsarfenbergowskiej stronie 

32 



1)0 Hat. dnih. w PoUcese 

nifl ZAWsze doslalecEiia Iiarmonjft trwała. ZessciM Ma- 
rek i545, mało co przed zjconein n-taan^ mający dru- 
karnia, u ze wajióliiiliun' jego najpierwej kolo i56o> 
gaala oiHcytia Yjelora (zmarłego juz |A4().]; późotej 
nieco, Muciejowa, oslatecEuie do r, i54y. przez Hy- 
nowQ jego kierowana, a najpóźniej synóttr ]ego Su- 
iiinlawa do i^T- a Mikojaja do 1606. Te t>yfy ^er- 
\Tsse ufficyny, które drukarstwo w Polszczą n« stałej 
poiadzie rozwiązły : powstały za iycia Hallera i pnei 
półwieki jedynie w Krakowie zamknięte. 

XL>IX. Wszędzie pierwotne drukarskie przed- 
sięwKięcie miały to do siebie, ie b^d^c płodem nia- 
dostateczoego doświadczenia , sie zawsze równie szy- 
kowne i poprawne ukazywały si^t ale I to ztawało się 
ich zaletą, £<> obok aptkulacij, jaktemi niekiedy za- 
jęte były, zjawiła hią curaz wyr/<żiiiejsza zręcinoii! z 
wzmagała usilność poprawności, do której upowase- 
ehniaia się łatwosó; źe były uzynione pnedsięwzięcia 
wielkie, niezmurdowanie popierane, nyły prsedsię- 
WBię<^ia ucaoiie, z pomocą ludzi w naukach biegłyck 
dopełniane. U nas nie byłu wielkich, ktiireby sz«- 

SraiiiczTiemi w porównanie iii mogły: nie braknie ie- 
oak oczywiście ulepszającej atę rzeczy dmkarakiej, 
wytiawniejszej poprawności i wpływu uczonych m 
drukarnie. Jan Haller wziął się do ksiąg liturgicsaycbi 
do iywotów świętego Stanisława idoy. i5ii. do filo- 
;of|i, kalendarzy, eftUwbjgicznycli i arylmetycznych 




/. fVzro9i do 4ÓSoi 17^ 

ly równiei IJngIcrn wydziałem, przy nich nieco teo«- 
logiczne , o«cetycziie. JeMzcze on synodalne konsty- 
tucje fięczyckie i53:;i. drukował, gdy )(*dnak statu* 
tów regni na prasy swoje wziąć nie mógii powołał 
przynairaniej niegłych prawników do wyjaśniania 
przedmiotów -prawa. Szamotulskiego Processus i5a4, 
Enchiridion iSa9. oraz Ceryusa Tucholczyka Farrago 
actionura juris Magdehurgenfis i53i. Zaborowskiego 
de Cetibalu 1629 i tym podobne dzieła były Unglera 
własnością. Teuie Tncholczyk dostarczył i533. dzieł 
grammatycznych , Sebasljan z Fulsztyna o muzyce ; 
a drukując Ungicr i535. Carmina Sybillie ErythrefR, 
niyl Greckich drukóvi. Gdy jednak przeciwne clfi* 
eyny do języka polskiego wzięły się, Uogleii takie, 
poszukując jeszcze nowych dla swojej oHlcyny przed- 
miotów 8 licznemi po polsku wystąpił dziełkami^ w 
czyin wszystkim silnie mu pomagał Jędrzej Glaber 
s Kobylina. Roku i535. byty tłómaczone i druko- 
wane (Miechowity dwie Sarmacje), żywoty filozofów. 
Gadki Arislotelesa , Jezus Syrarh; zajęły drukarnią 
Unglera zielniki i medycyna: Zielnik Falimiei'za po 
polsku i534; a włacińAim języku S/ymona z Lowi- 
CM enchiridion modicinto i Emiljusza Mncera de lier«- 
bamm Tirtulibus, 1537. NieuAtowata wdowa Unglora 
w czynności swojej (i). Tymczasem wszrzi^ły się za- 
targi o kalendarze , gdy Zołtarz Dawidów czyli psaU 
my przez Walentego Wróbla z Poznania przełożone^ 
a staraniem Andrzeja z Kobylina drukowane i53g« 



reijtni cokolwiek są mntei po»pnllci i wicksc^i wartolfci aii 
filozoficzne quartAiiŁj. Z lyck Ayszystkicli im co dawniejsze, 
Vjm większego iza>ruuku, mianowicie ]5o3. ]5o4. Hiillerow- 
•kie lub Hoehfeflera. --r Mszały Hnllcra więcej rzadkie ^ bo u- 
ijrciem zpooiewierane. Cominune Łaskiet(o poipolicie miewa 
oddartj tjlnl i arku«i, ua któiyrn znnidn^a się ryciaa przy 
drugim wjdauiu historii Polskief Baudtkiego wyft7Łjr<'h.iivaBa* 
Za ezemplarz cufy, choć bez tyuiła i rzeemouej arkuszowej rj- 
cinjy inoina dać około 20. złotych. Zupetn'^ ^'}' 'X'*-ipl»i't 
papierowy* albo pargamioowy natelą io'ezyvteeo iiiiłutfniciwa. 
•Za iraktat Zaborowskiego de oalnra iurium inoliia trzech t'zer~ 
wonych złotych nie iałować! Tegol Orto;^rarja i5j8go jen 
daleko rzadsza, t^lko o nią mniej ubifgsjących si^. 
(i) Polakie Unglerowskie bez porównania są izadttze od laciiiskich. 
Hajpospolilazy jest psałterz Wróbla, wszakie za dobry exem- 
plan moias aif miłośnikowi ta dukała pomykać. 



173 



Hitt, drut, w PoUuMm ' 



labnnyly do żywego ais pewn^ mi^diy oDtcjnaiiii 

łgod^ Od pocsąlku Marek jjzai-fanlmrg p^tdchw-y- 

tywal Hallerowi dzieła , bra{ się tlo łiturf;icziiych • 
filoioficznych książek, ani wytącssjąee prsTwileje mo- 
gły dosyd od Lego oilonić Hallera. Uk«xu)%c ai^ Hi*- 
rooym Yjetor ozcato wapólnie i Szar&nbei-gami dna- 
ioJĄcy wyit^puje wapólnie z uiaił co do picknoM i 
vzdot>nosci druków, którym nie wyrównały poa^pue 
Un^rlera litary i bogate ryciny ; tenie Yjetor więcej 
fd Szai-feiibergów drukuje pisma w{oBkich piaaray, 
fi'abellika Yarinaaa, drukuje uuemka Koterodama, • 
daleko więcej (tarożytnych pisany, albowiem a jego 
■tnieniem ukazali ai^ Klaudjan , po łacinie Cebea , u- 
{umki SwetonjuBZB, Horaljusza, Pliujuaza, Cicsrona, 
a po Grecku i536 Focylideaa wiersse, kiedy a Saar- 
fenberjfów Lukan iS33. Heajod po łacinie i53o, a Anrea 
carniina Pythagora i536. mają w sobie ŁexU grecki*. 
Wazędzie jest piękna schalastika , piękna antykwa i 
kursywa , piękna grecayzila i hebrajskie lilery. Al« 
wasyałkie Łe dziełka były muieuze przy wydaniu kro- 
niki Miechowity i5ig. i i53i. i Decjusza iSai. wyaila 
io foljo rycinami nowemi strojona, w tymie forma- 
cie i mpoioniony '\ak £ywot Chństusa w jętyka pol- 
skim i5a3.... 1538'. Tak lUratiiem Yjetora pierwszy 
hiaŁoryk i pierwsza księga w jęayka polskim wyszła, 
Ale OD jeszcze większa zailugi położył, gdy począł 
prawa krajowe wydawnó. Szarfenberg drukował sy- 
nodalne 1537. 1S38. Yjetor Statuta Gdańskie 1526. in 




1. fParosi do iSSa* 173 

mc tak iwietnych jai sobie właściwych przedsię* 
i^, Yjetor nie wzdragał się korzystać z własności 
tych drukarzy. Nie łudziły w tym tak bardzo Vje- 
a i 3sarffealierffów filozoficzne płody, ktdre corai 
001 potrzebnemi stawały się , bo umysłu zajęcie się, 
miąaię obracało stronę. Przedrukował Yjetor 1 526. 
ta nim Szarfeoberg i536. Zaborowskiego Oriogra- 
Kalendarze i związek z nimi mające pisemka, 
ty od wszystkich chętnie drukowane, cnociai zraza 
illerowska, a z nią Unglerowska officyna , zdawały 

być właścicielkami tego przedmiotu. Tymczasem 
t dość było wdzierńnia się do korzyści obcej , Ma- 
j chciał sam opanować ją i wyjednał u króla dla 
bic na kalendarze przywilej i538. Oto, wzmogły 

wrzaski i ciągania się do wyroków. W tym kroi 
I9. ogłosił wolność drukowania kałdemu co się komu 
ioba. Pozwolenie to Szarfenbergery i Yietor chciwie 
ipplikowali do wdzierczego przedrukowywania i rząd- 

C* kie przedsięwzięcie offic^^ny Unglera , podobnej 
eiy uszło. Wytoczyła się sprawa i54k o psat- 
z Wróbla, o farrago Tucholczyka, wszakie Un- 
r ras i^So. a Szarfenberg po wiele kroć Wróbla 
ikowal i5m. i54o. i543.'i547.; drukował go i V}e^ 
i54o(l); Pisma Tncholczyka , przekłady Andrzeja 



i aowc potąeionc , mogą li^ podaoti^ wj2«j nad cierwoay xl. 
Jakiakolwiak wydanie tututow a datą iSii. takiejle ceaj 
cajlii wymaga- moie? — Pk'awa mnoicypalne ĄoiŁ tą po-^ 
atpolitc, ale nadkotf6 autatów Tanyekiego, Masowieckicb, 
Pl-i^lnakiego aą snane. Na dtieaifciu Łaakicli' sa ledwie da aie 
widjue6 mocno uaskodsoay ezemplan Maaowicckicb. G6i wart 
czemplars całkowity dla railoinika ? Tasayckiego moie być ta- 
Cwieiiny cały; ale saledwie na dwudaieata JŁaakicb jeden Ta-> 
•syekł^ licsyć molna ; a waaakie to jeat doayć intereaowny 
pomnik biatoryesny. O nadkoli j^go aapewnic mogą wyrazy 
mcmerbica '^Ćorrectors iatina exUDt aIiquot ezemplairia ty- 
ipia ezenaa, aedanacepta non eat (l^rompiuar. Siałuior, Brunsb, 




Taaayckiego, łatwo natrzT« csterT caerwone ałotc ceniony by6 
Moie dla abogacenia jakich abiorow rzadkoici. — Jaaluera dałeto 
miato jeden ezemplara pargaminowy, jak o tjm polwiailcsn 
frsywUej królewaki (DogieL Msp. T.KIL z metryk : OOO.f. 48. 

) Z f^wodn Ucaby wielkiej wydań Zottaraa , nie jeat on abyt 
nadkit tylko ie łatwiej ualeić obdarty, nil oaly cłcmplars.' 



■74 JJiH. drut. w PoUzcst 

s Kobylina, u Sxarfenberguw i Vjetora, TiezkamW 
przedrnkgwywane. Dslolo bię lu wśrikl lanych tru- 
dności, które drukarstwo dotykały. Obawa, ażeliy ai^ 
błędy Iiuterskie przez druk uic Hierzyty, sao^lrzyb 
pilność biskupów Krakowskich, K niespoKojnością oni 
widsieli mnożąre się dziefa w pulnkini języku, '/m- 
powiedziaf narunKcie 1547. ati. kwietnia Macittjowskt 
drukarniom , ażeby się nie s^oiyly cuźkolwiek bątl£ 
nt widok pablicsny wydawać, bez przejrzciiiii i wy- 
raźnego pozwolenia biskupa lub jego umocowanych, 
albo bez rektoi-a uniwursytełu. Zdswato się tedyi i* 
biskupi zalMŚpierzyli sobie drukarnie, która pod ich 
dozorowaniem , nie przesUty wszelkiego rodzajn k»ięgi 
drukowat'. i nowtt w ję^ykii polskim przyninazać. 
Wdowft Uuglera jeszcze nie dowala się w tej mierze 
nikoma wyprzedznć, jak zatym raówi^: O ziutach 
tutecznych Sipiczyńskiego, (klói-y,- zielnik Falimirza 
przerobił), z dodatkiem Andrzeja z Kobylina o krwi 
naszczaniu |543: kitięgi l'iotra KreaceRiina o pumno~ 
łenin j rozki*zewieuiu, wszelakich pożytków w gospo- 
darstwie, i inne poniniejsze. Zawsze tedy dotąd zda- 
wało się, źe zielniki i rzeczy lekarskie naleią duUn- 
głerowskiej uIHcyiiy, chuciaź i przeciwne jej iiiekitidy 
mniejsze lekarskie dzieła ogłaszały. Nie długo jednaK 
•ynowie Marka i większe tego rodzaju polskie płody 
drukować poczęli. PozyKkali do tego przy zamykaniu 
się officyny Unglerows^icj (kofo r. i553-) potrzebno 
ryciny. Stanisław fizarfenberg dołozyf do pozosta- 
łych Unglerowych Spiczyńskiego exemplarzy awojs 
tytuły (po i554.] i55t>; Powtórnie drukował 1570. 
Krescentina ; a gdy w owe cza<y zielnik Mallbjolego 




L PF zrosi do śSSo. 17$ 

ł Mmonikich opisanie (Spicsyńniciego powlarsające) 
i568 (ti). Oprócs tego jes^cse^ synów Marka pned- 



(■) Co tu o siclnikack niówimy, to lif dajo wjja^niać pnw forcU 
wiuuiio Beackowftkiogo , C.hł9<iowftkiego , Arnolda i Bandtkie* 

to. Prsjpadkicm tel EtUnjfto roi aif widsieć jo. Wiadomość 

^ 86.) tdaio mi ai^, Ic jett wiele objaśniająca i moeno eta- 
aowiąea* Tymcsaaem ucsoncmn Arnoldowi (de monnmeatia 
luat. nat. p. 35.) bardao slekka o tjm waponanieć sdalo aif: 
kiedy tcmul podobało aif (p. 4a.) sobojftnego roicjaca w Bandt- 
kiego biat. drnk. Krakowakicb (p. 089.) wnoai6» ie apnd lut* 
recUa Matei Sebarffenbcrgeri SpicsTwki mullam Talebat. O 
'Mm ^^f*^ -moina. Tjmcuaem o bjtnofoi wjdania SpicsjA- 
•kiego Unglerowakiego • najmoeniej praetfwiadcaonj icatem. — 
Bandtkie ^liat. druk. Kr»\u pag. 532.) mówiąc o powtórnym 
Kreseeritina 1670. wydaniu, ]pyt»t luedy byto picrwaae? rlia 
tjikobym cbftnie mu odpowiedział, ie xa iyeia Unglerowef 
wdowy, ale porównanie naocane ezemplarsy, o tym tci tape* 
wntto. Beferendars Ghylicskowaki poaiada Dnglerowaki esem* 
plars. Praypiaauie jego jeat Heleny wdowy Zjgmantowi Am- 
goatowi. Tytntu nie doataje w tym esemplaraa i roku wyda- 
*mia nie wida£. Watakle wyraay prtypiaania i otaowa dsiets 
oanajmnją' doctatecanie , Ie wapominane Piotra KrcaccntiBa 
daieto o goapodaraiwie 1649. Jeat tym aamym, co dnisio m 
Saarfenberca wydanie 1670. — Gdy teraa biorf Spicayiaalliega 
w rf kf cay który a esemplaray bibi joteki Wilanowakiej , e«y pray 
nołweraytecie Waraaawakim , Inb jaki mi dotąd ^rozposnawac 
lif adarayło. Wkaidjfra widsf , iechocial aą Ssarfenbergowaki* 
tytuty i watfpy, ie cate daiclo jeat z Unglerowakiej ofiey- 
■y* — Złota i inue figury od Szarfenbergów uiy wane , aą bez- 
wątpienia tei aame, co w Uoglerowakich dr^ikacb, bo je 
Ssarfenbergi nabyli : tei aame w Spicay^kim , w Kreacenti- 
nach ,' w Sienniku* Ale kaidy ma awoje wtaane ^py, awojo 
florcay. W catjm Spicayń^kim, liteij waayttkie i uocjalne t 
waayatkie floreay aą cayato UngUrowakie, takie jak w Kre- 
acentynie UelenT. W SpicajB^kim catym , oficyny Saarfen-* 
berga nie potfledai , widzf ją tylko w praiflącaonym tytule i 
Praemowie. Tak , ie wątpif , caTli jakie wydanie Spicaynakiego 
u Saarfenberga czyatowalo: Jeili poaiadane prsea Oaaolińakie- 
go, a wyraioną r. i556. datą o tym nie potfwiadcay. — Waaakie 
na inny aposób Mtkotaj Saarfeuberg Spicaynakiego aielnik dru'* 
kowat, bo pod imieniem Siennika i5Ć8. !¥ praerancanycb 
atowacb, figurach, cafaciacb daieła, jednakie przedrukowa* 
nie Co najczficicj, karu w kartf wypada. Najwifkaae aą od- 
miana i aaroteazanie wkaifdze azóatej, orai w dodawaniu kaifgi 
óaroef o morowym powictrau i piama Pedemontana. Go Oaao- 
lińaki o Siennika dziele piaze (T. II. p. 253. 266.) to jeieli jeat 
Siennika, jeat wcale innym od jego Herbarza, i nienaleiy do 
oficyny Szarfenbergów. Poaiada go bibijotcka przy nniweray- 
tccie warazawskim, duio uazkodzony w formie 4to. Figury, 
druk, litery uocjalne, aą tei aame co w Zielniku Marcina zU- 
rzfdowa, a zatym dzieto to wyazto (wazeaó lat po Szneeber- 



176 Hiat, drut. w PoUMcMt 

BięwKJfcia tbogacłty jffyk Polski : prK«k{tdem 1 
go testamentu i55t}, który sam Stanisław i56S. prs«- 
drnkuwy wat ; pnekladtiiD caloj biblj! w 1S61. prsei 
Jana Laopolity dup«liiiunym, którego dmk ponawia- 

ST hyi, idjd, 1977. u Mik<jBJa; cbogacily diiehm 
erburta prawodawstwa krajowan wjcayku polskim, 
w pewian nie abecadlowy porządek afojtonym i5|o. 
drokowanym a Mikołaja. Tanie Mikołaj, drukował 
dosyć konotyłncyj pojedyncaydi .s^mów od 1557. do 
■$93. i zbiory konstytucyj aa i55o. pokilkakriMS iSSg. 
1578. i58i- powUraal (o). Ltccs te słarania ayndff 
Uarka wychodcąsobrębów te«o perjodu, « kutrym 
prsec lat 5o. dmkaratwo poiakia by{o poesąlkojąca, 
t>yIo Krakowskia, prawią w samym tylko Krakowie 
■anikoi^Łe, w którym tocsyl się uwod dwiutroimcj 
officyn amultcji i s^mtów. 

Dn^ pttini: ntlm mit m i * fJAa— «£!«. 

Ł. Od polowy XVI. 4o polowy XVl(. wieku, 
jviał ato lat około, nowy uq perjod Tdii«||«cfa dra< 



-BI Łłuna. Pnniui 

. (pewni. Moi) i56S. (> Mis j^ V 
•W <Uicl* Oiłol. p. 3U. i585?) rokn aS płfduaraiU. faun 
Arnold TOiWłłijąc oiiie^ bibtJDtAi nTTiip\łTT, nttiTTDnJt, 
(u diiftfm Sienoik. W nie tmoit. J<Il dilece to ma iwift 




lLBoMlwiiniini4 śÓSo^^śSSo, 177 

karaiwa Polskiego locsyl. W nim Kraków co do li« 
csby i pifkooflci pierwsseńsiwo trzyma, celują ciru* 
karnie Łazarza , Piotrków czy ków, a potym Cezarycli. 
Tyrocsaiem roz^^ija się drukarstwo po całym kraju, 
jakoikolwiek wcaloici wzięle, jedaemu Krakowu nio 
wyrówna. Wiele drukarni królkotrwalych przemiń 
nęlo^ wieln drukai*zy 1^ miejsca ua mitjsce przenosiło 
lif , wssakie po wielu roioslach umocowały się sŁato 
drokaroie. Rozszerzyło się drukarstwo ^ me lylko w 
gockim i łacińskim piimie, ale równie w cyrylickim 
i hebrajskim. Zajmowało się wszelkiego rodzaju przed* 
miotamL Chociai vr nieklorycli jednego wyznania 
dzieła więcej nii w innych utrndzały prasy, jednakże 
dlagi czas nawet w Krakowie , katolicko rzyniskicini 
pismami zajęie, ogłaszały i protestanckie; jak wza-- 
jem, róśiie k%iłolików pisma, wydane zostały w tych 
drukarniach , które łalwiej mogły protestantom do- 
godzid. Równitrź chociaż niektórym tylko , godziło 
się zbiory praw drukować , inne przedmioty tego 
wyłączenia nie znały: lekkie (ylko 1 przemijające przy « 
wileja zjawioły siej. Wszakże i w tym czasie przcdr 
sięwzięcia są pomierne: żadnych wielkich ciąglyclt 
zamiarów. Wyezekwowanie bibiji, lub projektu pra« 
wodawczego, bywało najogromniejszą drukarń pracą. 
Małych pism we wszelkim przedmiocie liczba wielka, 
1^'iększych łatwiej policzona. Okwicie drukowsne pi- 
aaaa polemiczne, poezja, dosyć prawa, a z hisiory- 
czitemi i innemi łatwiej było za granicą występować, 
ałbewiem nchraniał się nie raz pisarz tą drogą we-- 
wnęlrzjiych w kraju stosunków, i oflicyny zachodnie^ 
ua lepszych stały posadach. Zwiąski KroKowa i dru« 
karni Polskich z zagraoicznemi nie były dośó ścisło^ 
lecz od czasu do czasu, różne zachodziły z nimi In" 
lereaa. Jak w początkach z Niemiec prowadzone dru- 
ki i Wjetor Wiedeu.nkiemi literami w Krakowie dru- 
kował, tak w każdym czasie różni drukarze odswie- 
zali pismo swoje z Niemieckirh giserni. Podobnie i 
kniążkowe za|nianv na niektóre dzieła zdarzały się. 
Bliskość Czech i *Węgier, jednały ściślejsze z temi 
krajami stosunki. Czechy z końcem XVgo wieku 
niogły wswojim narodow^'m języku , więcej dziel pi« 
imiennych ukazywać, niż Polsko. Poszły te dzieła 
do druku i były czytaue w Polszczę : książki do na- 



ijS JSUt. drut, IV PoUsne 

boiti»lwt f kroDiki , Kl«lnik Maljologo i ioiw. V/ dal' 
asydi tych cssMoh juizcze ciekawość poUkft, mogh 
ai^ koCiw^ni swrarać, ■ pisma C7.eskupołaki«, Bar- 
tłomieja Paprockiego odżywiały niejaką dmkaratwa 
WB-póinoió iksioganki t C»cliami hand«ł. Wcajeni, 
Krakowski ńniwanyUt ai« był dla Ciecbow i dU Wi«- 
daU obojętaym (kaleai)an«)? a chodai W^ry tjłi 
Uaska wfiaropia pi-a» panoiraDie króU Maaa^ na- 
byij, Jednakie mocno svwilj ai^ około praa i ksi^ 
garn Krakowskich. Imta kallera, Siebeancben były 
w Wfgnecfa mano (p) i nic duwnego , te pierwaia 
kącika w Wwterakim j^yks i53y. wKraktmi* dtn- 
kowuia była (q). Te iwiąski nie zrywały mą , offi- 
cynahtaunów obokKrakowa, zamiejace dmko ■«•« 

50 mieiciła Rsym: a doić liccne w r^ylm ladńakim 
siei pneł Polaków pisanych we Włoizcoh , i po nad 
Renem drokowanie zjawiło aię. Jak dawniej w W»- 
necji przekłady lacińakie Gałeoa Pi'>» Struaia i555. 
i54o. wychodziły, tak później Goelickieeo de optine 
aenaloro i56B. ZatAotskiego de senotore Romano i5€3. 
4to (1); w NorimberdKfl, Yitellionis perspeclira i533. 
i55i. w Bononji Krasińskiego Polonia t&y4; w Ba- 
zylei Modrzewski de republica i554. Kopernik de 
i-erolutionibus id43. 1666, Michajiona fragmente i6i5. 
Fi»toi')iisEa zbiór kronikarzy Polskich i-SHa.; w Spina 
Gwanini t58i.; w Jiruxelli SkuminDW)u.<ixa komineo- 
tarz na pierwsE^ księgę insEytticji i6o3. ; w Urediie 
Pawła Bogusława O is ech owa kiego Maniralufundi 




IL JiotSminieniś rSSo^ śS6o. 179 

Faryio Dresoera similium jurU Polonici, 1602.; 
Paryia lei ogromna księga Dlscarsoi prsdicabi- 
I aoper JLiilailiaa Laurelaaas atadio ci opera Ja^tini 
iachoTtanais, i64i^. fol.; wRsymieStarowolaciiEpi-* 
m» ooociltoram*. i653.; w Pradse synod Piotrków- 
I i5go. Sends^woja , Cosmopólilani noTum liunen 
fuiiciiiii i6o4, który w bardzo wielu miejscach był 
ledrakowywaDY i tlómacsony; Kromera diiel sta- 
$ Irseba po otecyoach Mogpockicłi , Basilejskicby. 
ilońskich (1589.); Orsechowskiego tamie; Biow- 
mgo w Kolonii^ w Raymie; tak kosstowne i tyle 
kiaddw s powoda rycin wymaga jąco dsiela Jonslo- 

nkesafy aif : w Amsterdamie i63o. iCSj* weFraok- 
tSi iSSo. i653. 1669. w Ijtifdzit i63^. w JLipsko^ 
■ie, Wrocbwiu^ 1660. i667»;.Sarbiewski wbardto 
loych miejscach praedmkowy wany (s)« Wszystko 9%, 

celna daieb, które brawie ie nie widziały pras 
syalych. Z wiekidra X Yllsty m licsba tych się wzma- 
t wynosiła się z kraja, dopdki jej i w kraju i za^ 
micą nie zabrakło. Lecz zwróćmy się do prf s kra- 
rych periodu drukarstwa polskiegO;, który rozpo- 
IG przedsiębierzemy i z kokji naprzód Krakowskie^ 
t^m rozchodzące się po całym kraju typograije 
Uczmy. 

Iii. Przeprowadza nas do tego perjodu officyn» 
ibenejcherów. Marcin Siebenejcher byl księgorzen^ 



1) O ai«kUrj€k, o rfÓMzyeh. m tyeb la graiueą dnA9%'amj^U t9» 
do eeoY w^miankf Mcsynie wrpacla. PUtorjiiau sbi^ jetV do- 
•ji griibj ftc trtech tom^w ifoiony folfat, ale okolb dW^I» 
•tcrwon^ch tłotjcii nia jctt mato: wjiej jciC easioDj Kronar 
Kolońaki 1S89.: jeAi ma eatą prsy tobit mafpf mj excrwoa« 
aloca nią jest wiele. ModrMwaki od wielu , )«ncse wvicj ee- 
•ioBT^ •odobno ibytecuiie. Wit«lljoiiay KoMmtka dio wtem- 
cajlib^^'' tatj doautecsiią na tfi een^ koAmrcneią? Het- 
denalef ma nie mato iourean, około dw« eterwoajeb tto- 
tTcb wymagać mole. Łubieńaki jett dolo poapolilatj : witaklo 
do tejle cenj fodaieić aif mogą te czemplanei w kt6rjeb a% 
małe kawałki w iczoie poepolicie nie aoajdufące aif: ale je- 
dynie miloanactwo nadkoiei, »oatnkiwa6 ieb mole. Gwanini 
Spirtki dla Okul>liwoeci mole by6 podobniel i^acony* bo rtar 
dstei wiJywać- m^ duje od Heidenacejna. Z ^uarUM^Wy Kra- 
aińaki, Skominowiuiz , Gnenaki około dokata; GoAieki eko{ 
ctcttki więcej ; a-Dreaner pooobao % aim o wyatią esaf ubit- 
gać aif moic* 



l8o niH. druk. i» PoUseze 

a sicciem Marki SMrftnberga, po jego uunio (sa- 
tttym r. i543.) ayn jego Mateusz wziął tią do drukar- 
stwa i zostawił (po swym i58a. zgonie) «ynowi swc- 
ma J*kubowi, po którym iSoi. wdowa i dziedzice, 
ulrzymywali Siebeneicherów otCcynfj do i6ai. roku. 
(Bandt btaU druk. Krak. p. 345-364.) W chwili ki 
dy zarnkacfa się krótko trwała Ueliczów typognfia, 
kiedy gaala Szarfenbergow , a zaledwie otwierała tią 
Łazarzowa , jeden Siebeoeieher siał mocno xe twoją 
lypogra^. Ta wyszły roku iS69: Rojziuiza Deci^ 
noDca, Gorakiego c^trament. artis dialeclicap ; tu róine 
Bielłkiego dzieła dosiatcczne do uwieczniania pamięci 
drakami, Krooika iwiaU ł&5o. 4to. i534. i664. foL 
rozmowa nowych proroków li&j. sen majowy i5go. 
z^m niewiast i5^. ipis o sprawie Wujcnnej i5bg. kro- 
nika polaka 1^7-; ta pierwsze Wujka postyllo iSj9. 
1576. Geatam»ciego gospodarstwo i588. i6u6. pńa- 
Uad Jaljosza Cezara przez Wargockiego tGo8. ta Cbri- 
slufora Warsaewicki^o de cogniLsni ipsius iSgg. pa- 
ralleln >6o3. i ruiao lego opera, tu nareszcie znaczna 
Tuinego rodzaju liczna (t). Obok Sibenejcberowskiej 
w bliskim czasie otwierały sig dwie bardzo ziiemie- 
nite drukarnie; Łazarzowska i Macieja Wierzbifty. Ta 
ostatnia króciej trwała Łazarzowska daleko dłuM}, nie 
moiei jednak namiętne ogłosiła pIodv. Drakując lal 
trzydzieści kilka (odr. i556, do i5gor) Maciej Wierz- 
liicta przyjmował na swoje prasy , iiajwicrt;! polskie 
dzieła, kture od przeważa iace i w r£ec/.ypD«polilei 




IL RoMiufitnienU śSSo^^^SSo* 181 

sne drukowania kronik dsieja narodowe traŁlujf- 
eh* (Od roka bowiem i52i. do tego 1578. prses 
t 57, iadna dsiejów narodowych kronika nie wy- 
h). U Wiersbięiy ukazał aię Paaiters Jakóba L»u^ 
Icsrka i658. ; licsne Re)a s Nagłowic dzielą : jego 
Mmu% i556. wizerunek własny zy wola człowieka po- 
ciwego i558. iS6o« zwierzyniec atanów asiacheckich 
69. apokalypaia i664« czy i56S* zwierciadło i567. 
68. b^imien. Figliki 1570. *U Wierkbięiy Paprockiego 
iiNMsa i575. dziesięcioro przykazanie 1687. nauka roz« 
litych pnilozophóWy około obierania zony 1690. U 
^aerasbif ty drukowane były kazania Samickiego i56ł. 
inne niektóre dzieła jego, pisma Kiemojowskiego 
66. 1572. Szlachcic Alikołaja Chrzyszloporskiego 
73. Barnabasz^ histoija 1571. Warszewickiego tm^ 
ice chronologiczne memorabilinRi rernm i585 r. (u). 
le iadna pod ów czas drukarnia i w piękności i h<- 
bie wydrukowanych dzieł i w ich ogromie nie wy« 
•roala officy nie Łazarzów. Ubiegać się moie o wielką 
walę s najpierwszemi pod 6w cebm w Europie ly« 
grabami, tak co do piękności, pisma, gustu, do* 
oci papieru, jako tez co do wielkiej poprawności 
icsonych widoków, które celniejszym drukarnióna 
id ów c^s obcemi nie były. Zjazarz Andrys czyli 
ndiysowics otworzył ją i65o. (w), i zostawił 1577. 



ia) WnystkU officjBy Wicnbiftj dmki. nowi Baadtkic, liciątie 
A^ rxMlkicli. Tte Reja diicła uk ccbiobc. Ha wet poalilU jcg** 
Zwicrciicllo « wizcmoek i BajriadftSj &wienjnicc w niarf c»- 
loici czemplarza zmieniają cenę. Mito^ik kaiąick , aa ■ apra * 
Wf Wizcmnka lo* nie atcsędsił dukatów: wasakla poaaakojąiB^ 
\f ńunioak prseacaje bj6 do tc^o atopnia rsadkim jak aif ida 
"Wato. ZdanHo mi aic widzieć tnj esemplarse suDetnic cali^ 
roiaio iifxkoaxoBjch , więcej. Ze zwierłyńcem i Figlikami ^1* 
ko ras apotkać aif przjiBto ^- Ceny xa poatylf 6. ta wizcniDok 
M^ sa sWierciadto 7, za zwierzyniec 13. za Figliki 5. nikogo 
^ńąptf^ ■§• aMkaą* Ć6Ł mówić o Paprockiego pauoazy takod m 
WFMnkifty dmkowanego. — Widziany cxemplarz Zwicrzy^ea a 
JF%Kk^w jest wtaanoicią Legatowicza nanczyciela gymoaijnm 
Ifid a ti a g o. Figliki aą przTpif ano Rojzjoazowi z nkryiym nazwi- 
ikica pod nazwiakiem Adriana Brandebergentkiego z datą z Łm— 
blina iSyckez wyraieniarokn druku, miejsca i drnkarza, wazak* 
im u Wicrzbif ly w Krakowie.— Co o przekładzie Cd>eM przcs 
aameąo Wierzbiftf powiedzieć? nie wiem. 

ir) Bandmic z HoflEmannem aądzi y śe 2»azarz jui od r. i5S5. miał 
MLamią w Krakowie (bUt. dmk. Krak. p. 38i.) Wazakia 
Onśiki prsjtetąyt drak % n i56i. ttm&w pno KjrooMra pi; 



i8« HUt, druh. w A&mh 

neieiMDiD ■^owi iwojemu Janowi Łaursowt J«»»- 
SMwskietnu , cnli Janowi JsntłMOWskMBia Łwuno- 
wiciowi. Ciyli ^ do igonu (+ i6i3) nłnymjwal mm 
powno jest, sa jego jednak t;oia ŁasanowA^ ofi- 
cyna nia iaki cui , od i6oa. do i6o5. sawUdywal Ba- 
■yli SkiUki, a po Dim Macisj JedrasjowayK , kldiy 
ma i po tgonifl Janauowakiego kierował, a po aia 
i638 , l^o dziedńcc dal^ jeszcM finna Łaiarmowaki 
trudnili aie do ib48, tak, ht pnwie lat «Ło ŁtM- 
nowskaomoyiu trwała, l«csiiajawietB>«j«ej«ipl»dyH 
sa Łaaana i Jana Jamuaowskiego (BandL wL drnkt 
Krak. pag. 38b« do 4o5). Zwana byb aprawieAiwi* 
arcfaitTpographiaregiaeŁaccIasiaatiea. Jedynie bowiaa 
V. BMj aa Bejmach uchwalane kona^tncje drnkowane 
i piyedrakowywana byty odroka i5S8. do i5oi. i od 
ąS^S. do 1607. W niej Kromer rwvje, o wnne i 
Bance I/Otra, roamowy dworzanina % moiehein wjwfkn 
Bohkiinr. i5Si. i nart. drukował; w niej wywaly «ie- 
H Siennika o Iflkaratwach i564. Onka pnymiot 1681. 
i lieloik tekaraki Marcina z Urz^owa iSgS. "W taj 
•rcfaitypogra^i wywly melodie czyli paalterz Gomdlki 
iSSo. a po pialinaoh' Jana Kocfaanowakiegó s koIqi 
jego Fraazki i584, i inna wiense w trzecim oddzielę 
s ciulem Jan Kocfaanowaki t585. i wczwartTB Fra- 
gmenU iSgo. a w tymie wyfzadt przekład WirgiJja- 
ata , przez Andrzeja Kochanowskiego ; w niej wy- 
chodziły piama Groickiegu i563. i575. Christołora 
'Warszewickiego Turcica iŚgS. późnie) Siemeka Lacon 



u. BoMtwiiniśnie śSSó^ 46S0. 1 83 

pUs iS^ (z). Łecs U iwietno<<S aSmiy Łannow- 
tkic) utnymywala ńf sa ŁozArsa i JMunowakfego^ 
choeuił iii«)ątka im nia pnycsyniia. W iitdmiagljrm 
wiaka, kiedy się czaty zmieniały, kiedy SkaUki sa- 
wiadywal, kiedy Maciej Jędrzejowczyk atawal się tej 
oficyny panem, opuazcaenie 919 coraz widoczniejsse 
było. Opoascaal tei Jędrzejowcsyk firmę lazarzowaką 
i sio porzucał druku mocno wytartego i zniy wanego. 
Fradciad AriiU^esa Etyki i łJ^onomiki 16 18. przez 
Pelfyccgo (y) jest jednym .z najceiniejazych Jędrze- 
jowcnyka poddWf wreszcie praealawal na drobnych 
■iamach, Łtdre mu było łatwo akońcsy<S i nietrudno 
ich pod>yd się, (Bandu hlst druk. Krak. p. 393^4oa.) 
JBazyU zaś Skakki opoidwszy Łazarzowska typogra- 
ti% , zwoje zalaJi vi i w niej kilkanaicie może lat pra- 
cajM, wielkz dfosyć liczbę ksiąiek z pras swojich 
spudeil, wszelako nie wyrównywał piękności, nie u- 
szedl zarzntdw niepoprawnotó. Z tym wszystkim dru- 
kował nie obojętne dzieła: róine Grochowskiego pi- 
saM^ pierwszy zbiór rytmów Miaskowsluego 161 a. i 
ogromny zielnik Sirenjusza i6i3 (z). 



^ Hl^mW o Ickmiwaeh, Marcin % Ursfdowa a s nimi iiawn 
Ocalio 9 Ucsą sif do ^eh cen , j«kic tą na tielniki w dowss«- 
ehnofcły to jctt, wnuarę oekronr czcmplany^ i mitoanictcgo 
■apatii. Gif*^ prsadmkowanic Koclianowskiego, ezemplana 
s ollejny Łnanowtkiaj cennymi ntnymuje dla tjtk, Itónj 
paaiwknją orjgiaalnego wydania : wsiakie a tego wycUnia Frai akt 
aio aą oBOJfUM, ho petne, baa opnaaaia£. Jetfii tedj xa je* 
dmę eafl6 jaki^okolwiok wydania aapfdaa tif kto do cscrwonego 
aiot^gOy aa Ffaaaki i584. mola bliako we dw6jnaa6b oSaro- 
wa^ Gomółka bfdaia ni«imierną nadkoieią : ledwie o dwóch 
eaumplaraaak wiam, a niewidaiatero. Jeden a tyck poaiada bibl jot« 
«Biw.wileAakiego.Sarniekiego atatnt byt ceniony praeatto caterech 
€BerwoBg^cb aiotyeb. Januaaowakiego aa^ ckoó grnbaay doaró 
■a trteeią nąU Semickiego wartoici podnoaić. Biatobnaalii 
4o irkock dukatów* Ogromne tacióakic druki aą matej ceny, 
ko nikt o nie niedba. Wiolel jednak jeat oaób , ooby akom* 
•leMWaty Pimandra Merkurjnaaa TWamegbta me wiaptkieml 
fogo dodatkami? Aaclepiaa jeat aaóstym jago toSiiem. Inne aiu- 
■ycl| wyck^aity oficyn* De aeptem fiacrameotiay in ordina 
eommentariorum in Mereurlum Tnamcgiatum nonua. Poaaanic» 
Wol^ab 1689. dowodai| ie byt aiódmy i óamj» którycb mi 
•bMwowaó nieadarayto ai^, i wbdomoóai omck aieprayiato 
uatraió, am-naleiycie poaaukiwaób 

^) O eeaie bfdaie niiej* 

^) Dtngi caaa nikt nie praewidywat, la Miaakowaki rtadkiy mato 
kto mógł aif pne^wiadcayS o jego poetyckich laleuch. Gdj 



g 



i84 J7m<. dnti. t^Pólnem 

XJI. WsEeiiiastym jesscża wieku obok 8iebe- 
nejcticróor i Łanarzów, zdajft iic, i* na krótki tylko 
csuubly«aqta MaeiejaGai-woloyka i584'. i5))5, e któ- 
rej wysily Paprofktego hei-Hy rycei-łtwa Pobfciego 
1^4 (a); Niemniej U-ź <lo niedość trwaiycb licK\i ca- 
leiy RoderkiejTo i Sternackiego, u klurycli Klono- 
wicxa Yictoi-ia ileorum itiou. Worek Judauuw i6o3. 
i inne wychodziły dzicfa, kturay ida;^ aiq dorytrcso 
tylko od iS65. woasL^priych lalach drukowali, oiajfc 
potlroRDie cKynaieiace prany: Lecs nkazafa tię ieakcze 
jedna wielce zDamienita ofEcyaa Fiolrkowczyków, 
kUira prawie wiek cały wysługiwała się krajowi. O- 
tworzyl ją Jędrtej fioU-kowczyk koło r. iS-jG. Pcxy^ 
wileja fukie on pozyskał, mo^y go zaailać i wielkim 
dla niego być wsparciem , ale syna jego lakie Ję- 
drzeja, (klóry 1630, po zgonią ojca typoDi-iiiuwal] ucsone 
doktoratu tytuły, każą sądzić, ii. iJe bez uczonego 
wzglądu i widoku ta Pialrkowczyfców prze li ię wsi ecie 
popieraue było. Zatrudniały rzeczywiście uaukt, u- 
czone podróże iuczona posługa niIodszegoJędrzeja,gdy 
po jego zgonie i64J, wdowa po nim Anna Tercssa sFcr- 
iiułow i dziedzice dzierżyli, nim się poimieaiu swojim 
od 1666. Stanisław Teodor Piotrkowcifyk CKWojskowy 
drukarzem mianowoć począł, do 1673. (J3aodL liist. 
druk. Krak. p. 4o5. do 4i3.) Nie pi-zesadzili Piotr- 
kowczykowie ŁazanEÓw w niczym, ale nie cawszo im 
pierwszeństwa, uatępowalr. Z polskich dzioł, które dru- 
kowali nfijo)iromuieiazu są Biiknwskiego kozaDia it^ao. 



II. RozŁfPitnienie # SSo^^ « £So. 1 85 

nnowla 1629.; Olfinowskiego Owidjusza przemiany 
i638. Zimorowicza Moscbus polski i66a.; ruzne Ko- 
chaoowiikiego pi*sedi*ukowy wania , i wiele różnej ro- 
•ciągłości. Wteiźe officynie: Góroickiego dworzanin 
1639. i dzieje i657. Wujka nowy • teslameuŁ bywał 
po wielekroć przearnkowywany 1S94. 1617. i6ai. 1647. 
U Jędrzeja Piotrkowczyka wychodziły różne Broncju- 
•za dzieła. Lecz u innego od wyiej wspomnionych 
J^rzeja , wyszedł tegoż firoscjuaza gratia plebański 
i6a6. — WieleuPiotrkowczyków małych dziełek mia* 
no wicie in quarto wychodzuo: dłngi czaa według przy- 
wileju, oni sami od 1694. do i€46. pojedynczych st^j- 
móir konstytucje drukowa^, tak, ze pó trzy pod je- 
dnym Tokiem wydań bywało (np. 1616. i6ao.) 8ami 
jedynie drukowali, te Konstytucje, dopóki drukowa- 
nie ich do Warszawy nie przeniosło się. Podobnie 
zaraz prawie od początku otwarcia ich typogralji, u 
aich liczny szereg synodalnych statutów uzazał się : od 
r. 1579. do i6<i3, około dwudziesta wyszło (b).— 
Tymczasem gdy Siebenejcberów oflicyna gaala, gdy 
obok kwitnącej Łazarzów, która podupaść miała, wzra- 
stała Pioti*kowcayków, a innych (prócz Kobylińskie- 
go) nie li^Io : z początkiem siedmnastego wieku , rój 
ukazał się drukarzy, jakby piśmiennictwo polskie 
iwietue i kwilnące było! ale drukai*zy, którzy prócz 
Cezarych i Szedelów do połowy wieku tego nie do- 
trwali. Pomiędzy nimi wczesno (bo juz 1616} uka- 
zała się Cezarych drukarnia, blisko zaraz (r. i6ao.) 
i Szedelów, i patrzały na przemijanie tylu, na tak li- 
czny wzrost \ upadek. Dłużej nieco, jako się \ni 
wspomniało trwała z Łazarzowskiej powstająca Ję- 
drzejowczyka od 1616 do i648. a króciej ztejie Łaza- 
rzowskiej wyłączona niejako Skalskiego. Lecz opi*ócz 



(b) Jak rotmaite lą druki Piotrkowexjrk6w , uk roimaile iekcenj, 
Otfinowtki fTieiiło dwa c«erwone alote (bo iii« pnadmko- 
wany). Górnickiego dworsauin okoto dwócb, duejena jeden 
j.U wiele. Jak ocenić Gratis pleb?—sPiotrkowcmjk6w tel of- 
Zcyny Paprockiego gniaado onoij do ocia dnkatow, koło rj- 
ccrskie— .. Inne Paprockiego dsieta po innjcb dmkarniacb wy- 
chodsące: filoaof iouatj, dxictifciuj, podokacic, berky rr- 
ccnlwa 10 Ittb is dukatów , Panosaa e\o6 mała rówoiei, albo 
i wifcej. Ale cliftnie wisjttko Paprockiego wylej amator pod- 
iL O catolc idsie. wiele. 



i86 Hui. drut. #r Pt^baem 

nich siedmnaicie ionych Mblysii^o i sgadtoi jediMi 
ledme snane, itina jeszcze saaciące prsypomnlenie 
soslAwity. Wyprzedsel w tym tłumie innych VV(^- 
ciech Kobyliński od idgS. do 161 3. Zaledwie ukasuje 
się Sebasijan Fabricjnsz i6i5. (c). Marcin Hortem 
1616 do i6ao. Antoni Wosiński 1619* do l62i* Se- 
bastjan i Albert Jastrzębscy, .1619. do 1635. były wje- 
dnymie czasie zinnemi. U Stauiitfawa Germańskiego 
i€i6« do i6q5. Wargockiego Knrcjnsz napi*zód 1618 
wycbodziŁ O Jana Szeligi 1606. do 161 1. Grochow- 
skiego wiersze 1609. i inne, nim Kraków opuścił. U 
MikoIa)A JLoba 1607. do 1617. relacja Bo tera i6i3. 
Sobór Florencki z greckiego przez Pętkowskiego iGa^ 
po Polsku Gwagniu, Kromer i wiele rozmaitych, fur- 
mjitu rozmaitego i mniejszego od du^decimo. Ssy- 
Bson Kempini od i6oi«. do i6i€. między innemi wi(^ 
cej pamięci godzien : u niego Fetrycego polityki ari- 
stotetesowe, Wargockiego Yalerjusz Mąximuz 1609^ 
tegoi Justyn i6o3. tegoż Peregrynacja Arabska 1610* 
Mniiajasza kronika mistrzów Pruskich i6o6. — Jan 
Burchard Kuik z nad Renu przy by lec 1613. do iHn, 
uadreńskie księgi Krakowskiem! przyozdabiał tytitlt' 
mi (d).~Dalej ukazali się Walerian Piątkowski' 1617, 
Bartłomiej Kwaśniowski,i 633 Antoni Wołyński iti33 (e^ 



(e) HUtorja o B«riMb»tac, w Krak. ibiS. 4lo liojiu 1il»ri dcdici* 
tioai AobfteripMi Sth, Fabrici«s Drak. (s nout Audracja Sciraua 
iawiiika)« 

(4) Siprawiedliwie powątplwa Bandtkie (hiat. dmk. Kralu p«ft.439*) 
icHj Kuik miał Uy6 drukarzem w Krakowie , ale lebj Crae9' 
vicf yen^anł , bjto dowodem łoionjck jego nakładów na ilrok 
wtaaaie w Krakowie , na to całkowioit agodsi^ aif nie moff • 
Mam praed tobą: M. Yalerii Mania'lia cpigraanatop. Łibri Xli* 
Seni^-um Lib. I. Apophoretorum Łib. 1, Omni rcmiB et rer- 
bornm obaceuiraite ntblata ; meDdiaqs pliirimia ad optimomm 
auctornm et ex<rmplarłum fidem, ex fitle caatigatia.^. cura et 
alodio Miittb«i Raderi e S. J. CraeoTitt V»fivent apad Barchar* 
dum Cuick. Auno BI. DC. XV. (i6i5) lamo pp. 260. et ludeię 
co ieat rzecT^rwiattieKolońakim wjdanieiii» fil winnjcli csffli- 
planacb orjginalnj dzieła tego tjtitt dovro<diii: tylko taki ty- 
to! Krakowski doloionj do tych exemplar«7, -co do Polaki apro- 
wadsonc mo»ti*łjf* — O toi aamobjm poaądaat Horolosium i 
Xbesaurat od Baodtkicgo (pp. 43i. 45a.) prsjucaaae tylko oie 
nualcm latwotci aprawdsic. 

(e) ineius officina iH33. prodiit: Dar. Alb. Gry mia, 
Applau. Coronationis yiadislailllL 4to. (snotat 
Jfdirseja ScliolU ławnika.) 



IL RwAmUmmiU śSSo^śSSo. i 87 

Jennder Dymowjki i635. Marcin Filipowski i638. 
I iMg. — Łokais Kopisi od 1642, u klórego wy« 
h i66o. Samuda Twardowskiego wojiia domowa (f), 
SUnialaw Łioocaewski Bortutowics 1699. do i665t 
«atrwali dodnigiai aiodmnasiego wieko polowy, co- 
■ aoiatoiejsaaj. (Bandt. bist. drnk. Krak. p. 4i5. do 
1.^ Lecs Ssedela i Gesarycli daleko dłużej trwały, 
' ai^ oaranasŁago wieku docaekaiy. Krzyn^lol 8zedel 
90. wysląpil s dnikamią, klóra w swym pooxąlku 
» picrwssych owego csasu licsyc się dawała. Falis- 
wakiego iFloros i646. byl jego drukiem. Synowie 
[O Jersy i Mikofaj po oim od 1676. drukowali ^ « 
»ieby swietmejsse płody Ssedelowie krajowi przy- 
BŚli ,' gdjfby osasy po terno slułyły. Wszakie w ka« 
ym rana pierwszeństwo im zajęli Cezarowie. Ich 
ptM^fja, jKimirao bardlo zmieniających się czasów 
irownywala Piotrkowczykom i Łazarzom. Ta tym- 
saem powszecbaa w Europie w drukarstwie nast^ 
^ala zmiana, ie oWe oczone prpodsięwzięcia, kluro 
la saazczylH i zalety przedsięwzięcipm XVIgo wie* 
i csynify, po .większo} części ustały. Zpospolilowala 
I sztuka drukarska t zaniedbana poprawność, nie- 
ttlaiwo o dobroć druku i papieru, powszechneroi się 
ily : Jeśii gdsie z tego względu większe ukazy* 
iło się staranie, zawsze głównym widokiem był zysk 
dla azpekulacji piękne imię i prawdziwa za5ługa clię* 
ia Baniedbywano. Stosownie tedy do wieku byty 
zedaięwzięcia Cezarych nad wszystkie inne świe* 
iejazo. fiyii oni ostatni w Krakowie co o piękność 
ukn dbah , oatatni i w Polszczę , jeśii Gdańsk wy* 
csemy. Wszakie ta świeluość officyny Cezarych^ 



(O S tjAwUuftik draiUnI Knkowd^ick r^lii« wicfkicj tą warto- 
iet daitaU^ Gira^nui oho4 BTMdmkowaay do tnceh cscrwo* 
■jck liocyck fodmoĘĘmmj (!), KrouMr ■uńcj. PWegrjmicia 
Ąpifctti oCoio tnmch, Dodoboo nalo lifdsie. — HUtoryków Ła* 

wcale rolao. Najmaiei ccoioay Florua Falia— 




,. wydania, s powoda wielliiei obj^tiMei wifc«i dw6cli 

fek slocjek. Zalliiaiiiusa Warsocliiego kto w«<lftial ?..- 

bwakacgo pi an i a poróiujrch alronach w^cbod»tj: ii«j* 

■a M i yaj j«ii jag« Wiadyalsw iYtj okoto 1 pnetsto dwu 




i86 JBiM, drut. ipPoiucM 

■nich stedmiiaicis innych mUjsd^o i sg»a!0| Jednfl^ 
ledtrie mano, iiina {etzcze znaciąca pnypaiaiii«Dte 
soBlawKy. Wyprz«duf w tym Uuiiii« innych Woj- 
ciech KobTlińsict od 1693. do itii3. Zaledwie ukscujc 
ai% Sebut)«n Fsbricjau i6ł5. (c). Marcin Hortenrn 
ifiiti do 1630. Antoni Woaiński 1619. do foat. oe~ 
basljaniAibert Jasln^bacy, 1619. do itiaS. byty w je- 
dnym£e csasie tinnerai. U Staiiirfawa Germańskiego 
1616, do 1635. Wargockiefo Kni-cjaHt napnód 161S 
vycboduŁ O Jdna Sieligi 1606. do 1611, Groehow- 
tkiego wierue 1609. i inne, nim Kraków opuścił. U 
Mikofaja Loba 1607. do 1617. relacja Botora ■6ł3> 
Sobór Florancki a greckiego praea Pętkowikiego 16(19. 
pof oUkuGwagnin, Kromer i wiele rozmaitych « for- 
nutu rosinaiUigo i mniejszego od duodecimo. Sty 
mon Kempini od 1601^ do 1616. mifday innemi wię- 
cej pamięci godzien; n niego Petrycego polityki ari- 
•tuteleKowB, Wargockiego YalerjoM Maximiu itey^ 
tagoi Justyn i6u3. tegoż Peregrynacja Arabska 1610. 

Mmiainaie kronika mistntuw Pruskich ilioS Jaa 

Bun^hard K.uilc z nad Renu pnybylec i6ia. do itiM, 
nadreiiskie księgi Krukowskiemi przyoitdabial tyttfla- 
mi (d).— Dalej ukaxali się \Vater|ati Piątkowski itJa;, 
BartComiej KwaśniowBki,i(>33 AuŁoni Wołyński i633 (t), 




11. RoMięiriimmis 4S5o^465o. 1 87 



Alexander Dymowjki i635. Marcin Filipowski i638. 
do iMo. — Łokaas Kopisi od 1642, u klórego wy- 
isfa i6Ćo. Samuda Twardowskiego wojiia domowa (f), 
a Stanisław Łioncaewski Borliitowics iSSg. do i6ti6, 
praalrwali dodrugia| aiadninasiego wieku polowy, co- 
xas amalniejsao). (Bandt. bist. druk. Krak. p. 4i5. do 
45 1.) Lecs Ssedela i Gesarych daleko dłużej lrwa{y, 
bo Bi% oamnastego wieku docaekaiy. Krzysf^tol Szedel 
ifoo. wysląpil % dnikarnią, klóra w swym pocisąlku 
do piarwasych owego csasu licayć się da wab. Falis- 
aowakiago Floms i646. był jego drukiem. Synowie 
jago Jersy i Mikofaj po nim od 1676. drukowali , a 
■soieby swietniejsse płody Szedelowie krajowi pi*zy- 
>iioalft ,' gdjrbj osasy po temu slułyiy. Wsaakie w ka- 
idym ranę piarwsseńatwo im lajęii Cesarowie. Ich 
typografja, pomimo bardlo smieniających się caasów 
dorównywała Piotrkowcsykom i Łaaarsom. Ta tym- 
oaaem powasecbaa w Europie w drukarstwie nastę- 
powała smiana, ie owe ncsone pi;pedsięwxtęi*ia, kluro 
tyle saaaesylH i lalety przedsięwdęopm XVIgo wie- 
ku cmynily, po.więksse} csęści ustały. Zpospolitowała 
się aslttka drukarska t aaniedbana poprawnoić^ nie- 
dlMiiatwo o dobroć druku i papieru, powssechneroi się 
slsły : Jeiii gdsie s tego wsględn . wieksse ukazy- 
wało się staranie, sawsse głównym widokiem był xysk 
ł dla aspekulacji piękne łmie i prawdziwa zasługa clię- 
tnie eaniedbywanew Stosownie tedy do wieku byty 
prsedaięwcięcia Cezarych nad wszystkie inne świe- 
tni^aze. fiyii oni ostatni w Krakowie co o pięknośó 
druku dbah, ostatni i wPobscze, jeśli Gdańsk wy- 
łącsemy. WazaiLM ta iwietnośó o£cyny Cezarych, 



(I) S Ofdb rMayck drailsnl Knkoirakick r^n« wielkie} tą warto- 
iet dłaeli* Gimąabi oho4 nneilnikowaiij do trteeh c&erwo- 
■jck tiocyck ^oAmmammj (!), KrouMr ■uńcj. PtregrjnacJA 
A w i fc e k i okdo QrMck» Dodoboo nalo bfdsie. — Hittoryków Łe- 
cąśekiek ctaj wcale roiac. Naimaiei ceniooy Florut FalU-> 
Mwakicfa, aadakaU) Jaalja, Walerfots Maxiin«s, Wargoe- 
aiea^f ^n^ nk |N> dwa rasy wifeei, Eatropjnaa Gliczaera 
W UradkMM m Merita, jestcse wifcej. Knrejnas Wargockieco 
fiaimiafM wydaaia, t powoda wielliiej okiftcŃ^i wifc«i dw6ck 
cacrwoarek tiocyck. aalluaijaasa Warśocliiego kto w^cUial ?..- 
'— -TwaffJowakacgo ^taoM poróiaych alrouach wychod^it^*: u«i- 
'-^ — j«l j^ Wisdiiisw iVtjr okoto I pnetsto dwu 




)88 Hitt. drut. tv PoUteu 

do pociąŁkuwego cx«su ich trwania ogranicsa ii^ 
vr dałasyin czaule kuniecinia podleje i z innuml si^ 
Mwoa. A co tylko było w piśmiennictwie Folftkim 
od 1616 do 1650 najlepszego, bądź w lacioie, bądź 
wpoUkim j^Eylcu, to zaw«xa ipod pras FiotrkowcKy- 
ków i Cezarego wychodsilo. Francisiek Ceaary, m 
po jego zgoDLfl ifiSi. wdowa drukowali; Piolra Ko- 
chanowskiego ioruiuilem Taua 1618. Knapskitigo 
słownik i6ai. i64j i adagjs; Nakielakiego Miachowją 
1 634. Okolskiegu 1 64 1 . Kacitkowskiero kalechiam 
Rzymski it>43. Piaseckiego ł645. i648; aialauki i 
nagrobki Symonowicsa 1640. i Gawińskiego i63ok Zi- 
ntorowicza Rosolanki i654; UaLrsyckiego troisłą hi- 

«torjq ; Antipady tnoUeńakie iSSo. i wielką licsbf 

iiinyoh (g) nim trwanie ofiicyny Cezarych pirswslo 
w tmuLoą drugą polowa siedtnnaiitego wieku. A taki 
był stan, takie bogactwa i świetnoiótłrakaratwa w Kra- 
kowie od uoluwy szesnastego do pofowy siedomaalego 
wieku drukarstwa w języku polakun ilaci^kioi. Gooki 
druk był Bawsse uiywany, lecz aotykwa npowsia- 
diiłiala się. Obok aaś tego draka innych |^ykó« 
typy iiiti omiej suamieoite były. 

LIII. Jak Gi-cckie tak Uebrajakia draki nialtylr 
wieU używane od di-ukarni właiciwie pobkiemi lob 
Idcińskiemi księgami sajmujących stę. Łec* ini od 
i53o. stałe druki łlebrajskie w Krakowie byty, a 
i54o oQicyaa Pawła Helica poczynała drukowania 




Bju russypywtć: ukazała 819 w Lublinie, gdsitf 
ilonymua ben Mardechaj Jafe drukował: gdsieKabi 
ana bar Israel z Austrji wydinikowal we ti^synaslu 
jalacli Tatńiud 1617. do 1627.; gdzie aię dal poznać 
irabam ayn Kalonyma już 161 1. i zostawi! dnika- 
9111 syna swojego Zewi od 1690. do ij68a. ; Po in- 
ch tez miastach y w Poznania \SkA\ w Wilnie^ 
iSSoIkwŁ i lak dale) bebra}skie powslawaly drukar- 
»• — Wcsesnie} od innych druków nie przestały na 
mym Krakowie cyrylickie typy: Równie jak w Kra-* 
wie, tak po róipYcn innych Polski miastach wprzóil 
rylickie księgi niź łacińskie lub polskie drukowano 
<jr. Jakii czas były cyrulickie typy w Pradze cisę-* 
iej, gdzie i6i7« i5i8. i5i9, rózue części ruskiego 
lokladu btbiji przez Skorynę Połoczanina dokona- 
no, drukiem ogłoszone zostały. W Wilnie zaś 
rsesoo uprzedziły dryki innerai literami, w Wil*- 
a bowiem, juz t5a5. w domu Jakóba Babicza, Apo- 
>l Skoryny drukowany był. W: Wilnie wycno- 
Hy Ewangelje i575go (h). W tymże czasie z tru- 
loaci^ szły carskiej drukarni w Moskwie przedsię- 
dęcia. Hyl w niej drukarzem i5&a. Hans Bogbinder 
iinczyk, lecz nie zaraz uzylą była, dopiero i564« 
»08t<j wydany został, zaczym Iwan Theodorowic^ 
nrtin z niej uchodzić musiał. Znalazł schronte- 

e u Grzegorza Chodkiewicza, który i568. w Zabłu* 
»wia typograf)i| założył: skąd przeniósł ją do iiWo.« 
1 1575, gdzie drugie wydanie apostoła ponowioiie 
atało. Podrukowawszy nieco innycłi dzieł Iwan Tlieo- 
»rowicz ze Lwowa udał się do księcia Konstantego 
strogskiego, klóry właśnie drukarskiemi przedsię- 
Eięciami był zajęty. — Na Moskwie tymczasem An- 
ouik Tymofdj Niewiei, potym Onisy Michaelów 
idoszewski z Wołynia drukowali , i za czasu Dy-« 
itrów typograffa używaną była. Lecz daleko czyn-* 
ejszą u zażywała się oficyna Mamoniczów w Wilnie^ 



[h) Prima ftine aono* teciiiHlji i5ii. in TTgroWacbia, terlia Bełgra- 
cleB»i» ibW%, qu«ru i66a, qaiiita Yilucntit iŚyS, »exu Vil- 
BCiisis 1600. tumtibiu et typu Luce Mainoniy, nt adeoMo8<|iii;iisuk 
«n 1606, oriliue *eptiiDJi sit. Dvbrotfsly Insłił. Ung* Slav* 
yindob. p. óo. Sopilof Opyi RoisyjskiJ bibljogr* C«. /• |>« 



»8» 



But. Orni, ir AtecM 



ink ariah dmkowić ti5i, wnakłe pawiu, i» Ji"^iriir 
i IŁo— M«inonics« drukowali 1576. p« nicli Ijcoa 
•yBKoNBjdo 1617. W ichoffioyniedrukowsaytrjrłm- 
Bal 1586., ■ wfcrolccpo ras piarwasr sUŁot Lilawsld 
« nukim^ K^l^u i58o. po dwa kro« wy w adi , • nia 
saras lacŁńskwmi litcranu drukowali. W Wilnia wr- 
chodiiljr ZyuuiBgo dawno rcgnij )vyka Sfawta»- 
akiego i5g6. Smotrrckugo ^iinaiatyka 1610. Ucoi 
owiane łtioS. Cyr^lickismi liurami omkowii w Nw* 
fwiain iMa* Maoiej KawiecąjAiŁł. 

L1V. Huini panowio, by|z faera^cr, li«dś U- 
•ka[d nie ras drak protegujący, na druk oadadów nio- 
(scsigdzyij, potrsebowab dmkai«i dja {M«pa|«cp 
•wojieh nauk , a btakupi dla ubeJpteeunie dawnego 
obraądko. Za tym poulo , la dmkamie po ruźny^ch 
■tronach nccaypoapolitej, po BBiaalecsŁadi Inb wio- 
•kocb, prses paoow tub biakupów cakladan* hyly, 
lub praea niob iwabiani dmkaraa oriadalL Pował*- 
wały tym sposobem drnkamie biskopie, paiUkie, braci 
oteakieb, aocyn^anow, przedu^bioniaych drufcftrsy 1 
fcai^gany: a kai^antwo sseraylo sia. Jełdiący po 
iarmarkacb, rozpoznawali która okolice wim) luiM 
potrzebają, > drukarze przeiladowani, łub ot, kt*^ 
jnrm niedogodnie było w Krakowie, s rńłnycb po- 
wodów w uatróniR rozbiegali siq % Krakowa 1 mo* 
wiem Kraków eawase by{ wazyatkieKo drukantwo po- 
ceątkiern i rozsiewa! po kraju oiTicyay, kture albo lu 




//• Itogimtniśme #^5b— #(E5(i. 191 

duł pfaty ich nie zamjrkaly się pned innego ro« 
dsaja piśmienoiciwem , rsadko gdsie^ i»by Jak w26«-*^ 
•ctn, tyle neuko^eipi prsedmioUimi lajmować si^ 
gly. OsM te) wielkie) czynności i nsnciicnie fti^ 
dmkafi, dalnje od polowy iBeanaalego wiekn. Mato 



B tego są wyjątki. Nie wspominając, ie iaż pod ko« 
nieć piątnaauigo wieko (i4qi) dorywcee jakie GdaA^ 
akio druki snhieić aią ttiogą(i)% Wapomnieć wypadn 
wctaśnle|acą prsed tnnemi drukarnią w PnUuskn, 'gdzie 
i533. 80 biskupa AtidihBeja Krzyckiego, Jan z Satide* 
cza dmkowal (k). Ijedwie mose KrólewieCi który 



(9 ^airia o cjm Jcrsy BiaidU« W •wojim HofiaMUMt^ 

(k) Biblioteka przy Uni wersy lecie Warszawskim 
posiada ksiąieczką: Lippi Aurelii oralio de paf^ 
ffione domini ćoram ront. Max. de Parafcouez 
habita» Quą huic, et reliquis audiloribus^ ile 
•ccepta fuit, tit eam iterumy alqz iterum oraro 
(H coaćtos. Nicolans UiTovivs ad Leclorem..^ 
dwa distichi.... Foltoviae. Na stronie odwrótnef 
tej karty tytułowej: Kererendilfimo Domino 
Domino Andreas, Pi*8Bfuli Plocenli, Domino fuo 
demetirrimo, ioannes Sandecenfls Cbalcogra- 
plms Pollouiefi, fe et fua ferUitia commendaU 
Nactns sum , lunplissłme Pi^^Ail , a Joannę Pa« 
xioA09 tuse arapliludinis oeconomoi Lippi Au* 
relij, de palTione domini orationem*... pulaut me 
opera- preŁiumfacturnm, fi eam ipram, fai)sQua- 
drageltm^e diebna ty pis excudei*em , atqz tub 
cłaniliitio nomine tuo in lucern eederem:... Ac-» 
cipę i^itnr, amplilltme Pr»fuL... rale felicirTime. 
Bx olBcjua literaria. X. Marlij* Anno M* D* 
xxxiii. (i553). 8to, sigootur a, B; (tylko za- 
miast signslury B UJ, )est D lU.) kart 16. Na 
koAcu na ostatnia) karcie : Polloviae, apnd Jo. 
Sandecium. M* D. XXXIII. (i533.) — O tymże 
Janie z Sandecza chalkogi*afie Poznańskim dru* 
kującym w Pułtusku, Janpcki Janoc. T. I. p; 
ayo. O drukami w Puitusku mówi 8 więc ki opia 
atarołytnej polski T. i. p. odwołując nią do 

Hoffmanna , ale mnie sią nic o tćm w Iloff-* 
mannie dostrzedz ani doiledzić nie zdarzyło. 



Iga HUt. (frul. cp PóUuMB 

pod tfwciw u jedno x tmast poUkich liecyć Dal«ljr, 
takie nieco um środek szesiisstego wieku wypriedza. 
Utipiero tedy od polowy togo wieku poruuyu się cala 
liczba. Od i55n. do i65o. w przeciągu, wieku okoto 
piętnastu miejsc w malej l'olatczfl , około dxiewięciu 
w wielkiej Polazcse, (nie licząc w to Prus), około 
ajedmia w Litwie, i kilka miejsc w Frusiecli pom- 
azane prasy widziały. Z tym wszysLkim, wszystkie 
razem wzięte, Krakowskim, w iaden sposób nie aió- 
woają. Od i55n. do i(>oo. poruszenie jest najniększc: 
W- dwudziestu około miejscach zjawiły się pod ówczaa 
drukarnie. Wszakże ztych, zaledwie w f iedmiu micj- 
•rach, to jest: w l'ozuaiiiir, Toruniu, Milnio, l*łu- 
cku, Zamościu, lywowie, Gdańsku stale utrzymywać 
cię poczęły. Ud itioo. d<> i65o. przeszło dziesięć miejsc 
było zhogacoiiycli drnkarniauii, a zaledwie trzy: to 
jest Warszawa, Luhliii , ticśuo na Aulaze lata uirsy-. 
tnały jtr. Z tylu pr9!cmijajęcvch olłicyn, Lubiecka i 
Leśna do 1655 pratc-Uwely. Ukazało się wtukim sk.Ia- 
deie officyn, rużnych miujsc i różuych imion, blisko 

tięcdziesięt : albowiem w niektórych miejscach po 
ilka przcniiialu lub razem ukazywało się ; ■ jedeu 
drukarz, cza.iem we dwu miejscach oflicyny utwiu- 
raf, a częścij:! po kilka rnxy miejsce zmieniał. Wszy- 
stkich tych oHioyn, pi-<)cz bibiji, prucz kanciouatuw, 
i uie wielu większycli kniązek, płody są nie wielkie, 
choć dosjc liijziiu, B^ zuwsze owucuin puki|luych a 
;zęsto dorywczych iisiliiości, po wielkiej c/.ęści prze- 




tl. Rozhmtnienic 4 550-^4 65o* ig3 

L«Y. We dwu utolictch dwu narodów STiia otwie-* 
raiące ti% łacińskie druki dosyć ustalić sif nie morij* 
JeśK )iii i555^ drukowane było w Wilnie ^mio Re« 
inheida 'Łorichiasa O wyciiowaniu (otie^brynf rsądsie) 
praeUadtt Stanisława KoszuLskiego, jsdaie sie, źe pra* 
«v potym spoczywały do 1576. roku. W \Vai*8Mwie 
ffrnkował Mikołaj Szarfenberg 1677. ^58o. Wazakie 
te zabiegi |ego postronoego iG^akowo drukarni utrzy-* 
my warna, przemijającoai sięakazały i stolica Ma« 
zowsza, a w krotce całej rzeczj^pospoiitej , nie mały 
csas )eszcae na potuniejsze typognafji usadowienie się 
oczekiw^. Najdawniejsze postronnie za Krakowem, 
in^cuo rozwiJ4)ai'e siq iypograffe, były w Gdańsku i 
Krtilewcn. W Gdańsku przed irodfciem szesnastego 
wieko drukował Franciszek Riiodns: joi i54i. (m): 
« źe officyna R l)odu^ów i dalej potyni drukowała, świad« 
r/ą Jakuba Rhod«s jnaiona idjS. (de jurę proTinciali). 
Tu tei wGdaiifik«i u Hanefelda wyszła i 63)a.bibl)a(nj| 
i dimki Hmieleldiańskie wczesno znamienUemi się at(i« 
wały. — W iymie prawie czasie drukowano w Kr6^ 
lewcu Pruskim, w rńinych jęz>'kacli. Po Polsku Ka- 
tecJusmus przez Jana Secluci(aaa)^ na nowo wydany 



(m) Mororophiis de rera ac perfonata sapientia. 
Comoedia non minus feritua) nuam pia : Moro«* 
loplii titulo iiifcripta. Auiore Gulielmo Gnapheo 
Hagonfe ludi liierari) apud AEIbiogenfeis rao« 
deratore prima rio. Acoe^^serunt et ąuaedam alia 
poemalia, in laudtm iJluftrils: Priiicipis Alberti 
J^arcliłonis Biandeburgen primi Pruffise ducis 
ksa, cni et łiaec Comoedia eft dedicata, per 
eundein G: Gnapheum Mageu. Morofophus pio 
łecLori (dwiB distichi y i dwie dewizy). Anno. |54i. 
Na stronie odwrotnej: Alberlo march. Brand. 
Priiss. dnci, Gnaphens. (Sto) 4 to, kart q8. Na 
końcu : E^cudćhat Gedani Francisrus Rhodus. 
Autio. i54i. JesŁ exeniplarz w bibljot. uniw. 
Wars.z. 

(•) Piioowalo |cj poprawności 10. korrelitorÓY, kt^ir kkidy ar- 
kast po tiedm rasj prieg lądati , a jedpak do ajahła wet* 
••fto ait* 

35 



tgi Hiśi. drut, <f Po&sob* 

l546(o). Wj^syks Fnukim Katechia)iiNt iriprcifral- 
IcfaerSprach, geoorrigii-et, unddagegen Au dendTeh* 
■545. w drukarai Jana Weiunich (p). Więoej dru- 
kował Aiexaiid«r Aagezd, e którego ołBayny paini^ 
iiljr jaat nowy ŁoaUmaiit Seklucjana łd5u i55a. (q}t 
Typografja JaaaDaobmanna wi«I« dziel ogłosiła, ■□!•! 
wysiedl iłowuik Mącsjńskiogo i564. % aiej Meianch- 
thoai exameu teologicKoy przez RadoBukiego pncfo- 
iooy i566. Kalechism /przez Jaoa SreacJBaza 1560, i 
rtfiae polskie ka^gi. W dalszych jasccMlatach wdra- 
karni Oeaterbergera po raz pierwwy i633. wyszła kro* 

uika Slryjkowokiego (r) Przenosząc li^ do saraaj 

Folski widzimy , zo hrabia Górka dozwolił braciom 
czeskim utrzymywania drukarai w Szamotalaoh. Kró- 
tko ouatrwua, ale piękne i ozdobne je; draki, jg i 
jej drukarza Alezsodra Auiesdeckiego (s) psinigtayin 
uczyniły iS58. iS5^. Tu wyszedł piękny dla Hussip 
ŁÓW konc^onal. Krótko tei trwała drukarnia, lyehi* 
buci czeskich w Koźminie czyli Koźminku i56i. Po- 
dobnie krótko trwały kolo roku iSyO. aociojańskie dru- 
karnie w Liclawicacfa czy Jjakławicach, Zaklicsynia 
i w Węgrowie, gdzie wychodziły pisma SUnkfro i 
inne. Ukazała się^ była wKowiue, jako iwiadciy duete 
Nininskiego Stanisława, Obrona starodawnej cfano- 
icjsńskiej wiary, przeciwko papieiowi Rzymakienm 
i584 Podobnie w Knyszynie na Podluia iS8o (t). 




n. RóUmimenie łS5ó—^S6^ iffi 

Dluiei s«8 i licsoiejsse x ciebie owooo wydfihr fntjr 
BnMkie. W Brsescm typógrafjąsalośylRadsiwiBiSSg. 
i to wy«xedl,. Kommentarz natf Hotaissem (q)^ ta 
dwa luty Liponiaoa i RadsiwiUa w tojła drakami, 
drai^awaua od SUDuIawa .Marmeljusaa' i569(w^. Ajh 
ranieni i aakladem tegoż Hadziwiila sodaaia drukar- 
nia Brseska nie małe zaŁrudnieiiia w oglpssaniu no^ 
wwo prsekladu btblji całej do Wydania kiórei nlyt^ 
był i5b3^ Bernard Wojewódka ty(iograf CratoiTakL 



Innego sai prsekladn oddzielnie drukowany był i56% 
pialten (z), W bi^ą iwietnego Brseakioh praa 



AiiIflB M. D. Lithiiani»9 Pu B l e ctu i CanneaCnib 
D. Stanidaiim Radiriloa fratrea Olicae et Neffi* 
fiae Ducea. J. GiCi SerenilCUni Regia Fól. Seere*. 
tarii* Kpifchini^ A. D. i58o« 4 to, arkuasy jo«i 
denaacie. Drak i papier piękny,. exemplarz jeat 
w Puławach (s nolat lindwUu Sobolewakiego)L 



d) Wlu Tbe^don I(orib«rcsjka».J«4pM to nrjdrakr iaaif o wak^lf^ 
tjlko ie r. ib&j, tyicnbltti do poi— ujyjck cumplanj fr 
caąuk i^tjUit dodr«kow«t» 

(w) Dwa LUUij M PalAi imk wImbm w^Mmo. Jadea Aloisis^ 
Lipomani Weacu Bilkupa WarodUkMgo , odPapiala <#0a liim- 
lkj«iso w PoUIbu PofU bfdftcć^ ka iśDdc wicUnoiacsia kz%- 
ię&n a paaii Makot^wi lUdiiwifawi, woicwodaie Wil«»- 
Ikicmii. «u. A drofi tsgat to u£uo. Wialmoiaa^ Pioi, do 
t^o fiiAapi a do icco Papicfti«|o fMm^ a ktonreli fio lo4- 
dme kaiilj Knefci^dnU catowick fytkmli moia, iito (if floIiM 
w Twoacj poeafiwaj powiaaofet' lackowa^ mś* D^jfkowi— 
SuaUt Sufraaeowi a Picikkowaj IkaH. 4u, kart fk dnk 
aookU- Signatiira R Uj: Werfcrrii& JnlkmopoljUBtki Eilk. c 
nni^rea wielki Papiciow kó team, oo bfdait «ajrtaŁ.%;'aigBat. 
Bws. odwroiaie: Tcmni to Wcrgeria^wi ór^ioo^i tyak dwm 
liik^w Jaa Anrifakar PruAiek koieiol^w Snpcriot«adaa|U-; »- 
{■at. Tiu* odwr^taio: Ka tema co caadl..*; karu praadoota- 
taia ka Lipoauaowi poalówi a Odchl^ji Rajaiakieh^Pn^aiowa 
do Łufdia Jaaa Kaąaodaieie x Waloiowa: wiarąccm..,. Ka 
oatataicj: r^cioa aarea a dearisą: W Bnafcia Litawikiam Dra<« 
kowal StaatHaw Manaeliaąt Nakładam Ofariacooa® Kai%lf/ia 
Paoi Mikolaia RadiiinU , Woiawodj WUaafkiego. ate. Aokn 
1C..D. Liz (iSSg) — Ezamplars snajdaja aif wPatawach. 

(i) Kaifgi P£ilmow, abo pic^ai Uawidowyeliy która polpolieia ao-> 
wą Plalters. Drakowaao w Brsaaćia ŁitLawIkim » a zoOiMzie^ 
mm i aakladem Mwieeoacgo Pduii, Pini MikoUii.Raditwill^ 
Kiiąif^ aiOłjca i Nica'wi«iu, woiawodj 'Wileńlkiaro. atcoi 
Boka 1^.6.4. Otutoiego doia Sąjcgaia-r4to, drak gocki ff. a<r- 
>77* tiJtata pnamowj i ragaitni kart 8^. Ezcmplaca saaf* 
data aif w rotawaak. 



196 Hiit. clrui. utPoUset* 

wodo, mnartRaJ/iwitl iS65., jednak drukarnia iii«u< 
•UU, ntnymywsli ją bracia cseKcy. 1 w^chottsil/ 
wSrzeiein pruczraKieisiiych, dsieta: FulkoiijuKfia Spra- 
wy i slow* JeEufs KrylŁiMa , i wLuru ksicf;i ŁiiIcrm* 
1666. (y); Cyprjaoa BaEjrfiki o t.vg}m prsK-śLrfnwa- 
tiiu koiciola Boieeo i5t>7, i4. maja, ilegdz Skandcr- 
bcrg 1569 (^)- Zbli£al siq atoli rca*, ż« drukavoia 
Si-zcaka w swojej łwieliioicl tnrati uie mo/sla, afcoru 
to, co w ofywislo zw] pras nsUDicle.zoiluto. Idom 
Radeiwilióif P>'syJ4l mymskie wyznaDio i poIeiuiłM 
w jęsyku polskim prowadzona , ze Gtaaowezą prze* 
wagą, na strona Rzymską pi-zechylila się. W innyia 
sposobie utrzymywata się drukarnia ZaEiw)}ska, raczej 
na sposób Krakowskich , bo ją oiy wiała czas jaki* kwi- 
tnąca wniftj zatuioaa szkoła czyli uniwersytet. 2«t^ 
nadziej polemika, i to ze strony rzymsko katolickiej 
ukazaje si^, kiedy poezje, prawo, rzeczy gosjrodar* 



(7) SpMwy i itowi JnuTa Krjflnri >S}'n* Bolrgo, kn wieeiD*; ps> 

«d Bot* ■ nąilioBe ■ lq wjlitidT krntkitmi i\ tHAtiaiaat (lo- 
dto Hitt. IT-) W BntJoin Łitewrkiiu clrakowinił nuLa iHC 
oftatniuD daił ftjeiaii.— PrijpifiDo RiftiiiritDWDom praciT*- 
niłfu F>lkoDJqIa. Folia. JT. 1— 5Gi. i ciIctt ai* lictbawHc, 
drok gocki.=Wtorc Kiifgl Łakiru iwitteąa ktoryck lupti wft 
Diiaii łba SpriMj Apofiallkic krutkirmi wjkbiij abiuaion* 
(•adto Dułj. 1.) WĆrHłcm ŁiiawOiirti drnkowino Hokn 1566. 
dola dinidiicłKgo truciłga Cierwci.— Mikołajów! RaduwiLiwi 
pnjpiruje Toin, F.lkooj. i br..:ią. Fol.o. iS. i. — 96. i 




11. Roztwiinienie #5io— 4680. 197 

skle, s«ii*uduinią Zamojskie prasy. Csyli już idSj. 
Uerbarta slatot po łacinie w Zamościu był drukowa- 
ny? to pewna, ze Marcin Łę^ki w tymże Zamościu 
driikował go iŚ^y. i 1607. Dresnera processus 1601. 
i inna, i niektóre pisma Simonidesa , i Bursju^za Dia« 
lecticam Ciceronis i6o4. (a). Kąckiego naukę ko{a 
pasiek i6i4. — . KryszŁof Wolbramczyk opuściwszy 
Wilno drukował w drukarni Akademickiej w Zamo- 
ściu dzieło 8 vxta O cieplicach weSkle 1617. aponios 
Symon Nieciolkowski koło r. i6ao. 

LfVl. Ile przenoszący swe oATir^ny z miejsca na 
miejace pobyt swój pod te czasy zmieniali ». ile prze& 
ich przenosiny różne zjawiały się officyny, i po ró« 
żnych miastach dla stalszego drukarń usadowienia się 
drogi torowane były? o Lym z koleji wspomnieć ma- 
my. Z koleji powiemy: o Aiexym Rodt^ckim^ o Da- 
ujelu z Łęczycy, o Janie Karcanie, o Pioti^ze Bbstie 
Kmicie, o Melcbjorze Neringu, o Kossowskim , a 
Szelidze, 10 tym wszystkim , co się do ich losu do- 
liczyć daje. 

Alexy Hodecki nie mógł dość spokojnie drukowae 
w Krakowie, ponieważ przyjmował do druku arjań*- 
akie pi^ma, dla tego dzielił swoje imię między Kru- 
kowi Raków, gdzie Sieniński drukarnią założył. Czek- 
ało było przezeń dzieło rzeczywiście w Krakowie wy- 
bite, ale kładł zmyślone miejsca nazwi!»ko albo odct« 
nająć k, Raków pisał. Drukując nawet w samym Ra- 
kowie czasem pisał się l'heophilem Adamidem, (lubo* 
to imię już za grAnicą w podobnym sposobie używane 
bywało}* Drukował Klonowicza pismo Flis bez miej- 
sca (w Rakowie) i roku, nowy testament Czechowicza 
w Rakowie 1573. }S^%- Dybano na niego: i585. u- 
więziony: usunął się z Krakowa, i w Rakowie dru- 
kował jeszcze lat dziesięć, do iSgS. Jedynaczkę jego 
poślubił Sebastjan Sternacki drukarz Krakowski od 
iSoa. do i6o5. i odziedziczył Rakowską oificyuę. Po 
Seoastjanie Paweł syn jego kierował typografją. Z tych 
Rodeckiego i Sleriinckich pras wychodziły dzieła : 
Smelca, VolkeIa, Crelljusza, Moskorzewskiego, Pi« 
aackiego, Gosławskiego i wiele osobliwej rzadkości 



(•) lludkośc tej BuTAiufSa dialekljU podnoni \^\ eenf uo 4« 4iik»t« 



AOO HUt. druk. w PtUzcEm 

BO klwrym J<ikub Alarko«tcx i5qa. t6o>. dmkowclił 
Uteso.pawtumie hyU wydana Reji p«i1ill« 1694 (h). 
MarEowicz sai opuścił Wilno i pręenióaf się do Z«i- 
nóir Ba Żmudź, gdzie krulko idtijostę dinakojąc i6w. 
t6o5. Kw«Ławif między inii«ini Gilowskiego tri»Bi« nie- 
Ittdre. M1a{ Hwojf drukarnia Mełclijor Fietkicwics, 
^ kKirej drukowali i^9S- fJŁanisfuw Wiertciski (i) i 
Wuili M:t{ach<>włcz. T«o oitatol Wasili MaCachO' 
wicł opuścif Wilno i prieiiiósl ń% do FaDiowońir nt 
Podobt gdzie nis bardzo długo drukując 1608. i6n. 
ini(dzy iunemi Zygrowiuszt 3zt«li wyda< (k^ Mt«li 
Bwo)c, jakoflif wapomnialo Mamonioze, mieli ją Rusk^ 
albowiem nu mą cyrilick^ km-sywą di-ukow«li , aś 
« kolejł i lacijSikiemi i gockiomi drukować poczęli. 
"Trzech ich hyto: Łukasz od 1599 do 1600. Skarbny 
:^rothesaarai-tus} W,X.L. sUrosLaUzisnctński, Koźma 
w i6oa Buimiatiz Wileński, Łjoon tytułujący aif ty- 
pografem królew-skim : którzy wszyscy drukowali z p«- 
Kwoleniem kanclerza £jeoiia. U nich wyszło najpiw 
ima i6>4. w]fEykii Polskim Statutu l.i1ewskiego edy- 
cja, i u tiich w if)i9- ponawiana (I). Tyle jui sna- 
mienitych Ttn.tm i Misko aiehie zskwitario, kiedy ti- 
kszywdtysię josT^cze inne: a jeżeli ChrysKtofołf Wol- 
bnmceylE i.^no. i^^i- niewiele zabłysnął i do Zamo- 
icia osuaąt się, o coś więcej sięgali Ulryk i Sslomoa 
Sullseri 1600. puniewaś Saloiuou i6oa. króJewskim 




ii. Soztwiłniśnie tSoo^m^śSSo* dOi 

tjftulować się mógł. Wszakis jsmienialy bi% czasy.* 
Jesaici mocną uzyskiwali przewagę w stolicy lilew- 
akiej. Radzi willo wsk a drukarnia stalą się akademicką 
Jezuicką i w niej pó Markowiczu , drukował Jerzy 




drukowywać. Tu obok tyłu dosyć trwałych i prze- 
mijających osiadał Jan Kartzan juz i583. jui pouwię* 
«i«niu kollegi jego Danjela, kiedy juz coraz truduicj 
byfo socynjaaskie i corai ipmej łatwo prolejstanckio 
pfiiraa drukować. Jednakże drukował je Jan KarUan: 
o niego przekłady przez Koszutskiego dzieła Cycerona 
o powiiinościach , przez Budnego o. starości 1693. wy- 
cmulziły. Ale obok herety ciuch dzieła Possewina: 
atheismi l^ulheri, Melanchthonis, CaJyini, refutatio 
i586. Mo.HcoYia 16H6. (e typographia Joannis Veii^ 
oeimis?). UkaziijG ^ię po Janie Józef K.arcau od iSia. 
do ibao.... którego zięciem był. 

Piotr Blastus hlmila, który jeszcze przed i6oo. miał 
dwie olEcyny: jedne w Wilnie, drogą wLubeza nad 
Niemnem, gdzie przed 1&92. juz drukował i tam cal- 
kłeni osiadł«icy i z Wilna wyniósłszy się, zostawił ją 

Eo 163^. Jńnowi (Blasn Kmicie, U tego Jana wyszło 
!ompend^um albo krolkie opisanie królów Polskich 
DiMnitrowicza i6a5 (n). Po ntm od 16^9. r. drukował 
w Lubczu Jan J^agicis luteranin j$53. do i653. aż 
znikła Lutiecku cz\ li J#iibieckn drukai-uia, która dy»- 
•ydeiicką i arjańską była, wytrwawszy od 1692. Up 
i665. łat sześćdziesiąt przeszło. 

1^VII. MclchjoL* Nering jest jednym z przeno- 



(lu) Tym ftpoaobem Alia<1«micką drukarulą RaHiiwilł i.-itoi%t« (K!^« 
•iecki T. ill. p. 853.y — Ein Gelprach vnn der Jieligion, zur 
Micuir swUcli«a Michaele Ouoiiio BeraaO' S. J. uod Paulo 
0<l«rl>urioo Sttp. iu CurUodl, gehalun i3^. im Aitg. Gedroekt 
xur Wilda y cUirch .Georgii um Nigelliuiu, a. d. i6Ć6. 4to , 5} 
(i ooUit Andrzeja SrliotU łaWDika). 

(o) Lubieckie druki tą rzadkie jak wasytikie iiKtrooue i nieliczDr, 
csyli jeduak warto la ezczaptef objęto^i DemiU'owic£« (któ- 
rego cxenipUrz bibtjoteka *przj uniw. warsz. poiiadi), ejpać 
%xM Inb więcej czf^rwonjch ztotycli? nie wiem. Waz«kie bi- 
■k«p Wesel nie iiitowsit xa niego w iwojim eiMit pif ciadsie- 
tiąt CMrwonjeb xtotjrch ! 

q6 



Hi^ dntk. m»PeUtt» 



Mtmtych aif typogeaSówi 
officynom po róipych i 
manin poclotiDO p{«rwi 



■fów, któiy dat pocsątek róloyu 
^ eh miefscacfa. DrOkowal oo w Fo- 
> piflrwKy od r. 1Ó77. tS-jS. W Gro- 
.dkialtu wprgód nieco }uŁ 1 J73. mul swojf dnikanuą 
I ta powiórnie 1A70. nkauł tif. Do tego powtórnego 
nrteoiMiauia italii^ powodem biskup Łukatf Koaew- 
ucki, który aie Ł^lko b«i awojej ceniury indiwgo 
pitma drukować nie deswalal , ale .ladto gdy iin po^ 
ofŁkach awojieh rsądów wyaaly hjlj i praay dm- 
karaki^ niektóra heretyckie ksirai, im w-irÓdrynha 
mikata palić kani i drukarnią sektarak^ sgubiŁ Ltet 
awGrocisiskii krótko labawitrsiy NerinE ndalai^ i58o* 
do Toruaia > ezyli wprsód prced Mel(£jurem Neriog 
w Pomanin i Tomaiu były drtilcarni*? to pewna, 1« 
odesara jego prnnosin znacma licsba officyn i ipt^ 

karsy bes przerwy wspomiiiaiS si^ daje W Tomnin 

drukowali rerber 1611, Snelbolo i6a6, i^rMJ Ku- 
tmjus .1593. 1597 — ^/V Poznania J^n Wolrab dm- 
kaje snamionilo dzieła: postylla Wujka i5S5. i tym 
podobne: bo najwięcej koaciRlne. Po nim i5ya. wdo:- 
wa i aynowie omcyną kierają. Jan II, Wolrab mi^dzT 
iDinmi wydrakowaf, procea miejiklCiaradzkiego ilii4. 
nMarcina Woiraba mniuj znaoiiie piama wyehofjsilj. 
Łacx obok nich powitał w Poznamo 

Jan Roaiowakf i6ao. U niego proeea zienuki Czaradt- 
kiego i630powtórneKUorurytniówMiask owakiego ifiaa 
wydanie : a wkrótce za mały plac dla aiego de popiay- 
'» bI^ olwierol Pornań, i6a3. osiadł w Wariza- 




II. MoMhtHtnUni^ ^S5o,^€.6So» ^oS 



próbował przeciągać do siebie orukowanię lonaijrtii^- 
cyj sejmowych dof1|d prawie wyiącamie w l^rakowie 
oglasianych. Fonim drukowała wdowa i634. i635 fo), 
a wnuB prsy. nitń ukazuje sj^ offieyna Xana TrelpiA-* 
sŁięgo, \tóry uzyska^rszy króJewskiego typógrafa. ty- 
liil^ tym wi^e| zajął się pojądynczych konstytucyj 
dnd^ówańiem. Drakowal je tedy od 1637. da i6m. 
tak) im w Krakowie zaprzestano te konstytucje dn^ 
kowa£ CKociał jednak Trelpiński miał drakami^ 
do roka 1647. jednakie i sam druk konstytucyj^. ża- 
niechad mnnal, ponieważ na ich drukowanie wy-i. 
iącsoT przywilej uzyskał i643w Piotr Elert War- 
^Mwski taue typogra£ Drukował on więcej nii do-i 
tąd inni w Warszawie, chpciai coraz mniej interesó. 
drakowano rzeczy mled poczynały. U niego wyszła 
Morsztyna Pbilomachia i6SS. 

4an Szeli^^aleiy jeazoze do znamienitych prie« 
Bozzącyoh siq s mi^pca na miejsce .drukarzy. .Dała 
ai^ poznać officy nfi jego naprzód w Krakowie 1 666. do 
1611. W t^m, gdy Felix Uerburt w Dobromilu o 
patriotycznych nie znanych podówczas w kraju przed- 
aigwziąciach zamyślał, wezwał Jana Saeligę zdrukar-* 
mą jego do Oobroinila. Zamierzył sobie Feiix Her- 
bnrt wziąó naj prasy krajowych dziei4i^w pisarcy, ktui« 
rzy postronnie tułając się, częściej w ponawianych 
drukach nad Renem pnbh'cznoici udzielani byli. Wy- 
szedł tym sposobem Kadłubek i Orzechowski 161 1. za^ 
częty IMngosz 16 15«; zamyślał Herburt o Gallii;, gdy 
przeszkody ani Długosza dokouttó nie dopuściły* Przy 
tej okazji Jan Szeliga wydrukował w Dobromilu kilką 
dzieł Polskich : Grzegorzkówirza wizerunek rzeczy po- 
apolitej z Miaskowskiego Herkulesem Słowisń^kin^ 
i6i9. i6i6. Nsukę Dobromilską 161 3. Maczusklego 
o przyjaźni i przyjaciołach. — Skoro Felisa Her burta 
przediięwzięcie ostało , Szeliga udał się do iarosławia^ 



(•) U wdowj i634* Nowiny iMoikwy 4%ą a^nttc, Riuin alba 
BslUlU Rosoiowj dw^b Ruioow, onas Kaspra Tboni. Ska«« 
lpMikaiZo*-T'^n ^ ptrtdiaowis mifoij pnycsjoami prMwla" 
•soaego dnikowaBia , wjmitDioBj jtal 1^09 dmkan^. Z lif o 
ttdj waoM^ moioa, 2« sdy pnadmowa itaft datowana 9* ai«r- 
faia» ie Roaaowaki tcgol roka i634 st iwiala laasodi. (s ao« 
US Aadntjtf Sckottt lawaika.) 



ao4 



Hitt. drui. wPoUmcu 



ę^Azw 1633. i6a3, rokolwlek podi-ukowawsz)'', v%\a\t- 
cxnie osiadł we Lwowie * lylulum lypogrola arcj' 
biakupskiego , gdzie j«szcze ł63a, w drukach )«:gti 
iniie poatrKOgać m<>źfla. 

1jVI1I. Tym Kposoliem przy przeoiiszatiiu nti} ró- 

•aiiyclt typograiuw, kicIi pomocą tisLaloIy si^ lypu^rnfjf 
wToznuniu, vr Toiuniii, n* Wiluie , w WarBxawie: 
po miałLoch iiAJpjerws»ego w i'zełKyp(iitpolilł.'j rzędu! 
drukarstwo na zauoze iipuwsztichiii[o ai^. WieJu cdB- 
cyn przeminęło, po wiuln inieJNcułh b>trdzo dot'xeanic 
miblyanęly, jednak icli liuzUa w hicgti lal ro^kr^ewiala 
się po caiym krnju. Do WAptimnioiR*) już liczhy rii< 
łoolej, dolei jtFZCze wymlt-niuO należy o niiHłijpiifą- 

cycb W Ło-szczowie w Betskim iikjzots aię dyssy- 

dencka 1610. li^Ia diukaruia w Oszmiaoie iy Litwii 
i6i5. Csyli pifiemko K^ckiego o pasiekach prxedrii- 
kowanei63i. w Lublinie, było przedrukowane u Pa- 
wła Konrada, czy winnej LubeLiklej lypoj;raf|i? dv< 
l^d pewna, że lubo hebrujskie Ijiibehkie druki i da- 
ivoiejsze iw tamtym czasie lic:itiiej.iz« były, ie do- 
piero z czasów Fawla Konrada iacińskitt \r Lubiłuit 
druki dają się dostrzegatf. Po jego zgonie i643 wdowt 
Anna jego ofUcyną zawiadywała. W Lublinie lakh 
w dalszym c/asie wida<! Jana WieuBorkowicna >f>4g 
)656.— W Baranowie raiasleczkił województwa Snii- 
domirskiego AndraejPiolrkowcKyk krakow>ki drukan 
usiłował mieć swoje typii^kałją od 169^, g''zie je-izczt 




IL HoKlwUnienie 4S5o^^465o». 9o5 

<i^go prasy tegoż Wojna Kozacka. W dalszych 
wreszcie smutnych czasach przechowywał w Um u- 
czoDyin mieście prywatną swojij drukarnią Wigand 
furike. Albowiem pomimo klę^k jakie kraj i każdego 
mieiizkańca niszczyły, nie brakło jeszcze tu i ówdzi^ei 
usiinoici pokrzepiania siq, a i w następującym po- 
wszechnym upadku dają się widywa<S prywatne dru- 
karnie* Miał swoje Gorczyna i653 (q); mieli ją Ra- 
ddwiłtowie w Nieświeżu ; za taką Łez , za Radziwił- 
lowską, uwaiad wypada w Kiejdanach naZmud/i, gdzie 
Joachim Jerzy Khetas i w Zmudzkira i Niemieckim 
jftyku drukował i653. i655. ksiąźecki do naboźoń- 
iiwa (r). Tak 8iq rozkrzewiało w Pulszcze drukar- 
stwo lacińikopoUkie przez wiek cały, w drugiej XVI. 
a pierwszej X VIlgo wieku połowie. Zbliżoła się smu- 
tna dla Polski katastrofa , a liczba nie zmniejszyła się, 
chociaż jej wewnęii*zna wartość w XV listy m wieku 
fia wszystkich punktach zmienioną została. Podobnie 



(q) Widziałem dzietko; Herby króledwa Ppl(1ii«ąo, Gorctjny pra- 
cą, oaktadem i drukiem i653. 8yo, rz^dko^ć nadzwyczaj ną, re- 
ftrendarza Jana Chyliczkowckiego własność. Mie mówif tu o 
Binit ponicwai wnet będzie o nim gTuiito\vna wiadomość a- 
dzielona publiczności przez Pawła Zahorskiego biblioleka- 
rza wbibl. przy iiniw. wartz. 

(r) Maldoa krikaciotiirzko, Wifukiam meatay ir reykalamt bendriems 
• prignIin6iof : ant garbos Diewa Trajcey Szwentoy wiena Tewa, 
Snoaua, ir Dwatfiot S. O dffi nandot oainicioa io, ant fwieu 
ifzlayftoa. Kiedaynifc, Spande, Joacbimaa Jurgia Bhetaa Meata 
Pona i653»— 4to druk gocki pp. 76. ty tut i przydany katechizm 
kart...* 

Summa aba irumpaa ifzgnldimaaEwangeliu azwentnperwirua 
meatua, dienomia Nedeloa, Bainićiofe Kriki^ionilzkofe Ikay* 
lomn. O ant garbua Wienam DIEWUT, fu wala Wiriafaiuja 
del paiitka Wtemiema, didey Knnigiatey Lietuwoa, ir del 
naminikn jpabainn aot uziwoima namifzkia ifzduota. Rieday- 
nife, Drukowoia Joachimaa Jurgia Rbetaa, Meatu Pona i653. 
4to. 288. atron. i tytułowa kartt druk Gocki. 

Paolmay Dowida. 4to druk Gocki paalmow iSo wierazem prze« 
tolonych Ka^mnie kart lao. exemplarz bez tytułu i bei końca. 
Tych trzech dzieł esemplarz poaiada bibl. uniw. wileń. Dwu 
pierwazych Matdoa i Suioma znaidują aif w bibl* Puławakiej 
tylko w oprawie z tytułami zaazła omyłka. 

Concio fuo: ab Ott. Mattefio habiu Joacb. Goebelio Pafiori 
Viln* hio (Kieydaniae) imprelĆi. Sie enim in fioe rnbri legitnr: 
Kieydan , Gedrnckt bey Joachim Georg Rbeten , furftlichen ra- 
^ziwilifelien Gymnafii Buehdmcker Anno i666» 4to | kart czte- 
ry, (a aouc Aiidn. S«hottt bwalka). 



kctuti 



But. drut. mnimem 

■nniłną w p<»Inwie XVIIn wiefcn dh PoMi 

•tastrof% ni* mab Uczba Bjairui cię officTB cyrjH- 
ckich Ruikich, które w powaucboo^i aUIŃie p«u^ 
od wieln offiryn bcińikidi brały, klar* wiród oane- 
kań i mnugaiącego się uoUka, Mpowiadalj wzmaga-. 
jąc9 aic iycie Ruskiego rodu. W prscci^u lat ■ieiliBi- 
^rieri^ia od i58o. do t65o.i wi^^ej piftoaAcM łdk 
powaUlo, ŁAy do ludu Rtukicgo pnemawia^ 8t*> 
raniem i nakładem ksif cia Koaataotego roka i5m. wO* 
strogn wydany nowy łeftament, dodrakowania c^cj 
l58i. rokn biblji wezwany dw Iwan Theodor, klwy 
byl Moskwę opńicU. Tenle kaiąie saloiyl drakanią 
wDarmaoin; patriarcha Jeremja»wefjwai|*ie 1589. (!)• 
— Powstały wHalicKu, wStrstynie, wJewie, wM^* 
hilewie 1616, v Purujowie 1618^ pieczarska w Kii- 
iowie 1619. wmieide tak gliSwaym cita Ruskiego łildi^ 
ŁonieczDie prscd innemi znamienita. W niej 169711 
wycbodzil atownik alawiańtki. WŁncku i6a8. Po- 
wstała Wileńska Uszy Ijańska Sgo Dncba i bractwa-lwię- 
tei Trt^cy, która i łacińskie a racz^ Polskia kii^ 
drnkowala : swoje 1 kościelne pra^a ; prawa i pnr-- 
wileja wyznaniu nnjackiema niakiemn nadań* i6n> 
' ' '"1. Powstała Ktitejaka pod Orsz^ i633, wKrie- 
i 1638, w Czemiecbowie i646, w Dolsku, wTar- 
^wicy 1649., Klincowska. T na Moakirio takie ^- 
pogr«n> odnowione została , W»sili f edordw Bin«an, 
Iwan Nikita Tofjndw z Pskowa, w ni^ drukowali. 
Liczba Kuik.icb drukarń sdawsla się obcięć Polskim 



f.ijt). 

mwiicu 1' 




t i sbliłal do końc( period w którym Krakótr, oq 
Iksby i pi^kboici^ pierwssęństiro trsjrmal: obIo- 
j drakairDie Łasana, Piotrkowcsyków, ą poiym 
wtjchz tymcsaaem roswijalo aię drukaralwo po 
rm kraju jakoikolwiek w caioici waięta jedoenm 
ikowo oie wyrównało. Wielo w tym praeeiaga 
kami krótko IrwalYch przeminofo , wielu druta* 
s miejsca na mleysce prsenosilo aię, wasakie po 
la miasUch umocowały ai^ jitale drukarnie. Ros* 
!^qrIoaic drnkaratwo, nie tyU^o.gockim i lacińakiąi 
1, ale równie w cyrylickim i hebrajakioK 



JL4X« Łecs nadcbodail csaa klęak, maiący ttji-^ 
Ęfi i poniłać te sakłady^ mający Im odją^ jprsed- 
ńjt bad któremi godnie pracować męgly^ ^btiial 
iio tego. eaaa , a erodek J^YUgo wieka wystawia 
■tnie w amutoą osnowa praesilenie, kiedy kwi- 
ime Praskich officyn stawuo §iq nie. jako. do ito«* 
|o biega ostatecsnym prseiściem. 8 wiekiem ssedm^^ 
tym la Zygmnnta UL nie kaide dai^ mogło byiS 
ikowane, bo wladse duchowne i jeanici wlelom 
•obiegały przysiępu do pras; nie kazdemn pisać i 
ikować stawało się wolno, bo (fissydenckie pisma 
mm druk nie miały się stawać w Polsscśe publi* 
mmL Wielka część naroda poczynała pisać rn- 
B albo niemieckim językiem. Offłoazone zortalj 
jfi. i 1617. indexa ksiąg zakazany en a za ich prze-* 
dem liczne 4)ardzo najwybomiejszej polszczyzny 
ela były niszczone. Dzieła Reja, wszelkie księgi^ 
iro z pod prasy Wierzbięty wyszły^ i tym podobno 
afy bvć jedne z dmgiemi poniszczone. Istotnie ni« 
sonę były, handel księgarski niesłychanie podupadł 
likufł. Zaczym narodowe piśnsiennictwo cięzzich 
mów doznało. Ryły poniekąd ąawsze Krakowskie 
duiroie najliczniejsze, ale gdy się drukarstwo w krają 
owazechniało , mogły i się te drukarnie choć przy 
lodkowanitt utrzymać? Zabiegi czynnego sakona 
mitdw rozglaszaiąc imię większych szkół swojich 
W jlnio , we Lwowie , w Poznaniu : odciągali . od 
iweraytetćw Krakowskiego i Zamojskiego to, co im 
ięlośc jednało. Przy szk^ch jezuickich drukowano 



do8 Hi9t. druh. w Polszczę 

wielką ksiąg liczhę, były wielkie drukarnie. Obc 

jModapadających światowych , wzrastały jezuickie i zi 

Łonne. Tymczasem stolica rzeczypospolitej z Kri 

kowa' się wyniosła, Warszawskie officyny miały si 

między najpicrwsze i uprzywilejowane policz) ć. Up< 

wazecfanił się druk, Kraków podupadł, a rozronołoi 

postronnie drukarstwo, nie znalazło ani godnego zi 

jęcia się, ani dostatecznego ruchu haudlowego, ai 

piękttych usilności, ktdreby dawnej Krakowa awii 

'taoścj doścignąć zdołały. Wszakże był to czas p< 

wszechnego w piśmiennictwie europejskim pi*zyćmif 

nia , mogfsż siq od tego powszechnego stanu £urop 

uchylić Polhka ? Z koieji tiieco opóźnionym biegieni 

niesmakiem i skażeniem a pouiżeniem umysłu dotknie 

ta. Powszechnie w Europie drukarstwo nie jako u 

{Sodione zostało: jak dalece upowszechnione i spospe 
itowane, tak zdane na osoby nieprzezorne, bez pra 
wdziwcgo światła, które jedynie swojego zysku po 
szukiwały. Chciwość korzyści pieniężnej, usunęła wpiy^ 
uczonych i światłych ludzi, wygnała zofficyn jprasu 
jących wiele, gust i schludność. Zpomiędzy tysięc; 
tirukarni zaledwie się różniły Belgłtkie i fiatawskie i 
dolnego Rentu Z tą kwitnącą pod ów czas okolicą, ni< 
mogły się tak od razu zerwać związki krajin koło uj- 
icia Wisły położonych, nic przeto dziwnego, ie v 
Gdańsku officyny celowały i li I erami pięknemi i pa 

I nerem dobrym. Litery były Huuefelda roboty , ni< 
ubiono małych druków, pismo raczej większe uży- 
wane, bujne, okrągłe i pełne na sposób Hollenderski 
format najpuspoliciei quarto, a najpiękniejsze' w tyn 
sposobie ogłoszone owoce są historyków, najwięcej o 
Forstera drukowatu: Sulikowski, Olizaroyius, Sobie*- 
ski Commentarii belli Chotimensis, Pastoi^ii belluna 
Scythico Cofiacicnm , Fredronis gestorum libri, Ko« 
bierzycki obsidio montis Cxę<tochoviensis, tegoż hi- 
storia Yladislai, Kojalowicza historia Lituana tom 
pierwszy i65o. (wtófy wyszedł w Antwerpji 1669)^ 
Broscii apologia pro Aristotele et łiuclide ibSa. W tym- 
i'e Gdańsku Jan Hewel sprowadził dla siebitt druk 
s Belgium, albo Hunefeidowsk ich używając własną 
miał prywatną drukarnią. Jego wielką pra(5ą wycho- 
dziły wspaniałe foliały de natiua Saturni facio i65& 
Selenograpbia 1647. W^ym gdy ukończył partem 



III. ff^tdniinie ^SSo^śySo. 909 

p09ierioi*eii> Machina ctrloulU 1678. gdy zaltdwie M 
eieoiplarze iwiatu ucUi^liić pocsąt, kosztowne zaUac^^, 
jtgo bibljoieka ^ iiisUumenla , obserwatorium, drur 
nmia i drukowane exeinplarze. ogniem spłońmy. 
Sp{onę(y i piękne dla Gdańskich ofilcyn czasy. SUl^ 
waty się one coraz więcej niemieckiemi i więcej, 
swojim brudem dolknięle zasiały nii inne saniedbale 
Poiiskie. Z tym wszystkim, w okolicach więcej zamo« 
inych umieszczone, zawsze od reszty drukarstwa PoU 
tkiego odróśnialy się tym, ie gdy potrzeba, mojcfy' 
piękniej występować, i ruchem handlowym więcej 
oiywione bjfly (u). 

LX^ Jui pod komec długiego panowania Zy- 
ftnuntallt. gdy w d/bkarslwie .roiirkim dopiero wsf>o«^ 
łonioue ziriiauy zachodziły, ię tylko tiócAA przed in« 
nemi występować byi w sianie , Ibliinla si^ chwila 
sołutneger perjodn. Od rolcu i6i5o do lySo. lat sto byl 
csasem podupadłego drukarstwa. Było dosyć po ca- 
łym kraju rozwinięte.^ roswimacie to pie jako dojrze« 
wa , albowiem coraz mniejsza ilosć świeckich drukair- 
m\ same prawie zakonne pozostają, które z klasz(p« 
rami nieustanny hyt mają, Gockia piąm^ w nicii za- 
nucone prawie, jedynia. lecińlkie zachowane pray 
wielkim we wezystkio^niedbalstwię. Wprawdzie wszef- 
h przedmiot zajmuji^ R^'^7 1 lecz ną| więcej to,* co 
w koncepU ?amoine. Wydaj| z siebie księgi pol* 
ikie, laciń^kit) l|il> makaronismęm mieszane; oraz Ru- 
fkie, Niemiickie, Hebrajskie. Ze nie zdawało ai% na 
liczbie brakować , godzi się róiiuych drukarzy imion% 
napomknąć. W Krakowie w połowie siediunastego 
wieku , prócz Knpisza i fięrtutowicza , k(ą>re z krótko 
trwałych jeszcze nie zgasły,. była już konająca Plotr- 



(«] Z drnków Oda^kieb uwaiać molenij , ie OlizaroTliu i 'So* 
biatkirgo coiniB«nlaru od iniijcli trj objęiotci wjiej atoją ^o 
kilkunattn alotycb. Koniarz vckicgo >ki*ti. Wlatl. iy. 'I^oto 4o« 




ptacoua para poaterior niac1iiux coalcfttia, w aamym GcUiiak* 
pRcasło ato rierwonjch alofycb jckko pr^cbodzi ta fo. lub 
atocaIar6w, cbociai aiejaai uką aadzwyeaajaotfcią^ jak maia^ 
mano. 

«7 



m8 Hitt. drut. w Pohtcte 

wielką kii^ liczbę, byty wielkie drukarnie. Obok 
■odapadnjącYcli światowycli, wzruUfy jeznickte i >■• 
•lonae. Tymczasem hŁoUca icec^ypospolitej s Kra- 
kowa' li^ wyiiiołita. Warszawskie olficyny miały iiiq 
mi^dcy najpiciwsEu i upi-z^wiiejowaue policijć. Upo- 
waieconif iiic druk. Kroków podiipadt, a rozmaoioiie 
postronnie drukarstwo, nie znaJa7.I<i ani godnego sa- 
jęcia się, ani dostatecsneco ruchu liaitdlowego, ani 
pięknych uiItnoRci, któnW dawne) Krakowa iwie- 
teoaci doicjgnąć zdofaty, WAZakźe był to CZU po- 
wazechnego w piśmiennictwie europejakim przyćmie- 
nia , ino^tfiź »iQ (>il le^o powszedniego stanu Europy 
uubylić Folufca? Z koleji nieco opóźnionym biegiem, 
niesmakiem i skażeniem a poniieniem umysłu dotknię- 
ta. Powraeoliiiie w £ur<ipie drukarstwo nie ^ako u- 
liodtone tostsiu: jak dalece upo wszech siont i sponpo- 
lituwaiie, tak zdane na osoby nieprzezorne, bei pra- 
wdsiwcgo światła , kldre jedynie swojego syaku po- 
■ziłkiwały. CKriwuść korEysci pieni^inaj, usunęła wpływ 
uczonycn i i^iattycb lućizi, wygnała zofficyn pasa- 
jących wiele, gusŁ i schludność. Zpomiędzy tysięcy 
tłi-ukarni zdledwie się różniły Belgitfcie i fiatawakie ■ 
dolnego RentL Z tą kwitnącą pod ów czas okolicą , nie 
mogły się tak ud razU serwać zwiątki krajia kolo uj- 
icia Wisły położonych, nic przeto dziwnego, i» w 
Gdańsku ołficyny celowały i lileromi pięknem! i pa- 

Eierem dohiym. Lilery były Huuelelda roboty, nie 
ibiono niolych druków, pismo raczej większe uży- 




III. ff^tdniinie ^SSo^śySo. 909 

iterioi^eiD Machinae ctrloniU 1678. gdy zahdwit pf 
implane iwiatu ucUi^luć pocsąt, kosztowne zaklac^^, 
o hibljoieka ^ iusliumenla , obserwatorium, drur 
nia i drukowane exeinplarze. ogniem 8|iIon^y. 
tonęły i piękne dla Gdańskich ofilcyn czasy. SUl^ 
ty się one coraz więcej uiemieckiemi i więcej. 
>|im brudem dolknięle zostały nii inne sanied bale 
Ukie. Z tym wszystkim, w okolicach więcej zaroo* 
rcdi umieszczone, zawsse od reszty drukarstwa PoU 
ego odróinialy się tym, ie gdy potrzeba, mogły 
koiej wysiępowao, i ruchem handlowym więcej 
^wione bjfly (u). 

LX., Jui pod komec długiego panowania Zy- 
untallt. gdy w d/bkarslwie .roUkim dopiero wsf>o«^ 
lioue ziriiany zachodziły, ię tylko tiócAśk przed in« 
BI występować bvi w sianie , Ibllznla si^ chwila 
Btneger perjodu. Od rolcu i6i5o do lySo. lat sto byl 
a«m podupadłego drukarstwa. Było dosyć po c«- 
B kraju rozwinięte^ roswimacie to pie }ako dojrze« 
, albowiem coraz iBoiejs^a ilość świeckich drukair- 
aame prawie zakonne p^MCostają, które z kl^^zj^* 
ni uieusŁanny byt mają, Gockie fiąsn^ w nich zb-f 
icone prawie, jedynia. łacińikie zachowane pray 
ikim we wszy stkio» niedbalstwie. Wprawdzie wszef- 
przedmiot zajmują^ R^'^7« h^^ naiwięcej to; co 
koncepta i^ami/zue. Wydaja z siebie księgi pol* 
s, IscmMkit) l|il> makaronismam mieszane; orazRu* 
B, Niemieckie y Hebrajskie. Ze nie zdawało ai^ na 
:bia brokować , godzi atę róiuych drukarzy imion% 
yomknąć. W Krakowie w połowie siediunastcgo 
iku, prócz Kiipisza i fierlutowicza , ktąSre z krótko 
ałycn jeszcze nie zgasły,, była )uź konająca Piotr- 



i) Z drnków Oda^kieb uwAiać molenij, ie OlizaroTliu i*S«»- 
bSaakiego comm^nlarii od iniijcli trj objęiotci wj^ej stoją do 
kilknnaatn alotych. Koniarzy ckicgo hUt. Wlatl. ly. 'koto 4o. 
ttotyrh. Kojałowicsa hiat. ŁUa. Tuin piermasy t\<Hy6 koio 
6. ttotyeh, ale oba raz«m dzif^ięć raty tyle, ebocial oddsiel- 
Bio za drusi<^** doByć kolo 4i» itotycli. — Z (!ruk6w Uewatjtitza 
ptacoua pars posterior niac1iiux coalcatis, w samym Gdaiiak* 
pncasło sto rierwonych zlofycb jekko przychodzi za fo. lub 
•tocalar6w, ckociai aieJMi taką aadzwyezaJBO^cią^ jak bm« 
loano. 

•7 



910 HiH. drui, t»PaUtet» 

kairc^ków «£Scynii i ni* dawoo IcwiUt^M SsadeUw 
i Cenrjcli. Synowie Krcyastofa fizodala , Imy \ Mi" 
kolaj po ojca od 1676. drokowali, a ich praar wy- 
dały tny KUniaktery Kochowakiego i683 1 iteS («). 
Dooaekala siq officyna Szedelów A.VIIlffo wieku, • 
dłużej od oie) trwała Ceaarycłi. Lecs ]ui Cesaryclt 
officyna nie była tym, czym aic aa piarwuego Frań* 
cłazka przez pierwszych lat kilkadzioaiąt ukaMta. P« 
Monie francKzka io5i. wdowa, • połym imiaonicy 
Cezarowie z kol«ji Jao Paweł, Franciizak drugi od 
1675, naoslatek liilichal do zgonu 1734. drukarnią aa- 
wiadywali. Sprzedali^ nareszcie ta drukarnia loatafa 
koto- lySi. roku i t dziejów typograficsnych apiklo 
imię Ceaarych. — W takiro. tych drukarń trwaniu, kis- 
iły w Krakowie Jedynie sami Szedełowie i Cezari pra- 
sowali, wszystkie innd zamknęły się; kiedy wiek siedm- 
nuty poczynaI'8ię chylić ku końcowi, a klęski 1 pier- 
wszego nairoienia się swojego pofolgowyweii cdawafy 
aię, wtedy w Krakowie niejakie nowe drukarnie a- 
kazywat! się pocięły c Wojciecha Góreckiego 1671. 
1616. Jakóba Mościckiego 1673, Wojciećfaa Stekielo- 
wiosa 1661. Balcera Smieszkowicza i663. Dalej }uś 
w XVIIitym wieku, Michała Józefa Diasikiewicu 
1740. 1754. potym fi taniała wa JitaChiewicsa cayli Sta- 
cnowicza do 1703. o poŁym Jana Maja ; Adama Klejna 
1753. Jakóba Mstiaszkiewicza 1795. Dominika Siar- 
końskiego 1740^ Krsys^tlofa Domańskiego 1706. Jand 
Doniańskiego 1717- iioŁym łlebanowskicn, potym Ja- 



% bardzo pod ówczas czynnych Hebanowakich. Dwóch, 
ich było: lędrzei Hebanowski kaięgan^ Krakowski, i 
Ignacy także księgarz, Qba swojim nakładom wy« 
dkwafi rozmaite dziehi, a wiodąc niemi handel wpadlj 
w wielki z introligatorami spór. lolroiigatorowie od- 
wołując %i% do wyroków Jana Ulgo 1676. nie chcieli 
kaiąg dla księgarzy oprawiać, a razem osiłowali wzbro- 
nić im aprzeddwaAia ksiąg oprąwuycbw Lecz przywU 
lej i6^. nie tylku sprzedaż ksiąg oprawnyck, ale i 
aarao ich oprawianie księgarzom przyznał: tak,. |e na 

rróino introligatorowie wymagali , ażeby , kiedy jai 
sięgarza sami księgi oprawiać maJĄ , ieby przynaj- 
BDiaiej dd introligatorskiego zasiągnęli się cecha* Oto 
tak dfalece poszło, ie od roka 171L. do lySo. do ja- 
wnych bitew i gwałtów przychodziła: cbociai Ignacy 
Henanowski przystawał do intFoligaXoró w Krakowskich.. 
Jędrzej i Ignacy w Krakowie i Warszawie mieli swojich 
następców: ""Mikołaj syn Jędrzeja był w Warszawie; 
ay nowie za j Ignacego 1 Hozalji, Ignacy Antoni i fa« 
bjan Sebasljan mieli wspólnie drukarnią i księgarnią 
w Krakowie, a księgarszi swój handel rozciągnęli do 
W^arszawy, do JLiubiina. Dzieląe się zatrudnieniem 
zwojim: Ignacy Antoni zajął się inlroligslorśtwem i 
Łaięgaratwem , Fabjan Sebastjan miot dwóch zięciów, 
z tych jeden Kazimii^z Jakowski biegły giser , w Ut 
kilKa po zgonie teścia objął teściową drukarnią wKra- 
kowitt. Gdy jednak pod zawiadowstwem Jakowskiego 
drukarnia upadała , padiagiej sprawie odebrał ją drugi 
zięć Kazimirz Dziedzic ki, po którego zgonie i79i« 
drukowała wdowa Anna z Ileba newskich Dziedzicka, 
do póki typogrofja 181 a* nie dostała się do rąk Ma- 
cieja Oziedzickiego (x). — Jakie trudy Domańskiego i 
Hebanowskich spotykały takie pewnie w tynx perjo- 
dzie niejedną officynę obaliły, Z tym wszystkim gdy 
jedne mijają: inne powstawały, obok tych, które na 
innych posadach stojąc trwalszemi były, io lest obok 
sakonnych. Owói w Poznaniu drukowali Alnerty Re- 
guhuy Młodniewicze ojciec ]65o. do 1677. i syn 1680. 



(z) Bsadt. hUt. dnik. Kr«k. p. 476. 483 — 489. Nieeheąe iDBoiy^ 
ot4b j«liijeh oAłwitk i imion, co Baodtkie sa podobieństwo 
pn^nticsA, na pewno powunaiuy, ko €sm noci tą wyją* 
iai 1 utwierdii. 



»ia JBitt. druk, w Potncae 

ł688' WZanoBciu Andrsey JantrMbnki i6.^4. i65gk 
Jan Rutowskr 1690 i w Gda^kn Utietiui, Bechcn- 
•leJD; póżoiei Jan Fridr. Bartola 1766; wKłbIągu Acba- 
ej Korella iti5o i inni w Bi-nuilwrgn Schoiifela i6o4. 
>Da5. Fu wicia atoli nieiicaeh podobnych drukar/y 
trudoo, bo ustępowali miajaca innyin dnikarnioni. 
Im sa* więkuy rozbrat mi^diy wyzaaaianri naatat, 
^m w yiŻMi«i postronnia dyaaydanckie awtij ehara- 
Łtar noazf. Tacie nkaitywaty aiq w Sliicku 1673 (y) 
1678; w« Wachowic lih ChryatjaD Wilda ł6M; Jan 
Bognmil R«Hold aprxywiitio\vany J. K. M, dmkai-s, 
kolo r, 1780 (x); w Schliclitingtchainie tagoi Wild* 
i wdowy jego, a po nich Haaaa, polym Getlriadafior- 
n«r 1798; w I<etałc Michała Buk 1669. 1701. Frieda- 
xjka H«l(i, która 1707. spaliła ti^, aareszcie Miewała 
i^anreDciusu Praisaara 1716. i Samuela ThaoGla-Prea- 
•era 1783. A do awieckich drukarń łirayć nalesy iy~ 
dowskn w Sokala, wSIanneie, gdiiedoląd najlitiuiie}- 
«ie druki wycbodsf. S^ lydowakie w Waresawie^ 
W Wilnie, w Grodnie i po witla mieiscacik 

JjXI. Ale wSEyttkie drskamie prteuostą siq do 
Bekonów i sgromadicń dncfiowoycb , Akadeoucfce w 

fCl'akonie wielokrotnym ruznycłi officyii pusyskaiiieoi: 
W 1673. 1686. Ptolikowcrykuw, w lyJi Cezary cli , ■ 
wkrótce bitkupiej ud Jędrseja Zaluski>g'> podarowa^ 
Bt) , samoin^ byćmogfa! lecji naj przed nie jsae atji- 
waly się Jezuickie, a za nimi przca -""ii-"- J --.._ 




IIL fVifdnieiu€ €5m^4y5o. 9i3 

eealalj, le Ukźe były zakonne Była i65p w Cha« 
tyńca pod Nowogrodem ; i656 a Ktitejńca prsenie- 
siona do \^ uldajskosewenskiego monaAtera, a i666* 
do Nowo jerozoly niskiego; 1674 była w Uniewie, 1680 
Mf Jciasach (a). Pvzy tych cyry Ii<*kich typografjach , dm* 
kowano niekiedy literami lacińitkiemi. Drukowano tak 
w Kijowie, w Nowogródku Siewiertkim, gdzie w 1676 
s Kijowskich druków utworzona drukarnia^ w Gzer« 
iiiechowie, w Poczajowie (b). Przy cudownych obra- 



ła) O iwijeb dla rseesjpoifoliui jni obcjck drakarmiieli Motkick 
Bic wspomiBamy. W 1680. aowe w Motkwia rospocsęto się 
drukowanie nawet i IieiiUie* W i7o5. SoMjitkie pbmo pnes 
Piotra l¥go ntworaone. Zi«wUfjr aSf dmkamie nądowa, a 
daebowae trwały.' — l^meaaa«in Gnauw Adolf ejrjUeą dr^ 
kowat i63o. w ńokląolmic \ Propaganda w Rajioia ; drakowan* 
W Woaccji; w 1696 w Oxfort; oa 1698 do 1710. w Amatcrda- 
■uo Tassyng, Kopiewiki, Brana, i Brojna fknkowali; w lySS 
tai doaula sif doUalU do Arndta.— W 176^. Hartnag anamio^ 
aiąy wPetaraborgn kaif|ąrz » a Mowik^w diwigal wBoafji ban- 
aUl kaifgowj i asjtalniotwo. Saaraaą o ^m wiadoaio^ dajo 
Sopibow, a a niago Linda (w Pąmittn. Waraa. 



Poeiajowakia draki tacinakie i polakia aą lieanicjasa* Woiakn 
aarakratowanjcb affektów, bjlo daicto Pociajowjkiago drukn* 

Boamowa Biatoearkiawtka Wielebnego Ojca JoanM^ńfii Ga* 
latowlkiego Ordinia S. Bafilii Magoi, BektoTA Bijowakicgo 
a Wielebni m Xiedzein Hadriancm Piekarikim Societatia J£ZV 
Kianodiieią Jego K. Maci De Hierarcbia Eccleai«. v Na^wji* 
&ęgo kancleraa Rorovncgo w Gorpodzie miana « y od niektó- 
rycb a Byeerftwa Katboliekiey Wi&ry a pilnością tam AncbaMi 
j notowana , potym a4i poraąclpie praepilaaa y wydrnkowana 
ikoniaeanie w Kijowie)* Boamuwa ta aa bytno^ Jana Kaaiminn 
i663b w Bialocerkwiy Biefiadą aatytalowana w Daiaa. Wilca. 
]ft|i.T.IL p.1b8. 

ZTWoly Swiftyeb ten Apollo piele, jak ai daiataC^ nieab 
tak aaidy daicie. Ma btogóftawiącą rękę jako na takt jaki pa- 
traąa Mnie Prae wielebnego w Bogu Jeaomo^i Oyea Łaaaraa 
Baranowicaa Arebiepiakopa Gserniehowaaiego , Nowoarodikio- 
go etc. etc. Cbwalcie Boga w Świętych icgo. Pfalm i5o., Spio- 

-- ------ — - — i. - - p;^ 



waliany a nieakakaiiacie Mat. !!• Z Typographiey Kiiowo 
eaarakiey. 1670. 4to 464. atron , drak gocki* 

Latnia Apol linowa koidey aprawie gotowa « na błogoalawiąeą 
Xfkf , Jako na takt jaki patra%B, laanie w Bogn praeotfwieeo- 
mtfi^ Jego Mo^i O^ea Łnaraa Baranowicaa, Arcbiepitkopn 
GaemScbowakiego, Mowogrodakiego y wbytkiego Si wieraa, a Ty- 
nograpbier Kiiow6-Piecaar«kiey, 1671. 4to atron 54a, r^cairn 
kart iS, I arknaa poeiĄ^kowy. (O tycb dw4cb daic^cb Bara- 

■ Bogalaki w <laieanika Wilcwkim r. 



aowioaa wapomniat Leon 
aBaa. T. lY. p. 376. 278.) 

Sonbin Mądrerf. almdowaia aobie Dom y ngrnntowaia ai^m 
jtapiw: pffwf«k»a.f. Y iilicllikai%e w ^jm Dorna n 



9i4 Hi$t. drut. iv Fo^teu 

ucb toieK ■ mtją; Paulini w CK^ocbowi*, BmtIji. 
ni« w Poczajowie, Kai-ai«lici w ll«rdyciowie. i);jy 
akademickie: w Krakowie, w Zaai«Mia, w« JL>w«» 



■> *iiieeia etfBa cnila pncciw Arunink, HrretjkAw, j TaA 
VeijaiU. J ńui Wiclcbncco * Boco Dyea Joaai£nfiii Gala— 
towiki*|q , ArcłumiBilrjtt CiarBiehawIki<Ka lclMku«o> Swiam 
•bUwiti. w Tjpogririitj CEO^ibowyki^ Swifta TMaeUfr 



16B6. 4ta Łart a6. druk Goeki. iMfkowaaa Gadaa 
a Ci(łwarn^kiciBii lartrop. Kiiow. OplMnjch 5i. sa- 
dów, focijn Zoilowi judowilemu *KoTpiOB«w>. — EuMplwią 



WirwiMficj BogarodJicT Jalackitj (td ArahinMadTTtr CHraia- 
ckowfkinto J<1*cki(ffa> lonDieiiuu GaUtowfkiłgo ftokn P. Tr- 
<iąaSietfct5i(diBdii(ri4(Siaft«ra [1676} HicAąciAanfta Dali, 

. .. - ....... ,,^^ 



fiąaSie«rctSi«liBiUi(ri4(SiaR«ra(i676}Hici;4CiAanftaDw^ 
11. wTjpo|Tłphi«j Mawogrodtkifj. Zabriaj !■& j Prajdaaj, 
4m kirt 8. lieŁbowaDjeb itron iS. drak goeki ■ lalikwą. Ij- 
einy isJ uma, aa w ałłlfpnjącjm dualą Kawa Mian. 

Howa Miara aurej wiirj, bogiem ndaialoaa JaJata w Bofk 
PncoJwTNoaama Jafo Ifaaoi Ojen Łaianowi Banaowieiawi 



ArehinłifYopowi CiaraibowiliicDiD , Howogrodikiaia* y w&rt- 
kitfo Siswicna. Ha wjmiaritnlc Wtadij So Piotra, 7 PapM- 
dów Bijmrkieh T Pocbailtania Diicfai So od Ojei. K(on ii 
y do wia iloAtgla. Z TjpacrapLicT Arcbioptikopłkin if Ha- 



io Piotra, 7 Pap; 
d Ojei. K(ora 1 

J do wia ilo^tgla. Z TjpacrapUicT Arcbioptikopłkin if Ha 

woitrodka Siewierlkim loitująeaj. ttokn Piolki^o 167 . (tak, 

brak licibj) naittpuj^ godła , 4io dmk Roeki (inaatar A — ~ 



-Y7, Itron licibowanjch t — 354. i karl aJa lieabowa.jeb 
nici: Mailto Priidatku l;>d , co aif w pnjdalkach koebai% 
nifdiy p. 1 14. a 1 15, aigaatur nawiaMmi oanaeioDjeb tnj, 4art 
13. Itjein kilka mają Grackie maaograniinj IC. XC. IIP- Aa- 



Mailto Priidatku l;>d , co aif w pnjdalkach kocki 
' ii5. aifi • ■ 

.i,G 
Tbilk . . 
bora Slaray Wiarj, tak piata: 



I jcat aam ąrcibilkap Baraoowiei. Na odwrotnej tjmbi 
t *am do Anlbora " — " — -i -■- 




111. ff^ifdnienie 465o^^^j5o. 9i5 

włft^ w Wilnie, w Póknaniu, ale oprucs dwa pier« 
Hreayeh le akademickie są socieiatia Jean. Jesuickio 
nadto były: w Krakowie, Saadoinirzu, Lnblinie, K«- 
liasa^ Foiockay Branabergu i tak dalej. W Wilnie 
prdesiacutckiej kilka sakonnych: Francisjekańtka, Ba- 
syljańska^ Miaajonaraka,, Piiaraka. We Lwowie prócs 
Jezuickiej , bractwa świętej rrójcr i inne. W War- 
asawie prócz lesnickiej, Pijarska, Biiasiońarska. WSa- 
prnala Baiy^a&aka, w Piotrkowie Pi jarska, w Nie- 
awieiii , w Grodnie Jeauickie , w Łuckn Dominikań- 
ska t ^ Oliwie pod Gdańskiem Cystersów i bez końca 
sakomiych lub dachownych, jak w Łowiczu arcy- 
bialtupia. Jedne bardzo czynne , inne niekiedy do 
czynnoici zrywając się, pospolicie odłogiem leżały, 
^m\i , )ak aię to działo i z temi prywatnemi pańskie- 
ni, kiore Jeszcze exyitowaó mogły. Dosyć mogła 
byó czynna uprzywilejowanego drukarza ksiąłąt Sał- 
kowakich w Leśnic, Samuela Teofila Pressera; Iteiala 
wMpommenin wNieświeiu książąt Radziwiłłów, wte- 
dy odgrzebana i uśyta, kiedy frrzyszło na myśl żaby- 
tnoici Aoffusta liga w Nieświeżu gazety chwilowe 
wydawać; kiedy drukowano teatr Radzi wiłlo we j foljo— 
W tłumie duchownych drukarni nikły świedkie. Uprzy- 
wilejowania miały im sił i bespieczeństwa dodawać, i o 
pnnrwilej królewskiego drukarza zHawna ubiegano się. 
Wielu drukarzy Krakowskich królewskiemi tytuło- 
wani. Warszawscy o tei tytuły ubiegali się. Roku 
i685. po Elercie, iCarol Fercfynand Schreiher typogtaf 
królewski w Warszawie, pozyskał dla siebie Elertow- 
skie przywileje diplomstem Jana Ulgo. Jemu tedy i 
dziedzicom jego albo niniejsre prawa nabywającym, 
udzielona była pełna wolność drukowania, konsty« 
tucyj sejmowych lub konfederacyj , elekcyj królew- 
skich; inwentarzy, summarjuszów, listów skarbowy eh, 
statutów koronnych i litewskich , a ktoby »i^ waśyl 
ubocznie tego rodzaju druki przedsiębrać, ulega ka- 
rze tysiąca czerwonych złotych. Podobne przywileje 
królewakie od niejaKiego czasu na sejmie rzeczpospo- 



wurtająoT to w Dsienoikn WUeńtkim (iSsi. T. IV. psa. 377.) 
L> RogaUkiy pomylił lif kładąc rok 1673. i priypiianio kais- 
siowi Alfxiaiiiy o czjm tjlko saayAii Binaowict* 



9l6 



HUt. (truł-, w PotaŁftf 



Hu pułwierdiaU, a SKtym od roku 1668. od cusu 
Ukowe);ti CBlWłonlMiiiit,' Eleiiowi na(Iauej[o , £I«rt, 
Scbraibni- i inni Łypografowie tytutowali się, nie lvl- 
ko, jak dawniej królewskie mi', ale iif-ółcwskiemi i 
rMOsypoMpnlitejdrukarzaini. Takt priywilcj roku 1694. 
ołrK^mali w WariBawił: ptjai-Ey: chociaż juź oieco o- 
•lahłooy, poolewai jezuicka wileńska uiiiwarsytecka 
typogrufja roku 1691. posy*kala przynilej na druko- 
wanie statnluw Lilewdkicłi , a w i-oku lyi?* na koiu 
•tylucje sejtnoww. Podobnerai tedy praywiłejsnii i h- 
t^' lutowa nie ni kfólewEkicli i rzeoiypospalilej drukarriit 
Basxi-z_vcone byty jcauickie lub pi)arBkie Łypografje. 
Tak z grunta suad i bieg drakaratwa uoUkiego *tal 
•ic róiuym od datrne^o. W wieku XVIII, rciwnia 
źle by{o , s odpadturai pruwincjanii , podnpadalj nie- 
klwit* (Inikai-nie, ■ awieckicb otficyn mui«j jetizcse 
ukatywalo si^. WacyaŁkie lak ticsne duchowne: by- 
ły w tyto stanie, w jakim powstawały : w stanie apoapo- 
Iitowania, poniieuia i upudlcnia astuki. Brzydki pa.> 
lier, brzydki druk , w ext:kucji niedbalsLwa i ndra- 



n 



jąca opuszczenie si^ a często nicswiadomoft,', we yfozy- 
atkiui ^lieamak, potrzeba obcej pomocf , a ta ai« nJa 
ulepszała, bo ja\ uiycle nieprKczome. Byty drukar- 
nie Irwalc. ale, im trwalsze, tym mniej du odmiany^ 
odświeżenia 1 odmtudniL-nia spuaubne. Nałogowe wa- 
dy ucisn^ty je, a wiekii koncepta niemi kierowały. 
Druknwuiy v.hk bardzo wiele dziel, i daiet nie poapo- 
łilej objęlości, tytułów bardzo rozmaitych. Daiwaczua 
tYiii{;nli wysada, oliiadowanie ich szerokim 




UL fFif dnienie śSSo-^^ySę* 217 

cAa wielka książek iiychodzita^ kalendar^y^ ksią- 
c poboiności i cokolwiek iniit-go rodzaju. By^cu* 
Miemakie i dawDie)8ze swoje priedrakowywaue, 
sembauma i jezuitów ieelogje ; ze awojicb : niektóre 
lity €^aę cokolwiek więcej poezji, wszakże przebrako- 
ne| i przeczyszczone) , a wiece) łacińskiej do Alwai^a 
«l,oryk stoso wnieiszej ; w całości zaś po polska o 
ilowei Banjaluce o pięknej Melnzynie, liistorją 
;xaiidra (przez Gortonidesa) , siedmia mędrców , o 
>klccjanie i tym podobne. Naostatek księgi szkolne 
meniarne: rudiaienŁa'i imif, a lo po łacinie, na 
•re nie dosyć było krajowych Lwowskich, LubeU 
ehf Wilenakitii drukarni, sprowadzali j6 jezaici 
Vrociawia, zAugszpurga, pijarzy z Ty ma wy, gdzie 
I Polski drukowano, jak niegdyś dla Węgrów do^ 
mai ksiąg Kraków. Zdawałoby aię , rozwalając te 



Ktifti dachowa* 8. Tartfy, w Krtkowia a Smicf tkowAit- 

MtodEiaaowlkitgo. pimoTopliia Łctoa ap Mieli. Bach. 1671. 
t anedrokowauie. 

■•kowiki pbilofoplib. Craeoruia tjpit iiaW€rt..i679. 

Zjwotf ojc^w sa S. HicroDYflM ptomom. nrttm Piskortkicco* 
Rnik6w. druk Akad. 1688. 

RwUtkfcwicx , roeznc dtieje ko^ciota, KalUz S. J. i6g5. 

MoDameoU aoti^aitatam Mariaaaraoi ia imagiae Gregoriaoa, 
Vart: S. J. 1721. 

Krooika trzech sakonów Fcaacisaka prsaa ^ornarja Saoojga. 
Want. S. P. J722. 

Mitijcane mb^io Bolkia ijwot Marji praett. pnea Siefaoa od 
8. Wojciecha S. P — Rrakow. Michał Cetari 1750. 

Nowe ijwoty SS. prsea Wielo wiejtkie^o. Kalifa 1755. 

Osdoha K«rmela prsea Filipa od Trójcy, Łablio8;i. 1746. 

Triaodion {cyr}iieą) Pocaaiow 1747. 

Ładoiphi tiU Jcao. oaktadem Woaiaakiego Poanan. typia 
oc^i 1760. 

Zjeie SS. zakona Promoaatrate^Tkicgo prs«a Krafaewdicgo. 
WarGu S. P. i7Sa. 

HypomoeoMi ordinia dbealceatomoi Triaiutia oaptiiForani* 
Mariaai k Suaialao. VarfaTt« S. P. 1769. 

Maika ^wi^ijch Polska (iywoty aiewiaak) prats Jaroncwieaa,. 
Kraków Suo. Suchiewies 1 767. 

Oadoba y Obrooa Ukraiaskich kraiow w Berdjoaowle M rya. 
W Berdyca. w Druk. Kamela fortecy )f. P. Maryi 1767. 

Boatowfki Lithaaicaram S. J. Hiftoffiariua proTiaeialiom para. 
Tiloa 8. J. 1768. 

Kalaadars Beoedykty^bki pnea Karola Aadracjowakiego. Wil- 
ao 8. P. 1768. 

ŁioM^ak MiMm kaia£ aia wyausaiainy. 

38 



ttS Hitt. ńrui. fv PoUtett 

^ówDjrch ifi;roinadEeń , ^wiaUem iiai-odu lajnuj^cytsh 
Bif praca, i« pijarzy węgierskim, jeeuici tuatrjackini 
byli Eakouem (d). Zawsze jednak drukuwauo wiol*. 
W Bi-unxberga wyi-hodu ity fulioljr teulugicsne , folja- 
Ij listów Żalu skief^o lyii. We Lwowid Niesieckiego 
i^SS, i kwarUnty Cłimieiowskiego nowych Atben, jak 
w Wilnie historyczne Naramowskirgo, w Satidomirza 
liiitorji nataralnej Ksączyńskiego (lainŻB xdaie si^ je- 
go anctnarium) , w Poznaniu fieyki Rogalińskiejto, 
w Olioie folio Orbia Goticua FreŁoi-juiza 1688, ocUro 
Tylkowskiego filozoticsuo fizyczno (e). Gdy przy Łyoi 
i zagraniczne pi-zyslugiwafy ai% drukarnie, £e prócz 
aikolnych V Lipnku , Długosz i zbiory kronik pol- 
skich aUraniem Uujaena i Sommesberga wychodziły, 
Kdarsylo si^, żs niektórzy Polacy nawet w pol«kiin 
języka ZA granica drukowali, Jaklo czynił król L>«- 
atczyński, który przekład bibiji wierszem w Nancy 
1761. folio ogłosił; Włodek, który o naukach wy- 
iwolonych w Rzymie 1780. quarto wydał, uk Kul- 
csyńłki Łamie Specfmen niit. ecci. R.ułeuice (i). A gdy 
odrodzenie umysłowego iycia w Polszczę z połową 
ośmnastego wielu nastswalo, kio z krajowców chciał 
pifkate) drnkowai!, poszukiwał zagranicznych praa 
)ek Ło uczynił ze swojemi oeromnemi tablicami genealo- 
siczneni, zinoeml oroz (hiełamt swojemi, ksiąie Ja- 
błonowaki wojewoda Nowogrodzki, na którego księ- 
gach Amsterdam, Norimbergę, jako miejsca druku 
czylać moina, Późniiij, dla kaprysu lub z przypadku 



IV. Odęcie y iolo r. 4j5o i następ. 219 

Wenery w Knidos przedrukowana w Parmie dla n* 
iycia prsepychu iacmscznej sztuki drukarskiej; a Zo« 
{)ówki wydania Wiedeńskie w Wiedniu z powoda 
rióroacza wychodzące nie spotkafo sią z tą sztuką i 
poprawnością , )aka w Europie w drugiej polowie 
eśtnnastego wieku zakwitła. 

Aupor/y p4rJod: odfydś keło roku lySo. imuł^mycĄ^ 

JL«X1I. Sukcessyjne wojny , udręczały w ośmoari* 
atym wiełai Europę, i odmieniły jej skład polityczny, 
w pośrodku tego wieku. W tymzti czasie bral swój 
skutek wpływ Francji na kulturę Europy i w polo^ 
wie olmnastegp wieku w cfilej Europie, zjawiły si^ 
kroki wyruszające ją sibiyn^ popchnięciem ze stano- 
wiska, w kuSrym ją zeszły wiek w pewnym przy- 
ćmieniu satrzymaŁ Zmiana ta cora^ iy wiej w oiegu 
daiazycb lat tego wieku postępowała : i wszystko si^ 

d nosić i ulepszać przedsiębrało, lepszy smak i pię- 
»iaze uczucie przejęło. Przy takiej odmianie, nie 
mogło ujść poprawienia się cfrukarstwo. Zakwitała 
scarannosc, poprawność, i doskonaliła się jeszcze sztu* 
ka i przesadzała ^ w piękności. W drugiej połowic 
eimnaatego wieku, Jiaskeryille w* Auglji, ^doni we 



im j«zo ubliee g«n«alogiezne tą ogroropym . |7iifieli«ro. W»€n» 
o eatych dwóeli «]i«niplArtach w Krakowskiej noiwcrsYteckic)^ 
i w PtttawtkUj.błbljoteec. — Jan* Potockiefo d&icU tą i bsbU*^ 
dlMoe i exf sto bjird^o r^Hkie. Podi*61 do Tnrek , o ebrono-*. 
logii HaBttboaa, reeberchet gur la Sarmatie, a nadcwstyitko 
Cfirooi^uca et m^moirei U{ najpoapoliuie. Ale piąU kfifga do 
Recberchet o Pru»iech Uaklnji^ca na lo. exeinplavz«cb . rai wi- 
dywać sł^ da/ę. Cttirj toipY FragiuenU bUtori<yiM, którycU 
cswartym tomem ttety ai^ Chroniqiics et m^moirea wieJe aą 
nadaze. Katalogowa ieb Ona bjfwala do 60. ztotjeb: więcej 
warte. Cienka kaiąlecska Yoyage de baaae Saxe s liczncml 
eztjcbiimi . za przydatek do Fragmentów tłoiąca , przez si^ ku 
70. ztotyeb podnesi fif* Periplua morza -CzaEu ego jitkkolwick 
małej objętości dla interesowanego do ic. ztotyeb wart. Po-^ 
drói do Marok it jest iti rzadsza od pierwszy c)i. W Peter*- 
burgn drukowane na sto exemplarzy bite: Hist. primitite des 
peoplea de la Russie, bistorje kilku gubernij, dzieło c^ cbro- 
Bologji . dziwnie rozpot zfty droŁ romansu Alfonsa ysp Yordea 
(który był z lekkiemi odmianami w Paryin przedrukowywany), tą 
rzadkoloi trudno nabyte. Dsieto o Ćbronologji z powodu U- 
bularnego druku na)koiztowiiiejsze , a bitt* primitiYea ptwaio 
Bijwif cej do poszukiwania. 



AO Hial. drui. mPoUteu 

Wlotsech, Ibarra w Uinispaiiii, Didct wu Fraitrii, 
wyatfpovrali {>raed iuncroi. Ich bi«g{t>ić i giuŁ ny- 

rrzedwjąc iuoych, iii«daly«ic odraxii upowstcchiiid^ 
Dio idolaty od razu ditłkarstwa w dohryra stanie pu- 
alawić, ale ataiy li^ p«hudką, ^e %ftt)lk'ft czaić officya 
o ut^pizeoiu i upiękrMum «w«i ssinki myśUla. t 
w Niflmctech po niokttriyrh miajscach naprawa po- 
dobna widoczną ^y^i i taks lutiaiia wpływała na 
Polakę, — Około potowy oamnaiilej;o wiAu, począł 
duch obywtleliki przejmować wieie osób, a Koiiar^i 
nadcho^ i pobudziŁ do iycia , do kłunigd powolun 
naród z dIu({iego letorgn pi^ebndzuujt pi-zychcK)siL 
W naprawieniu- gastu, wyi-iigowaniu prztfa.yiow, rui' 
szerzeniu iwialta i nauk, w polityce^ moralności, to- 
warzyskoaci, w zachęcenia 'do Btyalwnia, pijania i a- 
dstelaniaaic pablicauoici ; wszędua imię Konarskiego 

1 'Bit czynnym i niezmierni* wplywającyin. Piuą i dn»« 
:ują; Załuski, JaUenowiki, |eden więtn:| zbi«raniein 
ksiąg.iaoy esekwowaniem srtojich prac pobtronaje zai^- 
ri, gdy w krajU, nprzedsa ich Inaco Konarski Albowien 
Kotiaiiikiego staraniem qd r. 1^3? do i73j^ P'''"7 '7" 

{lografji pijarakie) wydały azeiii fol;aIów TolaminiM 
egiim. Żaczym . Zalubki i Jezuici poc-z^U pnemy- 
ilać o wielkich drukarskich prsedsjj^wziąciach , pilar- 
skie typograf]e byty pierwsza, co doluiyly atarui w 
poszukiwania papieru klejowego i Jakoikolwiek le. 
pszego, w zaprowadzeniu czyatości w druku cłiociaś 
jcsAcr.e jezuickiemiiJrungbergskiemi obchodzili się ty 




IV* Odfyde^ Jtolo r. 4/^0. inośicp. SM 

^•tolicy tymcsasem zamiesskal .Mitzlcr de KoIoiF 
Kijk i muzyk. Mtal od własną drukaruią i w niej 
cs^sei skarby s rękopismów przez Załuskiego ze« 
inj-ch poczęły wychodzić. Prócz mniejszych i Ru« 
•rski^go dziejów, dokonywał żywo między 1761. a 
JO. wielkiego zbioru kronikarzy polskich, juz czte* 

foljaly wynoszącego Milzler, gdy imierć przerwa* 
j«dno B najwspanialszych w Pcnszcze przedaięwzięó. 
lelkie jego nakłady i szczególne dla użytku poświę* 
116 wią , zmarnowane i zniszczone zostało przez wdo-. 
• Na wzór tego^ Bohomoleo drukami jezuickie} 
lewodniczący 9 podobnie w języku Polskim 1764* 
t czterech foljałach niektórycn' kronikarzy Polskich 
Iwńl (i). Mitzler*^! Bobomolca druki nie są wolnie 

sanutów niepopra wnoście nie mają jeszcze nasta- 
j^go w latach następnych pięknego wejrzenia, u« 
sywaly jednak wielką typograiQi czynność, jui ka- 
ły oczekiwać czego j więcej, gdy wyniesienie natroa 
Muabwa Augusta nowy popędt wszystkiemu nada*- 
£0, gdy w bliskim czasie nastający upadek jezuicki. 



f t es t ąaf Ubi aceiility «t tix dnm CollMiio»i Uli rommAai 
mummuk lmęoCnt(t&mvM ^ enm tota* ąiunta, qiuBt» fuit fobito 
dkftnmu SmboTto •nim yarCivi«' 1754. Bocte iateinpatu ia- 
••Mło, domiu, la ąn» paulo anie v«rfkbaiiiiir ,' maa cum Gol- 
loeCascit aoArif flammii abfunipta tft.,, Na nowo tadj pracę 
•woif dokona! Dogial i drukować poct^» ie nie drukował po- 
lrodnic|i i dalaajcb iomów,' aram pnjcijną bjlo nic wy^io- 
mtaioy a potjm s powodów politjcanycb utrudaenie. Waaaklo 
wion^ dobrsa, jak Łojko na prctanaja króla Prutkieso odpo- 
wiada|ąej » pouacbowat wlania ukicb zbiorów « jakie Dogict 
•gtaawó "«Acaąt. Ze aai nikt x umjftu pracy Dogielowskiei nio 
paliły *jak kaldy csaay tamte pamif tający , wie dotutecanie* 
Wrcaaeic ta apalona powtórnie robota » CKyuuje i w caloici 
inajdoieai^ w bibliotece uniwersytetu wilentkieso, a tom 2gi 
praekopijowan^ w drugim exeinplarzu poaiada towarzystwo war- 
aaawfkie pny|aeiót nauk. 
) Dmki Mielera atają lif wielką rsadkolcią, a.oautnie aą nie do 
noiyakania. Wasakie któlby cbciat przcptaćaó zbiór biatory- 
ków^ Pblakieh ? kiedy go czf^iami w oryginalnych wydaniach 
iaoBACJ nzyakać. Pierwazy tom tego Mi^lerowakiego sbioni 
iaal bardzo do wygody , bo zbiera matę o Polszczę pisma , i ten 
łatwy do pozyskania. . Kiedy na wszystkie trzeba nieocenionego 
pnypodkn, za pierwszy 30 złotych. Wcieli kronikarze polacy 
frzodrnkowaul zostaną, Bobomolca wydanie atraei dzisiejszą 
warto^ o^mtai lob dziesifcin czerwonych ztotycb* Bielski naj* 
wifcej wart. Je^ dawnego 1697. wydsaia, cscrw* ti, pifC* 
lebamolea wjdamt cokolwiek amisj. 



999 Hitt. druh. w PoUmcmb 

tworsony dotit skład edukacji, zmieaioDy atsn po^ 
Iraoickich drakarń , znikaienie Miclerowakiej a au^ 
■anie aię GroUowakiej i Uufuara, tud«iei podskar- 
biego Tyaenhansa alarania, cal« Bowy obrót raccsy 
drukarskiej nadały. Moina intiwi^, ie pojesnickie ku- 
pidkiflin zakonu popodupadaly , niektóre nawet mar- 
nowały ałQ i przaatawaly byd na nawadae innym iwi«- 
io powstającym. Wszelako Wileńska cxsa jakU bądź 
w podskarbiego Tyzenhauza, b^dź Pocsobata władcy, 
wróciła do antweraytełu , a utym nie prcestala być 
czynną; Grodzieńska i po npadka podkk. Tyzenhauza 
nieuiŁawafa ruaaaó się: ai .1796. dostał j4 biskapKoa- 
•akowski i DmieiciI przy seminarjnm Sgo Jersego, 
akąd Missjonarze do siebie ją przen^iii tak, ie teraz 
jest miasjonarską w Wilnie pod firmą djececaloe)^ 
Kaliska przez kompozyty oddana arcbidjecezji. War- 
aiawska po zgonie Buhomoloa puszezona Malcińakie- 
mu , potym Hagoczemu : a gdy od niejakiego esasu 
irywano 'ti% do utrzymywania pism perjodycznycb, 
Łnskina ciągłym wydawaniem gaiet ulrzymywu ją 
przy iyciu. 'rymcusem osiadł Koło 1768. w Wiir- 
szawie Michał Gróll księgarz, który wzwiąskn zBreit- 
kopfem^ w Dreźnie i Wsi-szawie drukować począł, 
aprowadzil draki Lipskie, jakiemi Breitkopf Niemcy 

Jinyoadobil. Papier dobry wielkie koło poprowno- 
ci staranie. Zaciiti Iiyly )ego przedstęwzifjcia i ry- 
zykowue. Zachęcani byli pisarze niezwłocznym wy- 
działem dopiero spodziewanej korzyści, poszukiwani 



l^jesaickiemi , sprowadził Tyzenbaus łyda s Sokalai 
m len zaloiyl w Grodnie gisernią , s której s cjiaaem 
ipoducziTni giserowie rozbUgri się, c której litery cale 
piękne, dzii wiele typogra^j zasilają. Wzrost dra« 
larstwa stawał śi^ oczywistym i krajowym , bvl pod« 
sycany szcz^Iiwym zbiegiem okoliczności, klore rze^- 
ezypospolitej wnet zniknąć mającej, pięknie jainie^ 
sif sdawaly^ Dla nowych szkól świeckich Inb du«« 
ehownycfa potrzeba było nowycji dziel elementarnych, 
a przy rospraszaniu się przyćmienia w kraju, dawny 
nauk przybytek zabłysnął nowym <?natła pc^yskiem. 
Jagielloński w Krakowie uniwersytet, policzył W gro- 
nie awojim uczonycli i dinikamia jego uczeńsze jak 
gdziekolwiek enajaując zatrudnienie , przybrała wyraz 
piigkniejazy, dawała wzór poprawnoici. W niej za u-« 
zyskanym na to przywilejem , najwięcej elementar- 
nych azi«ł ogłoszonych zostało. W stolicy tymcza- 
sem zbliżały się. najpiękniejsze ostatnich lal rzeczy po- 
spolitej chwile, w podwójnym zebraniu obradował 
naród, a kilkoletnia praca wybrnienia z upadku i 
zadawnionych błędów, zasypywała drukarskie prasy: 
GroUa, Dnfonra, Pilarskie, Piotra Za wadzk jego, dru- 
karnią wolną Jana rotockiego, polityczhemi ulotne- 
ni pismami. Wreszcie od początku panowania Sta- 
nisława Augusta , tyle politycznie żyjący i działający, 
mocno schorzały naróa , ogłaszał swoje obrady i usta- 
Bowienia, a temi djarjuszami, konstytucjami, w fo- 
ijalach , poprawnie wyehodzącemi , trudniła się dru- 
karnia pijarska, niemniej owocami pracy zgromadze- 
aia swego zajęta (k). Gdy tak wszystko ostatnich sil 



(II) z dmkarai pijarikiei tjm fpotobem najommniejtse wjsiły fo* 
Ijatj. WieU x Bieh sanicdbaDjch , wiele nielito^ciwie pom- 
•sesoBjeh* triele potpolitTch. Volaimiia lesiioi nabywają aif 
albo w 66ia tomaeb s aokoinpletowjwaniciii otóbnTcb koD- 
atjtnej) , albp w 8. tomaeb konttytueyj do .1780. , albo w lo 
Ł iBweotanem Wagi 1 Otirowt. — Całe 8 liib 10. ehodsą po 4oo lub 
600 zto^cb i więcej prset wzgląd aa kompleu SzM pier- 
watycb koto 200. stotyeh i więcej wymagao mole. Najrsad- 
•sjm , ebo^ dwakro6 drukowany jetl tolomen pierwacy , ale 
ffiadszym aut aif óapiy* Łatwo go poiedyacMmi konttytn- 
ojami aaatąpió , waaakie dla paginacji , wyciąga od jpotnebują- 
^cb po 5o. alotycb. — Z po)edynctyeb kona tytncyi nadascmi 
»ad inno aut^ aif mato x lat 1780. 1782. lySi. A podobne , im 
nadato nad WBsystkio inno mcdodrnkowano Groducńakio 1795* 



aai Hht. dntŁ. wPolifta 

doiwiadceać xiq zdaje, nt« mogti sif •tolic* posncty- 
cić uoKutiyin ł)isn]«ni greckim, * klurym akademicka 
wKrakowiu drtikaruia \vysti;powaIa, ale prórz tacin- 
skich posyskota cyi-ylickie. Niejaki Micbot Gregoro- 
wicK iSuIowiew, dla slaruwierców i'óia« ksi^i priei 
lat kilka Hrukowat wfiuprnflin. Potym zaluźyf han- 
del róŁaych lowarów rnNayjxkicli w-Warisawie, gdsie 
siywRzy ginera Piotra zawadzkiego do zrobieni* ma- 
tryc i ulania' liter w 1784. urządził trzy kaszty pisma 
slowiańskiugił i w drukami Dulour a putym sukeea- 
norów jego, na czlei-cgh prasach ruiiie slaniańłkia 
kititjgi dla utnrawierców (kunnozaja knilia) z napisem 
W Arszawiti drukował (I). Drukarnia Ią zcsasum na- 
byl i poRinJa Rakowiecki tuŁori tłumacz i objaśniacz 
ItuMktu) prawdy. 

ŁJCIłl. Zrazu npndck kraju więcej może wpły- 
wał ua nowe niejakie opuNtrzenie aię typograftj na- 
szych, aniżeli zgon Grolła i udBiediiczenia lypogra- 
fji i księgarni przez zięcia jego Hagoczego, o niieli 
zguii Dnroura i odsiedciccenie lypografit i ksi^arni 
przez Le Uruoa, po którym ojczym małoletnich wy- 
dowca gazety L<cśniowflki kierował nią; a n!£ali zgon 
Piotra Ztwadzkiego i-jq'S^ po którym wdowa nie n- 
miała oftłcyny w porządku utrzymać. Zw^tlał* dru- 
karni życie utrzymywały patriotyczne Jwiatlycji lu- 
dzi starania. W driiknrni tedy pijarskiej wychodził 
icliiik od Dinnclio\r»kiegu redagowany, wiele da ieł 




If^. o Mycie ^ kolo r. tySo. ine^ifp. nS 

\ dotUrczal pracom prac awojirli. W tym nowy 
krok itlepszehia drukarstwa ukazał we dwu ala« 
acb w Warszawie i w Wilnie. Mostowski pr^ed-' 
wsiąt Wydawać wybór pisarzów polskich. Wielkiu 
'przedsięwzięcie nieprzezornie pokierowane było. 
» dopełnienia całego ogromu , dorywcze i ulainko- 
poczyaioue kroki: wielki nakład na całość, a po- 
aue próbki; potrzebna była jedna dostatnia druLar« 
I, a zgromadzone pod jeden dach wielorakie, s so- 
nie kwadi*uiące się drokarnie małe ; miało wycho- 
«S jedno w stu tomach d%icło, a każdy Jego tom 
dawał się być z innei ołficyny. Niedopełnione był# 
eedsię wzięcie , jednakże charaktery piękne z ParyŻ4 
ipaka sprowadzone , Warszawę wzbogaciły, uiyie na 
^ry m papierze , pięknie się wydały i z czasem po rę- 
rh rozefizły. Ża przykłindem Mostowskiego i pi- 
ska drukarnia poszukując lepszych druków e Beri- 
a je sprowadzała. Zawsze pijarska drukarnia była 
»lka, kierował nią starannie i szczęśliwie wzgroma- 
loiti swojim zasłużony Bielski, a trudno było któ- 
drakarni zbliżyć się do tej poprawności /jaką si^ 
araka zaszczycała. Kiedy więc wielki swó^ słownik, 
ade miał drukować, do pijarskiej obrócił się dru* 
rni, dla niej nowe druki sprowadził, pod bokiem 
ojim drukował , i w niej wśród twardych mozołów 
.dto swe kończył. Winnej stronic tymczasem od- 
hal się z upadku swojego uniwersytet Wileński, a 
lym i drukarnia jego czynnie jszą być miała. Zi- 
lerzawil i nabył ją Józef Zawadzki i8o5, który nie 
«rno wspaiiy od ksiązęcia generała Czartoryjskiego o- 
tdt był w Wilnie z charaklerauii od fireilkopfa 




woti 
my 

den „ . _ _ 

kowjwaćuieifuie,pouiew*i exjrsluiąrc\opisma nieagaclcj aercom 
Kioraków awojlch Czackiego. Właścicielem łeb jcai sacny. i 
iiieapracow»ny Łakatz ^olębiowaki, któryby dawno bardio 
oddat je piiblicznotfei poYfaiecbneinti poiyULowi , a wdticcy.iio- 
^cią ku CKackieinu przejfiym pokoleniom mtodsiyin, gdyby \t 
m r^ka awojim miat i njmi dysponować byt w stanie. Al« 
Wtiystkic Czackiego dzieła dostały sif do brlego wicegNber- 
■stora wołyńskiego Filippa Pislcra* Oby clicisł pomnieć lia 
CiMkiego i na swojf pamifć ! 

ag 



396 IIUl. drut. iv Polszczę 

branemi. Wnet fatwini mu było ndśwluź^e piirasU* 
Tzzlu ofTicynę, ponk-waż mini blJNku w Giudiiifl bi«« 
^ego BtaruEokonnego ^isera Zioi^la Nuchimowicu, 
syna tego, który lijf iiiegdyi pi-zez Tyzciibaiiza spro- 
wadzony. Nie braknwafu nic dobrori cbaiakicru mo- 
«ce20 aię z najpicrwszemi w Europie ruwnau. Gład- 
ki, aoii lekko stojący, rcadka nierówność, moźa nic 
ma powabu , ale przyzwoity cień i prontola bex wy-> 
musu. A równie piękne są Zimela NochiniowicEa cba- 
raktery łacińskie jak Jiebrajitkifl i i-ossyjskie. Od oie^ od 
1807. począł farió pismu Józef Zawadzki i hierze do- 
tychczas, cliociai sprowadza je takie z Nicmiee od 
Taucbnica. Miał pewnie Józef Zawadzki oiemalą 
korzyść przez tylolelnie wyłączne kstąp; clementamyrh 
drukowanie, Jęcz nikt w Wilnie tak znamieuitych 
dzieł nie drukował, ]>[aiego oQicyny nie ma nic tru- 
dnego, jednak nie zrywa się zbytecznie na jakie o* 
);romne kroki. Największe przedsięwzięcie jego do- 
konane zostało prxcz wydanie słownika łacińskopol- 
skiego Bobrowskiego, na co osobnu typy sprowa- 
dzał. Fo wielekroć Zawadzki ulepszał swó) saklad 
i opuszczał si^ w czynności, powielekroc otwiurał i 
zamykał wielką liczba pras, zawsze gotów i hebraj- 
■kim i greckim pismem drukować, zawnze szrzeguU 
Diejsza poprawność zaszczyca (ego ciekucją, do dopeł- 
nienie której, szczęśliwo pozyskanie biegłego korre- 
ktora regenta Jana Dworztckiego , ollicyn^ Zawadz- 
kiego dosyt pamiętną uczyni. l_<ecz jej wpływ 



IV. Odiyde^ koło r. iySo* i naśifp. 297 

ti*seby, w użyciu ich sostawili wyraz posępny i przy- 
głuszony. Wsz^ikźe Potockiej ollicyny zakład do o- 
stalka coraz zamożniejszym się sta wat, i w chwili u- 
ttąpieiiia jezuitów z ftoasji, dopetuioay był zupełnie 
nowy wielki ros^yjskicb druków apparat. JLecz-cofnąe 
ńę wypada w dawniejsze nieco lala i inne okolice. 

LiXlV. Zjawienie się księstwa WarssawskiegOy 
a wkrótce królestwa Polskiego są znowu zdarienia, 
które różnie na losy drukarstwa wpływają. Księstwo 
Warszawskie ujrzało nową drukarnią porządnie pod- 
Bossącą aię, to jest rządową. Staraniem ministra apra-^ 
wiedliwoici Łubieńskiego pod dyrekcją Dębeka od r. 
1809. tworzona , zamożną się stawała w potrzeby i 
moiej usposobionemi, ale prędko uspasabiającerai się 
ludźmi w ruch wprawiona. Wezwany do rady Jó« 
zef Zawadzki wskazał gisera Grodzieńskiego , od któ- 
rego wzięte zostały druki krajowe. W r. 1811. dru- 
karnia ta nabyła jeszcze resztki drukarni pojezuickiej 
S dawną kadecką połączonej. Ta zaś- pojezuicka przes 
różne okoliczności mocno zrujnowana od czasu nie- 
jakiego, gc^ jej dzierżawę Dąbrowski porzucił , bez 
użytku lezoła. Sam zaś Wiktor Dąbrowski otworzył 
własną olllcynę i należycie nrządzfwszy zostawił )ą 
i8i6. synowi swojemii. W Krakowie także nowe u- 
Jopssenia nastały. Zostawszy i*ek torem uniwersytetu 
Sebaatjan Sierakowski, sprowadził z Wejmaru dosko- 
białego gisera, który dawne druki przerobił i tak na- 
prawionemi typami wyexekwowaI swoje dzieło o bu- 
fdownictwie: dzieło przepychu. Lecz prócz tych na- 
praw mnożyło się drukarni po różnycu stronach da- 
^wnej Polski pod róenemi panowanlami zostającej. 
'W Krakowie po Annie Dziedzickiej w 1812. zacz^ 
Dsiedzickich otlicynę kierować Maciej Dziedzicki; 
Gertner księgarz zakupiwszy druki po.Trassurze 18 10 
otworzył swoje drukaruią; Groblowska przeszła 1807 
sia Józefa Matcckiego, który pod fii'mą Groblewską 
i^ięca) jak ktokolwiek w okolicach tamtych drukuje; 
drukarnią Stanisława Stachowicza nabył 1793. Jan Maj* 
Te Krakowskie drukarnie są cale czynne, chociaż o- 
sdobie warszawskich i wilcmkich nie równają. Często 
w nich nawija się przedawnioiiy dosyć zbity i nie za- 
wsze szykowny di*uk, papier nieosobliwy, nie dobrze 



uS Hiał, drul. w Póhzcst 

ri:xypraWłOny farbę psujący, farba nb} L pi-zutlasscsona 
■Kufraiion'* , wejrzenie ksiąg drukowanych odriźliwjni 
■pt-awia. Cu zs« nojlepasy chai-aklcf, ten t Wiednia 
iciBgony, jeit ci^ki, wymuazony, oebi-xqkIy, oie dto- 
tyc cienia mający. To ściąga się i doL.wowakicIi dru- 
kai-ń, gdzie Pillei' , Wiclmian , Sclmayder mej^ ofi- 
cyny swoje. W Frzemyśiii drukuje GuEębiowskij wTsr-' 
uowifl Matyaizowski, wfiydgotzcy Griinauer, w l«u- 
bliuie Pruski, w Kadrimiii od i8it. Maciej Dittedaicki' 
krakowski drukarz, w Fozuaniu komuanii Dekiera, 
nr Kielcach niedawao zaloźoua od Sulkowskiego ko- 
inissana; uloioae w Płocku, w Łomży, w K.widiy- 
nie (a). W Wilnie tadzieriawil i8i5. pljarską Ale- 
zao^er Żółkowski i charakterem grodzieńskim odiwie'* 
łyt jf. Wcale nową r. 1817. założył Aotoni Mar- 
cinowski g«y«ty kurjera wileńskiego redaktort wiele 
dliel starannie dostarczający ; a później jesscze i^ao. 
atarozakouny Manes fioruchowica z Zimelem Nochi- 
tnowicsem, którzy' caynuie spekulacją awoję na lichym 
czqjrŁo przedrukowywaniu dziel cudaych prowadzą. 
Jest w Mińsku Litewskim drakamla nowa SteCinó- 

i 

(■) -Kilka Jat Ja tych oautnich ciaaów, wiiflitm; > puma X>Ło- 
picklago o wynalaiianiii aituki dn^nkiej, tudilal o ataua 
(liiłicii>;ni 4rakarń poltkiek, ht&ra piamo aniidnia ■■« wBffi- 
nuUoJaUeh Lwowakicfa iHia. ŁipiM od Nrn 77. aau. Pk- 
tmo to łicitariwit iwraca awufę m priwdilw* dnikiralwa 
Stkedł, ii lepifj rjlogrifitmjch dni' 




ly. Odfycie^ koło r. śySo. Łnaałcp. 99^ 

Bsa , jest w Białymstoku Aarona knpca, klóry Su-« 
laUką zakupił. W Warszawie nieczynną Józefa Kra- 
jkiego drukarnią naby{ iiwierczewaki, i w niej Jó« 
: Zawadzki z Węckini pod swojiui imieniem dra^ 
ją* Mostowskiego drukarnie były częściami aprze« 
irane, reszly sŁai się iSso. właścicielem Łątkiewicz* 
gdy z dawna Leśniewskiego dziś le Brufnów i Wy- 
irskiego drukarnie wydawaniem gazet i korespon-* 
ita zajmowały się, powstała r. 1817. niewielka dru- 
mia Bfunona hrabi Kicińskiego , która najgłówniej- 
^eel miała trudnić się pismami perjodycznemi. Przy 
a Dowotnych, przy tylu dawnych pokrzepiających 
, przy tylu nareszcie zagranicznych w Wiedniu, 
Petersburgu, w Berlinie, gdzie Ungier., we Wro« 
wia gdzie Bogumił Kor n urósł swoją spekulacją 
księgarza Ldrukarza przemożnego i bogacza , który 
I przestaje podawać ręki wielu pisarzom, hojną rę« 

mnoźy ksiąg, ale szczodrzejszą sieje skażenie ję- 
ca przez dziwne niedbalstwo o czystość wykładu i 
prawność druku — przy tylu mówię polskich dra* 
roiach w Warszawie dźwignął swój wielki zakład 
tan Gliiksberg. Na wielki wymiar rozpoczęte dzie«- 
! wszystko dostatnie i okwite, wszystko nowe i na 
sepych, wszystko od razu dojrzałe i cudzoziemskie, 
a dosyć było Lipskicli druków , z Paryia sprowa- 
me i łacińskie i greckie , sprowadzane Didotowskie, 
|kne skośna kursywa i stojąca fraktura , liczne flo- 
y ; i^az uderzające prasy. Nie było sposobiących 

chłopaków, odciągnięta z licznych warszawskich 
[cyn biegła wy terminowa na czeladź miotała mno- 
1 charakterem , gorliwy o wielkość swoje typograf 
razu chwytał się różnych przedsięwzięć^ nieszczę- 
I nakładów, choć zawodzony nie zraził się i po« 
mował nowe ryzyki. Wielością zamiarów obarczo- 
» jeszcze się podjął utrzymania nowej wKrzemieńca 
ęgarni i drukarni , chętnie by się zerwał do większych 
Ecze kroków. Lecz gwałtowne skoki nie zawsze po« 
[ają tak ogromną machinę, sprawiedliwie zadziwia- 
I w poti*zebnych karbach utrzymać. W młodości 
^j dojrzała i zgrzybiała , występuje z całym wej- 
niem świeżości i piękności a bardzo liczncmi wa« 
Di zaniedbującej się starości. Skojarzona z robo* 
ców krajowych do swojich sposobów nawykłych, 



aSo HUt. drut. w PbUzcze 

rusza się po cudzoziemsku. Xdaje się być w niej zfr> 

fnieźdźoDy pewiiy rodzaj dysharnioriiji, Który wskut- 
ach caucsię daje, w przewłoce iojiuźiiieitiu, w nie- 
Soprawnuścl. Prócz Pijaiskiej i Józefa Zawadzkiego 
rukami, a niekiedy krakowskich, iadna drukarnia 
nie może się dosyć poprawnością szczacie. Żndiia 
zaJBwiększych, wadzie Uj więcej nie ujeca, jak Gli^s- 
bergowfikt. Pruiiio złym się do autorów odwoływać 
1 na nich winę spychać. Niezmordowany w swojich 
przedsięwzięciach, uczony Linde umifll dotrzymat! jak 
należy kori'ektę słownika sne^o n pijarów drufcona- 
nego, nie dokazal tef;o w mniejszym daleko dziele 
przekładu na niemiecki język pism o Kadłubku, tak 
pięknie i powabnie u Gliik.sberga drukowanym. Nsj- 
większym dziełem z pras Gliiksberj^ Kesztym jest bi- 
blja, najbardziej omyłkami nasiana. Daremnie lo do 
nie swojich korrekloi^jw odwoływać się. Idzie ta o 
imię drukami. Drukarnia sama powinna mieć kor- 
refcLora, któryby wsianie był wszystkich ustroanych 
korrektorów dopilnować. Tego tak wielkiej, takwapa- 
nialej typografji Gliiksherga nie dostaje. Drukarnia 
iflgo zadnugo rodowitego Polaka korrektora nie ma. 
"Wszakie 2 rzetelną admiracją przychodzi spoglądać 
na potężne Gliiksberga kroki, życzyć mu najsKcserze) 
powodzenia, życzyć, żeby jego zabiegi wsnarcie i pu- 
tnoc pozyskiwać mogły. Książe CzartoryjsKi wspiera! 
drukarzy. ELluż jednak w le możne ślady wstępuje!; 
llzewuski woli w Wiedniu sypać na małego owocu 
ichudn. a Raczyński do ' - . ■ 




Drul. Uf Pohzcte 93 1 

Alexander Turobińczyl. 

LXV. Jerzy Samuel Baiidlkie skończywszy rzecz 
[riikarniach Krakowskich, umieścił (p. 496 — 5o4.) 
idomość o doktorze Janie Faust Czarnoksiężniku, 
ra się podobną do powieści o Twardowskim uka* 
», Życzy przy tym Bandlkie, ażeby nam się uro- 
[ któryś. GothCy Lessing albo Klinger , któryby 
wt te mitologiczne baieczne i niebaiirezne zte du- 
' ułyl na ich wzór do dramatu lub poezji , i zdaje 

jemu , ze nasza literatura na tym nie szkodowa* 
7. Życzy, jakby przeczuwając, ze się to ziści, ja- 
; wczęści się to jui dopełnia. Możemy oczekiwać 
ioiejszych jeszcze tego rodzaju płodów i ponawia- 
:k t> Fauście i Twardowskim poszukiwań. Tym* 
setn, ponieważ Hoffmann w dziele de typogra/iis 
Polonia, na końcu umieścił caput IV. quod varias 
eryationes, ad rem typographicam in Polonia per- 
mtea, complectitur, i w nim, między innemi rze-* 
mi o Alexandrze Turobińczyku (p, 65.) mówi i my 
ym Alexandrze'wspomnieimy. Nie żebyśmy umieli 
wiązać zagadkę , gdzie rzeczony AIexander Turo* 
csyk drukował, i w jakim to było sposobie, nie 
lytmy umieli o jego osobie cokolwiek hisŁoryczne- 

po wiedzieć, ale, że widzimy dzieło przez tego Tu« 
uńczyka drukowane, o którym podobno nikt do« 
łimiast w druku żadnej wiadomości uie dał. Wpra-*- 
sie wiemy o jednym Turobinie Janie Rusinie o- 
ga prawa doktorze, który może był niniejszego 
5xandra przodkiem. Zęby on miał być poetą, nie 
$m skąd wiedział Przybylski, a dla czego Juszyń- 
emu (T. II. p. 288.) powtarzać to podobało się, gdy 



go, polskiego, uknie na kaidy język iiine Ugoi drnktt wei-> 
nenie, bo druk do uk róinycli )«zykóvr ^'^1^ ^^*^ ^^* ^** 
dnego tylko atoaowny a me dla byle takiego. Dubrxeby byto, 
lebY przyszedł czas, iebya'niy się przeświAdczyli, 2e aui fran-* 
enslLi, aui niemiecki druk do naszego polskiego języka nie aą 
itoaowne, ie dla polskiego języka wcale własnych potrzeba 
druków. Ale tyleśmy nabyli nałogu na wpatrywanie się w cu- 
dze ryay i nieszykowną ztąd harmonją, ie w ten moment by- 
łoby próioą rzeczą w szczeguine zapędzać aię obaerwacje* na 
itóreby nałóg tysiąc znalazł odpowiedzi , na jakie nie zbywa 
w tych wszystkich razach, w których jedynie wprawna obaer* 
wacja i w niej nabyte trafne uczucie decydować moie. 



95s 



T u 



r o b t n c 



•y' 



Janocki » nim podaje wiadomoici ^aoociana T. 1. p, 
a8(^oqi.) i dxieta jogo ^ylicsa. Czyli l«dy ten Jan 
miał jakie z Alezandrem drukarc«m cwiąski nie «!■-■. 
rtylo się dowiedzieć. . Ze jednak Alexander Titrobi- 
nus drukował, oprócz tefroco HofFmann na])iiial, po- 
iwiadcsB nasr^pujące dzieło, którego c^eniplarK po- 
aiada bihijoleka przy uniwersytecie wileńskim 

Kronikń flarodawDa y ktomu pobożna, o nowa- 
inych rozmowdcb Ftolomed FilddelK Monarchi bglpt- 
flciogo, które miaf z Tcionemi Hebreyciyki, kloiyoh 
pofpoli^ie jiedriidźieCąt Wykińddciow 6.bo Tloma- 
CKOW zakonu Bożego zowią, o porządnym y fprawo- 
waniu y zoeliowioiu kroleRwń Twoiego. ł*rzez Ary* 
fteiri SekreŁared iego , piied if)38. lat po Grecku ni- 
pKiia. A teraz nowo, (zi fzcigrnego piinowinia /«go 
Krolowlliey Mifołci Stefana pierwszego KrnlaPol- 
fkiego. Koku po odrodzeniu Chriflnfd F4ai. i5t8.} 
pracą Woyćieclia Rzymfkiega zWdfIzuwy iid polnie 
przełożona. Drnkowaf Alexdnder Turobincłyk. Koka 
od narodzenia Jezufd ChriTiuTe lynd iłoiego. 157S. — 
Na odwrtStnej stronie herłtŁodsia i na niego pod nim 
wierszy polskich azei6. Na karcie następującej signa- 
tara A ij przypisanie. Jtiriiie wielipoinym Pdnom, Pa^ 
nom Hrabiom z Gorki Fanu Andrzeiowi KATetellaDo- 
wi Międzyrzeckiemu: Staroićia Gnieznieńrkieran y 
Wdteckiemu etc. Fanu Sldniridwowi r Woiewodńe 
Fozndńfkieniu , StaroJcie Koirkiemu, Pilfkiemu, Mo- 
&yńfkiemn, Hufkicmu etc. Fanom ^w^m.. „ (sigm 




T u r o b i ń c c y Ł 933 

kustoteami, z tytulikiem: Rosmowy Króli Egipt, 
s Tczonemi Hebreyciyki; druk gocki tylko catytafo- 
waoie maie i objaśniania pobrzezne kurfywą. A wr6« 
ioych miejscach łacińskie wyrazy antykwą. 

Z przemowy czyli przypisania ani o Rzymskim, ani 
p Tarobinusie wymiarkować nie można, Tyle jeszcze 
wiadomo y łe Wojciech Rzymski Warszawianin prze- 
siadując w Krakowie zamYŚlal tęź saraq i*zecz Ari- 
steaszową wydrukować także w języku łacińskim. Co 
czyli dokonał? może dalsze czasy wy jainią. Kiedy 
przypisanie jest w Krakowie datowane, najprostszą 
zdaje 8iq rzeczą, te i księga w Krakowie drukowaną 
była. Za tym i wejrzenie druku przemawia. Czyli je- 
dnak Turobinczyk miał własną officynę, czyli hyłcu* 
dzej czasowym zawiadowcą, czyli jak znamienity czie^ 
ladniky zćcer, miał sobie udzielone szczególne po* 
twolenie nazwania sią drukai*zem? rozwiązanie tego 
wazyatkiego zostawujemy Bandtkiemu, albo czasom 

Eimyilniejszym. Schodząc z obcego dla mnie poszu- 
wa'ń pola , ua którym dopełnione małe «w cudzych 
sagrodach iniwo, w ciasne niniejsze pokrycie prawie 
juz całkiem zebrane , czytelnikom w ofierze niesiemy: 
gdy w przeglądaniu dzieła Bandtkiego historji drukarń 
Krakowskich, i dzieła, (z dziełem Bandtkiego icisły 
swiązek mającego, dzieła) HoiFman na, de typographiis 
in Polonia ku końcowiśmy się wzięli, księgę niniejszą 
takie tez z niemi zamykamy, a do drugiej przechodzi^ 
my. 

KILKU POLSKICH STATUTÓW, WABIANTY LUB 

TBXT. 

{PrtyrtBeujue dopeinion»») 

Łabo w następujących wtórych księgach byłoby 
jeszcze pole do uiszczenia się z obietnicami , które 
w niniejszych poczyniliśmy, unikając jednak wszelkich 
iarzutów, jakieby o same zwlokę w dotrzymaniu pi*zy- 
rzeczeń poczynione być mogły, po zakończeniu gló« 
wnego przedsięwzięcia dopełnić pomniejsze, zabieramy 
ti^ Jerzy Samuel Bandlkie w swojej hisU druk. Krak. 
imyrzeki w dodatkach połoiyć ugodę Hallera z inne* 
mi drakarsaaii ; a ja z mojej strony powyiej (§ i6. c. 

3o 



a34 Kilku Połs. 8taŁuŁói¥^ 

58.) o1)iecaIem na końcu niniejszej księgi w oddziel- 
nych uwagaok o pierwszych wydaniach statutów PoU 
skich* a mianowicie o Nieszawskich ustawach trudno- 
ści wy{uszczy6. Ponieważ przyszło powyżej (^ 3a. p. 
110.) na niedopetaienie przez Bandlkiego przyi*zecze- 
nia narzekać, mniejby przebaczonym byio moje za- 
pomnienie s]Q , gdybym nic o statutach tu w końca 
nie powiedziaŁ 

A najprzód , że nader trudno jest komu posiadać 

dwa wyżej (§$ 16 — 19. pp. 56 66.) opisane pierwsze 

kolo r. 1490. wydania syntagmalów czyli statutów kró- 
lestwa , a te statuta nie mało są różne od tych , które 
aą z Łaskiego wydania przez ICunarskiego w wolumi- 
nach legum umieszczone: zatym, zamieszczamy tu 
eacliodzące obu tych pierwszych wydań variaute8 lectio- 
nes z textem z woluminów znanym. Dopełnić to przy- 
rzekł w druku Jerzy ■Sanmel fiandtkie i brat jego Jan 
Wincenty iłandtkie, nie mniej mnie ustnie urocza ja- 
cy. Kiedy ci dwaj wielkich zasług mężowie mają to 
przedsięwzięcie na celu : zdrożną jest rztczą mnie ti*ze- 
ctemu w toż samo wdawać się. Z tym wszystkim ich 
przyrzeczenie idzie w odwlokę. Ich zrozmaicone prace, 
mozeby jeszcze kazały ciekawym oczekiwać, tymcza- 
sem szczęśliwy zbieg okoliczności podał mi sposobność, 
że jakużkolwiek te warjanly, dla włosnej potrzeby zgro- 
madziłem. Zdaje mi się, że co prędzej to lepiej, że 
jeżeli jakiekolwiek defekla i niedokładności z mojich 
ponotowań wynikły, te pośpiechem i prędszym uży- 
ciem wynagrodzone będą: a przeto ogłosić dixikiem 
wspomnione warjanty przedsiębiorę. ostanie przy 
Bandtkacli zasługa pierwszego pomyślenia i przedsię- 
wzięcia, pr/y mnio drukowania. Przy nich nadto jest 
wielka część uskutecznienia tego co dopełniam, po- 
nieważ to nie bez ioli pomocy nastąpiło. Jan Win- 
centy Bandtkie porównał text pierwszego wydania sta- 
tutów z ryciną, i to porównanie mnie udzielił, i to 
porównanie jego a nie inne udzielam publiczności. 
Obawiam Mę, żeby to, przez powtórzone wynotowywa- 
uie, razBandtkiego, drugi raz moje, nie ulegało uchy- 
bieniom. Mogłem przeoczyć i opuścić, mogłem zle 
wyczytać, chociaż szczerze wyznam, że nie rad- 
bym każdego uchybienia na siebie przyjmować. In- 
nego pierwszego wydania statutów nez ryciny, text. 



fVari(Łnty lubtexim 935 

1 porównywałem , I sam jedynie za opoazcienia i 
yiki odpowiadam. W ogóle mówiąc, w wyzbiera- 
tych onu exemplarzy róźriio, mogą byó ucliybie- 
, nie zbył jedn^ik częste: a przyśpieszenie druku 
yspiesza użytek zmudiiej pracy Band tkiego, dokló-* 
muję doioźyłem. Oftirzegam jeszcze, ze porówna* 
to jest do lcxlu woluminu Konarskiego pierwszego 
ku, a nie do przedrukowania. Ostrzegam dlatego, 
MT przedrukowaniu Toiuminu pierwszego nieco wię* 
wcisnęło się omyłek, niż w pierwszym drukowa- 
. To pierwsze Konarskiego drukowauie, poznaje 
po tym, że na kurcie 3, 5, 7. jest jinno 4346. 
ly w przedrukowaniu poprawiono rok i347. — Tym 
subem notujemy i ogłaszamy yariantcs lectiones, 
utu Wiślickiego i Jagiellońskiego i430. Nieszaw- 
) zaś ustawy i Nowokorc^yńskie całkowicie przo* 
kowy wamy, ponieważ są wielce różne od tych, które 
ki i Konarski di-ukowali* Tak je całkiem przepi- 
z pierwotnego 1490. roku wydania z ryciną Jan 
nc. Bandikie do tych dołączyłem warianty Z" wy- 
li a bez ryciny. 

Fowtóre poczyniłem innego jeszcze składu statutów 
•szawskich i ich pobli.skich wypasy, z rękopismów. 
tego dwa miałem udzielone sobie rękopisma. Picr- 
y od radcy stanu Józefa Sierakowskiego, rękopism 
ierowy formatu 8vo kart iao«y z k(ór}>ch 10. bia- 
li. W nim pismem różnym gockim XVgo wieku 
)dnją się z koleji następujące statula: i. vViślick], 
^ot^rkow<(ki Kazimirza Jagiellończyka \^^^f 3. Nie- 
¥skie 1457, 4. synodu Krakowskiego 1447. 5. Sla- 
I Łęczyckie (i448.) 6. Mazowieckie. 7. Jagiellońskie 
Varcie, 8. Wielkopolskie w Piotrkowie. — 9. Jana 
»erla (1493) gockim y ale nowszym pismem dopisy- 
le i wydarte, tak, że tylko jedna ż nich karla po- 
tała 10. Kegimen regis (p). — luny rękopism z bi- 



) Rękopism ten , włatoogc niegdyś btbljoŁeki klasztoru benedyktj- 
Buw na łysej górze, zapls^ «vaiiy wr« 1702. w kaUlog przez Jod- 
atooa poci lit. I. ^ro 3o. był opisany w pnmiflołku warszaw- 
akłin i8ao. roku na uiesiąc październik p. Kp. Z niego wtYUii* 
pamiętniku wcale lekkim na Polski iczyk przekładzie Mazo- 
-wieckie statuta ogło&zone zostały, w tyitiie maju ogłoszony byt 
w łacińskim orygiaaLDym języku tialul Piotrkowaki Wielkopol- 



d36 KiUu PoIm. MtatiUów^ 

bljoteki Puławskiej, takie pApierowy in folio, pp. 176. 
obejmnie rasem oprawnych róiaych gockim pismem 
pisanych rękopismów statatów tą koleją;—!. i)8yno« 
dahie Krakowskie i^Sg. biskupa Slrsąpińskiego pag. 
1 — 11. finila in die Ste Dorothee per łr. M. Anno d, 
i46o. a) Priyilegium biskupa fiodsanty pag. i3— 17. 



•ki. Chocial tym tposobem dat tif połDt6 t«ii rfkopitm sza* 
cowny, jaclniik, bardzo jetscse niedoktadoie. Bedaktor parnie 
tnika nie mnsiat aobie d.i^ caaaa do porówoania besinHenaia 




Iwiadcsenie dobrze naa podacajło* Udowodoiamy to pray* 
kładem: 



$Fydame w pamiętniku T>XVlL O^iam %di w r| 
p. i4f» ni^m* 

1. Qaoniam cum Ynltm noater Qooniam dum Taltiu noatcr o^ 
mbsens Pertona ez qiłibaa eonstat hijs ptfr«oiBMezqaibnaooił8tat in* 
Jadicium Ju(lex ai offert ioatiliam dicium t ontemplaium indez aa 
ad rtspondendum promptiorem et offert iiiatiliam ad rt^ddendam 
abatiuebuut a caluroniiA litignntea, pronipciorem et abstioebuut a ca- 
proiude atatoimua qaod noalra Re- luiopnija litigaotea , proinde ata- 
gia maiettute Kaliacbieoaein et Po- tuiinus qaod ooatra Regia niagesuta 
•oanieDsefn ioŁrauteJudez sbiiitn ud Kalischieusem et Pozna nieo«em iu' 
maiestatem notttam Kaliscfiiemia trante iudex statim ad nostram 
#iVff Posnaniensis iutrare teuebitur curiam Kalischiensem siue Pozna" 
et Jadicio prcaideie cogacsreodo nieiuem intrare leoebitnr et indi' 
deomniboa causis bereditariia ełe, cio prfaidere cognoacendo de om- 
iń praeaenlia uo»tva Tel pr«ter noa nibus cauata hereditartia eciam in 
Tel nOitro apeciali aemandatO| preaentia noatra Tel preter noa Tel 
alioqain nobia eztra Terram eze- no^tro apeciali demandatoalioquin 
nnlibua generalia prout actenna nobia eztra terram exenntibaf 
obterratio eztstit teneatur. generalia prout actenna obaeryatio 

eztitit teneator. 
Mniemałem , ie moie mata z pierwazego wejrzenia na niamo 
Wprawa, początki tak inylnemi nczynilai lecz i z pod końca przy- 
kład, podobne! ncbybienia popełnia: 

ff^ pamiętniku p* i55, w RękopiMmie^ 

De nanria , naoramm Toraginem De Yauria. 
^ttmqiia facnltaiea ezbauriuntur Ysurarum yoraginem fiiqQa facul* 
compeacere cupientea atatuimua taŁea ezhauriuntur compeacere eu- 
etiaro qQod JuJei in marconum pientea ktatnimns eciam quod Jndei 
mutatum ptrseptima nafn plus de in nostrarum ciuitatum per septi' 
uaura recipiant partem terciam a manam non pln> de vsura reci- 
jfMFCa. pianŁ, nec tantum a mtircis. 

W eói ted^ naa zaopatrzył paiuiftuik warszawaki? Wielka jeat 

potrzeba , aieby ua nowo mogły bj€ te atatuta z tamęgo r^kopi- 

•ma wyczytywane, wypictne i ogłoazone. 



fVarianty lub iext. aSj 



5) C!oocordaU dominoram laicorum cum prelatis pag. 
18— '91. acripta i48q. in Janio. — II. 1) Suromarius ca- 
•aa ]uri8 terreslria in Yyaliciap. a5. — 36. £xpiiciunt 
casas etc. per frairem Math. de c. (alyo) monie. q) Wi- 
elickie staluŁa p. Sy.— 67. Amen i4o8. ExplicianŁ tta- 
tuta illustiis K^asimiri regia polonie per baronea et 
prełatoa eiuadem inclitt regni cunfirmata et in Tislicia 
approbata. Scripta per frairem Malhiam de Pilcsyno 
aliaa de Pysdri monachum aancti Benedicti monaslerii 
aaacŁe ci*ucia de monte caluo. Anno d. inilłesimo 
cccclyill. (1458) aub rege Kaziroiro Yladislaida in 
Prus&ia bellante. 3) Jana Alberta siatuta i49r5go pag. 
68 — 74. później innym nie wyraźnym pismt^m dopi- 
aane. 4) Sta tulą in CracuTia edita tt in V\ aria coa- 
firmaia tub anno d. Milo CGCC XXIII. (i4a3.) in yi« 
gilia beatoram Simoiiis et Jude. p. 79 — 87. 5.) Consti- 
tuiffo in> Pioirk. Abbato post fejutum scii Andree abtli 
a. d. M. quadngen. I. TU. (i457.) p. 89. 90. per n*a- 
trem MAlliiam de PysdrL 6] riolrk. staiuta per Ra- 
zim. tercium Anno d. M. ccccx1tu (1^47; p. 91 — gS. 
Qaedram eapitola faje obmiito omhiuo iam non nrcea- 
aarii sr iATiilia. 7.) Mathias ahbaa cuin con^entu ano 
•ancte orucis caluimontis urdinis scti fienedicli, daje 
licenCilm etc. feriaquit]ta anie vi«itaiionem Marie anno 
d. 1491. na p. 96. iakie inne późniejsze dopiaante. Jeat 
tedy len rękopism pisany per fratrem Adaihiam de 
Pyadri benedyktyna r. i458gOf który Matwiej, został 
poiym opalem na Łyaej górze, a w tym rękopisipie 
później kolo i493 poczynione dwa dopisy p. 68. sq. i 96. 
-»11L Rękopiam statutów aynodaluych Krakowskich 
we dwie kolomny pisany, tegoż czasu co powyższy, 
zamyka w aobies 1) statuta aynodahie i3a3. Nankera 
p. 97 — iq6. 9^ de celebracione missę i33i. Janap.iQ7, 
%) siat. syn. Piotra Wy£f(li p. ia8 — i3q. 4) Alberii p. 
i^Q.— ]45. 5} diploma nadania w wiosce Sfliip 1491. 
p. 1 46. późniejszego wpisania, 6) siat. syn. Zbigniewa 
i436. p« 147 — 149. 7) Summa de processii t^i deómni 
ordine iudicij p. i5o — 161. Datum ttactiim Crać. feria 
quinta in festo sancti Jo* rami Anno dni M. cccc. xxxix. 
(1439.), zdaje sif jeat tym sposobem wskazany czas pi- 
sania r^kopismu. 7} kilka diplomatów później wpisa- 
nych p. i6a— ^i64« 8) conatitationea Floriani episcopi 
i$7a p. i65. i6(i. 9) .Tranaanmptaai preaentationia et 



334 Kiliu Pol». Hatulów^ 

68.) olMecalem na końcu niniejszej księgi w odd«!el- 
nvch uwagach o piet-wazyeh wydaniach atatutuw PoU 
akich, a miaDOwii.-ie o NieszawskiL-h ustawach trudno- 
ści wyluazczy<j. Ponieważ przyszło powyżej (^ 3a. p. 
iiO.) na niedopełnienie przeit Bindlkie^to przyrzecze- 
nia narzekali, mniejby przebaczonym byio moje za- 
pomnienie SłQ , gdybym nic o statutach ta w- końca 
nie powiedział. 

A najprzód , 2e nader trudno jest komo posiadać 

dwa wyzuj ($$t6— 19. pp. 56 60.) opisane pierwsze 

kolor. [490. wydania byntagmatów czyli statutów kró- 
lestwa, a te staluta niemało są różne od Łych , które 
są z Łaskiego wydania pr>iez K.unarskiego w wolumi- 
nacli kgum umieszczone: zalym, zamieszczamy ta 
cacliodzące obu tych pierwszych wydań variaiites lectio- 
n«8 z texlem z woluminów znanym. Dopetuić lo przy- 
rzekł w druku Jerzy fianmel Bandtkie i bral jego Jan 
Wincenty ilendlkie, nie mnie) mnie ustnie uręczają- 
cy. Kiedy ci dwaj wielkich zasług mężowie mają to 
przedsięwzięcie na celu: zdrożną jo.it rztczą mnie trze- 
ciemu w toż samo wdawać się. Z tym wazyatkira ich 
przyrzeczenie idzie w odwłukę. Ich zrozmaicone practt, 
inozeby jeszcze kazuly ciekawym oczeiiiwaó, tymcza- 
sem szczęśliwy zbieg okoliczności podał mi sposobność, 
ie jakużkoJwitik Ic warjanly, dla właiinei potrzeby 'gro- 
madziłem. Zdajo mi się, źe co pręd:(ej to lepiej, ie 
jeieli jakiekolwiek defekla i nieduŁ ludności z mojich 
potiotowań wynikły, It pośpiechem i prędszym uźy- 
' ' ' ■ di-ukiem 




fFiarianty lubtexi. 935 

mm porównywałem , i sam jedynie za opnszcienia i 
imyiki odpowiadam. W ogóle mówiąc, w wyzbiera- 
aia tych onu eKempIorzy różnic, mogą byó uchybie- 
lia , uie zbyt jedriiik częste: a przyśpieszenie druku 
>rr.y8pie5za użytek żmudnej pracy Bandlkiego, dokló-* 
*ej moje doloiylem. Ostrzegam jeszcze, ie porówna- 
lie to iest do (cxtu woluminu Konarskiego pierwszego 
Iraku , a nie do przedrukowania. Ostrzegam dla tego, 
ie w przedrukowaniu Toiuminu pierwszego nieco wię* 
16) wcisnęło się omvlc'k, niż w pierwszym drukowa- 
liu. To pierwsze Konarskiego drukowanie, poznaje 
ię po tym, ze na kurcie 3, 5, 7. jest jinno 4346* 
Liedy w przedrukowaniu poprawiono rok i347. — Tym 
ipusubem notujemy i ogłaszamy yariantes lectiones, 
tatutu Wiślickiego i Jagiellońskiego i4qo. Nieszaw- 
ikie zas ustawy i Nowokorc^yńskie całkowicie przo- 
Irnkowy wamy, ponieważ są wielce róiiie od tych, które 
jaaki i Konarski dioikowali. Tak je całkiem przepi- 
ął z pierwotnego 1490. roku wydania z ryciną Jan 
Vinc. Bandlkie do tych dołączyłem warianty Z^wy- 
lania bez ryciny. 

Fowtóre poczyniłem innego jeszcze składu statutów 
n^szawskich i ich pobliskicii wypasy, z rękopismów. 
lo tego dwa miałem ud/Je I one sobie rękopisma. Picr- 
razy od radcy stanu Józefa Sierakowskiego, rękopism 
apierowy formatu 8vo kart lao., z klór^^ch lo. bia- 
^ch. W nim pismem różnym gockim XVgo wieku 
na)dują się z koleji naslępujące statuta: i. vViślicki, 
. Fiol^rkowj«ki Kazimirza J.ii^iellończyka i447, 3. Nie- 
zawskie i^Sy, 4. synodu Krakowskiego 1447. 5. Sla- 
uta Łęczyckie (i448.) 6. Mazowieckie. 7. Jagiellońskie 
ir Warcie, 8. Wielkopolskie w Piotrkowie. — 9. Jana 
Alberta (1493) gockim y ale nowszym pismem dopiny- 
vane i wydarte, tak, że tylko jedna ż nich karta po- 
została 10. Kegimen regis (p). — luny rękopism z bi- 



(^) Rękopism ten , wtatnogc niegdyś bibljoŁeki klasztoru benedyktj- 
Buw na łysej górze, zapUj «vaiiy wr. 1703. w katalog przez Jod- 
•tona poci lit. I. ^ro 3o. h^ł opisany w p.tmiflołku warszaw- 
akiin i8ao. roku na uiesiąc październik p. Kp. Z niego wtYUii* 
pamiętniku wcale lekkim na Polski iczyk przekładzie Mazo- 
wieckie statuta ogło&zone zostały, w tyitiie maju ogłoszony byt 
w łacińskim oryginaLDjm jci^yku tialul Piotrkowaki Wi«lkopol- 



a36 KiUu PoU. •fotuliłM', 

Ujotekl Patkwakie), Ufcie papierowy in folio, pp. 176. 
obcJRinje raHm oprawnych ruioych sockim piamom 
piłanyoh r^kopiainów lUtutjw tĄ kolej-*.— i. 1) Syno- 
dalne Krakowfkie 1459. biikupa Slraąpińnkieśo pas. 

1 11. finila in dio St« Dorotnee per tr. M. Aono o. 

i46o. a] Fńrilegium biskupa Boaaaoty pag. i3.— 17. 



(U. Cbociil tTm ipMobcm (Ul Hę potnit un rflopiiin ut- 
cowDj, jailBiik birdio JMuie niMtoktidni*. Sadaktor pimię- 
tnika Qi> mniial łubi* dii6 cum do poróWiMBia bnimiamaw 
dopetolancj kopij ■ orJrBiałhm. Sikada, la ukia pncdiitwiif- 
cU nia óoii pilcia dopctniaBa bjwaj^, Oatrica o tim pabli- 
ciBoU mainj łobia u abawi^iek , poniaWal prijpidkawa do- 
Jwiłdnaiiie dobria nu podnujłoł UdowoOuain} M fj- 

tryitani»wpamitimkmT.XVU. C^tam tdi w rfŁopUmi* —- 

p. 44t- Wj/»t- 

1. Qaoniain cum Vnttai noalcr QDaaUm tfuni Toltiu noatcr tk 
mhitnt Persona *i qilibiu eomtat hijt partonit tx faibna conatat in- 
Jodiciuro Iniłei li sffart iuatUiam dieium i oittimplaliam >d<1k m 
ad ntpumUrtdum prompliorem it offert luititiim ad rrddendam. 
abatiuabuut acalumoU) litigiiitea, pranipcioram et ibatioebuiit a ea- 
proiude aumiRiiu qDad Doatru Ra- luiopnija liiigiDtaa, proioda ata- 
gia maiaitala Kiliicbianłem atPa- tiiiiDUłqaodaoatrii Begiamageauw 
•DłBicnaam iotraulcJuitri ititiln id KaliłchicuaBm et Poa na di cm cm iu' 
KiaMtatim notifam ICałitihiiitttia tranlB iad» itutim ad tuntram — 
tifr PotnanitittiiiiiUttt ttDabitar curiam KalitchicnHiH tat» Paxit^'— 
et Judicio prBłidcra cognoaraDdo itien»»m iatrara tanctiitor et iadi- 
daDmaibni ciuaia birediianii tle, cio prfaiderc co|naaccMln da am- 
in prcieplia uołUa Tcl DTialar iioł aibna eanłia łtereditariU acion in 
apeciali demandito, praw DLia niutra *al pratar noa ml 




fVarianty lub iexL aSj 

I) CoocordaU domiooram laicorum cum prelatis pag. 
|8— '91. acripU i48a. in Junio. — U* i).Suroroariu8 ca- 
ma ]ttri8 teireslria in Yysliciap, a5. — 36* £xpiiciunt 
saaas etc. per frairem Maih. de o. (alyo) monie, a) Wi- 
ilickio staluta p. Sy.— 67. Amen i4o8. ExpliciuoŁ ata- 
lito illuitiis K^asimiri regia polóuie per barones et 
irelatos eiuadem inclitt regni cunfirmata et in Tislicia 
ipprobata. Scripta per frairem Malhiam de Pilcsyuo 
iliaa de Pyadri moaachum aancli Benedicti monaslerii 
laacte cnicia de monie caluo. Aiiao d. milleaimo 
BCCClyill. (1458) 8ub rege Kasiroiro Yladislaida in 
Pruafria hellanle. 3) Jaua Alberta atatuta i49.Hgo pag. 
58 — 74. później innym nie wyraźnym pismem dopi- 
lane. 4) Statula in CracuTia edita tt in V\ aria coa- 
Brmata sub anno d. Milo CGCc xxiii. (i4q3.) in Ti« 
plia beatomm Simonis et Jude. p. 79 — 87. 5.) Consti- 
Latffo iu;Pioirlc. Abbato post fejittum scli Andree abtli 
a. d. M. quadngen. I. tu. (1457.) p. 89. 90. per u^a- 
trem MAlliiam de PysdrL 6] riolrk. staluta per Ra- 
zim. tercium Anno d. M. cccczlru (1^47; p. 91 — 95. 
Qaedram ^apitnla faje obmitto omńiuo iam non nrcea- 
aaria sr iATlilia. 7.) Mathias ahbas cuin con^entu suo 
aanete oriiois caluimontia urdinis acti fienedicli, daje 
licenGlm etc. feriaquit]ta antę vi«itatiouem Marie anno 
d. 1491. na p. 96. także inne późniejsi dopinanie. Jest 
tedy len rękopiam pisany per fratrem Malhiam de 
Pyadri benedyktyna r. i458go, który Maciej, został 
poiym opalem na Łysej górze, a w tym rękopisipie 
później kolo. 1493 poczynione dwa dopisy p. 68. sq. i 96. 
-»11L Rękopism stalutów synodalnych Krakowskich 
we dwie kolomny pisany^ tegoż czasu co powyższy, 
zamyka w aobies 1) statuta synodalne i3a3. Naukera 
p. 97 — iq6. 9^ de celebracione missę i33i. Jana p. iq7, 
%) atat. syn. Piolra Wy£f(li p. 138 — i3q. 4) Alberti p. 
idQ.— ]45. 5} diploma nadania w wiosce Slup 1491. 
p. i46. późniejszego wpisania, 6) sial. syn. Zbigniewa 
i436. p« t47 — 149. 7) Summa de processn et deómni 
ordine iudicij p. i5o — 161. Dalum etactnm Crać. feria 
quinta in festo sancti Jo* rami Anno dni M. cccc. xxxix. 
(1439.), zdaie sif jest tym sposobem wskazany c^as pi- 
sania r^opismu. 7} kilka diplomatów później wpisa- 
nych p. i6a— ^i64« 8) conatitalionea Floriani episcopi 
i37a p. i65« i6(jw 9).TraiiaaiimptSBi preaentationia et 



a38 KilŁu Ppb. ttaiutów 

inneslitore snh pnblic* forma p. 167. 168. 10) powtó- 
rzone toż. diploma co (p. )46.) yryit] hylo , nadnnu 
w wiosou Stup, p. 170. — IV. SequQnlar slaŁula Nye- 
storiensia 1457. we dwie kolumny pKsnep. 171 — 17S. 
— Z lylu ci%ic\ sklndB ai% foliał Hulowski— Mując te 
dwa rękopifima pod t^Ic^ naU-ialohy mi Jo tiizei o^Io- 
aEOnj-ch warjnoiów •totnlów Wiślickirh l Jagit-lloń< 
skicli satąCE^ć i e uich wyn^nitjte warianty. Ti;go 
wydot.ić iłie mogłem. Z tych atoli rękopi.omow wypi- 
aalffli i tu w druku safąrzam. A) Suiula Nief^Kaimkie 
no.tz^ce dat^ 1457^0 roku. Za text wziąłem ł^uławeki 
l458go roku brała Macieja r^kopirm, do nit-go dono- 
towalcm Tariantes lectionea z ręko pism i) radicr.y utoną 
Sierakowskiego, tudsiei js tomu aiudmcgo Khiorów 
l>ogi«la znft)du!ących się wrękopiimie ^ bihijolere uni- 
wersytelu wileńskiego. Jj) Slatula Jana Albtsrta i4g3. 
Ze Wiipomniuiii^go rękopiimu Fuławakiej;o. Ten Jibia. 
Atbei-ta do wyczytania był (rudny i pefen wątpliwo- 
ści. Moiebyni niejednej nieprzcłaRial , gdybym byC 
nie miot Lamocy i pewnej rady udzielonej nobie od 
Ignacego Uanilowicza wuniwerBytecie wilemkim pro- 
JeKaitra. Pewnie akromnoJć jef>o za nic sobie porzy — 
tuje tę pomoc, z którą w kaide) Irndnoici w nglo— 
azeiiiu iiiniej<izycb Nie^zawtkirh i Jana Alberta aiala— - 
tuw nadbiegał, i nakaidym punkrie swego oku uży- 
czał, poczytuje to za nic, poniewai ^hyt ogrr>mMiejaz^^ 
przeHstęwKiąt pracę i tę własnym dosiadywaniem do— ■ 
pełnin, zbieiając w jedno z krylyc/.nym lextu 




fFaricuUy lub iexi. sSg 

5. Statata Nowokorczyńskie, ztychie 'dwu wydań. 

& Statuta Jaua Alberla. i4q3. 
Forównywając to wszystko między sobą , i % tym , co 
się znajduje u Łaskiego, i co w woluminach Konar- 
skiego wydrukowane zostało, dostrzegamy, ze statuta 
nasze bardtso wielorakim odmianom ulegoty, ze bywa- 
ly wieltirakie, ogłaszane, potwierdzane, a przerabiane, 
ie ich była moc wielka (q), z których cząii zaamy« a 
ta część jest nie dość oznaczona, gdzits i jakiego czasu 
ogłoszona lub zmieniona. Ale na to wszystko tylko 
dowody składać, a nic ostatecznie załatwić nie jeste- 
śmy w sianie. 

Nieszawskie ustawy są z podwójną datą. Te, które 
arękopismów wypisałem są feria secuada ipso die san- 
cti Mai^tini confessoris anno dni 1457. W przepisa- 
niu Dogiela, które w całości, w porządku, w poczę-- 
ciu i zakończeniu, zupełnie odpowiada dwóm rękopi- 
smom, jest takie feria secunda ipso die sancti Martini 
confessoris: tylko anno dni, jest i454. w Woluminach 
Konarskiego czyli potwierdzeniu ustaw Nieszawskich 
Jana Alberta w 1496 roku (p, q54) jest die ^abbalho 
proximo post festum 8. Elisabeth, i takie Anno dni 
|454. W listopadzie tedy, czyli jednak we Wtorek 
ligo w dzień Sgo Marcina czy aago w sobotę po Stej 
Elżbiecie? czyli 145;? czy 1454? Sądziłbym chętni^ 
ie Dogiel uwiedziony Łaskiego i Konarskiego wyda- 
niem tego roku doczytał się. Tych samych bowiem. 



(t|) w •iodmyin tomie Dogiela siM)diije i if najwif cej z mcti^k ko- 

rooojch, taki tftereg statutów wypUany (precz dawnicjaiyck 

przywilejów). 
i454. MieszawakiepoPoUkn* 
i466. Cofirmaiio juriom (aimile 1470)* 
i466. Concloaionea PiotrkoTieoaea. 
i456. Statuta pro ezig. fertoa. Novc eiuitatia* 
i456. PromiMio contributionea non trakendi. 
i466. Pullicetur ae litteraa non datumm in prajudtciiiir& regni et 

Liln;inia. 
ł466. Coiirlasionea Not9 einit. aliaa Korczyn. 
j466. Anif uli ex co ot. NoYae CiTit. 
1467. iia btą fiarbarf. Sutut in Piotrków pro tranaeiintib. td 

bclluin* 
1457 na Stą K.at«rzyn^. Mandata contra raptorts* 
i467« Nowomiejakie w Krakowie? 
1469. po Marcdźtaia ChrisMiaa* Gonolnaionts conreat. Piotreow. 



a4o JUIŁu Pol*. ttatułótP 

pneientei, obecnych wylicza co oba rękopisma, ■ po 
między aimi fioLr de Oporów w i-uku i454. byl nie 
wojewodą Łęczycki ID, ttla jeszcze kuzteUaem Wluclsw- 

akiin,j«kaiQ tego wDIugo«żu(T.II. p.i46)B!«lakłm iNie- 
sierkim doczylnć moiaa. Wazakłe wUoeieluduIoicai 
SĄ Kanclerz i Wicekanclerz. Z łych Kaiicl«>i-z Jaa 
Koiiiecpolaki umarł' i455. (Dług. T. 1[. p. 166.^ Wice- 
kanclerzem wtymzu i454. roku nie k tu inny był, tyl- 
ko HioŁrdeSczekuczin, ale zabity nodCho)ni(.-ami ft-ria 
ouarta in rraatiao sanrllLamperU wewrzeaniu (Diug. 
T. U. p. i45. i46. i5o. 166-) a po nim ricekarit lerslwg 
8pi-awii))tc Toniesz de Strzempino ']vi i45-'' a.S. maja 
loatal biskupem krakowskim. Ci więc /an Kon^c- 
polski kanclerz i Piotr Strzempińaki vicekaiiclei'z #li- 
slopadiue w roku i464 podpisywać mogli ■ niewroko 
14&7. Czyli tedy jedenaKtego, czy ag. listopada? czy 
l454go, ozy 146720 roku? Trzeba głębszego jeazcze 
poszukiwania: a choriażbym pomknę! gO' nieco dald 
nie przewidu)ę iebym rostrzygaęf , bo obciaibym przed 
wazystkim sk<>ufi-ontowaii wypis Dogiela z aktem aa— 
mym, z kiórego wypiaywal, • który powinien sif 
inajdnwać w metrykach koronnych (C. Ins. fol. 5i8). 
Muźe moje wętpliwutcią krzywdzę Dogiela , ale dact9 
Stej Elżbiety w 'statucie Alberlowskim towarzyaz^ 
g rokiem i464. wspomnieni kanclerz i rićekanclerae^ 
ueói równie i przy dacie Sgo Marcina z rokiem i^S*— 
n Do|;iela znaleźli się kie(|T jch w obu rękopisinacliv 
przy diicie Sgo Marcina z rokiem 1457. prEeoiilczanycłl 




fVarianŁy lub texL 94 1 

ET Nieszawskie wciioioną została [Śpiewy hist. pod 
dem liiMt. uważane p. ao. 211. elc.) — Opoczyń- 
nigdy oddzielnie nie wyśledziłem , i niewiem czyli 
> widziai? Bardzobym w tych wszyalkich tru- 
iach pomocy potrzebował, ale tą rażą chybiła 

Poczynione pytania Janowi Wincentemu Bandt- 
yt późno raoze na odpowiedź doczekają się ^ 13'rn- 
n, pod koniec tych ksiąg mojich dwojakie, (od 

które są w woluminach , lepszej drukując Nie- 
kie ustawy, dostarczam materjalow do przyszie- 
iwoly wania a\ą do nich , gdy kiedyźkolwielc tru- 
i na czysto rozwiązać 8iq dadzą. Statutu Nowo 
lyńskiego, który przedrukowy wam z wydania 

nie widziałem w rękopiśmie. 
itawy Jana Alberta i^o^go są czasowe, widocznie 
ly lata stanowione. Jakoż i4g6go były popra- 
\ i na nowo ogłoszone. W rękopismach użytych 
[O widzieó mi się nie zdarzyło, żeby powiedzieć 
połączenie ich z Nieszawskiemi jak to jest w wo« 
lie, jest nieodzownym i statecznym, czyli bywają 
nie od przerobionych Nieszawskich oddzielane? 
o potrzeba rady i objaśnienia' lepszych znawców. 
Miy nie zadecydowawszy, zawieszam moje myśli 
ok odkładam pióro, żeby uniknąó utrudzaiących 
lą domysłów i wniosków bibljograticznycli , do 
eh inni pisarze tak skorzy bywają, które utrapiły 
Dia Statutów i Wróblów. 



ff a r j a n t y 



fariante* leetionta 

Statutu bielickiego , z awu pierwt^eh druko- 
wanych tvydiMń J*go. 

rolmmtml. Statut* rfpdFtL % i' } t l»% t»4S>*.) *> 






■9. 30. uadii 

ag. qu no_. . _ 
S7> UluitmU— Cmi.. 



4, 6. 6. CMimlrw SccuMlMDfl On- Kni«iru dai pMia rtsPaloBw tuilj^ 

tia Bn Pal; dm bsb Tcit. Cr. Sid. ni« mo. 
■Sir. ŁiM^ Cnj. Pom. Riu. Somi- 

S, p«rindt mnidt 

9. «i domiais ditioaił domialo ditiaw. a) 

i4. ToutionM, altercitioDM , ■Itricitioan , 

17. pąrffctniii proffctnin 

37. Darte citMo am conpwtM*. De cawŁiintlanibu MiUI«&, w i ylM - ■ ■ 

'Inm prbwn. 

Sft. BUC mac S) 

5i. Tiilicm Wiłlłcu 
p. 5. 




Statui WUtlicH 



a43 



jS-jao. ••tOTBli y •ihilomioiM •• f. p< 
a. f €o dmUj natłępuję do ^-- - 
Marhri 



So. 3 1 • De eo q. q. in bello rab c«rto t* 

0. I. teneamr 
%%. 33. admooet , At •• •! f • id e* qiio4 

35. omoi nobUium 

37. prcuupiuit iliqiuiido ad 

p.4. 

, 3. Deglif errat, ideireo ^uOBiam 
4. tnrpit eet part qua 

10. temt, ten dbirietiifl ia 

11. capti 

i3. i4. DcTictia ant co ad. in jod. u 
ill. n. aatiff. ctrccett. eapitadie 

17. tanen rcbell. 
31. reportentf 
a3. tradantiir. 

34. abtoltiti i. f. tt o. d. qiiod 

37. 38. De pign ad jod* pert. n. diem u 

p. c. t. lenriiodit. 
33. 34. et apoBtalia 

34. beneTolciitiam pigacrato 
36.36. ltaqiiebea« c piga. fae* 

36. et 

p« 5. 

• 1. Oprawca 
4. loipigDCraTeriDt 

18. darana.... dcperditi, 

19. iaramento c. p. piatoadiiefta 
30.31. jndieain et 

33. et proroalgamni. 

33. 34. De filiU p.a. t. p. a* babilurb 

35. )urisdictioDt 
3o. ad bclluin ilnria 
33. qaaja eciam 



memii, oSho wcaUJtuMi^j tak', 
tuac primaTua aWcoe , abi aate daear* 
ąaaaqaa fuJt, pro Tcria liraitibaa aat 
rcpntandiu, et ibidem la laea Ulo da 
alraqae ailla bomiaea iDbabitantea licito 
faeiant aaaa piacaturaa. Sceaa aateit 
dicimaa ai fluaa flominia a primo mtata 
per rcparacioBcm bomiiiia retrabitar 4) 
taae oecnraat flamioia aiitiqaaa pro t«r* 
miaia aemper eat babeadat*. 
De co q. q. aobilia ia expeditioilc'fttl- 

lica aab alic|iio "?• a* L ttactw* 
niema* 
aimia 
prcrampacniBt kd 



et qaia 

tarpia caac poteat qal 5) 

aab 

capi 6) 

De illia qai coBvincuuliir injodicio 
temerarie diaccdnat abfque actoria 
lantate Ycl.ftileiuaaoriA caaiiono. 

tamea inopia rcbell. 

deportaat , 7) 

tradeotur. 

aolnti i- f* et o. d» iiM|ao 

De rapiaia et pigaoribiia« 

nie ma* 

beniToleatiam cam pignorato^ 
nie tiui, 
itaqae ad 8) 



Opprawcaa 

pigBoraTcriot 

dainoacn...* de predicti 9) 

aacrameato c. p. pjadiuadaeataa 10) 

nie ma, 

aiae prorogaTimaa. 

De eo qtt<Ml patre YiYcote fiUua proprio 

aigillo UDU uutor 
jiirbfactiooe 

et ipaomm bellica ezp^cioa* 
tam u) 



4) retrabatar 6) ttrpia est para qua 6) eapti 7) reportaot, 8) juqae et 

9) d^panm...* deperditi lo) aacrameato c. p. pjathnadaettza* Ten myroM 

podobne ortograf ją róinie mylnie wypisy waw w obu z ryciną i bez ly- 

€tny wydaniach, nie wymieniamy więcej. Bównio nie powianA uę aa 

ioi^ wasL^ Ugduo w Vohtminio p«gacr. w tawUych irv(faiBMic4 pigaorf* 

ii) q«im 



a44 ft^arianiw 

56.97. Da Ob. b. b. L ad k. iiań D* cl«ric« łlni ucn^oM ^ 
^ 6- 



•niniqo-»a IB Muu 

16. OBa ano 

aa. U. D*mIv. p. Mp> ia j.k e. cc O* pracariioribni łin intarlocaloc 

padit. eauNroiB ia indicio* 

19. So. ad «Briam K«|it T«aurii ttU no. 

P- 7- 

4i5. B » « mn mqB«— . fWBaMiri M bwanwM— . potraeura 

7. M łtl 

9. daiawadi M ««|taaM«adi diB«i«adua at aofBMcaadan 

łS. i> Da fnd. d. am. ad łb »o. tn- Da calibntioaa jwlislonA. 



90. id 



.*) 



li) 



• T»laati 17) 
praaidwat.... iwdaat 18) 
qailMułibat iMialanaiaati, 



f aaa^na at 
Bab ig) 
ip.i 30) 




Statui fFiiłieiiego. 



945 



&9. lo. I>« liii q. c. se e. p. B. r« t# 
ad L t. pr« a« €• ciurcatnr*. 

II. Contingit 

i3. et— • allcgaotaiy qaod 

i5 et delieta eommisenuit. 

i6- qiii» 

l8. ooiuinJitio 

ao. t^neant.... aetoree 

33. libcrat 

aft. 30. rcToeemiu...* eitati tt 

35. 5o. fit.... dłctet 

p. 1%. 

, 9* lo. Tel eomm 
13. i3. i4. pro vezat. r. q« p. p. h« c« ten* 

q. •<!▼. eotdenit 
i&* fiugnoiąne et dietant 
17. bex.... citans.*. ulem 
lo. pietnudziefU.... ciuio 
31—07. iDe illit qm fuot i łat daUj 

cały anykuł^^ defioithrem proce- 

datur. 



0^ hiia ^ conmSUBBt erimea ali 
anetoritate et maadate attonini ' 
riomnu 

Cootigit 

iwt mth*- qiiodq«e 

oommUcruBt es delieta •Ucgaiiiei* 

«t Tidelieet qiiia 



er eiteioe 



teacnt..- imetoree 
libcrct sS) 
et rerocamua.**. pi 
fit.... Tictat ^ 



ipaoniiiiqae 
mię ma 

Aognntąae et dictilant 37) 
piraea 38)...« citatocitana... jwe ma 

Eaeaoadaestsa 39)... • |ii« ma 
lillia qiu eitanior et a«at ia femotia 
partiboa 

Oaia de ana malitia aemo debet eom- 
modnm reportera. Et qaia eTcoit nos 
tiBqnam qttod eerti pnMcrtim de bere^ 
ditaiiboa qaibiiadaai citaatnr, qai m 
partiboa reoaotia degiuity e«i«a ocea« 
aioae csceptio m iadieio oppomtnr. C«m 
tamea nil iuria' ad eandeiii bercdhatem 
iaterdam babeaot^ aedaola eenun igao- 
rantia ae taeaatiir aef aatq«e citationem 
ad ipaoa deyeotam. oieqiie partem ad- 
▼araam laboribna et impeoaia moleataot* 
Qiia proptcr ad aoiBcarrcndom , Sutai- 
moa , qaod talia aić eitaodiu , et 10 ia- 
dieio oominataa de mandato indieia ali- 
qao loeo eauneati. tcI eirca parro- 
ehiam iBqaa parroebia cat beredilaa pro 
qaa eadem quaatłO moYcbatar aea aiOYCtar 
per miiiiatcrialem iribaa Ticibiia pnblifee 
prodanundo ad pcraeeatioDcm 3o) aea 
defeaaiooeni caaaa adcertam locum et 
teraiinom debet citari* Quo oon coaa- 
parente ez tanc ipaSna abaentta aiae coa- 
tamacia ooa obataate : ad daeiaioaem aea 
dUHnitioncm caaca licite procedatar. 
laaaper atataimaa jtnod qaicanqae te-> 
neat aliqaam bereditatem tribaa aania 
et tribaa meaaibaa paeifieei poatea te- 
meat et ia ptrpetaam* 



a5) libent ^ itM*. dieut a?) faghiatqn« et dktiuat aQ pncw 
99) pjanaidnifii So) proMcnuomeia 



a46 



^ariantv 



^ iS. 
T, 1.3. D«^- 4- b. kr. p.«ai 



6. 7> ia.... rwipnatar 



PjłcinłdaMcw 54) 



.-.«) 



■toflucii D« •oBHnMlbnt p«r piyaeratioMi p«— 

ai*ari». 
Mtaia altn.... mm Ma 
». 7. ta.... rwipiaaiar in».. racipjuBMr Sil 

j5. niautn-ialu,.... aceadta*; ■irat Hiniłurialiłi.-^ leaaa w . Ss) 
i&. 16. inpisdcrMDr; Si MUn iinpigułrauiT 5^ 

a3. al. gaantioL... abią. aU dii^agtL fnoritii— iti* MM 
»7.« -■- — 

ag. 9a ■oB....,iniu*pa 
34 mia dicitoT Xr, «Iiu 
55.36. •ia>liDłrlucM> Md«M 
4ł. •iadoidiieiitt 

p. i4. 

ł4. T*l 

ai. rBcapta 

37. Mnaret (■■■bi 

39. qni Tri.. pralUunuM ¥•■**-? pt l Mwit 

3o. pi;pior>la ■ j Oa " '* 

33. 33. D« paa* Siad. q. A\ lUear. Da pna fa« BijiJaifcii^Mfc ikA 

36. totuiB MatUi 

5&- nt don sU 
p. .Ł 



«tl alUaiut •ntoriuia priwlwu 
qnNn cTMianii fot Sj) 
ipniro ercditi 



57) 



}&. iwpiul 

a?. aiłinittitaT 

Sól praaDDti«tBr»i arii 

55. prafiinm 

'56. aKctoriui* prcini£b 




Staiułu fViiheŁi€go 



s47 



Itcm M 
t iDfra 

•at..«« Tolnerity kabeant^.* TolMrUiCt 

pcret. ąaattionem moycr* omctlioaeA ąt^ 

aliqoid in mutaiim daatiboi aliq«« aa prttlam TaMlcatibas* 
•ais. 

ad frcttam d^<ni% mu miitiio 

Gtm Tcrc 

matnmin faeiim faetam 

0« Uf qiu d« Bobłliut* uMttlpaalor. 



\XL9 

ia 

ijn aecnm 

Nobilluta ineulptU 



p. 17. 



neraYerit 

apum et melliimi 



Johanaem pcrcilMiasa a«t 

▼nloarauii 

aphun at mallificioran 

Itcm Patnu 

pro aui 
}iii— . etTol. eta. ▼• indomo Da Ulo crai«... jna mm 
nu.... Joanaem PNUraa Patroa..** JohauMfii CttBi ^M* 

rala 
Bao Tam 4a) 

p. 18. 

Tal 
▼nln. in diae* at da T. a aa ipto Da hi ja qiii ia diaeordia ąiiadam Ictoa aa 

aiaa propoaaat et par partam mtfmt^ 
aam aacaa afirmator. 
C facrit 

ea.... latioaa me fao.... Tulneratioaa 

praeter.k.. hie praier ąaam.... iia 

ifrfCtioDe aatiafaecra 

>luiioDia.... censaator abaolatioab, aam.*.* aaBMaator 

De teeiib. c. et ia p. c. et Taad. Da aoiaiaatibaa taetinnii 



p. 19. 
I 

aareatarM.. ioipagaara 
•• qao(| 
I.... Petri 
lurum 

editaiit petenda 
:retiit.... iatra 
ioet, et pAtUar 
licet.... iulra 
ce 

en immotaia eand. reliqait 
•us eat potfsideotem 
pult dec tr. «u. et t. mea* 



taftia 

aomiaaretor.*.. reeoaara 

Mof iuqae.... qaod qaia 

caau au... Petri Taleat 

nU ma 

me mA 

eredat... iafra 

aaitiaeat et patiatar 

•ibi lieeat et...* iafara 

jadice tao 

immotam qaa raUaqaat aaad* 

patiatar poaaidera 



me ma 

be praea. obi. h«r. red. Tel aoa De eo qai tcoa| aliqaaiii baraditatem ia 

leofiae. obligatione. 

nruimus quod decreaimaa oaod iUa 

ftuiiam babere prateatia baberl 

a.... et iafra..M Tal 

p. 30. 

Qaam bab. et praf. Ma. mar. De laaliera mariuu ouam babeat 43) be* 

t. per eain moT. pro bar. reditatcm raiioaa dotia 



&ca 



45) qaa babn* 



a4S 

4.S. UuUm 



ff^arimnty 



•..diotna «tci 



Sirwo al% mtóitr nark*tt «^. dLait ab 
cradit.... ąDolibM U} 

iciB ejnidcBi ttiani 

Tidu q. -Ib Ml p. adiet. fw Dt wiinm lubant* 

I moT. dotU. 

lu łodtiii modo auMrent Si idkid fnarit * 

dicłt M uiciat 



■t. ig. < 



a3.34. łcilicn... ■•»■ i 

96. diłcordum 

37. ScpM qiiaiB piat> c 



■ed.^ d>^.. •tłdtiB 

diMordurnm 

Dt Ilttt qnł IB łlteriał Im iiliiaiąpi foaic 



53. ttt M fnit cum >pł» fnit 

3&. 36. obaun fierl 

57. 3S> Virf « ■- o. ą. pr. p. d. Mt btk D« tatsr« oapkuocnm. 
p. >i. 
T.17.1S.19. Ib t. b. (.b. pr». p.d.aM> D* tbd^u Wcdiuu M a 
M. totnm ~ ~ 

Si. 35. D«pra>. pM-rait. 1 



r.4. cMłBi aat pamifUM 

S. pamiltae 
. 9. DicilDf..^ boe 
■ 1. pr>min.«. pamlftitc 
14—17. D>*aDUł.b.d.f. •tdaf.d.i. 




Siaiutu fFUlickieg4» s«9 

iQ.ao. Atą* prole 4«e«deBthiiii« nie, ma 

a5. at ▼ero inri 

a6. repnUDtct teprobantat 

17, cigdciii nie ma 

38. reliqua relicU 
So. raOitU inxu 5i) 

5a. DeeąuA ia a^e* Utto« I>< eqQi teeomoatli(Hl< 

33. 36. licet..* Umea mm ma.... et 

39. 4o. iotra... iatra iofra.*.. infni 

T. 4. et tolntiose poene eapilit. nie ma 

la. i3. pćnoloat, deeenuaiija pdraolttttdat, 

i(». 17. qaia eor. p. h* pnniendiis? nie ma 

lo. 20. omnes... puniebantiir oiiMiea.... piittiebaiitinr 5a) 

yfy, mortem incldniit* . moriuntnr. 

ao* aqiiam aqiia 

3%. proacq«antiir y txeqiiaQtitt, 

p. a6. 

t.4. patrimoniOy ^ ^ Inatrimooio , 

7.8. Pattieidio, Sorotieidio* niema 

18. ad cam aeceaaam poaaeaaiaaibiU CJLCMidm 5$) 
a5.--Ta8. Da m. o. ■• de e. ni. a« Y. i. De hia ffaX oecidoat aliąaem ▼•! tbaA 



de p. a. id e. J. de K* o. i* de k«mttt« lent* 
35. teneantiir tMieatat 

p. 27. 

1. 14. priaaiidi; et ai priilati^ et 

17. i8* 19. De nu ad e« o. y. i« c« Tj r. tt be ToeatiOBt miaiaterialiadl ad 9otMpv^ 

de e. aalario* ćiendnm al^lioa oedaoi* 

ai. ad nie ma 

a3. krwawBC kriTawa 

28. Toeari liocare *) 

Sg. et reeosTeiitioiie paratef nie ma 

p* a8« 

^. 6. 7. Inmenta d. L q. a^ t* de d« ttbaeta De itlmetttia ditean infereatibiia la frd-^ 
10. jnmenta eadem jnmMita (meaMa. 

16. qaod ąaoDiam 

33. Tolentiam tolentinm 54) 

3o. Doeaa digaa nie ma 

5i. demcrhani aualitatem 

Zosłąś^ione miejiee priine a artykki 
lz3c kióry wregeeine ma iyjuf: !)« 
Yioleata Tirgiottai et mnlicriim defla- 
ratiooe, opuikctot^ bb) 
Ao* coatta eoatra jna 

p. ag* 
^* !• qao qiia 66) 

7* — i3.anuttit aeiageaam iM^#«aei^ amittit actor naim acsageaaili ta qaa 



5iH 
54) ▼ 



jara 5a) omnia.... paaiebatur 53) poaaeaaioaia aecaaaam *j cttoearc 
▼oleatca 55) ani mie/śee weetamone ha ten artvkuł . ani w regeeine 
lyiuł Jego pamie*Me%ony, Przento iictboieaniedalsęych trzech artykułów 
uchybia^ tak, ie naetęffi^ zaraz ytezy w wydaniu z ryciną, jeet yotym, 
w tym ay daniu bez rydity 5o) qao 

3a 



a5o W 

«ii*PMr «i im huta ^rtytMłm 
^MMcłUMimU 



a r j a n ty 



l4.iS.itMi Hf. «,Ll.illk, 

17> aaaiUlłtttar M dtatraitor 

li aofiii ae 

■^ ao. •biiiDtibiu emn qubM umm 



daemo jadlcia debat «svd«n| 
Et boo aiłi idam aeior *alil jn 
•e BiłcioiMa rcaa 67} fnUaa p 
latiiMiB Mprnoiinm iita tali pri 
gip łi anltm i^canueril 58) fur.rtl 
UartlLnr ad pcaim prcnotaum i 
aasagani Sg] Tidalicat ut pramii 

ioiLilaotar at 



obnitra, proptar qaod ■ 
ałt iwtiiDtDm, nt 



29. So. 5i. UjwUb p. •■ p* i. «. 1 
55. u&wBtM 


1, im w* ma 


p.90. 

.5.«tltk 


•uitit 60) 



■6, pallontw 
18. mia^a 

3S.XV a|llł„, ddtMBt) Ma pOMBBt 



d4"Ł 

qaiiqna 63] 
«)iii,^ d^eiM nae p 
ni* Ma.... qm 65) 
•mti 66) 
(traBoilale 




Siaiuiu fFislicŁi0go 



d5& 



50. 

p. 54. 
f.7« prat«r 
9» 0cqiii«*. 
ao. impij 
37. ulet cuTeroai dcpopnUtorM 
39. toWau.* hmó 
Si.Sa. ten tnrp. al. illtto 
56. r«ir«MBft«r 

p. 55. 

T. a. 5. BMi prolMiT«it«..* #Mcniit 

6. et KmethonU 
j4. et KmctiKiniiiii 

17, i& abf^ae... effii«iotte 
31. nM gnjwicB alias 
35.a4» PUntaiioBtt al iai. p«ai.daitr» 
al araliemaa. 

37. dabet 

38. dimiUartM 
5i. rcpaUado 
97. TiolaBiar 

p. 96. 

^. 3. aeottoa Ann»w at 
5. ilUtor 

7* •^ 

7. ft. al pari m.. jnd. a. jodiei pradicttm 
panam, 

9. idam parpatraaa 
10.11. pana pro.*. aolTaada 
i5. qaindaeam aliaa 
i6. aanria 
19. aliaai alit 
• 30. joriatua Cail 

36.^39. Da p«nu C J. N. 8. al C. eiad. 

p. ■• q. a. a. i. r. aoWandią 
53. SaoaomirieBaibaaalLublioaBaibitf 
55. umatalliBaa 



70) 
qiiarum accraManda 71) 

ai 7^\ 

99 ineidara..* idaoqiio 

impia 

dapopnlalioBaa aouuariat 

aolnant*..* laaa 

niśma 

75) 



et non rtroaaTaril *)m« MtcrU 

nią ma 

ni€ ma 

ad.... affaaioaam 



0a planUlaona at iaiartiona poai«iL 



aa 



mif MO*.** non raliqaafe*t ad 



aaoii 



ilUte 

Imię cni 

Paritfrqua aaadcm pcmOn ft j«4«i 

axigal cni at 
n/a 



k 



54. mardnrinas, 

55. iatomm at alionifli omninm 
atramin dignitariortim 

Tarrattri 
et 

p. 57. 

M* 3« mareaa*M. aliqnam 
9. 4^ Inaora , at q. m. in L •• ait 
7* Indom 
1 1« ant aeaeia 

i5. mntnoa fidajnaaoraa iatarpoanarit, 
monaadi 



mema 

alieni alio 

inriaoerit 

Da illo qaa aantantUm .autoUasI f9m 

darguiu 
Sandorairianai et Lnblinenai ^ ^ 

mnaiallinaa alias popajaliasa CniUbot 

atiam pallatiao paiiioaas mottalliaat 



omninmistomm dignitaftorni 



••• 



mema 
Insnm 

antscseia 74) 
mouandi , 



70) łnsinabilis 71) quarum a grosso 
*) aac probanarit 74) sina. in secactis 



73) prtli^ 75) rcfreaanliir 



ffarianty 



aS. 97. Siticlicie... S 

9i. aliCBJiH priti. 

Sa. 53-. dłpMnit.- filewuMt 

34. 35. falcłłtriMC... idim pntn 

96. 38. falcałtrindum-. pnidiet; 

4(h pritL„ tt lolDtlonMn 



r> 5. !>«•(• 



p. 38. 



fiticadum 

fcUclMi;«._. ScUicka 7S) 
■atgnitla nincri* ampnutioak *) 
prapanil—. laleanit 
-fłluMa.^ MM ma 
ampDtiBdan..^ Mi*tM, 



Ss. 33. DartrRiBom im. Ma.dot. 

34. lia« 

p. 3q. 

T.4. IriM ^ 

7.8. Daacp. fnrtl ieT. p. eon. 

13. UDtum 

16. 17. Da ia*. al. rii , at czp. «. inf «i 

33. *d pseuniiin hibniui 
39.30.iH* *Iiil*Tiuł luŁ fam.DiHi ai 

>oii dl fart udo iunmentum 
3l> et *ainliuoas 
3ł. 5cnl tatara m 

35. 3i. lodpcena aat nt... in 
35. 56. aumnaotur.,. illnłtrił 
38. Hi««.. aira 

p. 4o. 



Se Tiobtora Jirita pablica 
De alicniiu 



coDcedeat* ai|t diSaraMa iDranitMo 




Statutu Wiiliciitgo 



353 



6« conietUriy 

lu. 11. et diUt* peocL «!• •• 9SI. eomr* 

Ja. ndem 

23 i4. Ulor. aa. q. jod* a« fooriat 

36. qii« 

11. qtur 

56. te. poMMm pro eap. •• c. ▼• cC 



eonteture^ 



ńie ma 
qiM 



obiiii«re y 



p* 43. 



▼.1. a. iniąiłc.... et impngaete* 
7. babeant 
aa. 'Qaaodo jodes' aoa poteit redargui 

a8« De oblivioB« jadicatiB etateotic* 

54. 35. MioUterialiuinq. Conitit, 
59. OificUlet yftl MinUierUlM 



p. 45. 
y, lo. qaia 
ai. et CaetelU. 
a4. egnelliDa 
38.39.40. MilkaitM. el debeat Mrrire 

_ • 



pro peaa eapilb tibi impoBMda* 



iDiqBe... iii# iiNi 

liabeotet 

De eo qaod judez bob debet redargai ia 

preMDtia palatiai vel eupitunei. 
mie ma , i mały ten artykuł U*i '% po^ 

wyińym wjetUn iijsiy zięcMoiĘy. 
mie ma* 
OiSeialiiuBf Tel miabtcruiliiiia 

SBod 81) 
e CaaulU 
agnine 
De eo qaod militee.... 



f. 44. 



T.I. 



6. 

8. qauito 

33. i4. contra 

30. ai. a meadato aoetro 

a4. debitat 

afti ag. qaod aoa p. hm* ip. Ttad* 

53. qaod 
56. CiuU 
4x iaoidwet 

p. 45. 

f.4. etiem.... teaeaatar 
18. ftlis Tel fiiiua 
ai.aa. toI aaa, barediutit 
a8. qiiadraginta 

54. patruBoaialibaa 

55—38. et ioterim qaod a. a. f. m. e. b« 
p. qq. m. ▼. p. f. p. ąą, •• a. t. c| d. 
oMKio pr^ouaeo. 

p. 46. 
▼•1. aea 
4. 6. et óppreaaionibaa 
la. l3. idem oppretaor 
ao, arruaa tii» 
a5. a6> coikaeqtt4tarMM pargatio 



mililta ia bis preaertim qaa ad fonuna 

aoum apectaat boaor 
contenraatar 
qaaot|iia 

^^•w w^BĘ0a 

ammodo aoa 
debitaa 8a) 
nie ma, 
qaod 83) 
eitati etiam 
iaciderit 84) 



etbm 85).... teneatar 

AlU vel filis 86) 

ana 87) bereditaa 

•esaginU 

patnielibaa 88) 

fych więcej jak trzech mensy ^ 



mewui, 
nie ma* 
nie ma* 
cooTictaa 8^) 
atatar..^ capargatio 



81) mua 8a) debitem aam 83) qaia 84) iaciderit tiae 85) taac etiam 
§6) ilia ▼•! iliaa 87) tcI aaa 88) patcraalibiii 89) eoamactaa 



254 



59.1 

a?- •« 

Si. 38. iom 

p.48. 
T>9- lO. T<1 fłgU, Mb>a.t.LLMl 
IX Ti»... gUmim 
l3- <l«pM«al 

iS. pOMIt 

l6- 17- Mnł.c.daBdit, daR. fog. 

U- RartriailiMima 

ao. *i 

sT .oliw--.. 



^ a r i a n ty 



pOTpMCIt ip) 



UlraiiSl..^ MMMM 



15. ipun* Bouiitartt 

16. 18. jar*..- timiD* 

lO. IX ino... BOB »- ~. j.— .. — • 

9£.a6. aollcent^.. hj wnriH i ii w i . *•! «oI1mm, ^).— TMuliba 

a8. ag. fagitiTs^. pm M rBgitnM..- »u hm 

34.i»a«ffpiMCuIp>T*ropr(ipUrqnH mm BM 
«iilelaiUa artyiułM, wUn^iJ, 
t^jtMl ih p.io. r.ji. IBB* raccd«r* 
paiaiiuinr 

T. i3- D* mntatlan* 

1. Motarior, Mis. SitC' 




Statutu Jagiełły ś490. 



s55 



111^55 a*36. 



0«relleu mort po«t morum maritL 

Marito mormo ozór donationein ei 
dotem et qiuelibci parafcroalia aa g«m* 
mu lapidibuf et Tetiibuf tnprr «uu«- 
taboi rciioMt ec liberę tucredet ipift 
•atem mortua ed pucroe, ti iptoe 1ie«- 
bnmt pradieta omait booa deYoWastnr. 
QiMi mulier habendo pucroa, ai •linitt 
▼iram rcceperit ▼el reeipcre ^olneric» 
dccerDimaa quod lantiiniiiiodo ad euMlem 
pncroa omnaa bona patcrnalia cnm alia 
parte ipaua in diuiaioae coaćemeote <|ttO* 
ramlibct boooram outcrDalium id ani* 
bnacnogue rcbua eooaiatant , ejLcIoaia 
abaifae aliq«a coDtradietione dcTolTaa- 
tor et ciun alia ręaidiu booomm suorom 
parte maritam aeeipiat insta a«am 
lantatem loo) 



p.6S. 

iS. isTąodo 




inlra 
łuoand^ loi) 


ao.^qiaia 

p.54. 




qiiia 


T.a. peaait 
11. oolentiboa 




potcrit 
▼oteatiboa 


5a. 33. ae..*. crimcn* 
54. 35. percellatnr.*.* 


Nobilioaa 


aL... aqunm 
•olammodo pr< 



f^arianiee leciionee 

Jagiellońehiego i4uo {f4a3) r. statutu, z dwu 
pierwszych drutowanych wydań Jego. 



Wolumen I. 
p. 71. 
StatAU Yladial. Jagellonia ttfi« 



p. 7«* 



^* 10. IB 

i3. eonfeatioat 
3i. lerminam 



Simimfa r^gm Póhmioś z rycimą i) 



iDcSpit liber feeundna atatntonmi ii- 
Imtriaiimia priocipia et domioi ooatrt 
Wladialai rcgii PoIoDie ete. per ipaum 
•t bardDca totinaregDi ediu CraeoDta et 
in yiTartba eoafirpnata. Snb anno domini 
milieiimo qiiadriiigeiiteaimo Ticesimo 
tereio* 



ia 
eoafeaaore 



a) 



loo) Jrtykuł ten i45ty J99t pamiófM^mum tęgo , który w Fol I p. 38. 2>e tr^rore 
et paruphernalibus snajditje się, lOi) im^ando 102) wsw)'st kii h ari, fSS. 

i) Statutu rs^ni tolon. biz ryciny, Z nich marjanty odnoszona do powyi- 
nych z ryoiną staiuión^i ik z mim niezgodno #« wnaot.not. a) ttninm 



fFariantv 



X. D«ax.faił.TU.ei 



7.S. nod... p*r 

16. T<ti*bitiir 

18. Domtaa-; e«d*ra 



lo^ibtt* miili«r nurtu maittiotneetdłt 
■ItM 5) 



TibtbintiiT 
damiai.... ««d«ra 




Statutu JagUlfy ś4to% 



a57 



... P- 77. 

▼. ^. debcat 

JO. 11. uli ter.. •• iDtfa 

i4. adino^cndif un%* 

25. pro 

36. Pnyii^nc 

3o. contiDgtnta 

58. qu« 

p. 78. 

T. 6. 7. et Mlariu corum 
a6. 16. ho€.«.« m 
ag. fol. zxxvi« 
3i. 52. estnAe.... debeni 
37.39. qiiUM« istnliaifi 

F* 79« 
T.3* tlram 

7^ et ittdiciia 

11. Kmetkoot 

oSm miiiat... qiialbeiiBq« 

p. 80. 

▼• 5. 4. De «ppr. al. 1. 10 a. •• ezeidL 
7. 8. candcin... aapcrina 
11. Cia... qiiod... prceellese 
la. rea^ pro ^nibsa impignwatiir 

i4. x5. eapl, et 
34. aliaa aaniiij tea 
36. qaod 
3o. praaoutum 
5i. anripirio 
33. Mpasta 

54. camaaihe aliaa polarem aneeen- 
dimty ai 

p. 81. 

T. 8. 9. Beeaae a. f. a« per aL recepta* 
i3. impoatcrmił 
i4..i5. ant... et 

16. 17. cniui fora fnit aolTert 
lo. eradeatlb aut fngientib 
3i. CwU 
3a. reteatoa et aenr at 

p. 8a. 

T. TU 3. addaeiiiitiir.M» indicere 
G. 7* fratemitatea.... ilU 
9. incuraiiroa* 



debebit 

taliterąne.... iofira 
adinDgendi'^ auie 10) 
qnod pro 
prajP łi) 
attiogODte 
nie wuŁ 



boc idem*... ia 

me ma 

nit ma*.« eSLtanc debeat 

aliqaiaM*« inUiliaae 

per aliom 

et iudieibiif 

Jiie ma 

iBiiiriaa..M qiuleeeiittq» 



De filtit et lignia 

eomodem.M. aupra 

cjk... quod la)... eąniparare ae 

prętertim rebua illla , pro quibaf rcei- 

piantur 
capit 

aeu denariia aiae i3) 
quod i4) 
praaouiidiim i5) 
arnopirio 
sapaaeba 
camnatbe 16) alias poiarcm taceenderial 

et. 



De Tenationibni eenromm et oaagronim; 

inantea 

antę, 

cmn 

nie ma 

Ji/e ma 19) 

rectorea et aerrantinr 



j... ut 17) 
1 fera 18) 



dmeiiDtiir.... indneeke 
lratcriuutia«M* illi ao) 
incoraiuri* 



10) adiaogantory aiiie ii)prłjataatBe 13) cijai..; q«iA 
i4) qai 16) preaotttuii 16) Guuutbe 17) et 
19) cvi^ ao) a«f jnc 



x3) aen daiiai| mm 
28) cm fera 



33 



158 



A)««sa«>«it« 



Statui^ -Nusfawhit * rfiopUmu w t4S8tryrm rq/bt 
pisanśgo. 

Scfattnr StaUU Nywekarimii aditi ibiilsm per 9 



m durniu Aroan. Ciuii i' 



icioDa, iliłi addicioa* i) cgcra, ail inłune)aig_ 

gnicalamm ragoi nołtri corun Bobił conititiitonini g). 



•oottitoci 

praMoiibn* ioDonaadu^ 

tMia eańm aliąnid adici«iidam 

ipab ianiii, et •> ipai* amdicion 



iMlriram b] prifiti regni 

ut judicca 



I luecptai), i 



licea rnni 
Ueaadii^). 



/. B* approhaeiomt Jurimm. 
la priinii igilnr ti^o noatro pallieanu , omaat ineolaa t*- 
ni I] ia joribuł qiubiiaeBiiqac a pradacnioribn* noatria dutii intagra- 
liHi eoBłarrara m), ■alUqna bona tna tecipi mindabimiia b] ant 
Mptinr* o) EmImbiu, aiai prioi fnarli jare coaticiw. 

//. U* Minerału ad *Mpttlieńit*m ttmtiiui uUra mtta*- 

Itaia pallicananr, ^od dam et ijundo p] aatra matu ragni 

frirfoiaci eoBtlgańt, omaiboi terrigenia noatria BobiacaiB aBatibaa 

«KaI*emiu : Tidclicet mper qiitinlib«t bulani ^ain^aa nurcaa, pro 

dainpao aciam a q) eiptiuiuia faeiemna mU* r), jazu ^»d ipua ■ 

ITl. D* dignitatibu* eonfiremdi*. 

:tibiu ilcpuliti, poUice 




s r ę i 0'p i 9 m 6 w dSg 

Item cmn s) iodigene t) taU i^irtiitibiu ec meritii tint merito 
^for^Aibiis prefereodły pollicemur per presf^ntet: ^od digniutes et 
caitellaii«atiu inter eot d) prefatis perfonit benemeritis c), eute, in- 
tcllectn et pronideociH d) Tigeatibo* , et indigeoit dUtribuemuf , da* 
bimnt^e digoiUŁem ilU personę , qae terre illiut indigena fuerit, 
'Tacebit babiłeritque' bona berediuria ibidem , nt ▼iam miUrmuri e) et 
dieplicentii* precladamiu, 

IF. JDe non chUgandU hanu men^t regie. 

Item cum bonm et potsessionet mente nostre f) regalia nednm 
per pertonam regit sed et per tutcionem et conserTacionem g) 
regoi aint ordinata, pollicemur: qqod noo porrigemua in obliga- 
ciooe i), castra et Łerrat priucipalea k), in qnibus capitaneatus , et 
coiieiataot I) , et ti qaia a nobia buinsmodi tcrras et cattrt in obliga- 
cioae m) rectperit , pecnniat per enm datat ipso facto n) tmmittat* 

F'* D^non solucione ferłonum et Bxactionum, 

Item pollicemur* quod per ampliut o) non expetemiit aut exi- 
gcnrae aliqua« solucionea, seu coniributa p) fertonnm, ant ses gro§- 
aomm t terrigcnia noatria q), aut ab eórum bominibus, aed in so- 
locione dnorum grossorum de quolibet lanco debemnt ^Mt oonteiUi. 

VI. JPe pot9»tat€ danda limiłandis inter bona regalia. 

Preteree r) quod omnibuf pctentibqa a nobis dittinctionem aeu 
limitacionem limitum inter bona mente nottre regalia et' bona pe* 
tcncJum, limitca consenciemus , dibimusque dominott) dignitariot t) 
eoecamerarium, qai nomiu* nottlro pleuam poteatatcm limitea fa- 
cieadi babebuot. 

F//. Quo4 nou ehetaniihas Utferie regaUhu* judieee iudicare 

teneniuF, 

Item potlieemnr : qnod non dabimnt litteraa u) probibitorlat 
iottieie, tut baa per quaa poatet diiferri aut inpediri mdicium in 
•reiadtcinm alicniua partit actorit w) aut rei^ quod ai alioquin x) 
boiosmodi litteraa de cancellaria, per importunam alicuiut inttan- 
ciam y)* ant alio quoyiimodo emanare contigerit: sint eo facto %) 
aolle, judicea Tero propter a] buiutmodi litteraa, judicare miuime 
ąiat aatrieci. 

FUL Dejudieiis capitaneie* 

Item b) .quod capitanei c) tna judicia non iadicent ia arctio- 



s) cum nie ma u Uog. a) pro dod, u Dog* 

b) interrit Dog. c) aiue maritis Dog* 

d) prudencia Dog, e) ininrii Dos. f) nie ma u Dog* 

g) pro persona regia aicut ei pro tuilione et conservatione J^og. 

a) ponantur in oUigacionem Dog. k] aeu capiulet ^od. u Dog. 
1) et nie ma u Dog. conaiatunt. Dos. m) obligacionem Dog. 

b) eo ipao Dog. o) perpetno do£ u Dog. p) contr ibucionea 

Dog. q) nie ma u Dog. r) pollicemur dod. Dog, 

a) duoa Dog. t) et dod. u Dog. u) noatrat dod. u Doc. 

w) aeiornm Dog. x) alJquando Dog. y) ^od wyraju de 

caąeelL... opuszczono u Dog. i) eo ipto Dog. 

•) iiidiceaque per Dog. b) Statnimot Dog. 

c) aoairi Dog^ 



NieaKawtii^ 



X. Dt juttidafa m am da etai eap i ta um* . 

llMn ppIlicemDTT qaodMi«par!iitdiieaMMici I) noim 
dutrictnoi toranun ii<Mt»niD, amnibiu pncntibu iart 
Ceri anm cipitancił noatru, '*■ ili^nibiu imnruii fnmoti . 
e mMlein diitrictu itutieUm fłoieniiw. 



XI. Zh ttmpciibm gamrralium edleąuiorwm «( f 



Itm atalaiiniHi qaail ia toru Cncoolanu, SandinDirwi 
iliaaui, BadominMi, at Yuliciciui Baat termioi gCBCT«ta ■ 
•ollo^DB faa*rila UDUiin łcmd ia iiibo: Cracotiia, in fota 
•nrlteasieDii Marie; Sandomiris, io feito a) utiniutu Maria | 
łinblia, ia cnatiDa uncti Joliaiiiu* btptialc) m Bidoni, io craati 
circumciłioiii* domini) in Viłlicąa, in cnłtiao aancti MartinL 

Taraini TCro purlieuliraa , in ^nolibct diłtrictn dlcuran Ut- 
ramro łiat qiiatiior Ticibui in aana, yidalieat in qiiibailil>at ta«fp«- 
ribiu anni p) jatttrtita in diłtrietibu oapiulibua, qBadq>a wnipa** 
a indioua adaibitriotn joi'' ' '* 




s r ę k o p i M m 6 w dGi 

XIII* De wlario judi c um mostrorttm et minuianaiu 



Item ■Utaimus : qnod iudieet ot iubindicM , ae •orum loea te- 

, %f non csigant plus z) aliis tolncionibos quam a) in atatutit Ka- 

liinirt «t WUdialai b) predeceaaomm noatronun eat deacriptnm.. Si- 
nilitcr Notarii a ootia eorum, pro e) eciam ibidem io eodeiu capilo 
mt cKprcaaiun d), qni tenebuotur cailibet pottnlanti dare copiaa sru e) 
jmontaa f), tam saper inatripeiooibiia, mam etiam ioterrogaciouibus 
ac g) anper ęonlrouerai ja , a aqolib«t per b) nniim jnroaaam i)« Sed a 
^eria et UnrcacioBe k) oicbil axigere debent !)• Si autem quie eon- 
tnrmoi faeerit et nitra m) exjgerjt , penam XV. n) incurrat ipeo facto o)« 

3CIV, D0 cuMlodia 4ut0rum łerresłrium* 

Item atatuimiif : ąuod librl jadiciornm terreatrium aiae acta, aer- 
Tantnr iiuita statata in Warta pj eonfecia , Tidelicet aub trlum clauium 
claosnra* 

^F» He modo judieij judicum-f eatłoUanormm sou capitaneorum, 

Item atatuimiia :• oood in judiciia q) capitaneorum non ioducen* 
tor controneraie , aed Acta propoaitione per actorem et reum reapon- 
aione amputatia altercationibui r) tuperfluia, judex faciat iuaiiciant 
eoLpeditam. 



XF'I, Do oafpurgadono ealumpmo, 

Item atatuiroue : cum qois fnerit inculpatus de calnmpnia , obi<- 
cietur^ue aibi quod foueat aut fonet a) c«u»aam calumpnioaam aut 
iii|aat4m t), de qno jmiicio conatare debebii per legiiim^i docuineuiąi 
et talibos espnrgacio debet u) dari qnalia fiert solet w) pro nubili- 
tata x}« Qnod si se purgauerit, estuue y) calumpniam obtciena aeu 
iacmlpaaa a^, penam XV. a) calnmpniato pnrgato aibi b) aolnt^t, ai--^ 
wlUer judicło aliam. Volumua autem: quod pro articulo caluinpuia 
obfecto^ tentummodo tribua vicibua purgacio conced;<iur c). Quarta 
yero Tice ai de huiuimodi d) calumpnia incnipetur, purgacio aibi de« 
■egctnr e), acd pro mercede ani tcelcrU, aibi caractcr in facia aut 



») a memoriali dod^ u Dog» a) quod dod, u Dog. 

h) regum dod, u Dog, c) prout Rp, Sicr, 

d) od wyrazu eorum... opuszczone u Dog, 

a) d.c«a. opuszczone u Dog. f) de aciia iradere dod. u Dog* 
g) aut Rp. Sier. i Dog. b) a (|ualibel autem miouta Dog. 

i) reeipiant dod. u Dog. k) et iny. nie ma u Dog. 

t) debebnnt Do^. m) aliquia cootr. eorum et ultra debitum Dog* 

b) Yulgariter piąthnadzeacaa dod. u Dog. 

o) ip. f. nio ma u Dog* p) Vartha Rp. Sier. 

q} terreatribut et doa. u Dog. r) et reapoatione par rem am- 

plieare altercationem Dog. t) fecerit Dog. 
t) at in instieiam Dog. u) debebit iudici aeu Dog. 

w) qaalŁter tolet Dog. x) iodici Jip, Sier. i Dog. dodają, 

j) extra Dog. %) calumniana Dog* a) trium marcaruiu Dog. 
h) per Dog. 

c) aim* indieio pro poena trea marcas Tolumua. Si autem p. ar. 

caL alicni objecto tcrmino trib. tic. expurg. cone. Dog. 

d) nio ma u Dog* e) inealpatoa fuerit p^g* danegari df 

bafcit Dog. 



I capilantorną 



XVt. D« tolarip Mruoriun ouf minitUrialiia 
iapigaoraitciu m, 
ItemiUlniRtuł: yI cłpiMad noitri enm <xd«iT«to jndicit piggo- 
■ra dłbebnał, lat •eIiid e> b) ■ocionibui, nan *x>ganl pliu pro mi- 
niłtariili aut i) prs łcrniLoribut lui* < mt k] nugii quiiD illnd ^nod 
ut t^igłniluiai lidelicd pigniu at 1) d* illo pigoorc qii*d tit >cei- 
piandam m), lint oiluiwnj coBlanti , aarauit«ło]pi|Bora inui •uiDla 
regił Kitimiri. 

XFII. Da tnmtariJM bonontm dmam npt p). 

Itrin ataliiinai : qnad q) h tannurii banorDin mania DOMra 

r>Eic, uiriaii t) suta) aliji hnminlbni injuriiti fncrint , lenrantnr 

ilart inri terrrdri, pułtqai-in furriuL par .iuiuriam pa^i t) vot*ti. Et 

■i pellcDI paeura Tcl njppciidtt ad donioi aut cnriaa rfgalca occaiiana 

piniciaraiD v) •■* liAilłuita, nut x) mciou* dumpni fasli is agro *«- 

ninato j), tencbuDtUr ilare ad eanriooacn fidcltuaori* i) łupcr d*- 

erMtini domiDoriim iuii> cauneindiDcni terr* diucida obacriuunt, 

qiiod ai łaeiu feccrint luant pcnaa ad intur aliorum aobiliain , cjim 

paaa poUrint ab lia ciigi cciim io pecnniii ai qułi habucrit in bania 

TCgalibna ioacriptat eta] łi aaltcm indiitrictu non eront poaieaiiouati. 

XTIIh Dttxactoribu* aut BarąrahiU, fuod nen 4th»nt itipert 

Nopijtnt. 

Itara'ałłtnimii>: anod bnrtrabij et alij szactom rafialai <•■ <;apl- 

WBci , iioD ni|!ant Napiiime b] da c) bomlaibaa U<n nubilhiiD qti.-Rt 

in boapiciii roriira par biirgrabium ant yer eooaulini luci artraiare, 
dooM acciptum raiiituiDl cu|a pan* noiua inaiec illi ■ ^D c) ląu- 
iniiiKMlł N*pi*De O reaeparuat |)> 

XIX. Da prohijhiciont timtattntian in ditfori, 
Itam łtatnimna: ąuod h) ciuitalai noalra «t omocł alia bod fa- 




M rękopis m & w a63 

•oiml pUoitiim» ot ti ali^i cinet aliquid oontrariam htiiutoiocil 
Bonłine eonttitncioais fećcrint , c«piuneU m) noatrii damut potetutem 
ipS4M itt p«iia XVII n). marcamm paoiri o). 

XX. I>§ p^oJngU quod eiiałałenseś €09iUm seruaręnoń debeni 

H Unuti^ii b0norum ręgaiium* 

lum •taauiBiu : qaod p) tenntanj boaornnr noatrorum , cinet 
cinitatiun uoatraram , aut terrigenanim ncl eciam spiritaalmni a) pro- 
fagoa bonkinćt illia, aqaibai profuertlnt t), poatąuam per eoa fuerint 
recfuiaiti re«tłtaaaty et ad eomm reatttuciooem tODeantur aecnodum t) 
jnris terrc»tria eonauctiidinein » quod ai t) reqaiaitt contra hoc atata- 
mm r«cerinŁ , nee petenti profogos 11) reatituere curauerint i ex tnae 
loant penaa ]CV petenti proiugoa, et jiidicio aliam, et w) nichtiomi- 
Boa pena huiosmodi z) peraointa boiaiaes huiusmodi x) profagoa z) 
roatTioere aiat astricti| bnmamodi antem profugi jare polonlco jadi- 
cari debent f), 

XXI, De 0KpurgaeŁQne furii eteisd^m pena* 

Item atatnimua t irt dam'aliquia terrigena pro furtu aut x) pro 
Acelcre in^eretnr a) per infamiam ioculpaina fuerit, espurgacionem 
qttam b) pro bonore tuo fecerit, Capitaoeat occaaione'buiusniodi ex- 
pargacionia aezagenam aon exigat, acd aolum m luemoriali cooten-* 
ictor e). 

XXII. Deesfpediciońe fratfu indiuiei. 

• « 

Item ttataimus t qnod ai quia ex terrIgeoM noatris babnerit fi- 
linm additnmd) aut fratrem inainianni, poteotem e) ferre arma bel- 
lica f poterit eciam iptum aioe f) licencia moatra ad^pedicionem %iQ0 
aoa dirigere g) , qai aupplebit locum aunm b) taoquam aolua peraona-^ 
liter interaaaet, aic tamen cum eodem modo i) expediat» aicut ipae- 
met itnrua eaaet. 

XXIII, De estpedicione militU qui habeł bona dupUeia* 

Siquis autem in duabna terria.bona babuerit bereditaria, de 
endem k) terra teoebUur ire ad expedicionem I], ai Tero mota noa 
fnerit m], non teaebiiur ire n) aiai ipium expedicio bellica in ipaa 
tcrra ioTenerit qui defacto ad bellum monere tencbitur o). 



m) qaando civea in contr, feeerint contra aotttam huiusmodi in- 
atitacionem probibiciouem capit. Dog, n) XlV. Dag. 

0) puiiieiuiia Dog* p) Uemut Dog. q) noatr. terrigens 

ac eciam spiriiualea Dog. r) profugeruot Dog. 

a) aed in Dog. t) ai fuerint Dog* u) fec. ut profugoa pe- 

tentibua Dog, w) luant poenam trinm marcarum reszty 

nie ma Dog. z) nie ma u Dog. y) iudicare dt- 

bebunt Dog. s) pro furticioio ac Dog. , 

a) inferentlo Dog. h) qas Dog, c) conteutari debebit Dog* 

d) iudiTraum dodaje Dog, e) potentea Dog. fj a Dog. 

g) aui mittere Dog* b) eina Doff. i) tamen qaod eł com- 

modo Dog. k) ilu Dog. 

1) domicilium babebit ai ipsa mota fuerit ad ezpediciouem , dodaie 

DogieL m) ad bellum tunc dodaje Dog. o) ad expe- 

ditionera dodaje Dog.* o) qu« defacto ad bel. mouctnr Dog* 



aM 



Ni^ataifitŁit 



XX f^. Da modo jujieandi yuifirnm- 
iMm łtłtuiniuł: tpioJ q1 oant* jodicn Mm K*i»nli*n 4il>m 
płTliFulariiim tcrmiborafu r), wnantur ia omnibiu judiciił ^i ł) hi- 
■liriintiir, inHiewc t) (ecnndiini jnn «eripta Kmiiniri M WUdbUi a) 
rcguin, «t i|u«mlibet potsotam >t id u idmiui w^ 

XXV. Dm thtlontani* guad ihtlpnta txig*rt aoa tMtmt, 
lieiD łtatuiiDui: <faad omoa* z) tbelonci noitri, ttrrigsiMnuit 

cnniiiitF Ipiorum donicitici de eiuidtiboł ąaibnłeauijna sMlrił s) da- 
ccntihtu, ttitloDM DOa aiisłot, iliu coacririBiii fłcitalM Camera 
■cutrc TEgie stiii ł), illi tero ■ q>ii> haiumodi llialODM reopariBl, ttm 
nuri:** luluir* b) liat iitricti. 

:« eariit dt xiippi» dtu»rw 

Item łumimai parmittiiniii c) i !ndnlg«mai terrigiwi nMtrii d) 
CricouicDnii, Sfndofnirientu, Lnbluiaoaik terranim •), ul poMini 
pt-o T»u łtlotam I) domeiiico , TChere ul d* luppia Bochaiie ei Iffij*- 
JUxki g), ąuibna lappirnm h) queiulibet outeairinm in Bochni)* pru 
octu grołłornm, n in Vl't}elicti^i i) per m, uibiu Ticibiu iauno in 
prt' •onuin dare tCDebnalur, pront in atit1quia tutntił k) continetiii. 
Zuppariua tcto I) eoDtrarium ftciin peuam XV m) intrat. d) 
XXriI. De milrmrihut iUaiit ot copita Oeciti. 
lum łtamimna: qnad al qiitm nabiłam, par cinem >ntp1aba- 
Dnra o) wlnirari ccia[iDgat,;nobi1U wlneratni pottit wlncranwm coB- 
ucairc conin ludicio terreitri, ot ipram dciudicio ciiiili ad indieinm 

łutn alałuimiu : qaod łi ■1iqu!ł A ■Iiqno irlnerłttu 
fnarit, et Ula wlrnwa , i>laev*tu* in ptreucicnU p) Tolucrit «xp«Urt, 
ulia lalueTł debel oaMadtra aimilibni >ibi dnobua et miniłUriali , et 
'e q) dcbM, aodam mods pro capile aan latarfMtiOBB r). 
a JadtoTUM, 



XXriII. Dt obUgaaoHo tt *-i 
It«m ilitiiimnai ąnnd a) inMeleł ni 



I debent n 




c rętopismów a65 

ribos |Qxu coDititacionei Wartenset j) prout alii oobilM lerrarum 
Boatraruuł ad preacripeionca , tidelieet TtenŁnr x) trhim inooriim pre- 
•cripcion* in obligactonibttt 'Ct intcripcioniboa, nee debent aliqaam 
anmiiiain pecttoianim super aliqaaiiia) Donomm obIigacionem» ant super 
literas ioscripciopem dare: ouod si dcderint contra huiusmodi stainti 
probijbieionem , ipso facto b) pcconiam ammittuot, obligacło autem, 
ant inscriptio sit nnlla* Insuper literas c) qnascnoqtte Jndrt supra 
libertate rcgni d) in regno nostro degentibns , per nos post diem co- 
romeaouia e) nostre nsqne in diem hne () concessaa , jnrcąne g) di-* 
ninn ac constitucioni terrestrt contrarias, penitns reuoeamus, etabo- 
leaua, n«c Tolumus 9mm b) esse alicuina roboris et momentif ąnnta 
renoeationem cc abolieionem i) in regno nostro per b) prnclamacio^ 
nem generałem omnibus notificare fecinius 1) , omnia rata e^grata ba** 
berę promittimns, et inTiolabiliter obseruare et alijs fecimus m)« 

In cuins n) rei testimonium , Sigillnm nostrum o) preaentibns eat 
mbappensum. Acta ini Nijescbewa p) feria seennda ipso die ssneti 
Martini eonfessoris anno domini M^ ccccmo ąuinansgesimo septimo q)« 
Fnsicntibns magnificis et strennb r)« Jobanne de Csisiow s) castel* 
laneo ct capitaneo , Jobanne palatioo Cracottiensi ; Jobanne de Oleaehnl- 
cia t) Sandomirieosi 9 Stanislao de Ostroróg Calisiensij Petro de Opo- 
rów n) Łanciciensi palatinis; Prxedborio de Conijectpole w) Sando- 
miriensi, Petro deScbamotulis.)Poxnaniensi, Grealao de Ctroiwąkij j) 
Łnblioensi, Petro Skora %), Nieolao deBalicse Woijnieieusia) castel* 
lania b) — c). 

Eiplieiunt statnta in Njescbdw edita* 



j) Vartbenses Rp, Sier. Wartbae Dog* t) ntantiir D^g* 

ais aliquorum JDog* h) eo ipso Dog* 

9) Obligacioqua et ins. buinamodi eo ipso sit nulla literat etiam 

Dog, d) nio ma u Dog. e) conuencionis Dog» 

f) bune Dog, g) )urique Dog* 

b) nie ma u Dog. i) eorum dodaje Dog, 1} generałem 

notnm facere faeiemus, biec Dog, 
m) et InTiolate obseruareque ab aliis faciemns Dog. 
b) et in eins Dog, o) nie ma w Rp, 8Ur. 

p) Nijefewa Rp.Sier, Actnm iuNiescbowa •^<^* 
q) W* cccc'* Wij. I^, Sier, M. cccc. 1. lY. u Dog, 
t) et nobilibus dodaje Dog, s) Ciijsaow Rp, Sier* 

t) Oleainijcu Rp, Śier* n) Opporow Rp, Sier. 

w) Conijeczpolic Rp, Sier, z) Samotbuli Rp, Sier, 

j) Cxecxlaw de Kurofxwaki| Rp, Sier, x) ScorŁRp,Sier^ 
ai Balijcae Voxnneflsi Rp, Sier. b) et aliis Rp. Sier. 

€) UDogiela tai jeei: Prasentibna, magoificu, strenuis et nobi- 
libus: Joannę de Clysiow domino CrecovieDsi. Joannę ile 
Tancijn palatino Graeoiriensi. Joannę de Oleśnica pal«tino 
Sandomiriensi. Stanislao de Ostroróg palalino Galisiensi. Petro 
de Oporów domino pslatioo Łanciciensi. Predborio do Ko- 
niecpole* Petro de Wsiemotuty domino Posnaoiensi. Crxeslao 
de Kuroswanki domino Lublinensi. Petro Seora* NŁcotao de 
Ballcie. et aliis qaam pluribus fide dignis testibus ad prae- 
miasa. Datum per manus roagnifici Joannis de Koniecpole Can- 
cellarii , et renerabilis Thomae de Stntapino magistri in tlieo- 
logia decretorum doctorb et vice cancellariii sioeere dilecto- 
rum. 

34 



a66 NieMŁawaii* 

StatutaNitstautiie, esyU ich i^yciąg^ ł pierwotnych 

(>#jo7 roku) wydań. 



KM ipua urrigtni* largilormm. 
Itim primo qniMl dons w*x coucnur* M miontCDer* dalMit 
anmcł Ttgai łui iDhabiUiorei in inribuł astiijuU aanu frmietruat'Aiu 
tiiudcis c) •largiti* at ptotUU. 

//. Da obligaiiont tatirorwm ptr rtgiam magttaltm, 
Item gaod dcMniniu rei dod impignoTct asł oblJgM pro paennui 
■Dt Tcbiu iliii qiilbiucainqua tcmi etilla prlncipalii cutri, id qaibn* 
opitincitui eoDłiłinnt. Qvod li łligai* buininiodi «iłm ant ciaiuu* 
ia obligicioDnu rcMpcrit, ip*o facto pccuDiii amittct- 

HI, Dt ttiptndio ptr rtgtm ttrrigtttU aKolu4ndo. 
It«m ąood dominui rcE ncoluit ian terTeitrU tcrrtf taił gaanda 
p«T mm ID eipeditioDcm tocilt fucriat, Tiiitliect anper huu Tall^DEca 
i)uilib(t qDiDqu* iDircił, ■ cłptiTiutibnł coidcmii talitcr contiugerct li- 
btnndo et diioDa ii qui tuilioereDt, reiarciaiido. Et boc łi p«r f] 
eum eitri regoi tntut cf limitM macati et producti fu«riat intu 
eenauctudiDciD ctmodnin ab anii^nii et prardactuaribn* obaertiatum. 
IV. Dt capitaittit ordinondi*. 
Ilain qiiod duIId* palitiDoram Gat capitanciu ia lUąiu tacn 
d«nipto aolum et eieepto capiteonta Crtconieiui. 
F. Dt dignilatibut eanJtraiuUt' 



redi 




L pierwotnych wydań 267 

VIII, Dm burgrabus capitanąprum* 

Bitrgrabii c«nipaDeoriim b) noo iudieeot Alicpia iudieit ,' uUi lia- 
Bem i) bona beredttaria in eodem districta et iiint bene poMCMioiuiti. 

IX, De minisłraiione iuris in adusniu regU in aliguem loettm, 

Domioni res temper io aduentu ino in aliquam terram iua mi- 
nbtrare debet et taliter prouidere etiam cam eapitaneo cuiutlibet terrs 
§i et in (|aańtam idem capitaneuig alicui lerrigencrum atiquam infu- 
riam inlulit, quod videlicet ^eidem antę tbitnm et receaaum regia 
omoino et integraltter iustitU ait miniatrtta. 

X, Quo<Ł nem o bonis euie priuełur niei iure conptełue. 

Dominat rex aut tui capitanei non debet k) tliąaem bonit pri- 
aare nec alic|uem terrigenam incarcerare, niai ialit tit priua iure con- 
Tictas. 

XI, De terminie generaUbue^ 

Termini geneialca teu colloqutam generale in dittrictibut Cra- 
Conienti, Sauddinirieuti , Lublinenti, Randomienti ao Witlicenti fi- 
ant et aeroeoiur aemel tantummodo in anno. Ita videlicet Cracouic la 
craatmo natiuitatia Mariis, in Lublin crattino Sti Jobannit baptiaia, 
io Randoni in crattino circumcitionit domini, in 'Witlttia ia crattino 
Sti Martini. 

XII. De terminie particularib. 

Jndicia particularia teu termini partieularea tantummodo qua- 
iBor Yicibut per annnm in quolibet dittrictu, Yidelicet aingulit quatuor 
temporibna obteruentur priocipaliter in ditlricttbut capitalibua et quod 
boiotmodi termini ad arbitrium iudicio prastideotium ttatuantur. 

XIII. De eUlationibue terminorum. 

Dilatio terminor talit fieri debet tam generalium quam parti*^ 
cularium et cattrenainm tcilicet I) quilibet potett tibi terminum pro- 
rogare timplici infirmitate etiam aemel vera in tcriio comparendo de- 
bet mettertiua praeitare iuramentum , quod protunc vere fuerat infir- 
mua, pro majori autem aut m) grauiori infirmitate dabitur dilatio pro ut 
dominnt n) yidebitur. 

XIV. De memoriali aUae parny athne. 

Item quod iudices et tubiudic^ eorumque locum tenentet non 
exigant >>lut pro memoriali et aliis toluiionibua , quam in ttatutit regit 
Raximiri cl Wladitlai contineutur. Similiter et notarii a notia qui cuili- 
bet pottulanti roinuŁaa de actitdare debent, tam auper intcriptionibut 
quam etiam super interrogationibut et eiiam auper controuertiit pro 
qualibet minuta uoum groasum accipient a pnrit autem nibil exigant, 
ti autem quit tupra tcriptorum conti'a boc tututum fucrit , extuno 
illi aoli, de quo plut quain aututum decreuerit, receperat, poena 
pjatbaadaeteia tuccumbet pertoWeuda. 

XV. De reformatione o) actuum eipe libri {errestris. 

Et quod acu tire libri terrettret tub clautora trium cUyium 



b) capitaoeorum i) habeant k] debent 

1) teme! w) aut etiam. n) dominia 

o] rcicrotlioae i tak Jest w indexie wydania z ryciną^ 



968 



Hitttawthi* 



wtM i fr p) tnsu łUMUniB (W* iMtiwtlontn in W*rth> w łmmw 
nipMriw *xprcułin.. 

X^. Dt eentro^rtia rutoti» wułgarilT wtpory ^ 
. lUm qa«l controTtnia Tnlgarllnr wipon r)aoa iudicantor >M 
la urainiłeaMraiiłibtu nać etum iuparticulariaiu urmUiiijMdialDBi- 
■noiło propcitionn et ropoMionił andientttr, n ąjaaoAa pan *g«Ba 
PTnpaailloqcm nuu aoraa indiclo feoil, Tana raapondat, atpDatnto- 
duw aniba partaa ailBaat. at indicaa propoaitioaMll st rMpoMaiOBaB 
«« daeałitina ludicara poaaint> 

X.Vn. D* ca J u m t u atoritms, 

Da Mlnnudatoribna talitar dtiximBa ordinaadoin, qDod qiwBi]* 
•lifaU acetiaatar da oaluraniaiu anod dioararat et atiarcrat cauMin ea— 
lwil>iMam « ioiDitam npnr|atio loa lit lanqaun n nobililaW ia- 
calpana , luat aibi pocnam p<ratl>Dłdłweu paitąuam fmrit eipQrit*t*>** 
El ut pnrgłtio a) ulibn* cilumniatoTlbaa tribiu Tieibni pro fania*- 
modi ■nicDlia idoiitteiidi. Qnirta anten Tiee, ii ioculpatua fncrit, 
carabit CKpargitione led pro marccda ina caractcr liŁi id faeta asa 
debet inpiiigi, boDora euebit, nec otitor i) amplin* inr* DobillnM> 
XFIII. D* pigifationihut. 

fitatnlaiuł atiam , <ptoA eapiUnti aut indiea* qnaBdo irapigno- 
rara aolant um pro iudicua (toain atiam pro actionibna reriliboa Hoa 
plnJ cligaDt qium illod ^aM iropignorant oeo plua eitrahara dabcat 
proniiaaTBitoribiuaaamiBiaterialibDł, ■eddeuUpigBgraaaatiiJ^mBM 
e«Bt«iiti et MToent pignora iiuta atatau rcgu KawnirL 
XIX. D* iudtit. 

Jndai ieraentur inxt* atatnu WarthaDaia quoad praacriptloBai 
prout alU nobilai tananun> El qD«cnniqna litteria pB domianm ra- 
gam moderDOlu taarint eil data aut prinilegU iuriqae diniaa et ata- 
tntił tctreilribua (nerint coDtraria rerDoantor M im whilnn rediga*- 
tur «t eMlamastar. QBodfiia jiidai faraat lubititm, ^o w) a mitMM 
poaaial diaeerDi. 

Xx. Dt limiiitiu inler beita nohiUum et rigiaa mageilatit. 




s pierwoifpych wydań 969 



XXn. Dtf uueripiiombua aUa$ tajfymu 1) 

CapiUnei bnrgrablt et alit qaiciiiK|iie esaetorct regii y), bob 
cugaat intcriptiottalet tam de bonis epiritaalinm qaaiii etaam aecnla- 
rmm pcnosamiiiy et al aecna feeerint contra hoc atatntnm et ai bob 
Aieriat poaaeaaiOBati« debent ib boapioiia areatari per bargrabinm ant 
coBsalcm illtaa cinitatiaf donee rcatitnaat et poeaam trium marearum 
ImoBt ot aoloBBt illi, a ^o cstrazcrint bainamodi ioacriptioBalea. 

XXIII* Dt eo fuod eutitałes non fadani tdi^uas inĄibiiwneM 

adformm dueinditm* 

CiaitateaaiTO regalea ai^e etiam apiritoaliBm ^el aaecBlartom do« 
MiBonuBt BOB debeat facere aUqaaa ialubitionea ib foralibaa, aod qni- 
libot ad foram per eam addacta readat, pront lacliai potcrit, etside 
aliia cioitatibaa TOBbat ad fora oaaaa cmeadi, at iati liberę pro libita 
cmere poteriat et ciaea baiaamodi eiaitatit ia qaa foram sit aoa Ci- 
eiaat alkpiaa iabibttioaea cooMra bniasmodi forwMotes et ementea , ti- 
delicet BMtram aoa appeadaat* aeo aliad qaodcuo«|ae iagBam saper 
talca emptorea, aliaa si secas feceript aostri capitaaei dfebeat ipaoa 
corngere ia poaa regali quataordeeim marearan* 

XXIF. Dm profugit. 

Itcm qaod teaatarii bouoram regaliam rei etiam cirea regalea 
•taobiliam reatitaere teaeatar bomiaca profagoa Bobiliom, et siaoa 
reatitaeriat laoBt poeaam triara marearam, ilU, oai BoUeat restitaerOy 
•t ittdicio aimilitcr triam OMrcaram poeaam, et aibUomiaas rostitaaat. 
St talos profagt iare polooico iadieeatar* 

XXr. J)0 0Mpmrgaiiomo in/amuu^ 

Capitaaei rogalos dam alioais aobiliam pro aota iofamia sen 
fro farto boaorea saam espargabtt, aczageaam pro baiaamodi expar- 
gatioBO aoa esigaat, aed aolam ia memoriali debeat eoateatari* 

XXyL De 9xp9dUion9 beiliea. 

Omaea terrigea« oai babent fiiioa ia state adalta et safteioati 
poa eaa t eoedem ad espeditioaem loco eoram mittere atqae talitcr fi- 
iiaa pro patre iateraeaiat et pareates ia demo renuacre poterint et 
ai ip daabaa terria aliqaia booa bereditsria babaeriot. Si qnod x) illa 
tcrra ia qaa reaideatiam babet et domiciliam bob moTcbiiar ad expe- 
ditioaem iUe etiam aoa teaebitor moacri aiai ipaam ezpeditio bel- 
lica ia iiU tern arrestaaerit , qas terra taac moacretar ad bellam* 

XXFJI. DeUtnbut ierregłnhu** 

Omaea iadieea tam geaeraliam oaam etiam panicalariam ter* 
Miaoram debeat et teaeatar ia omaibas iadieiis iara Kaaimiri et 
Wladialai a) regam eoaaeripta, abi iadicant babere, etiaxta eoutenta 
illomm iadicaro et qaamiibet b) peteatem ad eadem jara admittere* 

XXniI. D0 pwUuribu* aheui Ulaiis* 



Et ai aliqaia aaaeraty ao per aliqaam o) ease Talaeratam , debet 



z) aa p yaa ae* i sr inderió wydania % ryciną taiyłnłowanic iepł%€, 

jeat bowiem: D0 inscriptionaiibus , aiiasnapysLne y) r«gi 

t) Si qae a) WladisiUi b) qiienilibet c) aliqucm 



Nitttawatit 



minUtcriill ttdnabai ■obillbn* « 
t«tiu>4ebet in indicio c) jnnri, 
«1di libl toflicu mu illiU. 

XXIX, D« MHMiiomibiu rśgahbiu. 

Doniidni rtx non dabn proaadaiiW wmpora et id pcrpalnnin 
4<Ti11iiiu aiTa kemathoaibnj Um łpiritualinm qaam iMularlDin prr- 
■DuaTDiB ilłqna> mctloow boom Mlgcre, aiiim qalbDaoiimqiia *a- 
cUaiiiiiT Bomiuibnł fartonnm, aut ics groMorpm, tcA dabatnt* con- 
isnlua de nuetiona ragali da ąBolibct nuBio dno* groaio* pront ■»• 
ij^nituł ebitnutnm ntitit. 

XXX. Dt Utttrit r*galihu* itdieart pniihtiuibua. 

Itam ia iodiciii tim larraairibni qiuiD eatlreniibni sod ani— 
■naduntentnr at COTentnr liltcra rrgłlea, mim nodniuiąiuiii id eta— 
•■rani prolongaliodcm prodneoDlnr ani]ti>iid<> Tcro ailBaciłlni itidici, 
na nlLerini proanlat, iroponaot. Qui>rain Intoita iuititw •( Kijuitsa 
aDpprimitDr , lad enilibct niniitriTi raatitia dabai, pmiu m^uUm 
•ludabit, non attaotia haitumodi litlcrii ragalibw. 
XXXI. D* ihtoloHfltorlbut. 

Omnaa tbaalanatorta nbicna^a raiitnitał lam ragalea ^am 
•plrliualca *cl Mcularinm daminarain at f} toTifania aal pro Dccaa- 
ailłte domaatica T(l alia* neccuitata deciiitalibaa iotiita ragao polo- 
nie dnccotibna tbaoloomiD ainniDO naa augaat, alb* oaBararagia g) 
quatui>rd<ciiD marcaa at tairigaaK, de quD tbaoloBioni rMAparint tna 



XXXrr. Dt »aU ItrrigMU* mmiUiiM h) 

Qnillbat tnrifma Craeaniautia , SaadomiriaDaia , Łobliacału 
tnramiD libera Uaeit aal daibpptl BolbataBai i) tVialiciaBłi dantaiat 
pro Olu domcłiico omoi iiupadiraeuto proenl rcioolo. El anod amai 
capitaato al euiUbat tarri^aDU tuppanui in Wiel<ruka k) cenlcDa- 
rium lalla pro acx groaaia triboa rieibaa per ananm dara łenebiiDr 
iiuta .ataluu privra 1), ia Botboya m) raro par a] octo groaai* prent 
ID nideln atatnlii contiiietiu at boc iiipparilu *ub pouu triDin mir- 
carom dara taactur. 




« pietwoinych wydań 371 

sMtrot regia o) polonie lau tt eonfirnuU ia wmh robore parnuBeantf 
»oqno «u in aUąiio <lei'ogctnt'. 

Espliciunt tUtnU Mijetchewiensia p) 

Siaiuta N owo kor ety ńs kie. 

Incipittot trticttlt in eotiVeotiotie -nonteiuiutb oorctia ftcti al 
eonflrmiti par aeraniaaimttin principam Kj^iminun aacundum et ba'* 

rooai aioa. 

a) TJt TiolaBiiaa at ioTaaiotiaa in ia^eiia aaeladantnr at yba ea<* 
Inmaiatoribna ampntentur, daecrnimna* Si qnU autu teniarario iadt<* 
tinm inyaaa^it al ▼iolentiam commiMarit m eanaa ana qaam coram 
indica babot yal babitnnu arit aacnndam pocnam ataintam puniatur 
•c dnodccira aaptimania earceribus mancipatiir et raelndetor. 

Itcm ii quia contrr indieam quiuqujim attamUyarit anmauo 
ioenlpayarU alUa nucbij b) axtnne aoluminodo iUa causa , in qua in« 
dici derogayerat, non debet iudicari, aliae omnea a) caui» coram 
•odam iudiea yertcotai , eo non obataota iudicanCur. 

kem yolumui at daearoimna quod inditU tarreatria qnater in 
mano iiuua priorem conceaaionem at admiaaionam ad euiunduin ina* 
aaa d) axpanaiia et fatigaa celabrantor. 

Item yolumoa quod reclamatio terminomm non debet etae de* 
ineepa nec ait neceaaaria aed termini et colloqnia partibos aaaignatia 
iodicabnntnr , qnia termini at colloquia aront paramptoria a) pro par- 
tibna conatitntia celebra ndi. 

Itcm decaraimat, qnod omnea terminomm repoaitionaa ten 
dilationea inutilet caaaentnr et miaoreatar, aam repoaitio et dilaiio 
terminomm ai fiari debet alitac non flat, niai yera infirmiiate allagata, 
et iile cnioa nomine propoaita extitit, inrabit cnm teatibua mettertiua 
quod yeracitar pro illo tempore infiroubatar. Et repoaitio aiye dilatio 
termini una tantum pro majori obtemabitnr, pro qua etiam inrabit 
mettertiua cnm teatibua et*littera iudicia mora terreatri probabit, quod 
pro illo tempore et dlie babuit aationem yel terminum pro majori, 

Item decernimui, uuod indicea et subiudicea propriia in peraonia 
at non per camerarioa iudieija teaebuatur pratidere, pro tumraia cea<- 
tum. OMrcomm triginta marcia ex.tendentibua in illo pacto iudieabnnt* 

Item colioquia aaaignata ubilibet celebrabuotur, et mors infir- 
mitaa aut abseotia uoius»aut duornm dignitariorum ad sedem collo- 

3uialem tpectantium, celebrationeoi colioqtiii non debebunt impedire, 
efectu yero aliono ex bia immiaente, habebunt plcnam faculutem et 
poteatatcm alii uignitarii colloqnio praaidentoai in loco absentlnm et 
dcficientium alioa terrigenaa yiroa idooeos legalea et poaaeaaionatos cum 
plena aoteatate surrogandi, qui babcbunt plenam poteatatem iudicandi 
tam din, quousque defectibof et abaeatibiif dignitariorum proaiaum 
fuertt. 



o) regea p) Nveaebewienaa 

a) Priy tjm jednym t^Uo artykule jeat^satjtutowaaie: D^pioUnia 

iudiciorum iruHutont. 

b) RuTcby c) alie autem omace d) mtaca 
e) peremptoria eruat 



978 



POKZJ^DEK RZECZY PIERWSZYCH KSIĄG 

BlBLJOGBAPłCZHYCH. 



Wttfp Jf I. II. . , «d stroDj . , ' . 

StTtIKI DKUKARtKIBI WyHALUlBMia I FIKRTTOTHk IkJ rCOUT 

SS m.-x 

Art moriendi 6 IV, ........ 

Doktor JioSmcr (V. 

CiihDlIcati Jtni Błlboi de Jinni $ VI I— IX. 

Speeula YinceotU BcloTicepti* $ X- . 
DauKAmiTwo w Pouiczh imólKR, okdkamtwo to dotycsacb 

netEa&ŁT Sj XI.-XLV 

Miułj (liecRii polikiclł & Xri 

Swiflapilk FIol i kiritickle druki $$ Xin-XV. 
Płcrirotae aiiiuniw drakowini* {$ XVI— XX. . 

Kllrndlr»$XX 

JanHalUr, Ktcptr UaehMeT , ScbittiiuHibir, WoKgiu 

Lern, Flori.n Doelcriuł! }§ XXIi-XXTl. . 
Marek Szarftahmrg. Hieronim Vi etor, Mi c hit W ech ter ■ 

Sln>kTiow,i Idłcitj SurfTcuŁcTg i laat Surfioligreowtc 

5{ XXVII- XXXI 

Druk*Tikittporj. Wróbel 9$ XXX[I. XXXIII. . 
WolooK druku, ijwot Cliriłtui. j} XXXIV-XXXVII. 

SlilntŁiłkiega St XXXVIII. XXXiX 

Kilki mniej ui.iiycb k.iąiek Poliklch ti XŁ-XLV. . 

AI»>ncierA»{<id 

koocjliam Trideackig , . ..... 

Oriechowłki 

IiD Sieligi w Dsbromilu 

Slłniłłiw Siirlenberg ....... 

PieJiii i t. A. w Putawicfa 

HiiTonrcz^T ooitAZ aitiiKAKn i cntiKAniTWA w Połszcib 

S5XLVI.-LXIV 

WłUp i 




279 

Jan HoMowiki i Wortzawikie dmkartiie • * • aoa 

Jan Szeliga • • • • ao3 

Licanc ilrakarnie , Leśno , Lublin i t. d. • • • 2&t 

cjrilickie drukarnie inooią sią . • . . • 306 

///. Trzeci period, ff^tfdnienie t65o—fj5o, $$ LIX— ŁXL 207 

ZmiauY oa drukarstwo wpływające • • • • 207 

Gdatiskie iHeweliusa druki •••••• aoŚ 

Krakowskie drukarnie • aog 

Jnne świeckie druk. • • « • • • • aii 

Zakonne praemagaią i eyril.i tac. . • • • • aia 

Domowe drukarnie, prxTwilcja • • • • • 3i5 

Charakter tego wieku i cUiett • • • • • ai6 

Daieta za granicą drukowane •••••• ai8 

IV. Czwarty period , Odiycie koło roku lySo i ntułepnych. 

JJLXIL-XX1V. . ai9 

Zbieg okoliczności • . . • • • • «ai9 
Kounrski, Dogiel , Mitsler, Bohomolee • • • a2o 
Griill, Dufur, Tjzenłiaus, pojezuickie • • • • aaa 
greckie » cjrilickie •.•••••, aa3 
w Warszawie , w Wilnie drukarnie, Moatowiki , Józef Za- 
wadzki • • ai4 

Dnik»ruie od czaau powstania księstwa warsz* . .317 

Gliiiisberg • • • •••••• aag 

Alexaudcr Tnrobińczjk $ LXV • a3i 

Kiuu Polskich STATUTÓW, warianty łub tbxt • • . a33 

Wiadomość o rękopismarh i s'rodkach dopełnienia tego sta- 
tutów ogłoszenia 333 

Yariautes lectiones statutu Wiślickiego , z dwu pierwotnych 

wjfdań jego a4a 

Tariantes lectiones Jagieł lońskiego i43o(i4a3) roku statutu, 

z dwu pierwotnych wydań jego . • • • • sSS 

Statttta Nieszawskie z rękopismu w i458mym roku pisanego 

z Tariantami rękopisiuu Sierak. i Dogiela • . • 368 

Statuta Miesza wskie z dwu pierwotnych wydań • • • a66 

Siatuta Nowokorczyńskie z tychie wydań . • • • 370 

Suinu Jana Alberu i493 zrękopisniu • • • • 373 



Kilta doitrttiohych omyiśt i optutcttnia. 



iarla a7- <n#r» ł3. nich ma bfi nicht 

33. wpUiWłij wypiHiniy 

80. 8. FoirgiDK* WolfgłDgi 

114> 3. miała bjć pnydana nota natlfpająea. Sie- 

dj ii« prijtoctjiłł pnedmowi i Itwou Clriituławcgo pnai WiMon 
wjdawiDBia, ma iniln internowłi mola itm* ugoi Wialori do Jina 
Tłroow*ki«BO łilrauowiDi pnadiDowa wa dwadiiaicia latpoiBiaj lS42. 
pnj dłiala Eriima Ralerodi, psdtjtutam Xifgi, klin so)^ Jfiyt 
nniciieiona, jaki powodn ifijki , (tfla, ortograf)! , jak lianTchoko- 
]i»no<ei iateruując*ł tak gortlwo^f Wiatora udówodmai^ca. W kiu- 
logn inkoDabulAw p^ijjduo lamo diieto, klórcgo aiempl. wbibL Pn- 
tiwikiaj inajdujo aif opiiać, ta gtgo pnadniawf pnjtaoiamj : 

Milolciwj pani*. Bfdą^ ia wmitOkanam a DJcurodiaiTai Po- 
lakiem, nieraogt lic temu wjdtlwij,, Gdjl wfTcIki idoj naród,. it>7k 
fwoj pTSTrDdiODj miluia, rtjrrij, krajl, y polmuia: GumB fam Pol- 
fti aarod , Cwam gardit 7 bn^a , ktorj niogtbj iffic, !iko ia njrt«i 
ohflitorćlą T Crifomow^ Ikaidam iaocm porowaaf; Ila ia roumiaiG 
nogf iludti, fktorcmi euTein o tam mawram: aia ieft ioom pnjesj'- 
ak tago, itdao pnjradisDiB PolUtie, ktorc kn opeem i MUroanam 
obyciiioin, rprawou), ladiiom, 7 itajkom rklaonicjlTa iclŁ, ailTIi ku 
fwan wtaracm: ktcmaul ttudDoff Raw pollkich kn wjpiCŁain, kton 
Ukowa iaft, ii* tai Tnadi oiapodabno bana wiele Ttow eifiionkinii, 



ilbp literami tafiiUkiemt, ktorjch porpolifia nijwtraj wjpilli. Awja- 
kai, moglobj fia taiao podobno poRodilf, gdaieb) chot, i cbtiwaK 
hjlk : Abowiam , uko Cicero powiada ; ta chfiwaKią tjch klony Tl* 
*cią, Dijdnią Tia TCijfiale. agł to oia moiej glowT fpriwi, kne-> 



koi, moglobj fia teiao podobno pogodiif, gdaieb) chot, i chtiwoK 
o Cicero fiowieda; u chfiwaKią t: * ' 

idłmiDaii^ 
j Tcipoego 
> Poirkie doi 
. olvleci.na k 
ale j prariim ludziom. in«rtciytaam , j lei bialtam gto- 



moia yr/loioat: które ii f^ bana palvl 
TCioDemu, ale j prariim ludziom, m^uc 
wain, które Jtijkiem wigcej niflli rękoma iwykty pricowa£. iŚ-by 




-. £)«fu3Bot)« 

'7 "Wianus Kn«rcruii 5" "^ ?«•"» Oomitii f oba 
'*?5«|rfftopi «dtffc TOaradicniTe au!t itoflre Secrtw 
"f''^S.mMiĄwstn.%mti BomlhfłDłUfImo 0tia 
2 ■ vis«ntrf™ooctógtf(morr]c(o ■ ^nfcfto conutrfionte 
, .!5?|mti ^auli stpoftoU fteano^um noftrMum %rmt 
"'"''ancie tljictfńno nono TZs^atmit ven Btcimo ftp 
'ria' fnmerabUib' (n trifto pMribu» dominia ItaAf' 
P."^?Kb)^le«o erconfirmafo SHiłń J^ńffttuarte 

Itiumaniiate qu8da : et p;ofnto innara botiita 
ń( K no mediom X0agiiifiaamb2oft)x»jjdfi|» 
inDoboja "(Bicecomitie jComitatua Tleugra' 
dień. oDufculum boc Hnpnmitpartidpatii: 
C ex (aftigatum tandć et .ipreiTum ejctatjCuiua fa» 
ne mgemum ad optimanim arttii co0nition{ 
cómoduimiJ et płofccti) Reipublicp et aamdo 
et coufulendo natura compatatumeft; 




Jr-niD^iaiiSS^TO ^ 



f rfiopismóic 977 

(iB eisdcm coiiteDU antę (?) decnrinm triiim annomm et VI* septima- 
Banun preicripcio *) pmoimoda preterire debebit, ez^epto ^od 
•it inseripcio in tiid reempcioDii , que pullam debet babert pre- 
■cripcionem. 

{XX. Confirmatio 3tatut0rum -^ triennium,) 

Yolumiis imuper, ul omnea cooatitucionea antiąne regum et 
principum etaliorum noitromm predecessornm , itatnta^eNijeicho- 
wienaia in auo robore et firmitate permaneaat , articulia preatniibna 
duntaiuit ad trieDnium dura tur U. 

{XXL De eon^eruandie libris reeignationum.) 

Item ut libri reaignacioDum perpetuamm, ybi TeodicioDea be- 
fadi^tum Jnaci-łbuD^ur , aub cnatodia diligenti obaeroarentnr dtcrc- 
uimua , pt a modo acta capitaneatua majoria Polonie non aliter ob* 
aeruentur, quai^ aub clamura dfiarum cUnium, quain primam pala* 
tinna, secundam yero ca«tellaoui Poznanienaia ternabunt, qne acta 
in pretorio Poananienii obaerueqtur, propter facilitatem recepcionia 
litteraruni cuilibet pcrąone neceasariorum , et boc teneri debet poat 
c^nm Tcl deceaaum capitanena terre eiusdem. 

(XXII, De diiacionibue,) 

Item yolnmits, quod non aliqne aint de cetero dilacionea in 
ifidicij* tam castrensibus , quam terreitribus , per litteraa noatraa, que 
parti cittanti plernmque conaueuerant facere per indicium in fluorem 
ci^atiy eKcepto quod ipae cittatui occupatua ait noatra, aut reipu* 
bUce aliqua notabili aciione. 

(XXIII, De puniendis inohedientihue iiirtf.) 

Item decernimua , ut iuri non obedientea , corrigantur iuxt« 
inriadispoiicionem regni noitri, in conatitucionibua deacriptam anti* 
^uitua. 

(XXIF. Dfi non conferendo soIpo epnductu,) 

Item Yolumua, quod nuUus de cetero malefactorum aaluum 
couductum a iure habere debent, aed quod iuria ett aufFerat pro de* 
bito , ai Tero tali« de raaleficio accuaatus pertimeaceret vim et yio* 
leuciam , illi procnl dubio plena aecuritaa poterit et debet dari et 
concedl. 

(XXF'» Libri łerresłree gualiłer eerwindi), 

Item atataimua, quod libri terreatrea in qualibet terra et ca- 
pitaneatu recludantur cum tribua clauibua, ouaruni mara palatinua, 
alteram notarius, terciam yero iudez terre illiua diligenter obaer~ 
uabunt. 

Datum 10 conuencione Piotrkowijenai generali feria qu'mta antę 
dominicam reminiacere, aono domini milleaimo qnadi*(ngenteaimo 
Bonageaimo tercio. (i493). **) 



*) te w nawias zamknięte n/yrazy eą na marginesie zanotowane, 

**) Otrzyraatera od Baodc. odpowiedi. W jeaiiym azacowiiyra r^* 

kopiimie swym, mastatuta Niesz. z datą: feria ternia prox. poat 

feat. S. Mart. i45ł. z kanclerzem i wicekanc. ; ma takie Jana Alb. 

1493. — Opaiowakicb i Jana Alb. 1496. nie widiiat* 



Jan Kossowski i Warszawskie dnikartiit • * • ao2 

Jan Szeliga • • 3o5 

Liczne tirukarnie, Leśno, Lublin i t. (1. • • • 30i 

cjrilickie drukarnie mnoią sif 3o6 

///. Trzeci period, ff^iędnienie f65o^ lySo, %% ŁIX — LXL 207 

Zmii<uY na drukarstwo wpływające • • • • 307 

Gdańskie i Heweliusa druki •••••• 300 

Krakowskie drukarnie * 309 

Inne Iwieckie druk. • • • • • • .311 

Zakonne przeinagają i cyril. i tac* • • • • • sia 

Domowe drukarnie, przywileja • . • « • 3i5 

Charakter tego wieku i dzieła • • • • • 316 

Dzieła za granicą drukowane • 318 

IV* Czwarty period. Odżycie koło roku ilSo i następnych, 

§SLXIL-LX1V. 319 

Zbieg okoliczności •••••••« 319 

Kounrski, Dogiel , Mitzler, Bohomolee • • • 320 

Grilli, Dufur, Tyzenhaui, pojezuickie • • • • 323 

greckie, cyrilickie 335 

w Warszawie , w Wilnie drukarnie, Mostowski , Józef Za-> 

wadzki • • • • 3a4 

Drnk:trnie od czasu powstania księstwa warsz. . • 327 

Glukitberg • • • 339 

Alezaudcr Turobińczyk $LXV. . • • •• • • 33i 

Kilku Polskich STATUTÓW, warianty lub tbkt • • , 333 

Wiadomość o r^kopisroach i s'rodkach dopełnienia tego sta- 
tutów ogłoszenia 333 

Yariantes lectiones statutu Wiślickiego, s dwu pierwotnych 

w^dań jego « 34a 

Yariantes lectionca Jagiellońskiego i43o(i433) rokuatatutu, 

z dwu pierwotnych wydań jego 355 

Statuta Nieszawskie z rękopismu w i458mym rokn piaanego 

z variantami r^kopisiuu Sierak. i Dogiela • . • 358 

Statuta Miesza wskie z dwu pierwotnych wydań • • • 366 

Statuta Nowokorczyńskie z tychie wydań . • • • 370 

Statuta Jana Alberta i493 zr^kopisma • • • • 372 




&Sira At/6. 



/u 



\ 



980 

KiUa doatrteióhych omyłek i opUiśczenie. 



karła 37. wienz aS. olch ma byó nicht 

3a. wpita Wfsy wjpisawfzy 

80. 8. Folfganca 'Wolfganga 

g8. 3. 5iDr«niiui;eni Siogreniuasem 

ia4. 3. miała być przydana nota /uułępująea. Kie- 

dy aię prtytoczYla przedmowa z iywoMi Cbriituaowego pnet Wittora 
wydawanego, nie mato intereaowac mole inna tegoi Wietora do Jana 
Tarnowakicgo adreaiOwaoa przedmowa we dwadzieścia latpoińitj i54a« 
przy dziele Eraama Roteroaa, podtytułem Xicgi^ które wawą. J^syk 
nmieazczona, jak z powodn j^z^irka , atflu, ortografji, jak z ionych oko- 
liczności intereaująca , tak. gorliwość Wietora udowodniająea. W kata— 
loga inkanabulów przjfjdzie aamo dzieło, którego ezempl. wbibl. Pa- 
tawakiej znajduje aię opiaac, ta jego przedmowę przyuczamy: 

Mitofćiwy panie. Będąc ia wmięflkanem a nieurodzonym Po- 
lakiem, niemogę fie temu w^fdziwić., Gdyi wflelki inny naród,, ifzyk 
fwoy przyrodzony mi tuie, Izyrzy, kra^i, ypoleruie: czemu fam Pol- 
fki naród , fwem gardzi: y brząka , który mogtby ifćie , iiko ia Hylż^. 
obffitofcią T Crafomową fkaidem innem porównać: Ile ia rozomicMS 
mogę zludli, fktoremi czafem o tem mawFam: nie ieft inna prayczy* 
ni tego , iedno przyrodzenie Poirkie , które ku opcem k poitroBnem 
obyczaiom , rprawoui , ludiiom, y ięzy kom fktonniey ITe ieft, niflli ku 
fwem wtafoem: ktema tei trudnofć (Iow polfkicb ku wypilaniu, która 
tikowa ieft, iie tei fnadi niepodobno barzo wiele fłow cz^ionkimi, 
ilbo literami laćińTkiemi, których pofpolićie uiywamy wypi£lić. Awfla- 
koi, mogłoby fie temu podobno pogodiić, gdzieby chuć, i chciwo fS 
był4: Abowiem, iako Cicero powieda: za chćiwcfćią tych którzy fie 
Tczą, najrduią fie yczyćiele. Acz to nie moiey głowy fprAwi, krze- 
czy prz^ftępuiąc, Przeilłych dni napadłem naziąlTki Erafma Rothero- 
dama, Niemca dolnego, Iławnego, y Tczonego: przed kiełkiem lat 
rmarłego, o Jęz^rku z łaćińfkiego na Polfkie dofyc dwornie, a fore— 
mnie wyłoione: które \k fą barzo pożyteczne ku czćieoiu, nietelko 
▼czonemu , ale y proftem ludziom , męUczyznom , y tei białłem gło- 
wam, klore JęzjlLiem więcey nilTli rękoma zwykły pracować, ^^by 
wiediiały iako ięzykifwoie maią fprawować, Aieby fie tei ięzykPol- 
fki fzyrzył: prafowałem ie fpilnofcią, y w. M. pa mi memu miłofćiwe- 
mu ie przypifuię y offiaruię , iako n<iprzediiieyllemu panu między tfwie- 
ckiemi tey to fławney korony, (która z w. M. wielką obronę y fław^ 
ma) wiedząc ii He w. M. wnich, iako i w innych zięgach, tegoi to 
pifarza fławnego barzo kochaft: A tei iakoby fpadkiem na w. M. po 
nieborzczykn panu Ciirtoffie Szydłowiecllcim , Sławney pamięci panu 
Krakowfkiem, naroiafiku yoycu w. M. kloremu fą przypifane, fłu/Tnie 
przypadaią* Za to prof^ę , ieby w. M. panu memu miłofciwemu ta 
chuć i pofługa moia iakafzkolwiek, wdzięczna była, aby w.M. mem 
miłofćiwem panem być raczył. Dan z Krakowa z Warftatu mego, 
iedennaftego dnia po nowym lecie. M. D. X lii. (i542]. 
karta 147. wiersz 28. Szarffenberbowaki ma być Szarffenbergowdii 
372. 11. Sabtllika Sabellika, 

194. 23. Kowine Kownie 

197. 39. Smelca Smalca 

2i8. 10. Olicie Oliwie 

220. 11. nadchnąl natchną! 

s^io. i4. Piotr Tomasz 




KiLfeirti JiS/6'. 



^ t»^|*l ?)' )<'^ '^oo-cj^eru 



A. 



|0(./<r 



J ; 



i" 










■•••■■^^ _ .. 



Wydanie mniejsze wykonano sposobem foto- 
chemigraficznym staraniem i nakładem Hieronima 
Wildera (Warszawa, ul. Traugutta 8) w r. 1927. 

Tablice V, Xl, Xn i XIII, niedotączone do 
wydania z r. 1823/1826, któremi uzupełniono 
obecną edycję, ukazały się w ,^lbumie rytownika 
polskiego". Poznań, 1854. 



/ J i I r 




BIBLIOGRAFICZNYCH 



KSIĄG DWOJE. 



Dotwala alt 4rakair*C dtliło pod ijtoltn Biblis|rii«ujcl) 
K«lą|d<r«i«, ladBikli Mchomiąc un warnatk, ibj po wydrnkow*- 
■ia ■iap{iT«>; yrjdtwti uiifio, tł kfdą Uolaa* wKooiitMUCo- 
tmrj aKamplarM kiąlk! t(j; itd*n dh U(ai Korni tftn , dw* dU D»- 
partuDeatn BuniłiOTiuni of<*i*o*nU, dwi nuapltrai dl iKTMKAtMt- 
nciar pobliotnij biblLiairLi, hdaa dU iMrkaATouKwr AkłdaaU 
■nIl i Udn db htmiA-ttatKlMó TImiwtnjtHm w Ab*. Wilaa 
dbU aft CtwwM iSaS rokn. 

JtaiUca Słamm i Cwmy /cjr-^cr KutŁd, 




JOACHIMA LELEWELA 

BIBLIOGRAFICZNYCH 

KSIĄG DWOJE, 

W KTÓRYCH 
ROZEBRANE I POMNOŻONE ZOSTAŁY DWA DZIEIJk 

JERZEGO SjśMUELA BANDTKE 



HISTORIA DRUKARŃ KRAKOWSKICH —- TUDZIEŻ 
HISTORJA BIBLIOTEKI UNIW. MGIEŁŁ. W ICRAKOWIE 



A PKZYDAlfY 
KATALOG INKUNABUŁÓW POLSKICH. 



Noo htec tn nottrU , m ąnoncUm , tcri- 
bimus hoitU. Ovid. triił, L fo. v. Sy. 



T o m U. 



WILNO. NAKBADEBC I DRUKIEM J Ó Z BF A Z A W A D SK IZ GO 
TYPOGRAFA IMFERATORSKIIOO UKJWjAftYTZTU* 

1826. 



z 

■ Kt 




ABECADŁOWE SPISANIE NAZWISK 

inecsj uiimiieDitszjcli,— ^Wto atoli nite obejmą jc< Stanu biblip^ 
i fnj nniwenjtecie Wamawikiin od j go do j 120. 



(liciba macsy f, lilcrm b, notę). 

Ąbbrewiacie 5. ii.x4. aa* abecaAo ]p* sitaMtonr, katalog. Ada0i3ob 
AdeiungSS. akcent nad 1 14. Albertrandi37.d8.Alczj.Mic1iajtowicx.So* 
Ameilhon 84. amharakie pismo 4« Amsterdam bi,hj, Andres 69. Andrr* 
•owicK 6a. Ajodnej 27 n. aaonjmi 79. AAsbelm 17. Alitoni S3. anhr- 
kwa 4. 13. ao. aa« Arias 84. Arsanios 65. Arte^bki 5o n« Artomiuai ftw 
atrament 6. Anaebert Sn. AndiJfiredi 8i« 

Baco 66.85. Baillet66. Balcer 6i. bali .4. Baaddie J. S. l. al x6. 
24. a6 n. a8 n. 34 n. 55 n.69. 71 . 90 J.W.a9 n. 44. Baranoiit So. fiarbcriiu ^u 
BarbierTg. Bardomi^j a7n. BtfUcbSS.batracbomromacka 5i« Bawór- 
garten 88* Bcicbt 43. Bekk 61 • Benedikt 37 n. a£ benetlik^ni aŚ. aj* 
aS. 39. 5o^5x. 5a. 4i. 49. Bentkoirski 5i. 45. ' Bergónsoni laa. Berko laS* 
Bernardini 39. 49. Bematb 56. Bertntowics 69. fieas^ 5. Bessów 4q. 
Bflitcber 6x. beaimienni 70. % Białej ayn. Biidjnicae 6 u bibliofil aS* 
bibfioglioria 70. bibliografia 06. 69. bibliologia 70. biblioman 33. 87* 
bibliotaf ^7.' Badfotekamwo 73.' bibliotak tirorKcnie » fiirmowanie 87. 8S. 
Bielaki 43. 56. Bienlszew 49* Biernacki 4a. Biaio 56. Biskiwski 69. 
Bl^stDs 54 B. Bledzew 49* sBtonia 37 'au Bobrov>ki 43. Bodicj Su. 
Bodzencia 63* z Bodzewa 37 n. Boecins 35. oi^ Bognęicki &S* z Bo« 
saalncic 37 n. Bobnaz 3gu Bolealiwiiis 60. Borkowski 60. s Bor^^ 
kolwj 37. Bozdarzowski 98. bracbygrafia 6.. Brdow 49. BMitkopt7» 
BrcBcioa 56. Bresler 61. Brettscbnc^er 58. Brocki 5o nJ Broaclna 38* 
agn. Bmnet 70. 88. Bmnsberg 133. Brzei^ lit. 56. Brzezina I33. zBrze- 
siny 30. Buczjdski i33. Bnder 66. Budnj bicń* C5, 64. Bursiiu 56ji« 
Batenscboen 8«. Battner 3. BntwU i3i. 

Carlaneaa 66. Casiri 84. Castro 3o. eatcbword 10. Gebca 54. e«^ 
dntj 77* ceny 18. 35. 71. 88. Otiolan 55. chalcOgrafiii 3X«. cbalco*. 
tjpa 31. Cbt^owaki 5o. Cklemtnr 37 n. Cbmiclowski 60. Cbodkie-^ 
wicz 4o n. Cbojniewicz 63I z Chotkowa 37 n. Cbreptowicz 37*' Cbro- 
minaki 48. Cbyliczkowaki 44. 5i. Cicero 64. cistersi 35. 37. 38. 39^ 
4i. 49. element 84. Clemeotinus 59. coarctatio 5.- Commeniiu 57* 
comparatna 37. comportare 27. Corwin 55. Coste 85. Gracis 3i. ery- 
ptografia 4. crfry 5. la. Cyrins 54. Czacki Si* 59. 4o. 133* Csartt>- 
ryski 55. 4o. 44. z Czepie 37 n. Czerwieńsk 49. 

Dąbrowa 63. Dąbrówka 26. 37. Dalembert 85. data rpsmii 17* 
data drnku 31 • Danbman 55. 56. Dębotęcki 39. Dfbowski54. Deboro 
66. 67. 68. de la Yalliere 88. Denina 60. 70 n. Denis 70. 8i. 88* do* 
aka 10. 30. Diderot 85. digcsta i6. 35. diplomatika od. poznawaifcin 
kodezów róioa 13. diwani 4. Diuąosz 36. z Dob 37 n. Dobromti 58. 
Dogiel 52 u. Doliariiis 31. doluiotkanie 25. 39 5j.53.53n. 43.49* 
Dougird 54 n. drukarnie zakonne 61. dublet 76. ducrn io,i 31. Dn-^ 
toit44. Dyaszewski 60. Dyraowski 63.65. dysaertacie 39. DziafyBski44. 
Dzików 44. 

Ebert^43. 70. 71.88. editio nrincepa 35. Ejckborn 69. ^crt 6ib 
eliinowanie 37. Ersch 79. 84. 86. Escbcnbnrg M. ezornowanit ;xp 
czplicit 31. 32. Ezop 5i. 63 n. 



Fłbricin* 61. RA. Facbmi S5. Firiłiiu Gi). ETigriny 8. 9. 17. <- 
lippini 3]. FilipoiriLl Sg. 6n. firokaaiu 4. roJio 10. 11. m. Tornut 
10. 11. 10. ai. rniici»Viiui i3. ag. Fnuctnck 17. l^aokc 9&. Fii- 
■er3SQ. 

Gobrlet 58. Gac 37 d. GaUua 17. Garwolcijk 55. Gdańik 61. Ge- 
•rgi 61. 88. OoDrr 66. GkIIc ^. Gilibat 36. Gioicr 6.. Glranl 84. 
glouologiii 70. Gliilubeig 133. KOcliic pumo p. Mrholaiiika. GoIch- 
Włki 60. Gol^blowłki 3g. Górecki .Sg. ' GóAi 53. Górnicki ig. Guńki 
55. Gołiewski6i. gruniflaijka 5i. Grę fc ni 61. GroiMnk *a. 43. 46. 



Grodno 3i. 36. 43. Gncgori 36. 37 n. Gnegankowie 58. 



«jog. 



Ha!k 60. Hanibn-iBr 69. hjDłtcl 71. 88. Hrbilow 49. Hetrm 71. 
Btiminan 66. 69. HeTniiui 88. ncrharl 58. Herka 24 n. herknUmkiB 
swoic 7. Hcjac 73. 81. bieroglj/jr 4. m. HicroDjm So n. Hilarinn 54. 
bialuria IiiiErar!i 60. bołlcailcr g. Hołuwcije 3g. Homw 5i, Heroków 
4«. Bur«Uud85. Hunold 63. HiiuarKwaki 36 d. 

JaUonowiLi 3i. 40. 133. Jakób 26. 37 n. 3g. faitiatto kanni 4. Jan 
96. 17 u. sS. 3911. Jaaii 17 u, Jłaock>3i.Sj.33. Janowtki33. Jarków kki 
4o. «3. 45. 113. Jaworów 58. lawonki 61. Jfdntjów 4^. Jnicnki35. 

ieitnUi 19.30.33.33.34.35.36.41.43. illumiiHiwanit 37. i Itlj 37 n. 
mpnuU tu iiopreuur 31, ioci^t 31. 3J. inkaiut 6. incnnabnli 19. 
iofMs 31. imlifakła pumo 4. uulguia 31. loMitncia 16. 35. iaur— 
pimkcia 5. 13. go. iatroligaloniwo 70. 73. ISchir 66. Joniton 9o. J6- 
*dE 11. 58. italika 30. Joliaa 17 d. Jnrkawiki 39 n, Jnaijdłki Si. 44. 

Kaciwin*ki 60. KAI 66. K«li» 3i. 66. kamednlł 33. 49. karnik 
do piłania 6. t KuniMca 37 n, kaaaniej ragultnu 37.- kauoaj 3&. 
kani; 37 11. luirlrńaki 56. Karcao 64. karmelici 61. Kareł XII. So. 
Karol GiMt. 3o. karu 10. il. 30. kartki katalogowa 77. kartUiT 35> 
49. katalog 6g. 74. 77. 81. abacadlowe 78. 81. potakich bibitotak 33. 
4i. 43. 46, 47. repoiTtoriilnc 47. p, bibtiogr. ijatem. Kict&ki 
klawy Skowanie p. iiitriir " — — — ' "■ 
Koia/nin 53. > ^ubvllD< 



:a 5g. Rlcmcni 37 n 



Si. Kootrjiii46. Kop«jnłkiS3. IŁopicw>U5i. Kopp 3 _ ^ 
mKopnYvfaicT3T II. knri?. Korciwa5q. korona 60. Korlum Su. Korwin 



KopnjwDica 4o . 
rlumSu. Korwin 

Ko.»kow.k-> i2. Ko>iuiikl 6i. 




46. liubiieiiftki 48. Lublin 61 • Łabomirtki S?. Łubnmiec 49. Łutk 
S4 n. Gi. Ła(le«rig 6^ Łaszczewski 48. Łato»law 37 n. Lulka 4a. 
Lwów 58. Go. Ijceum War»x. 45. p. Knemieniec. łjrko 7. Ljm guru 
36. 3o. 5a. 4i.- 49. % Lya^j górj 27 u. 

BCac-cartby 88. Maciei a6. 27 u. 56. v. Mateuf s. Mais|d<WA€x 36 a. 
majttskułjr 4. i4. Makpwtki 5o ■• Małecki "i^U. MalinowtlLi 5ł. Sj, 60. 
6a. malowidła 6. Mamonicadi. Manet ia3» Mannert i5n»^ Marchaod 
84. Marchołt 5a. Marcin a6. 29 n> Marek 27 n. Markicwics 47. Maras 
27 n. Martin 84. Maiaol 84. Mathiua 27 u. BCatemna 27 u. Mateuax27 n. 
p. Maciej. Maurua 27 n. MediceuAi 26. Meifiecke 85. membrana 6. Mc- 
ninaki bo. Merteua 70. Meuael G6. 70. mezika^kie piamo 4. Miaako* 
waki 58. E Miechowa 27 n. miechowici 27. 28. 52. 4q. Michał 27 n. Mi- 
cbalaki 5o n. Międsyi^ec 42. miejace drnkn 21. Mikuła j 27 n. Miko«- 
azcwaki 4o. 122. Minaaowica 52 u. minuta 4* i4. luiaaiouanbe 52. 36« 
Mittawa 3o. Mógilanj 62. Moguncia 62 n. moimaachiue 9. Montanua 
84. Moaciuaki ^. Moaijńaki 4o. 122. Mrugacsewaki 56. MaUHr49. 
BC Milowa 27 n. Mureup 27 n. Murmeliua56. Mnrrajr54n. Myliua79« 

Nagari 4. Naramowaki 121. Naude 68. 84. "Nejcken 62. NereaiutA 
€o. neaqui 4. Niccolo MiceoU 26* Niceron 661 Nicolai 6i. MieboroW 
4o. Nieciołkowaki 66* Niefioaaewaki 65.. Nieminrcz 62 n. Mieawieś57« 
NizolJua 56. X Nowej praedauicj 27 n. NieaiołCowaki 62. Niesiełko- 
wicz 66. nota bene o, notarii 27* nolj 6. Mowogoraki 6o» numer o* 
wunie p. liczbowanie. 

a Obieconowa. 27 n. Obiedzi^aki 28. Obra 48. OcUn 55. 125. 
uOdrzirkania 27 n. Olenin 57 n. z Olknaza 26. z Obzewa So n. Ol* 
ascwaki 52. Opatów' 28. 5o. 49* z Opatowca 27 n. Oporów 4^. oprawa 
kaicgi 11. 20. 75. 125. Orzec Uowaki 58. Oliwki 59. 61. 5£ 6o* 123« 
Oaaolińaki 4o. Oatrogoraki 21. Otto 56. 

z l^abianic 27 n. pagiua 10. li. 20« Paodlowaki 29. papier 7. 8. o. 
iMwełoianj 7. polaki 9. 17. azinaciauy 8. welinowy 9. Paprocki 55. 
62 o« Pariidvi 48. Parent 84. pargamia 6. Paru 20. 27. n. Parjri 57. 
Paazkowaki oj. paulini 49. Paweł 16. 26. 27 n. Paiowaki 56 n. Pei- 
gnot86. Penzcl 55. Peterabarg 5o.57. Pf«ff48. Pfeiffer 5. Piątko- 
waki 65. pijarzy 52. 42. z Pilzna 29 n. Pińczów 49. z Pidaka 27 n. 
Piuak 62. Piotr 27. Piotrków 49. Piotrk owczy k ^n. piamo 4. Pla- 
ciua 79. Płaazczcwaki 5o n. z Płocka 27 n. płótno 6. Poczobut 54. 56. 
B Podobicza 27. po jezuici 54 A. 56. 42. <i6. 122. z Połańca 27 n. Po- 
łock 4i. 42. rolonua 27 n. Polirdor 66. poljglotu 20. Ponęto 125« 
Poniatowaki micbał 55. 94 n. p. Sun. Aug. Poryck 59. 44. Poaaewin 
66. 67. Potocki 55. 54. 48. 49. poznaczenie kaiąg 80. Poznań 56. 61 • 
poiyczanie 455. 85. Praga 62 u. prodromua 64. z Proazowic 66. prj- 
■»aa p. Poniat. prywatne biblioteki 29. 3h. 59. 4o. 44. z Przedanicy 
27 n. Przemęt 4o. Przemyal 122. przeatankowaoie 6. 12. 20.22. nrze- 
atawianie bibliotek 47. przepisywanie 26. 26. 27. Przybylaki 5o. 58. 
Przybyaław 27 n. Przyrów 49. przy aądzie appeU.48. paatterz 62. 125. 
ptochodromua 64. Pulazta 125. Puławy 4o. 44. Pułtuak 4G[. Pntańo- 
-wicz 56^ punkt nad i, i4. 

Quatern, ąuiotern.io. 21. 

Raczyńaki 42. Radlinaki 5i. Radymińaki So. Badziwił 29. 5o. 87. 
4o. 62 tt.. Rainouard 88. Ba wicz 62. rej 66. ' rękopiśmów nabywanie 26. 
wbibl. "Waraz. 17* 91. p.Ponrck, Puławy, regeair 2i.regroaftowanie 27, 
Bcgniua 66. 61. Beimman 06.* reklama 6. 10. 20. 22. repoz^toriainy 
katalog 47. rjchianri 10. Bochmanow 126. roczne dzieje 26. roerbale o. 
Bogalińiki 60. .Boat^waki 121. Bottefn^und 66. rozatawieuie kaiąg 75. 



Ji. 7S. 7b. łtotjcki 61. rjlM S. 1 Bunowa 37 d. RndlHdk 5o> nuty 4* 
[uick 37 D. R;r'v""iT ^ 
de S. pauper 37 n. ule 73. Suiilak 37. luwkrit 4. i Saupowa 37 ik 
Siiiupiler 88. Supitełu 3i. 3t). 4o. 4i. lai. Swdow 63. Sartori 86. 
ScIuTfeukerg al. 56. ii3. Mikobj 54 n. i'^1.' Schcidt 133. Schmid 85. 
•cholutIka4. 13. 30. 33. Schowa 37 D. Subrelbn Gi. Scbrettii^er 71. 
Schiiii^. 85. Schwirci 10. łcriptom 37. Secjmla 3g. SeUncian 56. 
icmiDaTia 43. Scndamirt 49. S;p bb. SeraSoomci 43. Sereatre 57. 
31. $iebeDejcber5S..'i6. Sieciechów 3^.93. 4l. 49. t Sjauu 



. jiher 55. .'.6. SiecTe. ^ 

aG.37n. Sieriknwiki 3i. 133. *iigla 5. 11. i4. iinutnrj 5. :. 
sa Skarblmina 37 a. leSkanaiowa 37li. SkotnicŁj 370. łk&ra6. łkri' 
cauie 5. 13. i4. 31. de Staw 37 n. Sliwicki 3 1 . Sloiak Go. Stoch 4S. 
BC Stapia 37 n. ■Smieatkowici 5b. Sokol S9. Sattjk 35. Sotnkowiki 37 a. 
Sperouiai 390. Speiaer 38. 4a. 47. 48. 14 Spicinifta 17. ay a. Spi- 
Cljńiki 56. apiajwania kai^ 77. ipaiijtj 10. 11. 30. Spytek 63. *la- 
cionarmi 3G. Stadnicki 4o. Mampator ai. Stauiataw 37 a. Staniłtaw 
Ansuii 33. 31. 35. 36. 37. 3^. 4o, ba. 133. Staailc Sg.. Stawrowlecki 
)a3. Stella 63. Mempj a. Sarnacki Sg. Steioak 43. Sternigrlina 390. 
itigmeologia 6. Stolle 6b. iDon* 10. 11. 30. . SiniTiDt 66. 69. So-Tj- 
kowiki 54. 54 n. le Stneleja?. Stra<pcay£aki 36. te Stntplna 17. 3O. 
Stndłieaiui 33. Stjcijńakl 58 d. Salnla 37 n. Sulejów 49. Swi^ta- 
jerłka bihliul. 43. Swi^i; knji p. Ł^aanńra, Sw«ixoataw 37 o. Świr 
diiiiakiii. S7lwaiiuł37a. ^mbola 31. ipuiua 74. 76.84. 85.86. sSudka 
37 II. Surr^iuiee 39. Siafrańiki 60. luff 73. Siamotaliki 56. Siamo- 
MtY53. Sianicc 4g. Surfcnberg p. Scharf. SunTiiikl 55. aiciPKMki 
6. 13. Siciji;ieliki 56. Sijliea 58. aikolae bibliot. 34. 43. 45. Sakoltac 
Gl. SipM' 131. Siwedu 3o. i Sijdlowa 37 n. 

Tamomki 44. 63. 133. tealik 4. ternioD 10.11. Teulnf 5i, Thaoll 
37 D. Theodor 54. 56. thematomachia 56. ThiAant 85. ttnmacacnla 
X7. tom 11.311, Tamait 17. 36. 37. Tomanewaki 46. Tomicki 38. 

uń 56. 61. Trtpal 37-n. Trepk* 37 n. iS. Treter 38. 



Trien 



o 48. Tl 



rholcijk ^. Tnrubińcirk 56. Twardomeakl 69. 
tjpo(|nf3i.rrroDj5.t7tii]iki5.' 10. aa. 1710^10.91. 



Twanioi 
77. 78. 

UDoialiie piuno 4. 13.' i4, 90. Daidow 40. nniweriTtet k 

~ n.3o.34. 35. 36. 38. wilewki w. 34. 46. wanaawalu 4S. 
'■ ■ - U.LiwieDie kaiv 73- 7*. 7Ł 76. 

. yęreUl 66. Vietor 3i. Vitelliii a5. Yoli 




3IBLJOGRAFICZIłE 

KSIĘGI WTÓRE 

'&OZBIBRAIĄ I POMNAiAIĄ DZIEŁO 

JERZEGO SJMUELA BAtiDTKJE 



qiueqiie ipte mbariiBA Tida 
£t fjttomm pan nugma f^au 

K ji€M» II* Sm C» 



I. Zdarsj^t mi los byiS prcedlaty bibliotekąrsem : 
powołany do lego obo^iriąska z iooycli satradoie;& 
mojicb. JakoikoTwiek ciasne były wyobrai^nia moje 
o bibliotekarstwie I w króŁkiin czasie doświadczania, 
przeświadczyłem si^, jak prędko spotykać aic zdarzi 
z liczną, az nazbyt liczną w tćj mierze instrukcją. I 
obowiązek, i ludzkość, nakazy wały być ochoczym -do 
przyjrao\i^ania ciekawych gościt Nie brakło admiracji, 
pochwał, poniewai grzeczność chątnie przepłacono 
grzecznością. Towarzyszyły ji] pytania, jako skutek 
ciekawości, a za pytaniami następowały przestrogi, 
rady, zyczćnia, a niekiedy napomnićnia. Wasze szafy 
nieładne i niewygodne, trzeba, iebyście je odmienili* 
Pierwszym bibliotekarza obowiąskiem, starać się o 
dogodne miejsce i szafy, a wasze tak źle pomalowano, 
nieglębokie. Te kolumny, co stoją pośrodku^ biblio- 
tekę wprawdzie przyozdabiaią, ale ze drewniani, staną 
się gniazdem robactwa. Nie ociągajcie się powlec je 
płćtnem i napojić go skutecznemi przeciw robactwu 
olejkami. Szczćra w tym życzliwość przemawiała, za 
którą bezskuteczną tylko wdzięczność moina było za« 



lo w a t t p. 

chowaj Lecs dodawał inny, ia bardzo ŹU kiedy bi- 
btiolekan niedbały j«at iia robactwo i ochronę- Kiią^i 
które mole więcbj uszkodzić mogą, niieli mysay i 
szczary. Niepodobafo się, źe trocha niższa książka 
stata obok wyższej; itie podobało się, ie szereg biało 
oprawnych, przerwała złocisto uaLrojoua sknrn. By- 
liśmy pytani, z czćgo biblioleka nasza składa aię? w co 
jeat najbogalsKa? czy posiada wszystkie dzieła Pani 
Cottin? a z tego wynikały ubolćwania, źe istotnych i 
niijlepizych dziel brakuje, z tego rekoinmendacje .za- 
kupienia róiuych książek. A gdy jeden zachwala, że 
sna litterata amntora, kióry ubierał znaczną liczba 
ksiąg w przedmiocie, na którym pewnie t£i bibliotece 
nio dostaje; inny urączoł, że świeco z ('jryźa po- 
wrócił i ifapoznal się z księgarzem JJ. i oświadczał 
ochotę być pośredniliiem w otworzeniu związków bi- 
blioteki z tym księgarzem, ponioważ u tego księgarza 
i najlepszych i najtanićj książek dostać moinŁ F^tal 
teł bywalec świata, a nawet niegdyś wawojim raiejsco 
bibljotekarz, jak wielu języków dzieła biblioteka po- 
siada? Zabawiły go propagandy elementarze, ale do- 
wiedziawszy się, że niehruknie znacznej liczby lada- 
tkich i greckich; francuitkirli i niemieckich; polskich 
i hiszpańskich; włoskicn i angielskich; hebrajskich i 
•robakich, iinnych, usilnie dopytywołsię, jakie osoby 
w bibliotece pracują? o gdy samych znotazł Polaków, 
roiwiódl się nad nie(losl.aVkiem prncowiiAów , uolegai 
na przybiouio cudiiDzit-rnców, bo tiicpojmuwał, azuby 




Dotfgo najpiękniejsze wzory weFmncji. ,lrny wolała 
ie pn^ynajmniej abecadlowy katalog mieć powinaiscie^ 




czemniicie doląd nie zrobili? Cóż za hibljoieka bez ka- 
talogów! Najwięcej nagan i napomnień o te katalogi 
aliicliać przychodziło. W ciągu lat trzech zaledwie 
z jednym gościem spotkać się zdarzyło, klory i za- 
czął od tego, ze to wielka bibljoleka, i swieio two- 
rząca się, katalogów mióć jeszcze nie może, i skon* 
czyi chwiejąc podsiwialą, a wuslud/.e wojennej spra- 
cowaną głową; jak to wiele pracy! jak Wiele lat wam 
potrzeba! żebyście tę bibliotekę urządzili, spisali. Ou 
jeden tylko w przeciągu lat trzech pocieszył nas w nie- 
wdzięcznych biblioteki trudach wiadomy istoty, inni 
w ^zychyhiosci swojej litowali się nad szkodhwoscią 
pyłu, smutną potrzebą łażenia po drabinach. Wszakże 
1 to z dobrego wybikalo serca, a chociaż liczne spo- 
tykały nagany, prawie nikt niemiał na celu martwie- 
nia mnie. * Zem się nienaraził na lego rodzaju bi- 
blioteczne dolegliwości przypinuję to krótkiemu mego 
obowiąsku trwaniu, bo tylko lat trzy; a jesh jakie się 
zdarzyły, wynikały z ustronnych okoliczności, na które 
wyrozumiałym być wypadało. W innym znajdowdl 
się położeniu tyle literaturze narodowej i bililiotekar- 
stwu zAAłużohy mąż, Jerzy Samuel Bnndtkie, objął 
on w Krakowie bibliotekę starą, zadawnionym nie- 
ładem niedostępną; wprawiony \^ bibh'^tekarskie dzia- 
łania, w dopełnieniu ich wolniejszy, wziął się czynnie 
i żywo, a ledwie lat dziesiątek upływał', już biblio- 
teka urządzoną, i że powiem, naprawioną została.- Lecz 
bardzo m«iło znafiy rodzaj pracy bibliotecznego dzia- 
łania, wielom nie przypadał do myśli. J3andtkie, nie 
tylko na nieświadomość ciekawych osób, na ich mylne 
wyobrażenia, alo^i na niechętne zdania i kroki miał 
pr/yczynę narzekać. Na tycli^ co ku wieczorowi z o- 
grodu botanicznego do biblioteki radzi przychodzić 
(Hist. hihi. krak. p. i3i); na tych co poczytywali bi« 
bUotekę jedynie za zbiór starych szpapgafow (p. 83), 
a co po łych starożytnościach dosyć jest autorów klas- 
syrznych po dwa exemplarze każdego najnowszej cdy- 
cyi (p-3o); na tych ^ co mniemali, że zdawua dosyć 



19 rv »t tp. 

była poraądna hihlioleki, i 'yai dostateczne katilogi 
sdawna miała (p. 1(16), którzy sądzili, ia bibliotuki 
jesL do pozycsania xa pieniądza pe ■rebrnym grossa 
iuh/liva od kłiiąiki. Nia maty gn!ew (mówi Bandtkic) 
uprawiłem pewnemu Jegomoici^ gdy mu aiu na pro- 
ib^, ani na groźba nicporuaieoiiyt nifl chciałem do do- 
mu dać ml as u eg o NieMibckićgoabiblioŁecsnrgo spi*zy- 
piasmi Krasickiujio jskn rękopiamu daiS nie mogłem 
(p. 193). Wiele jest miśJNC w disiełka dandlfciego /u- 
aiorja bibUototi uniweraytatu JagielhńMti^o m> Kra- 
towiB W r. 1891 wydanym, które ń% iciągaj^ dolych 
wpaoKoycfi wyobrażeń, które po ca.Iym kwiecie biblio- 
teki nepostnwuć nie przeaUią. 1 te pobadiiły do wy 
dania wspomuionego dzieła. "DEtwiie cdniiii o bi-> 
bliolece wainńj i asanownći, mówi do awojich przy- 
jaciół ipublicsnoacL Bandikie, niedola }ć;, zpniedbauie 
I inue przypadki dulegtiwe, jątrzyły bardzo csyto 
serce moje i Kaostrzyły u mnie choć nie sposób my- 
dlenie, jednekłe moie sposób pii«nia w tym dsiele^ 
którs chciałbym, aby wjak uajoiniarliowańaŻ4| poalaci 
prawdę wynurzało, nieznana co doJiistorji nnssej ha- 
olioteki.^ Jak dalece Bandtkie cierpiał ndowodluała 
piEczóIka KrakowAko i odplur, o którycb wzmieiikf 
uczyniliśmy na początku ,dzieła niniejsEŚao (I. i. T. I. 
p. 11.^, I którycb powszechny szacunek oU tego saa* 
mienitćgo męża atal się pobudką, ie powaiqe Oiso- 
lióskićgo o jego krzywdę taaatawaoiii, zostało niede- 
wuo w Poznania w odd^sielnó) brossarce praedmkoi- 
wan6 (Uwagi Job. Max. br. z Tęcz. Oaaol. nad ręcenzią: 
bili. ł>ibl. wKrak., w P^stciółce uinieszczoną 8" pp. 4o). 
Lecz źe Eactie serce, tylu za.iług Bandtkićgo, cmió 




PT 9 t f p. i3 

•lussna, «ieby ci, co się obowiąsku bibliotekarstwa 
podejmują, aieby sami % bibliotecznemi wiadoraoiciami 
idsialaniem oswojeni, asukali irodków udzielenia csyst- 
tsyoh o tTm wyobrażeń, albowiem jedynie prsez ich 
upowszechnienie ich trudy lepiej ocenione być mogą 
i prpwa biblioteczne więcćj szanowani. Upowszechniać 
więc ie wyobrażenia i wiadomości, które się powzięto 
mam sobie za obowiązek, a znawcy niech sądzą o 
mojich myilach. Na początku ksiąg pićrwszych dzieła 
niniejszego o porządku w nim zamierzonym nie mato 
jui mówiąc, udowodniłem sposób wykładu w tomie 
pierwszym. Podobnie mam się sprawió w tym dru- 
gim, a jak zatytułowanie zapewnia, mam rozbićraó i 
Kmnaiaó dzieło Jerzćgo Samuela Bandlkie historji 
>Uoteki uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. 
Niezastanowi nikogo przedsięwzięcie rozbierania, ale 
sprawiedliwie posłyszy ó mogę zai*zut, jak moiesz po- 
mnaiaó dzieło historji biblioteki Krakowskiej, ty, któ« 
ryś nigdy . w Krakowie nie był? A chociai mogłyby 
się zdarzyć nigdy w Krakowie nie będącemu, jakie- 
kolwiek sposobności do pomdoienia historji tamecznej 
biblioteki, wyznaó atoli muszę, łe do tego wcale ma- 
terjałów nieposisdam. Jednak dzieła Bandtkiego po- 
mnoienie, mam ra celu. Gdy porządek dzieła hi. 
stoi^ji biblioteki Krakowskiej ma kierować temi księ- 
aami wtóremi, łatwo w tym toku rozbiór i pomno- 
żenie dopełnionym być moie. Wyznam jednak, ie 
w. tym razie mocno zaambarasowany jestem. Podo- 
bało się jłandtkiemu wcale innym i daleko zwikłań- 
szym sposobem roztoczyć historją biblioteki, a niżeli 
historji drukarń. Uskoczne miejsca nie rzadkie by- 
wały w historji drukarń, większa ich część raczćj 
w przypiski wtroozona ; w historji biblioteki pomimo 
dość licznych tego rodzaju przypiskuw, cały wykład 
pełen jest tych uskoków, tak, izcięiko schwycić sta- 
nowiska wypoczynku, a w naszyplonej na wszystkie 
atrony osnowie trudno jest dośledzić nieśplątane; nici, 
która ie ma być nieprzerwanym dzieła biegiem, tytuł 

E* ^go przypomina. Czyli Bandlkie o rękopismach bi-; 
liotecznych chce mówić? czyli o osobach, które roz- 
maite ofiary bibliotece poczyniły? czyli o wzroście bi- 
blioteki? o jej. zasobach, niedoli lub porządkach , czy 
o katalogach? są niemałe do rozpoznania trudności. 



14 ff s tf p. 

Zdajo ai^, ie napriud md na cela wytkD4<E pićrwsM 
darowiiny bililiolecB pocsynioDu, iprayLym pi^wna 
idarzeitia biblioteka Iwot^^cs (p. i — 46); powture po- 
rsądki bibliotacKiić i jej wzbogacanie od r. i3t>o do iti6i. 
(p. 46 — 8u), potraecie podupadai^cio biblioteki od r. 
1661 do 1774. (p. 80 — 89), poczwarle powulne aiaza- 
wsza pi-zenorno jaj naprawiania, porządkowanie, sa- 
nittdbanie, odzińranić, obdai-sanie, ai do czasów oaCa- 
tnich (p. 8g — 176) wtym ci^ga obuernyin pr7.ylaciii 
wiadomość o bibliotece adzittloną od Jacka Prsybyl- 
Bikiego ( p. ii4— 138}, 'wiadomoicŁ o nićj Yoigta 
(p. ia8— i4o), protukót objęcia przezaiebie biblioteki 
(p. 158 — 163), które czfici ■) niejako udowodnieniomi 
togo, co złiebie opowiada, a^ niejako ■■{ączona jakby 
piecu juntificaUrea. Naostalek mówi o Mtanie tera- 
źni^jazym biblioteki (p. 177 — 186) i dokłada dodatki, 
które późnić; pocyakał do c^^ści powyższych odwołu- 
jące sif (p, 193—300). Wssakie czylim trajil dosyć 
do porządku, trwoiy mnie niepewność kiedy dostrze- 
i;am, ie wielka cz^ć zdarxt:il biblioteki krakowukiój 
iciągaiących aią jest przyczepiona do licznych imion 
dobroczyńców tćj biblioteki, tak, le zdaje si^, ieich 
wyliczenie jest głównym dzieła porządkiem, * z po- 
wodu tych dobrodziejów wypadło równie o rękopi- 
smacb mówić, jak ai^ mówi o asŁrołogji (p. sS. 68) 
o oaobliwifzycli i imiesznych w r^kopisraach podpi- 
aach (p. a5 — 37)^ o puiyczaniii (p. 33. 49. 83. i44], 
o urządzaniu konstellacyj pi-zez Kopernika (p. 74), o 
dziełach, o niawiaatach (p* 78. 79. 80.), o manipulacji 
bibliotecznej (p. 1370 i wielu innych rzeczach, kilka 
saś ó dobrodzieJBcti biblioteki cale obszerniejsi vcti 




tV 9 i c p. i5 

cikach w osnowę rozbioru powkładam. Pamnoićnie 
saś dzieła fiandikiego w tych razach będzie^ w kló- 
lych fiandtkie dotknął wiadomoici dających czystsze 
o bibliotekarstwie wyobraienia, albo gdzie dotknąf 
tych wiadomoici 9 które bibliotekarz posiadać powi» 
nieo. W tych razach pomnoićnia dzieła nie lękam 
się być nadto obszernym, ani w tych, w których za- 
puszczę się w rozwinięcie jakich przedmiotów biblio- 
gnificzńe wiadomoici w jakikolwiek sposób obchodzą- 
cych, poniewai mało jeszcze o tym po Polsku pisano^ 
wiele zaś po innych stronach iwiata, a rozmaicie, a 
nieraz dziwacznie. W powszechności dzielę te wtóre 
księgi na cztery: i. niektóre wiadomości orękopismach 
i kodexach; a. historyczny obraz dziejów książnic 
w Polszczę; 3. blbljotekarstwo; 4. stan biblioteki war- 
szawski6j przy uniwersytecie warszawskim będącćj, 
narodową nasywanćj. W tym porządku ustronne 
szczegóły pozawieszać wypadnie. 



HIBETuRB WtADOMOiCI tf H^KOMSHACH 
i KODHSACa. 

III. SurarckopiimeiiUn odwieczne druki pobi' 
blioUkach leiąco, są bvx wątpienia aUr« szpargały, które 
rsqBtokroć są bardzo wielkiej ceny, jeieti nie zprsed- 
niota, ktury KBwićrają, to zmalerijata swego. Jeżeli 
biblioteka nieind dostatku dzief prawdziwie niyle- 
cznych, dla nauki potrzebnych, do powsaechnego u- 
iytku stosownych, tylko stare osobliwości, nie wsdra* 
gilbTm sif taką bibliotekę, staremi szpargałami na- 
zwao, choćby to ssanown^go Bandtkićgo obruszą^ 
miało (p. 83). Niech ją tak kto chce nazwie, byle 
mniat Łych szpargałów wartość, często nie ocenioną, 
poanawsć. Ale my ich dotąd dosyć szacować ni« 
umiemy (p. 3o. 3i). W całym świecie bądź przez 
znajomo^ rzeczy, bądź prze* urojenie, stare t« po- 
inniki lą wysoko ceniono. Jak stare piemąźki, n- 
lamki rzeźb, kości znamienitych ludzi i wiele podo- 
bnych osobliwości, są chciwie poszukiwani, od znaw- 
ców i miłośników przepłacane, podobnie i stare pisma, 
które najpińrwszcmi stają sią bibliotek zaszczytami. 
Pielęgnują te skarby w Niemczech i w Szwecji, w« 
Wloazech i w Auglji każdy kraj cywilizowany poszu- 
kuje i nieraz pyszni się podobnemi skarbami, ■ nie 
^ama kapryśna Angija, w Każdym czasie swym gustem 
snan]ianilaFraucJa,równtei liczy mitośuików ty^ rzad- 
kości i rzadko gdzie jak we Francji bogactwa lego 
■odzaiu. naukowe zbiory wy.bogaca ia. Jeżcliśmy ubo- 




fViadomoió o iodesach^ grafika L 17 

pszćgo wyrosnmienia ocsekujące; są nareszcie i sta- 
rozylni pisarze i oryginały w długie wieki do no- 
wych wydań zawsze poszukiwaiić; a wszystkie stają się 
wzorem do nauki jak te akarby rozpoznawać, gdy 
szczęśliwe zdarzenie nowy kodex jaki odkryje. Tak 
wszystkie biblioteki cieszą się i chlubią z jakichkol- 
wiek kodexóWf a bibliotekarze ulrudzóni zostają roz- 
poznawaniem i opisywaniem ich. Mozolne są tego ro- 
dzaju prace i szczegulnych znajomości wymagające 
często bardzo zrozmaiconych. Sprawują ulrud zonia 
bardzo wiele, ponieważ mało znanym sposobem pi- 
sane, często mało znanym językiem. W tćj nauce, 
którą Bibliografią albo Bihliologją* nazywają jeden 
z głównych traktatów składać ma tym końcem, szcze- 
gólny oddział, który podobało się nazywać Grafiką. 
Ma ona stosunki zpalaeologją czyli palaeografją, klóra 
o dawnych starożytnych literach i piśmie mówi^ mia« 
nowicie Greckim , jak o nim pisali Mon tfaucon, Pla- 
centinns; oassyryjsko perskim Lichtenstein. Ma oraz 
stosunki z nauką napisów epigrafiką, z numismatyką, 
gdzie pismo w bapisach na numismatach rozważa się 
izdiplomatyką. Dyplomatyka nie wyrzekńsię wszy- 
stkićgo tegc,. co jest na wiotkich materjałach pisanci 
a nawet i tego, co jest na twardych , jeili na nich u- 
mieszczone pismo, diploma przedstawi-, nie wyrzeka 
równie żadnego języka: alediplomata będąc jćj celem, 
rozpoznawanie kodexów i napisów jest raczej dodatko- 
wym łatwo tylko dołączonym do nićj widokiem, a 
dotychczasowe wyszukane w diplomatyce prawidła o- 
graniczają się jedynie do języków Europejskich , a naj- 
więcej do łacińskiego od wieku V. do końca XV. Wei- 
rzenie w grecki, sławiański język zostawione jest dal- 
szym diplomatyki pracom* Można poniekąd mówić, 
że podoDnie i w grafice ograniczone jest dotąd dzia- 
łanie do łaciny. Rozpoznanie liter i pisma greckiego 
jeszcze jest bardzo mało pomknięto, co do sławiań- 
skiego, dopićro pószukiwanć^ innych ledwie poza- 
czepiane i niepodobna jest tego rocfzaju poszukiwania 
pomykać, gdy do tego materjalów nie dostaje. Wszakże 
grafika bibliograficzna obejmuje wszystkich języków 

{isma, tak daleko, jak rozpoznano zostały, fiibliote- 
arz im więcój zna języków, tym jemu to jest dogo- 
dnićj. Znać zaś charaktery języków ilo możności wszy- 



i8 Wiadomoii o iod*xaeft 

•tkich, jest tii jego otrawi^zkiem , poniowai nie tylkc 
piseuA, ale i drukowane bardzo rnxQiailemi jfBykami 
Kaięsi w rękach swojich- nrićó będzie, będzie widaial 
dBm'1 drukowano . w Rzymie w propagaudue, bibln 
nakładem biblijnych towarzystw alv calćgu iwiata wy- 
dawani. Mozrózniaii te pisma na pićrwsze wejrzenie 
nie jest trudno, a abecadła rozmaitych języków przj 
encyklopedji posztychowanć , wdziełacJi: Koppa, Net 
'^roFneta in hnodert Spracheu bestehende Abc Buch 
tndiiei BiiUnera, Yerglejchnugataffeln der ScbriftarleD 
r. 1771. ogłuszonym, do lego powierzchownćgu pucna- 
nia, jakimby językiem czyli pismem księga pisani 
bYlai* posłużyć mogą. Lecz największa z grafiki dU 
bibljoUkarzy korzyść i nauka, ie podaje środki dt 
rozpoznania kodexów rękopismów enropeji>kicb, mia. 
nowicEe Isci^kich. Sę do tego wszystkie te dzieła 
które o nauce diplomatyki i o diplomatach mówię 
mianuwicia wgratice diplomatycznej, Lecz szczegulnt 
nawet co dokudaxówpustrzezenio znajdujęsię w wiel- 
kich dziełach Mabillona, Toussaint i Tastain, iBes- 
selachronicongotwicense;i>;najdujęBię wmnłymdziełki: 
Anguita Frlederika PłejiTer: Ueber Biicner-IJand' 
Bchriftfln iibrrhanpt. Eriangen. 1810. 8" pp. a3a, któn 
dosyć jest dogodno, gdy dotęd w tćj objętości dogo- 
dniejszego nie mamy. S^darsyło się nam poznać go 
gdy jui te włuro księgi nasze Bxły do druku, a nit 
zaniCL-haliśmy i z niego cokolwiek korzystać ilo na. 
stępujęccgo krótkiego grafiki obrazu. 




grafika i, pignio* 19 

a) idiopragmaticA csyIiMexikańska w całości rze- 
czy rysuje. Pomniki takie snaJdoj<| alf \ w bi- 
bliotekach w Madrycie 1 WiódTniu. 

b) hieroglyłica vei icnnographica , wystawia rze- 
czy w obrysach, symbolicznie albo analogicznie 
przez domyslowe przenośnie i aliegoryczne fi- 
gury. Miewają takie biblioteki % powicia mu- 
mij. Wszakże od tego powiększó) częjci wy- 
łączają się liierogiyfyŁgyptskie, w których pro- 
ste rysowania, symboliczne lub analogiezne o- 
brazy mieszają się ze znakami glosowemi czyli 
literami. Patrz dzieło ChampoUion le jeune, 
Prćcis du systdrae hierogIyphique. Paris io34. 8. 

c) piśmienne obrazowanie, w którym dowolnie 
przyjęte nioklórych rzeczy znaki, przez spadanie 
tworzą inne dowolne , a zawsze na każdą poje- 
dyncze figury. Takiemi są rozniaite rękopisma 
w języku Chińskim, Tunkwin, Kocziuczin, 
Ciampa, Cambohja, uczonych Siamu Japonji.. 
Pospolicie pisane z góry na dół. 

Scriptura syllabica, pisze znakami wyrażającenii syl- 
laby. Ma to miejsce we środku Asji, w Indji i 
okolicach. Wszakże tak ściśle tej syllabiczności 
brać nienależy. Są pospolicie oddzielne samo- 
gioski i spółgłoski. Czyni zaś to pismo syllabi- 
cznym, w pisaniu moznośó i konieczność wią- 
zania znaków samogłoskowych ze spółgłoskowę- 
mi. Zwykle liter bywa około 5o, samogłosek kil- 
kanaście. 

W Indji: Sanskryt czy Ii Samsgrdam , zwane też 
Nagari, świ^ęte; Dewanagari uczone braminów ; 
Bengalskie ludu i kupców; Balabandzkie i w pół- 
nocnej części Indostanu i u Maraltów; Gran- 
dam braminów południowych; Ta mul koło Ko- 
romandelu; Maleamskie na brzegach Malabaru; 
Telonga i inne. 
Bali święte talapoinów; Siaraskie; Pegu; róźnó 

po wyspach. 
Japońskie; Jamatto kanna duchowne; Firo kanna 

stanu; Katta kanna ludu. 
Tibelańskie' czyli Tangut, święte dla mogulów; 
Mongolskie; 8ongarskie czyli Kałmuckie; Mand- 
szur z góry na dół pisane* 



m fFiadomoSó o iodesaeh 

Abiłsyńtkia, czyli Antharikie se wnyitkich naj- 
nyilabicKniejne, choć w Africe uchylone od 
środka Aaji trafiło na podobny apoiób wyrażania 
g{uiu. 
Poryi, Londyn, Kopenhago, Petersburg aą bo- 
gate rękopismnmi tych piam rozmaitych. Biblio- 
teki Wileńska i WarizaWflka mają nieklurepŁ-óbki 
na liściach, a w Wargizawie mała próbka samakrytn 
na czarnym Indyjskim papierze. 
Scriptura liłteralia, w koto morza śródziemnego i 
w£aropie, a za j^ pośrednictwem po całej Iculi 
ziemikićj znana. 

Szemicka': nia ma aaraoglosek, albo 1e znacz- nic 
na wieracliu Inb pod literami; jeieli znajduje 
aię a, i, o, u, a^ to spółgłoski podobnież sa- 
mogCoskowyrh znaków dumyŚlnycIi lub nano- 
towariych potrzebujące, £eby wymówione być 
mogły. Pisze si^ od prawej do lowć]. Do tego 
rzędu liczą siQ i. palmyreńskia, chaldejskie, he- 
brajiikie, nowsEe rahbińakie, żydowskie; 3. »y- 
rijskie, estrangel, aramejskie, samarytańskie, 
zendawesty, nestorjańskte , maronickie; 3. a- 
rahskie, kutickie, karmatów, maurów, Nesqui 
kuranowe, Diwani tureckie, Tcalik perskie. 
Eenickie niewiadomo czy tejie co powyiace były 
□atury, zdaje nie byó następujących rzędów po- 
czątkiem. Kóżne ułamki fenickiego są: Cittieum, 
Molly, Carfjeniras nnpi^y, napisy na moiieluch ; 




grafika Ij pismo* 2t 

% niego ruskie i roaayjskie;. 9. hieronymickie 
czyli glagolickie^ illyryjskiei zklórego bułgar- 
skie. 

Ormjańskie. 

Georgjańskiei grusji. 

Iberów, celUckiip zwane na ataroiytnych w Hi- 
szpanji pieniądzach. Do niego przybliżają si^ 
Runy. 

Runy pismo ludów północy wiele prowincjonal- 
nych rozmaitoici liczące: islandi^kie, nidrozji 
czyli norwegskie, gollandzkieiuplandzkie, nor- 
mandów, znajdywane w okolicy Odry, w An- 
gl ji w Niemczech , Helsingskie tylko ułamki liter 
wyrażające. Mieszane niekiedy z gockiemi. 

Łacińskie wswojira szerokim użyciu bardzo zroz- 
maiconć. llozróiniają się w nim litery na ma- 
iuskuty czyli wielkie i na minuskuly czyli małe. 
oą litery uncjalne i pótuncjalne, to jest wieU 
kie, klóre wiele wierszy pisma, wysokością swoją 
zajmują. W piśmie, litery są albo odosobnione 
i prosto stojące, solitariae podobne do druko- 
wanych (co w druku antiqua się zowie) albo 
powiązane z sobą, często pocnyle, co się kur- 
sy wą nazywia. Bywają kwadratowe, mające zao- 
krąglenia łamane. Jest i fraktura różnie ła- 
mane i wykręcane. Jest i podłuźue pisanie, lit-* 
terae longiores, wysoko wyciągane. 
W starozytnoici u Rzymian pisn^o mnić; wię« 
ci) było jednostajne do dzisiejszego druku po- 
dobne (doantiqny imajuskułów). Jak się psuło 
Rzymskie państwo, psuło się i pismo jego. 
Z nastaniem barbarzyńskich czasów przed 
Ylllmym wiekiem panowały minuskuly, lubo 
z uncjalnemi i kursywą mieszane. W VIII i 
lXtym wieku rzadko pokazują się majuskuly. 
w Alym sama minuskuła do XlIgo wieku-* 
Ale w tćj zmianie liter, używane z zarzuceniem 
majuskuł, coraz powszechniej minuskuly, pod 
piórem różnych narodów w różnych okolicach 
rozmaite poprzybićrały postaci. Juz w Yltym 
wieku utworzyło się pismo a nglosaxońskie, fran- 
ków, roerowingskie, ostrogockie, wissygockie; 
w VII. i Viii. karolowingskie; w Xltym upo- 



fViadomoSi o Łodaxach 

wazerliiiitu kapetmgskie; wtymie czuie.sros- 
niailó) {amaniny tworzyło ai^ po klautorach 

- iieogockie crylł schotaslycKn*, esyłi po prostu 
gockim KWBDe, któro wXlV wieku tak dalece 
panującym ai^ atalo, ie wazyatkie dawne cha- 
rakUry wchrKescjaństwio {acińskim iemu uatą- 
piły. Litery róŹDych tych cbarakterów miedzy 
aobf niiqsKUJ4 aic i tworzą w grafice (diploma- 
malyce) drobiazgowe podziafy wymiersonych 
mi^Ncariiił (linn leismua graphicaa), a zdrobiaxgo- 
wycli dostrzeień, jako liter pustać w jakim wie- 
ku uzywaua była? objaiDiat! aię daje rsaa rus- 
waźauego pisma. Ma tu luińjsce do wi«ku, 
w którym Krzywa scholastyka ostatnią prze- 
waga uzyskiwafa. Gdy lq przewagę uzyskała 
w witiku XIV. XV. Łruduo jest różnice podo- 
bne dość aciiitt oznncstać. L<ecz jui w XV. we 
Włoszech dawna ibłlika, tu jt-st starożytne pi- 
smo rzymskie odnowione zostało, a wXVItyni 
wiekii uowsEechnte przewagę uzyskało i x pi- 
ama Bcliulsslykę rugowało. Rsadko gdzie scfao- 
lastyka gocka ostała się, jeden tylko rud nie- 
miecki upornie przy niój pozoalat i na swoje 
niemieckie pismo wykręcił. Taki smienny łos^ 
pismo łacińskie najwięcćj bibliotekarza -obcho- 
dzące miało. 

Perskie ćwiekoplsmo do Htleralaycli licty %\% , Ject 
znajduje się jedynie na napisach Iranu i Kgyptu. 




grafika I, pismo. 93 

Prsestankowanie (interpnnkcya, stigmeologia) i 

inne snaki i sposoby pisania. 
Frsestankowanie w pewnym sposobie u starożytnych 
luane było. W napisach każdy wyraz punkiem 
oddzielany. Mówcy i rhetorowie' dla ułatwienia 
czytania inaczej od grammatyków i od iibrarjów 
przestankowali. Stąd tworzyiy się stichi, versns 
alinea. Ale pojedyncze wyrazy byfy pospajane i 
rzadko w r^kopismach znaczkami lub punktami 
odosobnione: Zarzucone wreszcie przestanko- 
wanie, a dopióro w V11L wieku wyrazy od- 
dzielać się poczęły, które to oddzielanie w IX. 
upowszechniło się 9 oddział zrazu kreską poziomą, 
we XII wieku akcentem. Wreszcie przestankom 
wanie przybićrając róinych znaków nie prędko 
uzyskało oznaczenie swoje. Miało to miejsce w ła- 
cinie, do innych wEoropie pism zastosowywanć. 
Właiciwie Manucci na początku XVIgo wieku 
przestankowanie oznaczonym uczynił. 
Znaki w pisaniu rozmaite używane były. 
Zatytułowania ksiąg, rozdziałów, paragrafów i 
litery wielkie pospolicie innemi literami albo in- 
nym kolorem. — Tytuliki dopisywane ugórvkar« 

ty, lub czasem u dołu Dla powiązania icart u 

spodu*,* wyraz cały lub syllaba pt*zypisy wana , co 
się nazywa kustoszem albo reklamą. Zwyczaj teu 
ukazał się od XIgo wieku, (b) — Żeby sposzyty la- 
twićj szykować poźnićj niekiedy kładziono signa- 
tury. — 

Rączka albo nota bene,dla zwrócenia u waci; krzyże 
różnej postaci kładzione obok textu, lub weśro- 

' dek mieszane 

Malowidłami przyozdabiane są kodexa* Więcćj 
na obrysach opićrają dawnićjsze, kolory prawie 
cieni nić mają. Takie dłużej były Gi*ecką własnością. 
U łacinników już w wiekach XII. Xiii. kolorowe 
cieniowanie mnożyło się, a w dalszych wiekach 
delikatność roboty towarzyszyła, doskonalącemu 
się niekiedy rysunkowi. 
Sposoby pisania rozmaite bezlinij, albo między li« 



(b) O tym powie lif mU\ cokolwiek wicc^jt 



34 Wiadamoió o Łodexach 

niami. Zwykle jednak karta oliliDJowywaua bywi. 
>Jajdatvnićjsze msją linjowaaie stylem. Od wieku 
Xljuotówkieiił, albo tymie czarnym, co laxŁ a- 
trirnentem, a oblinjowywaiąc w górnej i dolni} 
czyści kart częstukruć podwójne od brsoffu do 
brzegu kładziono iinjć. W wieku XIV. XV. obli- 
niowyweno cterwonym atramentem.— 
Pisanie jest na całej karcie lub w kulumny. Kom- 
mentarze, objaśnienia bywają w koto kolumn dro. 
bnićjszym pismem szykowane. Niekiedy po mar- 
ginesach, albo międzyjestem bywają noty, glossy, 
dopiski, które cz^stokroij a^ poźnićjszy-m dupisy- 
wane piórem, a które w ponawianych kopiach 
nie rzadko w ciągły test przez przepisywanie po- 
wprowadzone zostały. 
Skracanie (Brachy j;rap his). Wprawa uczy odga- 
dywać skracania i tego rodzaju znaki,, liczny zaś 
zbiór skupień, skróceń i siglów znaleśd można 
w dziele Wallheri lexioon diplomaticum W GÓt- 
tindze ly^j.loliosztychowanym, ■ wUlmie 1766. 
prze szty chowanym (c), 
Coarctatio skupiania głosek, luh do jedn^ pnycse^ 
pianie, iakoto ae, j£ le tak pisane z Dajdawnińj- 
szych czasów; już w VII wieku poczęło się pisać 
przez ę; od wieku XIł. przez prokte e. Podo- 
Dnie et pisało się &, w wieku zaj XIII puc»ęto 
używać poBtact podobnej do 7. [Przez skupianie 
liter cuługo wyrazu i wielu wyrazów, 




grafika II ^ maierjaL 2 5 

Sicla, szcsegulki (d) wyrażają wyra2 jedną lub kil- 
koma literami z wyrzuceniem ressly. Litery wyra-* 
iane bywają początkow6| czasem spajane) niekiedy 
przerzucane. 
Cyfry. Liczby od wieków by{y literalne tak w la-* 
ci nie jak w greczyźnie* W indyjskim i arab- 
skim piśmie byfy dowolne znaki, cyfry, a na 
ich sposób dowolne Łeź znaki wprowadzone u 
chrżescjan w Europie, liczby tak zwane arabskie^ 
co od polowy Xgo wieku miejsce miało. U sta« 
roiytnych £gyptjan tdajesi^ oyiy także pewnego 
rodzaju cyfry. 
Nolae Tironis. Są znaki powalające ze spajania i wy«« 
rzucania liter, z dowolnego znaczków dodawania 
tak często dowolnie poskręcani, że ledwie jaki 
ślad głównej litery pozowtaje. Używali podobnych 
znaków I not pisarskich Grecy. Poduczyli sie tego 
Rzymianie. Pisywał tak £nnius, i wyzwoleniec 
TulliUsTirO) od klórego i nazwisko noty te przy* 
brałyr Zbićrul je Seneka ^ Oyjprian biskup Kar- 
thagi pomnażdi ich liczbę^ wili wieku ery cbrze- 
ścjanskiej. Mianowicie w IX iXtym wieku miały 
licznych miłośników, i znajdują się nimi pisane 
rękopisma* Używali ich notar jusze i kanclerskie 
i*ekognicje. Ukazują się do XI wieku, po którym 
zarzucono. Wield takich not tirońskich objasnio* 
nych jest przy dziele napisów Grutera, osobne 
nadto dzieło tysiące ich zebrało. Carpentier alpha- 
betum tironianum, Paris. 1747. fol. Kopn. palaeogr. 
critica czyli tachygraphia yeterum^ Mannhemii, 
sumpt, auctoris 1817. 4to T. I. II. 
Te są dotąd zajmujące w grammatologji widoki, która 
wrękopismach Europejskiemf językami, a mianowicie 
łaciń-skim nie mało bibliotekarzy utrudzają. — Przy« 
stępujemy do drugiego oddziału grafiki, w którym 
mówi się o materjale* 

VI. (II) Materjat jeden jest piszący, którym się 
pisze; drugi pisany, na którym się pisze, a który księgi 
w różnej postaci składa* 



(d) Wjrrtł PoUki od Pawia Jarkowtkiego w Krzcnieńca uijwany. 

4 



a6 fyiadomoiÓ o iodsxach 

Pidzący mat«rjar. 

Rylec, dlótoj y),vtfavav, yi.tiiptto*; ccltls, celtas, 
caelum. •— 

Sztylet, Btyl; tS^t yQ(tęetov, eryJios'^ •titna (atilam 
Terlere). — 

Fióro strsciny albo wlaiciw4; dóva|, S(n>axivs, Ma- 
JUt^oCi ff/oiyoc, xovSvXoci arundo, calamua. Z trzci- 
ny iiajlepszF bywało z Gnidu, z Asji, % Eftyptu. 
Miato zaciccitt i i-obm^czć pienie naszćeo pietra. Uoląd 
trzcinowe na WschodEit: używani. Pióro wlaiciwe, 
caalis, panna, pewna jeat, ze w Yllmym wieka ja£ 
uiywaae byto. 
Tendzle. _ CMóweV. 

Inkauat; ntXav, fitlaviov, u cesarzy carogroditkicb 
iyxav(nov, (w angieUkim ink, we wloikim itichio- 
■tro^; atrantentum aepia. Taki bywdl w ataroiy- 
tnoaci jakdzij: tylko g^Atazy, stąd wynionluaćdoikti- 
wa liLer; muŹDlknrejący lio mia£ w sobie wilrjol. — 

TuiE Chiński Róine kolory.— 

Witkacego )eat intereau dla bibliotekana 
Piaany materiał. 

Twardy. Kamienie; metali; miedź, cyna, ołów, 
złoto, arćbFO, ielazo; deski a^ovtcxalmQfittchyly 
deazczkowe zwoje, na kiórych pisane prawo- 
dawstwo Solona. Prawa u Szwedów nosz^ na- 
swiako Balker , Łako£ i u Slawian aą zwane deski. 
Woskiem powierzone tobuloe ceralae i po pros I u 
łabula rui cern. Cuły r^kupism na wosku jest \ 




grafika ll^ maierjał. 97 

rugicka liczą 5376 liści; są w Kopenhadze « wOx- 
fort w sloańskićj bibliolece , w Paryżu, Małe u« 
lamki liślkóiT ma biblioteka Wiieńskiógo uniwer- 
sytetu. — Używane do tego liście palmy, kokosu, 
trzciny i inne często od papierów trwalsze, bo pod 
wodą polcżyć mogą. Pisze siq na nich krajaniem 
lub klóciem, a czytać n^oina macaniem. 
Płótno, tkane materje, mappa lintea. 
Skory: zwićrzęce, rybie, (coria). Mają się skórzane 
*kiięgi znajdować na VVatykauie, w Paryżu i po 
innych bibliotekach; wBononji dominikanie mają 
mieć skórzany pentateuch, i Esdrasa; w Medjo- 
lanie w ambrosjańskićj bibliotece są diplomąta 
królów Hugona i Lotara na rybićj skórze. 
Pargamin, membrana, (cienki, po francusku Telia 
nazywany), dopiero kolo 3oo przed erą chrze^ 
scjańską roku wyrabianie jego rozpoczęto się. 
Zrazu był' w Pergamie wyrabiany żółty, ale w Rzy-> 
mie wydoskonalono- jego białość i cienkość. Naj- 
powszechoićfsze w Europie pergaminów nżycie, 
datuje od VIgo wieku. Wyrabiany z różnych 
skór, lecz cielęce najpospolicićj używane (e). 
Pergamin jest bardzo wielkiego dla bibliotekarzy in- 
teresu, ponieważ prawie nićrcii nieco większći biblio* 
teki, klóraby nie miała bądź pisanych, bądź druko- 
wanych kodexów, a nawet ksiąg drukowanych na per- 
gaminie, l^ecz daleko powszechnićjszćgo jest interesu, 
papier, z powodu więks7,ćj popićrowyrh ksiąg mno- 
gości; daleko większe sprdwid utrudzenie, z powodu 
rozmaitości papieru, który czasem z 1i*udnością roz- 
poznawać się daje. O papierze przeto kilka szczegulo- 
wych okoliczności każdemu wiedzie wypada. 

VII. Papier byl znany przez wszystkie wieki: 
a co o nim powiemy, to wyjęte jest z tego, co mówił 
Jerzy Friderik Wehr, vom Papiere und Schreib- 
massen. Hannoyer 1 788. 8yo, a co z przydatkami wy- 
pisywał Breilkopf , Yersuch der Urspruug der Spiel- 



.(e) naltifŁiffiaroi aą to rursiu rasa€ iahula^^ karty maiąc« wytarte, 
wytkrobauc cUwue, satarte Jjiwoe pitino, • na jago roie)»ce co 
innego napiaanc. Ztąd iDajdują aif codicns ręteripii. po Iran- 
cuaku racie* 



aS fViadomoiÓ o Łodesacli 

łcirtep, to n«oslatek, co s ponowionym posrokiwa. 
iiiam wytożyl Jaasen wdiisleEsaaj sui' rorigin« d«la 
grayurc, l*«ris, itluS. T. Icr, chap. la, p.atig — 3^3. 
Kora z drzewa, Charta corticea ^v':oxaffTtov , («rat 
niembiBiia lij^ni tenuiaxima), a raczó) z pod niej 
tyko darie, liber, ^iU»óc, lipowe, (pMęa^ kloau, 
wi^cu, (bo zwioraEchnia kora, cortes, jest xa- 
twarda), daje się uiyó i wzwój, WToIumen, swi- 
nąć. Rzadko która biblioteka oo podobnego prze- 
ciiowywata, lubo doŁ^d łyko do pisania bcana 
bywa. Zląd powstały znane D^zwiaKB, Ubri, to- 
lumina. 
Papier w slaroiytQo|ci podobnie był t łyka. Nfl' 
przód w Egyptie natnt^oc, 8iXT0C, robiony i za- 
wsze tam najwięcej, gdy sposób robienia go zi 
Ftolemeuszuw Grecy cazdroinie w samym J^gy- 

flie praktykowali. Wszakłe roku79go ery cbrse- 
cjoRikiej takijc papićr i nad Guft-atesem robiony 
VVydohywany z trójkanciaslćj trzciny, roiliny zwa- 
ne| papyrua, przez oddzielanie l>{on jej łyka, któ- 
rych do dwódziealu z jednego łyka odasielać sii 
dato. Najlepszy papier był z czyści pnia najbliź 
szych. Arkusze, pla^lae po 1 3 cali szerokie by- 
wały. Arkuszy aO składało, scapus. Ponieważ lei 
papier był częstokro<! bardzo cienki; pisano iit 
niuis po jedno) stronie. Od roku 5o ery chrze 
ściańskió; oocz^lo go Fulrować i dwa arkusze w je. 
dnu spajać, (łerk ułańskie swoje b!\ pujedynczegł 
a bililiot.eknch gnuiduiace się oaobli 




grafika 11 j papier* 99 

nonik Majousi czyli Mazochi odgadf. Lecz rado- 
sny p{acz WDet zamienił się wsimuŁek, kiedy prze^ 
węglone zwoje szły w rozsypkę. Aż roku 1754. 
zakonnik Antonio Piaggio czyli Rtoggio genu« 
eńczyk trafił na żmudny sposób rozwijania. Przy 
ciągfćj pracy, w ciągu jedenastu lat^ iK>zwiną{ cztćry 
zwoje, w których znalazły się małe Epikura, i po- 
wieści ułomki. Mały owoc, słabsza zachęta , a nie- 
zmierne mozolne utrudzenie, odstręczało od tego 
rodzaju pracy ochotników. Szukano środków u- 
latwiających , chimicznych, w Angiji i na mićj^ 
sen. Daremna dotąd usiinośó i Dawego sztuka 
zawiodła. 

Papier Chiński zastąpił od r. 160 przed erą chrze- 
ścjańską mićjsce materyj jedwabnych i lnianych, 
klórych wprzód do pijania w Chinach uiywano. 
Papiery chińskie od europciskich są giętsze i gład- 
sze. Ponieważ pospolicie bywają zbyt cienkie i 
przezroczyste, drukują na nim i piszą po jedućj 
tylko stronie. !Se czterdzieści różnych mają ga- 
tunków. Z drzewa bambu i z innych roślin; ze 
słomy ryiowćjy zbożowej; z bawełny: ale jedwa- 
buego nióma, bo każdy gatunek /ipokojnym pali 
się płomieniem, i żadnógo jedwabnćgo smrodu 
nie wydaje. Próbowano w Europie wyrabiać pa- 
pier z jedwabiu i to się niewiodło. Wszakże Gue-. 
tard uręcza, że możno wyrobić z jedwabiu papier, 
i że w takim razie jedwab jest dotknięty kombi- 
nacjami, które zmieniają jego własność smale- 
nia eię. 

Papier Japoński jest tęgi, biały i więcćj od euro- 
pejskich zbity. Lepszy od chińskiego, wyrabiany 
z rośliny morus papyrifera. 

Papier Tibetański wyrabiany z kory korzeni, tym^ 
jest od chińskiego lepszy, że z obu stron użyć 
się daje. 

Papier Indostański. Z rośliny crotolaria juncea wy- 
rabiane są sznury, sieci 1 tym podobne rzeczy, 
z których potym wyrabiany papier. Arkusze są 
gładzone i obrzynane. Biały papier tylko doob- 
wijania używany; piszą na szai*ym lub prawie czar- 
nym, ażeby czytając na słońcu blask papieru oczu 



3o Wiattoawii o Łodexach 

Dw mi{. Jest m w. locljaoił wyrabuoy papier 
a baweloy i z lnu. 

Pai>'«i' f enki wyrabiaDy jeat z bawełny, ryiowyni 
klejeni uapusscsony; koloru aaarego lub modre^ 
go, łeby na sluńcu bialoić waroku nie raziła. 

Papier k bawelay od bardzo wielu wiekdw znaoy. 
Arabowie poznali go m Bakarji i z tamląd roz" 
chodzić począł i mahonmetanie wyrabiać gu nau- 
czyli nią. Lecz to działo ai^ bardzo powoluie. 
W Gr«qi, a przez Wenecją znany 1 we Wło- 
aaecb wlX wieku, wNiemczech wJC, nazywany 
charla gosNipiua, czyli xyliaa,' bombycioa, bsm- 
batia, coltonea, aerica, damascena: aopiórowXl 
upowazechnioay xoiiUt przez zaprowadzani^ jego 



fabryk z Ałrlki do Europy. Niezgrabne jego wy- 
rabiania ułatwione zoataty w Europie wHiazpaaji 
mi^dsy 108^ a i238 rukiem, gdy do tego cbrze- 



IcJBiiia młynów uiylit a we młynach ńie aamćj 
aurowój bswałnyi ala jćj prz^day i gałganów czyli 
azmatów rozmaitych bawełnianych tkanek. Zawsze 
jest io tfgi, gruDy, niedoJó pi-zelrawiony papier 
poapołtcta wygładzany. Cboć nie dobrze si^aklada, 
łatwo się łamie. Wejrzenie jego wyttawia niedo- 
kładną bialoiif, która wydaje siną iółtawofć. Prze- 
dzierając go, zadzićra)ą si^ podluine koamyki, 
kióre palrząc przez papier ku swiallu pospobcie 
dostrzegać 91% dają w róinych kiarunkaca kupami 
ruzpluiizczoiie, dowód niedostatecznego zraacero- 
latcijatu. Żadnych wieazrie innych bi-^ 




grafika II , papier • 3 1 

do baweloianćgo We WIo8se€h takoi do jrodka 

XlVgo wieku jedynie bawełniany papier suajoiny. 
W IX i Xtym wieku do buli używany ;.proŁoku)[ 
GeiHii od 1179 do 1407 ńa bawełnianym utrz}'- 
mywany. Bylv jego fabryki, w których k{adxioiio 
Boaki wkaidć) fabryce inne. Kolo r. i34o a i35o 
najcnamieniUse i najobssćrnićjsse były kolo samku 
Fabrjano, w marchji Ankońskićj. Inne fabryki po- 
swalaly sobie przywlasscsać cudze snakL Jeżeli 
w tych fabrykach używane były szmaty, te były 
bawełniane, -i- We Francji nie ma iladów czyli by 
papiernie były, ale równie we Francji jak i wAu- 
glji używany byt papier z bawełny, najdawniejszy 
we Francji na takim papierze dokument jest z r. 
io5o w Anglii rękopisoi z r/ 1049 w bodlejańskiój 
bibliotece leżący. Aż do irodka XiVgo wieku 
aam ledynie papićr z bawełny ; i w wieku Xi Vsiym 
latwićj o taki niż o inny papier by to. — W Niem« 
czech ganderiheimskićj kapituły plenarjum z r. 
fi68 jest na papierze z bawełny. W bibliotece 
Wiedeńskiej jest cały rękopism r. 10^ m^ takim 
papierze, i fabryki tego papićru były w Niem- 
czech, a przed XIVsŁym wiekiem ionśgo pa-* 
piem Niemcy nie znały. 

YIIL Przystępujemy na ostatek do papieru wy- 
rabianego ze szmat lnianych i konopnych czyli ze szmat 
płóciennych. Ile dzii ten papier jest powszechnćgo u- 
żytku tyle się kraje Europy o pierwszeństwo wyna- 
lazku ubiegają; jak zaś wielkiemi są osobliwościami 
na pierwotnym papierze dokumenta lub rękopisma, 
tym\ pilnićjsze obserwacje nad nim, ażeby ten pier- 
wotny papier od innego odróżnić. Ponawiane usil- 
ności już niemałe w tćj mierze światło rzuciły. 
WHiszpanji, pićrwsza próba papieru z płótna jest 
pod r. i307f znak tego papieru na diplom użytego, 
aą nożyce, który znak był znakiem fabryk Wło- 
skich: (f) jest Więc ten pa*pier z Włoch dotliszpanji 
przybyły, tak jak z czasem inne kraje Europy Hi- 
szpanją papierem zasilały. 



(I) Zntki wodo« papierów €171*1 filigrasy, dlapnjktada wdoiĆ uu^ 
csa^i licłbi« m% oddticlii^ ubliej latącunąj. 



39 ff^iadomoSi o iodexach 

'WeFranc)!; jak w Ylllniym wieku koiEule i odziei 
plócieuiia stuły wielką rzadkością, tak nietrfychaaą 
były osobliwością wXV»tyni. Wlody królowa fran- 
cuska Karola Vilgo małżonka była pierwsza, która 
poczęła lnisafl koszule aosić, a kilka serwet czyli 
ręcaaikówiiłabrykiHheims w Jatach i435, i55o, były 
monarsEym darem. Wlakim krajił, w którym Łałc 
dalece oadiiwycćajaością je>t lniana tkanka, ieieli 
ze. i3o2 lub i3i5 ukaiał się jaki papier s płótna, 
tea slusinie za prsywiesioiiy porcytany być Dioi«, 
czyli te z i3aa i i3i5 widziane i ogloasone papiery 
były popiei-em z płótna to niczym udowodnione nie 

{'bsL Fcwna jednak, io w XV wieku jai się po 
^rancji Łen pupier roischodził czyliby % własnych 
fabryk? nie in& dowodów. 

WAnglji, podobieństwo jest do prawdy, ie są piama 
r. ii4a, 1370, na papierze płóciennym, ale fabryki 
papieru dopićro wXVIstym wieku w Ad jlji upro- 
wadzone zostały. 

We Włoszech wcaseśuićj jak gdziekolwiek na ftWykach 
wszelkiego rodzaju nie zbywalorwszaltie, jeżeli to 
prawda, źe w jNeustadt nad Alsch My papierowy 
rękopism z roku i338: Himonis do Cassin de vita 
Christiana iibri sex, 7^ sakończiniem: esplicit in 
urbe Roma Ao MCCCXXXVni. liczący kait 366, 
formatu folio, na papierza płóciennym, we Wło- 
szech w Azymio pisany, rękopism ten liczony być 
viaien do najnadzwyczajniejs^ycli osobliwoŚL-i, po- 




t 



grafika 11^ papier. 33 

lóciennych, uiywany był do regestrów rachun* 
owych; w Poineranji diploma biskupa Kamiim 
r. \o\b\ w Saswabji w Kaufloeurea diplomala i3i8, 
i324, i3'i6, i33i; w Noi'imberdxe regestra mlej- 
akie 1319; w Hollandji w Amslerdamie bibija wiei*« 
s]&ero flamandzkim i3a3, a bibljolece hulajańdkiej 
dzitlko o pascKoIach i33o; są na papierze ze szmat 
piócienuycli. W dalszych jui czaitoch na Niemie- 
ckići ziemi coraz pospolilszą jesl rzeczą ten papier, 
ponieważ od poeśćillku XlVgu wieku, jest on w Niem- 
czech gęsto znajdowany, co nie ma mićjsca w innych 
Europy krajach , jest zaraz miejscowym plodum, gdyi 
wc^^esno .0 papierniach lego rodza)U papieru zape- 
wniać się możnd. Z końcem XIV. wieKu były już 
cale liczne papiórnie. Wczesno takiemi się stały 
Augspurgskie , r. 13^0 Uimann Sti*omer założył pa- 
piernią w Norimberdze i po innych miejscach 
w Szwajcarji, w Szwabach, po nad Rheuem w Misn)i« 
Dowiedziono tedy dotąd, że użycie papieru ze szmat 
płóciennych miało mićjsce we Włoszech koło r* 
1 367,. w Hiszpan ji 1367, wAngIji i343, we Francji 
i3tit? w Niemczech lioi* Z tych dat pewnie nic 
stanowić nić możnd, bo mógł być sprowadzany; 
ani z upewnienia, że jest mićjscowy 1367 we Wło- 
szech, bo mógł być^dawnićjszy. We Włoszech 
było' wiele młynów wyrabianćgo s bawełny, we 
Włoszech mógł być wyrabiany i34a Z Włoch 
szedł papier do Gorlic do Niemiec od r. 1376 do 
i4a6, r. 1390 w papierniśich Norimbergskich użyto 
kilku Włochów. Ale w Niemczech znany papićr 
i3oi, i3o3, i3o7, i3io, i3ii, i3ia, etc; wNiem* 
czech więcćj płótna niż bawełny, w Niemczech ko- 
deków bawełnianych nieposledzi, z Niemiec też pier* 
wsi weneccy i włoscy drukarze papier sprowadzali^ 
jako to: llenner, Hailbrun, -MiKolaj z Frankfurtu, 
Jerzy Walch. Certują o pierwszeństwo wyrabiania pa<- 
pieru Włosi z Niemcami, a Niemcy niezmiernie prze« 
ważają mnogością i dawnoscią uzytćgo w XlV8lym 
wieku. 

IX. Że tedy w Polszczę pod koniec XlVgo wieku 
także wiele (może s własnych papierni) mogło być 
płócicnnćgo papieru, i z niego wieikićj grubości rę- 

5 



34 ffiadomoió o iodexach 

kopiims wygotować, powinno li^ wydawać rzeczą bar. 
dao naturalną, kiedy waąsiflJztwie w Niemczech, pa- 
pier byl tak powatechoy. Wszakie to nieobojętnćj 
1 nie malćj wartoici wielkim ua»ym foliałom dodaje, 
gdy wHiizpanji , we Włoszech, w Auglfi , z te^oź czaiu 
pozoilaly iwialek z podziwieniem ruzwazoay bywo, 
Bezwątpietiia , ie w krotce dawiiićJAze lego rodzaju na- 
aze zabytki wynaleść *iĄ dadzą. Tymczasem pi-zyto- 
czyć mogę fo/ialy w bibliotece przy uaiwersytecie war- 
ssawskint znajdujące aic, jeden od aSiiBi" kart Pietra 
liombarda, pisany oa papierze ptuciennym r. i375, 
inny posLilluw Konrada Wailhaus i3 etc, inny liber 
aeutenciarum iSgS, inny i3qO i wiola bes daty, wazakie 
wątpliwości n^o podpada, ze XlVgo wieku niektói** 
parsaminem poprzekfadane, foliały, które ićź widEiec 
tnnina zgromadzone w bibliotece przy uniweraylecia 
Warszawskim, które są na papierze lnianym, mią- 
dzy którym wcale nawet gładki nadarza aię papier, 
wtycb rękopismacb, klóre są bliźć} i400 roku piaaoe. 
'\A'srakze w powssechuoici mówiąc, pierwotny pa* 
pier ze szmat lnianych wyrabiany, ohoć najgrubszy 
bardzo rzadko, aby miał jakie włókna w sobie. W nim 
przeciwnie przezroczy ais ze i wodniste ukataiąai^ pla- 
my. Biafoić jego było szarawa, maki grubych aro- 
tów, na które massa wylewała sif, bardzo dobitne, 
tak, ie ich br^gi za dotknięciem palca czuć ai^ dają, 
a rowki ainoacią i mucną przezroczystością wyraźne. I 
w poprzek idące wiersEohnie iinje także wyraznś. Fili- 
'i6 swoie tiacą. i« i ' 




grafika 11^ papUr* S5 

wił się papićr. KomblDająo ms, jgdsia i jakimi wso- 
bia fitigraoaini papiar był wyrabiany, sjago wairsa* 
niam i wyrobiauiam, zdaje się, i^ będsia mozaa s ma- 
jaka pawnoacią i » papiaru samógo o dawuoaci kii)g 
wnoBić. 

W Niam czach uiywaoa do wyrabiania pa pieta 
Moimascbiua była tylko ręczna. Wa Wioskach wa 
młynach siempami tłuczono szmaty, i stampy Wło- 
skie od Niemców pi*zajęte zostały, a machina mie- 
ląca i trąca czyli siekająca zarzucona. Tylko Hollen- 
drży nie opuszczając sposobu niemiackićgo, zastoso-- 
wali do młynów walec ostremi nasadzony noiami, 
który pozyskał nazwisko Hollendra (Roerbale). Taki 
walec daleko lepićj szmaty w papkę zamienia. A gdy 
Hoilenderskie papiernia sławnami się staty, za ich przy- 
kładem powrócili *do swojćj machiny Niemcy: a dzii 
wszędzie prawie we młynach obu sposobów: i stempów 
i walca (hollendra) uiywają. Papiernie najliczniejsze 
we Włoszech* i w Niemczech, mianowicie nad Rhe« 
nam , poczęty się- w XV wieku upowszechniać. W tym 
wieku już się 'papier z Francji do innych kra)ow roz- 
chodził, a wiemy, ia Haller wraz z początkiem XVIgo 
wieku miał swoje skąd inąd znane w Polszczę papier- 
nie. W połowie XVlgo wieku mamy w Polszczę wiele 
papieru przyozdobionego filigranami, które wyobra- 
żają herby znamienitych domów w Pokzcze. To do- 
wodzi, ie panowie albo sami papiernie swoje mieli, 
slbo je opiekować i wspiórać raczyli; to razem do- 
wodzi liczuość papierni krajowych polskich, ponieważ 
areale rozmaiło herby dostrzegać raozud (li). W An- 
glji nieco później w drugićj AVIgo wieku połowie pa- 
piernie pozakładane zostały. Wszakże w Europie ćałćj 
różnćj dobroci ukazywał się papier, to jest zjawiał się 
coraz, bardzićj brzydki. Miało to mićjsce najwięcej 
w XVII wieku, a nadewszyntko w Niemczech, gdzie 
wpowszechnosci papier stał się wcale lichy. Niemniej 
lo mićjsce miało w Polszczą i w iliszpanji, w którćj 
monopolja, ucisk na księgi, ich niskie ocenianie, u- 
padlał papier, nareszcie i papiernia upadły. Dostar- 



(h) Kilka ukieh hcrbowoych filigra«6w » jako M papiero t XIV i 
XVgo wieko w PoltuM nljwaa^ satątiam na prsjflą^aoa^ 
do ugo toma ui>licv« 



36 ffiadomoió o iodexach 

c»li papi«ru Wfosi, a potym wspólnie i nimi Ho). 
lotidny. Sania (leiiua w r. lyao za 5(io,(K)0 piasii-ót* 
papieru doslarczaU. A gdy Francja mocno lic^bf pa- 
pierni poninofyla lok, it w v, it>58 tło namś) idol- 
land)! wyuzlit i nić] papierń sa auoonoo iiwrów, w lEibS 
do Aiiglji wyilaiio papieru bo kkiooo funtów alerlin- 
gów, a w ugromn^m roEch(łdxie na Wszynlkie struny, 
do Lewaiitn, du Hiizpanji, do Anglji, do Szwajcar, 
do Uan)i, S/wecji, PoUki, rozchód ten wxra&taf lak, 
ie i Knaitja co rok la asooo rubli kupowała: wledy 
i dobroć papieru Francuikić^o tak dalece podiioaifa 
sif, z« nio tylko wyrównywała Holloiiderikieniu, ale 
tiaresKciegu przewyiseyfa. Kiedy bowiem wyrabianio 

fiopierii w Etiropiu niejako. upodlone by{o, wtedy wHol- 
andjintawaroiic wzorowym, i wzajem ilolłendnsy mitgli 
sif uliiegać KFranrją o mnognśt! wywoioiićgo od airbte 
papićrn. Juk Genneni i Wto^i ukupowali asmaly w An- 
daluzji i w okolicy morza Rródziemnćgn, Uik Hullendrty 
wliixbunie, po innych Ui.tr.panjiiPorlngalji stronach, i 
eolepsKy w Niemcy.erh; a Niemcy mając korxyji! it pro- 
aligo axm'alów sprzedania dobryrli duawujirh papi«rni 
nie mieli, lylko licbe. 0«Ó£ Hnllendenki i Fran- 
cuski papier atały ńg w Europie du dobrofi nnjpler- 
W^x«. Swobodnie aobie dzlalafy papiernie Hollsnder- 
itkie, FrancuNkie Jciślćj w ureędowe przepiay wxifte. 
Nigdzie równych porządków nie byfo w iej mierne 
pucxynioiiyrh, jak we Francji. Jak wielkimi ma hyd 
rijki i wagi aciale pilnowano (i); zli-go papinu l>v<J 
.g(.>. Bv{ wyrabiany gruby 




grafika 11^ papier* 87 

drukarfiiom. WXVIIlstym wieku znnrly co do pa- 
pieru bardx<> wielkie odmiany. Wzinogia 51'^ jego 
potrzeba, w Europie więcćj tńi kiedykolwiek, a rii^ 
k«ni tak namiioiyfo się po wszyfttkicli krojach papier* 
ni, źe le kraje, klóre u przód by{y w fabrykowoniu 
iiajpierwKze, jilroclfy odbyt. We Francji w Augon- 
mois i Ferigord było 4oo papierni, a la liczba zeszła 
na alo papierni, a i tych pozoalalych, odbyt uszczu- 
plony. Od polowy Xvi I Igo wieku w HiA/panii pa* 
1M*ernie tak dalece polepszone , ie znalazł się wyborny 
crtfjowy papier. W Niemczecb liczba papierni jeszcze 
mocniej podrosła, 4oo młynów czynnych było, a w sd« 
mej Suxonji prawie too. W Aiigiji z końcem wieku 
XVIII papiernie do najpierwszego podniosły się rzędu. 
Na sposób Angielski potworzone zostały w Rossji. 
Wzmogły aię w Polszczę jak i we wszystkich innych 
królestwach £uropy. Zawsze liollenderski i Fran- 
cuski ma starodawną wartość swoje i starodawny 
charakter, ie jest dosyć nabity i dobrćj wagi, bia- 
loici wysokićj chociai często żółtawej, tęgi i bardzo 
równo wyrobiony. Starodawny tćź ma charakter pa- 
pier Niemiecki, tylko wysokich zalet Francuskich je- 
mu niedostafe i z brudu dosyć oczvscić się nie daje. 
Wreszcie doląd w Niemczech bardzo mało w}bur« 
nićjazćgo papieru wyrabiają. W świeższych czasach 
we Francji ulepszono tćź robienie papieru wodnisle« 
go, ie go wiecćj odbibulastego wejrzenia uwolniono. 
W tym ulepszeniu siał się bardzo cienki i kruchy, alo 
przyjemna ]est równość i białość jego. W Anglji in- 
nym .trybem wyrabianie poprowadzone, vv\daje pa- 
pier wyborny, gładki, nie zbyt btloczony, owszem 
mięsisty i pulchny, jednak materjał dobrze i bardzo 
równo spojony, wejrzenie jego miękkie, białość naj- 
częściej sina laka nawel i w najwyborniejszym klejo- 
wym bywa. Nie może dojść llossyjski do lej dobroci 
arigielskićgo, nie umie jeszcze uniknąć nierówności i 
defektów. Gdy tak w różnych stopniach i na różne 
sposoby popier się ulepi^zał pod koniec XVlIIgo 
wieku zjiwiłsię jeszcze nowy rodzaj wielkiej ceny pa. 
pieru. Pod koniec 1779 poslrzegł Didot nad ulepsze- 
niem drukarslwa we Francji pracujący, że w Anglji 
był niekiedy do druku używany Francuzom nieznany 
papieri że w exemplarzach 1769 drukowanego Wir- 



36 fFiaJomoJó o Łodgxaeh 

gitćgo int)da)4 się irknazo i>cz iilinanóir i bręg pc- 
pierowł plui-ieununiu yrlmiciwycb, lluaptttrs^wsty aig 
w tym widowiaku, wezwał JobaDfiotuw, którzy mu 
pod kc>Diec fjiio * wielkim muzolem zrobili papićr 
iia poduhieńaLwo pukazaiiego. Uidot aazwaf teu pu- 
piel' wcliiiuwytn; papier reliu (k). Wpadł nat^ myiN 
ie taki pupitr niu aa <lnit«cli, alg na tkanca druciauHJ 
odcediatiy być tniiii i rbrial do togo uitok cxyli dru- 
tów srćbriiych Miy6. iikuro taki papier dodruku uiyl 
pod tylulsiił papier Toiin d« FrAuce, w widu papier- 
niacli pucsftu a^tukaii apoaubuw do robiouia go. Aź 
w r. i^iia madame Liagarde praynioala z fabryki K«- 
reilloiiu taki papier zrobiony wŁiioio na t^j aaipej 
tkance, ktor^ używano wAnglji, a która) {okisć mo- 
iu£ lam było aa 34 franki nabyć. .W roku tedy 1783 
papier KĆPeiłluNa brat pićrwaReńitwo, Gdy aiq to 
wauyslko dzieje, w tychże csaaacb Montgoilierum wpa- 
diu wręce guita czyli Ikanka moai^zna dofabryk gu- 
zikowych używana, i pi-zyaxIo itn na myżl ua niAy 
papieru caprwbonad, i to aiczęśliwie w 1779 w iiato- 
padsie dokonali, ale awą próbka zai-sucili tak, ie 
wprzód Jobaunuly papier Ie grand aigle Talio Sg cali 
diugnst-i rubili mi Monlgoliiery. Tak zjawił aic pa- 
pier wclinowy, klóry i w pudlych i wodnych papić- 
rarh naaladowuictwo snalau. i^eczteD rodaaj papieru, 
równie jak papiery wieku XVII, XVIII, nic sif nió 
maj^ du rękopismów i kodezów, o których mówić 
preedaięwzięliłaiy: z tego tylko powodu, że wypa- 
u|iicrze uiówic, uc/yniluai^ wzmianka o wacy 




grafika II ^ postaó. 3g 

ktfSry eh szczegulacli przcir.benedyklyna.KQJex« «ą księ- 
gami jak wssystkie iuae kaięgi, libri as^ dwojakiego 
akladu. 

1. Zwój, Tolumeni liberieres, zuiirdcoc^ itltjfia* 
Od jednego końca na jednym wołku, albo od obu 
kcńców na dwa walki, wszystkich pospojanych z sobą 
kart| lub pojedynczej karty nawijano było zwycza- 
jem starożytnych Greków i Rzymian. Zwyc/.aj ten 
różnie szćroko praktykowany u innych narodów. 

a. Kartkowe księgi, w klórych oddzielne są jedne 
na di^igich leżące karty czyli folia. Mogą być karty 
kaięgi 

a) zapełnię osobne jedne na drngie kładzione, jak 
tablica na tablicę, deska na deskę — albo 
b)pospoiane i z sobą powiązanć, bywają na bardzo ró« 
ipy aposób. Ti tych sposobów spajania kart i two- 
rzenia tego, co my dziś właściwie książką nazywamy* 
mogą być folia, nawią^anć lub nawleczono i zawie- 
azanó na sznurek, na i*zeroień, na drót lub na co po- 
dobnego; a to na jeden, dwa lub więcej-, pospolicie 
saa aą zszywane. A że pospolicie arkusz we dwoje* 
we czworo, w oimioro lub w inny sposób łamany 
bywa, a2eby z niego karty w księdze powstały; albo 
po kilka arkuszy razem w jedno złamanie sposzywa)ą 
aię, atąd powstają sposzyty, nazywano od liczby kart 
azytych. Tym sposobem duern jest sposzyt dwóch 
kart mający w sobie kart cztóry; ternion jest sposzyt 
kart szeać, tak, że przez ich złamanie i zszycie tworzy 
aię sposzyt od sześciu kart czyli foliów, a od dwona. 
atu atron czyli pagin. Quatern, quintem, sextern i 
tak dalój, zszywając cztóry, pięć, sześć kart, tworzą 
aposzyty od ośmiu, dziesięciu, dwunastu kart, czyli 
od szesnastu, dwudziestu, dwudziestu czterech stron, 
i tak dalój; karty wksięgoch bywają liczbowanć, albo 
pojednój stronie, to jest foliowane, albo po obu stro- 
nach, stronkowane czyli paginowanó. Z tego liczbo- 
wania stron wynika, że na stilonie wićrzcfaniój za-^ 
wsze jeat liczba nieparzysta, na stronie odwrótnćj^ jako 
wtorćj, zawsze być parzysta powinna, jeśli jaka nieza- 
azła omyłka. Nadtop żeby wiązać różme części kodexu 
nakażdćj karcie ugory notowane są tytuliki (1), żeby 

(I) Bmł jMiawtM ofUitf anij, is fn9t wjras fyiuł roiuflucBi} 



4o ffindomoió o Jtodtxae/Ł 

aaiwi^cać karlę skartą, filron^ tesłron^, byw* zwy- 
czaj, źe u spodu lextu kaidćj ■li'ony, albo pi'Kyiia)- 
mni^j OslflŁiiićjttroiiy kaźdć^u spuaxylu, kładzione 14 1« 
wyrasy lubayllaby, oij klót7ch «gory lexl następująco) 
•ti'uiły zapociyna sią. To ayllabiie alion hacsyLi zo- 
wii( siq u Niemców cusloa, ^ Francuzdw ićclaint-s, u 
'Wluihów ricliiaiul, u Anglików riiŁchwords. Żeliy 
%ai kulój fiposzytów wakazoć u dołu lakje ua pier- 
wszej zaraK struuie każd«gu aposnylu 



l)ywH)4 sjf;natury, kołuj i littbę spoazylow wskazu-- 
}%co i ^cz^ce, bt^dź literami obecadlowtmi, b^dż li- 
czbami. Jeżeli iipuasylów znajduje się więcćj niż liter 
abecailloHycIi ponawia się kolij liter aburBÓtuiifycli, 
t niejoKą puspolirie odmianą, lak, źe ffdy >ip. pier- 
wszo sposzyty oznaczone na abecadłem wielkim, tlalsze 
będą oznaczone abecadłem małym, albu podw(J|nym, 
potrójnym i lak dalój. Cu do sif;iiatur jeszcze acislój- 
asy kaźdćj >iji;nalnry zjćj spoazytem zachodzi związek 
w tymże sign^tura położona na piirwszOj gpnasytu 
karcie na nast(jpuji|Cycli karlach powtarza z dodatkiem 
liczby karty aż do połowy lub przepołowienia liczby 
Jcart, które ze a/ycia puwslaly. Tuk teniion ma po- 
wtórną aigualur^lrzy albo cztćry razy z liczbami przy- 
danemi 1. s. 3. albo 1. 9. 3. 4. Tuk Bex_ler» ma pu> 
wtarzaną signnlurę sześć lub siedra rasy z przydawa- 
nemi liczbami 1. a> 3. 4. 5. 6. albo i. a. 3. 4. 5. 6, 
• rcaztę jego kart szejć albo p\%6 pozoMaje bez po- 
Wturzonycłi sr^tialur. Tyini sJfjnaluinmi w) r 




grafika 11^ postać. 4t 

'To w niedostalku licsbowania kart signataratni.tych 
kart wymieniaoić, równie ind miejsce choćby mato 
albo i żadnego sigiialur powtarzania nie było, byle 
aignalury by{y. Fospolicie jednak slare rękopisma 
ani liczbowania, ani signatur nie miówają« 

Xl. Spoazyty powiedziało się powstaje s arkuszy 
albo kilku, albo pojedynczego, albo z części arkusza, 
a w miarę złamania arkusza oznaczń h\% księgi for-- 
mat. Mozo być arkusz zgięty na połowę to stanowi 
folio; zgięty na czlery czyli w ćwiartkę, to jest folio 
wpolpwę, co stanowi 4to; zgięty w ósemkę czyli w po- 
łowę ćwiartki, a to stanowi 8vo; zgięty w szesnastkę 
i6mo, przez złamanie na połowę octowy; ze szesnastki 
w trzydzieści dwa Z^^ i tak dalćj; Ićcz przez potrójne 
lub jakiekolwiek nieparzyste łamanie tworzą się for- 
maty la*', i80y al^ i tak dalej. Jak w wielkich for- 
matach dla zrobienia grubs/.ych sposzytów bierce się 
po dwa i po kilka do jednego sposzytu arkuszy, tak 
w mnićjszTch formatach, w których arkusz wielekroć 
złamany być musi, arkusz przecina się na połowę i 
temu podobnie, stosownie do potrzeby i życzenia na« 
giua. YYszakże mały format opatrując nie raz dobrze 
jest rozpoznać, jak są arkusze uiyte czy całkowicie, 
czy rozcinanć, i format oznaczać nie z liczby kart 
w sposzycie znajdujących się, ale z arkusza do spo- 
azytów uiylego. I tak^ jeśli szesnastka będzie utwo- 
rzona rozciętym arkuszem we dwóch sposzytach, ka- 
żdy sposz^t co do liczby stron szesnastu, co do si- 
gnatur do środka czterech będzie 8 vo, ale dwa razem 
aposzyty stanowiąc arkusz wyjaśniają , źe dwie signa- 
tury i stronic 3a okazują rzetelny księgi format Z tego 
wypada, że 

formal. ma do środka swego na- •iramyetjlipa* filierai^ etjU 

mer aignatur. rallelowe w p«- inA wodoj. 

pi^rra lioje. 

folio ••! •••.•• s góry na dót •• po środka 

qnarto • • a • • • • • • borjionulnio • pnetamanj 

ocUto ••4 s górjr na dót 

dao<leeimo • 6 • • albo 3 3* • • • boryionulnio 

•ezdecic^o • 8 ' • albo 4.4. • • • borytooulnio 

deeimooćuTO 6 i 3* albo 3,3,3. • • xgorj nad6t 

a4^ • • • la albo 6,6. albo 8^4. • xgórynadót 

32^ . • • 26 albo 8«8. • • • • sgórj nadót 



4a ffiadomoió o Łodiieaeh 

W małych formatach bręgi papićrowe mog\ czaiem 

róinie wypadść. Wreazcifl każdy z tych lurmalów 
moie byo odwrócony. Ksidy z nich poipolicio bywd 
wyissy nii dluinzy. Iecx folio, gaarLo, octoro i Uk 
dali] mog4 być sposzyte na boku mnićjszym, a przes lo 
format podłużny mai6j wysoki, aiźelijtistdfugi, ubloo- 
guast fiywaj4 tei szcz«gulnićjsKego formatu, jako.lo, 
gdy arkusze wcalo nie zgięle u jednćj krawędzi gwej 
sszyLe, tworzą aieegięte folio, kiedy arkusz na awojig 
wysokość wduern, czyli we cztery kartki będsie rto- 
łony i wyaoki a wazki format twony, atbo podobny 

{odiużny, niski adfiigi: formaty pargaminowych r^- 
apismów dowolnie oznacjiane hyc muszi^ wejrzćaleni 
do arkuszowych podobnym. Wszystkie jeduak for- 
maty w wielkoici swojój mogą hyi diale, Witlkie i 
bardzo wjelkie; miaori, maiori, maximo, stosownie 
do wielkoici papieru mnićjszćj, wi^kszńj lub bardzo 
wielkićj rekt 

Sszytaktięga rozmaitej bywa oprawy, prteito, ie 
róinie jej grzbiet sposzyly być może, na sznurki, na 
rzemienia, pojedyncze albo wielorakie; moie być ob> 
ci^ta lab me obcięta; moie mićć okładki papierowe, 
skórzane, tekturowe, deskowe, okute, ozdobne, z klam- 
rami ccyli ze sprzączkami przy zlobku, .czyli obci^ 
ciu. Na okładkach, na grzbietach, na żłobkach, by- 
wają rysunki, wyciski, napisy. 

Na ostatek' równie zwoje, jak księgi kirlkowi 
bywają tf thekarh, puzdrach, pudłach, puszkach, fn- 
terałuch lub w jakimkolwiek zsmkn'' — ■■■ — -■- — 




grafika 111 ^ warłoió. 43 

XX. (III) DoŁnecićj csęici Grafiki przystępując 
to jest d9 rozważania środków oznaczćriia warlosci rę- 
kopismu z jego niaterjalnćgo stanu, uważamy, źe to 
się kończy na podoboYmze działaniu , jakie jest wdy« 
plomatyce na oznaczenie autentyczności dyplomatów 
uiywanć. 

Wspomniało się, ie zachodzi niejaka między tą 
kodexów grafiką, a grafiką dyplomatów jednostajność, 
taka jednostajnośó pewnym sposobem zachodzi iwrę- 
kopismach. Również w grafice kodexów jak diplo- 
matów, jest rozpoznawane pismo łacińskie, a to zsa«* 
mych wieków średnich. Podobny jest zwyczaj pijania 
textu rękopiiimów jak dyplomatów. W rożnych wieku 
średniego dziełach widzieć można p naprzód prologi 
potćm dopićro same rzecz, sńm text, czyli całkowite 

Cisme i przedmiotu wyłożćnie, a na ostatek epilog, 
'u pod koniec zakończenie, explicit, z wymienia- 
niem tytułu dzieła, z wymienianiem pisarza, mićjsca 
i czasu pisania znajduje się, z tą różnicą, że wyraźne 
oznaczenie czasu w dyplomatach jest nieodzowne, w rę« 
kopismach dopićro od wieku Xi. zaczęło się i bardzo 
często zaniedbywane bywa. tak że graficznie, czasu pi- 
sania rękopismji posznkiwaó wypada. W składzie czyli 
formacie dyplomatów i rękopismów ta wielka różnica 
zachodzi, ze dyploma rzadko które jest rolumen albo 
liber, jest to charta, tabuia; kodex zaś jest zwojem, 
albo, co dfrieko pospoliciej, księgą z kai*t złożoną. 
Gdy w kodexach toz samo pismo jest używane co i 
w dyplomatach, w powszechności uważać to należy, 
że w dyplomatach daleko prędzćj minuta i kursywa 
panowanie swoje założyło, co skoro się stało, niepo- 
dobna jest diplomatów pisanych majuskułami albo sto- 
jącemi literami znajdywać, kiedy kodexy takje w' ka- 
żdym wieku exysltiją. Co do zmieniania się postaci liter, 
trwalszy bywa w kodexach dawny zwyczaj niż w dyplo- 
matach. W dyplomatach do pisania jest używany atra- 
ment jedynie czarn^; niezmiernie rzadkie są złote; nie- 
słychanie to rzadl^a jest rzecz zaledwie weFraucji przy- 
padkiem praktykowana, że litery wielkie w dyplo- 
macie minią naznaczone, lub kolorem innym dopisane; 
jeżeli jaka w dyplomacie wielka litera ozdobnićjszą 
będzie, ta jej ozdobność kończy się na czarnych wą- 
sach, kędziorach, warkoczach, wykrętasach, bez ko- 



44 WiadomoSÓ o kodexach 

lortłff, ryiDnktfw, • tym mnićj malowideł. Gdy tym- 

cxasem w kodexach skoro la cukolwick alarowniśj 
piunebyly, nieodzowne j«sl w nich sualawianie mie|sc 
wolnych naoaubne dupiaanie liter wicka^ycli, uncjal- 
nych, co po napisaniu rqkopismu dopełniane bywolo 
innemi £ywemi kolorami. Tym końcem miniowana 
były kodaza, poniewai najonęścićj kolor czerwony, 
rynabrowy, lub miniowy, Kwraiul oko, os wi^kase 
litery na przesUtikuwaiiie, lub do miejsc i wyrazów 
na uwag^ zasługujących. Licz niemni6; świ«lnial i 
błękit lazurowy, a nieraz btyszcKato mi^dty kolorami 
zlolo i srebro, prawie w blaszkę nsloźonś. Całko- 
wicie żiutemi olbo sr^broemi literami pinaDĆ rękupi- 
sma, pospolicie wprzód karty całkiem kolorem jakim 
powlecKone mićwają. Z każdego wieku otdubnych rę- 
kopismów Etiebraknie, tak iosię pisarze wysadiuiią, na 
wielkie litery, naprsydalki, ryiiunki i malowidła, czę- 
sto najpiękniejszą minioturową robotą wykonanć. Od 
tego dyplomata Hą woInó. Zs lo, gdy w palaeografji 
ZIld^'V('h je. t wiele znaków piBar>>kich: chrisnionuw, 
fcrx^zó-v, monogram matu w, f;ryzmoIów, któi-e sig 
wszędsie, gdziekolwiek o piśmie jest mowa, znacho- 
dzą, te daleko więcćj interasują dyplomata, która 
w pewnych czasach nimi obciążone nyweją, w dy- 
plomatach nieodzowne, kiedy w rękopismoch ledwie 
przypadkowie znaleit! się mogą, tok, ie kodexa od tego 
aą prawta wolne, tylko pobożna ręka lubiła niekiedy 
lu i ói^dzje krćjlić chriatnoiiy 1 kr/yżc, aitby Iiof^o^ 
boju^j tnyali przy czytaniu niejaki wypoczynek j 




grafika 777, wartoió. 45 

1\iinii) piffany, żadnym iwićiszym dodatkiem , przy- 
aiaiiiem, pojaiszowaniem nieuszkodzony, iiiezepsuly, 
tiieodmieniony. Hisloryc%nie rozwaźń się a) los sa- 
mego kodexu, samego exempiarza, jeśli dosyć są wia- 
doma zdarzania, którehy wyjaśnić mog{y jakim przy- 
padkom kodeK od cza«u powstania swojego a legał, 
w czyjicli znajdował się rękach, gdzie od czasu do 
czasu przechowanie znalazi, od kogo był od czasu do 
czasu widziany i wspominany, jakie ma dopiski, no- 
talki y znakt Taka ciągta wiadumość zapewnia o jego 
ciągłym bycie, usuwa podejrzenia, źe mćg(by być pło- 
dem świcŹHzćgo podkomponowania, może nie raz ze 
icisłością oznaczyć, nie późniejszy, nie dawniójszy czas, 
w którym kodex był pisany. Takie zaś krytyczne 
poszukiwanie podejmowane być powinno, równie o- 
koło tych koclexów, kiorycli data pisania nie jest 
wzmiankowana, jak i koło takich, w klórychby data 
pisania wyraźnie wymienioną była: ponieważ sprawdzić 
należy i dobrze Aię zapewnić, czyli to daty wymie<« 
tiicuie jest prawdziwe, czyli nie jest jaką omyłką, ja- 
kim zmyśleniem. 

Charakterystycznie, rozważają się- kodexa 
wedle graficznych przepisów. Ponieważ z wymienio- 
nych poszczeguie nad pismem i materjałem obserwa- 
cyj, jasno widać, że od czasu do czasn pismo, literjr 
i obyczaj pisania odmieniał się, że malerjdl i formy 
jego rozmaite były, a za tym, od czosu do czasu ko- 
dery swego wieku charakter noszące, jedne od dru- 
gich dużo odmiennemi b\^ okazują, a wszystkie szcze- 
!;nły do pisma i malerjału ściągające się powinny 
cisie odpowiadać wiekowi, czasowi, w którym kodex 
był pisany, tak, że skoroby się cokolwiek w kodexie, 
który za dawnićjszy uchodzi, który si^ sam za da« 
wnićjszy uznaje, znalazło co takiego, co było zwy« 
czajem i chai*«k(erem kodexów 'młodszych, później- 
szych, taki kodex staje się podejrzanym i przez żaden 
sposób za tak dawny, za jak dawny poczytywany 
bywdł, uważany być nić moie, ponieważ to, co 
się w nim znajdu'e, co było zwyczajem i chara- 
kterem kodexów młodszych, udowodnią, że on jest 
od nastania tego zwyczaju i tćj kodexów charaktery- 
styki młodszy, że za tym, w tymi późnićjszym czasie, 
dla udania )ego dawniójszości, dawniejsze zwyczaje 



46 WiadomeSÓ o iodexaeh 

wznowione tottaty i diwna kodflxuw charakteryityli 
na uwiedzioie udawana. TaKie jeiinak dawnych xwy- 
czajów ł charakterów wsnawianifl, talcie archai>my by- 
wają hes iddnych noweŁ zainiaruw Ewodzćnia w ko- 
dexach uiywaiiu, lak f« roxpozaawBne charaktery a ty- 
czne piętna' ku'dexuw, sawsse sapcwnić edo^^, iv ko- 
dex iił« jttst od tego lub owtrgó>cxaao dawniejszy, alo 
nić ni'ig4 dojć tahtipleczyi czyli nis jeat cokolwiek 

fóziiiejiiKy. Zawsze jednak Jcisle iwcze|!utów rhtra- 
terystycKiiych wedle grafiki' roswaianie ■ wielką pe- 
wnością wyjujiila wiek, Bcxasem icscjt! wieku, w któ- 
rym kudex by{ 'piaany. To lai krytycEne charakte- 
ryalyk kodezu rozpoznawanie podejmowane byó po- 
winno, równie tego, którego niewiadomej daty do- 
chodii^ Irseba, jnk i takiego, którego data jest «(y- 
raźnie oznaczona i i pewDoicitf wiadoma, bo idzie o 
to, aby niĄ upewnić: ie wyrażona data jest rzecxy- 
wittym czasem, aaleiilyczaoić konJcjtn oznacza i ko- 
dex w niczym przerobiony, przeistoczony, pofalazowa- 
ny uie zosUl. 

XIV. Żeby to krytyczne charakterystyk koda- 
xow} eh poszukiwanie latwićf dopelnió, pooobnje jak 
w dyplomatyce, tak i wtćj dI&kodexów grafice chro- 
nolugiczoe różnych graficznych szcz«gu{ÓM^ wypisanie, 
układa się w szyk tabularny, który przy tych księ- 
gach bibliograficznych załączamy. GIow»e zai oznaki 
wieku, które najczęściej w rękopismaeb w oko nde- 




grafika IIJ^ icarioió^ 

9. IiD)6 tylko sstyflem krćilone. 

10. mało skróceń. . 

11. iy bez akceiilu i bespanktu. 

13. pismo uocialaemi lub kapitaloemi jest czyste. 

fViek X. 
i. W powszechności piękne, staranuj, mało okrą- 
głe, do oaszćgo druku podobne pismo. 

9. m, n, mają prostsze ramiona, 

3. r, nie tyle pod linjq'przeciągauć. 

4. ae, ę, zarówno używane. 

5. 8, zawsze podluznć, tylko nie tyle wydanć na li- 

terę następną. 

6. skróceń cokolwiek. 

.7. podwójne linje u dołu i u góry sztyftem ^i do 

brzegów kart przeciągano. 
8. jeszcze nie ma znaków oddziólającycfa. 
g. iy jeszcze bez akcentu. 

10. y, występuje z kropką nad sobą. 

11. pismo ^uncialnemi i kapitalnemi, jeszcze czyste. 

Tfiet XL 
1. lilery nieco wyższe i podluin^. 
3. ciągi więcćj wspak wyghgte nii w górę. 

3. mnoią*się skrócóniai mianowicie 9 zamiast us. 

4. eon jeżeli skrócono się znajdzie, to jak litera c 
zkróską u wierszchu. c. 

5. ę, pospolitsze niżeli ae. 

6. dwa obok stojące i, pozyskują akcent a, a rzadko 
i pojedyncze. 

7. n, z akcenteofi pojedynczym lub podwójnym. 

8. znak przedziału ^ukazuje się. 

9. pismo uncialnemi lub Hapitalnemi staje się nie« 

czyste. 

PFieŁ XII. 

1. litery w powszechności dłuższe apękatsze, po ro- 
gach zaostrzano, częścićj jednak okrąglawe z o- 
strym ukośną cienką linią zakończeniem. 

a. ż, z akcentem jeszcze dość rzadkie. 

3. gęstsze skrócenia. 

4. 3 albo 9, na początku wyrazów zamiast eon, com, 

od środka tego wieku we zwyczaj wchodzić po- 
czyna. 

5. ę adbo Ol zamiast ae. 



8 H^iadomoió o todexaeh 

\. chociaż t\ linjowsiiJa tizryl^em, wsielako i duw- 
kiem i cisarną iat-bą krćsiunć. 
r, cz^slo w kstlalcia łrancuskićjto f 

: a, lilera na kuńcu wyrazów fr poataci iJctby 5, 

, u, z kotkiem na wierzchu. 

u. kapiulne lilery aic woile, uacialne nabywają nie 

naturalnych, iiieslONOwnycIi wygi^i;, a jcli końca 

spajane, jałc napr^yklad e, w poslaci Q, która 

poRiBĆ w Xlf I wioku Dajwi^cći R Uk^ aly ukazuje. 

ff^iet XUi. 

, uiicialnc litery coraz wi^cćj przeistaczano, ciągi 

firzydatkoWfl Kamienime w ciągi istutaa, a CB^ 
itera oplatana, poprzeposywana. 

. początkowo lilery szczegół ni ćjszym aposohcm aą 
tak wikfane, że czysto glówłić ich ciągi do roz- 
różnienia trudne. To wikłanie w XIV t XVty[a 
wieku jeszcze większe, 
e zamiast «e, tak że ae, ę wcale się nie zdarza. 

. pismo cale rwzprzężonć, litery każda osóbnu a 
rzadko widać spajające krćaki, bo zetkni^cio liter 
nie jest ich wiązaniem. 

. i, iiijpoapuliciej z akcentem ale bez kropki. 

. r, pospolicie r> 

s, i u, ukazuje ńą jak w poprzednim XII. wieka, 
et, powszechnie jui wyrazaue w poataci 7. 

ff'Uk xjF i xr. 

. skrócenia natłoczono, 

. ii.iiiula /upelaie w gockie pismo zamieniona. 
i dolne końce liter w różnym kierunku 




grafika 111^ warició, 49 

)rawie iftdna niesa»zla rolnica, tylko z XIV. wieku 
idniej mićć papierowe kodexa, poapolitaze 8ąsXV\ 
talytn w XV. mni6] pargaminowych. Scbolaslyka 
roinnidjsza {amana jest taź sama co i w XIII wje- 
., tylko w trzynastym tnś swoje cechy, w XIV i 
V. nic się w nie) odróżniającego niedostrzega, także 
tym scholastyki ogromnićjszym stojącym piśmie 
jostróżnićj o dawnićjssoici decydować wypada, bo 
|iwićŻ9zych czasów kodexa mają dawniejszych wej- 
^nia i pozór i rzęniste w nich archaismy. W dro<« 
ićjszym scholastyki piśmie w XIV wieku większa 
wd okrągłość i zotoczystoió, i ztąd wynikająca nie- 
v*lelnoić, w XV. częste zaniedbanie się, drobne i 
^alychanie nieczytelne pisanie, powolni^) i starań- 
ij pisane kodex4 XV wieku mają więcej Idmane li« 
y, z tych drobniejsze, na dzisićjnze niemieckie za^- 
laja Podobnież są pisma w XVI wieka, które seho- 
Łyki używały. Lecz przeraagala italika kursywa , i 
orzyly się poirednie między scholastyką a italika 
ma. W^reszde chociaż wprawa rozpoznawania pi- 
a w kodexach jest wielce pomocną, wszelako nie 
Ksze dosyó w rozróżnieniu XIV od XV. wesprze (m)s 



na) WszJikie Konrad Mamert (MifeelUnca meiit diplomatiaclieii 
lofaalu. Niirober^ 179^* pag.37. 38.29. 3o.3i' ) tnajcluje to od- 
róioiaoia łatwe. Środki do rotróiniania , jakio podajo, wjpi- 
auj^ tn ealkieiD* 

Daa XrVto uad XVl9 Jahrhnndert haben cigentlicbo Fraktnr- 
•ebrifty welcbe aua dem Xilteu cutlehot iat, *aicb aber yoo 
dei^selben kenobar macht. Daa XIVte atellt die Scbeokel 
•einer Buohstaben liemlicb enge xii*ainmtn, biegt aie, aber 
Bicbt w e daa Xilte weit gegen die Mitte, aondern gleicb oben, 
nod brrebt ale nicht in ao acbarfe Ecken- wie daa XVte. Daa 
XlVte Jibrbuodert Ut die eigeutlicbe Zeit der acbonen Fraktnr; 
die Offeotliche Bibliotbek beaitxtHaodichnften, Yórsiiglicb ana 
dem iureeanonico, welcbe die reinateSjmmetrie inYerliaUoiaa 
der Hobe nod Dicke nnd in dem fetten gleieben Zug dea 
Bncbttabepa aeigen. Andere mit niebt miuderer Miihe und 
Kanat im XVten Jjibrbuodert ▼erferiigte, ataben b6Ufrn und 
ateif gegen ibnen. Unterdeaaen bat man in der nenen Fraktnr^ 
mebr daa XVte ala daa XIVte Jabrbuodert naebgeabmt. Im 
Xy ten Jabrbnndert fangen atatt dea Siricba aiif deni, SebnSrkel 
Ton Teracbiedener' Artan, dieaen Bncbttaben dnrcb nocb meb- 
reren Put uogeatalt xu macben. — Beyde Jabrbanderte baben 
nocb eioe kleinere Art Fraktnr. Im XVten iat aio Ton dtr 
grdaaern bloa dnrcb d^a Maaa dea Bucbatabena Teracbieden; 
im Torb^rgibeBdea sbtr bt ait msiat atbr eng, bocbbeioif 



5o WiadomoSi o Łod»*aeh 

•l« wprawy potn«b«. Ta aprawif ia srazu mosoIn£ 
iniflpewna dacysyje atan^aię lalwemi i k największym 
przeiwiadcsauiem wyrsekaiiami. Wprawy t^j puLrxeba 
szukać, nie w aamym i-ozpoznauiu ruinie abecadd i 
pojedynczych litar, nia wrozpatrywania ai^ w kilko- 
wiśrazowych Bstychowunych przykladacbł ale w po- 
równywauiu i rwztrząaaniu ruinie całkowitych kodo- 
X(łW. A w tym wazyslkim pamięLać na to, ie latwićj 
jeat zbićrać siady, io kodex nie ji;at od le^o tub o- 
wego czaan dawaićjszy, a trudniój zapewnie aic ety 
nie jeat późaićjszego i znacznie późniejszego czasu. 

XV. Chociał ledwie jaki jeat na Jwiecia przy- 
kład , aieby kodex tf kodex był eupelnia iednostajoie 
kopjowany, w klórychby s trudouici) odrózoićnii mi^- 



nad dnnn* gciullt, nad nMnwcbtidM (Uh lon der Scbrift 
da KllIttD JabTbundsrli, w!a dia gcdrncktiD Sehrirua der 
•GbilgrT ond ■■•Dciłgn Jłfara dci XVt«a Jłbrbnodnu tob dtn 
TjpCB dtr łiebŁiger Jabr*. Wibrichcialicb halian dieScbrih- 
łtcebar ibra Hnilcr ani bajdau JabrbuudarttD soLlghal. Ycratabt 
aieb , daii icb Tin dcm cekigItD Dnick rade. — Di* gcwubp- 
licba Scbrift dai XIVi<d JibrbuodarU CDtftrnU łiob wait ym 
dar groMan FrAtur. wcich* der icboellaD Haod tn Ticla Bid- 
dcrDiue iodrn Wcgicgtc. Sia war citłcPortitunag dar Scbrift 
aua dam XIIUca JuhrhuudarL ; maobta •btc immcr wcnietra 
Eckao, łcliiirfta dla Spiuan ao d«o obero nnd notara Endedrr 
Scbankal, uad uibarta licb dadareb dar KDriWłchrift. Dii 
XVłe JabrbuudcTl abmt ibr biario uch, abar mit plninptr 
dickar Uaud, wcUba aicb auf dam crataii AobFick Tcrrath. 
Sonii icbraibt daa X1Ve« Jibrbondot mit noandlich ricl Ab- 




grafika 111^ icartoSć. 5\ 

dzy nimi dosłrzedz i oznaczyć przychodziło: wszelako 
opisywanie kodexó\v wymaga szczeguinćj pilności i 
dokUduoici, czyli to dla katalogowania biblioŁtcznćgo, 
czyli dla wiadomości publicznćj. 

A naprzód trzeba si% dobrze napatrzyć i wie- 
dzieć dokładnie, cosi^ w kodexie znajduje, ażeby u- 
mieć na każde w nim pi^no tytuł utworzyć, skoro go 
brakuje, co najpospolicić) w dawnych rękopismach 
bywa. Tytuły takie częstokroć w incipit albo explicit 
znajdują się, ale nieraz są ułamkowe początkowych 
lub końcowych cząstek, dla tego szukać we wstępie 
i we środku pisma, i w osnowie jego wypadd. Oprócz 
podeterminowanych tym sposobem tytułów, dobrze 
)est kodexora, mianowicie gdy jedooz dzieło powta:- 
rzają nadać nazwiska, od mićjsca, w którym leżą, 
2 których pozyskane, w których pisane były; od ich 
włoscicieli wczyjich znajdują się rękach, z jakich po- 
zyskane zostały, lub od osób, które ów kodex pisały. 
A dla ułatwienia opisu liczbują si^ strbny lub karty, 
jeili jeszcze liczbowanć nie były. 

Wreszcie opisanie powinno być do tyla dokładne, 
łeby nie tylko za takim opisaniem dostrzeżony tenże 
kodex mógł być poznany, ale żeby każdy niewidzący 
nawet kodexu o jego składzie iwejrzćniu pewno i rze- 
telne sobie tworzył WYobrażenić. Wyraża się jak zwy- 
kle format tak ukazujący się na oko, jak i rzeczy wi- 
*^y« {&^y ^ papierze mowa); wymienia się matorjał, 
na którym pisany, pargomin czyli gruby, czy cienki, 
żółty czy biały, papier jaki i z jakimi filigranami, spe- 
szy ty z jakich złożony, liczba kart, jego ochrona, ca- 
łość lub stopień uszkodzćnia; sposób pisania w jedną 
lub we dwie kolumny, lub tóż innym sposobem jakim; 
wiele linjł na stronie iw kolumnie bywd; jakie pismo, 
jaki wiek wyjaśnia: powinien to być wypadek gra- 
ficznego poszukiwania, a jeżeli w tym jakie trudności, 
kwestie zachodzą, te powinny być napomknione i u- 
dowoduienia wymienione. Wyraid się co jest w wy- 
kończeniu kodexów zrobiono, to jest o tym wszystkim, 
co się dotyczy, tytulików, zutytułowań, liczbowania, 
signatur, rtklamów, liter wielkich, miniowania, ry- 
sowania, malowania. Malowidła i ozdoby częstokroć 
zasługują na bardzo pitne opisanie. 

Tomimo tego, że tyluły pism w kodexie obje- 



J9 WiadojnoSi o kedMxach 

tjcYi oraaczone zoitaną, kside incipit i kaźd« ex- 

flicit należy doklaiłnio wypiaać, w jakiij liiłji, w )t- 
ići kolumnie, w jakim koloi-ze wypiaanj. A mia- 
nowicie explicit na nwagf Mslaguje, punievtai naj- 
Sospolicićj w nim docsytać riq moini wiadomości o 
siele, o autorze, o pisarao kodezu, o czasie piiania 
i róinych okoliccnoiciacb ; w uim bywają koncepla i 
OBobliwsze aposoby owego wieku dowcipdw, Jełeli 
on doayć oia objaśni, marginesowe dopiski i p^źoićjsie 
notatki i żmudne postukiwania hiatorycinie i cfaara- 
klaryatycznia z tym wifksz^ podjęła być mnazą aU- 
raunoBcią. 

Opisując kodeSf wypada go takie ocmić, nia 
liczbą elbogrossem, tylko wytknięciem jego dobmci, 
salet i ważności pi-sedmiotów w nim zawartych. Mia- 
nowicie gdy jeden z drugim w porównanie idzie, kc 
niecznie klóryi ma wyłszoJĆ to z piękności pisania, to 
z poprawności i dokudnośri, to la airzęśliwszego o- 
rygioalu kopjdwania; zduwniejazości, z autentyczno- 
ści, znotat, objaśnień, przydatków, które dodają mn 
wagi, ale ma usKcacrbek przynosr-ą. 

Nowsze rękopismB pewnie tij pilności co da- 
wnićjssa nie wymagają, wszelako tei aame do nich 
śriągsjąsi^ obserwacie co ido dawniójszycli, ta obaer- 
wacje są podobne do tyob, które knięgom drukowa- 
nym slnią: wszelako są róine, jak róioe z tycb przy- 
czyn, is róine i\ rękopisma od ksiąg drukowanych. 




WtpomnUme o ręhopUmach. 53 

ficEnych poAti*se2eńissczeguIów, nabyć wielkiej wpra- 
wy i pewnego taktu, wyćwicisyc oko, i przyporttnienio 
o drobiasgowyrh 87xzegu{achy a nadto podniecić w so- 
bie baczność do obserwowania szczegulności mnićj po- 
apolitych, często jednemu tylko exefnplarzowiv jedne- 
mu kode;cowi właściwych, które jego jednego cechują, 
których wymienianie da poznać rękopisra tak, ie za 
pomocą tego wszędzie ów kodex poznanym będzie, 
Lecz mimo największćj wprawy i trafności zawsze 
żmudna i często nie/noKua j^st z rękopismaroi praca, 
którćj nikt dosyć ocenić nie umie, chyba ten, co )ą 
dokładnie podejmuje. Bandtkie* w Krakowie obar- 
czony dwoma tysiącami kodexów, jakichie nie podjął 
trudów,^ gdy je wszystkie z odmętów i brudów wy'« 
ciągnął i rozpoznał W małćj książeczce b^storji bi- 
blioteki uniwersytetu Krakowskićgo, przyszło mu o 
wielu kodexach wspominać. Listy Sgo Pawła r. ii66* 
pisane (p. i. a), Digestum yetus^ Institucje Justiniana 
Tp. lO), Paweł z Pragi Zidek (p. i3. 108), Lucani 
rharsalia (p. q5}, Odyssea (p. 66), Plinius (p. 69), 
Julius Caesar, Plolenieusza kosmograf ja przekładu Pog- 
gjusza, Melecjusz grecki (p. 60), prawo Saskie (p. 172), 
różne listy oryginalne (p. 54), są oczywiście jedne 
s naiwainićisz^'ch biblioteki Krakowskiej osobliwości 
i najważniejszych wśród wielu innych przez Bandt- 
kiegó (na wielu miejscach p. 4. 5. 6. 7.8. 10. 1 1. iQ. i8. 
94. a8. 39. 33. 4 1. 43 53. 54;) wspomnianych kodexów. 
Nie możemy ręczyć, ażeby w tyra obfitym wymienie- 
niu celniejszych biblioteki krakowskiej kodexów, był 
pomyślany jaki dobór, ponieważ niejednego z nich 
wspomnienie wynikło przypadkowie. Moiemy nawet 
eądzić, że nie jeden jeszcze z pierwszćgo rzędu ko^- 
dexów przemilczany został, ponieważ Bandtkie ze 
skarbami tego rodzaju i **nie kilku starymi kodezami 
B autorów klass}'cznvch, lecz kilkudziesięciu (p. 3o)*^ 
bardzo się cieszy, chociaż dobrze niejesteitny obja- 
iaieni, co by to za klassyczni autorowie byli. Nie miał 
Da celu Bandlkie wspominane od siebie kodexa opi- 
aywać ani dawać wzoru opisywania: wszelako słusznie 
utyskiwać możemy^ że wzmianki przez niego czynione 
\>y wają wielce nieduslateczne. Nie można czasem wie- 
dzieć, czy o druku, czy o rękopiimie mówi (jak to 
lest p. 19. Liber priorum. Arist. Dialectica PetriUiap. 



54 JViadomo4i o Łod«xaeh 

Crammat. Pelri Helie«tcO, czy o greckim texcie, esy 
o lacińtkim przekładzie (Otlynsei p. óti. Ptolemfiussa p. 
l>o), czy o pargaminowym, czy o papierowym, (<la 
Uurrom p. 4), a CKasem zostaje zupełna oiepewiióść, 
co w sobin r.nniykii („lakźe poif^aiuiiiowy J[odex 4to 
kupiony w Padwia d. 16. grudnia r. iba3. (p. 60)*', 
cxy to mu bjć mowa- o cosmogt-ophii Ptolemeusza? 
wrale iiiepuwiiy juśtem.) Muwi Baudlkie o kodcxie li- 
sluw fjgo Pawła w 1166 pisanym t "waifelako rota- 
miathym, ze ten kodex łaciński, mnie sto lat późaićj, 
około 1-. ia(it> b>t piasny (p^ 3).'' Takie niepewucści, 
£e roKumioihym, in moie bez żadnych pobudek wy- 
mienione iiui-jwia konieczne nieukontenlowuiie wczy- 
telnibu. Za co go tak lekce waż^t! i nienapomnióć 
czy piamo, litery, esy inne jakie powody do lej o 
kodexie liftów tigo Pawła niepewności autora przy- 
wiodły. Poriiibny je^t przypadek Z dziełem Mikołaja 
Wigauda, o którym Bandtkip narzeka, „i> ktui chciał 
go przywłaszczyć XIVmii wiekowi, cojeat*' mówi „o- 
m)łką, l>o ten kodes jeat późnićjiEy, zapewnie r. i4o7 
lub piiżnićj pisany (p. 5.}^* Zdaje nic {akby na to miały 
naslępowiić dowody: wssakie, choć ten rok i4oj, tak 
bliski XIVgo wieku, nie wiemy akąd vypadl, i ten 
tak precyze oznaczony 1407 jest niepewny, poniewol 
kodex Wiganda późnińj pisany czy tedy i4o8, czy 
i4o9? Wi^cć) jeszcze jeit osobliwa rzeczą, gdy po- 
strzegamy autora chwiejącemi siQ wyraumt' mówią- 
cego o loUcli i3o8. lOaS, i3a8; i438 (p. 179.) Przez 
it;kkie i niepewae wyrażenia nai-azit sie nasz 




Tf^spomnienie o ręJtopumach. 55 

Bandtkie, wspominani mówią p.4o. FrzybyUki, Siei- 
ner, Breilkopfy Sprenger, klórzy o lym kode^iu Pa- 
via z Pragi rozprawiali, jeftt z niego wyjąlek w ty In że 
miiiceilaneaw łascykule zrobiony, i mała osęmym ko- 
dexie (p. 39) wiadomość, oleiiietaka, kloraby zaspukojić 
nas mogia. W hwojim zaś bistorji biblioUki uniwer- 
sytetu Krakowskiógo dziele nie miał na celu Bandlkie 
•ni opisywać rękopismow, ani udowodniać poszuki- 
waniami jakiemi wiadomości o nich, wspominał tylko 
co pewni]2 lab niepewnie widzidl^ a nie bez lego, zęby 
nie midł się kiedy o dokładniejszą o nich dla publi- 
cznoinci wiadomość postarać. Czytaliśmy lui na czele 
indexów lekcy j uniwersytetu Krakowskiego o kilku 
kodexach i w nich znajdujących się dziełach, nie 
wątpię, źe podobnie i o dziele i kodexie Puwła Zidka 
wiadomość dokładniejszą kiedyś mieć będziemy, po- 
nieważ i sam Paweł Zidek z pewnćgo względu nie- 
ninićj ciekawą jest osobą jak i Twardowski: tylko że 
do Twardowskiego przywiązanych jest wiele fantastyk 
Gznych urojeń, które lada komu podobać się mogą. 
Pawła Zidka awantury (o których z Dobrówskićgo listu 
nadmienia Bandtkie p. i4. i5« 16.) rzetelne zdarzerAa 
liczące z jego dziełem libri magni więc^ńj myślące gło- 
wy zastanawiać mogą« 

XVII. Kiedy Bandtkiemu liczącemu fata biblio- 
teki uniwersytetu Krakowskiego o wielu kodexacli 
wzmiankę uczynić przyszło, zwrócił on uwagę, na 
niektóre* szczeguły, które na pozór małe i płonne, 
dla pilnego i przezornego badacza mogą się z czasem 
stać niejak^iego użytku. Wspomina Bandlkie o ce« 
nach^ w których 'uchodziły w różnych wiekach ko- 
dexa (p, 10. 17.18. 60). ZwracaNuwagę na przepisy- 
waczy, bo jak Mikołaj syn Szpicim^erza i Tomasz ze 
Strzępina podobnie i inni autorowie i uczeni miewali 
przepisywaczów. W kraju nie tak bardzo obszernym, 
jakim była Polska za Piastów i Jagiełły nie trudnoby 
możebyłoy przy niejakim staraniu, zgromadzić imiona 
tych co pisali kodexa, a razem ich pracę obliczając, 
pozbierać o nich historyczne wiadomości, klóre.by 
rzuciły niejakie światło na prace narodowe i uozone 
między mężami i klasztorami zwiąski. — Przytacza 
tei Baudtkio kilka przykładów osobliwszycli i śmie* 



56 Wiadomoić o łodesaeh 

łioych na końru ko()exów Kikońcscń i dopisków (p. 
36 do 39 , orax oaobliiiraE* z tego, ie nie rekami ara 
nuganił r^kopiimo płaaii* być miały (p. aS. 39). Gtty 
to piłxf i Le wloru kaiegi bibliu^ram-sne pii(«p)»uja 
doataiczyi kilka takich ONoliliiryGli 1 koncepiuwych 
sakuńezeń i dopiakuw l«rażnićjazy bibliolekai-e biblio- 
teki pi-sy uuiwerayltfcifl Warasawakim Chl^dowaki. 

Kudts, foJio, papierowy, piamem gockim we 
dwie kołumuy anWićrai^cy liber prophttlarum i kaifgi 
Machabeiiizdw j rocabula wyjaatiiaać. NakońcuEspii-r 
ciatiŁ hbri prophetarum et tnum maobaheoruoi cum 
iuterprelationibus rocabiilurum P«r manna etc. Sab 
*. d. M° CCCC^KKtll" (i4q3} «Ic. Sboham rbohem wytay 
ma milko rmylym bohem, a ta ma mylą marilka fhu- 
Jieiu gair... rada nyekala fboliem amen, ■ buoh myły 
bud inaiD^. amen. 

Kodex obeimaJ4cy kilki l-ękopiimów folio na pk- 
piórze piamem gockim r. i4i8 lub 1419, lub i444 pi- 
sanych. Miqdxy tymi jeit ua papiei-x6 ze zuukiem 
trąbki, jaką widać pod lirem as. piamem gockira we 
dwie kolumoy: tmcUluiaa diuei^aorum auctoritatum 
a docloribua editua, oroz: Libellua beell Auguatini de 
doctrioa chiistiana, Uidziei: Adnielmi d** menfuia- 
cione crucid, na kunru czego Bxplicit liber Beati 
AiiriielniiDemenruracione crucia per pedes et 1100 pp 
nianu* ruitiadajn Jetabuudi aoc-elli aed ciaudi laud«lur 
\itique deiu gioirua. l'ak tedy i bibliuleku Werazewake 
pułiadń r^kopism noga pisany, u pewnie i wicrśj ta- 
Fen Itlabu-idug socellii? może itat wia- 




ff^spomnidni^ o rfinpUmacJu Sj 

Kodex,folio, papiórowy, pismem gockim we dwie ko« 
lumny,ne karcie 5omń:£xpiicitruperCanonem per ma- 
nu8 Malbei fralris ordmis feti Beuedicli de If/^ylfca na-« 
cione.... Anno domini M illefimo cccc^ quarŁo decimo 
(i4i4) in Cracoaia feria Via hora Iredecima antę pen- 
thecofies Mensis May etc. Caplanye Chces polepfycs 
dufse fwey nemów ctansto py wa naley fiocz pywo 
ytft dxywny oley wancs fuycfa clamayo Cbopi A 
rtek^c/. Salenij i^ Popy eto. 

&odeX| quarlo papićrowy pismem gockim za wić* 
rający lumen confessorum aeu penitenciariorum bes 
daty pisany na stronie »o8 odwrotnie ma wiersze {a« 
cińskie, na koQcu których: PyiTali feedz^cs o dzczbane 
pywa grzanky gedz^cz. 

Kodexvlolio, papićroWy z filigranami rozmaito- 
mi, klórę widać pod nrami 8.g. lO. ii. i3. i3. pismem 
gockim we dwie kolumny, obejmujący kart ao5 ma 
w sobie różne pisma, które ze sposobu i użycia du 
nich różnego papieru I jednoslajnosci atramentu, pisma 
eczy wiście jedną jest ręką. i wjednymże czasie pisany, 
około r. i4o5. jak jedno z tych pism: liber beati Au- 
gu]»tini de , concordanciis euangelistarum, które si^ 
znajduje od karty 3j odwrotnie, do karty 97. Na dole 
karty 07. w drugićj kolumnie czytamy : £xplicit liber 
Aurelii auguslini episcopi de concordanciis euange- 
listarum. Ue^ mało finiui quia scribere non bene 
sciui Penna fuit rilis et scriptor puerilis. — Finem 
cognotfco et finales merę posco FinitUs est liber ferią 
4ta proxima post feslum epiphanie.... anno domini 
i4o5<'. 

Kodex, folio papićrowy fih'granów dzwonu, jak 
widaó pod numerem 8. pisany pismem gockim we 
dwie kolumny, jedno w nim dzieło jest: £xpliciunt 
postille domini Conradi de Walthaus pye memorie 
predicatoris boni qut operę exemplo et yerbo predi- 
cauit et multa bona prage operatus est Sub anno do« 
mini M^ ccc^ etc. (i3;\ Drugie d/Jelo : In nomine do- 
mini noslri Jesu Christi incipit liber sententiarnni de 
dirersif Toluminibus. Na końcu: £xplicit liber aen« 
tentiarum' per manus cuiusdam 8ub anno inrarna- 
cionis dni M^ ccc nonagellimo 3^ (t3g3). Trzecie 
działo jpst: incipitur liber de conflićtu uiciorum et 
uirtutum. kart pięó, a aa końcu: £xpHcit liber de 

8 



58 Tl^iadomoSf o Jtodtsach 

confliclu uiciorum etuirtutum permanm nescio cdiub 
atib anno domiiii nescio guoto acriplus eit nescio uhi 
et finitus cst nescio ijuando ait laua et gloria ci-islo : 
Amen. 

Kodsx, folio, papićrowy*, papiśru fitigrauóff ros- 
maitycb, jukie poa numerami i. a. S. 4. 5. t>. widaif, 
pismem gorkim. Na kuńru Explicit Gurra (Mikołaj 
de Gorrant ten sam, o którym BtodLkie (p. 4.) super 
caiitica canticorum finilur Urria feria featum aancłi 
Procopii Anno domi.-ii milUsimo ccc Ix'>:xix° (iSSg) 
finitus eat liber isle elc. Hynlfleya. ficnplori» digiti 
sint a domino benedicti. 

Te przylociinaff papierowe biblioteki Warssaw- 
skićj ko(lexa t\ jeszrze ważne i k powodu papieru. 
Duwodzą jak i pocz^lkiem XVgo a z końcem XIVgo 
wieku papier w Polszczc by{ pospolity, jak rosniai- 
tych unaków. Nieimiem jeszCKe utrzymywać, aieby 
miało być wiele filigranów, któreby nigdsia Diesnana 
udowodnialy znarzn^ liczbq robioiićgo w aamćj Pol- 
■zazfl papieru, ^ieśmiem tei wdawsć się w te inte- 
resowne o papierze poszukiwanie. Śmiem jednak wzy- 
wać każdego do obserwowania pBpieru,dochodaćnia cayii 
oie można gdzie wyśledzić czy nift by{ papier wyra- 
biany, skąd sprowadzany, jaki w jakim miej»cn uży- 
wany,' w jakich czasach jakie filigrany poupoliłaze ? 
Nie jestem w staniew to siq zsdawać, ale przypad- 
kowo dostrzeżone wrękopiamach w Polszczę pisanych 
papierowe wodne ^nski czyli filigrany porysowałem 

i.ilączom z donutowaniem doty, której do 




grafika III^ wartoić. 59 

VVarŁoftć kodexów rękopismowych więcej jak których* 
kolwick kMiąg jest jmienna i może być niefilyonana, 
ponieważ to ^ą pfimniki zawsze pojedyncte, których 
naexemplarze i/dublety jak kniąg drukowanych, liczyć 
nić inoziia. ficitewątpieilia , ie przedmiot, klóry w 8o« 
bitt zawierają^ jent rzeczą pierwszą do uwagi: miano- 
wicie gdy rękopism dostarcza wiadomości w druku 
nieznanych Wypisaniem, przepisaniem, albo wy- 
drukowaniem tych wiadomoict, można z tego względu 
wielu rękopismów ciągłą użyteczność umnićjszyć; 
wszelako rękopism, z którego wypisy, przepisywanie, 
druk dopełniono: nie przestał być oryginałem. Jak 
amator i znawca, malowideł, cieszy się dobrą kopją 
doskonałych \rzorów^ a jednak chciwie sam oryginał 
ogląda i pielęgnuje: jak pomnożonć kopje, nie z kopji 
ale z oryginału malowanć być powinny, icby wier- 
nićjsze być mogły: tuk dzieje się i z rękopismami, ze 
oryginał jest zawsze nieocenionym i jedynym zrzó« 
dłem zawsze szacownym, i wypisy, przepisanie lub 
wydrukowanie, przyzwoiciej jest, ażeby byiy pona- 
wiane z oryginału a nie z kopji, z owych wypisów, 
przepisania lub druku. Kto nie zni jak wiele w wy- 
dawanych księgach nad wyrazami mozołów bywa, jak 
w rękopismach trudno wyczytywać różnych wieków 
pisma, ile w tym wątpliwości bywa, jak dalece przez 
porównanie wielu jednćgoż dzićla rękopisihów^ dzieło 
dokładniej wydane być może, ten nigdy nie pojmie 
niezmiernćgo szacunku niektórych rękopismów z sa- 
mcze przedmiotu, który w sobie zawieroją. Tym spo- 
sobem rękopisma dzićła pisarzów starożytnych zaj- 
mujące, ojców kościoła, synody, prawa, hifttoryczue 
pisma i wiele innych, są zawsze niesłychanćgo sza- 
cunku, których cenę matcrjalną no bibliotekach o- 
znaczać, byłoby nieprzyzwojicie. Między tymi licznemi 
na świecie rękopismami, przodkują nad inne kodexa 
takift których poprawność i dobroć udowodnioną zo« 
stała przed innćmi, toż samo dzićło zawierającemi, któ- 
rych text dowodnie jest wzorowy, tak, że inne, toż 
dxiefo obejmujące kodexa, są tych wzorowych po- 
wtórzeniem. Między takimi wzorowemi przed wszy* 
stkiemi miejsce trzymają autografa, własną ręką au- 
tora pisane, przez niego dyktowanć, poprą wianć. Są 
to oryginalne autentyki, których w starodawnych rę- 



6o ffiadomoiÓ o Jtod*xaeh 

fcoptsmaeh hirdzo mało. A poniewal diićl* jeóaigo, 
bywa wiel« rozniattyćh rękopisisuw, a przeto, skoro 
wiadomo je«t, łe dzićla jakiego bsrdzo mało rękopi- 
smów znajduje ai^j lego rodzaju rqkopisma są nadize i 
s powodu rzadkdjct aMujćj aKacownićjHze. Ponieważ 
zai. Im dawnićiszych ccunów tym miiićj ręko|namuw 
posoHtało, a zalym, im dawnićjue, tym snacowiiiój' 
ozc. Z róinych tych powodów wainojci, i szacunek 
kodex(>w podnOBzony bywa, a jeifli x pi-zedmiolu, 
fcłóry obejmuje, z poprawności swojćj, ztego, 'ie jeit 
powturziiiiem lepszych, ie nie jest do rzadkich li- 
czony, że jest z czasów wcale świćiazych, mniejszego 
Staje siq uiytku, mni4j poszukiwany, mniej aaaco- 
wany; wazeloko szacownym byt! nie prKeittaje i wzgar- 
dzony być nie moie. Albowiem źrzódta hisloryc^ne 
jedne dnifiemi objajniać si^ dajf. Tym spoaobem 
do obeznania sif dobrego z kodekami trzeba ich mićó 
wiele, i w kaidym, jeili nie co wi^cćj, to wzbudza 
interes materjdl i pismo. Z tego względu pozyski- 
wanie kodexów róinych wieków, jest rzeczą bardzo 
potrzebną. Przydaó oaostatek wypidń i to, ie ozdoba 
1 pięknoić rękopismUf całość jego i ochrona, kiedy 
coi oaobllwszego ar sobie zamyka, jaki koucepl, jaki 
niepospolity przydatek, ie to wartość kodezóiir pod- 
nosić moie, \V nabywaniu tedy kodexów do biblio- 
teki, na to wszystko wygląd mićć naleiy. Trudno 
jest, ażeby biblioteki na nabywanie rękupiumów sadzić 
iriiły; a W zbywaniu hibliolekum jokichkolw' ' 




drutowanych tnbmabuUw. €1 

tylko le skar-any zaiita{, aby więcej nie azedl w haa- 
od, i w miejscu swojim na sawKze camknifŁy soatal; 
inny, w miarę użyiec/nosci awojćj i azacunku, pod- 
skoczy ć tiioźo do wariosci nigdy nieoplacoiićj Al- 
bowiem tak się to staje, ie zakodez, za który lO. ao« 
3o. czerwony eh złotych biblioteka i sowieie i drogo 
zapłaciła, t<»ii w jćj składzie staje aię wartoici lOO i 
lOoo czerwonych złotych^ tak, ie gdyby z» sto albo 
tysiąc czerwonych zlolych ów kodex zaprzedawala, 
nie t^lkoby oa siebie słuszną kaźń ściągnęia, ale rze-* 
teina nawet szkodę aob&e zrządziła. 

Kadtua drukon^an^, i mi u ma bt ja ariit typographica§» 

XIX. Ponieważ Bandtkićgo w jego bistorji bi- 
blioteki uniwer2»yletu Krakowskiego stare pierwotne 
druki tak wiele interesują, i na równe wspomnienia, jak 
kodexa zasługują; ponieważ jak kodexa rekopismowe^ 
tak się znajdują W pierwotnym drukarstwie kodexa 
drukowane, które są na wpół rękopismami; ponieważ 
w każde) znamieniluzój bibliotece, po rękopismacb, 

Eierwotne druki pierwsze mićjsce trzymają, i podo- 
M) do rękopismow amotorskićj ceny bywają, a za« 
tym o pierwotnych drukach, inkunabułach znowu mó- 
wić chcf^y. Mówiliśmy nieco o tych inkunabułach 
W pićrwszych bibliografacznych knięgach (T. I. p. i4. 
— 37.) tu toż samo ponawiamy. Tam sie wspomniało 
o drukarstwie, jego wynalezieniu, jego pierwszych 
płodach i kilku w tych pierwszych, płodach poczy- 
nionych obserwacjach: (11 chcę mówió o powNsechniej 
szych o inkunabułach wiadomościach, o których wie- 
dzie jest nieodzownym bibliotekarstwa obowiaskiem, 
B któremi przyzwoita est każdemu się oswojic, ażeby 
nie poczytywał za złe, i za pedantei-ją bibliotekarską^ 
tego, co bibliotekarz z. obowiązku awćgo dopełnia. 

Inkunabułów termin, odnosi się w powszechnym 
rozumieniu do pierwszych druków, ale różnie obszer- 
nie jest brany i w tym jedno zgodności nie ma. 

1. Inkuuabolii druku od chwili, w której druk 
wynaleziony zoslał, obejmować mogą wszystkie naj- 
pierwszych lat druki. Tak najpospoliciej uważane byty. 
Tylko rok 9 do którego drukowane księgi jako inkn- 
uebula poczytywane być mają, różnie daleko pomy- 



69 ffiadomoJó o Łodaach 

kany. Jut dalekim hyl rok i5oo, gdy fantser w swych 
KnnalM l^pofiraphici Noritnb. 1793 — 1803. T. I — XI. 
4°, t«riiiin do r. i536 posunął. W'iVlu Bliisziiie na 
ten zbył daleki czati, od czasu wynałeBienia druku 
naznaczony powulaje, łzUk ubszernego wzf^ria wy- 
raził inkunabułów gorszy się: z tym wazyatkim, tak 
uhuzernym inkunabułów wzięciem, iiie wnzyslkb za- 
jęte zoatato, co xa inkunabula pacKytywane bywa. 

3. Iiikun^ibuia bowiicm wedle łiinych są inkuna- 
bula drukarń i drukarzy. Tylko pi^rwuzedisieta, pier- 
wsze d^ielo, klure jaki drukorz drukuje, które wdiu- 
karuj jakiej początek pracy fćj drukarni sianowi, to 
tylko do inkunabułów Iics\4!'*ię gndzi. Tym ipoau- 
bem w przGciiigu wseyslkicłi czterech drukarstwa wie- 
kach, iukunabula zniłjdują się, i w nailępuych csasach, 
w miarę nowćgo drukarń powatawaaia sjawiai! si^ 
mogą. ... 

Są i tacy, którzy jedni z drugiotni wyotirazćni* 
o inkiłnahuliłch druku, inkunabułach dfakarń i dru- 
karzy, mieszają. Lecz naj^Ołpolicićj , inkunabula, aą 
płody pierwszych lat szluki driikarakiój. Termin o- 
sl'itec-/.ny, klórym to inkunałiałów obliczanie zamknąć 
wypada, sądziłbym, io ani rokiem i£t36, ani i5oo, 
aui 1490, ani iokinikolwiek tednym, naznaczać nie mo- 
iui, ule dl& kaidego kraju kultywowanego inny, gdyi 
niejbdnoslsjnie i uie jednego czesu do wszystkich kra- 
jów drukarutwo wprowadzone byto. Gdxie diiwnićj, 
Łam diukowone dxłóła woześnićj inkunabułami fayó 
■'■ LkLt 




drutowanych intunabulów. 63 

Ssarffenbergów Murka i Macieja, oraK wdów Yielora, 
Uiigicra i dzied%iców Marka, azai^m » wdowimi dru- 
karniami^ któris imię łych oflicyii przeciągały, dość 
daleko niekiedy z wyliczeniem pierwszych dziel za- 
puścić się wypadnie, Yietora ofHey na H'zi^la koniec 
około i64q, Ungierowska i65a, 8zarffenbergerów i558. 
W tym pT.inie zamierzyliśmy inkunabułów drukarstwa 
PohlLićgo katalog w\-gotnwać, do którćgo, czyli w ni- 
niejszym bibliograficznym dziele rzeczywiście przyj- 
dzie? tego jeszcze doląd nie wiem. Tymczasem mówmy 
o inkunabułach w powszechności, 

XX. Między inkunabułami, pićrwsze kodexa drn* 
kowane, wynikają., ze tak powiem, z kodexów ręko- 
pismowych nl^ ich podobieństwo są tworzone. Owszem 
usiłowano zroliić pierwotne drukowane księgi jak na}- 
podobnićjsze do kodexów pisanych. Co pisał pierwszy 
pisarz, to było drukowanć; a co pierwuzy pisarz 
w swojim pisaniu do wykończania zostawidl, to i 
w druku do wjkcńczenia ręcznego zostawione było. 
Tym spo»obem, liczbowanie, signatnrowanie, rekla- 
mowanie, dopisywanie lub dorysowanie liter wielkich, 
kolorowanie, rubrykowanie, miniowanie, rysowania, 
malowania, przyozdabiania, były doręcznie dorabiano, 
tak, ie wejrzćnić pierwszych druków zupełnie ręko- 
pismowe ma wejrzenie i mniej wprawne oko łudzić 
niekiedy może. Powolnym ato)i czasem wszystko to 
coraz więcćj na prasie drukarskićj kończone było, tak, 
łe prócz 8po8Z)cia i introligaloriikićj rol>oty do vo- 
Inminu drukowanego, nie miała czego więcej ręka 
ludzka dokładać. Powolnym tćź czasem nowe spo- 
soby i formy ksiąg drukowanych nastały, które je 
mocno od dawnych rękopismów odróżniły, które tei 
pociągnęły do naśladownictwa nowsze rękopisma. Głó- 
wnićjsze te przemiany i co jest do uważania w in- 
kunabułach, to pokrótce roztrząśniejmy. 

Rękopismów wieków średnich prawie nić mńmy 
nieoprawnych, podobnie niezmiernie rzadka rzecz, 
aiehy się znalazły jakie inkunabula nie oprawnć. W o- 
rawie widzić można szycie 'na podwójne rzemienie 
ub czasem sznurki. Okładki są z desek akurą po- 
wlekanych, okute, późnićj mićwają liczne wyciski. 
(Na sposób oprawiania książek w Polszczę zwróciliśmy 



t 



6% ffiadomoió o Łod*xach 

uwagę w pi^rwasych kiięgarh } 30. T. I. p. 68.) Ko« 
dexa drukuwsnć, bvly ruwnie jak rękopifinowa aza- 
cowunć, dla tego nwKiedy pr/ykow^waDo je na fań- 
.curbach, podobnie jak f^kopisma, a lo nie iiiuyin 
końcem, tylko iaby je od skradziuia aabi-ipieczyć, 
mm iio wicie gdy powszechDićjasćgo i pnblictiiićjasego 
miały być uiycia. 

Jak matei-jafeni rękopismów był pargamin lub 
papier, dobry, klejowy, tęgi: podubiiia i pići-waEe ko* 
dexa xa równo na papierze jak na pergaminie drjiko- 
waiia były. Wdalazych cicasach atrzymywalsie zwy- 
czaj, Ła wielu dziót po kilka 6xeniplarzy pargamino- 
wych odbijnrio. Stąa w dalaiych czaaBch ponyskartie 
exemplarza pargaminowtgo jakiej kaięgi drukowaiićj. 

{'eoŁ niesiuierną oanbiiwujci^, Z najpierwazych d.a- 
:owanych kodexów, poniewoi ich daleko więkazą 
liczbę napargnminie wybito, i dla lego może, ie wiq> 
cćj się porgarainowe exempłarze nii paplćrowe zni- 
aaczeniu ckbbu oparły, IstMićj jest widsfć pargami- 
nowe uii papierowe exemptarze. Ale to tylko la- 
mych pierwotnych okuło t46o drukowanych, Jui koło 
r. 1470 poapolilsze aę papiórowe: ale papierń bardzo 
dobrego. Kiedy z czasem odkryto, le uietrudiio na 
złym papierze drukowali, papier stawał się coraz gor- 
szy, jak to na młodazych w XVI wieku inkunabułach 
widad 



Najpierwsze druki hy\y, formatu folio ogromnego 




drutowanych inkunabułach. 65 

f>elniane bywAlo niesssykownie. Csaseni cząstka to- 
uroitiu lirzbowana, foliowana, albo paginowana; cza- 
aem liczbowanie wielą nawrolami rozpoczynanći mię- 
azalie; czasem roylanć. Liczbowanie na dole, jest 
rzadkie. 

Signaturowanić Łakze się wczesno ukazało druko- 
wane w dziele: Joh. Nider praeceplorium dirioe leeis* 
Coloniae Job. Koeihof de Lubeck 1472. fol. Podo« 
bnieź długo, bardzo rzadko drukowani, dorywczo 
czyli cząslkowie róźnemi nawrotami rozpoczynane^ 
czyli zmieniano. Prędzej jednak w druku upowsze- 
chniła się, aniżeli kart liczbowanie, i prędzej zjednały 
szrzególnićjszą pilność, ze nad ich korreklą, oblicza- 
niem i wymienianiem ich sposzylów nie mało czuwano. 
Kustosze czyli reklamy, cbociai się pićrwissBy raz 
ukazały ]\ii w Wenecji 1^69 w Tacicie Jana i Win- 
delirio ze Spiry, z tym wszyslkim, podobnie jak si- 
gnatury i liczbowanie, przez czas niemały rzadko 
w druku używane były. Niech jednak nikt nie ro- 
zumie, ażeby liczbowanie, signalurowBnie i reklamo- 
wanie, miało być nowym drukarskim wynalazkiem* 
Było (o bardzo dobrze znane w rękopismach. Ale, 
jak w rękopismach wprzód text napisano, dopiero 
potćm kto inny liczbował, signaturowuł i reklamo- 
wał, podobnie działo się i w druku, ie chociaż Ko- 
lonja i Wenecja wskazity, że można z łatwością wszy- 
stko to razf m drukować, nałóg atoli dopisywania po- 
ty m, nie mały czas nie dopuszczał użyć tego ułatwienia. 
• W piśmiennictwie język łaciński był najpowsze- 
chniejszy wtedy, gdy druk wynaleziono, dlatego dru- 
kowano naprzód dzieła łacińskie, i pismem gockim 
acholastyczriym , ponieważ to scholastyczne pismo 
w pisaniu kodexów pospolite było. Na podobieństwo 
tez kodexów pisanych i w druku wyrabiane były li- 
tery wiązane i znaki skróceń, których powoli ubywa» 
Że jednak wówczas wskrzeszono starożytne pismo 
rzymskie antiquę (aniykwę): la antykwa i w druku wcze- 
sno się ukazała . bo we Włoszech już roku 1469. Wsze- 
lako scholastyka czas niejaki przemaeata. A lubo an- 
tykwa i obok nićj za przykładem Aldusa Manncjusza 
italika^ .czyli kursywa mocno się upowszechniła, je- 
dnakże, nawet w samych Włoszech, księgi prawa i 
teologiczne, liturgiczne i do pobożności ściąga jące^^ięi 

9 



66 WiadomoSÓ a ioStxadt. 

bjrly poipolici* ichohutjrkl drokowani. Innycłi ję- 
zyków pismo późnij) do drako wprowadzona so- 
■Ult>: Gnckia ukazało 119 1176, wr. j48i pMtlenpo 
gracku wyszedł, r. 1488 tiumer i tak dalij. Hebraj- 
•kićgo piama w druku uiyl pierwszy Konrad Fyner 
w ataWaffin r. ihjSy • wraz |476 hebrajska księga 
drukowaną byta. /» począlkiem A.Vlgo wieku Grze- 
gorz Giorfjio kosztem papieia Juliusza 11. zaloiyf a- 
rabską drukarnią w Fano, A wkrótco roku i5i6. 
Agoslino Jtutiniaoi w Genui drukował poly^oU) 
psalmów. 

Kolumny pojedynczo lub podwóynie taki skłuł 
miały w pierffszych inkunabułach jak w kodesach 
pisanych. Jak w kodejcach pisanych bywał kommeo- 
larz cz^H objaśnienie w kołu tejttu szykowane,. Łat 
nietrudno zpodobnymi kodexamł drokowanemi spo- 
tykać sią, w których text równie po irodku mi^cy 
swymi kummentarzami siedzL 

Litery wielkie w pićrwszych drukowanych ko- 
derach dopisywane czyK dorysowane były. Wpra- 
wdzie w psałterzu roku 145;. na czele atoji wielkie i 
wspaniałe drukowane fi: jednak to jedyne zjawisko, 
podobnie nailadowane nie było. Czas niemały so- 
stawisno mićgsca próine, • czasem w próinym zo- 
stawionym miijscu mieszczono maleńką łiter« dru- 
kowaną, dia uwiadomienia jaka Utera ma byc dopi- 
saną czyli narysowaną albo namalowaną. Ezemplarze 
drukowane siły do klas/Jor(iw do malowania i dopi- 




drutowanych iniunabulacli. 67 

kropek cnajdowa{ się. Długo tedy dokładnego prxe« 
alaijlcowania niedoslawalo, tak )ak nie było i w rę- 
kopismach: dopićro ofGryna Manuccich szukała środ- 
ków coś ozuaczonćgo w tćj mierze wprowadzić. 

XXL Moina było uwaiać, ie w rękopismach 
najwaźnićjszą do rozważania częścią 9i9]e s\ą koniec, 
w nim nieraz wyjaśnia sie co za dzieło praaue, kiedy, 
gdzie, przez kogo. Toz samo dzieje się z pierwo- 
tnych druków kodexami: w nich z tego rękopismo- 
wego zwyczaju koniec najinteresowniójszy, początek 
nie tyle. Wprawdzie wiele jest takich XVgo wieku 
i XVlgo jeszcze drukowanycn ksiąg, w klórych nic 
więcej nie ma, tylko (na wzór wielu rękopismów) : finis, 
liber finilus, editus, completus; JLausdeo, deogracias, 
amen, i nic więcej, coby słownie objaśnić co mogło, 
jednakie tytułu dzieła, autora, miejsca, czasu, dru- 
karza, na końcu szukać wyi>add. 

T>tuł na końcu^ pospolicie krotki bywa, towa- 
rzyszony wyrazem cxplicit,... habes lector... Tak 
przadrukowywając rękopisma, pierwsi drukarze, o- 
puszczali czas pisania rękopismu i nasrwSska kopii- 
stów. Ledwie jaki jest tego przykład, aieby to oez 
potrzeby powtórzono: za to 

Oświadczali źe dzieło {est drukowani: artis im- 
primendi seu caracterizandi. Termin nieco póz nić jszy 
chalcograf)! utrzymał się ai w wiek XVJ. Typogrsłji 
przed rokiem 1489 prawie nieliłychany. Cbalcolypa, 
ars formuiaria i nowsze wynalazki ualcią do XV Igo 
wieku. 

Drukarz tedy tytułowany: impre&sor, chalco- 
graphus, typographus, stampator i488. wymieniany 
I nakładacz wydatku: iropensit Alantsee Śingrenius 
impressor; Hallera nakładem Hocbtedcr, — Nazwiska 
iednegoz drukarza bywają róine z powodu ich imion, 
noKwisk i przydomków. Hieronym Yietor z nie- 
miecka de Liebenthaly z polska Doliarius, z łacińska 
Pliłloyallcnsis, z pięcioma tymi mianami oczywiście 
różnie występuje. — Zwyczajem wieku nazwiska dru- 
karzy bywały na łacińskie lub na greckie tłómaczonć: 
Schótfer, Opilio; Han, Gallus; LiclUenstein, Levilapis; 
Rouge, Rubens, Rossi; Silber, Argyrius; O Irogór- 
ski, Scharfienberg; Klein, Parrus, Petit ,* Thanner, 



68 WiadomoiÓ o lodtxaeh 

Abjegnns; H«rbat, Oporioos. — Wielorakie ORzwifka 
lub od narodu i miejiica tworsonć: Gerhard Lisa 
wiyli FIsnder; Franciszek Heilbrun alboRenuer; Jaa 
Triduino rzyli Tacuinus; Mikofaj Gallian czyli Jen- 
aun; Paweł Teuluiiiciia czyli BuUchbach, — Często 
bardno opuszcaane nazwiska, samo tylko imiawyiplu- 
ntoiie Floriana (Ungleriussa) , jedynie lilurami o/na- 
c2on<, V.S.(UlnchScin»nzeIltłrJ, iJ. R. (Barnard Ri- 
ziua), O. S. (Octariao ScoŁua), H. V. rHieronym 
Tietor). Potrzeba wialki&j ostroinuaci, any nie aa- 
tnieiZB^ drukarzy, nie tworzyć z jednego kilku, )ak Mq 
to bibliografom nie rzadko udawało. 

Mić|iice drukn podobnie w nazywaniu go róinie 
stępuje: Cracis, Croca, Cracouia; Yienna Anstriae 
lo Ponuoniae; Ar^entoratl albo Straaburgi; Liozk 
«y]i Lipsiae; Mim ieal Mediolan; Toloaae, czyli In 
w« Francji, czy w Hiazpanji potrzebuje azczcgulnćj 
pilnoici, aby niemylnie otuauzytf. Bywa wymieDiau 
ulica, dom. 

Pochwały, przymiotniki atoaowanć do dzielą, wy- 
dania, drikarstwa, drukarza, miójsca, nie mato ob* 
ciąiają pierwotne druki. Przed zakuńczenium, wylanie 
aię z of wijdczeniem do czytelnika , wymienianie treaci 
dzieła, dość prędko występować poczynały. Oświad- 
czania ile wydanie jest poprawne, jak dobrym dru- 
kiem, mieszały się a drukarza tytułami; magiater, 
proridus, prndena, discrctus, dominua. Mi6J9ca,awoje 
wlaiciwe przymiotniki miały: alma Moguncja; Runi~ 



wyi 

alb< 




draiowof^fih inŁanabulach. 69 

księgi pierwsise $ ta. T.I. p*45). O«tróinojci lei tnse-» 
ba 9 ieby uie mieiizać daty pisania ^zieln jakićgo, daty 

r»nsedriikuwanćgo rękopis mu, jak było: De aile dicta ndi 
ibri editi i4S4. Sermoties compilayit de Utiiro 1 466: 
editi compilatiy znaczą prsez autorów a nie drukarzy: 
tak bv{o w rekopiiinie i lak wiernie z rękopiitniu wy- 
drukowano. 1 na to jeszcze niejaki wzgląd nrićć wy- 
{lada, że ni«raz pod jednąi dati| roku 1 dnia, powie- 
ekro6 dzieło przedrukowywano: pomimo tedy wyra- 
źnej drukowania daty, dinikowanie dobrze poźnićjsze 
być może I jak mamy przykłady ua naszych i5d4 r* 
statutach. 

W oznaczaniu czasu bywa też kilkorakia tego 
czasu oznaczanie, pi*zez przydatki , we Włoszech bar- 
dzo praktykowane. Dokładają bowiem rok panowania 
doży, papieża, cesarza. 

Insigne, inAignium, symbolum, ją ważne do ob- 
serwowania znaki. Albowiem bardzo często drukarze 
swojich nazwisk nie kładli, tylko w pewne monogram- 
ma pierwsze litery swoje ułożywszy, pewną obrawszy 
figurkę, jaki symbol, togo stale używali i po nicn 
ppzndwiić sie dają. Alioło to mićjsce od samćgo po- 
czątku drukarstwa od dalszych drukarzy przez czas 
niemoty z wielką obserwowano starannością. Uży- 
wali liter i nnpifiów. Używali własnych herbów, her- 
bów mićjsc, krajów, na ryciny i ozdoby, które jedy- 
nie ,od jednej offiryny używanć podają środki do pe- 
wnćgo delerminowania, że druk tćj a tiie innćj jest 
drukarni (n), 

Kegislrum chartarum , choć jeszcze signalury dru- 
kowane nie były już w r. 1^69. u Scbweinheima i 
Pannarza na końcu dzieła był wyrażony. Wszakże 
bardzo rzadko zjawiał się, dopóki si^ drukowanie si- 
gnalur nie upowszechniło i nie usUliIo. Wówczas sta- 
rannie obliczano i na końcu wymieniano sexlerny, 
quihterny, (rierny czyli terniony, duerny, wedle li- 
czby, koleji i porządku signatur. 

Począlek dzieC i kodexów drukowanych, Die mały 
czas byl bardzo skromny i ubogi. Był taki jok reka- 
pismow: Incipit liber primus, capilulum primum. Zo<^ 



(d) Kilka tego prsjktadów aa ^dsidn^j tablic j porjfowaojck u- 
tącumj. 



70 ffiadomoió o Jtod0xaeh 

stawiono małe niić}«c« próina do rrerwoti^go dopiMni* 
kł-utkićgo x«lylutowaDu. Bvwa pi^rwaśa karta biała, 
niai^yle <"■ jaKió^o zapiaania, u t'xvm jeat dnielo, xu- 
tUwianu, cu dla onłoiir^ia pići-waitlj karty dnrku, aby 
niebyła od oktadek drawnianych HKary.atia. By w a tedy 
co{a pićrwsBs kartą po obu stronach pusta , albu wicrs- 
chnia Rlrona biata, a wrak na udurólućj zgóry incipiL 
1 bardzo nie prędko do rzclelnćgo wyiaiania lylirfu 
dicicta całvgo pnyasto. Prędzej viaii{fy si^ na czoło 
ditićta, pt-semowki wydawców, drukarzy. A jeieli zja- 
wiły aic krótkie na purząlku Ijtuly, Icarta pi^rwau 
paczfla być ubriąittna pr^ywilejałtu, wiĆrnzatni, de- 
dskocyami, przvpisBniami, oitviadczeDiantt i wiado- 
inuiri^ o nakladr.ie i dmkii, cu wprzód na kuńcu dsiefa 
micizczoDo. Powolnyot cxaau bicftiem, po koleji je- 
dno Ka drugim wgiyntko, cokolwiek koniec pierwszych 
druków obarczsto, wazyalko lo na pors^tek dzielą, na 
c/ulo roluminu, na pierwsza karlę wysiąpilo i tylni 
i autor, i wydawco i nekladucz, i drukarz i tytufy 
)ego i inaigne, -i ozdoby, i dala, i niić;>ca i rzaau i 
pritywileJB i pochwały -i wtći-sze i rcgislrum charla- 
ruiu. Tymi przemianami w drnkowanin zachodzą- 
cymi, w czAłarb inkuiiabntowych kazlałcił aię zwy- 
CMi drukowania kaiąg w sposobie jik w naat»nycłi 
wiekach drukowano. A na ten nowy sposób druko- 
wania zmicniiu aif i pisanie rękopisnoów. 

Rugesir roedziulów podobnie jak W rękopis mach, 
napoi-z^lku lub na końcu tiwf,t być mies/-c/.ony. By- 
■eh Olkuszach odhity, 




dndkouHmych intunabulach* 7 1 

lów opisanie, dopełnia się na sposób taki, jak ręko- 
pismówi a niekiedy ft większą jeszcze przysadą, po- 
nieważ nieraz bardzo podobne do siebie wjdania i 
przedrukowanie rozrdinić wypadi. W podejmowanef 
ii) icisloici opisywania inkunabułów, jeżeli istotnie 
zajmują charu klery ztWnętn^ne w oko wpadające , z po- 
wodu tego, ie wiele niewyra/oie jest powiedziani, po- 
trzeba dobrze zglębid, ^akie dzieło, jjki autor w dru- 
kowanym kodezie znajduje się. 

Szukaó antora, gdziebykolwiek 01^ by{ wyrażony, 
w regestrze, czy w zatylulowaniu początkowym, czy 
w tytule jLońcowym, czy w jakió; przemowie, czy 
w odezwie drukai*za lub wydawcy, czy na początku^ 
czy na końcu, czy może weirodku. Skoro tak, gdzie- 
kpiwiek jego imię i nazwi«iko ezysluje, to imię i na- 
zwisko jest do abecadlowego w kalalogacb użycia, 

Jeiliby wyraźnie wymienionego autora nigdzie 
się nieznalazlo, wiadome skąd inąd nazwisko jego, 
może służyć do obiasnienia w opisy waniu inkunabułu, 
lecz do abecadlowćgo w kotalogu zapisania sam królki 
tytuł dzieła gdziekolwiek by się w drukowanym ko- 
crexie znalazł, służyć może. Zdai*zą się drukowano 
kodexa, z wszelkiego tytułu drukowanego zupełnie 
wyzute, «exemplarze ich takie, że są niewykończona 
i zatytułowania i tj^tuł nigd/ie zauotowtiny nie został: 
w takim razie, do opisującego inkunabuł należy, utwo- 
rtćnie tytułu, albo użycie wiadomćgo, 

W opisywaniu powierzclmich charakterów inku- 
nabułu, wypisać początek, czyli jest tytuł jaki na 
karcie poprzedniej, czy tylko w zatytułowaniu incipit, 
czyli jest pi*zemowa joka do kogo, przez kogo pisana, 
z powodu czego, jakie jest incipit. Jeżeli w kodezie, 
w yoluminie drukowanym we środku z koleji inne 
dzieła zamieszczone zostały, te po koleji opisać, staje 
sią nieodzowną, gdyż inaczćj incipit wcaleby nie wią- 
zało się z explicit. 

£xplicit i koniec ile możnoici całkowicie i jak 
najdokładniei opisane być powinno, chybaby nadto 
obszerne było, i najakie skrócenie zasługiwało, to jest 
pozwoliło wyrzutni miejsc i wyrazów, na dokładne 
opisanie inkunabułu nie wpływających. Te miejsca^ 
które wymieniają lub do wyrozumienia dają autora, 
wydawcę, nakład łożące^o^ drakana, miójsce, czas^ 



79 ffiaiomoii o Łodtaeeich 

ifl ntkowicifl wypisana hy<E powinny, a ntdewisyalko 
tylui, mićjiic:a druku, druliai-Kii, dale roku i dni* x|sk 
li«jwick*zą irisloii'1'ą wypisać, wtk«zać jakaic wiĆr*s« 
laiin^, Korliować Itlery wiolkie, prKAKtaiikuwaiiis, for- 
mij licsby, akróu«ui«, urlografją i pomyłki. Nic nie 
odmieniać, nie poprawiać, iił« kwinponnwać. Godzi ai^ 
objsiiiić, alo wssyalko co jvat, lo w cafości xactioM*ać. 
Obserwować di-uhiazgi, aź do wydai-sanycli dcfekluw 
wliitrach. Wymienić wiodume insigno, ainni^j wia- 
dome duktadnie opiaać, opii-ać ryciuki ifiglo, jakieby 
aic wydaiKyty. Ib sacnegulna pilność, klóra w ko- 
dexam pierwazych inkunabułów Ewrara (if jedynie 
prjwia do końca, w dalazyrh cr.aaacb, gdy końcowe 
s/.cx«guIuości cz^aciami na początek się piKcnosKą, pił- 
noać Ła mówię, dzieli aię między opisami równie po- 
czątku, jak i końra iiikunubulów. 

Jakim cliaiakterem cKyli drukiem, acholeałyką, 
antykwą czy kuritywą — Jak kolumna lextu- łub kom- 
iDcular^a nsKykuwaiia, po .wiele linji na aLionie— 1*8- 
ginacjo, rekLmy, nignaliiry, lyluliki, ety a^ , czy ich 
ntimk? litrry wielkie jeiii ich nićmti? — Format, tak 
nkaBUJi^cy sią na oko, jak i rzecnywikty, cxyk ohli- 
czńniń apossytów (bo wdzićle 4to rs^blo by wuja ter- 
niony) — liczba kart i arkuszy, karty biaie, pomyłki 
w licBDowaiiiu kart, w signJlurach->- wazystko to po- 
winno być starannie rozwaionć i opisonć> Bywa cze- 
•em dKiel kilka, które jeden kodex, jedno Tulumen, 
•kiudać miały, lakie częstukroć aamćmi tylko aij;na- 
hyiy, atooif koniecznie, lak, aby cale 




drulowar^cJi inŁunabulaeh* 75 

jętych juz by {o, które wiele podobnych trudnoici wy- 
jasini)^) ale w takiój wyjainienia usilnoici pełno bywa 
pomyłek^ dom^afów, płonnych urojeńf bez końce ne 
wiarę powtarzanych ba{amuctw, Wreazcie rozpoznaje 
aię charakieryalyki kodexu drukowanćgo, inkunabułu, 
druk, a luiaDowicie wiekie lilery, inaigne, figCe^ ry- 
ciny. C^uaem jtden giaer dla wielu drukarzy Jiter 
doatarczd: lak bywało od i46a do 1473 i jczęato fui 
zarsurone litory do uiycia nanowo wzięto, wazakie 
w dawniejszych ow^^h czasach taklA charakterystyk 
poszukiwanie jest wiele objaiuiającć. 

Jeżeli mamy kodex drukowany łacińskii drukiem 
gockim albo póigockim, bez datowania, bez foliowania 
i paginacji, bez sigualur i reklamów. bez liter wiel- 
kich, bez tytulików, bez kommy, z licznemi skróce- 
niami, z literami wiązanemi, z kreską nad i, z rege- 
strem na czele, w końcowym tytule ucinkowe królzie 
wyraźónić, na papierze tęgim, ^formatu ogromnego 
folio, o takim kodexie słusznie sądzić moiemy, iebyl 
drukowany przed rokiem 1470 i blisko tego 147O1 
1476 roku. 

W idkim poszukiwaniu uwaiaó potrzeba, ie po- 
dobnie jak w dochodzćniu czasu kodexów rękopismo- 
wy eh,, łalwićj bywa znalesć daty wskazujące, źe ko- 
dex drukowany nie dawniejszy, a nie moina z pewno- 
ścią powiedzie czy nie jest późnićjszy. Wszakie na 
sposób taki drukowane pićrwolne, mają wejrzenie 
istnych rękopismów, póinićjsze a mianowicie te, któro 
już w XVI wieku tak drukowane być mogły, wydają 
od razu drukowaną księgę. — W takich inkunabułów 
poszukiwaniach, pilnie trzeba odróżniać wydania, a 
jednak próżno ich nie mnożyć. Są bowiem pomyłki 
na prasie poprawiane, na prasie farby ńadawacz mogl 
powyciągać litery i wiersze, i wespół z pressyerem 
pomieszać je, pełno jest tego przykładów. Na prassie 
nie raz drukai*z hzykakońca zmienia, dla ozdoby« dla 
kaprysu, przypadkiem, początek przeistaczń, niektóre 
karty inaczej przedrukowywa, mianowicie początko- 
we. Zląd powstają tylko zmienne exemplai*ze. A tym- 
czasem są Karta w kartę, wiersz w wiersz, tym samym 
drukiem przedrukowania, które rozróżnić wypada. 

Niesłychane w tym wszystkim są utrudzania. Mnie- 
mam, że kto rzuci okiem na opisy rożnych wydań 

JO 



f4 fVtadamoi6 o lodexach 

pMltorta WrubU ; kio itssUDOwi aię nad Wł«loki*otnym 
statutów roka 1 5a4 pnedrukowywaniem, jak to w ka- 
talogu inkanabnluw wyjainiamy; kto aią rospatntyt 
w tym, co siq mówifo o katolikonach Jana s Gooui 
(Bibliogr. księgi pierwsae ^ 7—9. T. I. p. 96—35), tao 

EoedA cokolwiek bihliogiafów 1 biblioŁekaniy moaoty, 
ibliotekarskio aiesnośn^ catr>idniĆDia, wiele godsiii, 
wiele csasii mordnuce, których nniknąii niepodobna, 
w klóryiB nić można byt! donyó pedantem. Pewnie, 
ie nie każda kaięga teeo wyailfeDia i^tó} drobiasgowć) 
imalcńkowatćj przyiady wymaga, Wazeiako jeat iibai 
saaby t wiele takich, którycji caniedbywac bihlitfttka- 
raowi byłoby 1 jego strony ostatnim i uiewybaczo- 
nym niedbalstwem. Nabywa on wpj-awy w tym dzia- 
Iiniu, a w pośpiccho swojim ruch ludzki wymierzo- 
ny, pewnego i niemal^o cuun potrzebuje. 

XXI]1. WlaJnie aą to szpargały, stare w biblio- 
tece graty, które tok dalece bibliolekaray trapie. Bru- 
dne, i wiekiem sakopciafe księgi, o którycn uiytku, 
mało kto wiedsićc może, których wwiększ6j irh csę- 
ici, rzeczywiście bardzo mały uiytek byd moie. O 
których jednak rzeczywistym uiytku, wysokim sza- 
cunku i oiesmiernćj nieras warloici, kaidyb^ wie- 
dxi^ć powinien. Z innych okoliczuosci mówiło sif 
(Bibiiogr. ka. 1, ^ 47. p. if>4) o wartości ksiąg rzad- 
kich, mówiło sit mało co wyźć), o warloici ręko- 
pisniów, też same tam wymienione uwagi, zastoso-' 
nkunnbulów. których wysoki azacunek 




drutowanych mlunahulach. ^5 

claddl staranności i gotów byl sa doatrseioną ponylkę 
^dziełach swejofficyny, pocxerwonyni sloty m płacić. 

Dawiiuść i pićrwoluość. W ogólności .mówiąc, 
Uóra księga % inkunabułów dawniejuca, tym jeat asa* 
iowuićjsza. Calolicony beii^iaty i rol^u i46o, są wif- 
:8%ćgo szacunku nii późniójsze, Specula 1473 daleko 
rięcćj znaczą niżeli t483. Po roku i5oo inkunabaU 
V krajach, gdzie się drukarstwo wczesno rozpowssa- 
thnilo, mało znaczą. Ale editionos principea równio 
lVgo jak i XVIgo wieku, są niezmiernć) ceny mia« 
lowirie klassyków starożytnych lub Włoskich. 

Editiones principea tyle w bibliograficznym ibi- 
iliotekarskim ifsyku znaczące, największą poniekąd 
olę w inkunabułach grają« jednakże rozmaitym apo<- 
obem są od bibliografów brauć, i innemi .terminami 
ozróźniane. Priroarja jent taka, która przed wszy- 
tkienii jest pićrwsza, cliociał często może byó nie 
ale dzieło, jak naprzyklad wydonje Tartta przez Jina 
le Spira jest cząslkowć. Wydanie principum pria- 
;eps, albo in ter principea princeps, jest najpićrwszym 
ałkowilym autora dziól wydaniem: takim Cicero Mi<- 
luciana r. 1498, chociaż wprzód wiele Cicerona to 
islów^ to de officiis, drukowanych było* Następuje 
lotym princeps secunda, suoundaria i podobne ter- 
Dina, które nie są dośó powszechnie przyjęte, i ału- 
znie nawet zaniedbywane, bo próżnoby myśl obar- 
/.u{y, nie wyjaśniając rzeczy. Jest zaś editio princepa 
a, która poraź pićrwszy dzićlo jakie ogłasza; princeps, 
lora wydaje go ze scholiasteAem, czyli starodawnym 
ommentatorem; princeps, która z jakiego ręko piamu 
loraz piórwazy użytćgo drukuje. Tym sposobem sa 
diliones principes i w XVII i w XVIII wieku i dzia 
iii/cze. Apollodora primeps prlmaria w Rzymie r. 
555 ; Sexlu8a Brapirika w Paryżu i6ai , Gajuita w Ber- 
[nie I Sao. Podług innych, wydania wszystkich klas- 
yków fitarożytnych a nawet i innych, w XV wieku 
o i5oo roku dtukowan^, jako pierwotne wydania, 
% edi^tortes principes, tak, że termin odpowiadd zna- 
zenin inkunabułów. W ściśićjszym atoli znaczeniu, 
3 wydania principea, odnoszą się do czanu inkuna- 
ulów i obejmują wydania takich pisarzv starożytnych, 
j\^\i%7.^') liczby łacińskich pod koniec XVgo wieku, a 
'iększe) liczby greckich z początkiem XVIgo wieku^ 



76 FFiadomoió o iodexaeh 

kiinj porcK pićrwaty, w CK^Jd lub w caloiei druko- 
wani bjili, których toxt x r^kopismu jakiego poraź 
piirwuył-oglaHzany. Zl^d wypada, ź« w prssci^jju Ut 
pićrwisych rospowHechniaiącćgo li^ drukanLwa, je- 
dnego autora po kilka pići'wsxycli edycy) wyrhodiilo, 
i« po kilka wydań jest poczytywanych h principtrs. 
Piirwotnemisą: Fliojuie Yenecki i46^ Riymski 1470, 
Parm«ń*kt 1^76; Lukaa i Apnluus Riymiki i4ti9, 
liiwiua Rsymaki i46g, ale i Moguncki i5i8 i Ba»- 
It-jikł i53i a^ principea, Siliuailaliros Rzymaki 1471, 
Quiiitilian Yenecki 1471, Celaua Florencki 1476, Ho- 
mer Florencki i488, Minuciua Felix Reymaki i54a i 
tak dalbj, PićrwaEO wydania Dante, FiMfa, Boca- 
cego. Wydania takie alu£ą za r^opiama. Uwiecxui{y 
csaaem potracone jui rękopiania, upowaKechnily icb 
niycie-aiając aiq ich kopj^. S^ tym apoaobern wy- 
sokiej ceny. Nawet pićrwane ifumaczenia piaarzy gre- 
ckich na lacińiiki język , bywają nieBmiernćj wagi , piko 
neprzykl-id Slrałio Gnarina i48o, Herodot VaUi 1474, 
a mianowicie Ftolemeuaza geogrotja tfumaczona przez 
Angolo, u X<eTilapaa w WiceiiKir 1475; pntea Calde- 
1'ina; a azlychowane krajobrazy jego przez Ruckincka 
11 Schweinhejma w Rzymie 1478; n Hola w Ulmie 
1483; u Łiapiaa w Bononji i4€s? 

Rzadkoać jakich wydań nieafychanie podnosi ccnq 
inkunobiildw. Dwie xylograficzne kartki oaobliwoaci^ 
w Paryża. Ktoby znalks^ aiódoiy exemplarz l*aaUerza 
1457? fii^kiiyby majątek znalast. 

Cua oaoliliweao w sobie maiaf} wydania 1 




drukowanych iniunahulach. 77 

(hist. bihK Krak. p. 18) (o), ie xa pićrwotno Boka- 
cego wydanie dekameroDU, markts de Blandfort wAa- 
giji as.iplacil i3ooo talarów. Uczony księgarz. Rainouard 
s płacze m odJa\v'aI obiecanego hrabiemu iSpencer lic- 
mera i488 sasunimę 3ooo funt. sŁeriingów. Pliniusz 
Jana se Spiry i4(>9 r.e zbiorów Askewa sprzedano do 
BrilitfZ muzeum za 43 funt. sterlingów. Qutntiliana u 
Mciiweinliejma i470za4o5y aCaeMara Ugoi 1472 za 4 30 
y.lolych hoJlenderskich na licylaryi Men ara, Ciceroua 
iiAly do Brutusa u Jensona 1470 wartowały 198, a 
Boccacego de genealogia deorum, u Wendelina 1473, 
1 12 ztolych holienderskich na sprzedaży Boisćgo. Boc- 
cacego zaś decnmerone u ^Valdafera i47i znalazły 
wówczas mitośnika, źe poszły za lOO gw^neów. llo- 
mera hatrai*.homyomachia i486 chodziła za 5o gwi<- 
Deów. Fliiijusz Rzymski 1469 chodził po aoo kilka- 
dziesiąt Liwrów francuskich, albo 43 funt. sterlingów. 
Caesar Rzymski u Piotra Maximfs 1469. zapłacony był 
iq6o liwrów, za Cicero na de oillciis u SchólTera i466. 
dano i45o liwrów, za Auiusa Gelliusa Rzymskiego 
1469. poszło ]i3o liwrów, zaValeriusza Maxima Mu- 
gunckiego 1471. zapłacono i5oo liwrów, za Wene- 
ckiego 1471. skromnićl, bo tylko 903 liwrów, za Apu- 
lejusa Rzymskiego |4^9< wypadło i5qo liwrów. A to 
lak płacono na licytacji biblioteki de la Yalli^re. I da- 
leko więcej przykładów mimy nadzwyczajnego za in- 
kunabułami zapędzania się, aniżeli za rękopismami. 
Łatwiej bowiem le skarby nabywać i z nimi emulo- 
wać. Z pomiędzy kilku lub kilkunastu exemplarzy 
moie hyc tryumf nabycia odmieniony, kiedy^ ręko- 
pismu lylko jeden exempiarz exystjowac może. Żywszy 
tedy handel inkunabułami byud i biblioteki z duble- 
tami inkunabułów tak występuj(|, jak z dubletami ksiąg 
innych. 

Historyczny obraz bibliotek w polszczę. 

XXIV. Powiedziawszy tyle ogólnych, dla wiehi 




(o) Paini^Łn. Wartz. 11819. T.XIII. p. iu5. 



yS J3i4t. hihl w PołacM 

■w Krakowie, jako do głównego relu nanigo. Ale jak 

todsi«{o(uwaialiamy), mając Jia uko deie^ biblioteki, 
tylu wiadoinbściariti i-oEmBJleini ubaicione Koalalo, że 
ni«faz saledwig jlud daiejów bibliuliiki poiledaić »i^ 
daje, tak i u nas w łycb wtui-ycli bibliograficzny uh 
knifgach, chociaż dzieło Btiiidlkiigo nas zabawia, u- 
stawicsnie daleko od niego (idsko kujemy i tyle od- 
dalamy, iv zdajemy się o nim zapomiua^ W tej je- 
dnak, że tak powiem, nicRWorNości i awawoli nasicej, 
zasiania iias*t^tul kaiąg bilitiogra&cznych: o co tojeit 
bihiiogrefju i co aą bibliogt-sficzne dzielą, gdy uiżej 
powietDY, cały dzióla ninieiazego odmęt, mam na- 
dzieja, te usprawiedliwiona m KOilanie. AA'i'eizcłe, kie- 
dy dupriiiiać mamy Bandtki^go małe hiatorji biblioteki 
Xrakk>włkiej d/.ieio, znacznie vh«zerniejasyo>i wtóremi 
jbibliugrałicziiemi kai^gaiuii cokolwiek w nich o biblio- 
tekach i rzeczach bib I tutek ort twa dotyczących powi- 
niy, to wszyalko jest w miejscu i wcale nie zbacza 
I wytkniętej drogi. Oli t«gw gdy przychodzi nam 
treść daiejiiw bililioteki uniwersytelu Krakowskiego 
z dzieła Bandtkiógo fyciągnąd, ośmielamy si^ roz- 
winąć ją w bintoryczny ubrnz losów bibliotek w Pol- 
szczę bijdąfcych. PeWnie, ie na pozór małe do tego 
posiadamy wisdomoici, uiedustaleczne dania. Raidy 
słusznie potrząśnte głową i wzruszy ramionami na ta- 
kie przedsigvTziqoie. Nie rsz (rapił sif Bandtkie, ie 
niómiił dostatecznych o główni) bibliotece łCrakow- 
skiej wiadomości, jakie si^ zrywnć z obszerniejszym 
' * 1 ■' latju^ przedsiębiorąc ten o^ól- 




7. ufMrosł rftopUnuennycli od 4ooó do ś3So. 79 

wiąxać. Wróinei prócs tfgoiycia koleji, oglądając 
»koio 3o wickszyjbh krajowych bibliottk, a prxtircu« 
a)ąc iijDych tytu kalaloffi, lub ni<ijąc sposobność po«» 
rxi^cia o Dirb wiadomości; w różnych mówią życia 
Dego kolt* jach po różnych slronach Politki tym apo- 
obom zdarzyło mi sią oglądaó dosyć różnorodnych zo 
tarodowua exyslującycn biMioUk. Te, jakożkolwiek 
lorywczo obejrzane, postożyly mi do tegoż samćgo 
«lu, do wy ciągnienia kilku ogólniejszych obserwacyj, 
;tóre 1u w nastąp ującym obrazie pokrótce uszykować 
^rzedsiąwziąlem. Zdawać sią może, że obejrzenia po- 
rierszihni nie może dosyć' korzystnymi być do czy* 
lienia uwag. Atoli nie było. mody prjr.estrajauia aia- 
ych książek i bibliotek, "^^jaka dziś nastała: książki 
r swojich kostiumach zostawały, a jeden rzut oka 
apewnia/nieraz jakićgo wieka zbiór książek prezen- 
uje sią oku^ Niejakim doświadczeniem przekonałem 
ią, że powłoka dawna, w jpowziącia ogólnćgo o bi- 
iliotece pomy'ała nie uwodzi. Dla tćgo, aamo nie- 
Llórych bibliotek, pofotne okiem przepatrzenie, roi- 
rijaio myśJi mo;e« W przedaiąwuątym skreślenia o* 
;ólnćgo obrazu dziejów bibliotek w Polszczę, nie jest 
;amiarem wytykać zdarzenia każdćj poiedyncz6j bi- 
)iioteki, lub obraz ten uzupełnić szczegułowemi wy- 
ladkaroi, których ani poszukiwałem, ani poszukiwać 
nogłem. Kilka głów niejszy eh, ile wiadome, wymienić 
laltżałoy dosyć pomniejszych^ o którvch przypadkiem 
lowiedzić sią i*rsy szło, me zaniedbało sią: reszlą do 
^oszukiwania innym zostawią. Jeżeli, com widział i 
:o mówią, dobrzem widział i dobrze mówią, to ogią- 
łający resztą exystującyrh starodawnych bibliotek, po- 
hukujący starych a ciemnych katalogów, zadający so- 
)ie ciężki bad^iwczy mozół w rozpoznaniu nowo po- 
rromadzooych bibliotekach , tudzież zbierający szcze- 
'ułowe kazdćj biblioteki zdarzenia , mogą sprawdzić, 
icenia^, poprawiać, rozprzestrzeniać. To, co piszą 
est moje, jest ubogie, jest proste. Im wiącój małe 
)08lrzeżenia prostymi, łatwymi, koniecznymi i jasny- 
ni sią wydadzą, tym prawdziwszymi b}ć muszą: bo 
>iawda powinna być bez przysady i z wejrzenia łut wa 
oczywiste, a kombinacya zdarzeń, jakkolwiek cza- 
em skomplikowana, wszelako paturalna, prosta ido 
irzekonama mówiąca. 



JJtat. bibL w PoIstCMe 



XXV. Nornitnduw i Węgrów lupieie, xd*va(r 
■ic w IX i X wieku do osiołka w fiuiupie facińiki^j 
wywrocad i iii»zcxyi dawne rsymskia liih Trankuw 
naukowe zakłady. WklaaKtorach ottttilnigwialla prsy- 
tulek, byl dunięgony puźojtami, które dotykały i sbio- 
ry kfii^f! prsy koauiotach lub po klB>xŁui-acli puzoslają- 
cych. LvGii Łe wieki cierunoty i upadku ludzkiego, 
nie gardziły księgami. Chociai aię sgiłliny dawuym 
porr.ądkoin i Eakladoin łnudalism rozwinął, wazelako 

fiotrzehni byli męieiwiatta, męźe kiórzyby strapione 
ud/kie serce pokrzepili, ua drogę cnoty prowadzili. 
Klasstory doslarczoty tycb ludzi. A wiek X. stając się 
wiekiem reatouracyi ludzkiej, sŁnwat resLaurac|ą za- 
ktuduw BwiaUa. W klasztorach dokladauo atarań, a- 
żeby doalarciać księgi dla potrzeby wieku. Czuwano 
więcćj nnd pozusŁateini lub iiad nowu tworzącemi sif 
bibliotekami, alarauo tię zapełniać je prxepiaywaiiemł 
księgami. Uczony Gurbert (papież Sylwester U) i 
wielu innych, wzywali swojich do przepiNywania. Nie 
ber. cięikic-Ii trudności to. preychodzito, poiiiewai nie- 
zmiernie trudno było zdobywać się na materjal do 
pisania. Jeden pergamin byf dla użycia, i len koszto- 
wny. Przy pomnaittuiu się bibliotek, były niszczone sta- 
rodawna dzićla, bo mnić) dla wieku użyteczne psrgami- 
rękopisma, skrobano aby lext ksiąg Iilui'gicxnycli, 




7. tPzrost ręiopUmiennycJi odłooo do tSSo* 81 

przylym Boecjus^a zbiór wiadomości (p); rlzief.i Fan^ 
taslyozne o Alexancir%e Wielkim, i o sprawach Rzym- 
skich świćzy Iwór XI właśnie wieku, i Dygealy i la. 
alytucje świeżo w Europie w XII rozgłoszono; zjawiło 
się kilka slarożylnych pisarzy, klórzy bądź- klasztorne, 
h€|dź.djecezaliie małe ksiąg zbiory sędziwemi czyniły (q). 
Czyli przepisywaniem na miejscu w Polszczę zbiory 
te przy mnożone zostały? iadnycii dotąd uie znalazłem 
śladów. Widzę tylko po dzisiejszych bibliotekach 
z tamtych czasów pozo8ta4[e kodexa, z Francji i z Włoch 
późniejsze z Niemiec ściągnięte. Bez wątpienia czyli 
pargamin sprowadzić, czyli golowy kodeXy wszystko 
to jedno było, jedenże nakład* Obok pargamin u u- 
powMzechniiIsię na zachodzie bawełniany papier, który 
w XII i Xlii wieku niezmiernie ułatwiał pomnożenie 
bibliotek, które coraz większą, mianowicie po klaszto- 
rach stawały się potrzebą (r). Podejmowane krzyżowe 
wyprawy, zbliżyły więcćj niż kiedykolwiek chrześciart 
do naukowych mahommetańskich zakładów. Widok 
ogromnych wHiszpanji, wAsji i w Egypcie bibliotek, 
skłaniał rycerzy łacińskich do naśladownictwa. Fri- 
derik II i Ludwik IX. mieli sWoje biblioteki, a lubo 
uczone nowe zakony, dominikanów i franciszkanów, 
swego wieku naukom poświęcpnć, ranićj się przepi- 
sywaniem ksiąg zajmowały, z tym wszystkim, również 
bil)liotek potrzebowały, a \vłosnych dzićł bibliotekom 
dostarczały. A zatym mnożyło się przepisywaczy i 
kodexów na pnrgaminie i na papićrze z bawełny (s). 
Co z tych kopij do Polski weszło? mało umiem po- 
wiedzieć, wszakże rękopismów na papierze bawełnia* 



(p) Tak o tym lądiić kulą exemplarx Boeciasza w bibliotece War* 
•&awAi«?j będący i cytowania legoi fioeciiisia przez kornmen- 
tatora dok(ora J;iaa Dąbrówkę. Nie przytaczam tn podarnnka 
bisknpa Marcina koaciołowi ptorkiemu w r. 1634* bibliotek i, 
bo nie wieiu zkąd o tym Rzepnicki ( Viiae praeaulum III. c* T. IŁ 

5. 307^ wiadomo^^ taką czerpnąt. Powtórzył ją w przedmowie 
o djkcjonarza Poetów Juszyii«ki. 
[) Otwiec. i oanki w Polazcze § 6. Tygodn. Wil. 1816. T. I. p. 53—55. 
r) Clauitrum sine armario (|aati eaitnim sine armcatario, albo 
Claiiftrum sine librie, arx sine irmit: t4kie by to przysłowie 
wieku. 

(s) Libros scribebąnt qui ad hoc ersDt idonei ; alii scriptot codicee 
artificiote conglutinabsiity corrigebąot alii , rubro minio cetcri 
oroabaat* 

II 



8 



8i HUt. bibU «* PoUkm 

nym, jefli aprowadnonć były, bardso mało, dziś pra- 
wie nic nie pozostaitt (l). Wfłtsnytu piflaniem, jeżeli po- 
roń lia li Poikcy biblioteki iwoje, pisali na pargamiuiff. 
Piaali safrocsqiki dziejów swojiciii slosowaia do wieku 
wienzowali po łacinie; unieiieiii pobożna fantaEJą po- 
mszćoićm knyiowym podniecona, mieli legendy świę- 
tych; mieli awe scholastycEna i kanonicaue pisma, i 
scieiityficzaa, które WitelljonU i nie wielu innych zaj- 
mować mogły. Te krajowa płody, wibogacafy fran- 
cisikańiikie i dominikońNkie biblioteki, a rai^aiAfy si^ 
do biblji, ojców i. pisarzy ataroiylnycb,, po dawuićj- 
azych benediktyńskich, t 'cisŁersow bibliotekach i po 
tych, które przy mi^zkaniu kanoników albo przy 
jakim koiciele znajdowały się. Tym sposobem więcij 
moie bibijolek było', a niieli w książki okwilć, wszskio 
z pewitof cią niejako, zważając na dalsze czasy^ twiei:- 
ó%\i moźnd, że po5o woluminów mićwaty: co nieo- 
bojętną w owym czasie rzeczą było. Nie ma iii nic 
niepodobnego, aby między nimi nić miało aię zna- 
leśc takićj, coby na selki liczyła, fjkład polityczny 
ówczesnćj Lerhji czyli Pol.iki, wystawiał ją na ciężkie 
zniazczenie, z wojen domowych i postronnych wyni- 
kające. Lecz domowe nie tyle uciążliwe były, ro na- 
paści Tatarskie, Lilwy, wdiiićrania się Niemców i Krzy- 
żaków. Drewniane były miasta, i duchowne zabiido* 
wania drewniane bywały. Roznoszone pożogi konie- 
cznie niszczyły składy ksiąg, i obok trwalćgo wzrostu, 
prKemijająre klęski, liwolo dla kraju czyniły sitkody, 




IL Pomnoienie rękopiimien. od tSSo do 0SOO. 83 

starsze sakony, nie dały się wyprzedzać z pomnoić- 
niem swych bibliotek różncmi kodesami, klórć ła- 
twiej było w (e wieki pozyskiwać i pisać. Szkoły pod 
pieczą księży biskupów będące, stały się wielce czynne 
1 książek coraz bardzićj potrzebujące. Co ostatni na 
tronie z Piastów przedsiębrał, to ostatecznie dopełniał 
Jagiełło, że wielka szkoła uniwers^^tetu Krakowskiego 
ze swujim sławnym teologicznym fakulletem, powstała 
(i364. i4oo).ICommenlując kronikę Wincentego Kadłub- 
kowicza Jan z Dąbrówki (r. i4io)y znajdy wił w bi« 
blioiekach Krakowskich, nie tyJko kilkunastu kroni- 
karzy, ale razem wielu rozmaitego rodzaju pisarzy 
wieków średnich: Anselma, Alana, S. Tomasza (u), 
Jdna de Sacrobosco, Franciszka z Florencji, Piotrów 
z Blesu i de Vineis; znajdywał ojców koicioła, Am« 
hrożćgo, Augustina, Uicronyma, Grzegorza z Na- 
zian/.u ; zawsze jeszcze w wielkiej wziętosci będących 
Boeciusza , lii idora , Aristotelesa i licznych staroży- 
tnych pisarzy: Cicerona, Horaliusza, Terentiusza, 
Persiusza, Senekę, Valeriusza Maxima, Trogusa i ere- 
ckich pisarzy- pewnie w łacińskim przekładzie: Ho- 
mera, Theophrasta, Plotina (w). Był do wykładu w u« 
niwersytecie Krakowskim Euklides, i Grzegoi^z z Sa- 
noka, midi pod ręką Wirgiliusza, żeby gust w łacinie 
ocucać (x). Wreszcie nie przestawali krajowcy ociągać 
z. zagranic kodexów i łożyć na to koszta. Biblioteki 
klasztorne i szkolne wzrastały, zawsze raczej daro- 
wiznami 4 spadkami, aniżeli własnym nabywaniem. 
Pospolicie wiele czerwonych złotych jeden kodex ko- 
8xtowat, lecz w nabywaniu ksiąg, zapał wzrastał i li- 
czba do nabywania mnożyła się. Każdy z obcych kra- 
jów wracający, z nabytkiem wracdi, kupując od slą- 
cjonarjuszów, którzy łożyli starania, aby przepisywania 
mnożyć, i nimi handlowali; od samych przepisy wa- 
czy, tandeciarzy, lul> jakimbądź przypadkiem. Obrady 
soborów Kotistancjeńskićgo (i4i4~i4i8) i Bazylej- 
akićgo (r. r43i — 1443) powołując do Bazylei Polskich 



(u) że bjrt i Jaa Duds Skot , prte^wiadczyć 1*19 moioa z Bandt. hitt* 

bibl. p. 4i. 
(w) N*uki i o^w. w PolMcse §*iS. w Tffoda. Wil. T. I. p. loSi 

Vinc. Kadł. det OmoI. vou Łiade VI. Anlianff p. 6l5 — 6i5. 
(x) Nauki i o^w. w Pol.^$ ao. ai. wTjg. Wil. T.I. p. 175. ]76« 



84 Siat. hibl. w Polizeu 

teologów i ludzi ttlaiin , i salrzymiijąe ich cksa nie tnify 
Ka(;i'anic%. fjudaly im ■ponubnuść ponabjrwsnia wielu 
r^kopismów , klure do krain prEyayloli [y). Unluwictiio 
Z Rzymem izWIocfaaini związki, olnići-sly krajitiq 
w dkarby pljmienne boftalą, du klórćj icszŁb 8łoriiźv- 
lnych piiarzy gi-oniadzifa się, « rozniJiirł piMaist- x nić) 
roxbłi;{;ali. TdmasK ze Slrzępina, Pnwel syn Wiodni- 
iDłrza E Brii(tx«wa, prxywoxili )iuągi z zagranic {?,). 
Przyyiiótt Jakób zSienaa Fliiijuf7:a(u) ; Jdn Dlngoitz 
liiwiuflza i innych (b]. Po tiroiirająrycli zakonuikecb, 
Mkoniiym prawem, wcliodxity księgi do bibliutok kia- 
aztornyrli, i s.wyUyo) apoKubem zasilać ju nie prita- 
atafy. 'lymrzaa^ni modq fiic alawato, na sposób vVfo- 
aki, xbogacJi!Biq jakim kodesem, a pi'zy zgonie prze- 
kazat! go do znnmicni[Bzef{o kni^g ^bioru. 1 1% din^ą 
zeiilane by{y zakonne, a więruj inne lak koścjdne juk 
i izkolne hihiioteki. Wapoiiininny Tomasz ze Str/.ę-r 
pina czyirSli-zepcz^ński bfi-ba Prus, uniići-ając (i46o] 
biskupem Krakowskim, wiele bibliotek licznemi ko- 
dexami opatrzył. Pozoktadsl lihrarjfl czvfi biblioteki, 
w Gnieźnie, w Poznaniu, w Uniejowie i w kollrginin 
Krakowskim (c). Drog^ ofiar, uniw»raytetu Krakow- 
skiego biblioteka w wiektr XV, na sposuł> bibliotek 
szkól innych, wzrastała. Wydziały mijly swe odd/ićine 
biblioteki: była litirnria tlieologorum in coMegio ma- 
ion ftrlJBlarum, inna libraria arlistirum w kullegium 
Uini^js^ym, inn.i hyla wydźiałn prawnego Itbrari* ca- 
iatariim. Nie b)Iy te biMioleki rox(lzie)on4 wedle 




IL Pomnoi^nie rftopiimien od i35o do 4S00. 85 

niejaką szkodę (e): z lym w^cystkim w tejże ilojSci 1 
tć|że 8i\rielno8ci nie przesiał}' się utrzymywać Krakow- 
skie biblioteki, tak, ze kiedy (r. 1450) ogień wieJkie 
szkody na Łysćj górze sprawił, biblioteka tego klasztoru 
zapełnianą by{a nowemi kodexami, kopjowanemi z ko> 
dt;xów uniwersytetu (f), który był bogaty M' ręko pisma, 
chociaż miał biblioteki młodsze od wielu innych. Pro* 
feisorowie opatrywani beneficjami i na biskupstwa po- 
stępujący, mieli łatwość uposażania biblioteki : wszakże 
i inni professorowie i wdzięczni uczniowie niezaniedby- 
waii je zbogucaó (g) Był też ten X Vsty i/f iek , Wieś- 
kiem szczegulniejszógo zupulu do formowania biblio- 
tek. Włochy, dla reszty Europy świat inn^, świat 
wzorowy,* wcalćj obszerności kultury swojej, daleko 
wyźćj postawieni o(^< wszystkich zaaipejców, zakonno 
nauki uczynili światowemi, gotyckie klassycznemii 
scholastyczue filolugicznemi. Starożytnych pisarzy dzió« 
la po niknących kodexach zapomniane, z niezmier- 
nym nakładem nabywali i od ostatniej ratowali za- 
giiby. Po wszystkich stronach łacińskich i dawnćj 
Grecji, gdzie księżyc ottomański zgasłe gen ju^zu 8wia-v 
tio przyćmił, wyszukiwani pisai*ze Rzymscy i Greccy, 
kopiowaniem nowym, exem()larze ich muożonć: a 
wkrótce wzięci do druku* Z tych zbiorów z najwyższą 
usilnością zebranych, powstawały domowe mieszkań- 
ców Włoch, zbiory książek, światowe i publiczne bi- 
blioteki, do których ułatwiony uczonym przystęp. 
Niccolo Niccoli pragnął, aby ]cgo zbiór stał się^ wo 
Florencji publicznym. Medyceusze jtgo życzeniom (r* 
i444) zados^c. uczynili* Biblioteki Florenckie iRz^m- 



(e) Bandt. ibid. p. 199. 

(f) W bibliotece prsj jiniw. Warst. w ko(fexie folio pupierowym 

csjUfii: Fioitut e»t liber id monie ealvo,prr in«uuf Miithiac 
Paria «Ie Stup not»rii piiblici protiuiiciaŁaa per fr. Liiirealiuin 
de BrieicIkiuL liiiiiia luci profea»uin ad iuMuin domini ci iiaa- 
gialri Mickaelia abbatia fcria quinla infra octauaa oaliiriutit 
M«rie yirginia anuo i46o. quo aiiiio monaaierium totum cum 
ecr.le«ia rrediilcabaUir, aono praelerito dom*nico proxtroo poit 
feaium S. Franciaci igne couiumpta tempore domiuuruin Ca- 
aimiri regia Poloniae et Thoiiiae epiawopi Cracouieoaia qui 
ex«^npliir ex univer»itate Craeouieoai acceptum, ad reacribeii- 
dum comiUodauit io memoriam fuiurorum et aniioarum aa- 
luiam. 
(g) BauJi. iiiat. bibl.Kr. p. 9~58; 4i-44. 



86 Uiat. bihl w PoUzcu, 

•kie przed Innami celowaty, chocisi Wenecja niewiele 
wyprzcdKBCłi^ dawila. Za trin Wiuchów prtykladeru, 
nczćni i mocarze zaaip«jacy, xa tak^ź uganiali się rhlii- 
ba. Głośnym rhciol h^ć x tego, usobliwszy król Ma- 
ciej w Węgrzecii (h). Jljł to zwyrzaj, niengranicKoć 
aic w Bwojłm lylku kraju w porlniecauiu oiwierenia; 
Maciej lub'I: szukoć ucsonycfi catćj Europy: być tedy 
IDoie, 2ezakIadsjt}cogruain4 w Budzyniu w Węgi-tecb 
bibliotekę, pomimo astawicznyrb k Polaka i Jagiel- 
lonami zatargów, ie bibliotekę uninernylelu Krakow- 
skiego obdai-tyl kilką kotIexóiv, iak, jakobdarz^Mar- 
ciua z Olkuaza globem niohieskim (i). 

XXVII. Oprócz tych dzlćl i kodexów, która 
z ustronia bibljolekj Polskie napełniały, i w miejscu 
samym w Polszczę, liczba rękopismów przez iywe 
kopjowaiiie położnie itię mnuiyla, atbr> przez zjawia- 
jąre sit; różnego rodzaju piśmienne w kraju płody 
wzrastała. Gdy leź same przyczyuy aprzyjająte wzro' 



ci^j Korwin ii58 — 1490 łinlit nnoBTcIi endwsitiDCDir i 
t''chów, likhdii uniocrijtfl;, ■ B>()B«fIJItkl> fctblioulf. 
rnciule ■■■ nią po Soooo ciiriroiiji^k ilutjch pTirinaoiit. 
)i« itFeliia 1 Kufiafj. ibj kin-ował 3o priepi ■}<••(!■■ mi cią- 
W Builijnin prłrnjącf mi , > cilrrcnia wa Fioreacji bfi 
irwj pitiąetmi. Złlinpjwal i drakowiD* kilMi, i Tlkopi- 
■ vr TarcTi. Bibliotikoricm w Builijńiii i^i biblioteca bjt 
łil<I<nn URnIatti t Parmj, klńrj a<^ po rfkopumi doFla~ 
icji t^jiccbit, nłitąpit po nimBirtoramcaFoiUi, po klńrjita 
ii>ałt*t>k Feii» (Riguij. R^kopii 




//. Pomnoieniłs ręlopiinuen. od 435o do 4600. 87 

stowi bibliotek, wp{\waly na ochotę i pra.wdzAwy za* 
pa{ przepis^rwania: niez miernym do tego atalo się ula- 
iwicnieoi wynalezienie w wieku XIV. papieru ze szmat 
płóciennych. Jeszcze w XIV wieku wyrabianie jego 
w Nieme/ech do8yć go sąsiednio) Polszczę doslarczać 
mogto, ze pod koniec tego wieku (od r. 1370) na pa- 
pierze pisywano, okiadając niekiedy kazd^ aposzyt 
pargaminową karlą, przez co kodex papieroWy w kil- 
kanaście kart papieru y po dwie pergaminowych mić- 
"wkL Takie przekładanie papieru pergaminem utrzy- 
mywąiosię jeszcze i w począlku XV go wieku (do i4ao^^ 
chociaż przy rosnącćj liczbie pisarzy, zwyczaj ten coras 
mniej dostrzegać się daje. Gładkość, jdobroćpapićru 
i jego dostatek od począlku XVgo wieku, lak daiece 
czvni{ go powszechnym, ie ledwie niezupełnie rugo- 
wał pergamin z pod pióra prze pisy waczy. Cały pra- 
wie wiek XV. wielka liczba różnego rodzaju^ pisarzy, 
przepisywaniem zajęła była« JLiędwie pod koniec tego 
wieku, gdy sztuka drukarska do Polski zaglądała', tą 
ochota przepisywania znowu stygnąc poczęta. — W koń- 
cu XIV wieku, jak Jakób z Podobicza Kują wianiu, syu 
Fabjana przepisywał (k), podobnie znajdowali aię inni 
po różnych stronach kraju i w różnych zakonach pi* 
szary. Lecz w owe lata pisarze ci byli skromni i 
nazwisk swojich prawie nie wymieniali. IzcałegoXVg^ 
wieku większa jest Jiczba lakich, których pisarza na- 
zwisko ukryte: wszakże z pozostałych takich, u któ- 
rych nazwiska wymieniane, widać, iż najgprliwiej do 
pisania brali się benediklyni I cistorsi. Najwięcej i 
prawie jedynie te zakony, duchowieństwo świeckie, 
kanonicy regularni, miechowici niemałe także po so- 
bie dość liczne pamiątki, inne zakony cokolwiek mnićj 
zostawili, chociaż nie zaniedbali do pomnożenia ko- 
dexów przyczyniać się (I). Można to uważać, że zrę- 



(k) B«ndt. 1. e. p. 4. 

(1) Dla prxetfwu(]cz(^iiia, 2e inaczna lictba prsepistijącycli była, sa- 
łącsam imiona uie wielu, któryrh na prędce irckopiicn/iw Łyso- 
ąórskich i Sieciechowskich , i t kilkndsicaifciii iiioycb kodexów 
■ roirzucooycb lu i ówdzie wiadoinoici wjDoiowałein. 

]3q5. Jakób de Podobicze 'WlaŁea1avieoaia ayn Fabiana (Dandt. 

hiat. bihi. p 4) 
)4o4. i4o6 ]4o7. frater Yeiicealaiia natione Polonua praepoaima 

io monaaterio acie Heduigia anie porum latioam Craconiat. 



88 HimL hibL w PolśKCse 

kopiśmiennych bibliolek, benedyktyńską Lubieńską bU 
bliotekę czas uajwięcój 8sanowa{ i w nićj bard%o siaro 
rękopisma dochował. Jak inne biblioieki, lak Siecie- 



]4oG. i4o7. Maciej esjli Mateott t Sxi<)ka Jana ZiiDawce sja 

(Baa<U. ibid. p. 9). 
i4o8. Thoiuaa clericna de Posnaoitnaia (Sieciecbow)* 
i4i2. Pauliu de Lipno. 

i4i4. LuthoiT«na de CroaeaeclioTO (s Siccirchowakich koilexów)« 
i4i4. i4i6. Mulhena csjii Mathiaa deiaajlasa benedjfktyn w Kra- 
kowie (Sieciechów). 
i4i5. do 1449. Clemena d^ Słupia, na końcu j>iaat w Knnowic 
(Sieciechów.) ezj nie Un aam i435 Clcinena pracdienior in 
Lvuhliił (Siec.) 
i4i5 Piotr sWoli. 
i4iG. Mąuriia de I»t1s«a (Siec.) 
A16. J«u sWarazawjr (B4Ddt. bist. bibl. p. 5.) 
1417. Prz^bjatjiw de Liaowecs (x Ł^faogórakicli kodex6w)« 
i42o. Jonnoea de Cttpicse (£*j«ag.) 

i4aa— 1456. Jan K«Dty Miechowita Malleua dictos (Bandt. I. e. p.7«) 
j42i3. Weiicealaus datiua GhlftiiUur (Siec.) 

1437—1447. Petrus de Borsjkolwa, w roku i447. cxnl scaweg9 

ftakoou. Wapólnie x uiin pracowai w tjchie caaaarh pra* 

cnjącT raagiater Pjiwet de Z4thor (2«ya«g*) Ten Pawet t Za- 

lora był kasnodai^ją (Baudt. I. e. p.6.7w) 

1429. StaniaUua deMstovo (Siec.) 

i43a. Nicolaus de W<ilii coadjulor magiatri Mathiat canonici re* 

giilaria etrectoria eccleaiae parochialia in Laokoch^uo (Siec.) 
i43a. Jan z Opatowca* 
i434. Petrus capellaous oliin Ticariua de Sjrdlow tunc teuporit 

in Pacaanow (Siec.) 
i456. Nicolaus de Polanieci (Łysag.) 
i436. Nicolaus de Rzeschow {ŁjBng,) 
i436. Mattheus dictus Z»mokto (Siec.) 
1439. Nicolnus in CaWomoote (Łysag.) 
i44o. Mureup (Sieo.) 
i444. de Lipowa głowa notarins wenerabilia inagistri Szpici to jest 

Nicolai Szpicirairi can|oris CracoTieuais (B^udt. I. c. 11). 
)444. Jacobus de 'Wyslicia praepositna in Jernesuo. 
1449. Joann<>a de Nuya Przedanica tuiic Krzechowie morana (Siec.) 
14^9 do 1477. Staoislaus deVoicicze magister decretorum doctor 
quoQdain plebanus in IsUa canonicus etoftcialisSandomiriensia 
(Łysag.) 
i45o. Nicolaus pauper de S ncseii Andrzeja z Kobylina. 
i45o. Petrus de Cbotkowo biski>p Płocki, kanclerz Mazowiecki 

(Catal Msptor bibl. Zalusc. p. Śl). 
i45o. Mikołaj Suleda burmistra Warecki. 
]45i. Nicolaus de Sław.... (Siec.) 
i45i. Nicolaus deLathowycz (Yiucent. Kadl. deaOssol. Ton Lind* 

p. a66.) 
i45i Joannes de Ploctko Nicolai filins. 
245:1. Lanreoiiua bencdyklyii w Sieciechowie. 
i463. tfaternus frater- prolessus w Koprzywnicy* 



11. PomnoUnie rętopiimien. od 435o do 45oo. 89 

chowska w pićrwszej polowie XVgo witku mocno 
wzrastała. Od chwili zai ci^żkićj clld Łyiićjgóry o- 
gniowój w roku ł459 katastrofy, zwróciły aię usilnie 
starania do biblioteki Łysogórskiej. Mato w niej da- 
wniejszego przepisywania weszło, w bliskich zas roku 
1 460 latach, przepisy wacse zajęci byli dlanićj. 8zcze« 



i456. Joanues Seothnjcuky tnne Tieiriiu eeolesiie eollęgiiua 
•cUe Maria« Sandomirleofit (Siec.) 

1456. SuniftUus de Mjechow (2ijMf.) 

1457. Maihiat de Obieczonowo iMCcalanrenf in decretie w Gnie- 
inie (Bandt. I. c. p. ii.) 

i458. Stanialaaa Jania (filiof JoannU?) Tiearina in Gowale (2ijfag.) 

i468. Benediciua w Krakowie (Łjtag.) 

i468. Swenioalaoi clerieiu inŁeacsnik (Łjtag.) 

i458. Piiulus de BjaJa elerieuf Plocensia dioecetit* 

1459. Julian miechowita w Przeworsku. 

1459. Sianislauf Rutek deBodtewo filina carpentarii Polonita H- 

Yerendi magialri Thomae de Su«elcxe minimna czornator Ca* 

niulna ac tubiectns* 
i46o. Maitkiat Paris de Slap notariat pnblicut (Łytag.) 
>46o. Maihiat jde Cleczow dietua Trepel minitter eeeleaiaeSaoae- 

chowicsentit (Łjtag.) 
]4Go. Joannet de Cottan fidelia aeriptof aliaa pictor TiTarua 

iinagioum (lijtag.) 
i46o. i46i. Jacobut dietot Mitrula dePjotrkow (Siee«) 
i46i. Joannel de Brzesini (Siec.) 
j463 do 1470. Mathiat de Pabyanicae (Łytag.) 
i463. i465. Joannet et Petrut de Karoyeneei notarina (Lytag.) 
i465. Petrat de Searsetehow w Miechowie. 
i466. Joannet csjli Zytnoten Marti (Łytag.) 
1470. Joannet de Dob frater alumnnt PnltoTite. 
i470. Grzegorz z Krakowa (uwagi BadMath.Chol«$5. p«]6.prit* 

atad Niem. p.4ai). 
1470. Michael G«c? de Pinitko. 
1470. Jot ńnet de Odrzykon in Gora« 
1470 do 1493. Aodreat de Słupia^ i470. in Monte calto alumnua 

in praepotitura Yarelnicenti, i47». in monatterio, 1472 ple- 

bannt in ntraque Słupia, ]493. tnperior GaWimonti (Łytag.) 
]47i. Jan z Szydłowa bakałarz w uni warty tacie Krakowtkim 

(Łyttg.) 

1472. 1473. Yincentiua in Góra. 

1473. Marcut Schowa de Stup. (Łyttg.) 

1474. Joannet plebtnua de ntraque Slupp. aub montei ad iuttuoa 
et eonductum domini Miehaelit abbatit S. Crucia Moatia calni 
pro libraria eiuadem monatierii. 

1476. V. Nieolaut haerea de Schyenno (2.yaag.) 

i48o- i5oo. Bartholomatnt Soaznkowtky nauczyciel w Sokołowie 

fawagi nadMat.Cbol. $3 p. 17. tłómacz. lVi«m. p.4aa.) 
i48i. diicretut Theophilnt de Bogotlawyeze (Uwagi ibiik) 
i6oa. i5o4. Matthiu de Warka pratbyter Poananicnaia dlatccsif 

(Sieciechów)* 

12 



88 Hitt. hibl. w PoUku 

kopii(mi«n nych bililiolek, btned^kłyńikąLubicńiikąhU 
bliolelcf cxaa iiajwiccńj geaiiowa{ i W ni^j bardso stai-* 
rękopisuia dochowAf. Jak inne bibliołeki, lAk Siecia- 



ł4aS. i4o7. MłcM) ctjli Matrai* iStadki !*■■ Zisałwe* ■)• 

(II■D•I^ ibid p. 9). 

i4oS. Tboiun clericu il« PoaMoMuU (SiMiMboir). 

l4ii- Paulin d* Lipno. 

■4i4. LuthołUni (l« CroicHcbDro (i Siecirehnnikieb kodrsuw], 

i4i4. I4l6. MłlbiDi eiTli Milbiaa daltiTl>ubta«1iktvn w Kra- 
kowie (8i«i«bow). 
l4lS. do 1449. CUnau iJaStMpM, na końoa piut W Kaaowi* 
(.Sicoirchow.) cij ni* Ub Mm ł43S Clainaiu pracdisalor ia 
Ł;uhlio (»i«.) 

l4iS Piolr ■ WoIU 

liiC M*uriłi dt Iiitiw (Słce.) 

AiG. J.u iWmuwj (B^ndt. biit. bibl. p. 5.) 

i4i7. Pnjbjitiw dcLinowMi (i Ł«iaeórłkieb ŁodnAw). 

l4io. Jołnan de Ci(p<cie (Łjiag.) 

lin— 1456. J<DK*DijMia<:bowiuMi1l(Hi iIictiu(BtDdt.l.e.p.7.) 

i4i3. Weiicełlini dictua OtUinlur (Siec) 

1437—1447. Płtrai d* Borijkalwa, wraku |447. nul aeiwaga 
sakaua. Włpitoie ■ iiim pneował w Ijchla cuuarb pra- 
CBJ^CT magiUeT Piweł de Ziihor (Łjn^.) T«a Paweł x Za- 
toń bj4 kaModilrją (Baudt. I. e. p>D<7.) 

l4l9. SuniałaD* dcMłtoio (Siec.) 

l43ł> Micolaiu de Wal!) oaadjaŁor magialri Halbiaś iaaoDici rc- 
nlarii «t ractoria aeclaii** pacoobialii io Linkocbjna (Siec.) 

i45i. Jm s O^towM, 

■434. Petnu capellaoiu «l!m TiMriiu d* Sjdlow tvun unforił 
in Paciaaew (Sito.) 

l436. Nicolaiu de Polanitei (Łytig.) 

l436- Hlcolaui de Rteachow \t.'sf.^.) 

i436. Mallheai dinai Z-inokt'. (.Siee.) 




11. Pomnołinie rętopiimien. od 435o do 4800. 89 

chowska w pićrwszej polowie XVgo witku mocno 
wzrastała. Od chwili zai ci^żkićj dld ŁyKĆjgóry o- 
gniowćj w roku 1459 katastrofy, zwróci{y aię usilnie 
starania do biblioteki Łysogórskiej. Mato w niej da« 
wniejssćgo przepisywania weszło, w bliskich zas roku 
1 4tk> latach, przepisy wacse zajęci byli dlanićj. 8zcze« 



i456. Joanuet Seothnjeuky tnne Ticiriiu aeolesiaa eoUęgiiUa 

•cUc Marla« Sandoinirlentia (Siec.) 
i4S6. SuoUUiif de Mjtchow (ŁjMg.) 
1457. BfaihiAft de Obieczonowo iMccalanrenf in deeretU wGoie- 

inie (B»udt. I. c. p. ii.) 
i458. StinUlant JiiaU (filiot Joannii?) Tiearint in Gowale (Łjtag*) 
i468. Beoediciut w Krakowie (Łjaag.) 
i4i>8. Swenloalaoa clerieaa inŁeacinik (Łjaag.) 
i468. Pnuloa de fiyaJa elerieua Ploceoaia dioeccaif* 
1459. Julian miecbowita w Prxewor»kn. 

1459. Sunislaua Rnaek deBodtewo filina carpenurii Polonita H- 
verendi magiairi Thomae de Su^eicse minumna czomator Ca* 
ronina ac aubiectns* 

a46o. Mauhiaa Paris de Slap notariaa pnbliena (Łyaag.) 

1460. Mathiaade Clectow dietns Trepel minbter neeleaiaeStest* 
cbowicxenaia (Łyaag.) 

i46o. Joannea de Coatan fidclia seriptof aliaa pietor TiTamm 

iinagioum (lijaag.) 
i46o. i46i. Jacobna dietna MitniU dePjotrkow (Site«) 
i46i. Joannei de Brzesini (Siec.) 
i463 do 1470. Maibiaa de Pabjanicse (Łyaag.) 
i463. i465. Joannea et Petma de Karayenees noUrina (Lysag.) 
3 465. Petrna de Searseaebow wMiecbowie. 
i466. Joannea csyli Zyanoaen Mam (Łyaag.) 
1470. Joannea de Dob frater aiumnua PnltoTiae* 
i470. Grzegorz z Krakowa (awagi BadMatb«CboL$5. p.i6.przt* 

ktad Niem. p.43i). 
1470. Micbael 6«e? de Piniako. 

1470. Joannea de Odrzykon in Góra. 

1470 do 1493. Aodreaa deSłnpia^ i470. inMonta calto aiumnua 
in praepoaitnra VaTe]nieenai, ]47». in monaaterio, 1472 ple- 
banna in utraqne Stnpia, 1493. anperior GaWimonti (Łyaag.) 

i47i. Jan z Szydłowa bakałarz w uniwaray tacie Krakowakim 
(Łyaag.) 

1471. 1473. Yineentiaa in Góra. 

1473. Marcua Scbowa de SInp. (Łyaag.) 

1474. Joannea plebanna de ntraque Slupp. sub monte, ad iuaauot 
et eondnctnm domini Miebaelia abbatia S.Cruei8 lioalia calni 
pro libraria einadem monaaterii. 

1476. V. Nieolana haerea de Sebyenno (Łyaag.) 

i48o. i5oo. fiartbolomatna Soaznkowaky nauczyciel wSokolowia 

fuwagi nad Mat. Cbol. $ 3 p. 17. tłómacz. lVi«m. p. 4ax) 
i48i. diacretua Theopbilna de Bogoalawyeze (Uwagi ibiik) 
i6oa. i5o4. Mattbiaa de Warka praabyter Poananicnaia dlatcctif 

(Sieciacbow)* 

12 



91 I3i$t. bibL w PoltŁCMe 

warsy międsy acńnitmi swojemi (r). Wizakia pi- 
szący anlor, aie Kowue od razu cud^ą ^'^% ^y' P*~ 
sany, owit^em, poiipoUci« sam własną f^ką pUal. A 
kiedy w XV wieka po Fulsku i po Łacinie więcćj niż 
w dawnićjłzycli wiekach pisywano,, kóniecsnie aulo- 
rowia* sami wjasnor^osnie biblioteki napelniaii, Jan 
DIugosB i Macićj mtecbowits kroniki pisali; Franci- 
szek Sandek iłya swoje do Dlugona iiaty (s): iakób 
Zegler s fiocliaji magister i doktor medycyny' o me- 
dycynie (I), Lecz licz,v<i pisma tego wieKu byłoby za 
nadto, mając dnr 'ibraz bihlioLek owycb cznsów : wszakfo 
wzmJMika o nirb , daje wyobraiśi^id o bibliotekach wie- 
kuXV, poiiiewai niemi wzbogacalysi^ biblioteki. Ten 
wzroKt bibliotek, .przez pomnożenie parganiinuwy<'h, 
B mnićj daleko papierowych kudexów, pod koniecXVgo 
wieku wielkićj doznał odmiany pnez wynałezieiiić 
druku. Mniej sif staty wainemi autorów bruijouy, nio 
potrzcbnemi przepisywania, i |łrzepisywacze wielki 
wypoczynek znaleźli, skoro kopjowaaie drokiem, je- 
dnym zamachem liczba exemplarzy mnożąc, nowa 
podało środki, nie tyJko zapełniania dawnych biblio- 
tek, ale i nowych tworaćaia. 



XXVni. Skoro drnk wynaleziony został, i ko- 
dexa drukowana po rękach rozchodzić się poczęły, 

'adzane były do Hulaki, ponieważ od i 




11 L Pomnoiinie druJtowanemi od # Soo do # 6So. 93 

sprowadzonć, rMym nie późaiój, ale wrtjs po swojim 
wyjściu równie wXVslyiii, jak potym w XV| wieku 
do ł*olski przywożone. NieiDoźna ich kopi joVać i po- 
dobną drogą jak kodexa rękopiśmienne po^^skiwać, 
]edyny b}I do pozyskania środek kupić. Kupowano 
przeto księgi drukowanć, już w drugićj polowie XVgo 
wieku przychodziły. Kupowanie tyrh kodexów dru-> 
kowanych, byio koszlowne: czerwouemi stotemi dru- 
kowane foliały -płaciły aię. Nabywali je jak zwykle 
miłośnicy ksiąg* i prssekazywaii bibliotekom: a tymże 
aposobem jak dla bibliotek za rozkazem opatów i star- 
szych zakonnych poiniMŻano pisane kodexa^ tymże 
apoHobem dla powszechnego zakonnego użytku, nieo- 
dzowna było nabywać drukowanych, a przetci, jak 
r funduszów klasztornych szły koszta na biJ)liolek9 
rękopiśmienną, podobnie też same koszta, i wiąkhze 
nawet łożone być musiały, na nabycie ksiąg druko- 
wanych, bez których Wspólność zakonna obeyśćby się 
nić mogła. Jakimkolwiek sposobem zakonne biblio- 
leki przez wejście do nich ksiąg drukowanych wzra- 
stały: widzieć moina daleko większy wzrost tych bi- 
bliotek, które już w rąkopisma zasobnićjsze były, ani- 
żeli bibliotek zakonów młodszych, w których tak wiele 
rękopi^imów bvć nić mogło. Daleko tedy więcój w końcu 
wricku XVgoi w wieku XVi drukowanych ksiąg wcho- 
dziło do bibliole(k benedyktyńskich, cisterskich, mie- 
chowitów, kanoników regularnych, aniżeli do innych. 
Wszakże nie bez tego, -ażeby jakie -inne pojedynczo 
podnosić się nić miały s biblioteka bernardyńska w O- 
patowie, bogaciła się tegoż wieku księgami. Do tych 
nibliotek wchodzić mogły te księgi, któr^ wówczas 
drukowano, albo raczćj takie, których klasztor po- 
trzcbowdl. Z*pierwszych tedy druków widzić możnd: 
bibije łacimkie, Astexany, Lombardy, Bcrchorjusze, 
Januensy, Tomasz zA,quiiiu, kaznodzieje: Pelbart de 
Teracsuar, Guilliermus, Mikołaj z Błonia i inni; glossy 
Lfirana, dzićła Ludolfa, Simona dp Cassia; Specula, 
Decretalja, kanoniścii księgi praw znad Rnenu z Fran- 
cji, z Ltigdnnu, z Włoch ściąganć, i pierwsze po łaci- 
nie wydania <^jców, ojcowie Amerbacha, a później Pa- 
ryskich wydai^ ponapełniały szafy bibliotek. Księgi 
Jiturgiczne, mszały potrzebne raczćj były do kościo- 
łów. Scieuty liczny eh niekiedy biblioteki zapotrzebo- 



94 Hitt. hibl. wPoI$mce» 

wały: a lubo podobniei' i filoIofticEnyoIi nie- rat po- 
aeitlćiwiHy, wscatako iitaro^yLnycli lacińakicii puarsy, 
klórych w uwcsaa dnikowano, bardso mato. Prsy- 
M^kofy się (acinników wydania Faiinana, Aldińikia 
ini«ktui-e Wloskro wydania, wreszcie roi nc liche z Nie- 
miec, a Lipska, Norimbergi, Wiednia. Ukazywały uję 
i ijtełanv*' wydania, Ijvcx greckich piNurzy, których 
nre potriebowajio, isaledwie joki ^lad w tych bibliote- 
kach mógł aię znajdywat!. Chucioi jtii XVgo wieku 
drukowane kodexa znaczną cięać biblioteki, obok rq- 
kopiiiinowych czyniły, judnakie pozyskiwanie (akie 
ksfąg w wieku XVI. z całą iywoici^ Hwoją Irwato i 
jcdiiostajnyiii zdaje tią szło trybem. Krajowe miej- 
scowe driiki nie ud ranti do bibijolek wstąpiły. Do- 
rywcze w XV wieku wprowadzania do Krakowa dru- 
ku, nić mogło wydad okwitego plocu. Umocowana 
aa* w XVI wieku drukarnie, tak w Krakowie, jak 
przy ich roxpowszerhnieniu po całym kraju, w wiźlu 
innych mićjacach pomnożyły na kwiecie nie małą kiii^ 
liczbę. Te atoli narodowe druki w liczbę zamożne, 
były przy cu<ł702iamBkich foliałach co do objętości 
Bwojij skromne, a często drobnć, i zdawały aię by6 
płodem doiowćgo i przeoiijnjąc^go intereau. W bi> 
bIiot«kach zai słuszna było mieścić, to, co powszo- 
ch nogo było uij Iku i co z powodu ogromu swigo, 
oiałalwćgo stawało się nabyria, aame foliałowe \ wó- 
luminowo dzićta. Futskie xatym druki doić zaniedbane. 
VVsEeioVo nie obes/.Iy się bez niih biblioteki klaszluroe, 




i 



IIL Pomnołiniź druŁotpanemi od 4 5oo do 4 65o. cjS 

kupowano, mianowicie gdy księgi drukowane naftla^- 
ly (u). Tyin końcem czyniono os<ibae fundusze., fii*- 
blioleka uniwersytetu Krakowskiego posyskala takio 
fundacye od Toniassa ObiedzJńskiego, ł Benedikta 
1 Koźmina i56o i Jana Brosciusza ibSOj kloszy opa- 
trywali, pierwszy bibliotekę ^ sale, drudzy w kapi- 
tofy pieniężne, lubo niedostateczne i niedochodzące(w). 
Przynajmniej przez to w miejscu swym lepiej biblio- 
teka uporządkowaną byd mogła. 1 stalą otworem dla 
pożytku nauk. Jeżeli dawnićj rękopUmienne kodexa 
do przepisywania w różne okolice pożyczano, podo- 
bnie działu się z księgami drukówaneml. Nie bez te« 
o, żeby przez to' biblioteka iakowćj . szkody kiedy* 
olwiek nie poniosła (x)y jednazże biorąc wXVIstym 
wieku professorbwie po kilkadziesiąt dziel na raz i na 
cale swe iiczone życie (y), oddawali je, przyrzucając 
w darze dla biblioteki, po kilkaset inny cli. Nie były 
to już dary,- jak dawnićj, zamożnych w dostatki pro- 
fessorów lub prałatów. Piotr Tomicki biskup Kra- 
kowski i kanclerz uniwersytetu, był ostatnim z po- 
między, wielkich panów. W dalszym czasie największe 
skarby winien uniwersytet Krakowski', albo nie boga- 
tym professorom, albo bogatym i hojnym jifiruim wy-* 
chowanym uczniom (z). Tym sposobem nie przesta- 
wała biblioteka uniwersytetu Krakowskiego, wielkiego 
wzrostu nabywaó. Prócz dawnych rękopismów i po 
między nimi już w XV wieku pomieszczonych, a czę- 
sto na łańcużki do pulpitów przy kowy wanych kodexów 
drukowanych, wdiodziły nowsze drukowane dzieła , a 
często wielkiego interesu rękopisma. Uniwersytet, li- 
czący uczone wydziały, theologii, obojga prawa, filo* 
zofji, potrzebował wszelkiego rodzaju ksiąg, między 
któremi znalazły się rękopisma starożytnych pisarzy, 
i pierwotne }ch druki, i najlepsze icK tamtego wieku 
wydania, Stefanów, Aldinów, łacińskich i greckich, 
które bibliotek owego wieku największym bywały za- 



(n) B*Ddt. l.c p*59« snajdnje pierwsty pnyklad iioiwersjt«ta na-< 
kładem kupioną luifgą, 9111101 aerr commoniutity dopito 
]56o foku. 

(w) fiandt. 1. e. pp. 5i. 4o. 4i. 76* 

(x) Bandt. 1. c. p. 4q. 

(j) Baodt. I. c. pp. 32 %ą, 49. 

(%) Bandt. 1. c. p. 38. • 



96 SUt. bibl w PoUxe*» 

szczytem iliagactwem; dxi«la drukownae irękopistDt 
krajuwo, obujniujące liJHtoryrsue wiadomości. Stani- 
sław RcHzka, SUniłfawGrzcpaki, Jao Bro»cius2 s Ka- 
nelowa i wielu lanych, twymi i.iiNrami, wzmogli nie 
małym dusLaŁkiwu biblioteka, frzez to mogła ai) 
ązczycLC piei'wulaami, rtfkuf^ismom równającemi ai^ 
wydaoiami, wifcćj, auiźaii kturakolwiek inna w Pol- 
aKCxo. Nie byfo w tym aai zuuelnotci, uni doboru, 
bo prxypadkuwie bogaciła 119, 1 przypadak ją w m«- 
doktalku uti-zymywal (a). 

XXIX. Dzićt do filologii Jci^ajticychnig i w kraju 
wychodzących, najwięrćj być muglo po bibliotekach 
prywatnych, których liczbo w wieku XVIalym, po- 
dubaia jak' liczba uiaaray i drukaiń wxra.«tafa. Wazy- 
Kcy znamienitsi mężowie , biblioteki mićć musiuli. Dylo 
i to zuitmieuiem wieku, ia podobne domowe ksiąg zbio- 
ry, muaialy bydzapoano w kiię^i pobożne,- a >ceLyczna 
i teologiczno polemiczne. Wyuizatu lo z pobożności 
dawnych wieków i z religijnych w rhr>ieściaństwie spo- 
rów. Wropzcie, w krajowych drukowanych dziełach, 
najzuamienitazą cz^ść stanowiła polemika religijno. 
Zbierający k»icgi panowie, świeccy i duchowni, zbićo 
rali je przez szczera' amaloratwo^ dla dobrego tonu, 
dla przyozdobienia swego umysłu, dla zadosyć uczy- 
nienia polemicznemu interesowi, aby uIutwicpi'zcBla- 
dowauie lub protegowanie herezyi. Tworzyły si^ bi- 
łiliotek^i po wszystkich pro«inriarh Polski i Litwy, 




111. Pomnoienie drukowanymi od 1 5oo do # 65o. 97 

przeciwne (c). Wszelako ta surowość uslaw, ściśle 
dopełnianą hyi nić mogła. Przemożnych panów bi- 
blioleki rosły, a po między nimi, najznamieniŁszemi 
stawały się zbiory Rad/.iwiłłowskie. Przemożny ten 
dom, prócz ksiąg drukowanych, zbićral i archiwa^ 
i wyjednał sobie przywileje, ie co w archiwach rze- 
czypospoliiój leżało, to ua drugą rękę w Radziwił- 
łowskich złożone byó mogło. Tym sposobem, mię* 
dzy zbiorami prywatnemi, Kadziwilłowskie zbiory naj- 
większego stawały się interesu i bogactwem inne prze-> 
ścigały. — Zbióral księgi król Zygmunt stary i w Wil- 
nie składał* Zbiory jego powiększej części z ręko-* 
pismów złożone, obejmowały księgi ruskie, łacińskie 
1 czćskle, miały nieco ksiąg drukowanych łacińskich, 
a w całości nosiły charakter starodawnych zbiorów. 
W^nich tedy były księgi liturgiczne ibiolijne, cokoi- 
Miek kazań, i teologicznych .skróceń, mnićj kronik 
historycznych, nieco więcej fanlastycznych, parę fo- 
liałów do prawa Połskiego a więcćj do .Rzymskićgo, 
herbarz i Albert wielki: zbiór zupełnie taki, jaki po- 
siadały klasztorne biblioteki, tylKo co do liczby u- 
boższy (d). Zygmunt kupował csięgi w dość snucznój 



(e) DeereTit McrosAocu tynodai ot id tingulU dioeeeiibiit , ad 
miaof aemel in anoo per duoa loei ordinariof , ant aorum de- 
legatoa, bibliotbecae aut libri Tenalea io cia oontenti Tiaitan- 
tnr: at diligenttus r«vidaaDtur, quod»i qm libri io aia auapecti 
am haeretiei raperirantar, cramsri dabaut, (Synod. Patricov. 
i542). • 

(d) WmetrjkacK koronoycb, w aklaeb litcwakieb Folumen XIV* 
f.aaG aag. aSo. (a w 'oryginalnym p. i55) inajdujaaic regestr 
k*iv» j«kie krul Zygmunt w roku iSio posiadał, apiaauy po 
Busku, w kopji nieco pomylany. Wypisujemy go eatkiam, 
objaśniając księgi tjiciń«kic ruskiemi literami wypiaane: 

Regestr knih Ruskich, Naperwej trefotoh pargamenowj, 
knibi na pargameni Serbakoho j^izika. — Knibi atycbotofaej na 
pargamini, a jewangeli a, na papery, odno kryjto aerojn cdo- 
masakoju, a drnboje kryto cserlenoja odomaszkojo. — Kniha 
otja, na paptry pisana. — Kniba letopiaiee Kijawski.'— Kniba 
omitarej try pestnec. — Kniba o iyiyi Jonowie Kjiiisatyka.- — 
Kniha po wojnę abranoje a prasnica icb knib 4. — « Kniba tre* 
fetok a triwodciwetoaja.... perwobo caotuwieka połujca. ^- 
Kniba proroka Jeremeja. — Kniba protobo a aseatodenee w o- 
aem oatatny aparemia. — Kniba awetobo Iwana Złatowusta a 
caasoatowee. — Kniba caeatia paallyra. — Kniba caestia a pri- 
wodoposoaja. — Kniba po ucaonie posta a psattyra prenobo. — 
Kniha ukaa słnłyty a paałtjra. — Koiika caeteja. — Kniika 
poaledowania psalmów* — Kniha molitwy swiatobo Kupryana* 

i3 



g8 Utat. bibl. wPolttese 

Uoict, ule nifl wiemy cżyti swuj ebiui* innćj^o rodzaja 
dsietami zbogacit. Syn jego Zygmunt Augii»t asslo- 
óaJĄC njra swojego w iilnsymuniu krttlewskićj w Wil- 
nie biblioteki, pomuaidl j% innego rodzaja dziełami, 



Rtgtttr ŁatyAtkieh titih^ 



3 BI pir- 

■nljraairjF a iii'p>re>iiicDi, oiIjb 
•IJwistBj, idrnhi mdclnf, becIo- 
piianj obi — Kaihi pruwa du- 
showuobo. — Kiiihi tiaiutłkoru- 
«r Polikijej. — Knihi... u iiDiI 
bcrbir. — Druhiji koihi.... plsł- 
nil — Kuihi optcterłkiji— Kuiha 
biblii pliinujn,— iniłiłłwelilii 
piiri;i)BiDDirj piiaoj,* ilrubi iniiat 
młlt d« parginKBT piiłn.... Kuibi 
iittrci^ Łibiirłlłnki — KdiIm fi- 
•Ijrkntj. — Knihi obiiirlcDie (wt- 
tojeBmidy.— Kttihi oTroJF])!.— 
Knibi Jnopułt. — KnilHOteun- 
d»i*.— KnibilUrcrew.-Knthi 
inigDułAlbartiił. — Kiiibi 11ioat»- 
maii. — Drnluji Tro)cja o kniui* 



Nłipierwjj nntjtoatnt dwa u 

SargiRiiDia, jidła orUwiftB^ a 
rugi nifdiiela;, oba iupcta< — 
a drufle aułjfooiric iltra oa fn- 
ganiiuia, jedrn adi'wi(tDir, adrogi 
oiadiiclDii,niedi>piiananba. kaifgi 

trawi diicbown*K(>. kaifEi aiaiau 
oroBj Pa\A\i\ (ł^iki^o l5oG}. 
kłlflł.... aialaika, iaac kiifgi ta- 

tfWDt uki( licluika, kłifii apia- 
arikia. kiicga biblii rgkopiaiu. a 
tniiił witlkinłpirgainiuie rtk»> 
pi»iii, adrngimtiat mały na p>T- 
■am.oi. r,k»pl,m.... k.ifg- d- 
kSb. daYoragiiie] bl.tcri. Łoio- 
birdlci. kłifea (Wtroera Kul*- 
wink) fłłciculuł tcrapornm. kłicga 

|i'u '. k^tgiYDarU", D°Vl".] Li- 
łlorja Troił Da, kaif ga Acmpui iso- 

ktlffa hiiiorla geatorum at pre- 
lioruin Almndri magoi , klingi 
Hnrarinni 14^67 ktlfg* Alb>rlu» 
— agDOM, kii tga [P«tru* lU Abaiin) 
ber eompilationii pkyiiogno- 
■■«ii.ii..k.iK.{G»ido^olun.u.) 




IIL Pomnoienie drutowanymi od # 5oo do # 65o» 99 

ponieważ nnpelnial ją staroźytnemi pisarzami i filo- 
logiczne wejrzenie przybiernla. Byi tez wysiany przez 
Zygmunla Augusta franciszkan Liciinania, królowej 
maiki spowiednik, za granicę, aieby pouabywdl i przy- 
wiózł dzieła protestanckie. Osiadł Lismanin w Szwaj. 
Ciiryi i zawiódł w oczekiwaniu króla. Wszakże dość 
już znu mienita bez tego królewska biblioteka, oddana 
w dozór Łukaszowi Górnickiemu. Schodząc ze świata 
król Zygmunt August wszystkie swe księgi, klórekoi<- 
wiek miały przekazał do kollegium jezuitów w WilniOi 
których fundował za królewskim zezwoleniem biskup 
Wileński Walery an Protasewicz Suszko wski, przeka- 
zał wszystkie, oprócz graduałów, agend, mszałów, 
wiatyków, i tych ksiąg, które ku śpiewaniu i sprawie 
ceremonii koscielnycb przynależą, te bowiem praezna- 
czył do kościoła S. Aifuy na zamku (e). W tych za*- 



Kronika wseho aweu.*^ Herbar— bistbryami , Specnlum ęzenplo- 
Mołot xto»tej.-^ Witta Pautun. — rum, Sermones dorinitecur^ Am 
Drewo bliskoatj. teinpore et cle aancUa , Birikolo- 

inaeus de GlaoTiUa Aoglieiia de 
proprieuiibut rerum , Chronieo- 
rain albo aupplementuiDi (Fo- 
reatiaae),''a1bo iH epiioine dicŁiim 
condinirntuni noTitiorDio,Herba-> 
riua, (Heoriei Inatoria) roallena 
maleficarum , (Hteronymi) ViUo 
FeUum, Arbor conaauguinitatia* 

Rifgesir Czeskich knih. 

Naperwej kiiika biblia — Kniba Najpterw^i księga biblia » księga 

polnjaśerebroin okowaoa — Kniba polica w sreoro oprawna, księga 

awetoho Jana Żtalousta — Kniba tfwiętego' Jana Chryat>fltqriia, księ- 

Alrx»ndreia Polskaja aerebrom o- ga o AltncMudrse Wielkim po Pol- 

kowana. sku w srebro oprawna. 

(e) ,, Księgi wssystkie oasie, którekolwiek na ten csas w rękn i 
w scliowaniii I;«ukasza Górnickiego, a potyrn n kogoikolwiek i 
gfUirkolwiek będą, niechaj Ichino^cie d«dtą do Collegium je- 
snitów w Wilnie, którvch fundował tyinczaseni takonatfusem 
Dnazym kaiąds biskup Wileński Walerian. Okroro graduatów, 
acend, restafów, wiatyków i inojcli ksiąg, kupieniu i spra- 
wie cereinonji ko8'cielnjcb przynależących, te do kościoła S.Anny 
odkazojerny i aby tam byty dane, chcemy. A ii onych ksiąg, 
klóre jezuitom oadajemy, jest niemały i nie podły sprzęt , obo- 
wiązujemy za nie OO. jezuitów, aby byli powinni kaidą nie- 
dzielę i kaide święto do kościoła S. Anny z kollegium swego, 
jednego kaznodzieję dobrego i godnego sł^ó, kazać i nczyó 
iiauki i woli mił(!goboga, wedle U9tawy kns'eioła powszechne- 
go.'* (Testament Zyg. Aug. wpanuętn. Warsz. 1819 r. ar. 82. 



loo Hiat. bibl. w PoUzcu 

tym księgach, Icióre lif jesnirom dostały, było do«y^ 
pisarzy itaroźyLnytli, tak {acińskirh juli greckich, ovax 
niektórych o)cuw koicjofa i iiinćgo rodzaju dńil cu- 
kulwiek; wsEyalkifl prunie foliariLy, jednosLajnie opra- 
wne, t wycijiiięlemi wyraxaini, ie lo j«st Zyfimiiiiia 
Augusta wraanosć. Żadna dutąd bił>liot«ka wFt>lsxcKe 
iii« ołriymala była podobnego daru, którym, wileń- 
skich jezuitów od raza, ptęknia i dostntnio wzboga- 
coną Eontafa. Wkrótcti fjtełait Batory, rnDuźąc jezuickie 
łunilacye, a z uinai naukowe w Liitwie Eakłudy, któ- 
rych Litwie niedo^tawatu, EofundowsI w Wilnie uni- 
wersytet, poruczając go }ui będącym jezuitom, lym 
sposubem koll«j;ium jezuickićgo biblioteka, siała sią 
biblioteką uniwersytetu i służyła od razu za pierwsr.y 
saktad bibliotece uniwersytetu. Nitzai)iedholi ją w i- 
]oB<i ksiąg pomnażać: zawsze jcduuk, biblioteka uie- 
gdyi króla Zygmunta Augusta, stanowiła piękny rosną- 
cej wydsiilł. Podobnie jak król Stefan, tuk inny uni- 
wersytet, tworzył pi-itemozny Zamojski. Kunice wieku 
XVlgo i począiek XViIgo widział wzrost uniwersy- 
tetu Zamoicia, który udowodniał wielkie wylanie się 
dla iwiatła hetmana i kanclerza rzeczypospolltej. Za- 
jnoJÓ, nie tylko ^tawaI się warowuią kruju, ale razem 
siedliskiem iwialta. Zamojskie papieruie, drukarnie 
i uniwersytet, biblioteką i inncmi potrzebami opatrzo- 
ny, były owocem starań Jana Zamojskiego i tych iniien- 
rików jego, którsiy w jegu widoki wchodzili. Uiblio- 
Icka uniwersytetu Zamojskiego nie maio młodsza od 




111, Pomnoi. druŁowanemi od 4S00 do ł6So. 101 

karni Zamojskićjy albo winnych krajowych dzieła, s\a* 
rata ttię poasyitkać rękopi^nia i łych, może parę net a J bo 
1 więcój lic/ąc, przechowywała kraj'»w« kroniki (g); 
nie brakło jćj fohalów i innej objętości knią^ prawnych, 
nie tylko do prawa krajowego, ale i do Rzymskiego, 
nie brakło ojców kościoła* i cokolwiek dzieł teologi- 
cznych; a najwięcej było łacińskich i greckich ala- 
roźylnych pisarzy: nie można się było pomiędzy ni- 
mi spodziewać znacznej ilości pierwotnych wydań, 
(lak jak i w powszechności inkanabulów w tćj biblio- 
tece było nie wiele), ponieważ dość późno bibliott-ka 
zakładana; nie miała w ówczas jnleretu o nie starać 
się: ale pozyskiwała lepsze owego c/.asu wydania i 
w znacznćj ilości. Była tedy niemałych zalet (h). A 



chwilow.y rtut [oka nu Zamojtkie sbiorj, nie dał mi dpay6, 
ugo oowego pod koniec XVlIco wieku prsjb^tkii dotinee. 
Powoloe roxpoxD«Die dxiti^jsx^j biblioteki Ordjoata aeiutora 
wojewody* o ijrm pTze4wi»dcty6 tnole. Oaobj będące przy 
dxiai<*)sx^j OrdjroaU bibliotece , mole dadxą aobie ciaa aprawdzio 
to, CU muwif iaprotlować moje obaerwacie; mole dadxą aobie 
cz«a rozpoKoać po azczegut^ loay hibUoŁeki uniwerajtetu Za- 
iiioiskicgo, co tjm dukladui^j da aię ucxjni£, ie aą podpiay 
na liaicgMcb do bibliotrki dawnego nniwrrajrletu wcbodxącycb« 
Dzieje iwiatta kr»jowegp i nauk w Polatcie prtfs imię Zamoj- 
akłcb olywiaojrchy miatjrby rzeielne wdziccxooi6 Ordynatowi, 
gdyby do tego rodzaju poazukiwań kogokolwiafc lacbfcit. By- 
łoby to raxem wyjaśnieniem, ile dom Zamojakicb wapi^rał 
światło oarodowe. 
(g) Kronika Galluaa, której exemplarx dxi^ w Puławaki^j znajduje 
aif bibliotece, byta od familji Zamojgkicb oddaoa uniwrr- 
aytetowi. Dl*^ Hgo cytując ten kodex w rolnych jpiamHch 
mojich, zawazerago oazywałZaroojakim. Jńnl^incenty Bundtkie 
text t«^j kroniki drukiem ogtaazając, (YaraaTiae i8a48'') nazwit 
gu Gnielnieńakim powatając na mnie, le,'non recie hunc co- 
dłcera Gneanenaem, Zamojakim nazwałem. Byt ten kodpx wła- 
anoacią Jana Zamójaki^go wojewody Sandoniirakiego i biblio- 
t^i akademii Zamojskiej, a zaiym atu^zuosć Zamojakim a nie 
Goielnieńakim nazywać go kazwła: a kiedy raz był Zamojakim. 
nnzwany,' |o jul było niedogodnie dla piamieonictwa inaczej 
go przezywać, równie, jak jeat niedogodnie i niewcze^nie^ 
gdy podrólnicy upornie i kapryśnie coraz odmienne odkry- 
wanym od aiebie przylądkom, wyapom, przyi;6rkom, nazwi- 
aka nadają.— Za co Bandtkie błędem Lengnicba, którego band 

£anram incnriam gromi , uwiedziony, zaraz na tTtule Gallusa 
[arcioem przecbrzcił? o tym nie mi^jace tu mówić, 
(b) Wazystko, co tu o bibliotece > akademii Zamojakiifj mówię, wy- 
nika z jednogodzinnego widzenia wspanialej Ordynata aeuatora 
wojewody bibliotcai, i bezwątpienia nie małego proftowania od 
osób świadomych, wymaga. 



lOS Mitt.' bibl. u> PaltKu 

nnifffrsyUckie biblioteki: Krakowska, WilsńAka, Za- 

mujaka, 1) id kię nd zakoiinyrli rułriity, źe byty więcej 
filologioziłtt. Wikńnka w tym od innych mmćj Kna- 
czqcą, ie tiiedoKlawafo juj rękopisraów; Krakowska 
tym snomianilaza, ie DajdawniójsKa, w liczbę kaiąźck 
iia)bo/:aC»za, licsyla bowiem około aoOO rozmaitych 
kodtxów czyli rękopijmiflonych woluminów, wsz«U 
ki<:h inkunabułów kilka tysięcy, a coras nowo druku- 
WBiiycli kniąiek, inne kilka lyftięcy, tak, its w polo- 
wie pierwszej wieku XVIIgo kilkanaście i okoto dwu- 
dzieatu tysięcy Krakowska bililioteka liciyć mogU. 
Po kilka tysięcy drukowanyrh kst^g ipukilkaiset rę- 
kopismów, liczyły Łyao^órska, Miochowska, Siecie- 
chowśka i innu dawne, którym przed iiinemi wyru- 
wnywatj puczyiinly jeziiickiu. Tym sposobem naj- 
większą i uajcelniójszą slala się Krakowska, jej urz^- 
diceaie było do innych podobne. Miała swojich bi- 
bliotekarzy, kuratorów, prowizoi'ów i kustoszów. Wie- 
lorakie te urzędy biblioteczae z czasem, w jedną po- 
częty si^ zbiegać osobę; prowizorstwo z kusloszoatwem 
połączyło się ()). Byto to wtedy, kiedy nad rteczą- 
pospolitą roztaczała si^ chmura zapowiadająca przy- 
szły upadek. Minęły lata świetnćgo Jagiellonów ifia- 
iorego panowania, a długie pierwszego >• Wazów na 
tronie Polskim iycie, napełniało cały kraj cierpie- 
niami, które z niezgod i wzajemnego na róinych 
Cunktach pojątrzenia się i gorzkich uczuó wynikały. 
niwersytet Krakowski jakozkolwiek wybrnął z po- 
»warkóv; swojich /.jtziiilotiii, podupadać poczynał. Sta- 




III. Pomnoi. druLowanenu od tSoo do 465o. io3 

cińskich, ale dosyć Niemieckich, Francuskich, a wi^cćj 
Włoskich, nawet cokolwiek Hiszpańskich sprowadzali; 
ale te księgi udouoduialy, ze zakony te niedopuszczaly 
odświeżania zbiorów swojich, nowego rodzaju przed- 
niiolami, tok, że ich biblioteki coraz wiece) jedynie 
zakonnenciy zakonów od świata wyłączonych byćuiają. 
Ź pomiędzy nowszych zakonów, najeży n nie jszym b}I 
swićżo w Polszczę rozwijający sią jezuicki, klory, nie 
zdawd{ się obrażać staraniami dominikonów i łraa- 
ciszkunóWy którzy w też czasy, więcej niż dawnićj, księ- 
gami i nauką zainteresowały się. Jezuici, utrzymujący 
różne szkoły, tworząc biblioteki, tworzyli je więcej na 
sposób filologiczny niż dawue zakony. Nie brakowało 
u nieh dzieł teologicznych do ich potrzeb i polemiki 
przydatnych, ale daleko więcej filologicznych, hislo* 
ryczuych, scjentyficzuych. Nie mówię tu o doborze, 
o lepszości, ale to było świeższe. Tegoż czasu dopiero, 
to jest z końcem XVJgo i w pierwszej XVIJgo wieku 
połowie, podrastało wiele bibliotek franciszkańskich,, 

{)onieważ z tego czasu dzićł, starożytnych pisarzy lub 
listoryków, zbiorów historycznych, kronik średniego 
wieku i lym podobnych ksiąg, łatwićj znaleść u fran.- 
ciszkanów, u bernardynów i u dominikanów, aniżeli 
u dawnych benediktynów. W pićrwszćj XVlIgo wieka 

{wołowie w zakonie franciszkańskim, zjawił się Dębo- 
ęcki i inni wesołego konceptu uczeni pisarze, któ« 
rzy, bez y^nacznego z różnemi dziełami oswojenia się, 
powstać nie mogli (k). Już były pod ów czas wydania 



(k) Mole do tjcli netoDjch facecjj przjloiyli tlę ptiarze innych 
zakonów, tyniocMem z rękopiamów frauciazkaiiakich XVII i 
XVilIso wieku mogf przytoczyć kilku hislorycznych pisarzy, 
którzy w iadDym bibliontrNficznyni dziele pojawióai^ ui^ mieli 
nadzieji, przytoczYÓ mówię kilku faniaityczoycli pisarzy, aieby 
pobndzió do poszukiwania ich twórców i co pod ich imieniem 
rzeczywiście ezyttuje, albo zmylone* zostało. 

Prokosz czyli Procotins benedictinns monacbus, chronicon 
Slavo*Sarmaticon. Pisał za czasów Mieczysława I. 

Kagnimirus de Góra Coraes ex gente Sauborura , chronicon 
Polonicnm Goranos, in quo quatuor regum, ritn chrisliano 
jnuoctornm yitae eornmque eesta conscripta snot, łŁ do i3go 
roku Bolesława Śmiałka. Teuie Kagnimirus pisał księgę o 
familiach Polskich. 

Jsachon Caico diligentissimus rerum scriptnr. 

Jardo ezpresse dicit vir suo tempore laudabilis* Tak o tyeh 
obu mówi, (przytaczający równici i Prokossa)| 



i04 HiaLbibl. w PoUtese 

xhiqrów synodów, ko^cyliów: Iscisirli nis doulrzeglem, 
w indnii nimtodiKĆj, ni dawni^jscćj bibliotece, klóra 
mi c Umlych wieków rozpoenać ai^ zdarzyło. 

Cti^any ptrfod: tAmtdbani* i ptdmfodaiętU od rota t65o do tjSo, 

XXX. Rok i6So wixcdxj« wyciNnąt unainiona 
niesKcs^BĆ krajuwych. Tei tóme kładki, która wazy- 
atkie kraju okolire trapiły, do|k»f{y i biblioteki. Ko- 
Kiokie poiogi rotniesiouo zostały w slroay druwni*- 
nemi budowami napelaione, j z ofriitem ptoaęty po 
klBaztoi-ach , lub przy cerkwiach, lut) pu domach azla- 
checkicfa znajdujące się, zbiórki ksii)g i archiwa (I). 
Szweckie wojny powielekroć odiia wionę, napełniły 
kraj rabunkami. Nie wywitźli Szwedki r. Polski cał- 
kowitć) biblioteki, jak z Niemiec do Rzymu,' albo do 
Szwecji wyprowadzona były, ale nawiedzając je, po- 
rywali znich pojedyncze aztuki. ZKrakowakićj róine 
rękopiima, z bliższych S/wecj! Prus, różne księgi; ce 
wazyalkich stron unosili dowódzcy wojsk i pojedynczy 
wojacy, arrhitya, albo jakie Tolumina, ażeby te, leż^c 
w ich domach w Szwecji, były familijnym wielkich 
wypraw pomnikiem. Co było za Karola GuaUwa, to 
aię ponawiało za Karola XII. Wojae zcsremAlasym 
Micnajłowiozam , ni<^la podoboe sprawić azkody, ja- 




iy. Zaniedb. i podupada, od 465o do 4j5o. io5 

kie się przypadkowie w csasie wojny wydansają. Po- 
źnićj, 1714, wziętych było 9 Mitlawy do Petersburga 
ksiąg a5oo, klóre posluiyly do piórwazćgo uŁwo« 
rzćiiia imperalorskićj btbiiotefci (m). Rok 1717 pi*zy- 
niósi niejaką wewnętrzną i sewnęlrsną spokojność, 
niezdolawszy ukojić moralnych cierpień. Pierwszy wy* 
lew klęsk i nawićdzónie stolicy Krlskowa przez nie- 

frzyjaciól, sprawiły to, łe przez I »t kilkanaście , Kra- 
uwska bibiioteka była zamkniętą (od 1649 do i663)(n), 
a po kilkolelnim nieładzie zupełnie nowćgo uporząd- 
kowania potrzebowała. Zajął się tym rektor Jędrzćj 
Kucharski, a z nim Marcin Radymiński wiatach 1661, 
i66a (o). Radymiński nadto opatrzył dochodem kil- 
kunastu złolycK bibliotekę (p). A mało było dobro- 
czyńców takich, coby jakie tlskie księgi darowali (q). 
Większą ofiarę czynił Hieronym zOlszewa, gdy za- 
pisał kapilał przez jakij czas 5oo złotych na potrzeby 
biblioteki przynoszący (r). Te ofiary były szczupłe i 
od czasu nowego urządzenia biblioteki zredukowano 
bibliotekarzy* Nie tylko bowiem prowizorslwo z ku- 
ratorstwem połączone było, ale bibliotekarstwo po-* 
ruczone zostało przełoionym kotlegium większćgo (a). 
Podobnćj naprawy jak Krakowska, potrzebowały inne^ 
nie wszystkie tę naprawę znajdując. Królewiecka u* 
posnzona r. 1668 pięknym darem 45o ksiąg i rzad- 
kich rękopismów od Bogusława Radziwiłła zapisa- 
nych (t). .Podobnych ofiar krajowe nić miały. Wpra- 
wdzie Radziwiłłowskie archiwa i zbiory ocalały, i nie 



(m) BackmeJBier , eitai rar la bibl. de Paead. des fcieoees de S« 

Pctertb. 1776 p.47. 48. 
(n) Baodt. hist. bibl. p.5o. 
(o) Baodt. 1. c. p. 193 I ntfU kcncsyt nporiądkowaoie po Radjmiń-* 

•kim Rafał Arteńtki. 
fp) Baodt. Ik ۥ p. 9i. 
fa) Bandt. 1. c. p. 196. Ssymoo Mikowaki p. i47, Jan Micbaliki i 

UMch innjcb aą wjmieniem odr. 1671 do 1774 9 klórsjp kaląikt 

ofiarowali, 
(r) Bandu 1. e. p. 85. 
(a) Praepofiti collegii majorif« byli rasem praefecti bibliolbecae 

Baodt. !.>• p. 49. 5o. — Roku 1692 kuftoatami biblioteki byli 

Basyli rłaaxcxewaki i Maciej Brocki» kanooicy n S. Aooy« 

Baodt. p. ]44. 
(t) Seriea librorum qiii bibliotbceae io Prnaaia Regiao* angmeoto 

Radsiwiliaooi poi.t editam bujiu A« 1673. eatalogum, aoYUer 

aecetetee* 

14 



io6 Hiał. bibL w PoUtete 

jedae prtypadkiem ochronione hy& mo^Iy, lecz wpo- 
wuecbnoici w»yilkie. inn« uizcEĆtbiaiłe lóŹTićmi pi-sy- 

Iiadkami, nie h^iy dosjd nowym przybytkiem zssi- 
•nń. "Wiele było takich, klóie od potowy SYlIgo 
wieku, od tćj pami^ltiej daty rozpoczyuających. się 
fcl^sk, zupeJDie wsrasłać przestijy, jok naprzyklad, 
bernardyńska w Opatowie wiele rzadkości pierwszych 
druków przed widą inemi licsąca. Wit/yslkie nawet 
sakoone prrez sastępoe pól witrku XViIgo i w po- 
ccąlkacb XVingo, zaledwie zualy cojeat księgę apro- 
wadzit!. Ani od tego jezuickie wyf^czyć %i% daj^^ i 
te w Ićj mierze zaniedbauć. Cłiyba na^{a polrzt-ba 
niewoliła do pozyskania dziĆIa jakićgo. A jeśli mamy 
przypuarii! )alit) sprowadzanie cnaDiieiiit^zych co do 
ogromu dzićl, lo będą kaznodzieje: Benedykt Fidelis 
1689, Paoietli 1664, BigQionii663, ilarlnng i Knittel, 
dzieła u kaznodziujstwiu Manitego iti^o, MasenjutiKa 
1678, kommentarze nad pismem Naxera 1660 — itiya. 
Syireiry it>ti5, 1680. nareszcie Corneliusa a Ijapide 
1030—1680. Napełniły aięprzytym szafy i puzdra, 
w których księgi ciiowano, działami krajowemi, kon- 
ceptowemi kazaniami, konceptowemi ascetomi, pa- 
negyristami, mokaronistami. To wchodziło do za- 
konnych bibliotek po zmarłych zakonnikach, tym się 
ftbogacaly biblioteki. Innych bibliotek przybytek, mało 
w czym bywał róiny. Tylko szkolna biblioleki po- 
trzeba zniewalała szukać dzieł pokaleczonych autorów. 
Jj«cz to podupadtiienić, będąc wypadkiem podupa- 
dniĆHJa wieku, uciążliwsze jedynie z powodu niźszeeo 




IV. Zaniedb. i podupada, od 4660 do lySo. 107 

dkie takie bywały w pień wytępiane, a jeili ocalały, 
nacechowani zniewaźającemi je dopiskami, uązczer* 
luone wycięciem 9 zaszyciem, zamazaniem. Chwali się 
Adam w katalogu na Łysćj górze, że przepurgowil bi* 
biiolekę. Męczą się bibliotekarze w Wilnie i w War- 
szawie, gdy im przyjdzie odgadnąć zamazane nazwisko 
autora, wydawcy lub drukarza. Imiona Erasraa Kot- 
terodama, Kralandra i sto innych o herezją podej- 
rzane, powycinane, pokreślone. Wreszcie nie umiano 
szacować i chodzić kolo książek. Jasno to było z czu- 
łych starań, jakie około nich podejmowano. Rzu- 
cano klątwy na tych, coby je z mićjsca unosili, sobie 
je przywłaszczali, i liczono, aby w nich ubytku ule 
byio, a spisywane tym końcem katalogi, ukazują dzi- 
wne nauotowanie jednćgo lub dwu wyrazów z tytułu, 
wziętych, w których ani mićjsca druku, ani czasu, 
aVii autora, ani prawdziwćgo tytułu, a często ani sensu 
dośledzi. Takich katalogów było wiele w wieku XVII 
i w XVIII (w) pomniki czułości o książki, juz nie na 
pulpitach, jak dawnićj do użycia opartych i pozacze- 
pianych, ale do spoczynku po szafach, pułkach i 
puzdrach , albo skrzynkach i kuirach poukładanych. 
Mog{o l>}ć i musiało być nieco lepićj u jezuitów, lecz 
nadzwyczajnym było u benediktynów zjawiskiem, ie 
w początku XViiIgo wjeku, znalazł się pomiędzy nimi 
cudzoziemiec, który lepsze o bibliotekach wyobrażenie 
mając, pozyskał zaufanie do utworzenia katalogu. Moio 
to jest pierwszy porządniejszy w Polszczę wygotowany 
katalog, który roku 1703 ksiąg Łysogórskich wygo- 
tował Jerzy Jonston Anglo Saxonu8 de Castro. Po. 
rządne numerowanie, szczęśliwe z tytułów ddt krótkie 
wypisywanie, zaleca pracę Anglika. Czyli jego przy- 
kład pobudził jaką okolicę do naśladowania nie mam 
do tego śladów. Porządniejszy i dokładniejszy u ci- 
atersów w Wąchocku r. 1736 katalog, moźo jest wy- 
padkiem młodzieńczych w owym roku starań Józefa 
Andrzeja Załuskićgo. 



(w) Jest ich do widzeniu , cokolwiek w bibl. prsj Hntw. Wnris. 
Wspomin* o ukich Bandt. hitt. bibl. p. ia6. 137., a x tego co 
mówi, pokatajeti^, ie jeiaickie kaulogl równiei ukic^ anie 
lepise bjłj. 



io8 Hut. bibU u> Polatcu 

Ptrjod piąly! mnaagająet tię ofymUnii tteety hihUotfnyek 
od retu tpSa. 

XXXr. Nie od rasu. zepautf nwz naprawił!, dIa 

od rasu niedojrzale prace ludskie ulepazyc ai^ niog^. 
Jeżeli Kiawia)4ai^ w polepszaniu, wudoakuiinleiiiu pię- 
kne zabiegi, otiolc tego opcfrem stawa, nałogiem za- 
leg[«, niedbalstwo, nieświadomość, i przewrócone wyo- 
brażenia, Słusznie na takie powslawoć oaleiy, ażeby 
łcił rozlewowi kłaść homuJec, a gromić bez nmisrko- 
wania, jest ńiesprBM:iec]liwość)i|, bo nojpospolicićj, błą- 
dzący, nie wiedzą co czynią. Trzeba ich oświecić, ^imo 
ich oporu na drogę prawdy naprowadzać, to powol- 
nymi nlae się może znbiegami. Uoznawa tego sprawa 
biblioteczna w ł*olKZCze, od ci-.asu, w którym po cięi^ 
kim zaniedbaniu »i% swojim i szkodliwym podupadnie- 
niu odżyła. Od lat kilkudziesięciu podnoszona, sta- 
pniami ulepszenia pozyskać mogła. Jahłonowski^o 1 
Załuskiego i Janockićgo pierwsze pisma, ustąpiły wył- 
Bzćj dokładności dzićla Behlkowskićgo-, a już dzićta 
Jłentkowakiego. Juszyń><kiAgodokfadnić)sz£j pracy po- 
trzebują. Urządsćiiie biblioteki Załuskich, podnieciło 
lepsze wielu innych uporządkowanie, ktdreniewyru- 
wnaly późnićj przedsięwziętym, a tym mnićj podej- 
mowanym dziś wKrekowte, w Krzemieńcu. Olbny- 
tnie byłDZałnskićgo ksiąg zbieranie; zbierali z czasem 
Ossoliński i Gzacki; dziś c resztek pozostałych, nie 
striiJzoTie zabief<i hurdzo wielu miłośników i 




V. OiywUtue rzeczy biblioi. od 4y5o. Zaluati^ lOg 

dość roswiaąć się nić sdofAm. Aniby w tym porno- 
cfa czasu odwloką, ponieważ co w tych wtórych 
księgach bibliugralicznych pisz^, to spajam z rozpra-o 
azającychsię coraz więcćj myśli: jeszcze jedeu i drugi 
rok a rozbiegną się do ostatka, w latach rauich hi-m 
bliolecznych posług, podrosło wyobrażenia. Co ł)yio 
niedawno skupione i {alwe, to się rozbiega, zapomi- 
na; im poźniój, tym pracowitjtze, tym niedokladniejsse 
6taje. Przez odwlokę nie byłoby ulepszenia, piv.y"- 
byloby uciążliwej i mordującćj pracy. Dla tego, gdy 
zadość przyrzeczeniu czyniąc z tymi wlóremi bibłiu- 
graljc/nenii księgami występuję, zamieszczam i len 
obraz lat kilkudziesięciu sprawy biMioleczućj.* Po{owa 
wieku XVIII, jak ca{ą^£t)ropę na inne zwróciła drogi 
i stała się przesileniem , że się dź^'ignęła z pewnćgii 
rodzaju przyćmienia, jakim ją wiek poprzedni obarczyf, 
podobnie skutkowała i na Polszc/,o. llożne mićjscowo 
sćdarzeuia do tego kraj przyspasabiały. Poruszćnić %i% 
niektórych osób, a mianowicie młodego Józefa An- 
drzeja Załuskiego, ochota wywodzenia swych aniena- 
tów, upadła sprawa Leszczy ńskiógo, rozproszćnić się 
wiciu Polaków za granicą, a mianowicie do Francji, 
ich podróże, niektóre literackie zwiąski z pograni- 
cznemi zniemczałemi krajami, dzieła Jdna lianiela 
IJolFinana w Gdańsku 1740*0 drukarniach w Polszczę, 
Józefa Alexandra Jabłonowskiego w kraju we Lwowie 
r. 175^ niedołężne i fantastyczne dzieło Muzeum Po- 
lon um i wspomnionego Załuskiego przedsięwzięcia, 
potężnie inleres dó ksiąg i do światła podnosiły. Józef 
Andrze) Załuski, referendarz koronny, z ruiną wla« 
anuj sytuacji, począł zbierać księgi, tym końcem u- 
ftkąpidl subie pierwszych potrzeb, a jeździł aby księgi 
wynajdywać. Po upadku sprawy Leszczyńskiego 1731. 
długi jego pobyt we ]*'rancji, nie ostudził jego gorli-- 
AYości. Opatrzony od króla Leszczyńskiego w L<»ta- 
ryngji opactwem, dochód jego przeznaczył na naby- 
wanie ksiąg we Francji. I)la| naprawienia podrujno- 
wanej fortuny jego, król Augusl III. obdarzył go o- 
lactwem Wącliockim, pozyskał też Załuski Sapie- 
yńską prebendę wKodniu. Tym sposobem znaczue* 
mi obdarzony dochodami, nieustaw^t w.przedsięwzięciu 
swiTJim. Wysokie urodstenie, przechwalanie się da- 
wnością herbownych Junoszów ułatwiła mu zainterc- 



i 



1 10 HUt. bibl. w PoU%CE9 

sowanie moinycli panów; stopnie dnehowne, podały 
■rodki do poriieswDia zakonników. Wielki kaiicien 
litewski Jan Frideryk Sapieha, i koadjutor Wiliński 
iuEtf SUnistaw Stipieha, wujawodu nuwugrodf^ki Jótui 
Alexander Jabtoiiuwiki, biskup prEumyiki Wacław 
Hieronyrn Sierakowski, a za oimi Mirfaa{ Radxiwin i 
wielu inny<'h, sprzyjali i pomagali jego pierwszym 
utłilnoicioin, a chociai po swym powrocie * Lota- 
ryDgji Załuski nie milil d.awnćj;u znai-x«nia, waselako 
nie tracąc puzyskauycli urxonycli vix|;lędów, opatry- 
wany duchowntoii docliudaini tym d«ielnićj wpływać 
Diógt na sskony. Radliński u miechowitów, Sliwirki 
u luissjonarzów, Kiólikowski u dominikanów, sprzed 
jnnemi kuzyn Zotuskicb Konarski u pijarów, i wielu 
przy tym przctużuuych klasztornych przykładem iza- 
chęlami Żalusklćgo ubiid2Ćni zostali. W gorliwości 
Bwojój nie strudzony Załuski nawiedzili domy prywatne, 
bibliuleki klas/.torne, przetrztjiał irh rulumma dra- 
kowanń Inb rękopiśmienne, i bardzo rozmaiła drogą, 
doawojich zbiorów pozyskiwńl. Tajemnie podchwycił, 
wydarł, kupił (x), uwiódł nieświadomych, mienić siq 
r. niemi, dość, ze swćgo dopiął i do swego zbioru ścią- 
gał, historyczne i najrxadsze rękopisina, rękopisma 
sŁoroiyttiych pisarzy lub czymkolwiek woinićjsze, pier- 
wotnych druków esemplarze, ł krajowych drukarni 
d»iełl, których jui jedyne pozontawaly exemplarze. 
Albo corTo rariores, w języku Polskim fenixy, jtro-. 
madziły sif pod dachy Załuskich. 




V. Ofywienie rKec&y biblioi. od 4j5o. ZatuslL 111 

stwa uśpionych. Ozylo uci£ucie« szacunek dla -ksiąg 
znająca: zakonne biblioleki znowu liczbę znaczną ksią«» 
iek zapotrzebowały i a prowadzać poczę{y. Opaci i 
atarsi klasztorów, różnie daleko usiinosci swe w Ićj 
mierze pomykali. Odnawiali porządki biblioteczne, 
starali się o ludzi świadoinszycb, klórzyby kolo ksiąg 
cl odzili, ich katalogi Wygotowywali. Katalogi, Sie- 
ciechowski 1757, Miechowski 1762, ^y^y owocem 
czystszćj ksiąg znajomości (y). Wprawdzie od nie- 
jakiego czasu zakony ze światową' pracą mnićj oswo-* 
jon^, zapełniały swe szaty najwięcej theologicznemi 
dziełami, lecz w idzićómięcfzy nimi było, dzieła ś w ićźe^ 
lepsze, ogromne i kosztowne. Sprowadzane uowszd 
ojców wydania,' Yilry, Weneckie; buUarja, kommen^ 
tarze pisma, tylko io aoborach mało, i zbioru conci-- 
lió\i^, jakie wychodziły, ledwie w jedućj dośiedzilem 
bibliotece, ato w pojezuickićj w Kaliszu. Wszakie 
sprowadzane bywały i innego rodzaju dzićla, dzićła 
łiiftloryczne. Na Łysą górę przybyły Mura torego, Ma« 
biliona, Gallia Christiana. Po niektórych mićjflcach 
były szkoły, pewne stud ja, a zatym i szkolne księgi 
sprawadzanć. Młodsze zgromadzania, jezuitów , mis- 
sionarzów, pijarów, po stolicach i miastach prowin- 
cjonalnych, filippinów w Studzienuicy napełniły m\% 
bardzo rozmaitemi XVIlIgo witku dziełami, i w po- 
zyskiwaniu ich doskonalsze niż którekolwiek były, a 
naukowa i szkolna potrzeba, sprawiała, ie nie tyle 
religijnych, co filologicznych, historycznych, scien- 
lyficznych, nareszcie francuskich belles lettres wcho- 
dziło: a pi jarskie i missjonarskie sprowadzaniem tym 
francuziały niejako. Wiele z tycn nowych bibliotek 
tak żywo wzrosły, że najstarszym wyrównywały. Je- 
żeli bieciechowska biblioteka około 6000, Miechowska 
i Łysogórska do gooo Yoluminów liczyć mogły. Mo-* 
gły im wyrównywać bazyliańska w Wilnie 1 domi- 
nikańska w Grodniei a może i po innych mićjscach (z). 



(j) M6wi o podobnych kaulogack Banddiie liift. bibl. p* iio. Po-* 
wstechny to byt iwjrcMJ w Poltxcte piMĆ kaulogi tablicowym 
fpotobem na wsir Wciiliogcra. 'Wiiakia i tak moioil piaa6 
dobrie. 

(x) Tftk M|dz^ o dominikailtkł^j w Waratawie i w Wilnie, których 
nit widaiatuB* I is wicyatkich aakoasjcb bibliotek Bejmni^] 



113 Hiat. bibL u> PoUtcse 

Doiijć hyto j«iHiekłch i pijankich kilkolysi^cznych, 
a missionarskA i pijarika w Warazawie do aoooo liczą (■). 
ZjOcz zwracając tę na zakonne i różnych duchownych 
Kgromad:ceii bibiioŁeki, iiwagq i to przyduć niuaimy, 
ie nia Wijsystkie jak tti dopióro wyraźnit: wapninniouć 
w równał były konserwie. Bywały one nebawiane 
niekiedy o straty, jak sdarzyfu nic w pewnym mi«j- 
acu, gazie aprowadKając starsr.y zakotiti znactną ksiąg 
iloJó, te Zaledwie przyazfy, umarł. l*o jege zgonie 
nie saras do nich «i^ wzitjto, ałiiły czas ui«jaki w po- 
kach po korytarzach naraione na rozryw;ame prze- 
chodniów. Bezwąlpienia po obszćtnym kraju dawnćj 
rzecr.ypospolilćj, można wiele pozbierać przypadko- 
wych zdarstrit, którtby mogły wyjaśniać w jednych 
miejscach nieualrużneśc, w innych nietrafna wzięcie 
■iq, w innych prawdtiwe niedbaUtwo i ontalnią ku 
kaifgoiD wzgardę, klórćj potrącić i zmienili ani Za- 
łuski niS mógł. Wszędzie tak na świecie było i u 
nas inaczćj być nie mogło, ze bjli ludzie błędu, u. 
przędzenia i lenistwa, którzy towarzystwom wielką 
szkodę przynoszą. Wiele tedy zbiorów ksiąg bywało 
pod dachem lub pod skiupieuiami wystawionych na 
zupełne zbutwibnie i zgnicie, a przynajmnićj na pyl 
i kurz, który od roku do roku, coraz w grubszych 
i więcćj zakopciałych waraztwach na księgi osiadał, 
z czego mógt krotoBInie iarlować Krasicki, a gniew, 
który na siebie ściągdł, wyjajniiil, ie w żartach jego 
było więcej niź putowa prawdy. Lecz iji^ićroy do 




V. OIywUiub TŁtcf^ biblioi. od^ySo. ZaluślL 1 13 

niycia. Zostając biskupem kijowskim 1758 nowo ma 
otwierały się sposobności do pomnaiaoia sbioruw. 2fa- 
wsse ta biblioteka chód jui pubiicsna i otwarta, była 
familijną Zainskich lubiioteką i biskup Jdsef. AodrKĆ) 
wspierany w jej gromad/.ćniu przesfi rodsonego brataj 
Audrsejo Stanisława Załuskiego hiaknpa Krako%rtkiigo, 
który wniósł do zbiorów Załuskicli księgi niegdyś króla 
Jana IIL i prymasa Olszewskiego, nie rayśtat z niój 
wyzuwaó swe iinie, tylko puatadowił poddaó pod pe-* 
wien jezuitów dozór, w cj;vra 1761 czynne poczynił 
kroki (b). Janocki był bibliotekarzem, do pomocy 
v^i^t.y jeznita Stefan Wuifers, .i aam biskup około 
biblioleki chodziŁ W nowej budowie Załuski^o, szło 
wszystko z jego niemałą pociechą porządnie. Pocie* 
azony biskup ofiarował w pieczę rzeczypospołitćj bi- 
bliotekę. Lubo przyjęto niewdzięcznie, W8xelako nie 
rofał swćj ofiary (c). /j inneroi wywieziony 1768 z War* 
azawy: w niewoli nie zaniedbywał swych prac biblio* 
graficznych i czuwał' nad swoją biblioteką w Waraza- 



(b) YiTiif bm niprtaise Yolttaialb •«•• ubalas eaalseSt» saso r. 
I. 1761. inqaibiu religioM M faaete eoBStitail, m, •• m18u« 
perot abcaote, ha«e biblioUMM , enm omaabiu Mdiiciity bortify 
•reiM{ae iiiif nMaaa ctiani asdlc» eriaendo noTO tjpafcapbca 
dttttMU. «ollcgio majort S. J« V«rMTieatiy sMipiMnia jurę 
ccdtt. (Jaooeki Sarnaiicse lit. firagm. p. i33.) 

(c) Sam Zahitki w iwyni dsialt w niewoli piMBTm : Poltks ir •b- 

•fttrnjcb wiadomiM^ciacb swojicb sfcr^oas, kl^ wrfkopiśoua 

njatnja, uk ptaie ^d r. 17641701: 
Pod ««aa koroBaeji ••ioni, nie wKrakowia, 
Lccs w Waratawie, % djtpanaą Sud6w pro baa Yiea 
Laak^ trtjmat koroaną rcfcraadarą Ja««L 
Malacbowaki a pióro Zawiasa , atambalan 
KrólcwskL Na tym acjmia, ja który to piasf, 

O trxy raanj mroaitam : 1) by .rtactpoapoUta 

Wawą piacaf inadacją ai^j bibliouki 

"Wtifta , • aa to icby proboatwo Waraaawtkia 

Z rąk pigdy mi\ faaiilii aia wyebodaito. 
3) By wZTtamimi gruat mi wymitnoao 
Prsy koMala katodty, 3) bym maal pozwoltak 
Jflcbaó do wdd. 1 tylko Itl to wy|«da«tcm. 
OdfliówtoM mi piarwBsa. Jam prtoęiri ton foadiss 
OAaiow^ oj«syaBia» aboó bosoitia 
Ab iagratia toUaaliir. Co latf do dmaitf* 
Wasak aSo moia byl fcaiaiót bas emenuraa 
Bsaa i sp iis in ą e ^ ef^jwyi !• ff^dsió ksif. 

i9 



Ii4 Hut.bOtl wPoUmcu 

vi«, gdy Dsyikiwsty na to poKwoleoia wladłRoHyj- 
»kicb, polraSI w ciągu uittj niewoli zakupić w Uul- 
laadji 3ooo kiiąg, ktur« do Wtrszcwy fnymly. Wró- 
dl DtresBcie biakup doWarsuwy i do bibliulekiawo- 
}i| w marcu >773 i ■(nainio nia małym tknięty byl 
smartwieDiem. ruwtarxal on, io nagłąby imterc loa- 
lait, gdyby sairzil do aali koperaslyrliów(d). W cu- 
•te jogo aie bytnoici^ bibliotekars Janocki alabiujący 
na ocay nt« byl waUuie dojrty<i i dupilnowatj biblio- 
tocsn^ poalugi, Boalaatai^ podbibliotekan Uiki, kLóry 
pnoz t« IbU dwóm Wlocbom i pewnemu ataroicie, 
rdśoB kai^ ■ najwi^cć) astychy t biblioteki aprceda- 
wdl, a jakoikolwiek m lichą odstępowil cen^, spne- 
dal ich za anmmf 600O talardw, csyli 3tiotXł slotycli 

Solskich, a zatym ogromną bibliotece szkoda itadil. 
jawi{y aif pnytym azkudy, ie nieoczyiECEOnć kai^i 
aźty na paatwf robaclwa, niemałesskody zpotyczaoia 
kaiąg wynikła. Nie pomala tym strapiony biaknp, ta- 
ohwiiflaic wswojim dla publicsności wylaniu ai^watrzy- 
inal 1773 pożyczanie, tym trudnić) mu było żwawymi 
zbiorami rozatwi ai^, projukta uczynićnia ich naro- 
dowemi zdawał aif z niechęcią preyjniowati, z tym wazy- 
atkim nie cofał swojich postanowień testamentem w K.a- 
ladze ponowionych. Wtym jezuiciakasiowani, a nie- 
bawem i biłkap 1774, 9 stycenia ze iwiala zeized{(e)i 
a Janocki ociemDial zupełnie i^j-jSCi), 




V. Oiymerue rxeexy biblioL od^ySo. ZaluahL 1 15 

XXXIir. Zostało tedy wiele bibliotek osierocia* 
lych. Jezuickie i Załuskiego potrzebowały pewnych 
urządzeń. Utworzona była komissia edukacyjna % pier- 
wszych w rzeczy pospolilćj męidw złożona, pod pre- 
zydencią pry masa Michała księcia Poniatowskićgo,ktdry 
w prezydenctwio zastępował króla brata swojego. Miab 
ona zatrudnić się tym wszystkim, co się odu kaci! ścią- 
ga, a przelo biblioteki pojezuickie, Załuskiego, uni- 
wersyteckie i szkolne interesowano ją musiały. Biblio- 
teka Załuskich, wszystkie biblioteki w Polszczę, nie« 
zraiernie przenosiła liczbą. Jeieli do 300000 ksiąg 
liczono, liczba dwukroć stu kilkudziesiąt tysięcy, nie 
była przesadzoną. Jak ogrom ilości, tak i pelnośd i 
dobór przewyższał wszystkie. Posiadała ona to wszy- 
stko , co było tak w rękopismach, iak w draka gló* 
wnym skarbem najdawniejszych bibliolek Polskich, 
bu z nich, tych slćarbów zaczerpnęła; posiadała to 
wszystko, co napełniało młodsze, pouiewai rasem 



Cttcrech fxckiitor6w (*) sw^j osutni^i woli 

Nałntcłjrt protektorów (**) tyloi tettamonta. 

Bj kaldj wjpctoioDj punkt w nim bjt do ssetf ta. 

Ł«csii« stato inacM), niowiom seijjtfj doli^ 

Ctj tri woli: ostatnią wolą niebotBCsjka 

Zjr jąejch wola inioata ; ni« piarwiu praktjka. 

Mjl« iic 9 ntrtymatj aif lago legata 

W ki6rjc1i doatę logował oogUt achodtąe % twista » 

Ciato aierai, koaatowną n»i bibliotako 

Swą neezypoapolit^j .powierstt w opiekę 

Serce awojJFj katedraa jak oblnbienicj 

Toć M awe waiyaej mają diiat6w ueteatniey. 

Zwłoki einta wWarauwio it^jtctf paateraa 

Katedra ma depoayt aerea wŻjtominn. 

Ten podaiat nczYniony, nie bea tajemniej 

Wauk aerco bjc powinao prsj oblubienicy. 

(*) WWJJXX. Jćaefa Ssaniawakiego kanonika Krakowaki^go opau 
Wąchocki^go; Adama Dunina Wąaowicaa anditora enriao 
epi*e. knstoata Kijowakiego ; Andraeja Janoekteiro prefekta 
bibl. pnbl. Waraa. probosacaa B^bimAJakirgo; J6xefa £pi- 
faninaaa Minaaowicaa (kt^ry to piasę) JKif. aekreuna kano- 
nika t^jle katedry Kijowaki^. 

(**) JJWWJJXX. Waetawa Sierakowskiego arcyb. Łwowaki^go; 
J6aefa Kierakiego biak. Pnemytkiego ; Jcra^go Hiltena biak. 
Smoleńskiego; i Krayaatofa Saombdia kaiąifcii Stelnńakl^go 
koadjtttora biaknpa Ćhelmińaki^o. 



ii6 Hut. bibl. wPobteu 

s oitnl tegoi posKukiwals; potiadala ntinatdt to wiiy- 
■Iko, na CU iniifl tduhyć aif oie mogly, bu ogrorniiy 
DsŁlad i nieamoi-dowane ,a ciągi* ataranJa, wjseouc 

fuEuropia sdolaly, Dcina przep^chti i koaKlu wici- 
ićgo, csQato oie tyle uiylku, co osdoby bibliotece 
pmynoai^ce, napełniły równie o;^omną "'Vi l>*!>'bą, 
jak i uajputrsebiłiAjii« pimna. OpriSoz Lcfto, pomimo 
alrat s aiedoabtecznij aalugi, ciasnoty i wilgoci micj<ca 
wynikających, pielęgnowanie tćj biblioteki hylo da- 
leko lepase od innych, Siakup Załuski nie był pro- 
iny łowiec na wolumina. Obejmował on calojcsbtorn 
awojego, obtjmowal wielką pamiąrią kaidy azccceiił 
i kaidy atcieguł rozumiał i obj^jniał. Każda kaiązka 
b>Ia prses niego konnotuwana, i dowodciła zgł^bieuio 
wszyatkiego,- kaida znalezioną .byiS raofiła, i dowo- 
daila pewny poreądek. J-iOcz z tą wielką Zalunkich 
biblioteką ta zachodziła trudnpjii, ie schodzący ze 
Jwlat^ bifktip, loatawil 4ooooo złotych dtagu ua oi<j 
ciąiącesbt aporaimo tego, ieiwięlći pamięci biakap, 
iniewoiony został do uczynienia biblioteki, narodową, 
eiyii bihluiteką mrczypoapolitćj; familia wymagała 
przynajraniij pewn6i bonifikacyi xa tą j^j odjąlą^ tik 
znamienitą własność. Obliczała aobi* około Śoooooo 
złotych w zadoa^i! uczynienia atrat, które przez to 
ponosiła. Łatwo było kaiąikami dubletami Mdoay<£ 
nczynitj pretenaiom ksi^iy marianów (g), i podobnym 
pomnićjniym kweaLjom, lecs wielkie pn-leniye familii 
dały się lak łatwo zaspokojić, i nie mało strapienia 




V. X)iywi€nie r%ecvy bibL od tySo. ZaUuti. 117 

litewskiemu, a CKuwata nad beipiecaeństwetn i cało- 
icią. MićJĄCu, w którym biblioleKa umiesscsoną by{a, 
wypadało xabtapi«r%yć od ognia, a myilić o jego na« 
prawie, aby sa pewnie ocbronę zbioru niedogodnie 
rosiozonego. W tej mierze wazelkićj ostrożności i pil- 
nuści dołożono, która czasowie skutkować mogła (k). A 
lymczaNem obmyślano , jakby dia uarodowćj biblio- 
teki wyhtawić nową, wspanialszą, lepszą, dogodnićJKZą 
i /.drowszą budowę, obmyślano środki jakby ją pra^y- 
swoicie przyozdobić, wiele osób oświadczyło sie znie- 
małemi dla spełnićuia tego ofiarami, ponieważ urzą- 
dzane dochody i wydatki edukacyjne, wówczas tćj 
wielkiej antrepryzy na siebie przyjąć nić mogły. By^ 
%%ał nawet fundusz edukacyjny w pierwszych początkach 
swojrch w pewnym niedostatku, od króla, nauk opie- 
kuna sukkursowany. Wsparcie, które król ofiarował, 
miało posłużyć na pomnoźenió zbioru ksiąg biblioteki 
Załuskich, lecz to ;ą tiie doszło (1), i ta wielk# biblio- 
teka bez żadnego funduszu.zostawała. Skromny fun- 
dusz 3ooo złotych na jćj pomnażanie naznaczony, wznie- 
cał w Ignacym Potockim nieukonlentowanie, wszakże 
aam widział niepodobieństwo dostatnićjszego jśij zasi- 



(k) Peto« są protokoły decyiy j i ^fytpotyey j w t^j mitrmt upailfyeiiy 
udowodnili jącycli il« w U\ w»iii^j a drobi«sgow^ spriwio, 
komUtya ednkacyjaa Min« prsos ti^ ctuw»łt (Protok. ekon. 
kom. ednk. Vol. 1. p. 166. Vul. II. p. 56. 67. Vol. V. p. aao. 
do lA a74» 275. Vol. VIII. p 84. €te.) 

(1) Oświadczył kaiąie JMć bitknp Płoeki, imieDiom J. K. M. przy- 
tomDym na aeaayi koroiMartom ; ii król Jmć, jaku iroalili y 
je«t o dobro edukacii, tak interMom j^j poiiiocu)-m ile joo- 
inotfei by o usiłuje. Nie tajny mu atan potraf by, .w którym inirj- 
duje aif komis* ja dla opŁcenia penaji pro/eaaorom prsy s»- 
czyoająeym aif terai (1776) rpkn aikoloym. Dogadaająe więc 
t^i poirsebie, daje do dytpoaycji komiatji aummt 4ooo caer- 
wooycb ałotych. W daUtym satf caaaie, gdy i prowetitów 
komiMJi podttboa aumma walętą by4 bfiltie in<«Kła*, c|ice J« 
K. M»» aby uilyta była na oponądieuie i powifktiroie biblio- 
teki publicznej la w Warszawie podiraeuiera Zatnakieh twao/j. 
Ten dowód protekcji i dobrociyonotfei królewaki^i, komtsaje 
X winnym rcapektem przyjąwaty, wieczyatą wdaięczoosci pa- 
miątkę w protokole twojim lapiaaó kazała. Prosiła oraz księcia 
JMci biskupa Płockiego , ażeby imieniem c^ł^j komiasji przy- 
zwoite Najjatfni^jazerau Pana złożył podziękowanie. (Protok ut 
k. e. Vol. L p. 116. czwartek 7. wrze^uia 1776.) Z tego daiu 
rzeetywUcie aooo czerwonych uotych komia«ja otrzymała ; ale 
z)i) proweatówaiu lycb 2000 Załuskich biblioteka nie dostała* 



■ i8 Hut. bibl. M> PoUtcKa 

lenia (m). Fuzhafriony wsroku ksiĄdz Janocki, mw«x« 
b\l lij hiMtoŁeki prefekleui, wyrccisal gu l«dy kiiifds 
«xie)tuilB Kożinrńiiki, klui'emu do puirioiy, jako adjuiikt 
dodany byt ksiądz exiesuila Bartłcli (□), Staraaiem 
k*iccia generała sieni Fudolikich Cuiioryakićgn. na 
krótki cssaa przydany im by{ (wr. 178OJ Kniaźiłin(o), 

■ w lat par^ polym (r. l^^i) tt, nalt-jjaiiiein Ignacego 
PoŁockińgo ksiądz Onuft-y Kopczjń^ki pijar (p). fo 
zguuii: Jatiuckićgn i-j^^i. lolislupada prefuktostwo czr'i 
hiblłolekaraLwo óbtąl Kużini)iiiki,a Kopceyiuki i Bartach, 
jako jego pomoctiii-y zosUwnIi (q). Gorliwy wpracy a 
w dKialaniu goręrizy Kopczyński, zwijał siq czynnie 
obok kctilegów awoiich, nie szcKędr^c prsjlym wla- 
anyrh nakładów. Powyru^/at z mić;sc awojich knięgi, 
nowy dla nich szyk obmyślił, wazysikie k^ty biblio- 
teki uporządkować przedlaicbrił, a ru/poczynaj^c o- 
gromną robotę prędko nalicKv( nieodnyskaDe polym 
uretenaie za poui«łione nieodzowne wydatki. Lubo 
lego robota słuszna iiz-yokala pochwałę, wdzelakoiywe 
;ćj popiei-aaie natać miiaialoLf gdy niedoatawalo rau- 



(m) Vr roka 1787. n* AapiMi* ItiąlA <11i bibl. Zatatkish bmm- 
raonjrch b>ło 1396 ituljch, ■ eałkowiorg i opłata mM g6yS 
■lotjch i i5 griMiT, (promk k. «. Vat. VU. p. ag4.] 

(b) Protokół k. e. Vot. JI. p. 76. 

(o) Prgt. k. <. Vol.IV. p. 111. ekwiclnii I78«. 

(p) Kom>iMi rh-.-^e blblmtik^ piAlicio* Z.łnikich, jai4l jik nij- 
pori^dnifi ulnjiajwuną, ■ doiór ouf] nicninił^j prui pilaf, 
gdj JX. KoĘeijńiU joi ■ 




V. Ofywienie rzeczy bibL odśySo. ZatuatL 119 

duszu (r). Lecz pomimo gorliwości i piloolci dobra- 
nych osób uczonych, którym bibliolekurzowaDiu po- 



(r) JW* Prebendowiki atarofU Solecki , nproazooj od komiMJi do 
wenfikowania wydatków Dadswjcsajuych w bibliotece Z tu- 
akicn awaotfj , ncajoioDjch , naat^pującj uesjoit prted kojiiiatj^ 
■a dziaiejtaej aeMJi rapport. — ' Oopetni«jąc wiif tj na ai»bio 
od P. K. obowiąieky tjvidiałeiii do bibliotrki raecajpoepolit^j 
Zatoakich swautfj , a to w celu swer^fikowMoia wjfdntktt auin- 
iDj łtotjcli poltkich 7014 groaaj i5 pra«s JX Kopcij^nakiego 
bibliotekrria oakbaa^fikowaoie i prteaU wianie ktiąg podanego^ 
gdsie sDajdująo waaytikie aale i slitadj kaiąg obcbodtąc , nia* 
łem aobie okasaoY pierwaaj portątek tregulowaaia t^j biblio- 
teki, pries nrtąateoie per claaaea kaiąg joi prteatawiwDjfcb, 
kartkami eecbowaoie I regealrem apiaAoiet aumma pow%i^j wy- 
raiona prses JX. Kopcąc ń»kie|ro w^teiona » tprawiealiwie do 
powrocooia jemu nalrij aif . Miatem orał jni tam raa będąe^ 
okaxaoą aobie snacaną c%%ih kaiąc, s mi^jac dawnych ruaa«<- 
Bjch , a oie dla Mkońcaooego podług mamienon^j plantj uto- 
ienia , miejsca doatarcEnjącfgo na ulokowanio aienfie obmytflo-* 
nego nie mająeych ad ioierim w atoaach stoionjcli. Zloienio 
takowo y lak Biewjgodoe w wjamkanin kaiąg do etytania ią- 
daojch, )ak cżpouowane uaakodaenin kaiąg aauycb, w prajf- 
padlin wdania aif robactwa , i natnralutfj smamkniftogo powio- 
trsa poehodaąc^j wilgoci, tatwo P. K* miarkować b«aai«. Ta- 
kowemu wifc mebrtfpiecBei&atwa anacsncgo aaikodsonia, bo- 
radaić jak najrychlej wypada, pratt salecenie XX. Koimiń- 
akierau prefektowi biblioteki, aby wap6lni« % JXX. Kopeayń- 
akim i B^łUchrm bibliotckanami, kaifgi w at^ch, jak wyi^j 
bfdąee, jak najrychlej* atarat aif popraenoai^ do Uh aa praoaena 
próioych po L p* JX« Janeckim dotąd wakujących, i ukowe, 
umie, eho^ ad iotcrim jakkolwiek malokowae, iiby ioaobom 
doatraly biblioteki nijtym, t*two haifgi potńehne wynajdy- 
wać, i tei aame keifgi od dalaa«go sepaucia kaehowae. Po- 
stępowanie dalase w nformowanym ayatema aktado eat^j bi- 
blioteki, jak wielce byłoby polyteoinym , tak do oakatocsnicnin 
hine et nunc cale nie poidobnym , gdji niedoatatek fnndnaan 
edukacyjnego, praes aicregiilaro? wpływ prowtot6w, wetelką 
do tego odr jmnją apoaobno(tf : albowiem gdy lalcdwio eiwartn 
•ftfi^ kaiąg podług daa^ mi informucji, dopiero arcgnlowana, 
aprawnjc fnnduaaowi esponty 70i4 docych groasy i5, propor- 
ojonale wnoaić moloa , le uregnlowaaie reeitj, do aoooo ito- 
^eh koettował^by. Wypada itąd, ie dla niedooutkm kaaay, 
Monicm mojim , tMmapendowa6 trseba dalate regulowanie t^j 
biblioteki podług tamieraonej planty doaacafeiiwasychcsaaów. 
In ordinc więc xi) mojtfj rclac|i podaię P. K. dwa do reaolnc ji 




Mlneją aanicaione... (Prot* k. c. Yol. iX, p« 179, lyS* i5 kwietnia 



1791.) Ittofownio do nieb, doeuta kaaaa talcecnic, ahj pray 
apoaóbno^i lub sa odebraniem remattenl^X.KopctyiUki/mQ ai* 
70i4 i er. i5 wypłaciła: gdy jednak nie było ani apotobaoici, 
•dwbraBycbrcmaafBt^Wi wyplata aicsaaląpdic 



190 HUt. Kbl. fp PoUmo* • 

witirsonym l>>Iu, nić mogły l« akai-by neczypospo- 
litćj uoikii^d Bikud mianuwicla w custrh, gdy J«- 
nocki wtrokii puabawioiiy, «irud citrpień i pracy do 
grol)u sif rliylil (k), Zdar«_vłu się, i« % róioych ko- 
azŁowiiycłi ijsiel, doalujnM poiytzujące oauby, poxwa- 
Jaly Bubie wycinać asiyrhy i w raiuyza szlćfo aadu- 
jąc, zawietaaiy yu W doińacli po adanach. Ażehy 
iiudubqycb tikód uniknąć, w i-»ku lyii? nunUnowila 
koniiaaja wyd«<! prawidła pi>i\ t-Mnia Imiąuk, a wy- 
gotowaoM na t«o koniec projtktu puJ«i-ouo kaaaio (t)i 



(ł) JW.n. Garsjii biłknp CbrtmiŁi, u rnlLiTptrn, J. K. M. w;- 
isarionj iło kaniuji rdnlłcjjn^ ■■ ini^iio JW. Bialiółkicfo 
iMTOtt]) Cicnki^D, prijjąl aa łirbic uhoiliiąMk ■■ trud nic nit 
łi( blilujm claftsrciaitcbiwaiD jnryiljeiargu i ioDjcb io- 
tntąAw prawajeb, klirj tyiactutin i rt^d w biblintM* Za- 
łuikłcfa 'YiglfcUm Diawjdawiain Blkoma, b« wjrłiorga po- 
■trołcBia kunuiii, ktiu lub iDrjeU piini ibibliołtki, łpraitit- 
__jl k.ui.:. -A :i ^._:.— . j^h - ; li.; .. 

Biaarfj biblioteki iaptnnjt.Uj, •■ - — ■ 

iwnlona i wjimwtat hyly, (prot. k. «. Va[. V> p- 5iK &ł ouja 

Mi«Gba)ta BikofO ala diiwi , im t 
Uf do kauj. Ni ciłjin- Jwiwi* , . 

lajefa ksmitttdw, kali(fi)6«r, komiMjii , wjrteuli oXcj>liiri. 
W koDiiiłji cdokicjju^;, eiioakowU j^j bili pnei lia wiilea 
ełjnnt, Włuk2* kłiajar ganartlnT tjl* bjl poajikit unranla, 
t* BH miils roiDuilTcb od koniuii Joatiwil poracitń , uk , ł* 
dati rJiln jgo roduju istraau w k>uia ulałlrMBi bjlj. K»- 
■j«r(ia pndówcu* bjl ojcics mi\ Kirnl Ldrwrl, (w r. 1748. 




V. Oiywienie rgecKy hibL od śyóo. Załtuti, i a i 

Przyniesiony projekt, prsjjęty, stal się przepisem n\^ 
tyle ścieśniającym poźyczanir, co opisującym sposo by 
pożyczania. Komissia wt}ra przepisie zostawiała -zu- 
petną sAYobod^ bibliolekarzom ) okladaiiiay opisywania, 
porządkowania ksiąg i biblioteki: udzieliła im tylko 
pr/episów względem poźyczaiiia, aieby iiimi zasłonić 
się przed natrętami mogli. Jeżeli to, co aam Zafuski 
z małą pomocą, co po jego zgonie bibliotekarze, na 
tak wielki ogrom nieliczni i niedostateczną pomoc 
mający, działali, i co komisjija edukacyjna czyniła, 
nić mMgło nalei} cie biblioteki arządzic i opatrzyć, 
Duiglo b^ć niedostateczni, nieskuteczne; jeżeli rooze 
zasługiwać na jakie zarzuty: czyniący teza rzifly, niech 
pomną na c;^os i na zbieg okoliczności, które wszy* 
stkim decydują, które bibliotekarzami kierowały i sta- 
wały się pobudką komissyjuych ustanowień. 



»aras dopamiDać sif mają: t tak o dopetaioajm jol powró- 
ceoin , iąko tei o poioatającjch do octdaDia od ko^o naleią, 
nieodwtócłoie doniotą. Napotjm 'zmI iaden maDuakrjrpt s bi« 
blioleki wydaoT hyŁ nie mi. Na sabWpiecienie aif od ognia, 
uk w samjj, bibliotece, jako lei w baJjokacb bibliotecsojrek, 
niemniej na porządki do ratnnk^ od ognia przy bibliotece bf* 
dące, jak najwifkazą baezno^o mi^ć bfdą. W prsjpadkn la^ 
zdarzonego w aąaiedztwie ognia , z jak najwifkazą ezujooaeią 
i pilnością wtglfdem oc.lenia biblioteki, zaradzać mają. Rap- 
port dwa razy do roku, to jeat uUimia martti i 'primia octobria 
komiasji oddawać będą,' w którycU wyr4iony ma by6: pny- 
bytek Inb nbytek kaiąg, donieaienie j^ieli kaiąiki w kraju 
drukowane podług prawa oddawane bywają do biblioteki, zape- 
cyfikacją nieoddanych, tadziei informacja o atanie bndyn* 
k6w, a mianowicie dacb^w, przez tepaucie których, i zacie- 
kanie, azkóda nieocbybna w bibliotece działaby aif. Zdawać 
b^dą Dao«tatek raehnnek, tak z p«*reepty, jako i ezpenay pie* 
ntfdzy, j*kie tylku na wydatek bibliuteki OkM bfdą, z pod- 
pisem awojim. Zdając zatf najpierwazy po niniejszej resola^ji 
rapport, podadzą apeeyfikacją kaiąg i kaperaztyclićw, które 
z biblioteki są poiyczone, '% wjrraieniem oaób pożyczających. 
A tyroczaaem. nim takowy rąpport *dany będzie, o powró* 
cenie onjch do biblioteki dopomną aif, (prot. k. e* Vol. VIL 
p. 394, 396, 396. i5 lutego 1787 roku). We cztery lata potym, 
znown o polycziiniu protokuty komiaaji piesą tak: Nadto po- 
nawiając dawniejszą dysjiozycją awojf względem aiewydawania 
kaiąiek z biblioteki publicznej na uivtek prywttny, chyba za 
złoieniem zastawy w pieniądzach; co do kaiąg rzadkich, któ- 
rjrch atrata wielkąby bibliotece przjnioata szkodę , chce mie'6 
koroisaja, aby ukie, zaztoieoiem najwiękazego nawet zAstawn, 
niebjty wydawane, bez wyrainej rezolucji komiaaji na aeasji 
iupleoo ndecydowanej i t«go doiwalającej. (proi. k. f • VoL 1X« 
p. 176. i3 kwietnia 1791O 



J99 Hut, bibL w PotaKCKe 

XXXIV. UwaUi tH potrseba , nie t^Uo dobr« 

chf ci koraiwji edukacjjnij , i te oceniać, ale oraz sxc«c- 
śliwe i prawdziwie trafne diciaCanie, które u znawców 
esacuneK znalfit! umiały (\i). Formowanie ratodci na 
obywateli, otworzenie jej przystępu do wszystkich 
wiadomości, dobór osób, opelrsenie pracujących, o- 
patrseniesskót potrzebami naukowemi, porządne uży- 
cie pozo8ttl«go fundusEO pojezuickiego czyli edakn- 
cyjorso było owocem czyimoici komuaji. Nazeleglćj 
odłogiem i zdKiczsIój ziemi, prawie wszystko roipo- 
czynala itworzyle; rozniecała ogićń w zwilgotniooym 

firóchnie; ■ gdy dziolati poczynała, zrazu ubywało 
unduozów, a niedostawalo ludzi, RoCTtecaniem iwia- 
tla, bywa niewiadomoi)! do rzynuoaci ocucana, tak, 
ie dłngo gnuf nie zalegając, zrywa si^ roznosió azkody, 
ie wezwana i niyta od prawdziwego iwiatla, mimo- 
wolnie przeciw niemu dniała. Doznała tego komiasja 
edukacyjna, gdy rnzwijając swe czynności, doświad- 
czyła, ie jćj ludii brakuje, iudzi, którzyby jć} prze- 
pisy zrozumieli i zadosyó im uczynili. Wazakze u- 
wazaó aią godzi, ie projekta i urządzenie tćj władzy, 
były tego rodzaju, ia w'oicb nic takirgo nie posiedzi, 
coby miało być nie do wyezekwowania, coby fanta- 
atyczne tworzyło widoki: kaidy był taki. ie jakkol- 
wiek niedokładną exekucją jeg>>, moina było rozpo- 
cząć, czas miał tą ezekucją do dojrzałości roiwijać, 
a w ciągu itlep*zanej ezekucji, do oićj coraB lepić) 
sposobić się Indzie. iJyły tym aposobem wazyatkie 
urządzenia rosnącej trwałości, a razem władza, cie- 




V. Oiywitnit r Meczy bibUołecznyeh od tySo. ia3 

t jego umysł dość szóroko. Jeśli piękne iworsyl 
^czeuia, jeśli w tfbolewaoiu i lękiiwości przewidy- 
al, nie by{o w nim te^o ogulu, któryby jego dzia- 
niu uiocy mógł dodać. Co go bliżej otaczało, to 
jznaio jego dobroci i pieczołowitości, a gdy bliskie 
idoki zastanawiają i zajmują, odleglejsze dla bliś- 
ych poświęcone być mogły. Biskup Załuski, czynił 
izczerbiii w 5tarodawnych zbiorach, ażeby swój wzbo- 
icić. Król żeby historją krajową z popiołów wygr<e- 
ić, żeby komu dogodzić, żeby jaki zbiór w stolicy 
logacić: mógł ściągnąć innych bibliotek utyskiwanie, 
opiero ze stolicy, w którij król przesiadywał, jak 
ogniska światła, miały się rozbiegać promienie do 
jodleglejszych prowincyj. W stolicy wprzód jak 
ziekolwiek, mogła się spodziewać komissja' eduka- 
jna znaleść ludzi usposobionych, a gdy i tu nie- 
Bdy zawód znajdywała, nic dziwnego, że doznała 
aku w stronach odleglejszych i po samych nawet 
liwersytetach; Co do urządzeń bibliotecznych, prędko 
missja brała na oko cały ogół kraju: lecz gdy nie 
aiazła jak oczekiwała exekucji, a tym mniój wsparcia 
ozprzestrzenienia życzeń swojich w ezekwujących, 
ynności jćj w tćj mierze, i wydane przez nią urzą- 
enia, zostały na stopie bardzo początkującej i nie- 
jrzatej. Chciała mićć władza, uporządkowane i spi- 
le wszystkich szkół biblioteki, a to tym końcem, 
Y je naprzód w pierwsze i istotne elementarne opa- 
;yć potrzeby. Dla tego, wczesno, obie Mskoty głó« 
le, Polska i Litewska, otrzymały zalecenie, ażeby, 
: swoje własne uniwersyteckie biblioteki ui*ządziły, 
z od wszystkich szkół swojich wydziałów pozyskały 
: najrychlej katalogi lub regestra ksiąg (w). Fpszło 



r) Znajduję na U» nattępującc ^nwody: 

KaUlogi kaiąg iopiMnie biblioteki (jel«U sif U inajcTuje) po* 
rtąduie zrobiunt dU wiadomości komisaji, z dołoieoiem, ja- 
kicbbjr kiią^ jctscie dja wygodj uetącjeb się i profeaior6fr 
przjrkupić potrteb.i; sa powrotem swojim in seripto koroistji 
pokaie. (Insiriikeja kai^ia bisKopoWi Mtsaalakiema i-jyi ao 
cierwcty snajdująea aię w kaiędae, Zbiór aniweraatów, pne- 
piiów i innjfcb rosnądioi od komisaji wjdanjcb od r. 1773 
do 1783.) 

JX. Kt>łtąt«j prfetjf ii aiewiodsiai dotąd o apiaanjch rt- 
gcstrach bibliotak , i i« ■!« miał ich tobie oddań jch. Ko* 
miaaja zU zt twojej atroaj cbco mi^f abj podług dawniej- 



134 HUt. bibU w Poltzcte 

to na powolna i odwlekającą lię eiekncj^, kt»ra nie 
dok(iidiik w)(.-xt:knowaii«, Digdy osUltst-ziiie du skulku 
ni« iiisysztOf iiudnegu prawi« owocu nian-ydata. Sar- 
dKu tvdy mało ilady pul«paz«aia bibliuLek tskołn^ch 
pozbiUfy, iiauelniaud prawio MiDecii tylko iwi«io 



Hjcb rnulBCjj. uloinia nąitąpita , ntol^oia bibllnuk , i po- 
TUfln* Dajrrhli rcKciirót* łpiopi* pn» |łTafŁi>urjw , uirca 
■ihol* głównej, abj wgij^tatorowip, a4ÓbnD , iinicniam k»- 
■Diuji ki.lilaniii igroinłdituiu lułtawili ui piJiiii* oalrK--i«it, 
ił jako U pucł uiłJMt Bijwifkłu dl* profołuruw, uk piloi* 
•if ant] podrjiniijąrj, mogą bji pawuemi ołóbarfj otrajmapi* 
■ugTuil;, bąd' w kłiąiKacii Bowjeb im prijdłtnjrb, b^df 
w iuu}ip prijiwoiltii) łpołnbicj Di«pai>luHDi laJ ■ritfj micrae, 
k-irir iilratj p*otji ilarobkowtfj podlegaj mij^ (prot* batD- td. 
V»l. VII. o 37^ 176 d. itt.tjcuiii 17S7.] 

GH; pul uliMł< glówua (Kr^-k.) mi 11 iirbic pnwic wnf ill:* 
liit>l'>ei biLlioLik iiiifjłcawjcL prif iiksUeb, potriebi, aby 
■ djłjioijcji i^j. Lei katalogi ni«odwłńeiui« du kauy |CDr- 
ralu^j Winuwaki^j bjt|r prin pawBą okiiją odcałaBa, Jlłia- 
formacji komiaifi , gili'* i jikirli kaląg iatiitnia połnabiiTeti 
dla prufcuaruw i]i*d>iłlł)c. Co g<t]r naaląpi, kamiuja uraclii 
ich opolTiaDin ilbu wkupimirm nowjch. ilhoiadfapODOWaBitm 
Ddiicleaia ibjWł)ąi-jch w bibliłilaec igrauiadieaiii jadnafio da 
b.blioiaki innego mi^jaca, albo Ul i duplikat pablicin^i Zt- 
łuakiefa biblioteki, (prat. k. a. YM.Ylll. p.4b, 47. d. 17 marca 
1788) 

JW' maraUlak. Lii. PotooŁt, pnjUwuy d* airbia pra«« ■»- 
braaia ■ rappcrlów gBUfrilajeb aikut; (tłótra^ WilnUii^ i 
wiłjrt łikół Litcwakicib.. dil *prawt , ni Ittór^ lapidta drcjijt 
kommir, w któr^i;= artykuł la. Kuriuaijn niiiajo nkodbil^ 
potrz'lłf bibliotek intrjaciinjeb , lainolnjrb w kiif^i, Biiaao- 
wieis łatuTÓMr klaaiTcaDjicb, kt&re, juk aą wielką pomocą dla 
ociąrjcb; fk ich <.xdi.aiiW.DiF, wiele m.Je ubl.i.f k-nj. 




V* Ofywieniś rtśCMy bibliołecMnych od 4j5o. i a5 

Jrakowanemj elonottnUmi. Rsadko która, co przy pad- 
kowie otrsKyoiala, a r^adase je^ecse hyiy ofiary, jakimi 
Mi{ cieRsyla jedna se azkoląy^h^ Krserniemfcka (x). 
Zapadia .byta na fttjitiie 1780. ustawa wzglądem po- 
mnoiónia bibliatiski publicsDĆj, któr^ k^nainaia edu- 
kacyjna do «xakii^i przywitać alarab ai^: lacs' ta u- 
atawa nakazując drukaruioiu prowincji kurounych 
akladać po jednMD ttxe|Dpiarzu awieio z druku wy- 
chodzących dziel do bibliuteki Zaludkichy a drukar- 
niom prowincji Liitewftki^j po jednym do biblioteki 
uniwersytetu Wileń^kićgo, c^trywale w nowe kra- 
jowe kj^ięgi jedynie bibliotekę publiczną w Wamza^wio 
i w Wilnie (y). Inne mogły być dubletami, większy eh 



(x) Sktaitk* fftad«iit6w Kr««mitni«ekieh Aa biiiliotck%.tftkolną, • 
któfj^ komiuja dowUduje tif < reraiai^jtsrgo rtpporia , ie jrsi 
dobrowolną Mfnjchio uciDtów ofiarą, fako s calu awojeso 
^kwalcboa i poljtecsna, snajduje dlaaiebie asaconck komiaaii, 
cbce |«dnak komiaafa, abj dfo ni^j iaden *« nesui^w w iadea* 
tpoa^ niawoioDj nia byt. Co tatf do rachowania ai^ « pif oi^day 
na makiipieuia kttąg pra^a ncaiiów akładauych, ie na ini^i«cu 
praca wiayUt(»r« praejraane, podpLywanc by^ mają. A jako 
jP. Łaganuwaki cartfoik Krzemieniecki, chwalebny dałpoohop 
aakotom tamecinym do antoieuia tejie btbliouki se akładek 
od kongregacji dawni^jtt^j pocaątek aw6j biorąeycbt ]«i«ii i 
dal^ do tego iniereaowa6 aif aecbce, albo tri kto inąy a oby- 
watel6w tamtfjaaych, będaie powionoi^cią sawiadnjącego bi- 
blioteką , na kaide lądanie ntprawiedliwić wydatek na kaiąiki, 
okaaaniem, tak rachunków, jako i kaiąg knpionych. (prot. k. e* 
yol.yill. p/aoi. d«9 marca 1789.) 

(y) Powif kaaenie biblioteki publican^j= Aby uk chwalebne i najo- 
csywi^ei^j praekonywające koidego o polytecaootct dU catego 
Biroda daieto, afandowanie Z-ituakich bibliMtrki publicau^f- 
raecaypoaoolit^j wmiećcie Wartaa wie, reaydencji naia^j, którą 
pod raąd iŁoniiaaji edukacyjnej naaawaae oddijeiny, aie up->dlo 
i swatem pomooione by to, atanowimy, aby odiąd drukarniom 
W krajach raeeaypotpolit^i iadn^j kaifgi w kraju wyaatej i wy)^6 
iDając^j lic wolno byto apracdawaó^ dopóki saawiadcaenia nie 
byto Oli komiaaji odukaeyjntfj o oddaniu picrwtaego ezemplaraa 
1I0 tejle biblioteki , które to aaiwiadeaenta komiaafa edukacyjna 
trudnió nie powinna. A co kif ^yćay prowincji W. X. Tjt. tCa- 
Dowimy, aby podobnież waaelkie drukarnie prowincji Litew* 
akitfj, oddawały jedrn exemplara wychodaącego % drukarni 
daieta do biblioteki Wilcń^ki^j. Aktoby aię waiyt, niedopet- 
siwaay tej kondycji, praedawaó, aapoawany,. bąHi praea ln*iy- 
gatura na raeca funduaau edukacji csyiiiąr^go, hądi praea aa- 
wiadującego bbliot^ką, komiaaji edukacyjnej ma ajf aprawió, 
i będąc o t^in przekonany, wtsfatkie exem piane aie aprae* 
dane i pieniąilae i^aif le aa apraeoane (praevio fnraipento aupra 
quaDtitft«ffl) fiaco tej bibliotaki na kupienie kaiąiek podpadaó 



ia6 Hiat. bibt. w PoUkck* 

mianowiris bibliotek caulanć. fiibliotecc Zaluakicli du- 
blety poczynały być uciąiliwe, poitaaowione było 
•pi-zedaiiie tych dubletów (t), które mato do akutku 
pi-zywiedsioiieioRtalo, gdyx w ponawianych decyzjach, 
wszyatkie askolna biblioteki miaty ai^ nawMiam swymi 
zasilać dubl«lamt, i wszystkie misly by(i zasilone da- 
lilclarai biblioteki Załuskich, tiogly być te sKkolne 
bibliureki zaaifune i nie mato zbugacoae przez biblio- 
teki pojezuickie, wszakże nie wszędzie to itafo się, a 
w wielkićj części biblioteki pojezuickie poszły w mar- 
ność. Fundacje jezuickie i ich biblioteki, po całym 
znajdywały się ki-ajii. Po skasaowaniu jezuiww, cały 
ich funduas na edukacja przeznaczony, róinego po- 
CK^t doznawać losu. Równie nieruchomy jak i ru- 
chomy ich maj^luk, doświadcKilł niemałego uszczerb- 
ku. Dobra, kapitaiy, po różnych rozbiegłyaię rękach; 
komissja roKdawnicza szefowała nimi, obawiaćaię było 
moiUa, eźeby ogromny fundusz całkowicie nie aoi- 
fcnąŁ Z i'óinymi kraju zdarzeniami, i wówczas sdy 
administracja jego poruczoną zostab komissji «daka- 



. . ■ tfs«ł powiicehan igoda i 

almiu* ułtła (Dłtriałi uimn wol. ord. p. 35o, $79, 98oV Ko- 
mUłja edukacji: doptłnitBi* tno otitwiij^e, jeult wjcżakwo- 
wania Taktoram i prafoktom nCu, Badain acicrwM iiSi.M- 
rtutjU. (prM. h. t. Vd1. IV. p. i55-i&8) 
(O Cclj JW. ]X. G'rnj» bi.V..p Chcłm.ki priy podinin r 
JTiglęHem b.blioleki Ziluikich pri(tol;ł k»i ' ' 




V* Ofywienie rzecsy bibliotectnych od śjSo. i ay 

cyjućj, bywa{ on niemniój na róine uaraźany pro- 
jekta. Narożnych sejmach (r. 1780 i na cslerolclnim) 
wnoszono i wnioski popierano, aby cały fundnse edu- 
kacy^ny obrócony był na wojsko; na sejmie gro-> 
dzieńskrm (1793) largo wicsanie inne % nim tworzyli 
plany. Jak go w tym razie za wpływem X. Marcina 
roczobuta i Jana Śniadeckiego, ratował poseł ros- 
syjski Siewersi byłoby za wiele od głównego zamiaru 
mego zbaczać. Wszakie te ogólne rysy i przypo- 
mnienia, mogą być skazówką do uczucia, co się w szcze- 
gulach działo, w jakim działania odmęcie pojezuickio 
rzeczy bywały. Hzeczywiicie rozbiegały się po ró- 
żnych rękach i rozliczne ruchomością gospodarskie 
porządki, ozdoby ścian, apparaty, naczynia i po- 
rządki kościelne, narzędzia uczone, biblioteki, w ró- 
ine dostawały się ręce. Chociaż komissja edukacyjna 
dość wczesno postrzcgla się i dołożyła czułości, aby 
te azczeguły na swoje poszły przeznaczenie: z tym 
wszystkim, niepodobna było ua wszystkich punktach 
dopilnować. Prócz uszczerbku, które prywatne ręce 
sprawiły, niepewna było, czy jakie rzeczy na kościół, 
czy na szkolę pójdą, fiywały ^ ii] mierze czynione 
po różnych stronach między duchowieństwem « 
władzami edukacyjnemi układy, w których, w mnó- 
stwie szczegułów, nie wszystkie dość doUadnie wyja- 
śnione być mogły. Zostawały niepewności, kwe- 
stje, zaniedbania, którym najsnadnićj ulegać mogły, 
biblioteki. Nie jedna z nich ozięble widziana i za- 
pominana, wiele lat w ostatnim opuszczeniu leżała. 
Rozrywali jedne , zjawiający się powoli niedojrzali ksiąg 
miłośnicy, albo małego zysku z nich szukający; inne 
wolnemu powietrzu od rąk ludzkich beśpiecznie wy- 
stawione. Dofitsły się niektóre szkołom i szkolnemi 
stały, inne w części tylko, inne przy kościołach du- 
chowieństwu oddanych zatrzymane, niektóre razem 
zsypywani (a). W Warszawie pojezuicka biblioteka 



(•) w Kaliitn «tała się iikolsą , w ŁiieVn laiąe pnj kolciele, 
dłiś kaicdralojm ai do r. 1818, wśród poiarn ocalała. W Wil- 
Bia było ettery jcxaieki« fftndacje i csUry biblioteki, • tjcb: 
biblioteka kollfginm S^ JaiStkiego tUta ai« uoiweraytccką •, Sgo 
iKąacego pnenietioną zott«ta do dieeesalDcgo aeminarinm S^ Jer- 
•kiego; Sgo Rafała aa Soipiaikacb wras s kośoiołcm dottala 



ii8 Hiat. hibl. a> Pobtete 

przeksEtną została do biMtoteki Załuskich; wWiInie 
pr/y kollrgiuin skadetnickim iwictupń-tkiiu będąca 
•lilia »i% biblioteką uniwsrayletu WiUń-kićgo, klóry 
nś uniwsrayiet jwie^-ki sainiuniony zostdt; w Krako- 
wie do biblioteki Krekowakićgo iiniwcis^Ltitu kotDtasja 
edukacyjna tam saajduuM «q pojetiuckic prz«ka- 
sala (b). 



klif km pijuTOiB ; a «o lif łtalo al Stn Kauminltą ni* wi«m> 
|ti«kidr« ŁiMWłkii poinaickilr pottabaia do nniwarijtaaki^ 
|ir»^MiDoa. Co da WarłiłWikieli ut^cium dwa «jpi*j a pro* 
toknfów cijrauoael koiniuji. ^ Na proArf 'JUL ■aftutiieóir 
koDwculu "Wtrutwtkiigo, a apriaijiąia ira kłiąg poioiutjck 
w b<bl. kollagium W<r»>w>kit«o poic.uitki^o, d>ta krtmUii* 
Młwoleaia w^diii* oBjin kai^g tjcbia aa pawa^ us^ i rawer- 
aain eijli obh{tiain na aonMDf , jata iiq u oia adrlącą nkala. 
(prot. k.i. Vol. I. p. 118. d. II gradnia 1776).— Kumiuja p»- 
■'.jch wbi- 

iiniółkiaiuii , aiebj po rawidawaain onjełila, wjbrat 1apłxa, t 
putnebni dobibliutaki ZałDakir.b prieDiółt, poaoatałaiaj, abj 

ran ankfią na ta oatołlj aif najacą, fajlr aprudanJ. (uroi. 
•. Val.ll.p.84.d.a4paidi.i777.} 
Ifi) Nnrr*T (da Viut in 4tiión aa Potogna YłTaaric 1800. 8' 

Cp. 96. 97] w napnaiDDjch wjraurb awoiirh , •Inaaaia miari • 
ibliatcca naiwcrijtftn KrabowakicgD, ia: k celta ^eqiia U 
coinniiłiiaD prit k coaar da ta raadrc... plua ulila, b«b acula- 
nant par la DDnvi) ardra.... inaia cacor* p>r 1t aombrc, tlo. 
bo ni* aim laalfpnj^cj prnjdniącfgn kr6la prjraM, ala «(■- 
daa komiwii diiiłiła. Podnbłto iif B'n<{ikicniii W hiat. bibl. 
iiolir. Krak. ai'W«Witt woirkomiaaji <Hliik>c)ii.<'j, i powMaja 
■a Diaikułcciao^ć jłTj dil.t.ń, t.k j^kbj to je) win^ Ljło, ia 
■ ■ --■JĆ i^i 




V. Ofywienie rzeczy bibl. od 4y5o. Kratów. 1 29 

XX'XV. Jcszcse prsed upadkiem jexuliów Ka- 
jetan 8oUyk, biskup Krakowski, uniwersytetu jagieł- 



izjch , niech ją sami ocenią. — Jeleli jednak mam apoaobnotf6 
przj cjrin BclMrarniu podnieść starania królewskie około biblio* 
leli prłrclsiębraiicf i więcej wjjatfuić dubroesjfnne komissji edu- 
kacyjnej dziaitania, nie rojtflę prsci to ksic«?in prjmaaowi iij- 
in> cxjoic, który swoją gorliwością, długo bjł dustą dsiałunie 
komissji eilukacjrjo^j i prawdsiwą porastającą j^j obroty spr^ 
iyuą . a cbf tnie w całości i w tupełu^j obssernotci powtórzę 
to, GO w swojimctMie, wraport-.cb ursfdowyck, rektor ani- 
wersy tciu Kr^kowskii^go Kołłątaj,, w imię swr;to uoiwersyteta 
o dobrodiJejttwach księcia prjmasa powiediiił. Akt ten lu* 
p«>łiiy. itiuie sprostowsó i ociytfció niektóre chwiejące się i 
niepewne wyryty BanHtki<fgo. Słowa Kołłątaja są następujące: 
Niedo^ć tu jest mytflió o ufandowania kMtedry lub atrsymy- 
waiiiii jui ufundowanych, trzeba jeszcze szkołę główną opa- 
trzne w Wielorakie poinocT n«nkom nieuchronnie potrzebne* 
Szkoła roateinatYfzna nie obejdzie się b<B obserwatorjom i ga- 
binetu roecliaoiki. 5aVota fizyczna, potrzebować będzie sali 
napełnionej iostrnmeutJirai,' do czynienia dotfwisdczei& potrze- 
bueiui I góbinetu historji naturalnej. Biblioteka publiczna nie 
jest jeszcze opatrzona w ksiąiki nowe. Kollegium fizyczne do- 
piero w części wjrepsrowanc^. ogród botaniczny w roku prze- 
szłam zacięty, inne domy, w których, albo nauki dawane by- 
w;t)ą, albo nauczyciele kollegium morjilnego mieszkają, bsrdzo 
znacznej potrzebują reparacji. Wazystko to oczekuje pewnego 
lunduszu, który prswie pitfrw^j obiuy^lió należy, nimby przy- 
szło do iistanowienia nowych katedr. Cokolwiek dotąd*w kol- 
legium fizyczn^fm i ogrodzie botanicznym, zrobiło się porządku, 
wszystko to szk<»ła główna, z najpowioni^jszą wdzięcznością 
przyznać winna ł4akaw^j opiece JOX*Jmci prymasa, którr, wy- 
ręczając akarb fuuduazu edukacyjnego, na aamę fabrykę iiolle* 
gium fizycznego i.ogrodu, przeszło 5oooo z swojego dochodu 
wydał. Zł co, wystawiło się ssi szetfó dla dawanie nauk fi- 
zycznjfcb, z g»bineumi potrzebnemi na składy kollekcji, la- 
boratorium opatrzone we wszystkie potrzebne naczynia i na- 
rzędzia, wyplantowany w znacznej części ogród ootiiniczny, 
lecz to wszyntko w częściach swojich rozpoczęte, nie wystarcza 
tak kosztownemu przedsięwzięciu : nie molna albowiem obejifó 
się bez dokończenia całego domu collegii physici, podług spo- 
rządzone'; na ten koniec planty, która w sobie zswiera kilka 
i*eszcze sal . potrzebnych do drfwsnis lekcyj , do umieszczenia 
biblioteki, na którą trzy sale o dwócb piątrach przeznaczają 
się na gabinety, w których umieszczone byó mają manu- 
skrypta i kollelcje sUi6iytno^ci, na teatr anatomiczny, na 
mieszkanie przynajmniej dla bibliotekarzami kilku wiceprofes- 
aorów; na wymurowanie obser^atorii, sreparowaoie domu w o- 
grodzie bouniczoym; na wyst\wienU onnlerji, trejblianzu i 
na inne nieurbronne potrzeby. Hojna dobroczynnoió JOXJmci, 
o której bez wdzięczności wspoinnieó ni^ molna, wylana na 
korzjs'ci publiczne, dzieli swe względy między wielorakie inne 
potrzeby, mające związek z podfwignieniero szkoły głównej, 
nędzą ludzkie i wsparciem przemy:>ła krajowego , nad tę albo- 

»7 



i3o i?Mf. bibl. iv PoUkcmb 

loń-tkiego w Krakowie kanclerz wi*oku lySdatym po- 
Ail hyi królowi SUniilnwowi Angiutowi króikf oaka- 



wiun uk lOłCiDf nuDint, birdio witit jwuu luiął* un 
wjdłt. OoiDit błUw/gd wipircii i. f. TK. iałgduowiki, 

asIoeoDJ ■ upracoWBDjch bolctnią wjalnl^ doehodfir, ł prin 
jku «Miinkia ubraajck w cuii* uboru poMUiU dncbe- 
WBjeli w Galicji bfiUcjch , apiirtonf dochodłdi doirwotaim 
4aoo łłotjcli 11 łkłrbo lOKJmci, klćr; mtuialbj bjt bT<£ 
1 iuutt łtkstj |l£irD<j. SipiCłl S. Bttbarr na fointhj twoi* 
milonjiii xołUł łnoinią 3ooo itotjcb. Hektor ■■• miśł .p«- 
niMikaiuł , a* którego WTrupurowiDia i wjłUwiania nkola 
^«wa* UŁii oDiiita: JOSJniJ tikał; iIówdJJ potTMbfc 
a kau* awoj^, MłjgDicją lu 6000 iŁ (ałt^pit raojł, > auga 
caobiicia koTKTiUJącj, oiabiitą do pablicin^j ł«ct« wdijf- 
a*aoii. Pa dwa ntj na potncbn* kollrgia ds głbinctB hi- 
atoTJi oatonlni!), wjdit JOSJMf 46oo itotjch m JP. Iirkia- 
wiciawi^ drnii rai JP. Faritirowi; opróci CitgD, koaiłnwD* 
do biblioteki kaląfkt, ta jnt , kallckeji kopcnitjebiw liut ii- 
Iniuioowanjeli Siwaeki^j i DuŃkiifi flary, koaitam iwojini ■■- 
knpilj biblioteka łwo'io po J. p. Urabowakim bukapia Wir- 
ln<M>Ri kaiito-nia ubjtą, tikili ;t6wti^i uarowat; djkcjo- 
■an cucjkisptdji , dilcło prawią Ba)polnai>Di^jł>.a, bibliotaea 

tnblisiu^ odJit; która to dar^ do aoooo ausawafi nalaiji 
la ditogłcj^ do aakutj itówn^ w inicraaił uklucania kaaaj ■ 
■ona potraSby, wjdal JOKJMf 56oo iłatjeh, a Wa wnjitkicb 
okolieuiofaiack, ola >apuiniui)ąc tiikawago pnjwiąmanU do 
«aaaaga igroniatlienU , aowj prrjkład aw^j dubracajanolei 
okaut, ailjr dn iSooo itnijch na ukopicnia akcji w baadln 
Cherłu^kim loioDjch, cały prowent tiŁoIa gtównrf) darował, 
Oa ten koniec , •bj ubogim Indiiorn lekaritwa dawane bftj 
kuttctn tego darbodn, padtng wjaieiegnlDieoia i amiarko- 
wagin naUo koniec pnn doktorów ina)Vrga ai« tnljt, które 
naatoloBe, irekąJOXJMci podpiłane, atniyó baJiie u ra- 
- ' i„J.u ■ ' '- "-'- -■-- 




V* Oiff Wlenie rztcty bibl. od ^jSo. Kt*akóip. i3i 

deraji, to jest o uniweraytecie informacja, wysta*- 
vrując jćj podupadnienie, w nadzieji, że loa tćj ata- 
rodawiićj, Łyte w rzeczy poapolilćj Diegdyi i^astuźonćj 
szkoły gfównćj korotinćj, zwróci na aiebie bacznoić, 
ożywi czułość, i ulepszony zostanie. Oczekiwania te 
dostojnego prata ta, pewnie z powodu zawichrzeń, kto- 
rćmi kraj cały podówczas byl triTpiony zawiedzione 
zostały i przedstawienie jego iadnćgo skutku nie wzię- 
ło (c). Gdy komissja edukacyjna czynności swoje roz- 
poczęła: uniwersytet miał cokolwiek fundusze po- 
większone, a równie do niego, jak do komissji nale- 
żało, aby ibibliotfka uniwersytetu lepszym staraniem 
opatrzona była. Pojeuuckie biblioteki były wol^ ko- 
missji do uniwersyteckimi przekazane i przeniesione^ 
ksiąię prymas obdarzał bibliotekę darami i okazaną 
czulościę około uniwersytetu i róinemi ofiarami za- 
chęcał go do podźwignienia się, a komissja w 1776 
wezwała go, aby bibliottfkę uporządkow.aó i pomno2yó« 
Ponawiane o to nustawania (d) niejaki skutek brały, 
ile ie gorliwi o dopełnianie tego 2iialeźli się indzie. 
Ksiądz Janowski opat Tyniecki ofiarował 100 czerwo- 
nych złotych, a późnić) i więcćj dołoiył na to, aby 
katalog rękopismów mógł być wygotowany, tym koń- 
cem sprowadzony Niderlandczyk nprbertanin Arseni 
FachauK, klóry opisanie kodexów r. 1775 wygoto- 
wywał, a tym sposobem w roku 1777 katalog rę- 
kópisfraów, pracą i staraniem Mrugaczewskićgo i księ- 
dza Putanowicza wygotowany został. Katalog 1,en, był 
nie/.grabuić i niedbale ułoiony (e). Komissja względna 



(c) B«odu hitt. bibl* Krak. p. 90. 

(d) G<lj s podanego akademii memortala, pokainjc aSf , ii biblio- 

teka potneboje reparacji i rosrząiłaenia » komiaaja obliguje JX. 
Rottąta)«, aiebjr nie tjlko tcl biblioteka, która jcat w wiel- 
kim kolle^iiiin, ale i watjukie iune tak w domach akade* 
mickich , |«ko lii pojeauickich lobacsywaiy, taradait wapólnia 
I JXX. akademikami o potąescoiii tjcb wszyitkicli ktiąiek w je~ 
dno publiciuą pray akademii bibliotekę , pod dotorem j^j costa- 
"wa^ mającą, wyinacaafąc jednego s akademików u bibliotekaraa, 
ora* aileeając- klaaayfikacfą i apiaaoie regestru manuakryptów i 
kaiąiek. (loatrnkcja reformy akademji Rrak. Kołłątajowi 3 kwie* 
tnia 1777. dana soajdnjeaię wkaifdae, Zbiór uoiweraatów, prze- 
pisów i II Hyc h urządzeń od koroisaji wydanych od 1773 do 1783.) 

(e) Baodt. hiat. bibl. Kr. pp. ga. lC3, i3a. Z tego, co Baodtkie o 

norbertanioie Facbauz (!•€• pp.97> 1 oiy.i 98) powiada » Ugo xAm 



i33 Hiii. hibl. (c PoUmcmb 

na te pocK^tki ^nporządkowaaia biblinlelci Krakow- 

akićj podejiiiowaii^i prKeitiaczaU 177S dla hihlioLrkarsy 
giraiyłi.kacje(f) iobmy^lata dla biblioteki prsez tal neać 
corucr.łiy po 3f>oo z{iityvh funduu, który mecsywiicie 
naiDBczony xo«ta{ fg). Starania tedy i praca około 
bibli»l«ki dalńj podejmottane hylv. Pi>jsBuicki« kai^ki 
do kupy zebrane (h), doatu kai^ek powickaiĆj ct^ari 
eletnentoraych i Bzkoliiyrh nabyto (i), koniJ«i-ia swójim 
naktadem aprowadai{a journal encyct, i dukurapiclo- 
wać go Kalecifa (k), porobione coalafy axafy, i ta CK^itS 
biblioteki, która waaiacb Obtedsińakiego mieacila li^ 
nieco nporiądkowana i katalog niezgrabnie i niedbale 
trohiony (I). NaoKtatek, biblioteka prEccKyHcsona. 
AV tym prr^czyazczeiiiu nie byfo wprawdzie na c«Ia 
jakie kitiąiek poniazczćriić, ale odfączano dubUły, Nic- 
^niadomoid, leczeguIuićiBaym spoHohein w tym rasie 
wystąpifa; datrne fldy«je antorów obok nowazych zda-i 
naly iii^ byó dubletami, bvfy precz wyrzucane i bi- 
blioteka z największych po/bawiona skarbów (m). Do 
tych v<*bot przybierane były ror.maite o«oby ^n). I do 
pracy bibliotecznej przybrany Abraham Jakołł reuzel, 
klótUwoaci^ Bwujf , napełniał coraz wi^Cćj pracowilego 
f otaaowiczB gorycze (o). Bez wątpienia były ian* o- 



widtć: wniki* nim tą o Traltckin epial* wlftdomoM od 
iDfl* (t1* Błok i jfijka ł>aIiiloD<!iia, kiórj wtittni* w lulo- 
dyeh lMi*<h łwaiiali , (\i\ Vn •nm Bndtki* wjRiitnSa f. gs.) 
byt fctuing prirpiłjwit A j; kjtilng juJ ^ r. 1776 bjl gi— 




y. Ofywienie rzeczy biblod ^ySo. Kraków. i33 

soby w hihiiulece pracujące (p), które niemni^i zmor* 
twienio Pulu no wiciowi sprawiuiy. Były Łakie, klóre 
redukcją dopełniały, w których uniwers) tel jagielloński 
liwoje zaufanie położył, klórxy mieli zadpHjć zycze* 
niom koinissji edukaojnćj uczynić, a którzy w ocze- 
kiwaniu władise zawiedli. Ubolewał nad redukcją ka- 
nonik Putanowicz, i to było jedną z przyczyn dla 
czego się całkiem z uniwersytetu usunął i emerytem 
zoKlał (q). Na tym się końc/y, blisko dziewięcioletnia 
praca w bibliotece Krakowitkićj- Nie brakło gorliw- 
ców, ale nie dostawało świadomych i rzecz znają- 
cych. Biblioteka co do liczby trzecią częścią leredu- 
kowana , ledwie w trsecićj części niedokładnie urzą- 
dzona, bez/tmduNZu, narażona na straty, poli'zcbo- 
Hrala przynajmnićj pilności. Chciała' ją znaleśó w po- 
. środku uniwersytetu komissja: zwróciła oczy na Jacka 
Przybylskiego. Gdy tedy Putanowicz, jako emeryt 
bibliotekarzem być przestał, na przedstawienie sa- 
niego uniwersytetu Jacek Przybylski mianowany bi« 
biotekarzcm od dnia i października r. lySSgo wszedł 
w obowią/.ek i niezwłocznie wyprawiony został do 
cudzych krajów na wojaż, ażeby aią wydoskonalił i 



(p) "Wrokn 1782 preft^ktem biblioteki bytPnUoowics kanonik Ptocki, 
drngini prrf«kt«m lisiąds W*l^ń»ki, poinocuikirni w bibliotecar 
ktiąils W|lkoftxewtki, (prou k. o. Vol. V. p. au8 il. a6 liitop.). 
Ciijli iniat przjctjfu^ pierwtftj prefekt na tjch kollegów na- 
r«ck«6, nie wiem. 

(q) Putanowiea mi^t imię Jótef Aloisj. B^odlkie hiit. bibl. Kr, 
da|e o nim w nocie pp. io5. 106, 107 S^róiką wiadumo^ć, kiórą' 
trzeba swiąi^^ z wielu innemi mi^jacami pp. 3i. nota, 4i, 85, 
92. 96, 97 ,»Zapewne i wi^c^j piaat nietirudzouj Putaoowicz" 
ni6wi Bandlkie p. 106 jego plama licząc. Bezwątpienia ie 1 
więcej , bo w Ijm liczenia pominął dzieło iatotoie dzieje bi« 
blioteki nuiwerajftetn Krakowaki^go iuterfutijąi^e , o którjm na- 
wiasem w nocie p« 3i. wzmiankował: „Tak piize Putanowirz, 
w wjl^j wapomnioojfmi dziele mówi Bandtkie w inujfm p. 4i* 
miijjacu w aamjm biatorji biblioteki texcie, a to aic iciąga do 
wapomnioo^j notj p. 3i.*'— Putaoowicz zoatał emrrjrtem w r. 
1706. o nim w raporcie awojim rrktor Kołłątaj tak pifał: JX* 
Pnunowicz w r. 84 akoAezjł urrąd pr^eaa collt-gii moralia, 
uprasza przeto toi koUegium P. J^o , ai**bir nrząd len koofe- 
rowa£'racz>ła k«)mn innemn , % zasłuioujrcŁ lub aktualnie pra- 
cując jch prufeaaorów ) równie i urząd bibliut«*karza po poatą- 
pienia na emerytura JX« Putanowicza, wakuje teraz. Kolle- 
gium moralne, nprasza P. K* aiebjf JP Przybylski mó^t otrzjr-* 
inac patent na bibliotekarza azkołj głównej. (Protok. k. c. 
Vol« VI. p» 337. d« 29 marea 1786.) 



i34 HUt.biM. (ci^rfncw 

biblioteki pon^dnia uloione f dubnte utrzymywana 
Kwiedzil, a lo na lat Iray; tymcxąsvm t^i bibiiolcka* 
rzeiii zołtal JaKitti-aki kanonik Kaliski, wisytalor g«n«- 
x»\ny szkól narodowych (r). Po pólrocsnym tylko 
pudróźowaniu wi-ucil Jacek Przybylski ryuiotwon;^. 
wszelako chciał by<! reformatorem hibłioi^ki od nprze- 
doźy ksi^g niepotrzebnych ocałotićj (s). Weryfiko- 
wał tedy wszyuLko, pis^ inwentai-s-.v, Erobil projekta, 
które się prymasowi niulre podobały, scapaiem pię- 
tnaście wvlumia<Sw regestrtjw, nu pięknym papierze, 
in folio, rserwoiiemi rubrykami ozdubio/iych-, wygn- 
towM. Liecz gdy dochodu biblioleku nie miata, sapał 
ten omijał (t). Rvmutwórca bibliotekarz pncez awoj^ 
dobroć i gorliwoit!, zynknl atu^tcny sr.ariinek, wsze- 
lako cbocisi lepiki ai^ dii.ia6 moglu w bibliotece, nJi 
sa rzaadw redukcji, raatiipularja bibliolecsna Przy- 
bylskipgó wcale oryginalna bywała, klór^ iniH tiiblio- 
tekarze iiie'zewszyit)ciem rozumieć mogli (u), a wkrótce 
znawcy powiedzieli, ła katalogi jego jak i poprzednio 
na nicaię nie przydadzą (w). Za hibliotckarsEwa Przy- 
bylskiego, weszl» leł du biblioteki ofiaro Józefa Kan- 
tbgo fiogucłckiego tyai^ca dwustu ksi^iek (x] i tjie- 
ktui-e itine dary (y), bo innego rodzaju wzbogaceni* 
biblioteka mi6c niómogta, gdy cały juj roczny dochód 
wynosił 3o czerwonych złotych (z). Była owszem bi- 
blioteka narażana na rosmaite straty. VVtyrłii« oza- 




V. Oiyfpienie rzeczy bibL od 4jSo, Kraków* 1 35 

aach, kiedy ofiara Bogucickiego wchodziła, około roku 
1787 wynosiło' 5iQ z biblioteki 17 rękopismów, i 19 
tomów aktów Górskićgo, i inne r^kopisma, które we- 
dle życzenia królewskiego brano do Warszawy (a). 
Poaiotiła i inne straty biblioteka, klóre tym lalwiój 

ł)onosić mogła, gdy rymotwórcia bibliotekarz, z bi-^ 
)lioteką swoją doczekał ^ę czasów największego nie* 
dostatku (1793 do \^%S)^ gdzie jego dochody zaległy, a 
biblioteka na próżno do użytku jakiego, lub do oglą« 
dania o|.wićrana, popsuły się w niój okna, wróble 
mieszkanie swe zakładać poczęły: bibliotekarz, redu- 
kując się do obowiązku samego inspektora ^ zdrowie 
ttrż jego od roku 1793 pcuc się poczęło: pati*zał na 
wszystkie niedole kraju i biblioteki (b). Podobna wtedy 
koilj spotykała i inne biblioteki. 

XXXVL I3wa narody, dwie prowincje, dwa u« 
niwersytety i przy nich dwie publiczne biblioteki, obok 
trzeciej Załuskich, posiadała rzeczpospolita. Jćj ko* 
luissja edukacyina mając sobie powierzoną edukacją i 
naukowe zakłady, obu uniwersytetami zawiadywała, 
obu uniwersytetów na jeden plan reformę dopełniła, 
i na losy bibliotek obu uniwersytetów za ich posre- 
dnictwem wpływała. Dwa te uniwersytety nieraz w pla-. 
nacli całość edukacii ujednostajniających, na poniżenie 
i rozwiązanie narażane (c), jak z różnych wyruszały 
stanowisk, tak same i biblioteki ich,, w odmieunć) zna- 
lazły się koltji. Krakowski był starodawny gotycki, 
mocną fundamentalną posadą swoją, przestarzały, na- 
łogowy i twardy, a z prawami swojemi wiekiem u- 
poważnionemi słusznie stający ; Wileński z duchowne- 
go i zakonnego jezuickiego, stając się świeckim i swia* 
towym, przez to do odmian łatwiejszy, praw swojich 
prawie pozbawiony, był jedynie prowincjonalną za- 



(•) Pospolicie to bywa , le ttn traci , kto ntnyma^ oie nmie. Wi- 
nien temu teo co nabiera, winien oddający. Kraywdait król 
bibtiotelic, noiweraytet na to tetwolit. fjmie^cił to Bandikie 
wcsea'ni^j nieco nii caaay bibliotekaratwa Prsybylaki^go (p. 93, 
94, 96), a to lic aa Praybylaki^fo atafo. 
ifindt. I. c. pp. lai, 132, \oS. 

Bjłj ponawiane projelite, aby y% t1a6 w jedta, a xicb mitfja« 
wymaaj^, i*k o ijm a pism roamaitycb Jana Sniadccki^o prte- 
inriadcayć tif moiiM. 



(«) 



1 36 Hitt. bibl. w PoUtcM 

(drobną pilnoini^ warowny. Gdy oha reformie aleo 
iii«)i|, Krakuwski na |]it!rwt»:« jćj dzioturiio wytttawio- 
uy, WileńT.ki pud pi)rxqilki juz dwiwijdCKoiie pudci^- 
gaiiy. Ziłsjcłiiwaly ną to uniweisyLi-ty pod uptywem 
lub hiertiiikiem dwu snamitrnilycli i wielkith lu^iuw 
ICulIąUJu i ł*uczol>ula. Tnidiiłójuzii, zwiktuńaze jut 
położenie i dxial!anie pićrwasćfjo, wickdKa, zawiliia i 
ubraźaj^ca cny niioić i poilępuwuiiit) jego, olwarUze, 
uf.xi'iwBZ«t , tMUtwIamtego inli-resu, a zt]it;ii)iiiL-)8zą rnoc^ 
KBKUwianiesic i kmlci dni;ief>*>. WyzMeny do czyn- 
uości II ui wersy te t ICrakowski, rzec/y wiiciit hardso czyn' 
ni« wyuŁępowal, jakoikolwlek jego zabiegi i utitowc- 
nia, l>ywaly nie trafne, i nie raz koini*nją edukacyjną 
obrażające; Wileński liył mnići c/yiiiiy, oczekujący, 
koiniMsyjne ui'xądzeuia dopetniiić iiie Z0kvaze ochoccy. 
Ztego zbiegu okulicztioaci, lak w c/aiie reformy, jak 
1 w dąlflzyclł laLacli; Krakowski pudiastając, do^iiaf 

fwaltowriych d/.i«[ań i krzywd, od czai^u do czasu do- 
wiadcKnf niejako konwulayjnyrli poiusztń, znajdował 
się w doie^liwycli zatuigacli i Huńwiudczai gromów, 
fclore od najwyzs/.HJ komiisji nań wypadały; Wileński 

Eodrsatając, w pokoju pędził pogodne, w ustroni di« 
omiaaji Irodiii^jszego przyittępu, pozyakiwal pochwały 
ilagodne wezwenin, aby zalegle obowiąit';! doptfiiil(d). 
Fodraataiy oba uniweriivlety i z nimi ich z;ikfady, 
tylko w zawichrzeniu I^rakowskićgo, w spokojiioari 
VV ile Oskiego. W Krakowie około biblioteki, krzątało 
się wiele osób, przewracało nią, no jó; ulrzyo] 




V. Olywienie r*ecxf bibL od 4j5o. Wilno. 1 37 

teka co do swego uporządkowania i utrsj^ mania była 
nieco satiiedbana, na len koniec roczny W3'datek, le- 
dwie parę tysięcy pr/enosif, wazakźe do biblioteki 
róztiemi kanałami nie mało ksiąg przybyto, które jćj 
zamożność podnioily i pewny jej charakter nadały, 
Dopojezuickiej StoJańskiej, która się w uniwersytecką 
zamieniła, wpłynęły w wietkićj części pojezuickie Kroi- 
ska, Kowiemka, Grodzieńska, a od początku samego, 
kit'dy uniwersytetem Wileńskim zajął się książę Mas- 
salski biskup Wileński, poleciła mu komissja, ażeby 
uniwersytet Litewski, nie tylko w professorów, ale i 
w pulrzebne księgi opatrzył (e). Wkrótce tai ko- 
missja, zajęła się nabyciem zbioru ksiąg, który w Wil- 
nie posiadał Bisio {{). Kiedy jui rozpoczętą i dopeł- 
nioną została reforma akademii Wileń^kićj, wtedy 1781 
króhobdarzył ją ogrodem botanicznym, róinćmi przed- 
miotami naukowemi i księgami (g). Fonabywane i o- 
trzymane księgi, były scieuly liczne, mianowicie nauki 
przyrodzone trakl^iją^ce, a że były od razu od profes- 
sorów używane, azalym nie zaraz do biblioteki « która 
dość zamkniętą była wchodziła. Ztąd, kiedy Gilibert 
oddalułsię z Wilna, zdawał on równie i bibliotekę u- 
mocowanym do tego osobom, i bibliotekę, która przy 
ogrodzie i zbiorach historji naturalnćj znajdywała 
się (h). Pewnie wówc/as do biblioteki wniesione zo- 
stały. Żeby jaki fundusz na pomnoieuie coroczne 



(e) Potwolita komifsja XJMei bitknpowi WilcńAimia •prowadii^ 
naktactem publicsnirm profetiorów do akademii Wil^mU^j po- 
tnebnjfch » Francjt i sioDjch mi^jao. (prot. k. •• Vol. I. p.yS 
d. 18 liatop. 1774). Jak wiele kosztować ma sprowadscnie pro* 
feaaorów i ktiąg potrsrboycb sParjfia JMć P«ua Da Puni przes 
kaiccia preicaa t woli koroisaji klecone; iDiesienia »i^ prtiSd 
o to ft komroisaankem I podaoia resettra ezpcnay do dcejKii 
koff^itaji , iąilaU komiaarse* (prot. k. e. Vol. L p. 80. dnia a4 
grudnia 1774) 

(O Protnk. k. e. Yol. IL p, 3, 4. d. 10 stjctnia 1777, 

(g) J0XJM6 bUknp Ploi&ki donióat komiaaji nowe JR. Mci ^Jftbro- 
dai^jatwo, w darowania ogroda botaaietDefo» sbiorn hutorji 
oataraln^i, kaiąiek i r6£ojfch n»rxędai oa pabliezna 6wictąc^j 
się młodzi narodowej aiycia, askole fitówn^) W. X. Lit. Pro- 
atony tcoie XJro^6, aieby imieniem komiaaji itoi^t diięki N» 
Panu w głoaie awym pod csas p.abliezn^j andieoc|i na diiia 7 
priyastego miesiąca marca. (Prot* k* .e. Vol. III. p« 75. d« a3 
lutego 1781.) 

(b) Pirotok. k. •• VoL V. pp* vjh ^1^ ^ B marsa 1783. 

18 



i38 Hi't. bibl w PoUmcsb 

Ićj biblioteki midi byiS obmj-JIotiy, tego llado niedo^ 
atr2«gtein. Tylko na i^dania i szczugulaa polr/eby 
byw«ly niektóre dziefa aprowadsane, wreazcia koidy 
profeasor na awoje potrzeby wlainym aumptem dla 
•iebie księgi pozyskiwał (i). Od nich niekiedy albo 
po ich zgonie czmadi te księgi nabywane były. Bi- 
bliotekarze kolej- po sobie oaatępowali, tyiko kumiasja 
edukacyjna pragnęła corai lepiój uspoaobioue koło 
biblioteki widzie osoby (k). Za czaadw bibliotekano- 
wania kaiędia Liitwin«ki^o ieazcze jeden piękny r. 
i^ga nabytek biblioteka wileńska urobiła, przez za- 
kupienie za aumm^ 3t>oo zlotyih wWarazswie zbioru 
kaiąg po rcgimeutsłelczerzoOUo, które rzeczywiście do 
niej weszły i od razu ją zapainą w księgi medyczne, 
mianowicie w liczny zbiór medycznych rozpraw bo- 
gatą uczyniły (I), a oo dla lałozuDĆgo fakultetu me- 



(i) BA«n!< i proftuor biiior;! pawixeelin^j t. p. *roraMł Hnuara*- 
mki, kliSrj inajch ni* nljt tilko t*, h która >ig un malt- 
mitjFin tiaktidein idabjt. ■ lUt* x ctMtm »piiiiia toU- 
mniUm Wiriiawikicmg muioDiriiir i|rDmad&tBia , wcuły 
da biblioteki miiłinn.riki^i w Wiloii. 

(k) Pa kiłMci* jmiiliw bjt biblintakinem kiiąda Jóiaf Piikwiki 
(inua*' r. 177BJ. Po oiio kiiątlt Tłdrnts Młckicitin. (prou 
t. •. VoL VII. p.4oo. r. 1787. Tal. V11L p. 169. r. 178B.) Pa 
kt^im w 1793 loiut bibiA.Iakir»m kii^di P>bi«a ŁrtwińłkL 
„Podobała IMX. ŁitwiAaki^o dtwoi^j wie* pr«*H drakifni. 
Wfbrłoagó tam nt bibliotcliiru nkotj giłóWD^j Lit. wi^ato- 
<aia flułóiT loatłirDUC u tymia onediia i atopoLn ułUwimi 
nit muie jciiGia ODernui poiląpifi wiciiiicj peuiji 




V. Oiywitnie rzeczy biblioŁecsr^ch od 4y5o. iSg 

dyczncgo wielkiego stało się uiytku. Lecs to było 
Vi czasach zbliźującćj %\^ niedoli* 

XXXVII, z tego wszystkiego widad, ie jakie- 
koiwiek około bibliolek starania od zgonu Załuskiego 
do upadku Polski były, ze te nic nadzwyczajnego nie 
ukazują, tylko dobrą cbęć, często niedoświadczoną i 
iiieprzezorną, osilnola^ a mały w/rost. Wszelako i to 
^idać, ze umiano więcćj niż da wnić) księgi szaco]¥ad. 
Podniecił len ku nim szacunek Załuski, a tym sza- 
cunkiem zdięci różni prywatni kraju obywatele, swoje 
zbiory lepiej pielęgnować, a nie jeden obogacad po- 
czynali. Wszakże picmiósł kraj niemałą stratę przez 
to, że w roku lyya* prywatne Radziwiłłów zbiory, 
wśród wielu klęsk dawnych wieków ocalałe, naoslatek 
tknięte zostały wojenną koleją^ Z Nieswiża księgi prze- 
niesione zostały do P^tersbCirga, a to było licznym 
zbiorem, który wszedł do imperatorskiój biblioteki (m). 
Niektóre dawne prywatne familijne biblioteki, wśród 
odnawiających się klęnk, zaniedbywane albo na szkody 
narażani. Sapiehów wKodniu,MiiiflZchów w Wiszniow- 
en. Zbiory Czartoryskich wzrastały, Lubomirskich ko- 
pijowaniem różnyrh historycznych rękopismów w bi- 
bliotece narodowćj Załuskich, bogacone, dostały się 
do Willanowa i stały się Potockich włksnością. Joachim 
Chreptowicz, niemołym kosztem zbierał bibliotekę, po- 
szukiwał dzieł krajowych, zbićrał pisarzy starożnych 
i najcelniójsze dzieła nowszćj literatury, belles lettres, 
które największą iloió stanowią (n). Zbierał leź i król 
Stanisław August dla siebie bibliotekę. Nie tak jakby 



(id) M«if nne autre acąuiiitioa , qaf je n^ f aH« cle paifer aoiis 
sileoee. fnt cent, qii'elle fii ini 1772. et qni aurpaita toutee 
Ica pr^c^entet. La nombreate eollection de livrca, gcrd^c 
jniqti*a lort k Na«vitx eh Łilhuaoie fut apport^e et' ajoul^e a 
la ndire. B«ckmeift« caaai sur la ITibl. de St. Petcrtb* p. 61. 
yf\%ri\ o li) bibliotece Bakmejster nie mówi , nic wjitiieDia)ąCy 
X cxegobj łłoiona bjta i csj^mbj t«k dalece nbogacata. 

(o) D«i^ biblioteka ta anajclaje ai^ w Saczórsacb w dobracb lyna 
kancleraa Adama Cbreptowicaa, Nie dotjkam najlicciii^iix^j 
cxc^ci biblioteki francuaki^, bellea lettrea, ktćrą do^6 prxej- 
rx/ć ni^ mogłem. W oddsiale piaany staroiYtnjeb i łacinj 
>iiri(|xi«łem wiele cum notis Tariornm, biponckie, glasgowikie. 
Iloa6, eie co do licabj wjdań, ale autorów, anactna, waaakic 
bjwa po kilka Iep8xjcb dawuTcb wrdaA , jak greckicb tragi- 
ków. (Hudeoiia geogr. min. deukt.) Djftanijoy Weneckie » Kr o« 



)4o Hitt. bibl. w PoUwcu 

OCMkitta^ naltłiało, zaj^jr gu krajowe ptody, pnnco 
mtilćJKa it-h łicEba była, auiieli powiciu pry walnych 
■obywolttlRkirh hibiiolekacb, Wialki nakład, obr<Sciiaif 
Dft pi8ai'xy alarożyliiych, archaeologif , dKiafa prwpy- 
cbu, Sagi ialandzkio, hislorją, kupenztychy, ■ na po- 
^nauieniff liczby łych iBtytbuw, ni»cipno dzi^a. Li- 
czba ksi^g w biblio lec« uroata do aoooo.najwięcij no- 
wych, Cicęito dobranych, wiele wielkich i fcoizŁo- 
wnych (o). Alberlraiidi by{ bibltulekai-zeiii, który 
Iiopiuwanieii) rotmsilych aktów i pism pomnałal kró- 
lewitkie zbiory, które powoli, miały piaanio hiatorji 
narodowiij zasilaif, tak jak zaiilsty zewaz^*d dla Na- 
ru»zrtTic/.a ici^gane matttrjały. 'Tylko oalatnich lat 
niedole, micftaaly wyQik(iJ4cy sl^d przepływ r^opi- 
aiDÓW' i kai^g drukowanych. W tym, zbliiafa t\% 
chv^la upadku rr.eczypoBpoIilej. Biblioteka narodowa 
Załuskich Kwaiia azczeguliić) piJnoscj doznająra, która 
w roku 1793 na aojmie Grodxieńikim widziała wyexe- 
kwowana dawne sejmów przyrzeczenia, ie jeden sZa- 
laskich kuralui-em Ićj lublioleki zoKtał (p), biblioteka 
Załuskich mówię, roku 1795, do Petersburga do im- 
peruturskićj..przeniesion4 została. Że prxy iywym pru- 
woieniu, wojskową drogą kilkukroó^tutysiffiy fcaiążek, 
zaszedł wielki w bibliotece uszczerbek, to było prawie 



DiVi witVó«r frednicb i rolni piiine po ticinic lut 

(ni. fr.ncu.lLira .D. pol.kim) H-J>iu pi.Mtr- B»lt , .._,. 

B-nrImiowit, M.ehu>etri.Gniit»rdiDi. n-iwicc^j liUiorjkÓw. 




V* Oiywienie rtec^bibl. odśjSo. Lwów* i4t 

nieodzowne. Na tniójsca carat wWarssawie, oaoby 
IaIwićj do biblioteki pr/.j^sun^^i się mogące, niexanie-- 
chaly podchwycić wielu bardzo szacownych rzeczy. 
Gd^ księgi poszły w drogę^ różoe z pakami przypadki 
zaszły: uieklóre porozbijanć, z wielu powyciągani wo- 
luńaiiia, defeklowaiy d%it{a. W Grodnie korcami /.by* 
wali księgi ci, co zachwycili jaką parlją, a chociaż 
nabywców nie byłu, dciląd nie trudno z rozpros/.o- 
nemi po kraju Ziiiuskich biblioteki ksiąikami spot} k^ć 
się. Nietrudno je poznać, bo kaida była w ręku ^i- 
akilpa Jó/efa Andrzeja i każdą własną zakonotawal 
ręką. Znacznie tedy uszkodzone Załuskich zbiór}', 
dostały się de Petersburga, tam doimperHtorskićj bi- 
blioteki przeznac/.onć, nie zaraz do jakićgo uporząd* 
kowania wzięte. Wówczas biblioteka imperutorska ze 
zdobyczy w Jdilawie i Nieświzu zrobionćj urosła, 
azczegulnym staraniem ł niemałym nakładem, dotyla 
była kompletowana , 2e iic/ąc około aoooo ksiąg szczy<- 
c*iósię mogła doborem i pewną zupełnością. Opatrs^na 
była w iMfiDie i picrwszycli w bibliotece poti*zeh dzie- 
ła (q). Dołączona do zbiorów tak różnorodnych i tak 
licznych, jakie z Polski Załuskich pr/.ybyły* stola się 
jedną z wielkich w Europie, a przeto jedną z najpier- 
wazy eh (r). 

XXXVIII. Król Stanisław August upoważnił AU 
bertrandego samowolnym rozrządzeniem ksiąg w o- 
atatnich chwilach. Równie w t}ra razie król dyspo- 
nował biblioteką Zału^^kich, jak i biblioteką własną. 
JNa noiocy pozwolenia lub r4>9^'kozUy Albeilraiidi, wiele 
kodexów, rękopiśmienne zbiory dla Naruszewicza gro- 
madzone, powiei*załCzackiemu. Thaddeuśz Czacki, sta- 



(q) Jak to oktłtija Backmejitera aatai tor U btbl. dt 8. Ptt«r«b. 
1776. 8ro. 

(r) 2Upcwnt« Olcnin, ^e dii^ jmeia Znłntkiah księgi w Imp^ra* 
tortki^j bibliotece wjooitą lieibę a6a. 64p Toluiniuów, 34675 
rjciD^ która to lietba j«ti bogatą wdsiela teologii, biatorji i 
bellea letrea; a nie tak okwita wfilotofjif niat^m-<tjre, fiayce, 
podróinck 2 ftaroijflDO^ci; rękopisinów bjło iiooo, które po- 
wiersoue ftoaiatj Dabrowtkiemu. — A. Olentn eaaai tur nn 
nouYel ordre bibliograpbiqae, poar la bibliotliłqae imperinie 
de St Petertbonrg 1809. 4to. W tym diiele ultje raiein aprawę 
i wyja^eia jak biblioteka rotkleaajfikowaoą ipateta. Z Łjm 
WMjfstkim dsidta tego Di^mam pod ręką. 



i43 Ifitt.bibl. Ul PoUmeu 

rostfl Nowogi-odzkt , miii uą sta*! składem i schronie^ 
Diem iwiaUa i dsicjów krajowych, klui'e Naruasewici 
opułzczal. 8ani dla niebie Albertrandi ai«Wł«le za- 
Łi'xyina{. I u Itr celowały jo niekióre ex«inplarze aiaro- 
i)lnycli pisarzy, nioktóre drukowane dzieła duncrcty 
Folskich i a^aroiytnośri. Lecz nim o dalszych Cza- 
ckiĆjjo czyiłiiuścioch wapomac, wprzód powiem o bi- 
blioUkach, Lwowakićj iKrakuwskić). Przed* iębiurący 
reformę paóalw awujirh Józef II, przedaięwzi^I uImo- 
i-zy^ ziiamieiiili| bibliotekę przy uoiweraj terie Lwow- 
akim. Roku 1784 było *pi-owadzotiyrh zWieduia do 
Lwowa 11000 roluminow, z duplikąl garellowakićj 
b-biioŁeki oduczonych, a i« w tyiii£e czasis wiele 
klasztorów w catyro pańnlwie i w Galicji poznoszo- 
nych było, wljch okolicach, gdzi« niegdyś było aio- 
dlisko świaKa i nujreliiićjszego piśmieniiiclwa polskie- 
go, gdzie świutle zakony niemałe pogromadziły skar- 
by: z katalogów irh ksiąg, przeszło jak dwa raz r tyle 
co goreli o whkich Toiumiiiów wybrano i do biblioleki 
lini wersy lelu lwowskiego przekazano, W Ukim kil- 
kudziesięciu tysięcy zebraniu ksią^, niepodobna było 
uniknąć licznego poilublowania. Odłączono tedy du- 
blety i dopełniono dnplikałów sprzedai w trzech Ij. 
cytacjach. W roku 1790 sprzedano 4736 ksiąg; w r. 
179& w liczbie aoai; w trzeciej w r. 1801 sprzedeiy, 
resztę, na centnary po złotych 8 centnar zbyło, aieby 
eię całkowicie pozbyó łęgu ciężaru, bez klói-ógo pra- 
wdziwie żyjące biblioteki exystować nie mogą. W tyra 
fedawaniu, p«s:tłv za hezcen najruadsze d; ' * ' ' 




V. Oiy wierne rxecty bibl. od 4j5o. Lwów. i43 

przytyto wprowadzony do biblioteki niemały nielad| 
Klórego nie powsciągaJi Kuralda następcy, który dzi* 
aiej^zeoiu biblioltkarzowi nie mśio utrapienia zada- 
wał (t). Nie ma ta biblioteka przyzwoitych docbo-< 
dów, lecz wzrasta niekiedy, jak to było 1816, gdy 
faniilja Trettrów ofiarowała je)> do publicznćgo uiytku 
3179 dziel zbiorów swojicb* Ogółem cała biblioteka 
wynosi 3t>ooo Toluminów, między któremi znajduje 
9\^ blisko 7000 dzićl polskich (u). Gdy krakowski u- 
niwersytet dostał się pod rxąd Auslrjacki, był wów-» 
czas bibliotekarzem slabiejący i chorowity Jacek Pr/y-« 
bylski, który powtarzał, ze ma posługaczy w biblio*- 
tece z wróbiów , bo mu robactwo z ksiąg wyjadają. 
Wnet po objęciu Krakowa, wyszedł rozkaz, aby ra- 
sem lezące biblioteki po jezuitach uniwersytetowi od- 
dane, niezwłocznie w inne mićjsce przenieśli. Przy- 
bylski prowadzony pod warlą z kluczami, otworzył 
pojezuickie zbiory i we dwa dni przew-iózł je do do- 
mu akademickićgo. Wzięte do tego Wozy, nie umiały 
czasem tratiać do pustek domu akademickiego, zba- 
czały w różne struny, przez co nie mało ksiąg wpa- 
dło w rozmaitćgo rodzaju miłośników ksiąg ręce. Może 
jeszcze do 3ooo zapalonych kniąg w pustkach akade- 
mickich na kupę zsyuanych zostało, a po wszyslkich 
f»rawie salach i izbacn biblioteki uniwersytetu Jagiel- 
ońskićgo, liczne familje wroblów zakładały sHobo- 
duie gniazda swoje, po szafach i stosach ksiąg, około 
których tylekroć podejmowane były roboty, których 
zewszystkim nawet nieprzepatrzono (w). Nie bez gorsz* 
kit-go uczucia, od tylu czasów piastujący tytuł biblio- 
tekarza Przybylski, pogląddł na to wszystko, liczył 
swe pretensje 1 wydatki, prosił naostatek 1801 o u- 



tuarowego kuptia ijcie Jcn^f o Kattrjotty, pnektada Cjpriana 
Batjrlika druk. r. i5i64. i otutnie 10 kart ro«darieco na fnociki 
jakiegoś d«i^ia o Dnchu 8. w]f bijanego r. i635. w drukarni Ależ* 
Djrnjuwaki^go, o której Bandtkie nawet i nie wipomina. 

(t) po' Brcttarhneiderte taat^powat bibliotckana mi^jace Marcin Ka- 
rald, y^iiM) Max. Aloity Fuger dop6ki Yucbich biblioteka- 
r«efii nie xoatat. Po sgonia Yuchicba, tawiadowat nią Jó&ef 
Wiuiwarter. 

(o) Catą tę o Lwowiki^i biblioteet wi«domo^6 wiięli^ną^ x Adama 
Tomataa Chlędowakidgo , ipia dti^t polskich , we Lwowie i8i8« 
pp. i5i, i5a, i53 w nocie. 

(w) Bandt. hist. bibl. pp* laa, ia5, 126* 



i44 JiUt, bibl. w Pohaeu 

wełnienie od oł>owiąxk<iw. Po niejakiej odwitiee, pdy 
refurm^ r/^d dopeliii<! poftionowif, r. i8oa 34 luł*:29 
dal PrX)'bil<kiimu uwolujćnić (x). Z<lat bihliouk^ 
A(ii«litiawi S[j«iaerowi, klury doi>tal ruskas od rtądu, 
■łeby Bif zajął. nowym kdtalugiem, poniewai te wazy- 
slkie, kłui-tt znalani, na nic ni^ niepruydoly. Dona- 
doByć uczynienia rozksKuni rządu, poc/4{ tią Sp«iser 
w naslępnych latach prxyfiOltiwywai. K. ittoÓ udat 
aic w tym celu do Wiednia, akąd 1806 wracając, zu- 
petny PKąd w hibliott^ce ohją{, mając do pomocy V<iigta, 
kt<iry gu bjl zaat^powal. Przygotowania Spoiaera 
były .w<'ale powolni, pucHąl od lworzi;nia ftwojtj wla- 
anń) bil)lic>teki, któraliy j«rnu w pracy pomocną tł}Ia, 
Giomadzittedy co mógł dr.iel łilUliogioBcKnycli i bardiio 
piękny epparutzrłtrdl. al« razem popozjskiwaluie mato 
inknunhulów, rzadkich i wyMkiej ceny. Doaoookniąg 
si'br&( Spciser, które dziwnym apoaubem pomnoijf. 
j&iiDC'cną bowiem lic/.bq d/iel hililiugraBcznych, po- 

Jirzekladiilbiiłtym papićrem, klóry, w nieklurych dxi4- 
nch był rubrykowany, i znalazłem tu i ówdzie karlki, 
na których iipeiaer pocxą{ byt lUzone zapiski, csar- 
uym i czerwonym alramentcm ■'ubi^. Wjfrotuwit 
nowel Spei ser plan, Wcdie klórćgo midi katalog ayate- 
inalyczny uloijd. Wld^C we wseyalkim wSpujserse, 
człowieka rzfcz awiję znająrćgo i pracnwilegu, ale 
chorowitego i zimnćftu pedanta, klóry zagr/ązl w dro- 
biazgowych poszukiwaniiirh, W kaidćj chwili ginął 
w Kzczegulach, n wjkunczeni^ ngułu Koolatti^ł dale- 




V. Oiywienie rzeczy bibL od 4j5o* CzackL i45 

XXXIX. Róźoemi zdarzeaiami, • mianowicie 
przez tworzenie się i przeniesienia biblioteki Zq{u« 
skich, i pry.ez tworzćnió i urządzanie Lwowskiói, zna- 
czna liczba ksiąg rozproszyła się po różnych rękach. 
Jeżeli przez to naogfo się zjawić jakie ulalwienić wzbie- 
raniu Kttiąg, zachętą do tego stawała się gorliwoś<S 
Czackiego. Thaddeusz Czacki, o którym już sie nad- 
mieniło, po upadku Polski, wylał się dla dobra ziom- 
ków. Odwiedzał ich we wszystkich trzech kordonach 
i' zwracał do prac naukowych , w których mogli o- 
ałodę ź^cia i szlachetne w domowym zacisza zatru- 
dnićnió znajdować. Jego wpływem tworzące A^ to- 
warzystwo przyjaciół nauk, dawało piękny przekład. 
1' OZ) skało wr. 1802 w darze od członka swojego Ale- 
xandra Sapiehy, sapieżyńską zKodnia bibliotekę. 0« 
koło 4ooo Książek roinćgo rodzaju, było pięknym za- 
kładem do dalszego bibliuteki tworzćnia. Znajdowało 
•ię tam cokolwiek defektów, jednakie z różnych wie- 
ków dzieł, często trudnyck do pozyskania niemało 
tę bibliotekę przyozdabid. Dopełnia je towarzystwo 
nowemi, umyślnie sprowadzanemi, mianowicie scien-* 
tiiicznemi dzićłami, na które zdobywać aię może, i 
olwióra do publicznćgo użycia za pomocą ofiar kilku 
członków swojich. Wiodome są prezesa Staszica da- 
ry, które zapewniły bibliotece, równie jak całemu to- 
warzystwu lokal, Bobusz uczynił fundusz 1000 zło- 
tych na utrzymanie osoby przy bibliotece, e tenże 
AIexander Sapieha opatrzył bibliotekę na lat 5o po 
5ooo złotych, które od 1809 r. rzeczy wiic^fe towarzy- 
stwo pobićrd i jedynie na samo kupowanie ksiąg o- 
braca. Żadna dotąd biblioteka w rolszcze tak zna- 
ńiienifógo funduszu nić miała, a po stracie biblioteki 
Załuskich, to była pićrwsza, która została 1811 do 
publicznego użycia otwarta (z) — Tymczasem Czacki 



p. i4i. mówi Bandtkit o ^ p. Voicei«; który noiart w Olo- 
mnńco d. a4 wnetfoia r. i8aO. SslŁocia , le korr«ktor w oiąga 
korrcktorj ilruka Mk\ mM\ a tak bliaki^j aprEMEaoilidwBciĆoi 
nic poprawiL 
(11) Ta bibliouka wtraMał* nic tjlko kopatm, alt ofin^mif akt6- 
nrch ofiara prjmata Hotoweayea woioata 3ooo kaiąg, Ibi&ilji 
Kortnma mmarlrgo estooka towarsyttwa tjaiąe kilkutt, tak, 
ii biblioteka towarsjttwa do kilknoMta tjtifej wlfkatjch I 
małych ksiąg wynoai. 

»9 



1*6 m$t.hibl. iPpottOM 

V Mmiine puaaia dziejów, i pracowaaia nad pra- 
wem PoUkim i Litawskim, juz thiiral druki i r^-r 
kopisma , któn w roku 1793 pomieścił był w klaszŁo- 
nt S. Anny o cxŁery mile od Szczekocin , a w roku 
l^S^f ^* niiaf majątki awoje w kordonie Roasyjakini, 
przewiózł do Forycka. Zasilony od krdla, podaro- 
waneml lub poruczoaemi sobie przez niego Jub w je- 
go imienia rozmaitemi r^kopismami, t^m samym joi 
zbiory swoje za bogate poczytywiil. DarDzial^rńskiego 
generalnego archiwum po kanclerza Siemliekn opa- 
trtyl w r^kupisma doczasów Augusta III, Róine zna- 
mienite osoby nieraz piękne ma ofiary czyniły, l^ecz 
opatrzony od króla listami otwartemi, zwiedzi! Czacki 
pokoleji Krakowskie, Sandomirskie i Lubelskie, po- 
Łvm Wielkopolska, Gdańsk, 'iCiólewiec, Wołyń, Po- 
dole, Kijów, Galicją i Ijitwq. W tych podi-óŻMch 
. rozpoznawi{ zbiory zokonne, z nici) czasem pozyski- 
wał, nieraz zniewolony poiyczsó na długie, uz wie- 
czne iiieuddanie, cząsŁo z nich podchwytywał te rzad- 
kości, któremi, albo jui syt był Załuski, ie ich nie 
potrzebował, albo ich niedopatrzyl, 1 zwoził r^o- 
pisma idriikoyane księgi. Z pozatraeanych stosów 
wyciągał jedyne ezemplorze. Za nic poczytywane i 
gatdnone bibliotecznych pułek sprzęty, w jego ręko 
ceny nobywały iwnet wzniecały zazdrosne narzekania, 
ie sobie cudzą przyswaja własność. Co bądź, Czacki, 



nie tvle liczną 00 nieocenionych skarbów pełna bi- 
bliiitekę KcbiBi. Pitrwsze czoło i istohią jej wielkość 




V. OlywienU rzeczy hihl. od 4j5o. CtacŁi. 147 

przykładem, jak bogaty być mógł malj zbiorek ex- 
lerrió\¥. Lecz gdy na rt^kopisma uwagę zwrócić przyj, 
dzie, wymienić wypada około 5oo oddzielnych iy-* 

filomatów, podobnych cztery wolumina drugie tyle 
iczą. Aktów korrespondencyj, notat, w kopjach lub 
w oryginałach przeszło goOYoluminów. W tym Łojka 
notat 69 foliałów, do dziejów Stanisława Augusta SyS 
tomów, wiele sląlutowych prawnych, rękopism sta- 
lutów Polfikich i synodalnych Strzępiiiskiego i459, sta- 
tutów po ł^oUku i45o. Codex*Justiniani na pargaminie, 
prawa Ormiańskie i różne krajowe. Historycznych 
Kodexów przeszfo sto, w tych i3 Długosza, siedm 
Wincentcf;o Kadłabkowćgo syna, kodex Zamojski 
Gaihisa. ł szczegóUićj ciekawości bywają kodexa: psał^ 
terz po Pol.sku, kodex ztotemi literami pisany, Fon- 
lilicalis ordinia liber. (Cod. X^\L bibl.. Zał.) Ruski 
przekład żywota Alexaiidra Wielkiego Gorionidesa i 
tym podobne. W ogóle kodexów lub oddzielnych 
dyplomatów i558* A dyplomatów kopiowanych w te- 
kach Naruszę wiczowskich było tekaSi, a oddzielnych 
oryginałów od roku ii73go z XlI[go wieku kilka, kil- 
kanaście zXlVgo i tak dalej. Wprawdzie nie pobi- 
biiotekarsku z tymi wszystkiemi zbiorami swojemi 
postępował Czacki, bo przy zrozmaiconych pracach 
swojich, nieraz je mieszał, i żywo je przewracał. Ale 
ta biblioteka była mu świadoma, że sam ją* groma- 
dził, a dzieła pozyskane rozpoznawał. Nie znaczył ich 
znakami, któreby przyswojenie ich dowod;iiły, ale 
wielką liczbę <;zQ8to własnoręcznemi notatami s.zaco- 
wniejszą uczynił. Nie mało jest i takich rękopismów, 
a czasem i druków, które, nie lylko do uwag pobu- 
dziły, ale dały powód do napisania cale obszernych 
rosprawfa). Nie zaraz wygotowany został skrzydłowy 
w Porycku pałac, do którego przeniesiona biblioteka 



(a) tJczcfiii przegTądającj ten tkarb Dajdrolasy pamiątek narodo- 
wych, iizoali fio bjrdi fedjuym w cat^j Kuropie. Żadna kaięgm 
iłie bjfa oin obojętoą, wsx^«tkie rozczjrtjrwat ^ uwagą. N* ka- 
idi] iiienial opisał oaoowę i czyni! nwagi we względzie JQ7.yka 
i rzeczy. Stać się oue mogą wielką pomocą piazącym o nau- 
kach ojczystych. Zebrany ogrom wi«doraoi(ci rozległych, mi4t 
w przy tom ntfj pamięci. Ostńsii o tyciu i pumach Tad, Cta-' 
ckiego, w Krzemieucu i8l6. pp. aiS, ai9.-Greralar noU 56, 67. 
pp. 396, 397, 398. 



i48 Sut. bihh IV PoUtcM 

ponądnifl prscą i staraniem i^j bibliotokcTM asUwionf 
liy{a. Łukasz Gof^biowaki bibltot«karaLw«m Irudniąc-y 
sif, mógł wówczas jej apiiatiia dukonat! i wasjfkuo- 
trzymać. Spinanie 4674 dziel czyli 6099 woluminów, 
co wynosiło oim tysięcy kilkaset dzićt wymagało nie- 
mstćj pracy, a większa daleko otwierała się- dU Gu~ 
lębiowiikićgo z tysiącem kilkuset rękopismów. Lubo 
Czacki. nad niejednym dołoiył swći prary, wszelako 
do bibliotekarza należało, rozpoznać je, odczytać, ka- 
żdego opis wygotować i treści powyciągać. Do ty- 
aiąca arkuszy udowodniło, dwódziesŁoletnią z okładem 

Eracę, która porządkiem panowań i przedmiotami roz- 
ładając hiiitorycKtie krajowe pomniki, zostawiła je 
zadetermiiiuwane dla Poryckićj biblioteki. Dopełnił 
tego wszystkiego Gołębiowski, a przytym znana jest 
jego uczynność i Bzczćre wylanie się dla pudania po- 
mocy w poszukiwaniach lilerackicb. Sam Czacki cbcia^ 
ażeby zbiór jego był dla każdego przystępny, ażoby 
w pogranicznym ustroniu, w Porycku złożony, ażeby 
był niejako publiczny. Na wstępie dohibliulecznćj sali, 
leiat katalog, a za odemkoięciem pićrwszćj okładki, 
każdy czytńł uroczyste właściciela biblioteki oświad- 
czćiłić, że każdemu wolne jest jij użycie, równie ksiąg 
drukowanych jak rękopismów, a każdy, może sobie 
aiąśc w Porycku, i każdy, który musie spodoba rę- 
kouism, przepissć t drukiem go ogłosić. Wieleż to 
osób, z pełnym zaufaniem przystępować mogły; wie- 
leż to prałat Aloyzy Osmskr, kasztelan Tarnowski i 




V. Oiymenie rzeczy bibL od 4j6o. CsacŁL 1 49 

cem fiindaszów s natężćniem i z wla^nćgo majątku 
wiolkie zaawansował summy. Od familji Ponialow,skicli 
zakuptl i8o4 królewską bibliolekę z i558o ksiąg zło- 
żoną i gabinet numizmatyczny za 7500 czerwonych 
slotych, bo to byfy prywatne familijne zbiory (b). 
Biblioteka kupiona , była przeznaczona dla gymna- 
zjum Krzemienieckiego. Tym apojiiobem szkoła ta 
już i8o5. przyszła do pięknóffo «bioru ksiąg, do kló- 
rćgo weszły ofiary księżny Teofili Supieżyny, która 
darowała bibliotekę Jabłonowskich, Jana Lerneta, któ- 
rćgo darowizna w medyczne opatrywała dzieła , ofiura 
Mikoszewskich 788, ofiara Mniszy iis kiego 36o3, ofiara 
btr^imienuego i327; weszły leź niektóre pojedyncze da« 
ry i nabywane zdochodów gymnazjum, które zmieniło 
swój tytuł na lyceum. Przez takie ksiąg przybywa- 
nie, liczba ich w bibliotece podniosła się do 3iooo(c). 
Z niemałą dla funduszów uciążliwością przedsięwziął 
gorliwy C%acki przygotowanie przyzwoitego dld pię- 
knego zbioru lokalu. Przerabianie na to starćj bu^ 
dowy poje/.uickićj, niedogodne się stawało dla biblio- 
teki, gdyż poszła na lat kilka w paki. Wydobyta na- 
reszcie Ł w uowo przyrządzonych salach, a w niej pou- 
stawianych dawnych królewskich szafach (d) ustawio- 
na, wedle porządku i katalogów Albertrandćgo, ocze- 
kiwała umieiętiićj ręki, ażeby spisaną i dojrzalej uor- 
ganizowaną była. Chciał Czacki, ażeby owe gymna- 
zjum, potym lyceum, liczne gałęzie nauk w całej ich 
obszćrnosci i zupełności traktowało. Zwykle szczę- 
śliwy dobór osób, powierzył bibliottkę lycealną Pa- 
włowi Jarkowskiemu, a razem dawanie kursu biblio- 
grafji, który na poznanie szacutiku dzićł naprowadzać 
jest zdolny, a w kursie manipulacją bfbiioteczną, po- 
znawać daje, co czystsze wyobrażania o księgach i tru- 
dach około nich podejmowanych npowszechnić może. 
Widział Czacki kwiUiący zakład Wołyńskiej szkoly 
i schodząc ze świata i8i3. 8 lutego zostawił wydają- 



(b) Otińiki o ijcia i pismiioh Tad. Csieki^go p. loa. 

(c) Osiński 1. c. p. io3. 

(d) Szafy uinjkan^ z krtcitoemi drzwiami pickuie tokaraką robotą 

ozdobione, dwa razy głębszy lU i q ii były, zrobione i do miejscu 
przez boczne przy»iawki zastosowane, Inbo czasem do roz- 
kłado szcznpte otwierają zakątki, wszelako wygodoy i zdrowy 
dU kaiąiek przyliitek dają. 



i5o HUt. bibl. *t> PoUzcKt 

cy coraz dojr2atix« oworv. Królanska btbiioicks ce- 
lowała w archeologicEne i numizmatycKne; iuialq wka- 
idym objekcie diicla przepychu i w pncedmiociFawojim 
ważne, wszelako nie by{a uzupełniona, żeby w kaidym 
TTydziale, co najistotnićjiiza , w zuptlności miulf. Teo- 
logja Ir^ymoła piei-wczeńtlwo w doborze i usupełnio- 
niu, a najsłabsza wŁćj mitirze była medycyna, taras i 
ten oddział ruwiiitt jak inne wzbogacony, fiibliolska 
trzykrotnie widziała wzrasLaj^ce awoje dochody. £tit 
jć) r. i8o5 byt 3360 złotych polskirh, r. i8i3 (lo- 
ninoźony do 4333 zł. p.; a nakoDi«c 1-. 1818 podnie- 
aiony do 7333 złotych polskich. Pawnie, iti nikt oie 
inugł Czackicmu wyrównać w olbrzymich jego kro- 
kach, iv iego gorliwości t. ppawięceniu <ię, aie wiele 
pierwszych oaób po róinycb pruwincjac-h dawnej rze- 
CzypuHpolUćj, podobna jjk Czacki uniesieni ataran- 
nością, tworzyli lub pumtiaiali biblioteki, w sposobie, 
który wyjainiił jak wjele taklu miał pomysł tworze- 
iiia księgowych' zbiorów, ronpulikifl sbiór płodów 
krajowych bywfil jeśli aie jedynym, KawHze ledayin 
s istotnych celów, jeśli pie takiiu, który mógł ogro- 
nmy zbiór tworzyć, przynstuniej takim, który wakro- 
mnym objęciu i wejrzeniu więcćj byt drogi właścicie- 
lowi, więcój od ni«go miłowany, większą jego chlubą, 
aniżeli licznićjaze, pozornićjsze i ule mał^ satysfakcją 
jednające cudzoziemcze zbiory. Z pomiędzy tak pod- 
noszących się bibliotek, prędko przed inneini głośną 
■ię stawała biblioteka Maxitnih'ana OsHoIiń-skiegu. Iniie 




/^. Oifii^ienie rzecwy bibL od 4j5o. CMacŁL i5i 

daźy katalog, układał biegły bibliogi*af Anselm Speiser. 
Przemy aliwat Odsolimki równie jak Czacki, co ma ze 
sbiorem awojim zrobić? Jego ważność i bogactwo dało 
się poznać z własnych dzićl Osaolińskićgo, pełnych 
giębokićj nauki i rozległych wiadomości, iakich mnoga 
biblioteka dostarczyć mogła. Postanowił był ostatecznie 
Ossoliński bibliotekę powrócić na tę ziemię*, na którćj 
zebraną była i oddać ją użytkowi publicznemu. W tym 
celu, miała być biblioteka przełączona do ordynacji 
Zamojskiej, i wtój mierze k ordynatem układ był u- 
czynioiiy i8o4 w sierpniu. Gdy jednak Zamość z kor- 
donu austrjackićgo wypddł,. nowym postanowieniem 
swoiim r. 1817 ust m awia ordynacją biblioteki fami- 
lijnej, którą w mieśiie Lwowie lokuje, dokąd, po dłu- 
gim życiu jego, przeniesioną zostanie; zapewnia dla 
niej łundasz, na utrzymanie osób, i pomnozónie zbio- 
ru. Fundusz ten niczym, żadnym przypadkiem u- 
szczupibny być* nió może, owszem fundator ma na- 
dzieję, że podrośnie i na utworzenić drukarni donta- 
iecznym będzie (e). Straceniem wzroku i cierpieniami 
ciała, nieraz chwile tego męża piśmiennym pracom 
są zabrauć, wszakże, równie dzieła jego, jak zbioru 
jego ofiara, imie jego pamiętnym czynL Nie mogfa 
pod ówczas tyle co Czacki i Ossoliński dokazac biblio- 
teka książąt Czartoryskich w Puławach. Wielą ty- 
sięcy dzićł wzmagała się, wkrótce zaciasna się sta- 
wała na nią przeznaczona sala i literacki księcia ap- 
partament. Napełniona foliałami, mianowicie do hi- 
slorji, polityki, dyplomacji, w każdćj gałęzi nauk gló- 
wnemi i doborowemiopatrzana dziełami, księgami ka- 
żdćgo języka, mianowicie trzech głównych w oświe- 
ceniu dzisiejszym Europy narodów: Angielskiego, 
Francuskiego i Niemieckiego; w dzieła Włoskie i da- 
wne piśmiennictwa pomniki zasobiona, w dobór wy- 
dań starożytnych pisarzy greckich i łacińskich, w nie- 
które osobliwości, i dziełami przepycha przystrajana, 
liczyła kilkadziesiąt tysięcy yoluminów. IJczony ii« 
lolog Ernest Gottfried Groddeck nad nią przełożony, 
iia ićj dobór i wzbogacanie )?p{ywńł. Tak bogatą bi-^ 



(e) UftUnowienit biblioteki OftolinAkich wt Łwowit vr paroifla. 
Lwowskim 1818. ur 5. w paini^tu. Warti. naf. i8i8. T. X1L 
p. 91—108. i5G— 172. 



i5» Hitt. bibL ffi Potstota 

hliolflkę wypadiilo nposaiyi kraiowemi płodami, f«' 
ittli Htiit tidi<ń*kicli, i iciąsaj^cych ai^ korpusu ka- 
d«cki4go i różnych nowasycii^ iatwo było mieć do- 
statek; jeżeli architTB familijne Jatwo utworzyły fuD- 
dameat zbioru rękopiimów: trzeba było wlej fnierze 
pudJ4<^ inaego rodzaju, niź prostego nabywania środ- 
ki. Wyslaay w tym celu do S/.wecji l'elłc}aa Bier- 
nacki posyskal z biblioteki uniwei^yteLii Upcalskićgo 
r^kopisma, i z wielu miejsc w Szwecji wjduslawsay 
niektóre, wróul ze znacznym plonem. Felicjan Bierr 
nacki, który je przywiózł, mając sobie powierzoną 
bibliotekę o jći wzbogaceniu rayiilat. Wspominane b\ 
po różnych roiójscach w tychże c. $. ach rosii^i-e zbiory 
Antoniego Stadnickiego w Żmigrodzie; Józefa Kuro- 
patnicki^o w Liipinkauli^ gdzie jest Upecia żyWot 
Chrystusa z wydań jego pićrwotnyrh. Zdujo się, łe 
KMropatnicki ograoicza się najwięcej drukowonemi 
dziełami, gdyż wyxul się z kilku. rękopismów, klóre 
ofiarował towarzystwu przyjaciół nauk w Warsza- 
wie (f). Jeat znaczna biblioteka Radiiwiłlowska w Nie- 
borowie i po wielu znamienitych domacli nie obojętne 
zbiory, lubo nie wszędzie w t4j wielkićj lic^hit; kra- 
jowe druki tbićraó b}Io moin&(^g). W tychże jesKcze 
czasach mnożyła alęw liczbę biblioteka Kajetana Kwiat- 
kowskiego. Rółna drużyna ksiąg drukowanych w tysiące 
podrosła, dostarczyła niemałej wartości mniej zndnych 
dziełek (h). Rękopiama z archiwów Radzlwilłuwskich 
wydostane i zkąd inąd pozyskane, podnosiły wartośó 
zbioru. Najy.namienilsi^enii byty wszystkie 




T^ Ofyofienie rzeczy biblioL od łySp» i53 

XLL Piękny był ten zapdl zbierania ksiąg i bi- 
biiolek, któremu sdawali aię jprjKevirodniczyć i wzo- 
rem być, Czacki i Ossoliński, lecz razem na ich karb 
ro/g{o<izoiie i sowicje e^agerowane anegdotki o ukrad- 
kowym podchwytywania, statysię prawdziwym zgor- 
B2Ćniem, i zdając się upoważniać przywłaszczanie ou« 
dzego, podniecały do prawdziwych kradzieży* Wy« 
znać trzeba, ie sprzątał niekiedy Czacki dzićla, a to 
takie, które były wielką osobliwością, do nabycia któ- 
rych, nić miał iaduych innych środków, które zo- 
stając w zazdrosnych rękach ^ a cenić nie umiejących, 
zaginąćby mogły, moie nareszcie niejako przez emu- 
lacją (i). Winnych razach używał godziwszych środ- 
ków. Niesżczędził wydatków i drogo opłacaL Gdy je« 
dnak znaleźli się ludzie przeslrouego sumnienia « 
szczupłych dostatków, którym niepodobna było tyle 
wydatkować, ich miłosnictwo, zamieniało się w prost- 
sze grabienić i przywłaszczanie sobie cudzćgo* Po- 
wlurzano, że strzelec strzelcowi psa ukraść może, li- 
terat literatowi książkę. Haniebna ta maxyma roz- 
szerzona do nieskończoności, bez względu na to, że 
po lichćgo psa strzelec nieposiągnie. Zdawało się, że 
powaga Załuskich, Czackich, zabeśpieczała rzetelne 
złodziejstwa, za klóreby przed prawem odpowiedzió 
wypadało, k lory m na słuszna zasługiwano ićarę. Al- 
bowiem chociaż łatwo b^ło w księgarni za małą ku- 
Eić cenę dzlćło jakie, fałszywy honor, chciwość iła- 
omstwo, stawały się niesumiennym ludziom, po- 
budką do sprzątnićnia ich komu bądź. Ze zbiorów pry- 
watnych osób, z bibliotek klasztornych i publicznych, 
2arówńo z wytartym czołem i z przechwalaniem, bez 



(i) Wcbodtf pned laty ta W Wmuwit dp poebjloiitgo ItUmi 

{I* I. J. C. wita mnie ttarsce i wakasnjąe na kaiąlkę na atol« 
eląeą, s w^mi^che m pneinówit: M^^^tn oto, kridl mi Csacki, 
kr^iltein i ja jemu/'— 'Wiele bjrtp tworeoDjcb i powtari^D^fch 
facecyi, mam wr^kn worjginalekrotoftinie W3rd4waDtCuckte- 
na od ot6b doatojojeb pozwy. Ma okładce kodezn pt^lmów 
polaktch tak oatwanycb Jadwigi, ctjFUC moloa ręką kfifcU 
geoerata tiem Podolakicb taką proteatacją: ..Ez dono Adami 
in Klewań et Znkow Dacja Csartor/aki bie liber furto qiion- 
dam ablatiia ex Bibliotbeoa CiartorjaciaDa , Buoe e%%m agnitiis 
alegitimopotaetaore, libenter traDamittitorEzemoDooTadbeo 
Csaeki Cpoeo Nowocrodenai in teateram amieieiM. ** Obaca 
wiad. biat. 'krjt« br. Oatolińakicgo T. UL notę 4i. itr. ^ 



'i54 Sut.bibl. wPoU%cU 

braku ksi^i porywMio. ObsUwat u wlaanofcią pa- 
błiczną Cz-acki izdawaCo si^, io ]i) wchęci poxyika- 
uia kaleki nia. naruszy; woŁU za całością w{a9aośei 
prywalnć), dla dohra publiczuigo, gotów )% □• sŁrał^ 
narazić. Lecz oiewczesne reitrykcje, źla zruxumiaua 
od ludzi flz«roki«go sumnicnia, iub lekce ważących i 
kaiąiki i własne postępowanie, naraiuly na niemafe 
askody rozmaite' zbiory kaląg, do których przysunąć 
u.% mofli. Szcicflgulnićj zakunue biblioteki cierpiały. 
Grabież ksiąg s bibliotek zakonnych, ztym większym 
saapokojeDiem dopełniana była, ie nadessly lata po- 
wszech:iego własnoici ducfaownćj i kościeliići grabie- 
nia. Zakony potraciły swe fundusze, w różnym o- 
byczaju fwiata i w urządzeniach zaniedbane, traciły 
tego ducha, który im lyle czasów wigoru dodawał. 
OpoJciłysię w czuluici około siebie, i zbiory icb, na 
podchwytywanie lada czyja iiarałone cosLaly. Coraz 
innićjszćgo interesu dla nich stawały się icn własna 
biblioteki, któr^ tyle były nieszcząiiiwe, źe gdy jedno 
uaiedbaniem lub ustronną napaicią uazczrrbka do- 
znawały, inne, wsaraym porządnym ich utrzymaniu, 
na dziwne zdarzónia wystawione zoatsły. Młądzy be- 
ned-ktynami i cistersami zamieszkali hyli niektórzy 
emigrsnri Francuzi i gościnny przytułek znajdując, 
oBorowalł swe usłuei. Z pomiędzy nich, Gerard Jje- 
f<)bvre de Laasus, kierowił róinyćb bibliotek urzą- 
dzaniem, i tara wicie pracując i pisząc, w Sicciechu- 
w Koprzywnicy i na Łysćj górze, spisy woł ka- 




V. Oiywienie rzecvy bibliot. od śySo. i55 

sikody, na ktiSf e nieostróźnie leżwolili (I). Tym spo- 
sobem w Koprzywnicy, stało i3 exemplarzy wielce 
rzadkiego dzióla TicLoria deorum Aceruusa (Rlono- 
wicza), te Lef«bvre spalił, bo go tytu{ obraiaL Bie-i 
g{y ten bibliograf w bibliotekarskiej manipulacji nie 
mofą sobie uczyni! ulgę, gdy mnićj zrozumiane dzieła 
polskie uprząln4{(m). W kaidym czasie niebeipiecznym 
aię Atawało urządzanie bibliotek. Zdarzałdsię, ie po 
ustawienia ksiąg porządnićj oprawnych t leiwo wy- 
czytanych ^ rękopisma zdawały się być brudne i nie- 
wyraźne: ieby tedy biblioteki nie szpeciły, wszystkie 
wyładowane na br^kę, .wywiezione, i w stawie zato- 
pione (n). ^a Wołyniu w pewnym miejscu byłem 
usilnie zapraszany, ażebym odwiedził bibliotekę i przej- 
rzał, czy nić ma czego osohliwćgo^ Powolny na wezwa- 
nie, znalazłem rzeczywiście osobliwy widok, który 
wprzód w wyobraićniu nie postał i nigdy wprzódy nie 
trafiła myśl. na to, coby się stało z księgami, gdyby 
zaniedbane do szczętu zamokły? W dzwonnicy mu- 
rowanej nad bramą, a pod dzwonami, porządna niegdyś 
była izba, i tam icsięgi złoione, lecz czas nielilości- 
wy, otwierając na wszystkie strony zdrowy dla książek 
przewićw, pootwierał kanały strugom deszczu i mokra- 
dli. Ki^iązki wszystkie ssypane były na jedną pośrodku 
izby kupę. Powolnym czasem, przysiadła ku podło- 
dze. Tak spoczywające księgi pobutwiały, przegniły, 
grzybami do tego stopnia przerosły, że gdym chwycił 
Ea jedne i drugą posta^S, która jeszcze wyraz księgi 



(I) Bandt. hUt. bibl. p. 98. Odwie<1s«t«m x bitknpcm Kitleekim 
bibliotekę Swictokrtytką ; mówi JustyuUl djWe. poelów 
w. przedni. , a bę<łąc tam pried dwódzieaią latT % Czaclum 
jiii tjriko dti^l ojcsj»tyeh tfladj widziałem. X. Łochman, przeor 
wówczaa 11*00 klaaztoru, z rozrzewoieDiem opowiadał: i2 be- 
Dcdjfktjoi francuscy przyjęci jako emigranci, podjąwazj aię 
tiloi^iim biblioteki, płacąc go^cinnotfć, jak btirbarzyuiec z A- 
tex»n(]rjj»ką bibliotezą potląpili, gdyż znaczną czc^6 kaiąg 
polakirh JMko nierozumianych p apali6 mieli. 

(m) Wszukie zdrngif^j airony to uwaiać Irzeba, o czym zaroilczyć 
nić WYpada , ie wieln aąd^i, ii cała o Leff b^rze pnwiea6 , wy- 
m}»loną zoUała dla pokrycia szkód, jakie biblioteki ponionły* 
A chociai róine ustne zapewnienia o mocnym prze^wiadczćoia 
lycli, co na Lefebvra narzekali: z tym wszystkiiu by6 iiitigło, 
ie nawet osoby zacnego zakonu zostały tą powieścią złudzono* 

(n^ O tym ifdarzeniu słyszałem od godo^j i powaiuej duchownej 
osoby. 



i56 Hiit. hibl. w PoUbck» 

miafaj t6] ctą^tk* w polowi* prcebmana w rclcti po- 
conŁsla, innćj liudiio było od reszty oderwać. Tu i 
ówdzie tę przegrzj'biBł^ kupę, przy Klepał juz by{ do 
tego iŁupnia deszcE, ie i^umy hiblioleici, zdawały siq 
być ruin Babylonu małym obrusem. Ale porr^dnie 
ulrsy mywane Biblioteki znajdywały się nieraz w pircy- 
Krym połoiśniu. W Warszawie, w Wilnie, w Kra- 
kowie, a pewnie i po innych mićjscai-h, bibliuteki 
zakonne, nagle lazaretom ustępowały. Cói, jeżeli cza- 
sem która na domową wygodę iiiytą była, iealę wje- 
dnój suszył chmiel (o), w inDij, to jest w Puloclućj 
u jezuitów, zawieszano poicie i kumpie (p). 

XLII. Gdy o szkolnych biblioteknph mówić mamy, 
wląiąsię z nimi nieklui-e, kloce zkąd inąd sę zakonne. 
Tym apuiobom w Poturku jexuirka biblioteka była 
azkoln^; a ^dy szkoła Puł»cka tytuł akademii po- 
zyskała, .akademicką, łtóżnie zwoionemi rosła clioó 
me pi Kedsięhrata poszukiwać dzieł rzerzywiicie potrze- 
biiycli i m^sl odświeżyć moj;ących. HacKyński ai-oy- 
hiRKup gnieźnieński, od roku 1807 swój zbiór i Awieio 
skupywane knięgi posjłał w ofierze do Połocka. Tym 
aposubem pudraalaly pułockie ksiąg zbiory, które samą 
aurową pitnośrią, jak to i z ianemi no świecie hibliu- 
tekumi zdarzało się, uszkodzone były, i trudnćgo bę- 
dąc przystępu, rnatćgo stawoły się uiytku (q). Przy 
osŁulecznym jezuiluw bioloruskicb zwinięciu, zbiory 
pułockie nieco uszczerbionć się być zdują, pi-zynsj- 




V. Oiy winnic rzeczy bibliot. odiySo* %5j 

kolach pożyteczne b)ć mogły, W powszechności, 
blioleki le, przestały tyle wzrastać, ile wzrastały 
*Z6d upadkiem Polski , atoli niekióre były nad iiiue 
.c/.^śliwsze. Warszawska kollegium większego za- 
sze się w liczbę pomnażała. Puruczona prefektowi 
-akarni, ze czcili wspomujanemu Bielskiemu (r), piU 
e spisana y i cale szczęśliwie w oddziały ustawiona, 
iała wydrukowany 1796 swój katalog. Kiedy liczba 
} ksiąg do 17000 przes/.ło podrosła, pomnożony |^a« 
iogy powtórnie hyl roku i8aa. 8", Mtroa 497 dru- 
iwauy. Jest to jedyna biblioteka w l^olszcze, klóra 
a swój drukowany katalog: mogą 'się w nira znaleić 
Haftki, z druku,, z pr/.epi>ywania, lub z niedostatku 
tułów w exemplurzacli ksiąg bibliotecznych w^ni- 
ijąte (s), wsziiuko t<;ii katalog duje poznać bibliotekę 
:zystą jest 6kuzóvvką do tego, co się w zbiorze znaj* 
ije. Wurszaw.Hkicgo kollegium nobiliura loooo ksiąg 
ynosi. Na Biało rusi w Wulerjaniecz^liŁuikach b)ła 
i Seraiinowicza członka zgromadzenia, licznemi dzit* 
mi obdarzona. W Międzyrzeczu na Wołyniu nie- 
ałym zgromudzćnia wydjlkiem powiększona, spaliła 
;, i na nowo musi być twor/ona. Ale trudno o ka« 
Ićj w szczegule mówić i o kazdó) mnie wiedzie. Do 
jchownych liczą się te, które są przy seminai^jacb, 
z tych Wileńttkió zasługują na pewn^ uwagę. Da-' 
aiójsza jest, i większa ta, która się znajduje przy 
minarjum djęcezalnym u 8go Jerzego, wsparta asCe- 
czno teologicznym pojezuickim od Sgo Ignacego ksiąg 
>ioi'em, opatrzoną została pięknym sufFragana Józeta 
ipiehy zapisem, którego miłosnictwo do książek za- 
lane było uczonym z Załuskim zwiąskiem i bie- 
ością bibliotekarza £berta, od niego pozyskała bi« 
ioteka i kilka rękopismów (t). Umarzając san dług 
Izefa Kossakowskiego binkupa inflanckiego, semi- 
irium nabyło po nim w roku ij^biym pozostałe 



[r) Bibliogr. I. 63. T. I. p. 225. 

[t) CzjUm D« f uronię 244. Sututa et prWUegia rrgni PolohUs iSoG, 
mm to b^^ Cominnne Łnkk\4t;o i5o6* Wi<l«£' ezcmplMrto bjtj 
ł>es tjtniu. — p.246. nrio. Pr«wa i kooatjiuejc prses Stanko- 
wicta, ma to być St^n- Konar, sebran^. 

[t) Zdaje mi aic , it Sto Jcraki rękopiam atataŁÓw Pola|Lieh po Pol- 
aku w XVI Wicka piaany, aJitóregocmy w wjchukowanych awi^io 
ata tutach uijfli, it będąie slicabj kaiąg tego aaffragana. 



i58 JiUt. hibl. Uf PoUecm* 

^"W^ które nrsyitrojily bibliotekę { donUrcsyfy tu* 
iajfch dtińt' iiislorycznycli i różnego rodiAJa, iiii<g-, 
dxy- klóremi i polyglotta Wsltona xnajdiiw»U ai^. 
NowKM jeftt i w liczba dol%d iiki-oni[]ićj»« biblioteka 
głównego flCDijnarłUin Wilemki^jO (■'• 1808 zatoio- 
uvgu) cięgla X nabylków róźuyrh ronn^ca, mająca 
prura nadEwyccajtiycii wydatków corocany łOOO «Io- 
iych fuiiduDZ. Malu w nić) jeiŁ kai^g pi-KMUrxaIych 
najcK^ścićj na sapomnienia akasauycłi. Pozyakala zna- 
czną liczbę dciel awićżuj teolugji, wszyslkie najgló- 
wiłićinze nowsKt) do ejcegetyki i heriDe»»!ut> ki dzieła, 
uulyglulla Wałlong, ojców kojciolu, zhiuru koiiciliów, 
bullm-juw, opparaŁ jeil cale.pe^iv; nie braknie dai^I 
innugo rud«o|u. Nnhytyoli świeżo w r. i8al blisko 
aooo kniąg o<t kanonika Michała Uuhrowskiego, które 
niemałym alarantem za grunirą w cjtasie wojażu awcgo 
nabył, laopatrayło bibliolckę w wiele dzićl r/.adkich 
i osobliwości bibliogroficsne slanowiąiych , aiiojwięrej 
w Iwkia, klói-e do nauki wschodnich języków aluią. 
Nubyttk ten asacuwny podnosicący liczba ksiąg aa 
yOOO, uczynił blbliolpkę Haiiiiiiarjuin głównego inte- 
i^esu lakićgo, jakićgo źjdna doląd siimiiiaiiuin biblio- 
leka iiietna, i niełatwo mićc może: nie tylko bowiem 
jest w gluwnym przedmiocie swojim zapuśiia, ale do 
tego świizn, a w przydalkowych do pieedmiolu alo- 
sownych przydatkach bardzo rozmaiła -i nadzwycKSJ- 
nośri posiadająca. — Lecz za dalekośmy poaknc/yli 
- --' -"1 o tiibliolekach duchowinch, zwróćmy 




V. Ofywienie rtecay bibL od ijSo, Bentkowski. 169 

ialy być uabywane dla azkól najwięcej uiemieckie 
^mpenilja, przedrukowauiaslarożylayćh i uieco ob- 
ei*iiiójss&^ cb róiuego rodzaju dzićl. Częscićj Da io 
idzwyoziijuy potii«:siuDy bywał wydatek, klóry do- 
ć wpuirz«biio podręczne koięgi le zbiory zasobil^ a 
jeduym lyceuoi Warszawskim pewne skludki prze- 
laczoue. Tworzył rz^d Praski w Warszawie ly- 
um, szkolę, która miała być ua stopie od gymna- 
5w wyźszój. Dawne po kadetach pozosUle księgi^ 
ily zaleczone do nowo nabitych i dały zaktad bi- 
ibtece lyceum Warszawskiego, W Berlinie, na li« 
^ticji zakupiono, starożytnych pisarzy i kronik śre- 
iiego wieku, (których nigdzie zbytku niebyło), tyle, 
I biblioteka l^cei»ka wcale interesowną się stawała, 
ymczasem po zgonie Krasickiego biskupa Warmiń- 
jego, naósŁatck arcybiskupa Gnieźnieńskiego , bi- 
ioteka jego ze Skierniewic, dostała się do lyceum. 
mieszczona w aulach lyceaiuych Saskiego pałacu^ 
>woli wcieloną została doły cejskiej, która tym spo- 
»bem w liczbę trzecią częścią podrosła. Tym na- 
^tkiem pozyskała biblioteka okoio 4ooo ksiąg, wiele 
eieł do bellea iettres, oeuTres wydań wspaniałych i 
pszych, które i wejrzenie bidlioŁeki przyjemniejsze 
czyniły. Weszły donie) Byzantyny Weneckie, pia- 
ne wydania starożytnych pisarzy, tak, ie l^cejaka 
iblióteka nie' doić w scientyficzne. dzieła opatrzona^ 
eęsto ua szkolną potrzebę jeszcze uboga, poczęła si^ 
czyć do bibliotek znacznych i pierwszego między 
'oii»kiemi rzędu. Za księstwa Warszayirskiego fun- 
usz z dochodów lycejskich, corocznie do lOOOo zl. 
uchodził, tak, źe st«raniein Lindego, tegoż lyceum 
»ktora , i bibliotekarza Beichta, a potym Fclixa Bent- 
owskiego zbiór do laooo ksiąg podniósł się (u).— « 
ttk dalece z księgowością pod ówczas wszystko zmie« 
lione b^ło? wyjuśuiały te lata ostatnie. Nie zdarzały 
ię więcej przepadki, aieby urządzanie bibliotek miało 
iką szkodę bibliotece zdziałać. Do obowiązku bibliot- 
ekarstwa, wzywano osoby światłe, nawet do prywa* 
uych bibliotek, powoływani ludzie biegli, i dokła- 
iane starania pilniejszego ich opisywania. Cokolwiek 



(u) BcBtk. hiit. lit. pol. T. I. p« ii5. 



1 6o Hut. bibl. tP PolstcM 

pi-Kcdsiębratt w swojirh mićjscach bibIiolekarr.e ofcofo 
powierzonycli sohie ubiorów, było to z dukladnością, 
lakićj za csosów Zatuiikićgo nieziiauo. Ernest GulU 
fried Groddecic w Wilnie, Jerzy 8amuvl BainUkia 
w Krakowie, Paffef Jarkowski w Krzemieńcu, F«lix 
Bealkowski w Warazawie, tDueieli otc sająć opoiz^d- 
kuwaniem bibliotek sobie powierzonycli i ao tego 
wiele o((Sb uspasabiali (w), Beulkowski wiele si^ nad 
płodami piśmieiiiiemi krajowem! zualunuwiając, 'po- 
anukuj^c w różnych daie{acb i notatach Zaluiikićgo i 
w rozmaitych katalogach; rozpoznając biblioteki ly- 
CŁ-jok^, miKsjunarską, pijar^k^, naoiUstek Knialkow- 
skićjt^) i znaluzlazy pomoc od Jana Wincentego Baadtkie 
W oddziale prawa; wygotował i8i4 dzieło /ainierzanfl 
Ti!egd)i przez biskupa Załuskiego i Janockiego ix), 
W kióryni, jeśli nie było pola, tyle się nad uiekło- 
remi pismami zastanawiać, ile się Katrr.ymywal wawych 
drukowanjch bibłiogruficsnycb dziełach Janocki; jeśli 
Dło w kuidym razie dośi! ścisła dokładouśó docho- 
wana o)ć mogła, nie zawsze z doŚć pewnego irsudla 
wyczerpnicta wiadomośt!; jeśli bardzo wiele )essczs 
rzeczy późnić) znaleść i postiad się dało: zawsze je- 
dnak w szanownym BenlRowaklćgo dziele znajdowała 
aię do pewnego stopnia pelnośt! i dofjW, bogactwo, 
jakiego nigdzie podobnćgo nie było, dokładność ud 
poprzedniih bibliiigrafic/nych pism wyźsxa. Janocki 
ce swoją fsłRKu)^^ rsierz, laciit^, ze swojimi olamko* 
ikami, B^iitboMHkiegozniiełiKiści i wiq- 




J^.Oiymenie r%$ci^ bibU od śjSo. BenihowM. 161 

twićrala ooiy krajowcom 1 otwićrab im ogól, ■ kto« 
irym tak trudno bjfo 91% spotkać. Są uchybienia » b\ 
orojlki, właściwe dziełom bibliograficznym, ponieważ 
Bentkowskiego dzieło jeat bibliograficznym, i ten ty tai 
przybrać byio powinno, i tym tytułem, byłoby za« 
beipiecsyło sobie wszelkie nieforemności* Mogą po« 
wstawać iółcią przejęci pisarze i ścigać swym gorz- 
kim dowcipem Bentkowskiego, ale z tą bronią prze- 
ciw niemn występując, niezdołają ocenić rzetelno) po« 
sługi, jaką IJentkowski dla wszystkich swym dziełem 
uczynił. On zuchwałą, śmiałą i szczęśliwą ręką wy« 
stawił wzrąb, który, wykończyć i ogładzić, zamknąć, 
pokryć i umeblować kaidemu jest wolno. Niełatwo 
było jednemu być całości budownikiem, łatwo jest 
kaźdćmu^ kto ma ochotę i sposobność coś nowćgo 
dostarczyć, szczeguł uzupełnić* 

XLIV. pzićlo Bentkowskiego było wypadkiem 
lepszćgo stanu księgowości w Polszczę, a podnieciło 
do usilniójszćgo jeszcze poszukiwania piśmiennych kra- 
jowych pomników, dowiększćgo u wszystkicn na nie 
względu. Znaleźli się poszukujący, znaleźli aie wynai- 
dujący, którzy poszukującym dostarczają. Zjiiwiloaif 
miłoMiictwo Książek ai prawie do bibllomanii Dom- 
knięte: lecz zacne i ze smakiem* Bentkowski nyl ska- 
zo wką do szukania, to co u niego się nie znajduje, 
2naldzione, napełnia nie raz wynalazcę radością. Mi- 
łośnik nie szczędzi wydatków i trudów, szanuje iadmi- 
i*uje osobliwości w bibliotekach złozonć, w innych 
znajdujące się rękach, z uczciwą ufnością pozyskuje 
wzajemne sobie udzićldnió; jeśli oryginału mieć nie 
może, mieć kopją kosztownćj księgi stara się, i łoiyć 
na io nie żałuje. Tak przynajmniój postępując znani 
ksiąg miłośnicy Tarnowski, Chyliczkowski, Dział^ń- 
aki, Swidziński, ftlaja się wzorem do naśladowania* 
Ich niezmordowanć poszukiwanie i szczęśliwe wynaj- 
dywanie, prawdziwe podziwieiiió wzbudzają. Trudno, 
żeby w tak krótkim czasie takie zgromadzić skarby. 
Wielu po wszystkich okolicach zbićrd, i słusznie się, 
cieszy pozyskanemt niewielu dzićlkami, które im po- 
ciechę i w pracy użytek przynoszą, lecz mało kto do 
tyh szczęśliwym by4 może, co oni (y). Kasztelan 

(7) Ifie jc^ną jui kiiąikf st ibiorów Swidtińfkiego i C&yliciko- 

^1 



i69 Hiat, bibL w PoU%cs9 

Tarnowsk! nsŁawicinie nczagntowemi poasnkiwania- 
mi wzbogacając 8w« cbiory, ra aoo czerwooych >L 
sakupit staryrh dzićt Polakich od Ju8xyńiikićgo. VV gor- 
liwym zbieraniu dzićl cieazy aię, ie w przeciągu tego 
roku pujŁora lyaiąca kaiąg zgromadtU, która Jokuja 
w DziKowie, mićjacu, w klorym krajowe piamianne 
plod; i stara osobliwoici cktada. T>tua Dsialjńaki 
ogromniejma od razu dopełniając przadaięwzi^ie, gdy 
jui iiiemafo drukowanych OKubUwofci i r^kopiamów 
puaiadl, lakupil w iSai od Kwiatkowakićgo %» '7000 
czarwonycb zluiychrękopiama, która wawym sbictrae 
miel Kwia(kow>ki. Cokolwiek wprzódy ogrornnijjazy 
uotynif nabytek ktiią£q Czsrtorj'iski, gdy roku <Sig m 
aummę 13000 czei-wonyrh Klolych zakupił ralą Po- 
nrcką Czackiego biblioteka. Tym apoiobem prywatna 
(K>mu CzBrluryjskicfa biblioteku atalaaic za wszyatfcich 
względów uajznamienitaza, alala aic akarbnicą dodzie- 
jów krajowyrh, dla których nie prxefll*je uteinatym 
nakfadein poz> ski w ać oryginały lub kopie, które wna- 
alępnycb lalach w znai-znćj iloici, z Francji, s Kró- 
lewca, t Litwy poprzybywafy. Tym apOBobem pu- 
lawaka bibliuleka z siebie liczna urosła potężnie wrę* 
kopi&ma, do awuJKh 43o voIuniinów w biMittlece, a 
kilkudziesięciu izluk w awi^tyni Svbilli zfołoiiych, 
przybyło poryckicti i55o, a przelo do dwóch tysięcy 
rękopismów. Kttikolwiek kiedyż (edjź dzieje biblioleK 

fiiaaiS będzie, nie tuoźe przeminąć! tego waiiićgo Pu- 
awskie) biblioleki wzrostu, lecz trudno będzie i oam 
ioJmie[iiać wszystkie piywatrie w ty 




V. Oływienie rzecwy bibL od śySo* Pulauy* i63 

wsglądy s którego prywatne biblioteki wzrastały. Pa« 
lawska biblioteka nie e samych skarbów Polskich ze- 
brana , niemniej pomnażana jest wszelkićgo rodxaja 
Europejskiemi dziełami. Piękny dobór dziel biblio- 
graficznych f równie pomnożony został, jak innych 
przedmiotów. Rosnąca biblioteka potrzebuje rozkur- 
czeniu, mianowicie że nie wszystkie miójscai w któ- 
rych pomieszczone zostoly przybywające księgi dośó 
suche i dogodne się ukazywały. O przyzwoilćj na 
bibliotekę budowie imićjscu, właściciel nie zapomina. 
Po połączeniu domowych Puławskich zbiorów z Po- 
ryckiemiy (jak dawnićj w Puławskich od przedmiotów 
odosóbnićni b>li starożytni pisarze) , tak odosobnieni 
od innych zostali Polscy. Zasługiwali oni na to od- 
łączćnió, bo są oddzielnego interesu, któryby po ich 
z innemi zamieszaniu zamitręiony został; zasługiwali 
na to i dla tego, iż po rękopismach ich zbiór rzeczy- 
wiście nieocenionego jest szacunku; gd^by ich w massę 
innych języków pisarzy zamieszaó, gdzie wówczas tych 
maleńkich bryliantów z pod ciężkich brył wyśledzić (z)* 
A gdy tak odosobnione zo»taIy Polskie ich maić; obję- 
tości płody wyniosły 16800 numerów obok 27000 
zbioru dzieł Europy,, który stale nowo zakupywanemi 
podrasta. Podobnie inni krajowych ksiąg zbiernc/.ef 
nieograniczają się do nich samych. ^Kasztelan Tar- 
nowski niemałe łoży nakłady, napełniając sale wHo« 
rohowie dzićłami przepychu, mianowicie do sztuk 
obrazowych ściąga jącemi się, francuskiemi lub wło- 
fikiemi (a). W tychże czasach uformowała się biblio- 
teka ordynata Zamojskiego w Warszawie. Odstępując 
ordynat Zamościa rządowi, przeniósł szkołęZamojoką, 
niegdyś uniwersytet do Szczebrzeszyna, klórą dobrym 
urządzeniem, opatrzeniem j£j w naukowe potrzeby, 
podniesieniem oraz do wyższego stopnia, zajął się. 
Bibliotekę Zamojską z dawnych ksiąg złożoną, prze- 



(z) Od cum juk tłómtea Pani Jesiors K*ro1 Sieńliiewica bibliote- 
kartem sosul, nie widiiałcin Piituwski^j biblioteki, cbocini 
wsglfdów j^j óozunw»6 oiepriesui^y dowodem csego , wycho- 
c^i^ce pomniki jęKirka Polskiego w wielorakicb texuch ttiima- 
czonych a łacińskiego tuimów, 11 Zawada, w Wilnie i8a4« 
16 paada. 

(a) Widaiatem np. sprowadzone Yojage pittoro0qne en Espagne 
Laborda, wielkie dzieło Cicognar?. 



i64 But. bibL w PoUmcu 

profrsdztjąc do Wansiwj i ł^oue ją f dawnyiD do- 
mowym zhiorsm i nowo dla siebie iprowaasooemi 
dziefsmi, potrzeby axkoIn« sowicie wytttgnim i o~ 
pelruje formowauleoi dosŁitaiij bibliotaKi askoin^j, 
na co, Dieasn^dai swojich ofiar i wydatków. Stara * Za- 
mościa do Warazawy prse prowadzona biblioteka , wy- 
nosić mo^Ia ledwie piątą cz^ć calćgo zbioru domowćgo, 
jednak opatrzyła go wdawnedziefo, kt<irych oieb^lo^ 

fioniewaz w tym zbiorze jedynie prawie są celoićjsie 
wićisze dzitia w języka fraocuskim lab angielakim. 
W dziełach ł wydaniach wielkich i przepychu, źadne- 
mn z tych dwóch jeżyków przewaga nie jest dana; 
w dziełach mui4jszyon i wydań pospoUtszych , wi^ćj 
jest francuskich. Niebrakaie i włoskich, co zaJ do 
niemieckich , tych ni^ md. Cały zbiór wynosić moi* 
do SoQO kaiąa, w caloici wiele jeat przepycha i po- 
wabu. Sala 1 azafy biblioteczne pięknie przTstrojone 
i ozdobni, w nich z wielką i przynaleiaą Konaarwa 
księgi ustawiono, księgi zformatu, wydania (Hames;, 
drukarza (Didota Kacia), uprawy (w Angljt) koazło- 
wne. Dzieł przepycha najwięr^j znajdziesz w hiatoi^i 

w podróiach w historji naturalnej, w sztuka oh obra- 
zowych. Asdy cała biblioteka, bezradnych wyjątków 
podzielona jest na przedmioty; jedne tylko rękopisma 

oddnelnie wyłączone. Gdy przedmiot kaidy nie jest 
sspomniany, w każdym tedy przedmiocie połyskuje 
aic coś znamieintćgo , coś dla przedipiotu utotnćgo 
coś bibliografa zaitanawiającćgo (b). — Lecz więcć} 
ywatoych domowyrh zbiorach. 




V. Ofyw* FMecwy bibL od 4j5o. Krzemieniec, i65 

oprócs biblioUki towarzystwa przyjaciół nauk , o którćj 
już aię isówilo* 

XLV. Kiedy mAm o poblioznycli bibliotekach 
sndwić nasamprzód roimowoloy pociągi rzetelna admi<- 
racja zwrdci mnte ku Krzemieńcowi. Od początku )ak 
biblioteka królewaka do Krzemieńca przeprowadzona 
soatala, miał sobie ją powierzoną wspominany jus 
Paweł Jarkowski. W ciasnym oń ją mićjscu rozsta- 
wił i uijrteczną dla poblicznosci uczynił, kiedy prze- 
rabiano mury porządnie popakował , a korzystając 
z czasu nieczynnie zarokniątćj biblioteki , odwiódzit 
Kraków i Wai*szawą oglądając tych stolic biblioteki i 
aposób ich utrzymania. Po przygotowaniu aal, znowu 
biblioteką rozpakował i do uiytku otwartą trzym^Ł 
Nie przerzucał nią i nie miąszał jój szyku , ponieważ 
miał pod rąką Albertrandego ogromne katalogów kwar- 
tanty, do których stosować sią wyp^dsło, które pewny 
porządek biblioteki stanowiły. Te atoli katalogi nie 
pyły dosyó zaspakajające dla biegłego bibliotezarza. 
Paweł Jarko Wflki przedsięwziął, bie burząc porządki^, 
wedle najdojrzalszych bibliotecznych przepisów, księgi 
na nowo skatalogować. Rozpoczęta , czasu wielkiego i 
pracy niezmiernój wymagająca robota , przy nabytym 
takpie, nie była wypadkiem pedanterji, przysady, dro- 
biazgowoici, ale trafnego rozpoznania każdego Tulu- 
niiiiu i dzieła, i umiejętnego w szczegułach opisania. 
Wtój pracowitej robocie, nic zbytkowego i przesa- 
dzonego nie widzę: owszem zdawałaby mi się potrzeba, 
jeszcze jednój ścisłości wsgiędem- nazwisku z tytułu 
wyruszanego. Po kilkoletnićj niezmordowanej i do- 
trwalćj pracy, ma Paweł Jurkowskie zupełną ukoń- 
czonej roboty satysfakcją , ukończonej, ile w ciągiej 
i nieustającej manipulacji, otwartej i tyjącej biblio- 
teki, ukończona być moie. A ztąd dziwna jest ła- 
twość znalezienia najmniejszego azczegułu. I^ecz u- 
czouy bibliotekarz, nieogranicza się mechanicznym 
snajdywaniem, obejmuje on myilą i pamięcią cały 
zbiór Krzemieniecki, cub;^ mu łatwiej było dopełnić, 
gdyby się oimielił wyruszyć księgi z daWnćgo szyku 
I rozstawił stosownie do porządku przez się pomy- 
eianego, gdyby na to mićjsce pozwoliło. Wreszcie, 
co do wewnętrznego urządzenia swego całkowicie wzo- 



i66 nUi. hibŁ w PoUmcm 

rowym iposohen] jont kierowana biblioleki Krzemifl' 
niecjLa. Zewnętrzny ;ćj ruch, jut poniekąd trudny i 
maty. Wiród ląda, od haiidiU kiiięgowego w wdds- 
leoiu potoioiie miejsce, aprania nieco trudna kom- 
iDunikicj^, dla ctecot iaunych przebiegłych, ipeka- 
lacyjnych kroków, Eibliotek* czynić nić nioie: popru- 
sti> tylko, Kakupuje prieK ktięgarsa roiejicoućgo, al^o 
it księgarni sa granicą sakupione sprowadza, a niekiedy 
powolny dubletów wymian xrobic moie (c). Podobnie 
|)oIoioua jesŁ biblioteka uniwersytetu Wileńskiego. 

XLVI. Od ctasii resUaracji noiwerBytetn Wi- 
Jemkiógo^ przez cms niedługi po księdzu Litwińakiin, 
piasluwsl klucse biblioteki ksiądz Augustyn Tonia> 
szowiiki, Kokonu bazyliuńskićeo professorteolojtji wu- 
nlwersyteiie i biblialckarz, Zaniedbana n^giem da- 
wuyoh okoliczńojri biblioteka, potrzebowała ogromni) 
i przykrej pracy a zpaiomoiii rzeczy, ieby podjęta 
robota zpuiylkiem do{}e{uinną b^d moWa. T^mkoń- 
cem porucznne zoiŁato w lutym ł8o5^ prefektostwo 
czyli biblio Lekarstwo uczonemu filologowi Gruddko> 
wi, tegni uniweroytetu proffssorowi, który w pray da- 
nym adjunkcie Kazimimu Kontryraie znalazł! praco- 
witojć, guiliwoAi! i azcKęgliwe wydanych przepisów 
dof>eIiii«iłió. Wraz biblioteka do uiylku publicznej 
otwieraną została, i rozpoczęte jej spisywanie i upo- 
rządkowanie. JJyła wprawd/ie starodawna ta biblio- 
teka zloiuna wjediićj wielkiej soli, w mlijscn na pię- 




y.OływimieriLeczybibl. od^ySo. Wilno. 167 

był zbiór cały, stawało się od razu niemnićj istotną 
potrzebą, ponieważ wypadało zaraz obmyślać o spo- 
sobach pomnożenia ii] biblioteki, i naltiuio niezwło- 
cznie rozpatrz} ó się czego istotnego niedostaje bi« 
blloteco dla podnoszących sią w uni wersy tircie nauk* 
Żywo i z natęźćniem pomykana była robota, którą 
sarówno pi*efekt, adjunkt i przybierani pomocnicy 
tyle posunęli, ie % wygotowanych kartek w lat pięó 
roku i8iO. o abecadfowym katalogu myślić mogli, 
w który wrokuiSia. i3aS4dzićl, wynoszących i8oa5 
▼olumiriów wpisanych było. Lecz jeżeli porządko- 
wanie ż}WO pom}kane być moglo^ i użyteczność bi- 
blioteki podniesiona, jej wzrost takim krokiem postą« 
pować tiió mógł. Trudności w tój mierze wynikały, 
zes/.czupłych na nią naznaczonych funduszów, i z po- 
łożenia samego Wilna. Biblioteka Wileńska przestaje 
na sprowadzaniu przez księgarzy, nić ma doić zna- 
cznćj liczby dubletów, aby żywe otworzyła zamiany^ 
nić ma dość kommunikac^i, ażeby na licytacjach na- 
bywoć: przynajmnió) bardzo rzadko się wydarza na- 
bytek przez licYtacją. Prostym tedy sposooem, a po- 
spolicie wielkiiigo wydatku wymagającym, może sif 
biblioteka uzupełniaj Pomnożoną ona została wzię- 
temi r. 1816 ze Slucka pojezuickiemi księgami, któ- 
2'ych QaOO było. W nich między staremi brudami, 
statut mazowiecki i54i, rękopism ruski pierwszego 
stalulu litewskiego i kilka innych kodeków, w któ- 
rych znajduje się autograf Skargi o jedności kościoła^ 
dowodzą, że się szacowne znajdują rzeczy. Inn>ch 

Jiodobnych bez k tu pozyskanych nabytków nie by- 
o, cb\ba pojedyncze małe ofiary. Musi za gotowy 
pieniądz nabywać | a funduszu stałego prawie żadnego 
nić md, bo kilkaset rubli na nią wypadających, małe 
potrzeby biblioteczne i trocha introligatora pokryć 
może. Corocznie jednak zakupuje się ksiąg Cokolwiek 
i z innych dochodów, stosownie do potrzeb- lub zda- 
rzonej okazji nabycia zbioru jakićgo. Koło roku 18^19 
były od monarchy wyznaczone, trzy summy po kil- 
kanaście tysięcy rubli srćbrnych wynoszące jedna na 
budowę biblioteki, jedna na zakupienie ksiąg do bi- 
blioteki, a jedna na nabycie gabinetu mineralogicznćgo. 
Że się udało znacznie tanićj, aniżeli było spodziewane 
gabinet mineralogiczny nabyć, zostające z summy mi- 



168 HuU biU. fcPobscH 

nn-alogicknjj pieDiądsa prseKnactone soitafy m ksiąi- 
fci. Tyn> *posob«m był nadswyczajny łuudusz dwa- 
dsiefeia kilka lyaiccy rubli srćhrnycb wyaoazący na 
Ifikupi«ni0 ksiąg, t ta cala sumiua rEeciywiacia na 
kupDO obróconą Koiiafa. Biblioteka tym apoaobcni 
znacznego wzruttu nabyfa, a fundusz nadzwyczajujr 
prędko wydany zoataf. Bo z położenia odlt^glego Wilna 
od handlu kaięgonijco to wyuika, że wpront kupowa. 
uo. ZakupioHO wi«le dzi^ znajdujących siq w kaif* 
{jarniach, albo prz«i kiięgurzy oprowadzanych. Jak 
daleco lo kosKlowaia przjsKfo, dsio aiq lo rzuć, gd^ 
iiaprzykfad lliesaurua anli^Uitatuin GraeTii «t Gro* 
norii wluskićgo przedrukowania 5oo rublami aróbrne- 
mi opłacić fr/.ytzlo. Kupionych kiJka dzićl przepy- 
chu, i wi^i-t} kosistownych, flory, dzióla aneieiskia 
f)rędko fundusa wyceerpnęly. Wszakże biblioteka 'Wi- 
uńska lynii nabytkami odświeżona, pomnożona ioie- 
jnato uzupełniona, siata sl^ licsna do 4ooOO kaiąg> 
Teulogja i medycyna jć) Irsecią cxq!<ć sianowie Wase^ 
lako teologia jest jednym ,* odd^iolów najmnińj opa- 
trzonym; Prawo ma cokolwiek dobrego, i na pozór 
doić ti<!znć, wszelako wielkich potrzebują dopMnień. 
łlisloria, geografia i statistika, daleko wt^rćj po- 
Łrisebne. Wprawdzie oddział ten zajmuje azał kilkt, 
lecz kto zna bibliotiaczne zbiory, łntwo przyzna , ła 
teu, co do liczby przed wszysikiemi jest najbiednićj- 
azy, ma killta nowszych cefni^jszych dziel bistory- 
nvch, kilka podróży, a prawie wy/uty jest z tego, 




V. Ofywienie necwy bibL od śySo. IFUno^ i6q 

buj4 wiele: bo którai biblioteka jest nie potrsebująca, 
Fosińdd biblioteka piękny apparat aktów i mómoirów, 
różnych akademji itowarcystw, filozoficzne tranaakcje 
i ma książek angielskich tyle, że z innemi publiezpe- 
mi bibliotekami, o których mówimy zwycięsko cer- 
tować może. Oddzielne szafy dzićl historycznych roa- 
syjskich przy historji, zdają się dawać teu przywilej 
językowi rossyjskiemu, jaki w tćjże wileńskiej biblio-- 
tece dany jest językowi greckiemu i rzymskiemu, to 
jest, że tych narodów pisarze, od przedmiotów bi- 
bliotekę podzielających, są wylączóni i oddzielnie stoją. 
Pisarze krajowi tegor wylączćnia nie pozyskali, ztąd 
trudno wymiarkowaó liczby dzićl z drukarń Polskich 
yyszłych, trudno nawet wymiarkowaó za/^obu róz« 
proazonćgo po wszystkich kątach sali. Wszakżiś nio 
i^szędzie są tak zatopionć, żeby się dostrzec niedaly. 
Uderzają w oczy w wydziale prawa Tolumina i cokol- 
wiek innych, w ubogich historycznych szafiiich nio 
mało miejsca zajmują. Chociaż mało, wszelako po- 
liada biblioteka kilkadziesiąt rękopismów, mianowicio 
iwićższych. Z nadzwyczajności, prócz chińskiógo rę- 
kopismu i kilku dziel przepychu, nió ma nio zna- 
Bznćgo. Umieszczona jest w sali wewnątrz doió pny* 
strojonój, zewnątrz nieforemnćj I niebezniedogoanoaci 
tak co do iwiatła, jak suchości i opatrzenia. Przero- 
bienie tćj budowy niemałym kosztem przyszło. Szafy 
lą porządne, otwarte, chociaż cokolwiek głębsze, by- 
tyby lepsze. Ustawione w nićj dzieła ^edle materyi, 
lecz nie tak Jciśle żeby midł być jaki wzgląd na pod- 
działy, albo żeby jakie drobniejsze gałązki wiadomości 
ludzkich nić miały byó tu i ówdzie rozerwane. Upo- 
raądkowauie nie jest do ostatka wykończone, po kil- 
końastolelniej pracy do pewnego stopnia pomknięto, 
w swym stanowisku zatrzymanć, utrzymuje porządek, 
itaraniem bibliotekarzy dopilnowany. Spisywanie jest 
dopełnione na karteczkach cedułkach, bez rubryk, 
oparte jedynie* na samym tytule, jedynie sam tytuł 
wypisywany bez* wglądania Wewnątrz i bez wielkich 
poszukiwań, bez przysadnćj skrupulatności, z przy- 
zwoitym często dość mocnym skróceniem. Niekonie- 
cznym było celem w tym spisywaniu odszczegulnia- 
nie pism w jednym dziele objętych, ale dośó znaczna 
liczba dyssertacyj, przy dłużćj pracujących zatrzy- 

32 



170 Sitt.bibl. tfPołtEtmg 



mata tak , it za ledwi« po wielu leciech kartkow* cijli 
cedutkowe ipisanis do końca cbliłone zostało, aby 
X niego abecadlowy katalog we ceterech Toluminacn 



wpisany dopetaia«5. Piiy przeniesień i n do przerobio- 
nej aali poaumerowaae azaiy i półki (^ irodciem zua^ 
dywanii dciii. 

XŁyiI. W Krakowi*, gdzie Speiaer iVoij;t nie 
wiele zrohiji, po mali] przerwie (d) objął bibliote- 
karstwo Jeny Samuel Bandlkie roku iSii. 4 wi-zeiDia. 
Byt on iui znany wi^c^j jak ktokolwiek ze swojicb 
prac bibliotekarskich i wielką posiadający wprawę, 
poniewał (od r. ł8o3 do iSii) był we Wrocławiu 
biblii) teka i'Z u m pr^ S. Bernardynie Seneńakim (e), jegi 
działanie nie mogio być zaciejnionć do środka lub 
dróg ścieśnionych. We wszystkich ruszsjącyaię nzrze- 
gałacb, mógł dźwigaó caty ogrom bihliotezi urządzo- 
nej, otwieranej, rosnącej i handlując^;. Zdano mu 
aale Obiedzińskićgo, w których jakikolwiek byl po- 
rządek ; oddano róine sale i izby, w których na sto- 
sach po kilkanaście tysięcy ksiąg naskladanych było, 
ce wszystkim ich pyłem, kurzawą, śmieciami 1 plu- 
gastwem, oddano ma katalogi dosó liczne, które się 
na -nic nie przydały, i rozpoczętą robotę Speisera i 
Voigta ({). Objął tu wszystko Bandtkie, utyskując nie- 
co, ie nie znalazł katalogów repozyŁorjalnych, to jest 
takich, któreby pijane były tym porządkiem, jakim 
księgi stoją, n kturuliy mogty wskazać icli miójsce, 




V. Oly wlenie rteay bibl. od śySo. Kraków^ 171 

lumina, rozpierzchłe były, ie je pojedynczo jcif^ad 
pado/o, gdy postrzegl, ie między dubleUmi jui 
iączonerai, najpićrwszćgo rzędu akarby znajdowdl, 
j z zaniedbanych zakąlków i ezpargalów, wycięgal 
r maiego inLereau papiery. Im bardziój aię cieszył 
wynalazkami swymi » tym więcćj mógł nad brzyd- 
n opuszczeniem biblioteki uniwersytetu ubolewać, 
ly się wewnętrznym uporządkowywaniem zająlfiandt* 
, za staranićm Stanisława Potockiego ministra ojlrie- 
lid w księstwie Warszawskim r. 18 ta naznaczony 
[ funduAZ na bibliotekę 6000 złotych corocznćgo do« 
>du^ któi*y podniesiony został do 9600, tak, źe5ooo 
iawanych hyi miała do rąk bibliotekarzowi, 46oo 
fowały wedle swych potrzeb wydziały uniwersy- 
1. W początkach nie cały dochodził, tak, ie za- 
toici do doooo urosło; z tcigoź funduszu wyda- 
no* na pisma periedycznó, co wynieić mogło do 
000; z tcgoz funduszu opatrywane były niektóre 
rzeby, ale nie posługa biblioteczna, a zatym re- 
I wszystka szła na nabycie ksią^ (h). Mogła się 
y zbogacad biblioteka, a zbogacafa się jak zwykle 
rzymanemi darami, które czasem po kilkaset ksią* 
: wnosiły (i). Lecz więcćj (|aleko, szczęśliwym o- 
•tem funduszów bibliotekarzowi poruczanych. Przy- 
tkowe nabycie, noszukiwanie takowógo nabycia, 
ąski postronne, Kupua licytacyjoe, loterjowe (k), 
itrzyty bibliotekę w niemałe dostatki. Gorliwy o 
nnoźenie biblioteki Bandlkie, szukał handlu i wy- 
my, corocznie prawie z obładowaną pakami du- 
Lów bryką, w różne strony, do Warszawy, do Wro- 



) Daje o tjm wiadomość Bandt. liiit. bibl. p. 169. i w pnjpi* 
8«uiu uczoDjrm mciom wr«s n« pocsątku tego prsypiMilia* 
Wsiakie w tym iijajduję nieregiilarno^ci i omjtki, takie aą 
na karcie 1G9 (ii odr. i8ia do i8i5. przex l^t 5, chjba tedy 
do r. 1816.) i w priedmowie, bo % licib wymieoionTch ogó- 
łem wypadłobj 4^ i43. Wre«xcic xdaJ6 aif, ie Bandtkie mówi 
ŁjJko o awoiicb dooo. 
Bandt. biai. bibl. p. 170—177. 

) Czytaliaroy w ga$etach zarsutj ciynioiie Bandtkiemu, ie aif 
w loterją fnnduaaem bibUoteczaym wdawał. Kto był dotó 
ciemuy, ie 419 na tym rodzaju Jiupna niezoał, mógł zarzucać: 
wazakie loterje kupieckie cą jedne zgodziwyrb, w których wfzy- 
atkie atrooy zyakują, nikt nie przegrywał wielu, a cz^to waty- 
•cy nie w imaginacji, ale rzeczy wi^ic wygrywają. 



tfst HUt. bibL wPoUmm» 

dawia, do Wicdoi* ndkwil lie, i sa me swocil to, 
cteeo bibt^ioŁece niedosUwsfo. Z tego powodu apoty- 
kaliJ'mjrgo oieraz przyjadelskim niciialuniflin wWar- 
B»wie, i jwiollći rady kauęgatS mogli. JaŁ daleca 
wsbogaooną biblioteka bv6 mogła, niech to alaiy 
za dowód, ie gńj Baadtkie obj^I '\^\ aawiadywaoie, 
atara ta biblioteka Itcsyfa saledwie aoo ksiąg Folikkh, 
ft w lat daifliięć, liczba tomów na 3345 urorfa. (1). A 
tą wielką i niezmordowana, csjnnołcią, biblioteka ta 
awojich pneatarulych stanowisk wyruaaooą sostala. 
Nie tak, aieby ją midtilandtkie i mić)sc rogowa^ 
•la ie 8ta{a si^ a obumarińj i pmchniejąo^j , cyi^cą, 
odJwićionąicieritwą, ia s przestarcalńj ^aboici,dźwi- 

faioaa do mCodzieńczego wigoru, ie z nieładu trafiła 
o porządku. W budowie, powickszćj csęacł aklepio- 
nój, cz^lo.dosyó grubofcią morów ścielnionćj, kro- 
tnych pokrąconycu komnat doźonćj, tutawi&I Bandt- 
kia ze atosów wybierane księgi, stojące w mićjacacb 
awojich aostawiii, Ztąd, w rosfciadzie i w rozstawie- 
niu awojLm, biblioteka Krakowska najmniĆi za wszy- 
alkich naszych publicznych harmonii ukazaje. Jak 
ztarodawne uby jedne do drugich róiuie nieszyŁownie 
dotykają, tak w nich są zamkniąte, coraz oddzielne 
ksiąg zblbry, oddzielne ich repozylorialne katalogi, 
które w innych dopiero katalogach wiąią si^ (m). 8za- 
\il Bandtkie do pomocy w spisywaniu mlodzitóczćj 
pomocy, któfaby mogła si^ przejąć istotą rzeczy, i 
znaUzł do tego osoby zdolne, które j^go pracf po- 




V. Oiywieme r%ecty hibl. od 4j5o. Kraków* 1 7S 

ićlaly (n). Nie Edojemi się, aieby Bandtkie iciAoiŁ 
głębienie szczegalów w tym spisywaniu do tego 
»pnia pomknął, do którćgo pomknięto wKnsemień- 
Szlo mu naprzód o to, ai^by wygotowdl wazy- 
ie cedulki, przeświadczony, ze wpogolowin będące 
talogi cedułkowe, przydadzą się do wszelkich ukta* 
w (o). Ma tedy ced alkowy, po wtóre repozytorjal- 
I po trzecie po większo j części językowy, nie wspo- 
na|ąc ułamkowych, które są spisaniem niektórych 
ar, abecadło wy medyczny, cnronoloficsny Irol- 
ch; naostatek rozpoczęty realny (p). Jest to owoc 
zkićj pracy, którą przy wielkim natęićnin, nara- 
liu zdrowia i wzroku, Bandlkie po dziesiięcioletnich 
idach dopełnił. Cedułkowy katalog łatwo zastępują 
>tną potrzebę abocadlowćgu, a gdy jest w porządku 
scadłowym utrzymywany, nió może w tćjźe chwili 
dzielonym byó na przedmioty. Systemat ustawienia 
ąg w bibliotece Krakowskićj, jest tak rozerwany, 
sproszony, w takim roztargnieniu, w tylu celkach 
osadzony, ze mogę powiedzie, ie nić ma zadnćgo(q), 
itym i katalogi repozytorlalne, których jest do dzie- 
łka różnych, z trudnością dostarczyć mogą czyste 
gule biblioteki wyobrażćnió, to jest, nić ma bibliote- 
rzżadnćgo ułatwienia, aieby się przeświadczył wja- 
n wydziale nauk i wiadomości ludzkich, biblioteka 
t znsobnićjszą, w jakićj w większym znajduje sie 
idostatku. Biblioteka Krakowska jest dośó liczna 
kładem aioo kodexówlicząca, przeszło 35 ODO dzićl 
aooGO rozpraw i broszur. Cieszy się Bandtkie 
Iziele swojim historji biblioteki uniwersytetu Kra- 
wskićgo, w którym i sprawę czynności swojich 
ije, cieszy się mówię, £e między Kodexami są pi- 
ze starożytni, są materjały do historji narodowcy; 
Bzy się znaczną liczbą inkunabułów a między nimi 
arzami staroźytnemi pierwotnych wydań, z pras 



1) W/mienia je % wdzi^esnolcią w prtypiMiiiii dtiita tw^^o lii- 
ctorji bibl. nniw. Kraków. 

>) Bandt. h. b. p. 189. 

•) Bandt. h. b. p. 177 do i85. 

) Biblioteka b^dąe x aamych Nehenhihlioihei potocsajeb, xto- 
iooa. Bandt. h. b. p. i3i cf« licsbc woluminów po tjcb bi- 
bliotekach p. 179* i8o« 



174 HUt. bibU w PoUwtia 

AldóWf Stefanów; -cieaKytię ■tlatami i niemałym kart 
musraBosojfcIi sbiuram, a mianowicie l'uUkQ wyo- 
Dra&łjącyrh i do oićj aci^i^aiącycli lic (p. i8i, 183), « 
ponieważ jest wskasany fundusz curootny, którym 
arydsialy uuiwerfytetu dyapoDujf, a zatym powaioó, 
dawnuścifpoKiwiala biblioteka, opalryw a jest wnaj- 
awiiisse d»iei« i w pierwate naukowa potr«eby (r), 

XLVIII. WWarizawie za księstwa Warszaw- 
skiego, ministrowie przedsięwzięli Mj^ó atę Icr^jo- 
wemi bibliotekami. Miaister inleresów wewnętrznych 
Łuszczewski, zamyiiti wszystkie w kraju znaiduiące 
w\% związat! w jedno; a niinister sprawiedliwo^I Łu- 
bieński przedsięwziąf z nich wyciągnąć jedną. We- 
BwlI Łuszczewski zakony, a^eby wygotowały awojich 
sbiorów katalogi, którehy w jedno luićjsce w stolicy 
zlołuno były, z nich wszysŁticli jeden ogólny ka- 
tains uŁworzuny, za pomocą którego roożnóby wie- 
dsiM, gdxie, jakie działo znateść, a potrzebujący mógł 
je inićc subie uiyczone, lub iia miejsce do niego je- 
chać Lt^kaly się zakony jakiógo swojich zbiorów za- 
boru, ociągały się z dopełnieniem Lego, a bezwątpie- 
iii« niełstwohylo znalejć tyle, nn tylu miejicach osób, 
klóreby to jak naleiy dopełniły. Tymczasem Łubieński 
prted nie brał zebrać i utwor/.yć bibliotekę narodową 
(jak była niegdyś Załuskich), Zgtosit się on do ró< 
iuych opatów i klasztorów, a za różny wymian lub 
r dobrego przy.z.wolenia z Lubienia,. Obry, Bledzewa^ 
Psrailyźa, 1'fzeniuszna, Fizometa, od kapituły Pul- 




y.Oływ.rKec^bibl.od^ySo. fVar9%auHg. lyS 

lacu biskupa Krakow8kićgo isdebkach, w których ła-* 
dnćgo roskurcKeuia być nić mogło. Śkiadane w nich 
w bliskości sądu appeilacyjnćgo, nabyły srazu naswi- 
aka biblioteki przy sądzie appelacyjnym. Wezwany 
od ministra snany bibljograf Mateusz Kozłowskie a 
niemałą wprawą dfoswiadczony, na dobór ksiąg pozy- 
skanych wpływający; poodmykdl niektóre paki, ula- 
twidl przystęp do iwićio pozyskiwanych zbiorów pra- 
cującym pisarzom « w samym niewygodnym ich szła- 
dzioy jui czynił je poiytecznemi. Lecz niewypowie- 
dzianie ciasne roićjsce, po roztworzenia jednćj i dru- 
giój paki,*czyniło niepodobieństwo cóikólwiek przed- 
aięwziąó z tymi zbiorami* Z wojennemi zdarzeniami^ 
które zaszły, wiele transportów oczekiwanych, kló- 
reby nowe izdebki pozacieiniały, zatrzymało %\% w ró- 
żnych Wielkiejpolski stronach, a usunięcie się Ła- 
bień.skićgo, wniwecz obracały nadzieje, aby kiedy przy- 
stojniejsze miejsce upatrzone byó miało. Osadzony 
tedy biegły i uczynny bibliograf, z książkami i pa- 
kami jedne na drugie nałoionemi i niedokładnemi 
inwentarzami y w dziwnćj ciasnocie ocaekiwdl z tym 
zbiorem, na który patrzał i który na niego walić siq 
zdawdl, nowćj oclmiany, jaka w r. 1817 ^* królestwa 
Polskićgo zaszła. — Dawne jeszcze za księstwa War- 
szawskiego tworzone projekta utworzenia w Warsza- 
wie uniwersytetu, i wtedy w części wydziałami, roz- 
poczęte, za królestwa Polskićgo do skutku przyszły. 
Mićjsce dla uniwersytetu przeznaczone było w da- 
wnym Kazimirowskim pałacu i placu pogórzalych ko- 
szar dawnych kadetów. Potrzebował nowo powstający 
uniwersytet biblioteki: dla nićj w samym korpusie Ka- 
simirowskiego pałacu lokal wskazany i od razu biblio- 
teka uformowana sposobem takim, ielycejska nie tra- 
cąc swojego lycejskiego funduszu, za uniwersytecką 
poczytaną została, a drugie tyto od razu urosła przez 
to 9 ze podobnie z klasztorów pozyskane lub» po Spei- 
serze zakupione księgi, a bibliotekę przy sądzie ap- 
pelacypym okładające, do nowćj lycejsko uni wersy- 
teckitij, czyli uniwersyteckiej wzięte i w salach Kazl- 
mirzowskiego pałacu z nią pcrfączone. W tym rozsta- 
wianiu nie było względu na to, co Beicht i Bentko- 
wski w lycejskiej Zi*obił. Róine do rozkładania ksiąg 
wezwane osoby, co iy wo w nowych salach je T0zsta« 



J76 Hitt. hibL i» PoUteu 

wiaty. Przybyły do nich ofiarowane zapisem do ly- 
ceum od Cm-oiuińskiego profesaoi-a gymnaK^um gr«>- 
daieiiikićgo wSwisIocsy, i zakupiona zczyteloi Ptafla 
niemieckie książki, równie między wazy<Łkie rozsta- 
wione. Ponieważ tym aposobem pomnażała iiq około 
hilłiioŁeki robola, i w uniwersytecie potrzebny b^I 
knrs bibliogratji: do wykładania kursu łego wezwany 
zoHlalem z obowiąskiera bibliotekarzowania w biblio- 
tece uniwersytetu. Liocz mmem do Warszawy przy- 
b;I, biblioteka ta uniwersytecką być przestała. VVe> 
die przywileju or^janizującego un>wera;tat , miało 
być dopełnione obranie rektora. Mitiiater Stanisław 
Fotoflki, iyczył sobie, aby Samuel- JJogumil Linde, 
lyceum Warszawskiego rektor, obrtrny byt na rektora 
uniwersytetu. Gdy lo chybiło, Linde został miano- 
wany generalnym dyrektorem bibliotek i muzeów 
w królestwie (t). Zatym to poszło, io biblioteka uni- 
wersytecka,, uniwersytecką oyi przestała. Była to bi- 
blioteka publiczna przy uniwersytecie, (jak niegdyś 
jej częśij przy sądzie appelocyjnym), miała pieczęć, na 
któro) narodową nazwana, byta między publicznemi 
publiczną bez nazwiska. Zciarzenia Ł9, niezmiernifl 



(t) Ndb ioIlM icitcha (IJDiTtrtitat) ihrra crittB Reetor MagHi- 
ficiu erlialtdi. Grif Staoiilłnł Potoikl , Ind di< Dclune «nd 
mtlirtre Praffuorra imicli, Icgta ihnaa in G^scnwart aiDiltr 
MiniłKr lainan Wncicli ani Han, diał aia den Harm Łiad* 
sam BaLtor wihiad inCchteD, waa man aneli ))6harB Oru 




y. Oiywienłe rtecwy bibL od 4)So. ff^arsMauHi. 177 

Wpfywaly^ na los, na Mrsrost i wielkość biblioteki. 
Linde w dyrekcji swojćj , 3SC2eguInle i ledynie tylko 
Kająlsię tą wielką publiczną biblioteką. Miał wawojim 
B2aiuuku, beapoBrednie wprost zaamym aawsae ano- 
aaąc sif ministrem, klorego> pełne zaufanie posiadali 
fundU8s coroczny loooo złotych z lyceum^ n nadto 
]3ooo złotych na*bibliotekq corocznie przeznaczonych. 
Oprócz tego, minister za wazę dyrektorowi Lindema 
przyjazny i życzeniom )ego zados^ć czyniący, nie u- 
miał na jego żądania odmawiad, i w kaidym razie 
nieszczędził dostarczyć znacznych pienionych zasił* 
ków, w każdym zdarzeniu, akoro tylko tym wzrost 
biblioteki mógł być pomnożony. Tym sposobem, )akby 
tt popiołów nowa biblioteka w Warszawie w przeciąga 
trzech lat powstawała^ W takim alanie kwitnących 
bibliotecznych rzeczy, przybyłem dawać kura biblio* 
graiji wuniwersyteciei a w dodatku, miałem powie« 
rzone bibliotekarstwo biblioteki pod dyrekcją, Liia« 
dego zostającćj, i W tym położeniu znajdowałem aiq 
lat trzy* 

XLIX. fiez dożwladczeniei w cały odmęt biblio- 
teczny tiwikłany, koniecznie znalazłem dlaaiebie rok 
pierwszy bardzo przykry. Dalsze lata jeśli nie były 
przy jem nićjszC) jakążkoiwiek już aatyafakcją wdrozo« 
nemu sprawiać mogły. Nie miałem doświadczeniai 
wszakże jakićgoiwiek nabyłem był wyobrażćoia. Prz^s 
lat wiele przypatrywałem się manipulacji w bibliotece 
Wileńskiej dojwiadczanćj. Spotykałem aię Z fiandt* 
kiem i Jarkowskim, od których różnych bibliotekar- 
skich wyobrażeń nabyć mogłem, i zasięgnąć rady co 
do wykładu kursu bibliografji. Wreazcie dawat mi 
rady Bandtkie, a Jarkowaki, na proźbę moją, kom- 
in uni ko wał mi swój plan bibliograi)i. Wertowałem 
też stosowne do lego ozieła, ażeby ile być mogło , na- 
być do bibliotekarstwa potrzebnych wiadomości. Cho- 
ciaż szukałem instrukcji, i obowiązków mojioh pod- 
jąłem się, jednakże do jednych z obawą przyatępo- 
walemi drugich z niespokojnoscią oczekiwałem , ponie- 
waż nie we wszystkie od razu wszedłem, albowiem 
z powodu wielkich w bibliotece zatrudnień rok pier- 
ifszy i drugi do kursu bibliografji nie przystąpiłem. 
A jeżelim sobie mógł pochlebiać^ żem miał Jakiekol- 

23 



178 Bitt. hihli w I^tUtcM 

wietobibliołekaraŁwia wyobralenij, wswdieni dolń> 
blioUk), c\ioi i^ibii}, jednalcie fui roulawioo^j i 
znacznej, \oi do użytku publirznrgo otwartej, yti 
pswDB urcądsenia mającej: Incba siq było śnią i )ćj 
orgatiicacją obrisnać i oawojić. Wprawdił*. dyr«ktor 
Linde, cawtca mi pr^yjatny i aUle przychylny i ży- 
czliwy, nieża(owa{ czaau, aby mi waiyatko wyjaini^ 
i idaii na mnie biblioteka, lecs powolnym dopiero 
czaaem, wa wasyąlko wdrożyć »\% mogłem. W tym 
najwiękaz) pomoc znajdowałem w kolledas bibliote- 
kai-fttwa Fawle Zaroakim^ Podejmował on, i zo- 
atolo przy nim, dopilnowonie wuyatkicfa ■zcioftułó* 
wewnętrznego zarsądzenia; on rocnmiai aUad biblio- 
teki, on pamiętał co jtit, pamiętał jak iii! powinno, 
■ hez przyjaznćj jego pomocy trudnoby mi było w bi- 
bliotece ń% ro^gOB podarować, trudnony było doić o- 
•łody włiibliotecsnych pracach znajdywać. Obeznając 
sfQ Kcaloa<'ią, Irzeba było niezwłocznie myilić o apł- 
aywanlu i ilcatalogowaniii biblioteki raićj i do tego 
niezwłocznie fiTzyatąpiĆ, Wiedziałem, jak daleko w tym 
icłsłoić pomykać moinj, ile wprawy włainĆj i wpra- 
wnych osób do tego potrzeba, jak wiele czaati łoiyć 
wypadnief mierzyłem myślą, ogrom roboty, pomocy 
i granice przadsi^waięcia: lecz to waiystko zawczeauo 
było, wazyatkoto, przynajmnićj w daleką odwlokę iić 
muaialo. Gorliwy dyrektor, którego WKgIędy i przy- 
jaźń zawata mi ałodko z wdzięcznoicią pEsypominać 
przychodzi, prngnąt wielkiego poapiechu, oiesłycha- 




V. Oiy Wlenie rzecvy hibU od 4jy5o. WaraMwa. 1 79 

EOiordowaoćj dyrektora gorliwości, która iadnć) nie 
opuHSCzala okolicsnoici podające) apusobnosć na- 
bicia, czego wbiMiotece niebyło. Zaledwie lyra try- 
bem dssialaiiia biblioteczne rozwijać 819 pocs^Iy, sasafo 
vraltie w ciągu siioy adarzeuić, które sprawiło Dag{y 
biblioteki vizrost. Zadecydowana była n 1819. re- 
dukcja zakonów w królestwie, ich fundusze na doły-i 
wotnte zakonników utrzymanie i na polepssinii fun- 
duszów duchowieństwa świeckiego obrócono, a biblio* 
teki zwijanych, albo uszczuplanych zakonów, lub al- 
taryj pod dyspozycją komissji i ministra oświecenia 
oddane. Biblioteki te miały iśó na uiytek szkół i se- 
minariów, a przed wszystkim, na pomnoiinie publi- 
cznej biblioteki przy uniwersytecie. Kto zna jak wiele 
trzeba czasu na takie spisywanie k^iąg, z któregoby o 
tożsamości dzićl i ich wydań sądżió było moini, jak 
żmudne i odwleczone byłoby porównywanie tych ce« 
dułek, tych kat&logów, któreby pątylu różnych miej- 
scach pisanć były, kto pomyśli jak wielu byłoby po- 
trzeba ui«pasabiac de katalogowania po tyla miejscach, 
kiedy takich samÓj bibliotece publicznej przy uniwer- 
sytecie Warszawskim niedof»tawało, nie zadziwi si^, 
ze przedsięwzięte były n ag lójsze nieco wydatki 10- 
gromne przedsięwzięcie niezwłócznćgo ściągnienia cii- 
iego brzemienia' wszystkich pod reformę podpadłych 
bibliotek do jednego cenirp, do Warszawy. Nie mo- 
gło się to ogranic^yó, prostyni pakowaniem i prze- 
syłaniem, trzeba było prawie wszędzie pewnćj dyspo- 
zycji. Sam dyrektor Lind wyprawił się w podróż 
mil kilkuHet, aby odwiedzió dfo trzydziestu raićjsc, 
które reforniie uległy; odwiedzić równie i pobliskie 
zakątki, które nieraz dostarczyły pożywną. zdobycz. 
Miechowici, cistersi, (w Czerwieńsku, Landzie, Su- 
lejowie, Wąchocku, Jędrzejowie, Koprzywnicy^, be- 
uedtuiyni, (w Sieciechowie, na Łysćj górze), kano- 
nicy regularni, (w Luhrańcu, Witowie, Mstowie, 
Uniejowie, JUebdowie), kameduli (w jiieniszawie. Szań- 
cu, Kytwianach), kartuzi, (w Gidlach), różne zakony 
jpanien, kilka altaryj całkowicie zniesionych zostało, 
paulinów .niektóre miejsca (wOporowie, Brdo wie, Łę- 
czeszycAch, Wielkich młynach, Beszowie, Pińczowie) 
%r tę reformę objęte. Ze wssąd prawie wszystkie księgi 
Linde pakowni i przesyMI do* Warszawy. Po wielu 



i8o Hitt. bibl. wPoUtcMs 

miejscach, jtko lo, na Łysij górse, w 8iecMchovie, 
MiecliowiB, H«bdowie, Kuprsywnioy, wti^wny cx^ 
wielką, wielką soauwil w mi^scu do d«lssttgó ara^- 
dućiiiu niarkając, ie to ^ dublety, któreby nadare- 
innifl błbliot«k^ Warszawuką obciąiyly. Odwifidzal 
prsytym Linde, klaastory fraaciazkanskió, baroar- 
dytiuw, domiaikanów, któraochocsu Kipićraj^c wielki 
publiczny saklad, nie wadry gały sif i chętnie ofiaro- 
wały po kilka ksiąg dla zbiorów Warazawikich, Dary 
te bywały nader azacowne, jakie Jjinde u donainika- 
n<łWł w Sandomirzu, Gidlach i Fiotrkowie, u ber- 
nardynów wOpatonir, Przyrowie i Piotrkowie, i pa 
różnych roafycn miejscach, jako napraykCad v Ka- 
rzulowie pozyakJt. Tjk objcidiając, w równym aU- 
nic le biblioteki znajdywał, a adaiwiuny bywał po- 
rządkiem, ocb^dusLwem i konserwą wieku. Ruinemi 



drugami lądem i wodą wciągu podróży i po powro- 
tne aciągofy si^ księgi, Kilkanaloie tysięcy złotych 
zwiezienie kosztowało, a z okładem 5aooo Kaiąg, to- 



iuminuw, jedne sadrugiemi zbiegły s!^. Uyły lo po- 
większej czQŚr) dawnych lat szpargały, w których 
rnoc wielka gratów i prawdziwych imieci, które nie 
razszacownemi siq stawały, gdy jakich oddziałów M- 



EOB tworzyły, kumpletowaly. Szpargały potęinio prse- 
rakawand, nawiedzinami Załuskiego i następnych 
większych i mniejszych amatorów, i rozmaitych csy- 



icicieli bibliotek, Potych rozmaitych ubytkach, t 
duslata się bibliotcco v\'iiifi 




V- Oiy menie rzeczy hibh od^jSo. 1VarHaipa^ i8i 

inwentarze, które z pakami przybywały, cóikolwiek 

liczbie,* nie o istocie muwić mogły. Więc rugo« 
waliśmy zmiejnc wszystkie prawie księgi, ich rozkład 
IB. większą jcisloscią rozpatrzyli , i na różnych mićj- 
acach pomod^fikowali^ przedsię pewny porządek wzią- 
wszy, ten w oddziałach mniejszych i ich poddziałach 
obserwując, wedle tego, kaidy pi^ybytek icul^ raassę 
przybywających wraz rozkładaliśmy z będącemi juz 
«xemplarzami porównywali, W awojemićjsce, w swój 
oddział i swoje saczegulowe podziały, wchodziły dzie- 
ła, które jeszcze nie były; a zetkniono z sobą juz bę« 
dącćgo dzieła exemplarze, z sobą porówniinó, co le- 
psze zatrzymanei inne między dublety odrzuconć. Że 
to wszystko dopełnić można, doiwiadczyłem. Że to 
wszysti|0 w bibliotece nieopisanej przed wszystkim 
dopełnić potrzeba , niemniój mocno przekonałem się, 
ponieważ, iłem lepiej pojął rozkład, który systemat 
Uiitawićnia ksiąg utworzył, im dokładniej nstawićnió 
do tego zastosowałem, tym lepićj rozumiałem biblio- 
tekę, tym lepić) o wszystkim pamiętać ąiogłem iifrszy- 
atko znaleić. Że to wszystko można i potrzeba zro* 
bić< doznawałem lego na małych ksiąg zbiórkach, do->. 
snąłem jeszcze na stu kilkudziesięciu księgach, które- 
m\ się przerznoalo. Była to robota ogromna i czasu 
potrzebująca, Ale przekonany jestem, że żadną inną 
manipulacją czas skrócony być nić może: może być 
odwleczony, dla tego nie unikniesz, aby pi*zy brako- 
waniu dubletów nie przyszło brać exemplarzy w rękę. 
Wciągu roku pi*zy bywających transportów, tudzież 
w bliskim mnie zostającym roku, niepodobna było ze 
wszystkiemi się załatwić, bo małe broszurki, bo in- 
kunabula więcćj cokolwiek czasu mitrężą. Wszakże 

1 część większa inkunabułów zaintwioną została: tylko 
ogromny wydział teologji, i broszur zostawiłem me- 
mu następcy, równie, jak rozpoznanie rękopismów. 
Spisywanie zai szło swojim trybem, mianowicie sali 
Polskiój żywo popićrane było. Co jeszcze nie rozło- 
żone było, to Adam Tomasz Chfędowski znany ze 
awojich pism, jeszcze nimem w trzecim roku mego 
bibliotekarstwa z Warszawy w}'jechał, na biblioteka- 
rza podany, i bibliotekarzem tylko, a bibliografji wy- 
kładać nie obowiązany, naznaczony, dopełnił, i skoro 
miejsce obszćrnićjsze, to jest nowe sale uzyskał (bo 



iSs Si$t.bibl. tPFoutCM 

igi laoiaino bWo) równU i«uddntl«m teologicznym 
ftt broaeurlcanii załatwił aiq. Spisywanie dmU<o, po- 
|)rawiii«j adświćfana a dalJi KZczęiUwi« fwmylcane, 
hliiko naten samipoaóbco w Wilnia. Mtć^c« na bi- 
bliolakę obrani w gmachu przcs csaa i opuazcziuM 
nic mało zdexolowaaym, naprawiania i w tym pilr 
uuaci poLrzebtij^ryni , odeionoiunć od iiin4j budowy, 
tui dosyć olwarloici ipnewićwu, okien wiela, iwialu 
dostatek, przystrojoa* dar«ni moDarszym, to )e«Ł o- 
kncm jadiiusKybowym, pięknym na róin« airouy cio- 
asy aif widokiem. Kaiggi w saafacb przy ściauie. Ssały 
sfyccjski^} jeszrza biblioleki we dwóch aelach umy- 
kano, w jrediiicb i pobocznych mnićj wygudue; o- 
Łwarlś, równie sal aarolnych nuwo robionych otwarte, 
a wcale wy f[odiie, bo są dosv(i głębokie.- Był dany przy- 
kład w bihiiolere lyceum, se«żafy zasiały kredą sklo- 
jem pobielonif i zewnątrz i wewnątrz i półki ich, Tymia 
■amyin uposobem, to i«t wapnem pomalowaue wazy- 
atlfie i najnowsze szafy. Tylko wgabiDccitt n\ych6'MX 
W krtłlewikim. są pomalowani olejno^ a w gani necie 
Potockiego mahoniowe. Gabinet ten sztychów (akie 
nagle piidróitl. Za 80000 tlotych od »milji króla 
łłlaniiława Angnata wkupiony był królewski ' tbiój: 
sztychów. Ijył on wiele nsafcodseny pnes to, ie 
wiele znamienitych sztok poslrsdjł, wszelako wielka 
okwitoŚć sKiychów zawsze go szacownym czyniła. Do 
tego ofiarował' swój zbiór aztychów minister Stanisław 
Potocki. Był tu dobór, mianowicie dawnych dzly- 
charslwa płodów i wygculiane rsadkości. Ty 




V. OfymenU rzeczy bibL odtySo. fParszaitHi. i83 

snaCKuą jui bibliotekę csynil, dwa razy więkssą i pra- 
wdziwie wielką. Po odłączeniu dubletów, moie ta bi- 
blioteka wynosić do looooo, a lioząc i wcale maio 
książki, nioze i cokolwiek więcćj. Lecz liczba ta nie 
aamym klaazlornym oabylkiem tak podskoczyła: uro- 
ala ooa tyra biblioteki ruchem, który jej wielkim ży- 
ciem nazywam. Biblioteka ta wiele tysięcy ksiąg na- 
była kupnem lub wymianem. . Przez te trzy lata^ 
w których w nićj bibliotekarzowalem. Zakupywane 
były na licytacjach w Ratisbonłe po księciu Pafmy 
i Keissachachy w Gripswaidzie pu Kosrgartenie, w War- 
azawie po Rogalińskim, w Wiedniu Binzowskie, wLi- 

EskuWejgttlowskie, we Wrocławiu, w Toruniu, wEl- 
lągu; i w Warszawie w różnych mniejszych zdarze- 
niach zakupione. Z Puławską biblioteką kilkaset na 
kilkaset książek wymienionych zostało i mniejsze wy- 
miany czynione. We wszystkich tych nabytkach opa- 
trywała się biblioteka wdzićła dobrańsze. Wsselkiego 
rodzaju pisarzy starożytnych, bibliografji, hiatorjina- 
turaloćj, gaograCiy beiles lettrea, teorji a najwięcój hi- 
atorji. Bibliotheca maxima patrum, wielki zbiór kon- 
cy I jó W, kilkadziesiąt foliałów Luniga, Rudbeck, daióła 
przepychu Audeberta, Jbevaillauta, niech będą małym 
przykładem nabytków* Jeżeli Rudbeka niepodobna było 
nabyó bez poiwięcenia okl^Io 8oo złotych, Audeberta i 
inne sztychowe dyińła, nabywały się potrzecić) częici 
ich wartości, a inne za bezcen, jak to dobrze wiado- 
mo tym, którzy około tego chodzą. Kupiło się Reja 
całkowity wizerunek za złotych cztóry, a Menińskićgo 
pierwszego wydania dykcjonarz^ wraz zarębską gram- 
niatyką za. złotych 3oo(u). Niech to służy za przy- 
kład. A gdy tym sposobem wvdało się kilka tysięcy 
talarów, oczywiście tą drogą biblioteka niezmiernie 
ubogaconą została. W dalszych latach, w wydatkach 
kraiowych zapi*owadzona oszczędność niedozwalała 
naclzwyczajnemi aummami poruszać: wszelako roczny 
fundusz wnet cokolwiek podniesiony został, bo na 
aame jedynie nabywanie ksiąg przeznaczonych zostało 
i8oQo złotych. Corocznie tedy księgi są kupowana 



(n) W Ui chwili , w kl^r^j go w Wieiliiiii kilka tyti^ej rj^kicli 
płacoDo.— Opodobnycii twojieh ticseśliwrch BibrUsek Wfpo- 
fluos Baedtkit hau bibl. p. i85« 



i84 Hut. bibL w PoUtctB 

i prie* wymian cokolwiek nabywane (w). l>o tyrh 
wsuyslkicłi licK^^ć^ pulrzoha cciarsoj^ce h\% darowizny! 
• wi^cćj daleko kupna ani wersy letu, kióry atosowriie 
do potrzeb wyd^iafow, corocaiiie pukilksket ksiąg u 
awo)icb dochodów iiahywal kaiąg takich, których w bi- 
bliolitce nie Eriajcływat, a które do biWlioieki składał. 
O Ićkarakich nie mówi^, poniewei wydział Ićkaraki mi 
■woję oddsielną bibliotekę. Lekaftikich tedy dzi^ noj- 
mnićj ma wielka publiczna 'Wansawaka bibliotekai 
Najamić] lei ma matematycznych, tak, ie ten od- 
dziil K)jp«lnie zaniedbanym nazwai! się moie; mało 
mafiaycznych i chimicznych tak, ie ubogą jeiŁ w tym 
przedmiocie; niewiele do hiaŁurji nałuralnćj choć pię- 
kne Dseczy pOBindd. W powszechności ranić) jak częsd 
trzecią aktaaa teotofiie z należącemi do siebie wiado- 
mościami, wiele świeiych rzeczy potrzebująca; trzecią 
część składa historja, polityczna, kościelna, lilterari* 
i kuhury znalefącemi donic;, geografją, bibłiograłją, 

Kdruiaml i tym podobiiemi dziełaiui, a w tym razis 
gacŁwo. biblioteki, daltiko jeat pomknięte; dobrze 
.więcćj jak część trzecią składa wszelka reazta, auto- 
rowie starożytni, lingwistyka, filozofja, belles iettres, 
wspomniano \ni scjeucje, miscellanea, ze 6000 inku- 
nabułów do roku i536 licząc, tysiąc parę set kodesów 
rękopiśmiennych. Resztę o t^ bibliotece wymiarko- 
wać możni z tego, co się mówiło wyićj, ■ co pod 
koniec tych wt<5rych ksiąg bibliograiiczoych obsur- 
-'■'i się powiś. S5 podziału i rozstowićnia catźj biblio- 




JłMaeUze dzieła PoUtie* i85 

Kilka mni^j Mnaąyeh kńązek Poliiiek. 

LI. Że biblioteki: te publiczne i prywatne Eamy- 
kają w sobie wiele ciekawości i rzecsy nie doić sna- 
uycli, juz lego wielokrotne po wielu dzićlacb były 
przykłady, tak, ie znajdując do. nich przystęp, nie 
trudno jeH przykłady takie pomnoźyd. Zbytku. w tćj 
mierze czynić nie chcę, ale idąc w siady ksiąg pier- 
wszych bibliograficznych znowu o kilka mni^ zna- 
nych książkach powiem. Mało tu co znajdzie ai^ 
wieikićgo, a o takich naponakuęi które są dfo odga- 
dnienia zagadką, które coi wyjainią, albo to, co sif 
powiedziało w księgach pierwszych, sprostują* fies 
wielkiej usiinoici dokazać tego mogę, kiedy odiwt^ 
iając przejrzćnie skarbów referendai*za Jinś Chylicz* 
kowttkiego, nad nimi nieco się zastanowiłem, i snicb, 
co tu powićm, najwięcćj wyciągnąłem. Kiedy mi u- 
wagi swoje kommunikowal prałat Osiński , kiedy wiele 
osób i różny przypadek, dostarczyli mnie do tego 
malerjałów. A naprzód o drukach Ruskich nad- 
mienię. 

Eliasz Teodorowicz Kopiewski zmarły 1701. dra« 
kował dzićl kilka w Amsterdamie u drukarza Tesainga, 
jak to dobrze widzę z rysu historycznego literatury 
Kossyjskićj Mikołaja Grecza (przekład Lindćgo. 
Dziai II. oddz. 1. } 35* przyp. 34. p. lOO. ibid. § 44. 
nr^ 7. p. 135.). Po tych wymienionych drukowanych 
są wspomniane, które Kopiewski w rękopiśmie zosta- 
wił, a między tymi Bajki Ezopa. Te bajki Ezopa 
wraz zhomeryczną wojną myszy i iab wyszły jednak 
E druku w Amsterdamie u tegoi Tessinga. £xem-i 
plarz tych bajt;k widziałem rzeczywiście i posiada go 
biblioteka hazyliańska w Wilnie. Jest on nie mało 
nadpsuty, Text ruski cerkiewnym pismem, na prze- 
ciw niego text łaciński antykwą. Dokałdćj bajki jest 
aztych na blasze serwaserem hollenderski, na każdym 
napis i numeracja po rusku i po łacinie. J6st bajek (>0| 
i sztychów numerowanych 6o. Signatur A — F, 33 stro- 
nic cerkiewnemi literami notowanych łmj^ i^^9)^ 
format 13^. Na oslatnićj karcie numerowanej rycina 
wyobraid prasę z napisem: premat dum imprimat* 
Na odwrótnćj stronie Insigne Te<isinga całą stronie 
zajmuje, związane z liter T s i >^iS^f Dalćj (signat. G 4) 

94 



i86 Jlsadtu ÓMuła PoUtie 

O rii^«>«ro « 4*VNn«K«rw hSuba m4 t«iiAMOfO«ntRlH 
•MMAtNi (fliMtKMHW Tf Mli«n EliA*. Koa1<BtK«r«r. 

TldmacMiiii prosa, druk carkiewny, utychów po- 
dobnych jak w ba)kach sMić, atronic numerowanych 

Iłcibtinii arabikienii 3o. signatnr G, U7 roasly ni* 

tna, bo jakoimy powiedueli, exempUrz uaBkod»onyt 
brak w nim początku i końca. Mim jtdnak oad«a)9i 
1« nietrudnoby tu znaUi^!, gdyby kto anikńl. 

Ruwniei mam nadzieja, i« ai^ znajdzie grammi- 

X~ ka SlawiaiUka r. i586 w Wiluia drukowana. Wja- 
iinoić o nić) iwiiio powsięta zostają z pism Jana 
Esarcby Bnlgarskićgo, nakładem kanclerza imrwrii 
wMutikwie, a pract^ Katajdowicza wychodzących. ^Buba 
btaliabu blahodaliu, a za prczboo iitelej aUilicy we- 
likabłł kniaislwsLitowakaho, hrada Wilny, nja khra- 
molika tlowenskahojasykt Ebazotilakji alawnaho hrada 
Ostruha, wlałtubje otczizny jaśnie wiclmoinaho knia- 
iali ipuna Koasłantina Kunstantinowirsa, kniaiaU na 
Oslrohu, pana na Dubnie, wojewody Kijewikaho, mar- 
szałka ziemli Wotymkoj i procz.-ija s szcsodrobliwoje 
jeho milosti taski wydana, dla nauczenia ł wyroza- 
micnia boźealwiennano pisania, a za ponioazczin Chrt- 
alowojn na nenmerlDuju sfawu narodu domu jeho knia- 
iatsko] mHoBti wydrukowana w mieatie Wilenskom, 
w roku naroienia aiowa i boba i spasa naazeho latua 
Chi-i§ta i586, miesiąca oktiahrio 8 dnf 




II u s Jk i €» 187 

tak: HrammaUka dobroblahoriwaho jejatno -^ 8Iawea« 
akabo jasyka, aowerszannaho iskusŁwa osnii osastej sło- 
wa, ko nakasaoija mnofaoimenitdmu Kosaijskoma rodU| 
aloieoDaja ot raslicsnych grammatik apudejmi, iźawo 
Ijwoskoj askoiie na hrecsse;Bkom i slawanskom jasykach, 
wo Lwowie w drukarnie braUkoi idgi (x^. Mikołaj 
Grecs (Opyt kratkoj islorji Ruskoj liter. IV. p. 3aa) 
widsi w tym gramraatykę dla studentów. Tldmacs 
jego Linde nwaźająo ią grammatykę, jako graniaia« 
tykq grecką, przytacsa adania, źe ta grammatyka jest 
wcale dobra iwiainie naucay cielą, a nie uczniów. (M. 
Gi*ecsa rys biśtor. lit. Ross. III. § a8. p. 67, 58). Czyli 
ta grammatyka przeznaczona dla nauczycieli, czy dla 
uczniów, zawsze ona była szkolna. Moie tedy jćj 
wydań mąci] jak jedno wyszło, ponieważ w exem- 
plarzuy którego opisanie załączamy, ani drnkarniai ani 
rok druku nie naznaczony. Tytuł mojego (mówi M« 
Malin.) esemplai*za jest następujący: 

iia anovdcutav oi iv roi riję kiomóumę naMOT(}ifiiw. 

TpaMMammLa oAoMeMHa orni* pasjiiKKAun rpaifMaiauL'^ 
cmojAeHwn ume 9% .Abobckoii nuLOJiii , 

tójest Hrammatika słoienna ot razlicznych hrammalik 
stoudejmi iie w Lwowikoj •szkole.— 
Następu ie zdanie zpismaiwiętego: dgti^ać&i naidititCf 
liiinoTi SęyiC&Ą xvQioc xal anoJiela&s i^ o9av 8ixcaaci 
tui samo po sławiańsku. -^ Zaraz na odwrólnćj, ty* 
tulowćj karty, stronie, położone są zdania a gram- 
matyce po grecku i sławiańsku e regione, i tak dalój 
wciąż idzie. Format 8ro minori stron 36p, pięknie 
po grecku drukowanć, druk sławiań«ki zakrawa na 
kursywę, nierówno stojący niniój kształtny. Dziiio 
to je8t przerobione z grammatyki greclcićj Kon- 
slanlina Laskarisai którćj pierwsze wydanie według 
J. A. Fabricjuśza (Bibl. Gr. to). VI. p. Sag. ed. flarl.) 
już 1476 wyszła. Forównywając g^mmatykę sławiań* 
ako-grecką z d^ełem Laskarisa edl Faryzkiój i543t 



( 



[z) Ten tjtot oit mol« byl rtettloj, bo nukie wyritT roMyj- 
•kicmi li^ fttatyi wtda, w klurą talwo popW6 s eerticwBycb 
wrofttyiikieb pUtąc litcracb. A mole bji, it Sopikow obja* 
iuająco wjfMj poumitoiiil ' lob wmtftuL 



i88 Jtsadtu dtitła PolsŁia 

KnaUdetn ja capelnie podobne, wyj^wsejr ie w« Lwo- 
wakłśj dodane s^, nł« wiadomo pnus kogo nwagi, tylko 
wjfsyku slawiańakim. 

Wiecuj o drukach Ruakich nie' powiem. A co 
mem o F iolowakich i Jikoriny drukach mówić, to do 
katologu iakunabuiuw należy. 

Lłl. A ehociai pomiiam «o ma być w katalogu 
inkunabułów powiediiano, prsylacię tu jeden utamek. 
= ian Cbylioskowfki kommuuikowal mi, snalezione 
prxea atebie w okładce cztóry kartek awantur krula 
oalomuna i Marcliollem aignatury D ij D ij; D 4, i 
cxwai-La z dalszych 8ro. Orukgocki jcat albo Wjeto- 
rowski, albo Szarleohorgowaki, albo po którym z nich 
pozoflltily, czego dowodzą litery uucjalne dwu linjuwe 
aniykwy, i i z antykwy między pitmem gockim, 
wnsKcie litery wielkie, klóro aą tegoi druku jaki ient 
w psałterzu Wjetora i535go roku 8ro, o którym 
w pierwszych księgach hi htiogra licznych nie mówi- 
łem, bo wcale nio hyl many dopiero późnie) od- 
kryty i jest (akie J. Cbyliczkowskiego wiasnoirią (y), 
które to litery są legoi druku, jaki aią i po innych 
A\')etora dzielsch znajduje. Na ktidij 'zdaja aią kar- 
cie jest rycina na wierzchniej albo odwrólnćj stronie, 
przynamnić], na tych czterech kartkach na kaidćj się 
znajduje. Wyobraża zdarzania Marchołtowe, jak ipi, 
jak si-ocza pióra lic^y i garniec z mlekiem poaatiw" 
■ loslrę skarży, jak Si ' 




Hi8k>ria o Salomonie. 180 

plarz podobny odkryć. A z tego coraz wifcćj pr7.e«- 
konywaray się, że od początku wieku XV Igo więcćj 
w języku polskim drukowauOi a uiztliiaiy się spu- 
dziówaii. 



wyoien fioyerei. Pottm gdy SilomAn miletat Marebolt po- 
ciął £^k6. Ktorcinii*Salomuu. Sp^f^ Mairch<itćie. UjirehoU. MU 
fpi^ ale myi\^. Silom. Co łD^tlifi. Moreli. M>^9 ii (roka tyU 
ma piaraa białego lU esaroego. Salom. Jetli lei tego iiic<lo«> 
wieclzjrcra, tedy bfdaicfs wjnitn finierci. Potem gdy safie 
Salomon milesał Marebołt poe&ąt fyi.6 j ebripać. Ktorema 
Salom. Spifa Marcbolcie. Mircb. Nir fpic ale mytflę. Silom* 
Co mytflifa M«rch. Mytflę ii nie m«fa talL nia fMrietl«!yir**co o&d 
daicń kmi cndoieYlTego. Salomon. Zafa dxiei& iefc biellty nii 
mleko. Marcb. T^ik ieft. Salomon. J tego tei mafs dofwińt- 
ffj6. Potem gdy Salomon milcsat ii caut Marcbułt pociął fpa6 
a cbrapi6. . &torema Silomon. M aircbotcie iui fpifa. M«rcb« 
Kie fpif ale myślę Salomon. Co mytflifa* Ilirebolt. Mte nie 
ma by6 takiego niewiefćie -wiersono taiemne go. Silomon* Itogo 
tri mjifa doawiatlTyi: Potem siTię gdy S&tomoo milcaat, 
Marchołt poeaąl fpai y ehrapiić. Któremu D&lomon » Jni ziCią 
fpifa.' Ilircb. Mytftę ii wiccey wąsy przyrodaenie niili wycbo- 
waaye. Salom. Jeali tego niedofwiatiTjft tedy intro ▼mrsc£u 
Potem gdy praeminfła noe. Silom, smęcsony od esoete po- 
łoi}ł fic na fwym miefca. Tedy lfirc''ołt opiifćiwAy kroU 
(kwapieniem bieiat doftrey rioftry imieniem Fadiay, inkśaniąe 
fiebino fmntnymrt^kłdo nicT. &rol Silomon bino mię prae- 
tfladuie , i iui niemogf iego kray wd i praeAadowinia cierpieć, 
ile oto ini biorę ten nofa pod moie odzienie, y sdriilą go prae- 
kolf y aabiif. Ale miła fioftro prolTf cię niepowyiday na mif , 
ani memu britn Bufrido i ile tay. Któremu Fodiai odpuwie- 
daiiłi namileviry bra6ye mirchołcie wiert mi, ii bych 6i tei 
roiata Tmraeo, tedych bycb cif nicolkaraiła. 
Mireholt wlfytko co praed tym jpowiedal wywodifł 
krolowri Silomonowi byo prawdziwe. 
potem Mircbołt zr«>ftropnof6yą prayflcdt ni dwór krolew(ki, i 
gdy ftońee wzcIDo, nifTło fie ludzi priea dwór i Silomon 
wuawITy ałoinice fiadl na fwem fiolm. Tedy przykazania kro- 
lewfkiego ziiąf a ITukano y przed króli priyniefmuo y dowyodł 
y zliczył roirchott, ii tyle fiiwowb^lo w ogonie yle w końcu 
chrzepti. Potem flukano froki y przynteaioiio przed króla i 
Mircbołt zliczył ii tyle miiła pierza białego yle czarnego. 
Tedy mireholt milezkiem giroiec pctuy mleka pofiiwit wio* 
inicy krolewfkiey, y zatkał by tam fwiatłofe nie byli, y za- 
wołał krołi. A gdy kroi chciał woidz do łoiołce , wfiąpił ni 
garnyee mlcki y padł by był by fie byl obiemi rękoma nie 
zichwaeił. Tedy kroi rozgiiyewawITy fif rzekł. Ty zginęły 
fyuu coi to YCzyiMl. Mir. Mie mifa fie gniewać dla tey rzeczT 
za ietf nie rzekł ii mleko left fwietilfe nii dzień czemnzea' lak. 
od mleka niewidział iiko od doya, rozfądz to fam iezlić yem 
kriyw* Salo. Bog ci odpufc, odzienie moie pomitiło fie mle- 
kiem i dla twego Tczynka, miłum Ifyie nyezłaniał, i wfla* 
kozet nie krzyw boa ipri wiedli wie Tozynił* Marchołt. Przeto 



igo Atadau dMitla Poltiiś 

A peniewai ncsyntlasi^ wsaiank* PMitana i535 
n Wjatort drukowanego ■ o pialtoraaeb cało dawnych 
by ta jai mowa w piirwuycfa klingach bibliografi* 
aanvcli § 33. O wajioRiojonyfti piallenn to . powia- 
dsie^ mogf, io Wujek móff w nim miA4 pomoc, 
i wyraiy lego wcale g{adkićg<> llómaosiaU hardw 
proalo na wyraxy Wujka padają. Ciekawa cayli aię 
aa poalrzec dawni^aiy w j^ayku polMkitn paaltertt. 
Marcin Krowicki w Apologii, więkta^J p*XiR >^' 
.Torao, (równie pijrwaaego druko rokn... jak 160% 
w Wilnie nakładem Staniatawa Ninińakidćo dro- 
kowanjj, a w tlómacsćnia Niemieckim tej Apo- 
logji pi-śezCyrjaka Moliera, w Wilnie iSoi. 4<> p. aŚa), 
praytacsi zwykUmi kacerslwa owigo wieka wyrasa- 
m i psałterz r. i53i, którego „mniaay sfatiaowali i 
drukował! kąsali Jeronimow^ Wielurowi w Krako- 
wie. ** Ale pominąwasy te opryskliwe wyrazy to po- 
wiedztó trzeba, ie dsióto to ł53i rnkii od wisyatki^i 
kollegiaty podpisane I potwierdxone iytul paalmuw 
noszące nie bvło psalmów Dawida prostym tlómaoze- 
niem, jakim było Łlómaczenie Wróbla, Wnyka, lub 
innych, ale było parafrazowanie aamieaiaiąc myil 
psalmów, w modlitwy do Panny Marii, Tego do- 
wodem jest od saipógo Krowickjógo prsylocioay przy- 
kład, k Lory lak brzmi „f)logosIawit>ny mąi, klory mi- 
łuje imiQ twe dziewico Marya, laoki lwo)i daazę jego 
Kotwierdsi. Mitosierdne twoie wszędy powiedat^ piuno 
Urya , z i-obot rąk twoich Bog b^ dsie blogosUwien** 
I Uk dalźj. 




P$ałłerMe i FPróble. 191 

wane i sawsse nsetelną jedna prz^j«mdoić, to eo mi ' 
o wątpliwym psalUrzu Wróbla odpićra, to calkowicio 
jego własnymi sio wy zamiesscsam* Słowa prałata 0« 
ainskińffo są: 

,,Na przód o wydaniu psałterza VVró|>la i567go 
winien jestem mówić , do czego mnie antor wyzywa 
na kar. 111 i ii3 dzlćłą swojego. 

Wymieniłem dwa wydania Zoltarza Walentego 
Wróbla iSSg i 1567. (kar. 67 o iycin i pismach K^ 
Skargi), i upewniłem czytelników, ie pićrwsze wy- 
danie i63gt miałem sobie pozwolone doczytania z księ- 
gozbioru poryckićgo, a o drugiem wydaniu wcalćm 
nie powieaział, skąd się do mnie dostało. Poszuki- 
wanie ratym drogiego Wydania w Puławach, było 
dowodem własnej cnęci gorliwego autora, ale nie 
wypływało z zawodu nierzetelnych przywodzeń mo- 
ich* Napisano: łe ja awoim dworem, nie dając 
względu na innych, upewniłem o dwóch wy- 
daniach Wróbla*^ Zastanowiłem się nad tym nie- 
zwyczajnym sposobem mówienia: upewniaó kogo 
swojim dworem, i poznałem, ie nie bardzo da- 
wno pewny pisarz chciał przez to rozumićó: według 
swego sposobu myślenia. 

Jeszcze więc swojim dworem upewniam, nie mając 
względu na innych o wydaniu zołlarza Wróbla i&Gj. 
in 8vo. Kto albowiem księgę jaką widzi i czyta, ten 
swojim dworem, o jój bytności upewnió moie, ten na 
innych piszących o tym, względu mićć nie powinien. 
Może wprawdzie zachodzić pomyłka w przepisywaniu, 
ale od tćj* wolne jest wydanie Wróbla. 

Zacny autor upewnia, Łe widział siedm wydań 
Wróbla, i temu bynajmniej nie zaprzeczam, niechie 
i ronie łaskawie zawierzy, ie pięć wydań tego psałte-. 
rza moje oczy widziały. 

1. 1S39 in 8® kart 3a6. w Krakowie w drukarni 
Macieja Scbarffenbergera przypisany Piotrowi 
Kmicie.^ Andrzej z Kobylina Glaher misli^z z po- 
lecenia akademji Krakowskiój był dzieła tego 
wydawcą. 

2. i54o in 8^ w Krakowie o Hieron^a Yietora; 

3. i543 in 8^ w Krakowie u Macieja Scbarffen- 
bergera. 



El 
I 



199 Rtadtte dneła Pohtit 

4. 1547 w Krakowie d Macieja J^cbariTenbergen. 

5. ib6f w ICrokowie in 8**- 

Mam nadzieja oglądania kilku sbiorów dcićl da- 
WDycłi, moieai^ tv nieb i /frd£/«Knojdu}^, wasyittkie 
połapię igorliwamti badacnowi ■taroż^tnoici polakicłi 
poBzlę, klory ja prcyjnaio do Ebiurćw awojicb. — Nie 
w dunho gprzecznoici , ała w duchu pokoju i prawdy 
wypiaajy to, co ai^ nie cgadxa iniujemi zluorami.** 

Tyle ieat flów prałata Oaiń*ki4go. Ja s moj^ 
atniny w duchu pokory, całkowicie na aiebie wisf 
irayjmuję, ie w wyrasach prałata : „Znajduje ai% w bl- 
ijiotece Foryckićj. Drugie wydanie tego Paałlerza iS&j 
in 8'." (o iyciu i ptaioach akargi p. 67.^ nie iroso- 
mialeni i porotwi^ywano periody nie oobrseni po- 
wiązał. I w tymie ducha pokory łtawienani , kiedy 
trałat zawiersa^ nakatuje. Achociai ani knrczft, ani 
anarków, ani papng nie chowam « weseiako, atoao- 
wnie do pnedaif wai^eia, jakie prałatowi % niemałym 
•mordowaniem dopełnić pnyidzie połapania Wró- 
blów, które nie w jednćj (na podobieAatwu Krako- 
wtki«j) iwiergoce^ bibliotece, goluję, nie kartki w kaię- 
gach bibliograficznych, ale klatki. Za tym. Wróblem 
iSt)7go roku umyjiniem odbył drogę z Wilna ai do 
Knwmieńca mil 80 i coi, i nie widziałem go, ponie- 
wai go drukowane i nie drukowane ogromne ałowniki 
przyduaiły. Niedawno, gdy prałat rezydencja prze- 
nióał do Wilna, przebyłam po bezdroiach z War- 
azawy mil przeaiło 60 wnadEieji, ź« mnio ó^T Wrubla 
i567gQ roku exemplarz ukaie. I to było próżno, ęjyj 




Osiafi Trepka. igS 

sinstti pr^ytaCEd: ),tragedj4 o Mszy Bernarda Ocłiina, 
a Senny w Pińczowie w Drukarni Daniielowey, nakła- 
dem Doktora Lizmanina i5fk) in 8vo kart Syi* znaj* 
dującą się w bibliotece Poryekićj (Pufawukińj) (o życiu 
i pismach Skargi nota 53. p. fi.) Jest też inna tegoi 
Ochiria podobnego rodzaju tragedja na język Polski 

Srzeioźoiia* Mam przed sobą ze zbiorów Konstantego 
widzińskiógo exemphrz tćj tragedji o Papieżu s od- 
dartą tytułową kartą, a z powodu tego uszkodzenia 
tytułu, miejsce druku, drukarz iczas^ nie pewuć* — 
Na na.«*tępnej karcie czyli signaturze Aa, jest przypi- 
sanie Mikołajowi Radziwiłłowi od.O.(stafi«ja) T.(repkt) 
£ od datą 1 558. w Szamotułach.— Po nićj signatnra AS| 
ernardina Okina s Seiii. Meza bardzo rczonego i za- 
cnego. O zwierzchności Papiefkiei nad wlTystkim Świa- 
tem Krzesóiaufkim. Tragedia krotorhwilna Nauki Krze- 
BĆianskiei barzo poirzebuei Papiefkie fallTd okazuiącei 
iburzącei pełni. «» Druk całkiem gocki bez tytuUków, 
bez liczbowania kart, z kustoszami, signatnr A— T^ 
kwatornów więc kart i5a. 8^. Jak i zwykle w tego 
rodzaju dziełach występują jak osoby ludzie i mocy 
niebieskie i pickielnć. W ośmiu rozmowach rozmówce 
są Lucifer i Belzebub, Bonifacy III i sekretarz ce- 
sarski, lud Rzymski albo kościół Rzymski, papiei i 
opinia, Maciej Rostrucharz i Lepidus komornik , Chri- 
stus, Michał i Gabriel, król, panowie ra4a duchowni, 
i panowie rada świecka. Drukowana ta tragedia roku 
i558 w Szamotułach wdrukarni woje wpdy Gorki, jako 
przypisanie wspomnionćgo Ostaiieja Trepki — Oswie« 
conemu xiąźęciu y Wielmoinemu Panu. ^Panu Mi« 
kołaiowi Radzywilowi, nś Olice y NielTwieiu Xią- 
zęciu. Woiewodzie Wilenfkiemu. NawysOemu Mar- 
ITalkowi y Konclerzowi Wielkiego Xię[lwa Litewskió* 
go, okazuje: poniewai w nićj wydawca oświadcza się, 
ie się o przepolszczenie listu Radziwiłlowskiógo do 
Liismanina postara, a co nastąpiło roku iS59. (księgi 
bibl. I. 55. nota (w) T. 1. p. ig5), jak to wewlafnycn 
Oslalieja Trepki wyraznch orzmi. , Ja iiem doAąl kxią« 
źek Zwłofkiegó na Po If ki ięzik przełoiony eh : Epifiolę 
W. M. wteiźe materiei równy cti: Bo tei wnich Ber- 
nardin Ok mus Włoch człowiek barzo zacny y yczo- 
ny: a dla flowa Bożego wygnaniec: barzo cudnie o-« 
ftro: y uczenie: zwyrzębuc^Ó* Pafifierką tliimi: byrzy: 



Igi JtiodfM duśła PoUiU 

y przewncD; Niechciałem saniecłiai! abych hyt do 
tegu prace fwei nieunyfu^yl: iiby byli w Drukai-ui 
Jego mUoiół Fana LnMiTa aGorky Woiewody Brze- 
■Iciego: Pana mrgo Miiojićiwego wy^isniona: Klon 
W; M: meniD miłościwe — Panu prsypiruic; la ko te- 
mu klorya W :M: ihę bano pobniit^ y llawn^ woiu^ 
wicf^, y dla lego; iżby tj wiclITei powadze y obro- 
nie mogły ii^ tliutłźmi poboinimi ruKmawiać. Y pro- 
flq: aby tho W. M. on len cza* raczył odemiiie wdaię- 



„ V: M: y w 
O aobie: moinoBci: mai^tnoiicij wielkicn, tafki pan- 
fkiel pufprzyiić i-«czy(:" t tak daló): „UaŁum w STa- 
motuUcb Rukur i53ti. O. T." (a). 

Rzeczony OaUfi Trepka nie mało ai^ atani o 
rozk rzewienie nowycb w tycb i557, i558t i559 la- 
tacli nank: a wfainie o nim w naszych nowazych pod 
r^ką bfdąrych bibliugroficznych dziełach wzmianki 
niedOBtrzeże. Dla Łęgu wiipomn^ par^ dziel za aUra- 
niem tego Trepki ogłoszonych, które mam plted ao- 
bą. to jest: klingi o tym sk^d wzięło początek słowo 
boże, które to dzieło zuajduje aię w Dibliolaco pnty 
uniwersytecie Waniawakim; oraz postylle Arsaciu- 
szow^ i Antoniegu Korwina sa staraniem łegoi Trepki 
drukowane, które mi były kommnuikowane co ibio- 




OsŁaJi Trepta u Daubmana. 196 

sego, od pocsątku śwista aas do tych czasów. Od- 
wrotua sliH>iia biała. Na karcie naslępującćj: Jafuę- 
mu a wielmożnemu Panu Panu Lucaazewi grabi zGorki 
WoiewoddefiizeskiemUy.^. przypisując opowiada, źo 

i^akApeilesa Prothogenes po subtelności poci4|gnionej 
inji poznał lak Boga ze zbudowania świata poznać. 
Ale większe jest objawienie boie, i poznać jego Syna 
i Mowo, które zailomione zostaio, tak \Ł ieśli kiedi 
t<*dy tego czaTa kościół y wITyPcy potrzebuią zlepfzenia 
y poprawienia, czego teu przednieyfsey panowie fwiecy 
na tym przeszłym reymie takową potrzebą zrufzoni nie. 
zamilczeli y ktęmusię znali. Aift pofpolicie tego czafu 
wfzyfcy oconcilium profą, napif/.atem krótkie Xiąfki 
o powadze flowa bożego. Wzywa Łukasza Górkę i 
braci jego Andrzeja 1 Stanisława, aby użyli awych 
dostatków na potrzebę słowa bożego. Przytacza Ma« 
gdaleiję albowiem w j6j*historji, widzi dwoy rodzay 
ludzi, hipocrity to jefl, obłudne cbrzesciany y pra- 
wdziwe członki kościelne. A jakie posługi kościołowi 
Magdalena czyni, takie i Pan Łukasz. I dla tego mu 
przypiKUJe. Dan W Królewcu, Dnia pyątego Maia, 
gdy Pąn Cbrifius triumpliuiącz przed oczima fwoich 
Apoftołow do nieba witępował. — Sam text dzieła za- 
czyna się naczwartćj karcie signatury C, Kfiąfkibarzo 
Tczicr&ne o tym fkąd wzięło początek. Na trzecićj 
karcie si^natury K, odwrotnie jest: Porzeth Docto<- 
row kościoła Bożego. Sigpatura Sij. Jefii oycowie i 
concilia mogą błędzie. Signat. V i j O daru wykła* 
dania pisma. Całe dzieło 4to, drukiem gockim cale 
bujnym, bez tytulików i liczbowania, z kustoszami i 
signalurami, signalur A — X duernów, a zatym kart 
84. Na ostatnićj stronie i kareie; Za rofkazanim a 
nakładem. Jego Miłości Xiążęcia Prufkiego Ollaphy 
Trep. przełożił, A Jan Daubmau vićisną{ w Królewcu 
Prufkim Dnia xxij Mayu którego Bog Zidy o Szem- 
ranie y niedowiarfiwo ftarał Roku pana ćhryAowe- 
go. M. D. Lvij. (1557). 

Teraz mówmy o Postyllach. 

Pirwfsa częnc Pofiilie. To ifA Kazania na Epi- 
ftoły Świętego Pawła z Antoniego Coruina w/ięla 
Łtora mk być przidana do Wtorey części, przed tim 
z Arsaciur^owey Poftille Tczinióney y przełozoney. 
(Obraz błogosławiącego ChriAusa do połowy figury. 



fodlo K listów piotrowycb). Orakowano * Krolttwea 
'riifKim pr;tei Jana DaabniBna Roku PańTKicgo iSSj. 
formaL folio aignator a, A— Z, Aa— Mm kart 9i4. 
(czyli 3i6 b esempUrsowi podobno dnóob- kart nio 
doKlaje) pierwiiaa aigDatura nieltctbowsna, dalKse fo- 
liowane I — ccxi. Druk gacki, lilery aiicjaln* kręcone 
Sockie, po pi^ lingi tnymają, nti^dzy nimi soacbu- 
x^ antykwy w caworograniti sakrńkowanym a, b, r, 
f, k, m, p, 5, t, tak, ia ABGt* aą od kr^conyck wi«- 
■se; m, p od nich mnić)sxe inne (proca A, m), tot 
wae kr^ooym. Na końcu naoilwrotiić) Htronio karty 
9i>. jaat obraa ChrialuM m barankiem na ramionach, 
przed nim klęczy człowiek, pod csym: Drnkoiwaao 
w KroUwcu Prufkjm pma | Jana Ekaubmana Koka ( 
Panfi^iego i557. Na signatnrKe ai)'i naatgpntącij jeit 
-irsypinanie SUnifianowi Ofirorogowi kafllelianowi 
'.łttdzirsecskiemu. „Starci Graekowie od kLorirh T 
nauki TwobodnA y Turawy woignna mamy o sarnycB 
aswierzchnicfa otTobach to dzierźeli y pilTali, ifW mi- 
luią iako uni fiwoim j^iykiem moiwi^ j idida j ikil\a, 
to i«ft rseczi abo wdsicciae a mile abo krolkitt. Co 
maia Łefz do tego priiwiodfo, iiem pne4 Łin. )ryda| 
FuAili^ ArfacinDsowo, Folficim ięzykiem uctinion^ 
prawda ii krotka. Alie takim piiinem prawym y pt- 
wnyfn rgruntowan^, a Pliebanom y lodsiom proflim 
dlia por^E^driey rzeczi iey pofit^cin^, itt telk nuśnia 
miała być od wf^ilkich za wdzięczną y mil^ priięta. 
Alie fłc opacznie przitreFGIo, Abowiem nieodaio{leni 



{£ 




Ost TrcpŁay u-Daub.^^ Srryjk. u ffinbiciy. 197 

iiby były pirwCeą częścią Pofiille AiTaciulzowey przed 
lim wydańey, które aczkolwiek na okazałość widzą się 
bvć krótkie, A wftakur^ prawą a gruntowną naukę 
fobie zamykaią.... Dan w kroIewco-Dnia i4 Xyę£yoa 
Sierpnia klorego teOs Chriloflom będąc wygnanym 
s BłfKupfLwa Couilautinopoirciego Tmarl, Roku 1557. 
„Ostao. Trep.** 

Mam to2 aobie kommanikowany exemplarz innói 
poslilii (może wspomnionćj Arsaciusza, ale musi byd 
przedrukowana, bo jest pod dalą i5.57?). E^emplars 
poozynasię od signatury Aiii, f. Ul. brakuje mu po- 
czątku. Je^t in folio, signatur A — Z, Aa — Zz, Aaa— 
Ccc. kart 994 bez początkowych folio w, l^ćCKCllf. 
iia tej agSciój karcie odwrotnie, godło z psalmu. Obraz 
Chrystusa z, barankiem na ramionach, a przed nim 
człowieka klęczącego, pod czym: Drukowano wKro-^ 
lewcu I Pruskim, przesiana Daubmaua, | Roku Pau- 
akiegoy IM. D, Lvii. (i557) ostatnia karla oddarta. Druk 
gocki. Litery uncjalne gockie fryzowano, albo anty- 
kwy w kwadracie prawie całe abecadło mieszane (bo 
nie md tylko f, k, I, g, x, y). Na czele każdego Ka- 
santa ryciny wyobrażają zdarzenia z ewangeljj* 

LIV. Felix Benlkowski w swojćj historji litera* 
tury Polskiej (T. 1. p. 353) między dziółami Macieja 
Slryjkowskiógo jprzytaczd: Goniec cnoty w Krakowie 
1574 in 4to, z Żałuskićgo i Juszyńskiógo notat, oras 
z samćgo Stryjkowskićgo, który o nim wzmianko- 
wdł. Co z przyzwoitą ostrożnością Bentkowski wy- 
mienił, to Hieronym Juszyński w swym dykcjonarzu 
poetów (T. II. p. ai6.) zdaje się wyjaśniać gdy pisze; 
Goniec cnoty. W Krakowie u Szarfenbergera roku 
1674 in 4la. Zkąd ta wiadomość czy z widzianćgo 
exemplurza, czy z jakiój powieści, nie mówi Juszyii"' 
ski. Sądzę, że albo trzeba jakoweś dwa wy datiia gońca 
cnoty w tymże samym t5'J^ roku w Krakowie zaszłe 
przypuścić, albo jaką faciendę drukarską wyszukiwać^ 
albo omyłkę i niebacznośc Juszymkiemu. przypisać, 
poniewoż dostał mi się do rąk z biblioteki bazylianów 
Wileńskich exemplarz Gońca cnoty, który jakożkol* 
wiek uszkodzony, wydanie gdzie i u kogo, każdą kartą 
swoją dobrze mi wyjaśnij. Niedostaje, bądź tytułu^ 
bądź pierwszych kart. Drukiem gocklm i rycin do« 



198 Jlsadtae dsiela PoUkit 

•^ć, te£ 9&tM, jakfe 14 w Reja Kwi«rxjrńcD a Wiert- 
hi^ly drukowaiiyia; hws pagiiiscji i bex foliowania, 
ir^luljkami, fui-mat 4ti> aigiiatar A — X, Yij, Mal>*a 
atLrykuw. Goirieo Cnoty do rignalury Jlli. Malesa 
SirykowiulS o królach FoL^kicfa y wywodsie alawnego 
narodu Sarinickicgo Rondzial siódmy do aigtaatury 
Mi]. Mat Slryk, wywód kraiki a doaUleciay ab- 
wnego narodii Łiilew*kirgo, praed tym nigdy od ia- 
dnego, ni«opi>&uy Rozdluat oamy, nad którym ty- 
tulik: ksi^iąt Iriitawskich powód, do aignatury Sij. 
Pobudka i aapomiTiiuye oyciysny do fwych lyonw, 
ku p<>rnr«ci«iiiu krxywdv ^•tiych grAnio do aigfiatnry 
Xij. Nopifl na grobio ikaa. wiełmoinrgo piut Ora- 
hurn Chodkiawiczi do Tignatfary X4, Nanekanio (kló- 
rigu kai-ta aifjnatury Yi, wydsrta). Na końcu ałgna- 
tura Yi; Stamllaw I^cruicki du riytalotki; 
Ty kBiv<ki Ciyteluiku, iealii ciytal pilnie, 

ŻoaRBNZ ii Autor prawdy, przy«trzegal niilni*. 
Gdy opifil wlBRnoJć oaot, srdchackie urs^dy, 

A iiddohnym dowodem, odkrył w nim Efyrh błędy. 
Dat zni^iow zacnych wsor cnot, y znarodu Twego 

S krolow Potikich y a kiii^i^t, państwa Litewskiego, 
Klore Uli i^m opifal, iadeii wprzód niechodsil. 

Ni nd Lo ro on wywiudt, iako iyw ntegodsif. 
W Krakowie, Drukowano u Macyeyd Wirzbięly Ty- 
pographa JegoKrolewskiey AJiIos«!i, Roku od Ndro- 
dceiiia SynA Boiego. 1S74 Cnm Gratia et Friuilegio 
Sacroe Regiae Magcfiatia. Mnir.nom, ie przM to w_v- 
3 Guńco cuot.y BMcowniśiw 




fFirMbicia* 199 

Hilloria prawdasiwa która fię sfiold w L^ndzye 
nie^rcie Niemieckim, s ofobDemi niokńmi, FolJViin 
ifzy kiera wyprdwiona, Roku Pdńfktego i668. Rycina 
na wignietce dość wielka wyobraża starego ojca na 
luiku przed nim stół z książką, klepsydrą i kwiata- 
mi, w kolo córki i zięciowie znoszą ptastwo, owoce. 



Xięftwd Litewskiego, i o frogim zniewoleniu 
iiirzych Krolellw pod tyrafifkim idrzmem Tu- 
reckiąi: orokoffiu ninieyf^ego ty rdnd Tureckiego 
Amurald» y wreyAkicb Kroiow domu Oftomdn- 
ficiegOy krotki afkuleczny wywód: tudzicfz kto- 
rymoy (pofobem td zła moc pogańfka ykrocoud 
być mogła. BiAtyfa Strykowfkiego przeArogd, 
w KonAdiilynopolu , według cidfu iAotnie gwoli 
oyciyznie ndpifana. W Krdkowie. W Drukdrni 
Mikołdid S^arffenbergerd, Roku Pdnftiego |575. 
Na stronie odwrotndj lo-arroa iliufiris ac magni* 
fici domini d. Joannis CoAca a Stangenberff^ 
Sandomirie& Palatini herb i wierszy łacińskich 
oim. Łacińskiej dedykacji półtrzecia karty Cra- 
couiae idjS. Junij ai* ciiens deditiflimus Matthyaa 
Strykouiua* Po czym na ostatnićj stronia spo- 
szytu pierwszego signatory A, ad cbriAianum 
leclorem Andi^as Tricefius, wierszy łacińskich 
a4. 1) O wolności Polskidj kart 6, adalćj o nie- 
woli Tureckićj kart lO. — 2) Od f. 17. signat. F, 
O Ninieyf^ego Tyrdnnd Tureczkiego Rokofzu,.,. 
Rozdział w tonr Jcart 8 O porażeniu Tureckim 
kart 4. 3) f. 2k> yerso Kroiow y Cefarzow Tu- 
reckich poA^pki, y iywoty, krotko przez Ma- 
tyfa Strykowskiego fpiAine. W KonAdntinopolu 
według wIsAiey ich Kroyniki, Ardbfkim ięzy- 
kiem pifuney, kart 6. — 4) f. 36 odwrptole Zam.- 
knienie z ndpomindnim, do Sławnie męinego 
RycerAwd Sdrmdtzskiego.,.. Rozdział czwarty, 
kart 6.— &^ i. 4$. Do Ciytelnikd, wierszy sześć 
Matys Stryikowski* Na odwrótnćj stronie i o- 
statnidj karcie: Przydałem tu nd oAdtku Ciy- 
telniku miły Modlitwy... Signatur A-~M. kart 
liczbowanych 1 — 4*3. 3 nielicxbowanemi 4$ in4to« 
(Juszyński, Dy kc« poet. T«II. p,ai6.) 



«oo JUadtE* dsitla PoUkU 

ryby i Hjąca dla ojca do Icurliarki pried kommem 
sŁoj^c^j. Siłodam godło % V. rostlź. V(ych kiii^ Mbj- 
^aiowyrh: Cici ayci twefio y milkę.... No stronie 
odwrutaej: DoŁrgo cu \y ktyąfzki ciylftebędsya, wi«r>- 
SMiD fintitmówienie, na kuńcu klói-^go, ai^ti. Aa w kold 
na pukręconćj Urczy iubra gfuwa WieniawiluM', czyli 
tlómacia ma oznaczać, esy lego, któi-emu milczkiem 
to dzieło daatynuwaiić, wjrozuinićc niu umiaftin. Na 
•tronie odwrutiićj karły drugićj As, zaczyna si^t 
Hifioria pAiDięiii godiu ktfaora fye prawdziwie przy- 
trefila- w Landzye Miefcya Nieiuinckim- etc. 'Wier- 
■zem, wierszy ^k^i, Uruk gocki, x Iil«r^ * łacińskiej 
antykwy, 4to, aignatur A~F, kart s6. N« końru na 
osLjtuie) karcił): Z Drnkdrnje Mucieiii Wirthięly, Ruku 
Pańfkiego i56S, Osnowa lój powieści jeat, źe o|ciec 
podzieliwszy swój majątek córkom, tyle preykroici 
doznawał, ie przytułku u nich nie. m6ff. znaleic. 
Wzii(ł aię tedy na sztukę, zakupił, skrzynkę od i>tu- 
lar/.a jakby midi co schowali, naluź^ł kamieni, aby 
cięiką była, naładował w nią wory z iiczmaiiauii, jokby 
spieiiJędzmi, i prKesypująo Jiczinananii kryłsię jukby 
B pieniędzmi. Owóz córki i zięciowie narlakakiwać mu 
poczęli i do zgoou go dochowali. Czując się blitkim 
•miettci starzec, wezwał urzędy miejskie i porucayl 
im skrzynkę z maiemaDemi akarbami, które gdy po 



GcDuIogia kiiąjąi Łilemlich oĄ S-anjai,V\tąo nie wipO' 




pyirMbięta, AOi 

jego zgonie otwarte zostały i cala rzecz wykryła się, 
niegodne dzieci karę odehraiy i z miasta wygnane. 
Jest wprawdzie o tój historji w Landzie wiadomość u 
JuszyńakićgOy dykcjonarz poetów Polskich T. IL p. 433, 
493. ze jednak t> drukarzu i mićjscu druku nie wapo* 
mniai, powtórzyłem tedy tę wiadomość mając przed 
aobą ezemplarz ze zbiorów Konstantego Świdzlń- 
akiego. 

Cebes przekładu samego Wirzbięty, o którym 
(księgi bihliogr, I. p* 18 1.) nie wiedziałem co powie* 
dzicy tak jak i wszyscy inni, którzy o nim wzmian- 
kując nie widzieli go , rzeczy wiście znajduje aię wsbio* 
rach Konstantego Swidzińskićgo. 

Tablica. AlboKonterfel CebersaTheb^kiego Phi« 
lozopha, yciuidSokrafefay który w fobie zdmyka bieg 
wfzytkie^o żywota ludzkiego, flicinie przez kftałty a 
podobienfkwd wymulowdny: pełny nieprzebrdnćy mą- 
drości: kdzdego stanu człowiekowi, tych fkdionych 
cźafow, potrzebny y poiytecźny. Teraz nowo zŁa- 
ćińfkilfgo nd Folfki ięzyk przełożony. Rycina wyo- 
braża w kole na tarczy pokręconej herb Wołfowi. 
ozów Bogoryę. Pod którym: C.«m Gratia & Priui- 
legio S. R. M. W Krdkowie. Z Drukdrnie Mdcieid 
Wirzbięiy, Roku PdńAciego, i58i. Na stronie od- 
wrótnćj: In Cebetis Thebani philosophi Polonicam 
yerfionem, Witsrsży łacińskich Andrzeja Chrząsto- 
yiusa czternaście. Na karcie następnćj sign. Aa. Wiel- 
możnemu pdnu, Pdnu Ofialieiowi W oło wieżowi , Kd- 
fzthelanowi WileńfkiemUy wierszem przypisanie wier- 
Mzy 36. 

Jd wziąwfzy go z rąk ifcie, nie ledd człowieka 
Przypdtruiąc mufie leż, a pilnofcią z ddlekd* 

Nie żałowałem pracey, dla fwych go przełożyć, 
Ndfzym PoIfKim ięzykiem, y na druk ndłozyć. 

Aby fie mu y iiifzy, ludzie przypdtrzdli, 
A co też oni Mędrcy, Pogańlcy pifsli. 
Następuje wierszem Argument, albo położenie ksią- 
żek, potym prozą. Żywot Cebessd, przez Jand Kd- 
merta Doktord napisany, po czym aamego Cebessd ta- 
blica wierszem przełożona. Signat^Ea jest zamknienie 
po zakończeniu klórego: Krociucbne wirfzycżki, kthore 
też w fobie maią nieiakie podobieńfiwo tey Tdblice. 
Druk gocki tylko w drobnićjszym litera ś jest łacin- 

ati 



aos JlMad*u0 datła PoImH* 

fki4j mtykwy, ■ lacidiilEłe wyrasy są kurtym). Fur- 

niat |4to sign«lar A— G, kart ao Gdyby to dzióio 

wprłódy incjome byfu, pewnieby bvł Winbicta siia- 
lasI miejace wdykcjoaarzu poetów ^ulikich u Jiucyó- 
■kiAgo, jakoikolwidc Wintufty talent poetycki doiyd 
jeat niiRi. 

Nie ma n JuHyibkićgO' T. I. p, 6i. wepomnio- 
n4so dzieła. — S^d o zbroi^ AchiUowq AydrzeU 
D^iiowikyego (to iierb korab w kole) Z Dmkirnie 
Mieieii Wirzbi^ty. Na stronie advTrotnij N> Korab 
herb ich uiloici p4now I^nkich, aa wierszy. Na 
karcie naat^pnćj: bo yego Miłości p^ud Olbryehtś 
l,talktego ^Voiewody Sirickiego, Praemowń. wier- 
azem. Cały s^d wienaem nie tyle złym co plaikim 
s wyrałeniami i wymzaoii wów c»e> jni ■larzejącenti 
ai^. 4to kart 14. druk gocki. Ostatniej karty w e- 
seniplartu referendarza Cbyliczkowaki^o dolna po- 
kwa karty oderwana, pewnie nie dozwolą nem wio- 
dzić którego roku wyazlo Ło daieło, ele kolo i58S. 

Wlpumniane jest a Jussyńskićgu T. II. p. 333. 
naslfpnjącę, tylko z małymi uchybieniami dzieło.— 
Zgodd Tnłdifca łi^ Cyryufa Theodor! z Greckiego 
■n& Poincie prcptlurndciona, Przez S. W, (Staniafawa 
Witkowfkiego). Godło dwuwienzy łacinafcicn. W Kra- 
kowie. Urakowano t 'Potomków Wirzbi^ty Hokn, 
i6o5. Na stronie odwrótnći, Nd Stiroiytny Kleynot, 
Jch Moi<!i Pdnow Siddnicktch i4 wierszy. Za czym 
na hsrcid iiaalępnćj presą przypisuje Fńuu Sl^niRa- 
wowi Stadnickiemu ne Zmigioda Staniftaw Wilków fki 




S%ar%yń9ki Sęp. 903 

cKterowierssowe. Na ostatniej slronie Tarcs Zgody 
diukiem większym a4 wierszy..^ Zaczyna 9\% dialog 
teu Zgoda, od wiersza: ,,Zgodo cna Fdni ozdobo mey 
glowy,'^ lak mówi Gość* Autor dialogu jest Theodor 
Prodromus czyli Plochoprodromus csyli xvQiog w za- 
konnym stanie llilariona imię maiąey. Zyl on wo 
XII wieku zaczasów Alexego i Jana Komnonów. Jego 
to dzieło czyli dialog w greckim języku zinnemitego 
Teodora poetyckiemi dziełami wysuo wfiasylei 1036, 
• na język łaciński amicilia exulana prses Konrada 
Gesnera przełożone najczęiciij znajduje się ad calcem 
Stobaeusza. Po grecku też znajduje się przy Stobieusza 
wydaniach Ti^uri i543fol. Baf.lesB iŚ^gfol. Tłumacs 
polski zapewnia , łe z greckiego przekladaŁ 

LV. Juszyński mówiąc o Mikołaju Szarzyńskim 
Sęp zwanym herbu Junosza (którego wyzćj Sempa 
sowie Dykc. poet. T. U. p. 179) ubolewd, źe poezyj 
jego drukiem ogłoszonych nigdzie śladu nie znalazł 
(Dykc. poet. T. 11. p. aa8~3^). Wystawić sobie tedy 
ukontentowanie Tilusa Dzia ty ń.ski4go, kiedy znalazł i 

^ \.At J-..I. X c.--. ...1-u:/ — .: o r.. 



zym i inny na imieró Strusia. Przy tac 
wiadomość o zgonie Szarżyńskiógo % kroniki Biel- 
skiego. Paprocki w dziele herby rycerstwa Polskiego 
p. 35a. pod herbem Junosza tak mówi: ,,Dom Sza- 
rzy ńskich w Płockim Województwie starodawny, z któ- 
rych ieden poiąl Zimnowodzką w Rusi u Lwowa 9 z ma- 
jętnością wielką, tego dziś potomstwo Sępami zową. 
£yl wieku mego Joachim Sęp Podstolim Lwowskim, 
Człowiek cnotliwy i bogoboyńy, zostawił dwóch sy- 
nów , Mikołaid człowieka uczonćgo i poetę, po Janie 
Kociianowskim przednieyszego w Polskim wierszu. 
Umarł w Roku i58i, ciało iego w Przemyślu pocho- 
wano (c). Jakub syn tegoż Joachima Mąż godny y 
do posług Rzeczy pospolitćj habilis.^^ Tyle s Papro- 
ckiego. Dzieło drukowano, które posiada Tytus D/ia. 
lyński ma taki tytuł :«— Mikoł^ Sępi | Szarzyńf kiego^ 



(c) Jiusjiiki rnjucu s Basbkiifo la w Prscwortkn. 



9o4 Rutd$tt dtula PoUti* 

Ryltmy ibo Wierfca Poirkifl.| Po lego imienfi tfr- 
bi-dtio I y wydsae, I Roka Piłirkiega iKoi. Na sti-onis 
odwrólrićj herb gryffa i nalen herb' pena Jakuba Le- 
•nlowaki^go dwaiiBicie wi«r<zy. .'Na karcio drugiej prze- 
.mowa Jakuba S^arsyńakićgó -dór tegoż Ijeiniuwskłćgo. 
Same dopiero wiersEe Mikołaja toctyuają aif od >i- 
gaaturyA. W zaalezioDym exeroplarzu jrat signatuc 
A. B. G. D, kurt wazystkioh z dwoma tytulft i- prie- 
mowy 19. ostatuii) idajeaLf niedoataje. Druk gocki, 
tylko w salylntofraniach i w laeinie antykwa, Icarly 
nieliczbowane, tytulik jest jeden Mlkoftid Sępa Rylmy 
Polskie, format 4to. Coaiq d/ialo s rękopismami tego 
poety, wyjaśnia braterska przemowa tćj osnowy: .,Jego 
Miijci Piiau Jdkubowi LeJniuw(Viemu Podczilsemu 
Ziemie LiwowOciey Panu y brdLu mnie Mitośdiwemu — 
Ccęstokroć wiele ludxi Zdcnych, Mćiwy PAnie Bricie, 
którzy niebor^cźyki Pdnd MikuUid Sepii Szarzynfkir- 

So, briilu mego rodzonego, albo zdzndlj, albo teź pi- 
ni lego czytali, rozmawidli ze mną y z ndrcekdniem, 
łem fi^ o to nie ftardf, aby pi'dce y plfind irgo do 
kupy były zi moim Odi-iniem rebrdne y iwidtłu pn- 
kdzdne. Jd zdirie b^dąc w tey mierze y Hini nd (i^ 
fraruwity, iern do te^o prżypc nie mog[, y narsekd- 
niem ludzkim porunsony, Adrdiem Tę, iakobym y 
iądnoJi5i oney prawie porpolitey oduTiytkich, którzy 
fiq w dowiiipie brdld mego zdkochdli, y powinności 
moiey hraierfkiey, d prżytym flawy brdtd mego nie 
odbiegał. Lecz mi to na wielkiey piEcfikodKie by(o, 
it I "■ " - . - . . 




Bart. Paprocki, 3o5 

dby s^iat widsiafy, pod Miłościwą obronę W. M. 
raego Miłościwego Pani j brata, y za rpominek po 
bracie mym oddńię. Ziieciim fi^ priy tym Milosći^ 
wey (afce W. M. Bi*ilerfkiey mego Miłościwego PAni, 
y brała, — W. M. mego Mciwego Panń życzliwy brat 
y (Iiigd. Jńkub SzArzyńfki Sęp rodHoli ziemie Lwow« 
fkiey/^ Tak zebrane przez Jakuba Mikołajowe wier« 
sze są: i. napis na statuę śmierci; a. Sonetów sześć 
mających po czternaście wierszy, 3. sześć pieśni pa- 
rafrazujących psalmy t)awida; 4. dziewiąć pieśni wla« 
sny eh; 5 epilatja i epigrammata z tych niektóre po 
łacinie. 

P.owićm jeszcze o nieznanych prawie kłedy Bent- 
kowski swoje hiftorją literatury drukowdl dziełkach 
Paprockiego Bartosza, o których iBandtkie w historii 
drukarń Krakowskich (p* i8c — 197.} i Juszyński (dykc* 
poet T, 1. p. 35 — 4q.) nie wiedzieli. 

Hetman j Albo Włafuy Konterfet Hetmański, skąd 
fye śiłd Woiennych pofiępkow kSidy ndnciyć może, 
£xercitus Tne Duce, Bellua fine capite. Rycinka 
wyobraża na konia wodza trzymającego buławę czyli 
młot hetmański, z przodu, i z tyłu pieszy s karabi- 
nem zpodkasanemi s przodu długiemi polami w trzewi- 
kach żołnierz. W Krikowie, Drukowano t Mdltheu- 
«zd Syebeneycherd, Koku Pdńfkiego 1578. Na stronie 
odwrótnćj ŃdKleynot fidrodawny POLfki Jńftrząbćec, 
należący Jch Mił. P&nom Zborowfkim z Rytwian, 
herb i wićrszy ośm. Przypisuje Samuelowi Zboro- 
wskiemu z Rytwian, sam autor NaniżP^y IlugdBar-i 
tors Pdp. Te dwie karty składają signaturę a. Dal^j 
Konterfet Prdwego Hetmana signatur A — F. zewszy« 
slkim kart Q6in4to. Druk gocki. Exemplarz widziany 
przezemnid jest ze zbiorów kasztelana Tarnowskićgo (d). 



(d) W tjm «xeropUrsa ot oktude* wtuną rfką turotu Nowo-' 
grodkki Tbad. CxKcki trti6 dsieta ftanoŁow^t tnk : 

Kiedy Stefan kr61 uijfl Samuela Zborowskiego ka loflan- 
tom: Paprocki to dii^lo do niego napiaal i jema poświęcił. 
Opiatijo wł^tootfci hetmuna, wtkasiij« ma obowiąaki dobr^o 
wjboru podrządoycli. Opisuje potrscbę mienia dobrego se- 
kretarEs. WjstAwi« prsjłWoito^6 pitrw^f upominania §tę o 
nadgrmlę krzjwd, niioli wydanie wojnj nastąpi. W prowa- 
dtęnin wojska, radu, abj sawsze było jak na pogotowiu do 
boj)!. Prieduią ttral w najmniejszych, cząsikaeh wojska mi46 



906 SModtu dtieta PoUŁU 

ff»ml%6 nisrtąda w Policis^ pnrs dwia fikcję 
TCŹiiiiiiii«go , w roku iSSy. Klurego fkiilky eo ^I«y 
to>garr2«, i. ku wielkiei fte Ocisio rzersi poluolirey 
sarzefy : ŃauilSiii y wydana Rokit, i588. Przsa Bartliu- 
t%& Puprockiego, Goiła i Cicemna L. Luceio famil. 
\, Na stronie odwrotni) berb RoKambarkow róża i 
na klejnot jego lO wiemy, n csym na naatępująri) 
karcie, aigu. Aij Jdriie Wielmuineran Piinu .Pinu 
Wiltiniuwi z Koxuibei-ka ni CieOciem Kromtowiti, 
Iprawcy d Wldddi'y domu R osa <nberIV tego* Mawy- 
fiwmu Biircrdbi W łCroltflwie (Jeti^iem , pncyuitiuio 
MJcruem iJartol. Paprocky eques Pulonua S, R. M. 
Stip. — Sign. Aiij Paini^c nierządu w Poliicse. Si- 
gnalui-y O karla CKwarta odwrotni*: Poiytky ialne d 
bdtsu poŁrzebiitf did których ohrdn Maxiinilian Krcl: 
od cnotliwych Synów a zyoiiwych Oyciyznia sw«y 
mieley Pand posytectnego. Sign. Eij, Puciecbd trayiD 
fUiiom. aigii. Fij Przejli-uga tym kcoray chytrofcif 



J\vi| wielo zUgo iiahroieli cźeciy pofpolitey, aigu. F, 
fcarU czwarta Ofcazaciem ta wAm vmyllel cśego po- 
trzeba dobntmu Królowi, aiga. Hij odwrotnie; Prze- 



Arogu Rycer|lwu PoIIkieniu. Na ostntnió) karcie Do 
Herbu trzecb K.opi«i łoftycb s« csarnem Polu. 



ulte, PwtiMtmiie w sltacliroiiB^ pMnrbi* tjlka peckmla. 
i,jexj, itij woing il> moiiła^f potwuli, w iliitiig Bi*pnj- 
'■cialłk^ priinictf. O icLn ' ' i . i - 




Sari. Paprocki aoj 

Wiercę vze wdt rrobiono % Glogil 

Bofcie niegodne ludxieni ani Uogu 

Tdk y fortuny iefiefcie igrs)Ticieiii 

Ale V cnoty fWięley ndrmiewifkietn. 
o czym: Do lego co mu cen Herb ndlesy wlafniei 
*zeciwko Zamojskiemu wymierzone wiersze. Cate 
uelo stronnicze, wierszowane, a między wierszami 
*zytaczane sentencje łacińskie. Druk gocki, tylko la« 
na antykwę, 4to signatn. A^H. karl 3a. Exemplani 
;ie{a lego znajduje się w zbiorach Dsialyńskiógo i 
%'idzińskićgo. 

Senator — tyle tylko tytułu wiród floresów, pod 
m pot osoby w szubie z czapkę łutrzanę na gtowie^ 
>d nią wiersze łacińskie te: 

O Confultores, rectos alTumite mores, 

Publica priuatis prseponite, c5moda grliUat 

Ne damnet yeftras animas diuina poleAas. 
a stronie odwrótnćj: Na Ilaroiytny kleynot Polfki 
tflrzębiec, naleięcy wlafuie Domowi, Jch Miiośći 
inow, P. Zborowfkich z Rytwian, pod herbem po!« 
:ich wierszy oim. — Na drugićj następu jęcćj karcie 
następnych przypisanie PP. Zborowskim: n^d* 
zdzaięc ni ten czds z tych tu krńlow, Jńinie Wiel- 
oźni M. Pdnowiey przemy flawałem o tym, idkę« 
^ch pdmiętkę po Tubie zofidwić miał w domu W. W* 
;ymbym wyswiddciyl chęć moię, ii ieft ystawicinie 
i tyra, aby według moźnoidi y ymleiętnoići moiey 
i Wild mię nd poltugdch W. W. moich M. P. Ale to 
iedxęc Jainie Wieimoini y M. Pdnowie, ii nigdy 
ludźind nic drozfeegio p.dnu dać nie moie, tylko 
*awdźiwą chęć d yprzeymotć, która przed tym T 
tdzi więtCcę cenę d nii złoto dbo infze metala koCtto* 
ne mtdid. Wiedząc to nd W. W. którzy prętko od 
icżęćia ChrzeićidńrKiey Widry w tym kroleftwie zń 
ielkio męAwo przodka fwego od naypierwfzegoKroIń 
olfkiego zwieikę flswą, nomen magnum, &irebua 
racciar^ geflis y wf^yflkich wieciną pdmięć otrzy* 
lawfzy, zdwidy y nie odmiennie przy Pdńftich bo- 
ich w rdd^ie ich roićiecie: tę maluczką kfięiecikę, 
Loram zLd^nfkiego ięzykd nd Polfki przełoi^ł, nd- 
aduiąc w tym Cerioland, który też zWłofkiego na 
dćinfki conucrtit. (Ten opisał własność S^natord 
obrego, pożytecznego ft. P.) poda wam do ręku W« 



ao8 'Poprawy i dodatki do Łt. laęych. 

W. mych miloiiiyrych pśnow. Non eo animo, abych 
was lu ciego nczyć chciał," i Uk dalćj „W Krako- 
wie, 10. Maij. Koku, iSyg. W. W. IWych M. Panuw 
Na»izt'.y [ługi, bar: Ftiprucki." To prr.ypiMi)iflx karlą 
tylutowf zajmuje pierwszy sposayt od kart ccLorech, 
tak, it ostataia strona Diułs. Na drugim spuiK^cie, 
aignatura B, saosyna się dzieło formal 4to, sigiiBluT 
A — F, kart 94. druk gocki, lylko Łermioa (uctńskie 
antykwą. Na kodcu na przedoslatnići karcje W Kra- 
kowie, Z DrukńrnieyMićieiiiGiirwolczjki. Ruku Puń- 
fKiego, 1679. W widzianym esemplarza refereodaraa 
Chy liczJiowskićgo oatalmej kai-ly niadostaje; musiała 
.byo biała.— Dzieło to pocz^lkowie naplMne było przez 
Friderika Furia«za Ceiiolana w Walencji urodzonego 
Hiszpana, który z tytułem bistoi-yka był z Włoch 
od i^arola Vgo do buku Filippa if. do iłiszpanii po- 
słany, a który umarł i554. Dzieło o senatorze piKiI 
w języka hiszpańskim, a zatym było tlómaczoae na 
włoski, K włoskiego na łaciński pi-zez Scliardiusa i 
Ws rsze wic kiego pod tytułem de consiliia et cousi- 
liorii ofHcio, drukowane w Bazyloi i563 SruiwKra- 
kowie 159S i w Wilteubergu 1597. Sto, 

RiiiM poprawy i dodatki do pitrwt^th kdąg hihlio- 
grafUu^th. 

LVI. Nieodzownych omyłek duio. Samemu je 
dotli'zeo i poprawić miło. Cudse oko lepiej je do- 

Dowod«m tego są icięaiie od prałata 0«i ' 




Poprawy i dodatki do Łs» Issych* aog 

kowany byi w Krakowie w drakarot Łasarsowej 
]664 rokuy a i656. Cracoyias apud haeredeA Marci 
Scharffeiibergeri, stąd nie moiud wątpić, ze apud 
hieredes Marci 8charfienbergeri, Spiczyńaki mul- 
tum yaiebat, zdaniem Arnolda (e\ 

Tfómaczenie Piotra de Crescentiis przez Andrzeja 
Trzecieskiego drukowane było w Krakowie u Sta- 
nisława Szarfenbergera nie 1670, ale 1571. 

na karcie 180. — Nie u Siebenejchera drukowana Jest 
kronika i wiata Marcina fiielakiego 1664 , ale ullie- 
ronyma Scharffenbergera. 

Opuszczone żywoty mędrców greckich i rzym- 
skich liieiskiego Marcina, prasowane u Floriana 
in 8to stron 171. roku i6d5. księga niezmiernie 
rzadka (f). 

Żywot Chrystusa przez Opecia i5aa drukowa- 
ny, jest jedną z pierwszych ksiąg Polskich, a nie 
jedną z najpierwszyrh. Znalazłem arytmetykę Pol- 
ską dawnićjszą, o której dam wiedzieć późnićj. 

na karcie i8i. — Postilla Reja, drukowana u Wirz- 
bięty roku 1667, nie i666. 

Oprócz wyaania i56a. zwierzyńca Reja, jest i 
drugie wydanie 1674. w Krakowie, w drukarni Ma- 
cieja Wirzbięty 4to, 

na karcie 193. — Katechizm Jana Sekluciana, druko- 
wany w Królewcu Pruskim, nie i546, ale 1647. 

na karcie 194. — Katechizm Janafirenciusza, druko- 
wany w Królewcu odDaubmana i656, a nie i566. 

na karcie 196. — Jest twierdzenie, ie jedno jest tylko 



(•) If ol« to WMjfttko prawda 9 co prałat o wydania Ziaianowakim 
i564gOy od nikogo niesnanjm m6wi: ale moio tic sdait, Ł9 
notf na liarcit lyS snajdujacą §\ę nitttwaiaie prsi^zjtali a ta 
nota jakoikolwiek jest krótka , jeat wypadkiem wielkiej pracy* 
Mogę praYtym 2ąda6 od prałata, aieby moio eokolwiak aa- 
wierayf , bo eo miałem w ręka , a ctego dowodem jeat wapo* 
mniooa nota, i do ni^j naleiąca dzieaiąta aatycliowana tablica^ 
to nie jeat, aby mylnie acayniony aaraut* 

(O Stnaany aaraut. Waaakie więce'j rooie naabyt ni2 mało daiet 
wymieniło a!c. Waieluko nie aame iywoty mędrców, lecą i 
wiele innych wipomni^ó wartało* Nie wspomniałem np. wealo 
nic o Szczygielskim, nie wtpomniiitem o dziele Vcr Luciaca* 
nnm (Łukiazek), o którym Jiifzyński (dyk. poet. T. 11* p.46i, 
46a) wspomina, a którego exemplars uajduje się w biblio- 
tece aniw. Wileóu 

a? 



310 Poprawy i dodatki do ta. Itmych. 

wydanie kommentarzt di Ozeafezs, a necE matif 
inacEĆ): KommenUrB na proroctwo Uuteatza pro- 
roka, którego pisma ku asiiirjszyni csaaom oiła- 
tecznym wlijnie «iq pi'xyda^ a przytrafili mogą. 
Teras nowo po PoUku uczyniony. Drukowano 
w Br»icla Litewskim idSg. ia 4to kart 38i — 
Drugie wydanie taki ma napis: Hozeass prorok 
z wykładem lacnego męża,- wpiimi« ■• przedniego 
zebranym, prses Wita Theodora Norymberczyka 
z łacińskiego tęzyka na polaki przeloiony, t nad 
pierwsre wydanie pilniey przeyrzuny i teraz nowo 
wyrobiony iddy. in 4to kart Mi (g). 

Stanisław Murmeliiu na dwa lata pierwsi iSS/ 
drukował w Brzeiciu Litewukim: akta zboru Wi- 
leńskiego pisane pfzez Zsciusza Symoun z l*ro- 
szowic. 
na karcie 197. — Błędnie wydrukowany Sitymon Nie- 
.ciołkowski, bo tak aic nigdy nie podpisywał. Sxy- 
monNiezielkowicz, wydrukował w Zamoicin 1630. 
dziełu Wargockiejio in 4Ło o krityiu inki'zyiuwa- 
nyro i t. d.,. a na próbie weryfikacyi omylney i do- 
wodzie swawoleństwa mało ałichanego cKerńców i 
i(:d nomy siny eh Bractwa Wileńskiego, w Zamościu 
dnikowan^ i6ai. ia4Ło, podpisał się SsymooNi- 
zolius (h). 




Poprawy i dodniii do is. Istych aii 

na karcie qoq. — Jaa Wolrab, nie drukował postylli 
Wujka 1685, al^ iS8o i i58q. 

Kut<}iiiu8 drukował w Toruniu iSgS, iSqj^ do- 
dać i6oOy bo tego roku wyszła Thematomacliia. 
Nie Bernard Maciey, ole fiernatb Maciey był 
drukarzem we Lwowie w wieku XVI. Czytałem 
dzieło Kariińskiego, drukowano w jego drukami 
we Lwowie i5g9. 
na karcie qio. — wyraiono: łe drukarnia Balcera 
Smieszkowicza okazywać się zaczęła w Krakit>wie 
i663, a mamy dzitrio jego dwódziestotrzema laty 
uerw ej drukowane^ i64o. Przyibica źoioicrska Jacka 
libery usza. 

na karcie ^la. — Jedenastą latpuźnićj połoiony druk 
w Poziiuiiiu Woyciecha Regulusa,^ który i638 in 
4to stron ta wyarukował w JPoznaniu przypadki 
zachuwane do rozgrzeszenia w stolicy Apostolskićj, 
na kurcie a3a. — Przytoczone jest jedno dzieło dru- 
kowane od AIexandra Turobinczyka iSyS, ja do- 
łączam drugie Artom insza następne: Rozsądek na 
wykład Katechizmu X. Pawła Gilowskiego^ Sta- 
nifiłuwowi z Liotawic uczyniony. Drukował Ale- 
Xttuder Turobińczyk iSdi. in 4to kart lao(i). 
Tyle mi udzielił popraw prałat Osiński. 



t 



dxi(^tko,, którego exeropUrz posiada biblioteka prsy uniwcrty- 
tecie Wurszawtkim. 

Steiiim« Sainottclorum ab illntlriitimo Joannc Samoacio con- 
acriptum , et filio dicatum. ^ Ab ^damo Buraio tditnm* Cai 
adiecta ett oratio de nobilitale geiilia SAiuoicioruni (iasigiM 
typografii Z«moj»kitfj) SaiBoacii E^cndcbat Marli uut Lentcina 
Ac-id Typogr. Auou Damiiii M.DC1X. (1609). ;Na alrooie od* 
wróiiu^j I u arina SaiDoiciorum, herb jetiu 1 pod oim wierazy 
pięć. Druk antykwa, aiguatiir A~C, karl i4 io folio. — ua 
aigiiatiirze A ij Tboina SAfnotcio rnagni Joanoia filio Ądamua 
Biiraiua S. P. — liguat. Aiij, Steuima SamotcioriimjJoaunet 
Sarnoy^ki cancelhriiia R. et exercitnnm dnz geurralia ad Tbo- 
iDam filitim de S.irooacie wieraiy pięć. Na alronie odifrrótj^^j 
i na pięciu n^alępujących kartach , jekt jedenatcie rycifi , wyo- 
braiiijących mi do pa»a oauby męskie fninilii Zamoj»kicbi: w czym 
odinieunych ryciu jeat pięe. Pud kaidyin dziewięciu' Zamoj— 
akich, jrat po aieać wierszy, w których, i o sobie siłinym jia 
aign. Biij odwrotnie, Jan Zamojski mówi. Oratio Purainsta 
saczyua się signat. B4, od%«rr6ioie, a na końcu aamknięta przes 
iuaiguium Zamojskiej drukarni, 
(i) Nie jest to.j^ikie nieznane od Turobinczyka drukowane dii^lo. 
klóre prałat przytacza y poniewai o nim doktaduitfj powiedział 



iia Ihprawy i dodatii do tt. UtycJt 

LiVlI. Zbi«i-ając tlalćj poprawy, proslując omyl* 
ki, coruz wi^GĆj czynimy dodslkuw i wpadamy w pa. 
T*ny rodzaj pumnuźćnia tych wiadomotci , kturtsmy 
wpićrwiieycłi bibliograficzi>^ch księgach pogromadziłi. 
Tym rodzajem WEbogacając^ch dodalków jest intere- 
sująca wiadomojd, kturą nam o drukach w l^essiiie 
udzłelil wapuminaay już Mik\>ta) Malinuwiki. 

Poljtif^us Chriatianus hoo eiit do rila et morta 
Illuatria, Ałagnifici, ac Gttnorosi Domini, Dn. Niculai 
Tiatalski, Cumitig dcŁabiszin, Caatellani Nacl«tisia etc. 
Fauegyricus Farantalia, in llliiKtii Lesneo, 17, No- 
Tamb. habitua et lllualrihua, Magiiiticia ac Generonis 
Dominia, Dn. Raphaeli Latalski, ComiŁi d« ł.HhiaeiD 
«tc. dttfuncti ex Frali-o ^fepoli, Dn. Andreae Rey de 
Magiowice Secrelario Regiu etc. Genero, Dn. Hiero- 
nymo Broniewaki de Bruiiiewe, delecto ad Tribunal 
Bagiii unireraale Judici etc. Genero, Nec non Vla- 
dialao, Ntaniaiao, Nicolao, Juhanniet Alt'xaiidro, Fi- 
Jija, Georgio, ex Frslre Pronepoti, L. M. Q. (libena 
meriloijuu) dicalua ab Andrea Wegieracior V.D. M. 
S.Q.K.(Verbi Divini Minialru Scholae Qua Rectoi-e) [\\ 
Leanae. Anno MDCXXXI1. (i(>3a}, wazyałkirh nie 
liczbowanych kart iti in 4to minori. Na stronie ty^ 
tulowi odwrutnćj, Jn 8temma Gentts Łatalaciat;, za- 
czyni wyobrażenie herbu Liatalskich Prawdzie, pod 
którym atosownych sześć wićrazy. — D;eie{ko to pud 
wzglądem bihiiocraiicznym waźoe, bo z niego na- 
•l^tine wyciągnąć muźna uwagi: i) Joachim Lelewel 
I. aoł.idącza lloJTmnmicmuUaymuje, że w Le- 




w L e 9 % n i e. ai3 

8xnie hyla drukarnia utrzymywnna prxexWeUcra od 
i643. Jeżeli dalu je.sŁ nie mylna, musiała znujdować 
nic inna drukarnia, gdyż Poliiicus Węgierskiego bex 
wyraienia drukarza w r. i63a wyszedł, a więc jede- 
naście lat wr/.e8Qićj« — a) Jeżeli i nasze dziełku dru- 
kowane jest przez WeUera, roiisiai koniecznie posta- 
rać się o nowe druki polskie, drukując poe/je Twar- 
dowskiego, bo nie miał ich drukując Politicum Chri- 
siiafium. Wniosek mój zasadza się juź na tym, ie 
na tylule brakowało mu ę nosowego, jui ze w ciągu 
dzieika przyloczywszy apophtegmaLaUil5kiego = Dla 
lego mie Latdlskim zowia, żebym przyiucielom nu 
posługę latał (pag. 16.) użył typów niemieckich, a ra- 
czej czeskich (gock:cl]) jak to oczywiście ć notowano 
7,daje się pokazywać — 3) Zastanawia dosyć częste u- 
zywanie druku greckiego (i). 



(1) TteiŁ dsiela jeit: Mikottj Łataltki lierba Prawiltie , mąl tna- 
komitego rodai jni okoto i4i3. Andraej LauUki jego pra- 
pradEiad bjt wojewodą breeakim. J«ouft» prudsiad kasElehuem 
gni«xtiiei&tkim. Dtiad xni jego tegoi imieoia Jamuss L«ul«ki 
wojewo<l« Posoański r. x538. potet od kr&la Pol. Zjginnnu I. 
do Ferdjoaoda ee%tiT%M , abj odprowadził do PoUCi Ellbietf 
•ii«triaeką wroat2*ńttwo Zjrginuutowi Aognttowi. Btt uo jnl 
d«wui^j ataroatą Inowladjfatawakim, a tjtDlem brabiego od 
Ferdynanda saasctjconj w csaaie potelktwa toatat. (Obacs 
dyplom* ceaaraki u Węgierak. p. 6.) Ojciec jego Mpalouj he- 
retyk w r. 1696 na piiwaEcrhnjin aynodzie toruńakiiOi między 
pierwaaemi tif podpiaat. Z Jerzego nrodztt aif Mikołaj roka 
1572. oddany na naukę do gymnazjnm toru^ki^go, kiedy aif 
|ui dottatecsnie w naukach pierwiaalkowyrh WYCwiczyt, wy- 
alaoy do akademii Straabnraki^j pod aluwuym Melchiorem Ju- 
DJuttzem w wymowie aię apotobit* Tam , gdy mlodsicl aka- 
demicka dysputowata o przyczynach watrzątfnicń i upadku 
rzeczy poapolitych I naiz Latalaki w pickn^ mowie obalając u 
Ariatoteleaem zbijał Platona (Tom if. Orat. Jnnii p. ai3.) 
Z wiedsiwazy zW Niemcy zabawi! wWiedoiu, Auapurga Ulmie* 
Wrócił do kraju , no/lubit aobie naprzód Katarzynę Zebrzy- 
dowską » z kiórą jednak pomimo tego, ii trzy córki apłodzit; 
jedna z nich małoletnia umarła, druga za Andrzejem Rrjem 
z Nagłowic , trzecia za Hieronymem Broniewakim z Broniewn 
była, lę miał w iyciu dolegliwość , it do kaceratwa przyl- 
gnąć nie chciała. Pu j^j śmierci zaślubił Przyjemtką jui tegoi 
aainego a aobą wyznania, i z t^j małlonki aiedmioro dzieci 
aptodził. Mariannę i Andrzeja w dziecinnym wieku zmarłych, 
'Władysława, Staniała wa, Mikołaja, Jana i Alesandra. Zo- 
atawazy kasztelanem Nakielakim od azlachty na aejm konwo- 
k^^YJoj poałem obrany, choeiai ałabego był zdrowia, udałfię 
jednak do Warazawy, akąd bardziej jcaiCM na tiłaek zwątlouy 



9i4 Poprawy i dodatki doh, litych 

DawnoAĆ druków w Lennie popierają dw» dsieh 
J. A. CuinmeniiiM, któi*ych pnadrulowauia niemuićj 
iuLer«sowii« joAt tik: 

i) Coiitrum Securitatti Togcat, |Ulubin« Bespeć- 
nosli] Aii«b| HWĆllć wymalowśoj, g«k wjsamćni ffi- 
diiićin Buhti, • pokuniem » g«mu na wITackn j;cbo 
wu li nddanj ajpuddtlnj, tv0«Gka dokunaU pf-jtomu^l- 
lio żiwuto Bex|j«ćnoiŁ, Fokug| aBlahoslaMrenstwi kó- 
lei). (xo(fI» Psalm 3i. r. ad.) wydiiio nMprw w I,a- 
ITnu 1^33. 1 A tiynJK nonujw Amsterdam j. H.DC.LXilI. 
(i663) in lanio sLron i3o, zktórych od3 dog, sseść, 
zajniłi)q deilykarjji do Rafała LtiaxCEyóikićgo połaci- 
iii«. 34 oclobr* i633. zŁoasna datowana, p. 199, i3o 
regtslr. 

ajByolorya olcik^chPi-nliwenstwjchC^rkwećrnkć, 
hniid od poćdtku f^egibo na wiiu kfealiauakau obra- 
cani, w LćLu Fdrie 8g4, ai do LćŁa iSSa. xa panu- 
wdnj Ferdynanda drubeho — S pfepogenini HyÓorya 
o PeiT<jkiic^ \yBlden!<kycli Hoku i&55 sUK. T{aćełio 
wL«Iliió id55. a podinbń w AinderdimA a Jana Pa- 
akowRkaho. MDCLXlil. (i663) iniamo. Przedmowa 
i ł-egealr itrnn iti, regestru osób i necKy alron nJe- 
JWhowanych 36. soniego testu 354. — To mamnobi* 
udiitiloiie od Mikulaja Malinownkiign. 

Z tych du-och w Ani.>terdamie prsedrnkowanyrh 

jeat jedno, klórc dawnoić draków wL^inia • Pulitiro 

Cbriaiieno (loawiadczon^ popi^rai), wbadwtf •% w j^- 

nyku Cseskirn i ukazują htmlyt-kie Czecb 2 FnMcf 

yiąi-ki, a daslHiTzają kidąg u jgityku Czeekim, kluie 




w Dobrom. iJaworot^. Szeliga. 3i5 

mi założony Kazaniatni na. rożne Panny prseuaswie- 
ttfzey uroczystości w kościele Chrystusowym przyda* 
iace urzez W. X. Kazimierza Jaua Woysznaroryicza 
Ca uderza Dioeceziey Wilenskiey^Proboszcza Eyszmon* 
toYFskiego. J. K.M. Sekretarza odrysowany. W Paryer 
W Drukarni L^doWci Sevestre. Roku Pańskiego i668« 
Ty tui ten wypisany jest z części drugiej , bo tyle za. 
^'iera dzieło. £xemplar2 który mam przed sobą Jest 
iijizkodzony* Zupełny, ma się znajdować w biliiiolece 
!XX. missionarzy wileńskich I iu folio (dwie części, Isjm 
ztr* a48. liga sti*. i3i« 

ŁYIIL Do tego, com powiedział o drukach Do- 
bromiiskich i Szelidze, co o Grzegórzkowicu i Mia- 
akowskim mdwił (} 4a« T. 1. p. i^.) mogę niemały 
dodatek uczynić, ponieważ poznałem pićrwaze Grze- 
gorzkowica wydanie i naukę Dobromiiską. Pier- 
wszego wydania Grzegorzkowica tytuł tak brzmi. 

Ytrapioney Rzeczypospolitey Polskiey wi/.eronk 
y skuteczna naprawa z Pism Stanisława Orzechow- 
skiego Uteronym fiozdarzowski nń Swial podał. Od- 
mtaui r^kodiiwa, Poprdwd wątpliwa, (godło łacińskie) 
Koku od przysćia MeCiyaf/a prawdziwego 1629. Druc 
gocki z mieszaną antykwą, do czytelnika bujną kur- 
sywą 4to kart 12. Bez wyrażenia mićjsca i drukarza. 
Są exeniplarze, w których na stronie odwrotnej karty 
tytułowćj rycina wyobraża dwu aniołów na powietrzu, 
tizymających do góry wszystkiemi czterema rękami 
miecz, żelezcem do góry, koło którego nad nimi roz- 
toczona wstęga % napisem OBRONA. Rycina ta nie 
w każdym znajduje się ezemplarzu, bom widział taki, 
w którym jćj lnie było. Można }ą widywać po ró- 
żnych bros^turkach in 4to mieszczoną* Można ją wi- 
dmie na stronie laa. statutów i metryki przywilejów 
koronnych, nowo zebranych przez Stan. Sarnickiego 
1^94. A że te statuta i metryki są drukowanć w Kra- 
kowie w drukarni Łszarzowskićj, a za tym Ytrapionej 
Rzeozyp. Pol. wizerunk pod imieniem Bozdarzow- 
skićgo i6Q9roku drukowany, drukowanym byt u Ła- 
zarza w Krakowie. Równie jAk te wszystkie dziełka, 
które tęż same rycinę mają, albo do nićj podobną, 
w którój anioły berło trzymają, a napis na wstędze 
jest: SPRAWIE DLI VV OSO, takie wszystkie są 



9i6 Poprawy > dodatki do k». itt^th 

% drukarni Kralcowakić) ŁasarKuw. — A kittdym tak 
posilał Gi-Kegurikowicu Wieeruiik, teraz mi rzecx ja- 
sna ze wszy ul kie mi trzema wydaniami: jedną roka 
itjag pod imieaittm Buzdui-zowtkiego, n dwiema iu- 
ntimi; pierwszą idruj;ą w Dobrorpilu i6i3, i6i6 wku, 
pod własnym Grzegorzków ica iinitiniem (m). — Przy 
tycli dwu Dobromilakich wydaniach, wspomniałem 
(p. ł4o), ie się znajdufe dołączany Kaspra Miaskow- 
skiego Hei-knies Stowicńiki ; ie on w mtlh) tylko cząslee 
w powtórnym zbioru rytmów Miaskowskió^o wydania 
tuajduje się, a większa reszta, to jest KerkuU sFor- 
tuni) i Cnotą, iPifśń końcowa nie znajdują się w tyra 
thiurza rytmi>w: owui wiedzieć trzeba, ia co jest 
w Herkulesie Stowieńskim wierszem, to jest rozmowa 
Mcrkurjusaa zApollinem oraz Pieśń końcowa, to jest 
to, co jest Miaakowski6go dzićlem, to jasŁ wzbiorza 
jego rytmów; to zsj, co jest* zatytułowane: (p. 4i). 
Tenże zForInną i Cnotą. DD, to jest wszystka proii« 
wierszem przeplatana (p. 4i do 62), ta się nie znaj- 
duje, poniewai jćj autorem jest: Tenie L)D. jak lo 
catylutuwanie poiwiadcza. Tenie DD. znajduje aię 
na wszystkich tytułach wydań i6i3 i 1616 roku, i 
jest Felix Herbnlt, który starania i nakład^ toiył, 
przedsięwzięcia Szeligi w Dohroraiiu wspićrająo , ktury 
na różnych polskich i lacińnkich w Dobromilu dru- 
kowanych książkach^ llterarai DU podpisywał się. 

Artes|DobrojmiIenses. I Nuukii | Oobfomillka. |w 
Dobromilr, (taki tyLut wśród ryciny). Na stronie od- 
wrótnćj i na drugićj karcie następujące przypisanie; 




w Dobrom. iJaworo. Szeliga. 317 

nie trudno o to co M^feyllkiin pomoc moie. Chce też i 
ni nie tyrn obowią/.ad) abym edwźiętych cnot, i mi- 
łości rwubod, w nay<idl.v2ym da bog wieku nie odstę- 
powali Frxetoż ifiitiÓL Bogd prof^ąc, uby Oyczyznie 
tiurzey blogofldwid raczy{, leraz yczyć fię cnot i uauk 
b^dę, a potym da fiog doroef^y fluźyć Oycsysnio 

tr^emoieniem i zdrowiem moim nie yflanę. A kto- 
oiwiek iest z was wieku moiego, i takąż drogą cnoty, 
godności i mifosći Oyceyzny iii zechce, onemu po- 
niigi i przyiażń moię oddaię nieodmienną. W Uobro- 
milu dnia Q. Kwietnia, Roku, i6i3. Jan Lew Uerbult 
DobromiUki Syn Sczesnego. — Te dwie karty nie- 
liczbowane signatarowane aa , wyjaśniają miejsce dru- 
ku, drukarza i autora maleńkiej książeczki. Jest ona 
in iQmo, signatur A — IC, stron iiczbowanych a33y jak 
pierwsze jak siedm stron ostatnich nieliczbowanych, ze- 
wszystkim kart laa. Druk gocki, a w łacinie antykwa. 
Naprzód p. 1 — io5, są różne sentencje i maxymy wla- 
anC) siedmiu mędrców^ Publiusza ayri jeżyka, oraz iSście 
przypowieści: wszystko po łacinie i po polsku. Dalćj 
p. 107. do końca Herby szlachty Polskiej według o- 
niecaała dla pamięci lacnieifzei, i każdego herbu za.- 
lączona rycina. Nie bardzo to ładne są ryciny, jak nie 
xbyt ładne litery druku. Zamyka dzieło rzecz do czy- 
lelnika o szlachectwie Poiskin(i. — OsŁatnićj karty w u- 
dzielonym mi od kasztelana Tarnowskiego exemplarstt 
niedostawalc* 

Szeliga drukowawszy lat kilka wDobromilu, prze- 
niósł się naprzód do Jaworowa o siedm mil ode Lwo- 
\v9l położonego, z kąd dopićro osiadał w Jarosławiu, 
a na końcu we Lwowie. Jaworowskich jego druków 
znanych jest kilka, % których jeden kommunikowal 
mi ze zbioru awojógo Aildi*zej Koźmian syn Radzcy 
atanu. Są to kazania na ciodlilwę Pańską Gabriem 
Leopolity, in 4 to, drukiem gockim, kolumny obli- 
niowanóy równie jak przy marginesie konkordanae, 
w których muiejaze zatytułowania i cytacjo pomie* 
azczone« W przemowie autor Xiądz Gdbriel Leopo- 
lita Zakonu KdznodźieyfKiego Pręd. Gen« pi*zypiruie 
KykowfViemn na przedmieściu Jdworowficim r Świę- 
tego Mikołdid w Wielki Czwartek, Roku Pińficiego 
1619. „Z tego raieyfca ofobnego, y do rważenia tdie-- 
mole Bożych bdrso fpofubnego, pi'zy Kościele Miko* 

a8 



3i8 Poprawy i dodatii do_k». latyeh 

lilii Świętego. YpatrEylem... k& iwi^lą przyczyną 
iejjo, Dieklón iiliaki prufie riah«ini y li][iemi oczymd 
nioieiui, które s rozkasania S(diT/.ycłi uiuii:h wypu- 
fcsńiąc nd włdok, wykrsolem y tu za rzecz fiurzn^ y 
(lotrzehiią, aby ie aaprzod oddat więca W.M. kLore 
teo Koićiot zbudowały Świętemu Mikuliiowi, y pny 
nim KLifzlor Świętemu Dotnioikowi. A zwlalżcżi iż 
te ręce mnie ni to mleyfoe x poafurzuńAwa (więlef;o 
przyfliiiego, lak .wdzięi-znie przyięty, ze nw tylko 
zywDoa<!ią y nCtelkiemi potrzebami opalrowely y o- 
palruią, ale toi y na Druk tycURai^źek ocliotaie iia- 
łoiyly." Całego dzieta jeat w aiąiialuroch trzy alfa- 
bety. Liiczbowanie pagia |_^53. 0;>taLiiiB Irzy atrouy, 
gilzie aą wiersze o oatatecznym Amen, nie licibowaiie. 
Fo nich na końcu: Nń przedmieściu Jdworuwskira pizy 
KośOiele Mikoliiii S. WDiukdrui Janu Szeligi. Roku 
Ffio; 1619. pzielo lo ozdobione jeat ryciitaini powta- 
rzanemi. Pegg. i?) 34, 116, 167, 336, aloji Chritlua 
olbrzymio) postaci, nad nim unosi się Duch iwięly, 
na buku tiug Ojciec. Oloczony zna jent Chi-iaLus kró- 
lami, hiskupumi i różnego stanu lutlźmi, klórry, «- 
prócz biskupów, klęczy. Podobnie powtarzane są i 
mnićjaze ryciny, 'często zapokalypsów wzięte, Pagg- 
if], 101, io4, 106, gdy kaznudzicla tnóni jak Kdrty 
KorLeificie Cą obraf^^iimi K.dp]ice S^utanfkiey, moją na 
sobie cztery tuze. BoTuz dzwnnkfiwv, je«l pierwszym 
Obrazem przeklętey Kdplice SzńtdńTKiey. Tux czer- 
wienny, drugim; wiiiny, Irzećiem; żiilcdiiy, , czWar- 
lym. Na lu^Je dzwotikowyni, jest leżący lew; na 




Iłóini drukarze i drukarnie. 219 

Erawie wszyslkich zhistorji drukarń Krakowskich od 
landlkiego wzit^Łych, innych (ćż nie mała ilość vry-. 
mieiiioną zostofa, Kiedy ci drukai*ze oflicyny swoje 
mieli, kiedy drukować zaczęli, kiedy zapi*zeslawaliy 
co do Krakowskich, objainial mnie fiandlkie, ćo do 
innych Uoifinantiy a do ich wiadomości zdarzyło się 
aWoje przydać abym mug{ skreślić obraz hisloryczny 
drukarstwa w Polszczę. Obudzone w tym przedmio* 
cie poszukiwanie, sprawia lo, ze się często dostrzegać 
daje, iź. niektórzy wcześnie, inni dlużój drukowali, 
aniżeliśmy w pierwszych bibliogr, księgach naznaczyli. 
O wóz Lego^ kilką przykładów- przytoczę. 

Sebusljan Slernncki, drukował w Krakowie, odr, 
iSga, a (lluićj niż do r. i6o3. (T. L p. 197), ponie* 
waż )u8t Kluiiowicza dzieło: Worek Judaszow , to jest, 
złe nabycie Mujęttiosci. W Krakowie, Drukował Se- 
bastyan Biernacki K. 1607. 4to kart 48. 

Antoni Wosiński miał drukować od r. 1619 do 
1631. (T. I. p. 186.) tymczasem jest: Kazanie na wtóra 
niedzielę postu a święto S. Tomasza Doktora Anyel-. 
akiego, które uczynił. X. Jan Dyontzy Moacinski Do- 
minikan, podał do druku Piotr Mn Iczewsky. W Kra- 
kowie w Drukarni Antoniego Wosińskiego R. i632, 
4to kart.... 

Wojciech Górecki, wiadomo, ie drukował 1671, 
1676, (T. I. p«2iO.) tymczasem, jes/.cze i6o4, drukuje: 
D/.ieło Boskie albo rieśni Wiednia wybawionego y 
ii.insych Trausakcyey woyny Tureckiey w Roku i683 
p.częśliwii: rozpoczęt^y; W Krakowie w Drukarni Woy- 
ciecha Góreckiego. i684. 4to kart 4o. 

Iiuł)o wiadome były Stanisława Lenczewskiego 
Bertulowicza druki od roku 1639. (T. ł. p. 187.) z tyra 
wszystkim, wcześniej on drukować począł, gdy z jego 
oflicyny wysziy : lK'Jiades albo Góry Słoneczne przy 
Pogrzebie J. O. Ksiąięcia JMCi Jer/.ego z Os^troga Za- 
sławskiego Starosty Włodzimirskiegoetc. Iloku i636 
wZasławiu wystawione, przez Jana Guczego. W Kra- 
kowie w Drukarni Stanisława Rertutowicza R. 1637. 
4to kart 7* 

Marcin Filipowski miał drukować od roku i638. 
(T. 1. p. 157.) Znajdują się jednak cokolwiek dawniej* 
aze druki, gdy z jego drukarni wyszła: Tbrenodia 
•Ibo hzy Żalu na śmierć kroleftwa Jch Mści, przez 



330 Poprawki i dodatki do Łt. łasych 

Jana Alexan(lra Koreywq atudenta Stawaey Afc*d«- 
wiey Krakowskluy napisana. W Krakowie w Uru- 
karoi Marcina Filipowskiego. H. P. i633. 4to karl it!. 
Podubnifl mówiąc u Baranowie wspomniało iiq, 
ie Jersy Twardomeftki jnź i646 drukował. (T. 1- p. 3u4.} 
Wdzakźo ten Jer«y TwHi-domeski, wcwiriie) już w Ba- 
ranowie drukowul, jak tefjo dowodzi dzieło: Anna 
s Radzanowa Goraiika, Yltugą pugmeliuwą wTiinmi- 
nana, wŁussczowie: W Kuśći<:i« Ewangelickim, Rokn 
)ti38. dnia 5. Julij. Przez X. Kraj r^tuiTa Pdndh}w(Viego: 
Kaznodziei^ tamitfcznegu. (g<idto] W Baranowie, Uru- 
kowBlGerzy Tw(lrdomęlVi , Roku i638. Kia kart i4 (n> 



(n) Ta io\nA wtjm ( 5g. priTiociona di!*ti , inaiilują %\ą wU« 
bliotoce JtD. Cb}llEikciw.Vi.<so.— A pioitwil m o Bwiaowia 
DtówiniJ i druki AiKlngjł Pioirkaircijka w ftanuoi*!* H u- 



o Qiiii prin 

Dr; dcio'!* ttn \tXat' 

biu In JllnOro Łifuca 



Addo M.DC xxix. (łSig] B>r*aoTiv Eicndibłt kaĄrąmt Pt- 

n* BI c»>£ inlan: <>i'm priet T. W. (TboioiuM WKitnkliga 
brau. ho •■« podpiłil PhiUdelpbiif argu), cM^J pnn Alk 
W. (AlbmaWtgltriM^goliriU, bo*!; podpiułFnurDaFraUl 
cbariu. aiTictnłpprccitut), ■ cittrnajci* pTanOaniala SuphiM 
łlodcratorrni Scbsla BaraDOriiDaił. — (O Wfgicnkicli wiado- 
IDD^ laajdaje aif w dtiala BaąauTolacii iTitama biat. ebtoa. 




Róini drukarze i drukarnie. vli\ 

W^^pominone kozaiiie ua pogrzebie Anny Goraj- 
skiej przez księdza Krz}'8%lofa l'jijdlow«kićgo kaziiu- 
dzieję ŁaBZOEowskićgOy w Łaszczowie miaiie, a w Ba- 
ranowie di*ukowanć, zdaje się dowodzić, źe w roku 
]638 juz drukarni w Łaszczowie nic było. Wspo- 
mnieliśmy byli o Łaszczowskiej drukarni, ze się roku 
]6io ukazała (k)iięgi bibliogr.I. ^58. T. 1. p.ao4)y nic 
z niej nie przytoczywszy. Owóż z lego roku mam przed 
sobą. 

Rachunek Summariusza prawdy Catholickiey 
w przednieyszych artykulech. K(ore ma Kościół s. 
Kalliolirki z ler^źtiieyszemi Kacer^twy, ku chwale Ho- 
żcy y obronie Kościoła świętego Tpifany. przez X. Ja- 
kuba Biskupskiego, godło /. Flalmów. W Łaszczowie 
Rtfku Fuńrkiego, ibio. Na stronie odwrotno) róź e ła- 
cińskie sentencje, na karcie następnej herby LewarŁ 
i Janina i na nich wiersze. Przedmowa do Jana i 
Andrzeja Firlejów kart siedm. Jeszcze karla łacińskich 
Fentency) i regestru. Te kart lO. nie liczbowano dal- 
sze: siguatur A— Zy Aa^Zz. pp. 1 — 176. zewszystkim 
kart 194 in 4 to. Druk gocki. 

Lecz Łnszczowskn drukarnia nie w tym jednym 
roku i6iO. czynna bvła. Mum przed sobą uszkodzone 
exemplarze dwu dziel jednego niepospolitćj wielkości 




1 Bukowca, PrzdicauŁ Makowski..*. Przjstto mi fi^ tei na nie- 
które pozornie^ffKa obieciie iego ozwac.** Drak coeki , in 4to 
pp. 569. regesirii kurt nieltcibowaoyrh czterj nakoi&cn, "W Ba- 
ranowie AndrzeT .Piotrkowczyk DrukowAt, Hoka Pai&fkiego, 
i63o. Do tego Daniel Clemeutinni dotączn : Aajrnibolnm so- 
ciAuorum (socininnoruni) To iest . O Przed oieytzy eh Powsze- 
chiiey Apoftoirkąejr Wiirj Gząitkach, Non-Credo, iibo Nie- 
wiara Aryauow dii^ieyftych, którego tytułu W ezeniplarzn 
przrdrinuą leiącym niedottAje. — Druk je^t gocki, pp* 72. nad 
to kart nie liczbowanych x6. Oftatnin karta pojedynczo przy- 
tolonii, na nii^j pod reseair^m : WB.iranowiei Andrzey Piotr* 
kowczyk Drukował, Boku Pańlkiego, i65o. 



aas Poprawki i dodatii do ts. Iti^ch 

w roku 1617 wychodn^cych , które . dowodxą wielką 

druktrni CByniiuść; jedno Bsiikiet dusxtiy kai^d^a i>u< 
kula, drugie Postylla kił^des Kraińikińgo. — ifaulciet 
duszny jtft iit 8to (u), drukiem gockim kaida karri 
obwiedsionk kwialaMuwemt rycinkami. Na początku 
dzielą przed mudliLwami w Łym 1617 roku wydaniu 
jeat oliMzern<; pismo a (nodlilwie, \r tlóryni doi^odsi 
CU jesL RiudliŁwa i juka być powłnna? uiywi do l«go 
ai-j;umeiitów nawet i Skargi. Gily XVlBcie p«ragrafw«r 
o Ićj iiiBterji wypisał: tak mówi: "Olui macie W. M. 
mole M. P. iiuukę pitjkną y wielce potrsobną, o mo- 
dlitwie ćwitjŁey:, wiedEĆit-rE co iefi Modlituj, Jtogo 
W iiiey wzywuc, przez kugo, y czego polrzeha do niey, 
Yiiiicyćiert fic Hdrin Bogu modlii:, y ćbćitjdle: Maćia 
D^iciiiiik którym Idk ruk wydal, (r. 1616.) macie y 
Bankiet diifziiy klurv tuk dwie \v6iv wydal AiądzB^r- 
tlouiiey Sukol MiinAut' Zboru Czyiowskiogo, (161S}, 
cziuwiek pobuźny,' trntź^l, y w Trzodzie r<v3'm pilny, 
klory iui wiywoćiu wiec/nym r Kr^ftufein odpoczy- 
wa idko wierny Ougii t F^num rvoitii, A riiir^-oie le 
modlitwy iiu/.wal Batikietem duf/.riym: Abowiem Hf^el- 
ka duf^ii wierna, l)dwii|C si^ tymi modlitwdmi, bywa 
nufycoiu lufKi Boźey, y pok.^irmii AiiiuTKiego, itulym 
tli pddule ziciiirKimi idąc do oi«.-v oycxyżriy wieczuey, 
iiiijką Kr^riiifiwą /(iriiiźoiiey. Wic-m iź uicprzyiiićiele 
jtrawdy, fzylaą z kg o lyitilu, ktAryin iiietrzetMi dźi- 
Muwiic, bo fią liii to vd£li, aby fi^ inko k prawdy 
Boćey, tak y z prncey witrityrb ludzi opiczerzdli y 
i klorycd B<-ą ih><1A w nijsl bc» 




Móini drukarze i drułarnie* ad3 

Iirzedsięwźiętą, tegom Bdnkictu dufznego nd 2ądńni« 
udzk ucżćiwycli poprawił, y on wydal,* przydaur/.y 
do niego Broń duchowną przeciwko nieprzyiućielom 
Maieslalu y Trzędu Synń Bożego, y Sonlenliy z pi'- 
fina y z Doktorów potrzebnych. Którą prdcą poci i« 
mieniem W. M. wypufzczam, y ou% W. M. zdlecam 
y oddawam.... Dan zJLaiizczowdy Roku 16 17* JuIij-aS/^ 
nazwiska swego nie wyraził. Tego pisma o modlitwie 
signatur a — c i kartka. Po czym Bankietu signatUr A- Z^ 
a-g. Część pierwsza Bankietu poczyna sii^ od sigiia*" 
tury A; część wtóra od kaiiy drugićj signalnry K; 
część trzecia od siodmćj karty signatury Y; Bron du« 
chowna od siodraój karty signatury g. Jak wiele kart 
zajmuje nie wiem, bo exemplars uszkodzony. 

Daleko większe przedsięwzięcie nii Baukietu prze<* 
drukowanie w Łaszczowskićj drukarni w roku 1617. 
podjęte by {o, gdy wyszło pi^^^ć części Postilli Krain- 
skićgo. Je&t ta postilla in folio, drukiem gockim, ko« 
lumny obliniowanó, przy marginesie w konkordansie 
oblinjowanym zatytułowania i cytacje. Trzy piórwszo 
części składają foliał Kazań wielkich. Część czwarta 
i piąla kazania odwieczornć. Cz^ić czwarta kazuń ju<- 
trzeuiiych i odwieczornych od Adwentu do Swiętey 
Troycb przypisane są Kafałowi Leszczyńskiemu ka- 
sztelanowi Wiślickiemu, od samego księdza Krzy- 
fztofa Krainskiego , wŁaszczowie, Roku 1617. 5 sier- 
pnia, poczynają się od pag. 766 do 1131. Signatur 
A— Z, Aa— Gg. Na karcie szóstćj signatury Gg Po- 
stylla kościoła powszechnego apostolskiego. Słowem 
Bożym ugruntowanego, y zbuaow4nego, n& Jezusie 
Kryśtusie, Spifńna ku chwale Bogu w Troycys. ie- 
dynemu, Przez X. Krżylztofa Kraiuficiego. Piąta Część 
Kisizań Odwieczornych, od Troyce Swiętey ai do 
Adwentu. Po czymi godła. Przypisana Mapcyan^^wi i 
Janowi Gorayskim od tegoi X. Krzysz. KrBińAiigo 
poczynd się odp. iiaS. dochodzi dop. i3i3. Poczym 
od p. i3i5 do 1337 Passift. Poczym regestrów nie li- 
czbowanych kart i3, a omyłce Postylle Drukpwaney 
w Łaszczowie kart 3. Uczone i obszerne przypisanie 
z tytułami po i4 kart trzymające takie nie liczbowanć. 
Tym sposobem część czwarta i piąta czyli od wie- 
czorne Krainskićgo kazania liczą kart 708— Te trzy 
Łaszczow^skićj drukarni dzieła kommunikowal ml ze 



as4 PoprawŁi i dotlathi do Ł: la^eh 

twego jwićio twonooego sbtoru AiidvMJ KoaniMil 
Byn KadKcy stanu. 

LX W obrazie bistorycsoyni drakaritwa w Pol- 
szczę, dopuściliśmy BiQ nad lamior i potrzebę wyniie- 
tiiać wielka liczbę drukarzów i druKsriii, często nic 
nieznaceących. To daio powód laskowemu inćgo Tu- 
mu la?.vgo receDEuntowi, ktury oie lylko pneyjaźuią, 
dla mnie nigdy donyć iiieocaiiiona powodowany u- 
dsicli( mi lyle pochlebnych wyrażeń, aU nadto przed- 
nitolcm zajęty, owoc prsL-y mojej widząc więłcszyin 
itiźeli zaH{iigłwa{, pozwolH sobiv niekiedy wyrażeń 
przeaodiiYcb. „Trudntf będzie" mówi od (UzEen. Wil. 
na i-ufc 1833. Nr t>. T, 11, p. i34), „nB)piIiii«jseemU 
s»|ieraczowi odkryć jesecze jedn^ jakę drukarnit|, któ- 
raby tu była pritepomnian^;" jakoikolwiek nie b)Ia 
istotnym celem mujim wszyHlkiewyczerpn^ó i wymienić. 
i'odobaie'lę rzecz traktowali inni i poczęli notować opu. 
szczune drukarnie i drukarzy. Dostarczył mi ich dwu- 
dxieKtu zoktadem, ode mnie, etyli raczó) od Hoffmanna 
i Uatidlkićgo nie wymienionych Prałat Osiński, wy- 
iiolowal mi ich kilku z dzióla Juszymkie^o, MbHuowsu. 
Bibliotekarz Cblęduwski cieszy się, in ich ma jeszcze 
drugie tyle, jaki zapas, stosownie do wykładu dziejów 
drukarstwa uiyty, dla tych dziejów nieubwjętnyai się 
staje. Lecz iu niedokładstem ustlnojci wyłowić wszy- 

zdo- 



etkicb imion, zląd to wynika, ie i mnie róźnyi 
rżeniem bardzo 1 ' " " 
wszyrh ksi^fiflth 



rżeniem bardzo było łatwo z niewymieniouym wpier- 

■ ■ ■ ■ Tńh ■ ' 




Róini drukarte i druŁamie. naS 

inych y ciekawych kweslyach z teyźe pocliod^ących 
liczby, z różnych autorów, przez Michała Kaczwin- 
Kkiego zebrana 1767 w Krakowie wDrukarni J. O. X. 
fiifKupaKrakowfkiego, przy adrainiftracyt Joxeła ]^aika 
fiibliopoii nadwornego 8vo karl 271* — W Krakowie, 
Dyatfzewaki Michał, Józef Antoni, drukował 1) roku 
i746go \n 8Vo> bez Itczbowanych kart historją piękną 
i krolochwiłną o Olonie cesarzu rzyltiskim^ i o mat- 
ionce jego, klórą ze dwoma synami z ziemi ua puszczą 
M^ygnai z namowy tpalki swojej ^ a jako potem dzi- 
wnym sposobem się naltźli i po2nali. Tenie Dya- 
Bzewskt drukuwai a) w Krakowie r. 1750. dzieło ovo 
stron i53^ Boleslayiufa Klemenfa Piv.era2liwe echo 
trąby oslatec^Jićj ^ a po 3) roku 1775 in 4to bez kart 
liczbowanych Szafrańskiego Woyciecba: miłośó aku* 
teczna Rodyana i Kraneuszy. (Osin.) 

We Lwowie, iezuicka drukarnia pod róinymi 
nazwiskami di^ukarzów. nią zawiadujących uchod/.ić 
mogła. W niej wyszła: Rozmowa Tbeologa Katho- 
lickiego z Rabinem Żydowskim przy Aryaninie nie 

Erawym Chrzescianinie. Przez,X- Marka Koroną Do- 
torą Pisma Świętego, Zakonu Francif^ka iwiątego 
Konwentuałow, w len Iposob według tłumaczenia Ży- 
dowfkiego z pilnością opifana. Wfzem Stauom rodnych 
Keligiey do uznania prawdzi«»ey Wiary pożyteczna, 
we Lwowie w Drukarni Colleg. S. J. u Sebafiyana No- 
wogorfkiego. Roku Pan fkiego i645 4lo kart 160 (p^-* 
WeLwowie,Krokoczyński Wilhelm wydrukował i65a. 
in 4to stron 74. kazanie X. Borkowskiego Modesta: 
Kazanie na pogrzebie Mikołaia z Potoka Potockiego 
kaf/.telana Krakowfkiego (Aloyzy Osin.) — We Lwo- 
wie Slozek Michał wydrukował i665. in 4to kazanie 
Prokopa Farasiusza na pogi*zebie Arsenieeo Źelibor<« 
akiego biskupa lwowskiego. (AL Osin.) O tym Mi- 
chale Sloska mającym swoją w i638 officynąi wspo- 



(p) Prtht Ofińiki ni^wi: ŃowofoirtkiScl>Mt. wjdnikowat weŁwo* 
wie ]645 in 4to tu^oti 160. Witunie orai i powioszowanicftUna 
maHeńfkiego JOX. Sareuel* Koreckiego i JPani Witlickiey na 
przenosinach w Korcu. — Nowogoinki Sebaatjan wyclrnkowtl 
weLwowib 1647. in folio, suon 3a, dzieło naitępne: X. To* 
mtizewskiego Macieja Jnnitj: chwalebny Lwa Ploroiei&czjfka 
•btow, na pogrzebie Mikotaia, syna Staniatawa z Brzezia 
Łanckorońikięgo kaastebaa HaliekiegOi SkaUkiego auroatj* 

39 



1 



3a6 Poprawki i dodatki do Ł», Inych 

nioB Ju»yńxki (dylic. poel. T. II. p. 905.) — We Li^o- 

wie, P«wel JoKelGolctewbki diiiKowal 1745, pierwszy 
tom nowycli Atheii Chmielowskiego, i poeina jakiei 
teolojtickne po polsku 1743, cf.Janozki PoI.LiiU p, i34, 
(M.Malin.] — We Lwowie Jun Filipowaki J. K.M. li- 
pny wJl«iowaay typograł i aekretars, drukowaf lySS 
Kazanie nauroczystoitf pi-zeiioain ztiemi do nieba kró' 
lowey N. Maryi F. X. Hierooyma Nereziuiza Z. S. 
B. W. ID folio. 

LXI. W LubliDie będ^cr drukarze, jeszcze uie 
t% dostatecznie roxpoznaai, Łepićj poniekąd wiemy 
o żydowskich w Lublinio nii o cłirześciaiuLicfa, dU 
tego oprócz wspomnionycli, nadmieniamy o niewspo- 
minanych dotąd drukarzach następujących: — Ros^ 
sadek prawdziwy o functaiiieacie «iary y prawidle 
wniey prawdy Estbolikom Kzymfkim y DifsiduuŁuin 
abo ijei-elykom iakieykolwiek Sokty swyczayaycb. 
Mi{uiącym prawdę y ebawienie Duszy do uwagi po- 
dany przes X. Jana Zuchowica Soctetatis Jezu Roku 
Pańskiego itiSi. Za wyraźnym Starszych zakonnych 
p<izwol«ii)em. W Lublinie W Drukarni StanisCawa 
Krasuńsklego, 4to, kart i33.— Inne innego drukarza 
dzieło, Knajduję przytoczone w r^kopiśmie £fraima 
Olfilfa o diukaruiach w Polszczę p. 6q. takie: Caufie 
oh quas Carolus Gustauus Jobannem Ćalimirum bello 
adoriri se profileeLur limatee et aliminat^e to officiaa 
Johaiinis Wiecmorowski. Lubliui ł654. 

W Pu;^riaiiiu także tatwo znajdują aic nie wspo- 




Róini drukarxe i drukarnie. 997 

Głębockiego woyskiego Kaliskiego.... odprawione przez 
X. Jana Różyckiego... W Poznania wDi*ukariu Woi- 
ciecha Regulusa drukował Pawei BeUcher i638. 4to 
kart 12. Z tego widać, ie Wojciech Regulua MIo- 
dniewicz ojciec, wczeiniój miał drukarnią a niźelismy 

lym w naszym obrazie hisloiycznym drukarń w Pol- 
szczę wiedzieli (§60. T.I. p.ait.)— • 

W Toruniu podobnież kilku jeszcze drukarzy przy- 
toczę: Zwiercia^lło nikomu niepochlebuiąceprzezJW. 
J. Wincentego Corwina Gosiewskiego Podskarbiego 
W.... Polskiemu narodowi w Moskiewskim więzieniu 
zgotowane Roku i65o Opns posthumum, teraz świeżo 
przez Jozefa Laskowskiego do druku podane* WTho* 
ruuiu drukował Jan Balcer Bresler itigS. 4to. (toż Al. 
Osin.) — Zodyak iaśnieiącemu w Kolligowanych splen- 
doroch Słońcu Sztachet. Jakubowi Meisnerowi Radcy 

1 Sędziemu miasta Torunia z Pą fienigną Gerharda 
Tliomasza starszego Burmiflrza jedyną Córą. W To- 
runiu 17*15 drukował Jan Nicolai przez P. S. (wier- 
szem) 8yo, kart 8. — Bekk Chrystyan, wydrukował 
w Toi:uniu 1 684. in 8vo stron 46o. Rozmyślania na- 
bożne X. Bliwernica Aarona kaznodziei Toruńskiego. 
(Al. Osin.) — Karnał Michał wydrukował w Torunia 
1647.4(0 Żałobny rytm na pogrzeb Mikołaia Welhera 
woiewody Chełm, a w r. 1657 in 4to stron aa. Wa- 
leta, kidrą X. Uberfchar Hypperik ka%nodzieia To- 
ruński po sobie zosUwił. (Al. Osin.), tudzież Postill^ 
Abrah. Szkulteta 16.57 fol. stron go8; tenże późnie) 
i668r. drukował wMilawie, cf. Janoz. Nachr. y. rar. 
poln. Blicheru, p. 4i. 

Słowem, że IatwV> natrafić na drukai'zy i drukar- 
nie w pierwszych księgach iiie wymienione. D/iś na- 
wet exyslujących, nie mogłem wszyslkich wyzbiernć. 
Zostawiiję to pilniejszym i szc/.ęsiiwszym. Dziś na- 
przykład odżyła dominikańska w Łucku. Szczególnićj 
zakonne niepodobna roi było wszystkie wymieniać. 
Exystowała ich liczba wielka szczególniej młodszych 
zakonów. £xystowała po różnych małych miejscach 
i miewała z książek pobożnych lub konceplowych nie 
mały miej«<cowy odl)yt, tak, że zdajesJę, że w XVir. 
wio ku w Pols/cze wiijc^ było ludzi czytać umieją- 
cych niż w końcu XVlIlgo wieku. — Lecz i dawniej- 



9i8 Poprawki i dodatki do t: Jatyeh 

»%tgo cakonu, wmniij znanym mUjacu prsjrtOM^t ■ 
do tego wcale piękną, duelEiem: 

Xięiyo iwiadiiic wierny na niebie liadskiey n« 
Świecie Próżności Prsy Aniiiwerfalnych Oh(eqiuach 
Swiętey Famiqci godnego Jajnie Wielmuiueo Jego 
M- P/to& Adama Hieronima z Grńaowd SieałUMlkicgo 
łJrabi n&i>xkIowie y My fity, Fiaanca Polnego Koron* 
nego Lwowl^ieso sEarosiy eLc. praywolduy y Vka- 
idny Przex W. X.. Baitbiomieia Gintei-<L J. V. D. 
Kanonika Kamienieckiego, Proburccstiy Dziekani Mie^ 
dayboakiego. w Koaćiele Couwentuilriym Oycow Do'* 
minikanuw we S^klowie. Roku Fiinrkiego. itJ53. Uuia 
i8. Stycznia, y Przes tegoi Swiitu, ku luckiay Prue- 
Arodze, PermiflU iUperiorum doDruku poddny. w Bia- 
iyniczach. w Ijiukarni Oycow Carmelilów A. R. O. 
Fimddciey J. W. J. M. P. Kańmina Leona Sttęieby 
Podkanclerzego W. X. Ij. Druk gocki KłexUmi an- 
tykwa, 4to,kart3i. Posiadało dziefo, jak wiele pne- 
semnie In do udowodnienia uiytych dbueli Jan Cby- 
Jiczkowakr. 

LXII. Lecz jeszcze z wiadomoici mait. odslelo- 
nych o opuszczonych drukartach i drukarniach alów 
iilko. 

WłCali8cuAi]drzevChoyni«wicz wydrukowalEpoa 
dirinorumDecanalusUnieiorienRis i65Q.4to.(A1.0siń.) 

W Gdańsku Jana Fryderyka Grefenaa wditwa wy- 
drukowała Kdiłcyonaf i6ti4. tn 8vo atrun 796. Przy- 
tąrgoiie nioJlitwy ubeinnirg slnui 1 15 W Gdańłkii 




Rółni drukarze i drukarnie. sag 

•isych capito nauki, prawdziwego koiciora Ewange- 
lickiego. — Jan Fabryciusz w i6i5, in 4lo, kai*! 1*35 
Ui^tawę albo porząd kościelny Mftlocki^go Hieronyam 
z pierwszego 167 igo roku wydania przedrukował. **- 
Georgi Professór w 1706 w swej drukarni przedruku- 
mrat Kaznodzieję osobnego, to iesŁ spoaob odprawia-, 
uia naboitiistwa osobnego, (to od Al. O.Hiii.) (q). 

W Rawiczu, Józef Jan Hunold katolik drukował 
w 1759. 8yo dzieło fiazylego Maliuowskićgo (Juszyńbki 
dykc. poet. T. L p. 176.) 

WTarąowie drukował i558. Łazarz Andrysowica 
dzieło Jana Tarnowskiego, Cousiliuai rationis bcllicte. 
(Al. Osin.) 

W Mogilanach, Spytek z MielszŁyna wydrukował 
roku 1567, in folio kart 374. Zwierciadło, albo kształt, 
w którym każdy stan snadnie aię może swym spra- 
wom jako we zwicrciedle przypatrzyć za szczęsnego 
panowania Zygmunta. (Al. Osin.) 

W Bodzencinie in 4to w 1607 drukowane dzieło: 
Młodzieńcom i wdowom, krótka przestroga. (Juszyń. 
dykc. poet. T. 11. p, 435.) 

W Pińsku: Casimiri Niesiolowftki Caslellani Sroo- 
lensc. Epigrumniata yernacula muiŁaque alia opuscula. 
Finsc) 1743. (Malin.) (czy nie u Frauciszkanów). 

W Dąbrowie drukowane dzieło, które widziałem 
u kasztel. Tarnów, i referend.Cliyliczk. tak: -.Sc hola 
JBSV CHRISTI Meditalioniim mentalium. dabro- 
VI jB* na stronie odwrótnćj £go Yaleiitin us Fontu nus 
J^łuiosophise ac Medicinac Doctor, AlmaB Yniuersitalis 
Cracoui. Rector, dedi hunc librum duobus Theologis 
relegendum, nil nifi deuotissimum et piilTimum in eo 



(q} W ntmch jetzcie czatach Friderik Nlcolonins w Królewcu 
r. i8o3 drukował atownik Polako-oiemiedki K- C. Mrongo- 
wiuia. — Lecz to jui ioqa jeat rscca, le zagranicani drnkarzd 
ciafem PoUkit kaicgi drukują: Vf Rroanie Chrislian Muller 
Wjfdrukowal 1699. bajki Ezopowe Krjaztofa Nieiuirycza z Czer- 
liechowa. (Al. Osid.) — A wa Wrocławiu nie jeden PoUkie 
Afi^gi drukował.— A w Bjrtomiu Marcin Bruxer ]6a4, wdowa 
Durfera 1G27. Jan Dorfer i64i. (Juazju dykc. Poet T.ll. p. 
5o6, 262, 3o7). A w Moguncji Baltazar Łippen i6n3L ttóma- 
czeiiie PoUkie peregrynacji Jerozoliroaki^j Mikołaj* Radziwiłła. 
(Al. Oaiii.) — A w Prąd te Czeskiej Daniel Siedlczanaki druko- 
wał w 1695 Ogród królewaki Birtłomieja Paprockiego, w ar- 
knazu (folio) kart 23i. (Al. Oaid.) cU. etc. 



a3o Popraufki i dadalhi do t*. Istyeh 

inuflntu. Oiiaruja swoje dzićto królowi SubdJtus fide- 
liDiiriu Nico, SpyUk Ligea* de Bobrek, Fiaifalio 
AA Leclorcio, datowana, Datum Dqb'rowise die qiłin- 
deciina Mensi* Noueiahris, Anno Domini, i6i8- To 
s tytułem zajmuje k«i't cztery, daló^ aignatur A — Z| 
Aa — iii. form csyli póIarkiiRxków, a satym kart i36, 
kewszytitkiin i4o. in Sto druk aulykwa obtiajowana, 
papier dobry i drukowano czyaLo, sitykownie i wcala 
pięknie. 

Z tych przytoczeń kilkudziesiccia drukarsy i dru- 
karń okazuje się, ie luŁwo było nowych, aanicdbs- 
nych i aiedusti-zelonycb znajdywać. Rozpoznanie ich 
j;rualowniejs;fe, stania aię bes wątpienia ogól nić js/.ego 
dla dziejów drukarstwa krajowego iliteresii, tymcza- 
sem aą to azczegutowe widoki, ktui'e w milofaikach 
nieraz coraz nowe upragnienia podniecają, wiele po- 
jedynczych przedmiotów do pos/.nkiwania wskusują i 
niejedną oaobliwuać do uganiania się onią doatarcsają. 
JLecz dosyć jul na tych kilkadsiesięciu tych zanadto 
licznych przykładów, £e pomnożył! liczbę wymienio- 
nych drukarń nie trudno. 

Chciateni byl z inuó) okoliczności mówi<! o dru- 
karzu Krskuwakira Alexaridrze Dymowskim, o któ- 
rym byfa uczyniona*wimiBiika w pierwszych 'księgach 
bibliograficznych (T. I. p. iS?)- Wzmianka ta utrzy- 
niona była z tego, co Chlędowski w swojiin spi>ia 
diiiel Polskich (p. iŚa. wnociej powiedział. Lieci skoro 
raz odkrył się len drukarz, lego druki poczynają się 
liczniejsze doslrat-gać; « akorog.ny się zjstanu' " 




Sień. Budny, KoszuhJti. 93 1 

było u Kwainiowftkićgo drukowane. Albowiem to a 
l^wasiuowskiogo wydanie nió ma tego przyczynienia, 
klóre się w innych znajdaje i winnych jest powtarzane. 

Krolkich a wezlowalych powieaci Które po Gi*elku 
sowią apophtegmata ksiąg czworo. Przez Bieniasza fiu- 
duego, Z rozmaitych przednieyszych Aulhorow ze* 
braiie, y teras znowu s przy czy niepiem innych ro* 
inych powieści, y ndnk tychże filozofów wydane, y 
wydrukowane. Zd dozwoleniem Sldrszych. W Kra- 
kowie V Bartl. Kwdsniowskiego. Druk gocki 4t6, si- 
gnatur A — R. kart 68. Bez daty czasu. 

Krótkich awęzlowatych powieści. Które po Gre- 
cku zowią apophtegmata ksiąg IV. Przez Bieniasza 
Budnego, Z rozmaitych przednieyszych Authorow 
zebrdne y teraz znowu z przyczynieniem inszych ró- 
żnych Powieście nauk tychże Filozofów wyddne, y 
wydrukowdne. Ź dozwoleniem sldrszych. W Krdko- 
wie y Waleryana Piątkoskwiego. 4^ signatur^A — R, 
kart 68. druk gocki. — Jest to nowszo od K wasniowiikiógo 
wydania wydanie, ponieważ jest następująca dodana a- 
negdotka oNiegoszewskim: „wWeneciey niedawnych 
czasów iednemu Polakowi Niegossewskiemu człowie- 
kowi w wyzwolonych ndukdch in Poesi dziwnie biegłe- 
mu, z& parę wicrszow dosyć sztucznych, od Senatu 
nie mdfy poddrek ddrowano. Wiersze te byfy, które 
wspak cżytdne y iedną się literą nie odmienidią 

sibenetetraaessedessedartetenebia 

etfiiseretrofeijetutereforteresiste 
O tć) anegdocie wspomina Juszyński, który i o Nie- 
goszewskim ciekawą podaje wiadomość (Dykc. poe- 
tów T. II. p. 5. 6. 7.) (r). Ponieważ Kwasniow^kiego 

(r) Dowodem bi^gto^ci Niegottewski^go w j^tjkaeli reunailrch tą 
jego dftietka we WtoMech drukowani, a pneio 11 nas rzadko od 
kogo widzuD^. 

JI(foc B%tov ZtyujfjMp^w t^top nw JJolmmp Paailia ipimnop, 
:Soviiut9Vf nat Fot-^w^ Savdalurt9 acxoyta, wti fuyap i/B^ 
liwa Aaovavutc, nai Powutę, nat n(fovautc, naiMaiopiąc, 
naijiifimriacy nai JSafimytriac ^ mu Tt»y AOinra^r , dionoitfip cv/m- 
yforoToy, nai fuyaMn(^9axaiQp, JStHpctmitfocM* ^anaiaow 
Nityoootfiiov Ilolopoy tm^ *£pntiw ucmoKfMUŁOc lnn<nov xcv~ 
aiov iy*PnfŁij , llaca ^caynunuff t^ Zami^ tjt 9. n. ij. (iSyS). 
Na stroDie odwrotnej na miedsi sztjrcb wjobrtia glob na ręka 
X n«pitani xaUMVŁ.^ k»rt 4. io 4to. wirrszy 42. na stronie osu- 
tniej X Pindara: aUl d*ifŁa aontuainópoc ótmami*. wierszy 



aSs Poprawki i dodalŁi do It. htych 

draki znane g^ dopiero od r. i633. (Bibliogr. ki. L 
$5a. T. I. p. itł6), a Lo Piątkowakicjjo wydania od wy- 
danie KwBsniow&kłćgu z powodu Xk) dudanćj atickdoiy 
Ka nowiize puctytać oal«ży, a Kąty m to Piątkowskiego 
wydanie jest por, |633. A a« Dymowakjego wydanie 
było już 1639 (leślł nie wczeiinići) i ud tąd po kilko- 
kroć ponawiani, azatym to Piąlkow«kief;o wyjść mo- 
gło wiatach i634— 1638. W tym wydaniu wientze 
NiegUfOccwHkiego s\ na stronie wierszcbuićj aigustury 
P. 4, w linjacb afi i 37. 

Dymuwakiego wydań było prEyuajmnie) cztery^ 
które było pi«rw»xe czy roku i6i(f. iwprr.ód tego do- 
britc nio wiem. Mam przed sobą jedno i64a. i sko- 
leji u Dymowakiugo czwarte. 

Krutkich a wcElowatych powieści które po Gre- 
cku zowią apophiegmala księgi iilt. Pr/.ez Breniaaza 
Budnego, X rozmaitych a przed 11 iey szych AutboroW 
zebrana, uleraz znowu z przyrzynieniem inazy eh Po- 
wieści y nauk tycbze, Pfailozophuw wydane y popra- 
wione. Z dozwuleniem Slarnzych. W Krakowi*. 
W Druk: Alexd[idi'd Dymowskiego, R. P. \^9. 4to, 
aignaiurA— S, kart 73. w nich slron lirzbowanych 
I — i38- tytuł i regestr nie liczbowany. Uruk gocki. 
Na końcu przydanych do czytelnika wierszy la pu 
tym jak zwykle regestr. Wiersze Niegosxewskiego 




Bietu Budny^ KonzutaŁL 333 

w tym wydaniu są na stronie odwrotnej signatury 
Q'j w liriji lO i ii« 

Krótkich i węzlowatych powieści które po Gre- 
cku Kową apoplilt-gmala. księgi lill. Prsess fiieniasza 
Budnego Sługę Je^ X. M. Pand Chrysztofń Rńdziwiia 
Xiąicćia nu Bieridch y Dubinkacli , Helmauu polnego 
W. X. L® Żyznior^kiego, Bystrsyckiego, Szeywey- 
akiego, elc. etc. Sldrosty. Z rozmaitych d przedniey- 
s/.ych Authorow zebrauć, a teraz zno^n z. przyczy- 
nieniem inf/^ych Pu\viesci y nduk tychże Fhilozopbow 
Łinrzych, czwarty ras wydane. W Krakowie. W 
rukarni Alexandra Dymowskiego. 4 to, signatur A-X. 
kart 84, w których stron liczbowanych do signatury 
V — 3. jest i — 154. reszta nie liczbowana. Druk gocki. 
W końcu od signatury V3 załączona: Historia Icroto- 
lilna o kupcu, który sie z drugim zalozyl o cnotę zony 
swoiey. Po ktorój zwykle w Dymowa kiógo wydaniach 
io wierszy do Czytelnika, a dalej najedndj kartce we 
trzy kolumny regestr. Wiersz Niegoszewskiógo znaj- 
duje się ua signaturze Sa, w linji 3 i 4. 

LXiV. fivIo tedy Bieniasza Budnćgo apophthe- 
gmatuw wydań przynajmniej stedm jeżeli nie więcćj. 
A.slęgi Cyceronowe o przyjaźni i starości przez Budnego 
llómoczone, są ścisłe powiązane z tlómaczeniem Ko« 
szutskiego ksiąg cycei*o nowy eh o powinnościach, (patrz 
Benikowski hist. lit. T. II. p.38). 

O powinnościach wf^ech JTtanow ludzi, Msrka 
Tulluifa Cicerona księgi troie, naięzyk PolPici Przez 
StaiiifiawaKof^utrkiego przełożone, y krotkierai przy- 
pificami obiośnione. Ktemu przydano żywot lego krotko 
zebrany z rożnych HiRorikow, iako fKąd j>orzedi Ci- 
cero, co czynił zd fwego wieku, y iako żywotd Twego 
dokonał. A ktemu, ud ofiutku pi*zyddne są przypifiii 
doftateczne, które się zndczyly w tekście liczba wedle 
porządku Twego. Drukowano w Wilnie y Jand Kdr- 
cand z Wieliczki. Roku i583. 4to signalur a — zA — K, 
ostatni ternion kart i34, paginowanie texlu o Po- 
winnościach od signat. f. do Fi), tak 1 — 199. ^^^^ 
gocki. Przypisuje Janowi Chodkiewiczowi kasztelano- 
wi żmudzkiemu drukarz Jan Karoan. „Co ia v siebie 
vwaźyuT/.y, abym tez z ftrony Twey y wtem Oyciy- 
soie Tlilitati4ue publicic couTuleremi te, mog^ rzec, 

3o 



l34 Popraufhi i dodatki do Ła. lanych 

ittite Iciiięgi Ciceronow-e o Powinnoiciarh, klore ini 
odLilkdnaaćie lat^rdnisjaw fCorzutllci zLdcififliitrgo \%iy- 
ka prxełoivI,(lawr£y ie ludżium rciouyni prit-iiBct!, ka- 
Kalem wydiukowac.... Piian wLubcźuRoku ud niru- 
dzenii Tyiid Boief;a iSyS. MieJiąca Murri dnii |3.'* 
Byfu tedy i prcypisanie pned kilk^ laty gotowe. 
W tym 1583 wydaniu końcsąsię księgi opowinnoiciach 
p. 199, czyli na «U-onie odwTÓiii«j signalui-y Fi), 
w Ireech linjacli całych a rzterech coraz krótszych, 
• wraz na stronie poliucziiói pocxyii»J4 aic przypiaki 
lak: nd piernTze Księgi. N£ Łruduiayrte mieyfcj y 
■lowd w kaięgach Cicerouowych. 

Mdrka Tullnifa Cicerond, O powinnoBuIach wfMch 
Itiiiow ludzi, Kiięgi troie. przez Suinistduji Kof/ut- 
fkirgo pizcldioiie, y fcroŁkicmi przypiflidmi obidśnio- 
ne. Ktcmu przydoDu iynotiego, ki-utko zebi-dny z ro- 
żnych Hiatorikow, idko fVąd pufzedC Cicero, co cźy- 
nii zd Twego wieku, y i^ko iywotd r>vcgo dokonaL 
AndundLku, przyddner^ przypiAi doriatecino, która 
poznaczone f^ w tekście liczhi|, wedle pora^dkn fwe- 
^. WWiluie wDiukdrni Jatid Kdi-oaiid, Koku 1593. 
4to signatur A, b_ z, A — K, pierwsza dwukartkowa, 
ostatnia szeJciokortkowa, a zatym kart i^9, paginacja 
t«xiu o Powinnoaciacli od sigtiatury f,' do Fi] tak jak 
w poprzednim przed lat diiesiątkiem wydaniu, tak, źa 
drukowane powiększć) części karta w karlę i wierss 
w wiersz, drukiem gockim. Pnypisuje Mikołajowi 
Naruszewiczowi kasztelanowi ziemi ŻmudKkiej dru- 




Bień. Budny^ KostutahL a35 

bruarij Boku iSgS (s). Tego wydania dotąd nie wi- 
działem. (Tfaiog o Przyjaźni wyszedł późnić) i6o3. 

Marka Tulliiisa Cicerona księgi o Przyiaźni, Te- 
raz nowo z-Lacinftciego nd FoifKi ięzyk z pilnością 
Przełożone, przez Bienidfsd Budnego. Drukowano w 
Wilnie V Jana Kurcand. Nukłddeo) tegoż Aulhoru. 
Roku i6o3. 4Ło, siguatur A — F. pp. i— 4a, kart 24. 
Druk gocki. Przypisiije autor Adamowi Chrepto wi- 
eżowi. ,, Przeto przełoży wfey Księgi Ciceronowe o 
Przyiaźui, W. M. ie fwemu Miłościwemu f^dnu olBd- 
ruię: aby t\vły pewnym oświadczeniem powolności 
mey et aiiimi grali. A iakom pierwey O Starości di- 
rpuluiąrumu tum drog^ ykazał, gdzie fohie fiarość 
doyźr/.ała mieyfre- była yluhiłd (gdzie ndd nddźieic 
moię cłięć mu pokazano) tak teraz o Przyjaźni difcu- 
ruiącego ycżeuie. tak zacnego Rzymidnind. w dom 
xacny W. M. posidć mi JRę zddlo.... Datt z Ofirowa 
z Dworu Jego Miłości Pand Wirowskiego, ao Martij. 
Boku i6o3 Bieniaf/. Budny/* W tym pierwszym wy- 
daniu na p. 3o. linja i5 zaczyna si^ oa tych wyrazów; 
Iż nie iedcn korzec fuli trzena z tym sieść, etc. Na 
ostalnićj p. 4a. linij 16 całych, a sze 'ć coraz krótszych. 
MarkdTulIiura Cicerona O powinnościach wf/.ech 
flanow ludzi Księgi Troie przez StaiiilYdwd Kof^ut- 
fkiego przełożone, y krotkiemi przypifkdmi obidśnio- 
ne. Ktemu przydano żywot iogo..,, 8ą też przypifki 
durialecżne, które pozndcżone w texćie liczbą, wedle 
orządku fwego. A ndofdlku, przydane też [\ Księgi 
I. O Sidruści, y o Przyidźni. Przez Bieniaf d Budnego 
przełożone. W Wilnie w Drukdrni Jand Kdrcand, Roku 
i6<)6. 4to, signatur A — X ({ualernów prócz K, kart 
180. Driłk gocki. WsCystklcli trzech dzieł wydań i^gS, 
1696 i t6o3 karta w karlę, a pospolicie wiersz w wiersz 
przedrukowanie. Ztąd i liczbowanie kart jest takież 
jak w przeszłych wydaniach pp. 1 — 199, 1 ~4o, 1 — 4a. 
Zachowane i tytuły ksiąg ciceronowych o Starości i 
Przyjaźni wypadające na signaturę o i Z8, tylko ta 
na nirli odmiana.... przełożone y wydane Pr/ez Bie- 
niafzd Budnego W Wilnie w Drukarni Jand Karcand 



i 



(0) O tjm wr^Miiia wspomina Prokopowics G6rnickieg<» rosm6w o 



336 £ian. Budny, KoattUaŁL 

Rokn 1606. Tei same wasfdsie ryciny i prcypiunia 
tylko dudanu, na gtrouio* udwiólnej ai|tiiaiiiry Aii). 
Oiyl«laikowiUskAwt!mii, Dmkars Ctczcaliwoaći i>'csv. 
Odmieitnoać aigiialnr iapouytów, doayć to wydania 
od innych odróitiiń. 

Marka TulliuM Cicarona o powlnnoaciach waiccb 
aUiłuw ludiei księgi tro|a prr.es 8lai)is(awa Koacut- 
akiego pnHosoDe y doalatWAneini pri^piakami ob|a> 
śnione. Na osłatkn prsydane k^ tegoi C)cerona księgi 
o f taroaci prseluioiie pr:<«z Bteiiiassa Budnego. Wy- 
drukowane niegdyś w Wilnie w roku iSgS, a (eras 
znown do druku podane, w Wilnie w di-ukami J. E. 
N. i rsecaypoiipoliLey, akademickiuy Sac. Jtau. Roku 
1766. 4to karL 163. stron liczbowanych: o powintio- 
•clarh a3t>. signalur^A — Z, Aa — Kk, o alarości 49. 
sign. A— F (t). Jest to prsedru kowanie, jak sam lylul 
zapewnia kM^g o powinnościach wydania id^S, ewi^c 
o starości 1S9S. Żląd i paginacja i sigualury w tym 
ostatnim prsedrukowaniu iia każde osobne. Opuazcsana 
a4 tylko dawne dedykacje, a na to miii\*rM wydawca 
JC. KsKimiers NBi'U8EewicB S. J. dedjikuja JCciu Ada- 
mowi Czartoryskiemu generałowi siem Podolskich. 



(t) Opiul lA wydiaU i« iwjkla •»)>:• pitn«<ei« t fa^kladsą in- 

htłdanjeia '■" Owilkert Slyeftj&L: w naci* il. ds Hra IL 
wawojin dolibiorii litcratar* Paliki^ małfea dodukM, wDi. 
Wil. lurok 1818. T.IL p.98. 




a37 



retce 



PRZEMOM^A 

do mojich Łuąg bibliograficznych. 

anci wrote ike Prefkce toit in the 
Słern, Mentim. joum* 

LXV. Nie wdesoblizjintce, czyli pojedyncs^j ka« 
), jak tłumacz Polski, nic zawBze Itómacsone dzieło 
rozumiejący, mówi, iii« w ićj na jedną UAobę kai'elce, 
kilajkąsaslonięly, jak Yorik; ale na furmamkićj bryce^ 
do tej biorą aią przemowy. W tą chwilą aam jeden, 
prawie pod gołym niebem, opuszc/.ony od swiala, 
tylko, sturozakunny i]lozufują'^y woźnica mnie to- 
warzyszy; sam jeden, piirtzc%om myśl, w iród sloty, 
pogodną.^ Z biegiem kol zbryzganych, biegną bezdro- 
żem rozkołysane Oiyili, a kaidy koniom dany wy po. 
c/ynek, jest czasem, w klórym wyjąć można not^itą 
kałamarz i pióro, i przemową pisać. 8am jeden tylko 
jestem i do siebie mówić mogą, do siebie, czyli do 
was, moje ksiągi bibliograficzne! Lecz są inne jeszcze 
powody, źe do was mówią. A uaprzud ze wami w te 
czasy byłem zająty, z mocnym upragnieniem , ażeby 
sią was i z wami Sapów, fiiidnycJi, Koszutskich po- 
zbyć: a powtóre, źe dzieło bez przemowy, w oczach 
niejednego wydawałoby sią defektowe, jak głowa bez 
czapki, jak bryka bez budy. A tą przemową jedynie 
do was obrócić wypadło. Przemawiania takie, różne 
ty luły noszą: przemowy, przedsłowia, wstąpy, przed- 
mowy, pomowy, wyłożenia, przedłożenia, wyjaśnie- 
nia, odezwy; a mieszczone bywają najpospolicićj, na 
c/.elfB dzieła, rzadko na końcu, a jeszcze rzadzićj i le- 
dwie kiedy we środku, jak sią, nn nieszcząscie! tejmojćj 
przemowie wydarzyjlo. Bywają przemowy, w azćrz i 
wzdłuż ogromnej objątoici, tak, źe czyli przemowa 
do dzieła I czyli raczej dzieło do przemowy należy nio 



a38 



Fr t 



luŁwn czytelnikowi zaderydowsć. Tak , i« dcićfo mić- 
v/a vm)i-7.t:ii'n! , l>i-yki ku[>i«ckićj od góry calkoMJcia 
pfuLiittiii jKiwIccatunćj, sarnćj bryki i kouów jej od 
wJerschiiiój (low^iki (irawio uiw wida<!. Tak nie ras 
wN<(->iiicz<ich bynra. Lecz najpoiipulicići, choć doatć 
Vo/.iiĄfft<t, wjxelako wymierna widztin prseniowy, a 
przyKKtii już du bardso krótkich pr»oniów, jak lego 
świóźu lą piv,ykłady, w gnininiatyco regenta Dworio- 
rkie^o, ut-'iz w lii!iloryt'»iiy<:łi jijsyka Polskiego po- 
iitriikuoli iii 4lo w Wilnie ogloosonych. W lakiin 
|>i'zełnawiaiiiu Kwykli: autorowie, plagiariume , ttiima- 
CKr, w^kfudatse, wydawcy, redaklorowie, auti*epi-e- 
nciy^ Iy()ugr<ifi>wi9, hihiiopole, i im podobni, kiiięgi 
na świal wynyłujący, bądź uie o czyni pisać. Chwale 
sit}, narzekają, zdują spraw- ze swojich ciynnofci, u- 
CKoiie rozprawy pisKą, wesołe i powaioa wiadomoiił 
wkludają, g^dują o dziele i rzeczy w nim bodącej, 
ktui-)cli posuułicii: czytelnik jeszcze nie zna: a swy- 
kle, obracają si^ du czytelniku. Z komplomenlem, 
2 instrukcją, z nauką, z konceptem, a Dajpoa^folicićj, 
do czytelnika. Pragnie przemowy czytelnik, a czy- 
tając)ą, c/,^atnkruć j4j nie pojmuje, bo wprzódy dzirlo 
mu pr/ecKytać wypad-, nimby zroznmial przemuw.^ 
NajiKijścittj do czytelnika, polecając aif jegu wzgl^- 
doni, lego łasce. A jeżeli ]akie dxiela, to dciela bi- 
hltugralit-zne polrzebuwaty takiego zalecenia, i liczne 
ditieia bibliografic»ne s^ rzeczywiście pokryte i odziane 
i>loilki£ini piztinibwy w>i-aKatbi, )ok pod/iuraiiiniia buita 
caikuwityin naciągniona płótnem. Let 




Co jesi bibliografia a3g 

Między naipi wielka jest zazylośd, wielka poufałość, 
a przeto, co innym śmiesznie, niedorzecznie się wyda, 
to wam znośne być musi, I tio was ja samych, moje 
księgi bibliograficzne, które na świat wypycham, do 
waji przemawiam, ażebym rozlrząsnąl co wy za jedne? 
ożyliście zadość swemu nazwiskowi uczyniły, czyli ma« 
cie właściwy sobie charakter, czy liście rzeczywiście 
bibliograficznemi. 

Co jąsł hihliografia* 

LXVI. Wyraz Bibliografia, ie jest grecki, i^ 
w różnych wiekach, w różnym był znaczeniu, lo ka* 
żdy pojmuje, ależ i lo pewna, że choć jrgo niebyło, 
dla lego już bibliograija i bibliografowie na świecie 
exyslowali. Czy od stworzenia świata, czy odpolopu? 
to pewna, że w starożytności byli bibliografowie, za 
takich bowiem bibliotekarzy i grammatyków: Erato- 
slhenesa, ApoUonjusza z Rhoou, Warrona, Diony- 
siusza z Halikarnassu i wielu innych poczy^lywuć na- 
leży; za takich aczonych pisarzy: Flularcha, Swe* 
toniusza, Diogenesa z Laertu, Sgo Hieronyma, i 
w nowszych wiekach, Focjusza, Tritenhejma uważać 
wypada; a w nowszych wiekach, przed wszystkiemi 
Włosi, a za nimi Niemcy i Francuzi do prac biblio- 
graficznych rzucili się. Zbieranie i rozpoznawanie, 
pisanych I drukowanych kodexów; poszukiwanie i 
zbieranie wiadomości opiśmiennćj pracy rodu ludzkie-* 
go, prędko rozprzestrzeniło widoki bibliograficzne, że 
wszystkich narodów i języków piśmiennictwo i pisa- 
rze, również zainteresowali: usiłowano wszystko co 
się tych tak powszechnych wiadomości dotyczy, wie- 
Mii, Polydori Y.ergili, de inyentoribus rerum i5oq, 
1617 uważany jest za pierwszą niedokładną usilnosć, 
powszechnych literackich wiadomości. Za ojca 'dzie- 
jów piśmiennictwa « poczytują Niemcy swojćgo J, Kon- 
rada Gesnera, bibliotheca unirersalis seu catalogus 
omnium scriptofnm, Tiguri, i545łolio, do czego dru- 
gim tomem jest: pandectarum seu partitionnm uniyer- 
salium. libri XXL Tig. ibM. (chociaż tylko XIX. wy- 
ddt) w czym uczeni są alfabetycznie ułożeni i praco 
ich opisywanć. Zatym Possevinus pisał bibli^ithecam 
selectam 1593 folio, pisali i innii kiedy Piotr Lambeck 



94o 



Prtemowa 



sacj^I innego rodzaju dsićlo: prodrumua hUlnriic li. 
teranie ili.Stj folio w chrunologicKnym ritrcxy «kie lecie; 
a iiiedył; Gabiiel Nauilu piiłZąc; aTJs pour drvMcr nn« 
bibliotliir^iie i644, i bil>liof;r«phi3R) polidcsm, doly- 
k»{ z innym iuŁereseni ciastkowe widoki. Tym spu. 
siibum kri|źyć poct^ty po lytułatli dzief, wytazy: ci- 
Łaluftui, bilłlioŁhucj, biblio^rapliia, historia liLtcraht 
jim pukruwne, podubns. Na)zurnićjiixą icttfgoirę ury- 
dula bialorja litvi'ari», cliocisi jcdyDiucbronulogirzDym 
parządkieiu róiiiija <ię od innych ipifiuw i nolaL bibłiu* 
grałicsnych.— • Buco (w dziele; dedigiiitateetaugnieii- 
li< sciołiUarum kolo r. łti3o.) cwrócit oko na h>«Łuriaiu 
Jiterai-iam, obejmując wni^ cat^ kiilliirc. Fragriie wn 
wyjaśuieuia ile nauki i azluki W róinych CKanotli kwi- 
tnc{y; w^iludy^ió ich dawnoJć, poht^p, udzielanie >i^ 
i prsfinoszenio postronne, ich upadanie, tauiedbaiiia 
linowe dźwiganie aię; odkrycia początki i pmyctyiiy, 
sponoby Iraklowaiiia nauk; roZpoxiiać apury uczone, 
Kiiaczenie i wzitjtoiió piiiarzy; tych, którzy nad innych 
■iq H'znoiB<t, i zakłady naukowe, szkoły, akadeinje, 
towar/yslwn, kollegia, zagony i co si^ tylko atanu 
ni-uk dolycs-.y. TeBakono upragnienia stoły aic prtjdko 
uczonemu światu wiadome, tylko nikt nie byl wstanie 
tych widoków exekwować ! xadosvć im czynić. JJlu- 
iylo to za ideał do pisania dziejów piimieiiiłicŁwt 
W powćzechnoici wziętego, równie jak dopijania dzie- 
jów jakiej ponzczegulfl nnuki lub windomoici ludzkiej, 
liecz jak dzieje powszechne piiinienriictwa Die mogły 
ido wakai 




Co fe^i bibliogre^ d4i 

Bayle, Moreri» dykcjonarzowali (c). Za nimi wiela 
innych równiei dykcjonarze pisali (d). Występujący 
traiuie a często twórczo, dowcip francuski, był wład- 
aną iiluzją lub p(ocbością w odmęt fałszów popycha* 
iiy, lak, źc w każdym tego rodzaju dziele, ukwitosć 
wielka wiadomostek, niedostatek wielu, a dosyć omy- 
łek i błędów y we wszystkim wystawiły dorywczośc i 
mieszaninę. Mało kto ku wyższemu zmierzał poroy- 
alowi, irnfo kto dorywczo chwytany ogół, za swój 
cel położył. Carlancasa essai sur i*hist. des belles 
JeltreSy des sciences et des arts Lyon 1734, 1757. było 
d/.ielem płaskim, przy bogactwie innych notal biblio* 
graficznych mnićj ważnym. W Niemczech, zimna i 
iiiozofiijąca rozwaga, nie tylko wyźsze/^o poszukiwała 
stanowiska, rzuciła się w ogólniki, i trafne rzeczy 
rozróżnienia, ale razem, idąc Niemcy w tropy idea-« 
łów, które wskazały sąsiednie dowcipy i geniusze, 
przyswajali sobie i przeniemczali sąsiednie płody, in« 
wenrje, obałamucenia i błędy, które awą pedanterjf 
i niesmakiem zarazili, albo pracowitością i poprawno- 
ścią z fantastycznych urojeń i płochego zawierzenia 
oczyszczali. Ile w Niemczech państw, tyle bvło tłu- 
mów katalogowych dzieł, tyle poważnych i jowialny eh 
nolat bibliograficznych. Jak Uamberger, zuTerlansige 
Nachricblęn Ton den Scfariftstellera bis r5oo. 1756. 
kurze Nachrichten 1766, tak Meusel, tak inni wró« 
znym planie układali, przekładali, notowali, kompi« 
lowane, a przez siebie częslo oceniane wiadomości. 
Z licznych dykcjonarzów Francuskich, powstał Zei« 
lera czyli Ludeyiga grosses yolls(andiges Universal Lse-* 
xicon folio Vol. 1 — LśX.. ^^^'^i ^1^^\ 2 coraz zaś do- 
kładnićjiizych wiadomości, jedynie uczonych dykcjo- 
narz ogłosił Jócher i w ogromuićjszych dodatkach 



Girardot— 100 j Goił da Bara, katalogi: Łrmari^, da U Val- 
li^e T. I — III. Amelot, Caroo, Merigoi, Boaoicr* 

(c) Gonjet Morerego w 1— 'lo tnmów folio samioBił. 

(d) Chaodon, Delandioe od 1766'; Follcr Jatnita x wialtt falorami; 
LadToeai dietion. bial. «t bibliogr. \fh%^ >777» >7^> Dateaaarf 
BooTeau diet. bibliogr. on eaaai de bibliogr. noiYcraelle ttc. eta* 
"W Aogiji : Watkina nooToan diet* univeraal hiitoriąue, biogr* 
cl bibliogr. et portatif » en partie tradnit da Panglaia par l'Eeiij 
]8o3. T. I. II. — Dtii we rrattcji wiele djkcjoDan6w wjebo-» 
dai, po kilka i kilkanaście tomów, i dietioBsaire biograpbiqna 
nuitertel, kiór/^o jetijoi tomów kilkadłieaiąt. 

3i 



a43 Prsemoufa 

AdeluDg i Rołtertnund. W takich wsr.ystkich dzia- 
łach jest olcwitoić wielka wiadomoicł , niedoiitatck 
wielu, a (lusjć omyłek i bl^diiw. Lecz Niemcy nia 
Iratili z oka puL-ządnićjszćgo ugulu w bibliogcaticKnych 
niadoiDOŚciach, w których poruszat umysły i widoki, 

Eglyhislor Morhofa od r. itiSS. Większe zastugi po- 
Jiyt llui-khaid GoLthelf Slruviufl i jegu przerabiacio, 
WKwyiti dziele: iittruductio ad notitiam rei lil(6rari<c 
et unum bibliothecarunii Junae 170'i. poprze rabiaue 
przez Coleni, Lilienltula, Kbcbeia, I''iK('hera, wy- 
chodziło pod tytutem: bibliullieca histoiiae litLeraris?, 
■elecla 8lruvii, Forraota per Juglcr, 17J4. Vol. I — Ul, 
pp 3374; duklurćj przydalkowe i szczeguinwe aą; bi- 
biiollicca nu misiu a lica iSoS, philuiophica 1704, przez 
KalilaiyiłO; hiatorica lyoS przez Budera iy4o.pp. 1716; 
juridioB 170} pr/.ez Budera. Niebawem Reimmanna 
Vi.'rsurli einer Eirileituiig in die histonam liltenam, 
HaUe 170^1 Keumanna, cnnapeclua reipnblica! lilte- 
ratire iti8, <763, podniecały Stolle 1718, Gtiudlinga 
1734, noiigine 1781^; Schmej/ela 173S, Uerlrainnia 
1730, Fabriciutiica AbriiiS einei- allgomeinen Historie 
der Gek-hrsamkeit 1753. .do dziejów powszechnych pi- 
jmiennirlwa, Nie hywalu w nich nic więcej, juk o 
dziełach iich^Iaaniarh, nic wi^cćj. Jak co i w dykcjo- 
narzu wiunymbyiizykn znalazł, ale iad«Q naród wi^- 
*i) nic o«iłowa{ oeulne dzieje piśmiennictwa wyfoiy^ 
co Niemiecki: .fezeli nie dopinał awógu, miał coi na 
oku, co od bibliograf;! oddzielił, co wyiazym, co od 
bibliografii lepszym ai^ być wydawało. Alei j« wam 
■Doje kaifgi bibliograficzne, nie potrzebnie to gadaro« 
o czym wy wiecie, a mianowicie, ie loŁwobyJcie li- 
czny dot^u wymieniony katalog pomnoiyły i rozcią- 
gnęły. Wreaxcie wpadłem w tym gadulalwie mojim 
w dzieła więcćj ogółu azukaj^re, czysto kompendjami 
bodące, wynyjcie tysiące katalogów, Łyniące notitiów, 
tysiące bibliografii, tysiące literalur, indexów, rege- 
atrów, dla kaźdćj naukJ, dla kaid6j wiadomości, dla 
kaidej biblioteki, kiięgarni, licytacji, lolerji, dla ka- 
idego w rzeczywistości lub w imaginacji exystującego 
zbioru kaiąźfik, nacyto^yaIy. Są to wszystko wa*ze aio- 
■try, kuzyuki, jasl to liczna familia, zktórą aią zna- 
cie, która podziela miedzy aobą, saUty, cnoty, wady 
i azarlatanerje bibliograliczue. 



4 

Co jest bibliografia 943 

LXVII. Onego czasu, posłyszawszy pewien An- 
glik ^ ie we Frankfurcie /.najduje się bulla złota, wziąC 
to za zlolego cielca (goid bali) i skwapliwie pośpieszył, 
nastały ląd, do Niemiec dołraiikfurŁu, aiehy oglądać 
cielca, którego niegdyś Israelici stawiali. Wzrokiem, 
słuchem, dotknięciem, uczuciem, roztargnieniem, za- 
pędem, błądzą ludzie, i uczeni popełniają soiecyzmy 
(soloiciNuu iitlerarii, bćvue litlćraii*e}; tym owym oba- 
lamuceni, zagałuszeni, wpadają w dziwne obłiąkanio i 
plotą troje niewidów. Bez końca tego przykładów! 
naszpikowane są podobnemi osobliwościami dzieła, a 
isie Vaz same tytuły uśmićsznione, lab w potworne je« 
stestwa pozamieniane zostały. Tłómaczy Francuz dzieło 
GÓlhego, GótzTon Berlichingen, i tytułuje awój prze- 
kład: Tidole de Berlichijfigen ; inny tytuł dzićła: Der 
Schalz undMinna vonBarnhelm przetoiył: le trćsoret 
la minę de Barubelm. Wzajem Niemiec, francuskie 
wyrazy: la fem me juge et partie, przełoiył: die Frau 
Ricbterin ist abgereiset. Mówiąc Śt rabo geograf o wielu 
pisarzach i o tym, co oni pisali, powiadń: Tohc 8e 
£xv&a^ *AXi^V€ic rpaaxovxec vnio tóv Boovo&ivfi^ xal 
Kakkinióac^ xal uAJm órófiara, dfiŁę EDmiukÓctc^ xal 
'II(f6dotoCy xai EiiSo^oc xaTiq>lvdQi]aaP ijfiiliif. Te wy- 
razy Xvlander, a za nim wielu uczonych, pism He- 
rodota świadomych, wykłada: Callipides Hellanicus, 
Uorodolus et£udoxu8, magis nos onerantes, Scythas 
quo8dam Halizonas supra Borysthenem, aliaque id 
genus nomina perliibuerunt, tworząc nicprzezornym 
wyrozumieniem z narodu Kallipidów, autora Kalli- 
pidesa. A tego Katlipidesa wciągnął w listę pisarzy 
1 historyków, do dzieła swojego bibliograficznego, de 
hisloricis Graecis 1V« p. 509. Gerhard Jan Yossius. 
Brzemienne są takich uchybień, przed innemi wszy- 
fltkiemi, dzieła bibliograficzne, katalogi, indexy, lit- 
teratury, regestra, bibliografie, biblioteki, ^P^^X ^''^'9 
raylą Bi(^ ustawicznie, zmyśloją co nie było. Ten za- 
gawronił się przedmiotem poszukiwanym, ów olśnąl 
widokiem wieikićj htory, a tak legną się iótwim wzro- 
kiem auctores, klór/.y słuszny gniew na nieprzezor- 
nych ich twórców obudzają. Juk Kallipides w Slra- 
bonie, tak był ze zmierszchu wieczornego w Athe- 
neuszu, Cynik Uesperios utwoi-zouy. Tak u Waltona 
arabskiego dykrjonarza autorem atoł się Kamus, z te- 



«44 



J*r£tmotPa 



go, ia piizącY ów djikcJDiiari mahometanin « nktwal 
go OceaiłCNi (Kamum). Moreri csytaj^c lytiil Stuar- 
Uiwejju duara., 3węov fiaaiitmy , powtarzał autora Dora 
iłuKyliita, Jdn Kacper EliarL pulre^c na anloniańsk^ 
perłij, (aiitoiiiana uiargoi-tla), pry.ez Gomeca Pereirę 
ogłoszoną, cieaTiyl się, źe ma przed sobą MpleorcaŁ^ 
fui:miuani erudilissimam. W katalof{u htbliot^i fi^r- 
ł>«niii, gdy zapisywano dzieło Jo. Arnd wejtand łu- 
bekochei' tjupenuleiidunt de Tero christianismo, po- 
laieaKCtoDb ^o pud W, jaku ptud aulora, ktui-y Mią 
nazywa Wejlaiid. Bibliograf de Bure, Kniemii?cKićf;o 
słowa gtdruckt (diukowaiia) zrohil autora GvdruLt.<. 
Inay, z wyrazu Vcrłnsicr (wydawra) Ferlassera. Inny 
s Aiłgielakiegu lermina, b^dź zdrów (Farę wol) Fa> 
rewelliuMa. Tiliu hy niestało, kartak obudwu lo- 
inów łych ksiq^ hibliografifznych zabrakło, ffdyby 
]irzyaxIo wyzbierać wszystkie obalam ocenia piaarzy, 
równie lycb, co piaz^, aby pisać, pisz^ co tytko si^ 
im ochapio, źe słyszeli, ze widzieli, jak Łycli co pil- 
nofcif SWOJ4, gmćiajfc innych ramoty i cliL*jj<>f wy« 
dają na świat dujrzalsze i nocne biiiliogralicziio płudy, 
wszelako uciśnione tymi błędami, które smudite bi- 
bliograficzne trudy, tak opryskały, jak opryakaoc 
sosŁały błockiem koła u bryki mujćj, po kałużach i 
jesieiiirycb hezdruiach, wśrud flagi i dnia chmarami 
przymroczoiićgu biegąre. Niemu rady, ni« ma spo- 
sobu; jeśli i-hcenit odbyć bibliograliuzn« drogi, mu- 
sie;/. «e wszjsCkieiiii przebyć, pourywane groble, pci- 
krzvwi'>iie inosLy. ws/ysLkie wyboi 




Co jesi bibliografia ^45 

winus z tego, ze biblia drukiem typis Wiltnersdorfi 
driikowutią była, Kopewnia czylelników o bil>lii sta. 
raiiitm Wilmerfidurfa wydanej. Rdterrtiuod w swyru 
dykcjonarzu z romansu Willielma s Orleanu pisanego 
pr/ez Kndulfa MonlforŁ, zrobił pi.Hnrza. Wilhelma Or- 
leańskiego; w bibliotece Neapolilańskió)) Jana Anto- 
niego v<in der Linden, posądzili, źe się zowie Van« 
der, urodzony wmieście Linden. A nie jeden Fride- 
rika Sylburga w miaslo Sylburg, Friderika ojczyznę 
przeistoczyL De Bure z drukarza Konrada ilisla, Wy^ 
kul Konrada historyka; a z Licbtenstejtl^ po lactnie 
Levilapisein pi»(zącćgo aię, kompan ją dwóch druka- 
rzy na wydanie Owidjusza skojarzył, z drukarza zai 
Plutona de Benediclia, skrobi! Plalonidesa benedikty*- 
nów kffięgarza. Upakarzają te usterki bibliografów i 
ludzi. JBy waty one jowialnych konceptów- uliibioiiyni 
przedmiotem, z upodobaniem z nimi igrano , groma«« 
dzono je i w nie kroloiitnie księgi bibliograficzne stro- 
jono. Bywa tOy ie kosztem cudzym najlepsza zaba- 
wa, wszakże w tych, pizez 8cłielhorna, Liliefithalai 
Roimmanna, Yigneula, pow tarzania eh , swój swego na 
pośmiewisko wystawiał, człowiek natrząsał się z czlo* 
wieka, z siebie samćgo. Nie wyszydzajcie tego, wy, 
moje księgi bibliograficzne, powlórzne jedynie dla 
rzcstrogi, dla pousciągnienia tych, którzy błędów 
iidzkirli innym przebaczać nie umieją. Gd)b}ź je- 
azcze pogodny żart łagodził drwiny, lecz żyłka złości 
drga pod skurą bibliografów, a co gorsza, kłótli-* 
wofć, swarliwośó, zwody i zuwadiiaclwo, miesza po- 
kój ich duszy i pióra. Gorycz i zółó niemniej na- 
pawa ich trudy, rokój wam księgi bibliograficzne! bo 
ludzie biąfizą i wy z nimi, a bł()dzą przez nieostro- 
2iioś<^., przez nieDaczność I obałaniucenie. Postawi! 
Iłibliolckarz dzieło o Karola Wielkiego wysłnńrach de 
tnissis dominicis, między rytuałami, mniemając, zć 
to jest o mszacli niedzielnych; Coronell! w swojej bibL 
universale, zapewnia, że bibiiotheca Allilia, fiSi aperta 
da Eumerie ambasciadore Romano in Pergamo. Wielu 
bibliografów Niemieckich śmiało twierdzi, że pierwo- 
tnych druków kodexa znajdują się drukowane na we- 
li nowym papierze, a nie umitjąc rozróżnić francu- 
skiego yelin (pargaminu) od papier velio, dopuszczają 
się obrażającego anachronizmu , gdy papier welinowyi 



i 



946 



PrM0motva 



laledffia od lat nteco wiccńj jak 4o, zjawił aię. Wy- 
dal PiuU' de Natulibus catalogits V«u«toruin senato- 
rum et {jeiitonim eomnif i Ugo AiiŁooi W«i'iam o- 
glaiEsł d^ieto: Peiri da Natalihua historia sanclorumf 
z lego teź efemerydy Wloakie prsjluc)ty{y dzieło Fiu - 
tra de Nalolihus calalogua aanctorun) YeiioLor. et gestor. 
«ar. Bibliotekarze i IńhliografowMf katalogi, i(id«xy, 
apiay dziel, biblioteki, łitteralury, bibliografie, po- 

faflajf) w podobne uchyhieuin. MialyBcie tego p)'zy- 
tddy wy k.ii^gł bibliogi-afic/.ne, f;dyticie innych ici- 
(Biy, i g<ly wBi Biroibwaiio. Nicbcśpiacxae a^ druj;i 
błbitogrułir^iie, itiakie, grxaiki«, IuIm-o aiq uoga po- 
vin^6 inuże, mogą ai^ podru/gotnć kola, pulainać 
«aiu, bo toń jest wielka i cicika przeprawa. A ua 
takie drogi 1 pnseprawy, wyicie mnio wywiodły, gdym 
wa* pisać zaczął, e inojich ogrodów, wyście muie w to 
bibliograiicaoa laiuufiiwki zaciągnęły. 

LXVIII. Mówią Francuzi, U bibliografTa jeat U 
plus Tstiti fet la plus uniTeratllc detoutes lea ronnaia- 
Mtirtis bumaiiies. Być bibltografem, zna byd rzecK^ 
Dajpi<;ktiie)Bią i u^ipunaźiiićjiDi^: CiJi bowiem calu- 
wiekuwt wjęcój salyiłakcji przenosić może, naJóono- 
jeiłie się ze wsr.yałkłcnu pracami iudakiemi; co mil- 
azego, jak tocząc swe oko w obszernym fcai^ zbio- 
rze, po szratikucli dniel, i uzeregach pisanty, odiwió- 
źuć posiadani; pr^ez siQ wiadomuścl, u autorach, o 
pr/.edmiotnch, o dobroci i wartoici. Bibliograf )ak 
olyliiNlor luli eiir^klopedy^tu, ohowiąitnny zuoć wszy- 




Co je$i bibliografia 947 

wych prsespifma perjodyczne ogłaszanych, odróżnia 
te, kŁui'e w pamięci iluzi) trwać mają; klóre z po-- 
v^odu do8k'oiia{o8ci, dobroci, z powodu wyex«kwo« 
wania, przepychu, nadzwyczajności, oftobilwości, za« 
a(uź}ly nalo, aby zo»ta!y w bibliotece pomieszczone* 
Posiadacz skarbów zeszłych wiekjiw, snadno wytyka^ 
co wieki późinćjsze do dawnych dodają, w czym $1% 
wyźszemi ukazują. WciągU) pracy swojćj, oieapie* 
vŁy w mićjsca, gdzieby roskoszy i znikome rozrywki 
znajdywać, stroni owszem od nich, roztargnienia u« 
nika, a to dla tego, aby się uspasabial być jak naj« 
więcej towarzyskim. Albowiem, zasobny w naukowe 
skarby, dla każdego przystępny, róinemi językami 
chętnie rady udziela, o dzieląca uwiadamia. Czyni 
to ustnie i na piśmie. Żyje w cii^^tym ruchu, szuka 
i utrzymuje jak najrozleglejuze zwi^^^ki z uczonemi, 
równie zkrajowemi jak zcudzoziemskkmi. Wszędzie 
znajomy. Tak Francuzi bibliografów irudy wysla- 
wioją. Lecz przy takim rozerwaniu i tak zwielora- 
czonycli przedmiotach, bibliograf staje się polybisto- 
remi encyklopedistą, który wie i umić wszystko, s 
w każdym razie, cierpliwie słuchać musi zarzutów^ 
ie wielu i*zeczy nieświadom; bibliograf bywa podobny 
do owego wszystkowiedza, którego Kotzebue na tea« 
trze wystawiał, który znal rolnictwo, bo wiedział, za 
Cincimiatus pługiem pruł ziemię; bibliograf z równą 
do każdej nauki chęcią, snuje się kolo każdej, z ró- 
wnąż pilnością, iadnej poszczegule poświęcony być 
nie może. Stracone są dla nich jego zdolności, ja« 
kieby w jednym wydziale wiadomości, pożytecznie 
nióf*I użjć. imię jego choć oznajmione żyjącym, nia 
zabłyśnie tak okazale, jak szczęśliwych twórców prawd 
w tylu naukach. Imiona Plakcjuszów, Myliuszów, 
i^ndiiToedich, Lamhecjuszów, Vogla, Morelli, obijają 
się po zaciszach bibliotecznych, tam icii uczone ka- 
talogi poszukiwano, a chociaż niekiedy od uczonych 
w pomoc wezwane, wszelako światu o naukach wie- 
dzieć chcącemu I nieprzyjemne i nieznane. Stracone 
M i^K^ ^^^ ^ godziny życia, zmarnowane trudy^ na 
drodze, w której ogrom nie dających się rozpoznać 
widoków myśl jego uciska, albo drobiazgowość i ma« 
leńkowatośc w ostateczne roztargnienie go wprowadzi* 
Jest to podróżny obłąkany wśród pustyń piasczystych. 



Kirt>d pnncz i knieji Ististych, wtrwd <tep okiem 
nittpi-zeji-zaiiych, wirud nocy na iiiepawnycli scieżkaili 
zwuJliwyrDŚwiadem uwodzony, pragnie widzieć wsicy- 
t-tkn » Ilia widzi, łłyl podi-ółny Hetery w całej dro- 
dxe anujć) stąpania kazd(?go e ołółłiia C7.tert:ch kuni 
co go ciągną, liczący obrót czlerecli kół, na klórycli 
■ iq toczy, ptiia drcowo, klure aię przed nim migań 
i gai^y-ie i liście ro goswym ■zumein <>lacxają; podru- 
iny, hcTĄc.y cpg{y i kamienie, w biidynkacli, lub żer- 
d/ia w p(olBcl) i zagrodach, kióre w oko mu wpadły, 
liczący krople deszczu, co drogę pruizeń przebytą 
p no moczyły, licząi-y te drobiiunLki, zapuiiiitłający 
tylku obruchowBU czas na dłiijfą clrug^ i na to licze- 
nie Ioii)ny. ł'alrz ua lego podróżnego, a l>fdzie» 
inial obraz pilnego i w ohowtąskii nwojini uiezinor- 
duwanfgo bibliugroln, będziesz miol obraK bibliografa, 
iiczącógo tomy, kartki, linje, a niekiedy lilei-y, a hio 
raołinjącego minut, które inu z wiatrem ulotnią: 
W prxeRir/.eni niezmiernej, nie widzi plęknycli oko- 
lic, zarliwycojących widoków, nie czuje iii-oku na- 
tury lub sztuki, nie ocenia ruzmaituBł-i priodmiotów, 
bo, go najmocniój drobne azcKcguIy zajmuje. W nicli 
zatopiony marnuje drogi czas. Nikną mu godziny i 
Jata, w żmudnym i przyaadnym, w pylo i iiDiccieth, 
po przegniłych lub zbutwiałych szpergaiacfi , szpera- 
Diu. A ckliuoić pracy w namiętności lub twordej 
pedanleryl zatopioiła, szuka okrasy i życia w lily- 
skotkacli dowcipu luh mtiićj s^.ykownych konceptach. 
£>ad2i| fi^ nn snekdolki i d^wnuśi^ią C7asu p<>śnied/< 




Co jest hibliograjla a4^ 

roskosz znalazła, nad którymi wzruszyć było ramio- 
nufui, a weslchriąć nad iiieinniej nialemi obovviązka«« 
mi prawdziwych bibliografów* Wszyscy bowiem, a 
najbieglejsi bibliograłowie są podobni do podróżnego, 
co siłije w zachwyctrniu ziidumaiiy przy wspanialej 
sobie uieznaućj kaskadzie. Wielki Ło obraz poru-> 
szoiićj natury! wydzićra się woda 8 pośród skaf, 
w różnym kierunku spotyka się i tłucze, w szybkim 
biegu ze wzi*okiera podróźnćgo pragnie Mi no wyścigi, 
eachwycic i zalopić wzrok jego w bezdenności przes 
siebie wy biluj : lecz podróżny, zapatrzył się i cały zajął 
widokiem, migających się bulek, tą bańką, która wŁy« 
siączny m poruszeniu, ustaw nie się odradza i rozpryska, 
klóra w t\.siąc%nym wymierzę potrąca się i pieni, a 
drży, samym szumem kshkady wstrząśnięta. Przera- 
żający jest łoskot szumu, lecz i na to stal się podró* 
żny głuchym, bo mniema, że słyszy owych wodnych 
purcheiów, pryskot i pękanie, mniema, że słuchem 
schwyci tej pieiii szelest, jak wzrokiem jćj migot. Tej 
wielrznej piauy, aby jej znikome bąble policzyć, aby 
ich kolory opisad, wyście ronie księgi bibliograficzne 
wyzwały, gdym was pisać zaczął, wyście mnie smycli 
sagród wten bibliograficzny odmęt pogrążyły. 

LXiX. Nie same wodniste bąble, są celem bi- 
bliograficznych* Irudów, niemnićj zajmują dzieje i hi- 
storja nauk, piśmiennictwa, rozumu iudzkićgo, kuU 
tury i postępu zdolności ludzkiej. To jest posada, na 
którćj opiórają się mikrologiczne bibliografów prace: 
io jest wielkie światło, które z wysokości przez naje- 
żone tytułami katalogi, przedzićra się do myślącej 
głowy, podobnie jak promienie słoneczne w ciemnych 
kniejach przeat gęstwinę gstęzi i liści, do poziomych, 
przy pniu drzewa porastających bedłek. Takia świa- 
tło, było rzeczywiście rozpromienione po wszyslkich 
różnoimieunych dziełach. Bibliografj^ , katalog, hi- 
storia litleraria, bibliotheca, notitia rei litlerariae, hi-* 
storia rei litterarise, conspectus reipuitlicas litteraria^, 
cathalogue raisonnee, dictionnaire, biografia, indeX| le^ 
gestr, litteralura, btblionomia, pod zmionnemi nazwi' 
skami tymże światłem tknięte, toż samo mówiły, mó- 
wiły o pisanfu, pisarzach i pismach. Struwjusz pi- 
sząc kataiogi w różnych przedmiotach, dzieli swą